Sygn. akt III Pa 16/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 maja 2013r. Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Danuta Poniatowska (spr.) Sędziowie: SSO Jolanta Krzyżewska SSO Piotr Witkowski Protokolant: sekr.sądowy Marta Majewska-Wronowska po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2013r. w Suwałkach na rozprawie sprawy z powództwa B. K. przeciwko (...) Domowi Samopomocy w O. o ustalenie wypadku przy pracy na skutek apelacji powoda B. K. od wyroku Sądu Rejonowego w Ełku IV Wydziału Pracy z dnia 18 marca 2013r. sygn. akt IV P 258/11 1. zmienia zaskarżony wyrok w pkt. II i odstępuje od obciążania powódki kosztami sądowymi; 2. oddala apelację w pozostałym zakresie. UZASADNIENIE Powódka B. K. wystąpiła z powództwem przeciwko (...) Domowi Samopomocy w O. o ustalenie wypadku przy pracy i sprostowanie protokołu powypadkowego. W uzasadnieniu pozwu wskazała, że w dniu 09.03.2011r. kierowniczka placówki wezwała ją do siebie i oznajmiła, że musi dokonać zmiany na jej stanowisku pracy i awansować powódkę na stanowisko opiekuna, przy czym byłby to awans fikcyjny, gdyż nadal wykonywałaby swoje dotychczasowe obowiązki - pokojówki oraz otrzymywałaby takie samo wynagrodzenie. W dniu 11.03.2011r. około godziny 9:20 powódka otrzymała umowę, jednak odmówiła jej podpisania. Po chwili wezwano powódkę do gabinetu kierownik. W trakcie rozmowy kierownik placówki zwracała się do powódki ostrym tonem, starała się wywierać na nią nacisk, aby podpisała nową umowę. Powódka odmówiła podpisania umowy i opuściła gabinet kierownik ze łzami w oczach. Tego samego dnia około godziny 10 powódka była wezwana po raz kolejny przez kierownik i sytuacja wywierania presji powtórzyła się. Padła groźba w postaci słów: „wiesz, że kierownik może wszystko”. Powódka poczuła się tymi słowami zastraszona. Tego samego dnia około godziny 13:30, przebywając w kuchni, powódka poczuła, że nie może się ruszyć, odczuwała także bardzo silny ból głowy, niedowład prawej strony ciała i zaburzenia mowy. Na miejsce zdarzenia została wezwana karetka pogotowia, która zabrała powódkę do szpitala, gdzie stwierdzono udar móżdżka z niedowładem prawostronnym. W ocenie powódki przyczyny ustalone przez komisję wypadkową są pozorne. Nie jest prawdą, że w dniu zdarzenia była zdenerwowana tym, że spieszyła się do domu, by zrobić synowi placki ziemniaczane. Pozwany (...) Dom Samopomocy w O. nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie w całości. Potwierdził, iż na początku marca 2011r. kierownik placówki zaproponowała powódce zmianę stanowiska pracy z zachowaniem dotychczasowego wynagrodzenia, na co początkowo powódka wyraziła zgodę. W dniu 11.03.2011r. powódka jednak odmówiła podpisania stosownej dokumentacji. Pomimo zmiany decyzji powódki, ze strony kierownictwa nie było żadnych nacisków. W tym dniu kierownik przeprowadziła z powódką rozmowę w atmosferze spokoju i rzeczowej argumentacji. Powódka pomimo prośby nie uzasadniła swojej decyzji. Podczas spotkania nie wykazywała zdenerwowania, nie miała łez w oczach. Nadto strona pozwana przyznała, że w tym samym dniu ok. godz. 13:50 w czasie, kiedy powódka chciała odstawić swój kubek na suszarce, poczuła się źle, nie mogła mówić. Wezwana na miejsce karetka pogotowia przewiozła powódkę do szpitala. Powódka wystąpiła do pracodawcy o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, jednakże zdaniem pozwanego zdarzenie to nie jest wypadkiem przy pracy, gdyż powódka miła problemy zdrowotne, przeszła operacje ginekologiczną, jak też miała wylew w oku (chodziła w ciemnych okularach). Wielokrotnie też uskarżała się na ból głowy. Sama rozmowa nie była przyczyną zaistniałego zdarzenia, bowiem powódce zaproponowano zbliżone stanowisko z dotychczasowym wynagrodzeniem. Wyrokiem z dnia 18.03.2013r. Sąd Rejonowy w Ełku oddalił powództwo B. K. i nakazał pobrać od niej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1.855,36zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, w tym kwotę 1,793,36zł tytułem zwrotu kosztów opinii biegłych. Z ustaleń Sądu rejonowego w Ełku wynikało, iż powódka jest zatrudniona w (...) Domu Samopomocy w O. na podstawie umowy o pracę zawartej w dniu 04.01.2007r. początkowo na okres próbny, a od dnia 03.04.2007r. na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pokojowej. W 2010r. (...) Urząd Wojewódzki w O. Delegatura w E. przeprowadził kontrolę pozwanego pod kątem funkcjonowania (...) w O.. W wyniku tej kontroli ustalono m.in. iż jedna z pracownic - E. I. nie posiadała kwalifikacji zawodowych do zatrudnienia na stanowisku opiekuna i dlatego kierownik placówki została zobowiązana do zatrudnienia w trybie pilnym na stanowisku opiekuna osoby posiadającej wymagane kwalifikacje zawodowe. kierownik placówki podjęła działania mające na celu wykonanie czynności