tym doszło do powstania szkody, wówczas możliwe jest formułowanie odpowiedzialności za szkodę. Okoliczność ta jednakże nie może mieć wpływu na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. Odnośnie kwestii odliczenia kosztów montażu dodatkowego zbiornika paliwa w wysokości 14 500 zł, Sąd Okręgowy wyjaśnił, że konieczność uwzględnienia tego typu nakładu nie wynika ani z OWUFO, ani też z przepisów prawa. Rację należy przyznać powodowi, że niezgodnym z koncepcją umowy leasingu oraz gospodarczym przeznaczeniem pojazdu, będącego przedmiotem umowy leasingu, jest, aby to finansujący pokrywał koszty montaży dodatkowych elementów w przedmiocie umowy, które są niezbędne tylko z punktu widzenia pozwanego. Nieracjonalnym byłaby sytuacja, gdyby to leasingodawca musiał ponosić koszty związane z przedmiotem leasingu, których w żaden sposób nie akceptował i na które nie miał żadnego wpływu. Nie może też być mowy o jakimkolwiek wzbogaceniu powoda, gdyż wycena pojazdu dotyczyła pojazdu w takim stanie, jaki został przejęty, a ponadto został on zbyty za kwotę wyceny. Przy czym, powód nie musiał (jedynie mógł) wzywać pozwanego do przywrócenia rzeczy do stanu pierwotnego, gdyż stan pojazdu został uwzględniony w wycenie. Nie sposób też utożsamiać kwoty wydatku poniesionego przez pozwanego na zamontowanie dodatkowego zbiornika ze zwiększeniem wartości całego pojazdu dokładnie o taką wysokość. Sąd Okręgowy oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań stron, gdyż nie została spełniona przesłanka z art. 299 k.p.c., tj. nie zaistniała sytuacja, aby po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. W szczególności przesłuchanie stron na okoliczności związane z rozwiązaniem umowy leasingu nie miały znaczenia, jeżeli nie był kwestionowany sam fakt opóźnień w płatnościach rat leasingowych i rozwiązania umowy na tej podstawie. Bez znaczenia były, zdaniem Sądu Okręgowego, przyczyny takiego stanu, tj. wskazywane przez pozwanego załamanie rynku transportowego. Również przesłuchiwanie stron na okoliczność braku powiadomienia pozwanego o sporządzeniu wyceny i planowanej sprzedaży poleasingowej przedmiotu sprzedaży, w niniejszej sprawie było niezasadne, gdyż okoliczność ta była bezsporna, przy czym brak zawiadomienia wynikał z zaniechań pozwanego. Z kolei sposób rozliczenia umowy wyceny ze swej istoty musiał bazować na ustaleniach w oparciu o dokumenty i dostatecznie wynikał ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Zgodnie z § 1 ust. 3 OWUFO wszelkie uzgodnienia i oświadczenia stron w wykonaniu niniejszej umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. W tym świetle bezcelowe byłoby ustalanie jakichkolwiek ustnych uzgodnień między stronami, gdyż nie miałyby one żadnej mocy wiążącej. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Wysokość kosztów zastępstwa procesowego pozwanego została ustalona na podstawie § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Jednocześnie na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało zwrócić pozwanemu niewykorzystaną część zaliczki uiszczoną na poczet opinii biegłego. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wyrok w części, tj. w pkt. 1 i 3. Pozwany zarzucił: 1. naruszenie w art. 353
3 OWUFO poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia § 15 OWUFO w sposób jednoznaczny i decydujący rozstrzygają kwestię rozliczenia stron po rozwiązaniu umowy leasingu, a pozwany nie ma prawa do kwestionowania wartości przedmiotu leasingu przyjętej do rozliczenia przez powoda, jeżeli nie skorzysta z procedury wskazania potencjalnego nabywcy - w sytuacji, gdy prawidłowe zinterpretowanie zapisów umowy przy uwzględnieniu zgodnego zamiaru stron i celu umowy uzasadnia przyjęcie, że skorzystanie przez pozwanego z procedury przewidzianej w § 15 OWUFO było jego uprawnieniem, a nie obowiązkiem warunkującym prawo do kwestionowania wartości przedmiotu leasingu w toku procesu, przy czym z treści § 15 OWUFO nie wynika zrzeczenie się pozwanego z kwestionowania wartości przedmiotu leasingu przyjętej do rozliczenia umowy, ani też wygaśnięcie tego prawa w przypadku, gdy pozwany nie skorzysta lub nie będzie mógł skorzystać z uprawnienia do wskazania potencjalnego nabywcy przedmiotu leasingu za cenę wskazaną przez powoda, 2. naruszenie art. 353
3 OWUFO poprzez błędne przyjęcie, że zgodnym zamiarem stron i celem umowy było ustalenie, że wartość szacunkowa pojazdu zdefiniowana w treści § 15 ust. 3 OWUFO jako „cena zwykle płacona przez Dealera przy zakupie pojazdów celem ich dalszej odsprzedaży” to wartość „wymuszona” określona w treści opinii M. W. z (...) Sp. z o.o. sporządzającego wycenę przedmiotu leasingu z dnia 18 listopada 2008 r. na zlecenie powoda - w sytuacji, gdy brak jest zarówno ustawowego, jak i umownego uzgodnienia przez strony tożsamości tych pojęć, a uzasadnienie dla równoważnego ich traktowania i interpretowania nie wynika również z żadnego innego dowodu zgromadzonego w sprawie, 3. naruszenie art. 481 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c.
1 pkt. 3) OWUFO poprzez błędne przyjęcie, że stosownie do zgodnego zamiaru stron i celu umowy koszty finansowe, o których mowa w § 15 ust. 1 pkt. 3) OWUFO stanowią odsetki w związku z opóźnieniem w zapłacie rat leasingowych - w sytuacji, gdy prawo powoda do żądania takich odsetek przewiduje treść § 15 ust. 1 pkt. 2) OWUFO, natomiast koszty finansowe opisane w pkt. 3) stanowią karę umowną naliczaną od zobowiązania pieniężnego, a zatem co do zasady zastrzeżenie takiej kary umownej jest nieważne,
3 OWUFO. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut ten uznać należy za zasadny. Przede wszystkim zgodzić się należy z pozwanym, iż brak jest podstaw do przyjęcia, iż postanowienia OWUFO, regulujące kwestie rozliczenia stron po rozwiązaniu umowy leasingu, zostały ukształtowane li tylko w celu ochrony interesów powoda, jako leasingodawcy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie jest też uprawnionym stwierdzenie Sądu Okręgowego, iż pozwany utracił prawo kwestionowania ustalonej przez powoda wartości szacunkowej pojazdu z uwagi na to, iż nie skorzystał z prawa żądania informacji o wartości szacunkowej pojazdu w terminie 7 dni od dnia zwrotu pojazdu i następnie nie skorzystał z procedury wskazania potencjalnego nabywcy pojazdu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego z brzmienia OWUFO w żadnej mierze nie wynika utrata prawa kwestionowania wartości szacunkowej pojazdu, a prawo domagania się wskazania wartości szacunkowej pojazdu było raczej powiązane z uprawnieniem do wskazania potencjalnego nabywcy pojazdu i skorzystanie z tej procedury było jedynie uprawnieniem pozwanego. Stąd nie można zgodzić się ze stwierdzeniem Sądu Okręgowego, iż zgłoszenie wniosku o wskazanie wartości szacunkowej pojazdu i to w terminie 7 dni od zwrotu pojazdu, kiedy to wartość szacunkowa pojazdu nie była jeszcze znana, warunkowało prawo do kwestionowania wyceny dokonanej przez powoda przyjętej w sporządzonym w późniejszym okresie ostatecznym rozliczeniu. Wręcz przeciwnie, z zasady lojalności kontraktowej należałoby wywieść obowiązek powoda poinformowania pozwanego o ustalonej przez biegłego wartości szacunkowej pojazdu, skoro miała ona znaczenie dla ostatecznych rozliczeń stron. Pozwany w swej apelacji podniósł również zarzut naruszenie art. 353
3 OWUFO wskazując na błędne przyjęcie, że zgodnym zamiarem stron i celem umowy było ustalenie, że wartość szacunkowa pojazdu zdefiniowana w treści § 15 ust. 3 OWUFO jako „cena zwykle płacona przez dealera przy zakupie pojazdów celem ich dalszej odsprzedaży” to wartość „wymuszona” określona w treści opinii M. W. z (...) Sp. z o.o. sporządzającego wycenę przedmiotu leasingu na zlecenie powoda. Również temu zarzutowi nie sposób odmówić racji. Wskazać przede wszystkim należy, iż strony zawarły co prawda w umowie definicję wartości szacunkowej pojazdu, przyjmując, iż będzie to cena pojazdu płacona zwykle przez dealera przy zakupie pojazdów używanych celem dalszej ich odsprzedaży, czyli odwołały się do pewnego zwyczaju, czy ceny, którą dealer byłby skłonny w określonych uwarunkowaniach gospodarczych towarzyszących transakcji zapłacić, kupując od strony powodowej pojazd zwrócony przez pozwaną półkę celem jego dalszej odsprzedaży, ale zarazem nie wskazały, wedle jakich kryteriów cena ta miałaby być ustalana. Sąd Okręgowy przyjął, iż cena pojazdu płacona zwykle przez dealera przy zakupie pojazdów używanych celem ich dalszej odsprzedaży nie jest równa wartości rynkowej tego pojazdu. To arbitralne stanowisko Sądu Okręgowego słusznie zanegował pozwany. Jeśli bowiem w istocie istnieją w tym zakresie jakiekolwiek zwyczaje, wskazujące na to, iż dealerzy znajdują zbywców samochodów używanych po cenach innych niż rynkowe, to ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na powodzie, a nie pozwanym. Powód żadnych dowodów w tym zakresie nie zgłosił. Co więcej, również w opinii sporządzonej na zlecenie powoda w trybie przewidzianym w OWUFO mowa jest właśnie o wartości rynkowej pojazdu. Opinia sporządzona na zlecenie pozwanego wskazuje co prawda na wartość wymuszoną, ale nie zawiera ona żadnego wyjaśnienia, wedle jakich konkretnie kryteriów ta cena została ustalona, i co więcej, brak jest podstaw do przyjęcia, by była to właśnie cena, za jaką samochód ten, w obowiązujących obecnie warunkach gospodarki rynkowej, mógłby być nabyty przez niepowiązanego z powodem dealera samochodowego w celu dalszej odsprzedaży tego pojazdu. Słusznie wskazał pozwany w swej apelacji, iż poczynienie ustaleń co do cen za jakie dealerzy skupują samochody i ewentualnej relacji tych cen do cen rynkowych wymagało wiadomości specjalnych. Powód w tym zakresie nie wykazał inicjatywy dowodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że dealerzy samochodowi, jak zostało już wyżej wskazane, w obowiązujących dziś warunkach gospodarki rynkowej, nie kupują aut po cenach rynkowych. Stanowisko Sądu Okręgowego w tym zakresie nie tylko nie zostało oparte na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, ale i na faktach powszechnie znanych, czy faktach znanych Sądowi z urzędu. Zatem wywody Sądu Okręgowego, iż cena możliwa do uzyskania w przypadku nabycia przedmiotowego pojazdu przez dealera w celu jego dalszej odsprzedaży byłaby niższa od ceny rynkowej tego pojazdu, uznać należy za całkowicie dowolne. Zauważyć przy tym należy, iż jedynie wówczas, gdyby nie udało się sprzedać pojazdu po cenie rynkowej, mogłoby dojść do obniżenia wartości szacunkowej pojazdu. Z OWUFO wynika bowiem, iż obniżenie wartości szacunkowej mogło nastąpić wówczas, gdyby od wyceny do sprzedaży upłynęły 4 tygodnie. Tym niemniej, taka sytuacja nie miała miejsca, gdyż wycena dokonana przez biegłego powołanego przez powoda miała miejsce 18 listopada 2008r., a sprzedaż pojazdu nastąpiła już 26 listopada 2008 r. Nie zachodziły więc podstawy do obniżenia ceny. Reasumując, na gruncie § 15 ust. 3 OWUFO przyjąć należy, iż obowiązkiem powoda było odliczenie od wartości rozliczeniowej wartości rynkowej pojazdu. Przechodząc zatem do kwestii wartości rynkowej przedmiotowego pojazdu, wskazać należy, iż w celu ustalenia wartości rynkowej pojazdu w toku postępowania pierwszoinstancyjnego przeprowadzony został dowód z opinii biegłego. W sporządzonej przez biegłego sądowego E. G. opinii wartość rynkowa pojazdu ustalona została na kwotę 237 896 zł, przy czym Sąd Okręgowy już po przeprowadzeniu tego dowodu postanowił pominąć ten dowód, bowiem uznał, iż jest to dowód sprekludowany. Pozwany w swej apelacji zakwestionował to stanowisko Sądu Okręgowego i podniósł zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 479 2 § 2 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego również ten zarzut uznać należy za zasadny. Po pierwsze, wskazać należy, iż pozwany, przedstawiając wycenę pojazdu dokonaną przez spółkę (...) Sp. z o.o., a więc ten sam podmiot, który sporządzał wycenę pojazdu na zlecenie powoda, ale wskazującą na znacznie wyższą wartość pojazdu niż ustalona w opinii sporządzonej na zlecenie powoda, skutecznie podważył rzetelność wyceny pojazdu przyjętej przez powoda w ostatecznym rozliczeniu. Pozwany zakwestionował prawidłowość ustalenia wartości szacunkowej pojazdu już w odpowiedzi na pozew, do której załączył odpis wyceny dokonanej na jego zlecenie. W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu Apelacyjnego, zasadnym było wyjaśnienie tych rozbieżności poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że twierdzenia zgłaszane dopiero w toku postępowania, ale stanowiące rozwinięcie i sprecyzowanie twierdzeń przedstawionych w pozwie i będące adekwatną reakcją na sposób obrony strony pozwanej w zasadzie nie mogą być uznane za spóźnione w rozumieniu art. 479 12 § 1 k.p.c. (por. wyrok SN z dnia 5.11.2009 roku, I CSK 158/09, niepubl.). Skoro powód nie uznał zasadności stanowiska pozwanego przedstawionego w odpowiedzi na pozew, zasadnym było zgłoszenie przez pozwanego wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w kolejnym piśmie procesowym. Wniosek dowodowy pozwanego nie był spóźniony. Jedynie na marginesie powyższych rozważań wskazać należy, iż nie jest konsekwentne działanie Sądu, który najpierw przeprowadza dowód, a następnie po ustaleniu w drodze tego dowodu okoliczności istotnej dla sprawy, postanawia ten dowód pominąć. Wartość pojazdu, jak wynika z opinii biegłego E. G. to kwota 237 896 zł, zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego, to ta właśnie wartość powinna być odliczona przez powoda od wartości rozliczeniowej. Pozwany w swej apelacji podniósł również zarzut naruszenia art. 481 k.c. w związku z art. 65 § 2 k.c.
1 pkt. 3 OWUFO poprzez błędne przyjęcie, że stosownie do zgodnego zamiaru stron i celu umowy koszty finansowe, o których mowa w § 15 ust. 1 pkt. 3 OWUFO stanowią odsetki w związku z opóźnieniem w zapłacie rat leasingowych - w sytuacji, gdy prawo powoda do żądania takich odsetek przewiduje treść § 15 ust. 1 pkt. 2 OWUFO, natomiast koszty finansowe opisane w pkt. 3 stanowią karę umowną naliczaną od zobowiązania pieniężnego, a zatem co do zasady zastrzeżenie takiej kary umownej jest nieważne. Również ten zarzut apelacji pozwanego uznać należy za zasadny, aczkolwiek z nieco innych powodów. Otóż, pozwany w odpowiedzi na pozew wskazał, że nie jest wiadomym co obejmuje kwota 10 887,83 zł ujęta w rozliczeniu ostatecznym jako koszty finansowe. W odpowiedzi na ten zarzut pozwanego, powód wskazał, że należność ta obejmuje naliczone do dnia rozliczenia koszty finansowe, czyli odsetki. Nie wskazał jednak od jakich kwot te odsetki zostały naliczone, za jaki okres i w jakiej konkretnie wysokości. Pozwany w toku całego postępowania podtrzymywał swój zarzut niewyjaśnienia co składa się na koszty finansowe, lecz powód nie udzielił w tym zakresie żadnych dalszych wyjaśnień. Sąd Okręgowy w oparciu o te nader lakoniczne wyjaśnienia powoda przyjął, że podstawa naliczenia tych kosztów finansowych jest jasna. Stanowisko Sądu Okręgowego nie może być zaakceptowane. Otóż, jeśli powód, dokonując rozliczenia ostatecznego, przyjmuje, że na pozwanym ciąży obowiązek zapłaty określonych kosztów finansowych, to wobec podniesienia przez stronę przeciwną zastrzeżeń co do tego, jakie konkretnie pozycje te koszty obejmują, obowiązkiem powoda było przedstawienie pełnego rozliczenia tych kosztów, tak, aby nie tylko Sąd, ale i pozwany mógł odnieść się do tej pozycji rozliczenia ostatecznego. Samo wskazanie podstawy naliczenia, w tym przypadku art. 481 k.c., nie pozwala na jakąkolwiek weryfikację tej pozycji. Również załączone do pisma procesowego powoda z dnia 27 listopada 2008 r. zestawienie nie pozwala na jakąkolwiek weryfikację naliczenia kosztów finansowych. Na marginesie wskazać należy, iż samo przywołanie art. 481 k.c. jako postawy obciążenia pozwanego kosztami finansowymi nie daje odpowiedzi, czy chodzi o odsetki ustawowe, umowne (art. 481 § 1 i 2 k.c.) czy obowiązek odszkodowawczy (art. 481 § 3 k.c.). Nie tylko pozwany, ale i Sąd Okręgowy, nie mając w tym zakresie jakichkolwiek danych, nie mógł dokonać weryfikacji dokonanych przez powoda naliczeń. Mając powyższe na uwadze, uznać należy, iż powód, na którym w świetle art. 6 k.c. spoczywał ciężar dowodu, nie wykazał istnienia zobowiązania pozwanego w tym zakresie, zatem pozycja kosztów finansowych nie może być brana pod uwagę przy weryfikacji rozliczenia ostatecznego. Powód w przedstawionym pozwanemu rozliczeniu przyjął, iż suma przypadających mu wierzytelności to łącznie kwota 286 959,46 zł. Na kwotę tę składa się suma rat przypadających po wypowiedzeniu – czyli kwota 275 691,63 zł, koszty opinii biegłego w kwocie 380 zł i 10 887,83 zł jako koszty finansowe. Pomijając z przyczyn wyżej wskazanych kwotę 10 887,83 zł kosztów finansowych, uznać należy, iż suma wierzytelności obciążających pozwanego to kwota 276 071,63 zł. Od tej kwoty odliczeniu podlegała wartość szacunkowa pojazdu, czyli kwota 237 896 zł oraz suma składek ubezpieczeniowych w łącznej kwocie 19 881 zł, która to należność nie została skutecznie zakwestionowana przez pozwanego. Oznacza to, że ostateczne rozliczenie zamyka się kwotą 18 294,63 zł. Sąd Okręgowy zaskarżonym wyrokiem zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 119.978,46 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 1 listopada 2009 r. do dnia zapłaty. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części w ten sposób, że oddalił powództwo co do kwoty 101 683,83 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 1 listopada 2009 r. Kwota ta stanowi różnicę pomiędzy zasądzoną zaskarżonym wyrokiem kwotą 119.978,46 zł, a ostatecznie należną powodowi kwotą 18 294,63 zł. Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczenia głównego była konieczność zmiany rozstrzygnięcia co do kosztów procesu. Pozwany przegrał w 15%, powód natomiast w 85 %. Zachodziła zatem konieczność stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu. Koszty poniesione przez powoda to opłata od pozwu w kwocie 5 999 zł. Koszty poniesione przez pozwanego to wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3600 zł, opłata od pełnomocnictwa 17 zł i koszy opinii biegłego w kwocie 360 zł. Łącznie koszty procesu wyniosły 9 977 zł. Pozwany powinien ponieść 15 % z tych kosztów, czyli 1 496,40 zł, a poniósł 3977 zł, zatem powód winien zwrócić pozwanemu 2 480,60 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok również w punkcie 3 w ten sposób, że zasądził od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. kwotę 2 480,60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. W pozostałym zakresie apelacja pozwanego, jako niezasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Pozwany bowiem pomimo tego, że zaskarżył wyrok co do całości kwoty zasądzonej na rzecz powoda, nie podniósł w swej apelacji zarzutów co do pozostałych pozycji ostatecznego rozliczenia dokonanego przez powoda. Sąd Apelacyjny dokonał również na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania apelacyjnego. Koszty poniesione w postępowaniu apelacyjnym to kwota 5999 zł opłaty od apelacji i wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w kwoce 2700 zł ustalone na podstawie § 2 w związku z § 6 pkt 6 i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 z późn. zm.). Powód przegrał w 85 %, dlatego winien ponieść 85 % kosztów procesu, czyli koszty w kwocie 7 394,15 zł. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny zasądził od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. kwotę 7.394,15 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.