pokontrolnych i zdecydowała o zatrudnieniu powódki na stanowisku opiekunki. Początkowo powódka wyraziła zgodę na zmianę stanowiska pracy, jednakże w dniu 11.03.2011r., gdy przyniesiono jej umowę do podpisania, powódka odmówiła podpisania owego dokumentu. W tej sytuacji kierownik pozwanego wezwała powódkę do swojego gabinetu w dniu około godz. 10:00. W obecności swojego zastępcy poinformowała powódkę, że rzeczywiście ma prawo nie zgodzić się na taką zmianę, jednakże powinna ją wcześniej o tym poinformować. Rozmowa odbyła się w normalnym tonie, kierownik placówki nie krzyczała na powódkę, nie podnosiła głosu, a powódka nie była tą rozmową zdenerwowana, nie płakała. Kierownik poinformowała powódkę, że jej zadaniem jest prowadzenie właściwej polityki kadrowej i musi ona podejmować czynności związane z zapewnieniem pracodawcy prawidłowego toku pracy, i w tym celu musi dokonywać podziału czynności pomiędzy poszczególne stanowiska pracy. Okoliczności związana z faktycznym przebiegiem spotkania, Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o zeznania bezpośrednich świadków oraz tych, którzy w tym dniu świadczyli pracę z powódką. Nie potwierdzili oni, aby powódka po wyjściu z gabinetu kierownika pozwanego była zdenerwowana, czy zapłakana. Świadkowie nie potwierdzili też, że powódka skarżyła się, że rozmowa z kierownikiem miała charakter nieprzyjemny, a pracodawca krzyczał, czy groził powódce, że może zrobić wszystko, jako kierownik. Po zakończeniu rozmowy i wyjściu z gabinetu powódka wykonywała swoje obowiązki i ok. godz. 13:50, w czasie, kiedy chciała odstawić umyty kubek na suszarkę źle się poczuła, nie mogła się ruszyć ani nic mówić. Syn powódki zauważył, że ta nie może się poruszyć i z koleżanką z pracy, zaprowadził powódkę do jadalni i posadził na krześle. Na miejsce zdarzenia zostało wezwane pogotowie ratunkowe, które zabrało powódkę do szpitala. Wcześniej zmierzono powódce ciśnienie, na miejsce zdarzenia przybyła też kierownik pozwanego. Powódka przebywała w Centrum Medycznym ZOZ (...) w O. od 11.03.2011r. do 23.03.2011r. Następnie od 28.03.2011r. do 21.04.2011r. na pododdziale rehabilitacji neurologicznej w (...) w E.. Rozpoznano u niej udar niedokrwienny móżdżku z niedowładem prawostronnym. W dniu 24.06.2011r. został sporządzony protokół (...) w sprawie ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy i ustalono, iż powódka po śmierci ojca miała problemy ze zdrowiem. W dniu zdarzenia była podenerwowana, bowiem rano odbyła się msza święta za jej zmarłego ojca. W ocenie członków zespołu powypadkowego zaistniałe zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy, bowiem nie było to zdarzenie nagłe, powodujące uraz i spowodowane było przyczyną wewnętrzną podczas pracy. Inspektorat ZUS w E. decyzją z dnia 12.08.2011r. odmówił powódce prawa do świadczenia rehabilitacyjnego w związku z niezdolnością do pracy spowodowaną wypadkiem przy pracy, uznając, że zdarzenie z dnia 11.02.2011r. nie było wypadkiem przy pracy. Nadto orzeczenia z dnia 05.09.2012r. powódka została uznana przez (...) Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności za osobę niepełnosprawną w stopniu lekkim do dnia 31.12.2015r., przy czym ustalono, że niepełnosprawność istnieje od 2011r. Z powyższych ustaleń Sądu Rejonowego wynikało bezspornie, iż w dniu 11.03.2011r. doszło w pozwanym zakładzie pracy do zdarzenia, w związku z którym powódka doznała udaru niedokrwiennego móżdżku z niedowładem prawostronnym, a spór pomiędzy stronami dotyczy ustalenia, czy zdarzenie to uznać należy za wypadek przy pracy, czy też nie, a także ustalenie, czy udar móżdżku mógł nastąpić na skutek podwyższenia ciśnienia tętniczego spowodowanego stresem, w wyniku jednorazowego zdarzenia, które miało miejcie w tym konkretnym dniu, Sąd I instancji zasięgnął opinii biegłych lekarzy specjalistów. Pierwszą opinię wydał biegły lekarz neurolog, który stwierdził u powódki stan po przebytym udarze niedokrwiennym móżdżku i nadciśnienie tętnicze i zaopiniował, iż zdarzenie, któremu uległa, było spowodowane przyczynami wewnętrznymi, będącymi konsekwencją ówczesnego stanu zdrowia powódki, a głównie istniejącym nadciśnieniem tętniczym. Nie został natomiast wywołany nagłą przyczyną zewnętrzną, a zatem nie wypełnia definicji urazu w rozumieniu ustawy. Wskazał, iż wśród czynników ryzyka udaru mózgu nie znajduje się stres, a jego wystąpienie nie jest bezpośrednią przyczyną udaru móżdżku. Stres jednakże może wpływać na wartość ciśnienia tętniczego krwi. Drugą opinię wydała biegła lekarz sądowa z zakresu kardiologii, która wskazała, że analiza dokumentacji medycznej powódki budzi wątpliwości odnośnie jednoznacznego stwierdzenia biegłego neurologa, gdyż zapisy historii choroby nic nie mówią o nadciśnieniu tętniczym. Powódka nie potwierdziła tej okoliczności. Również leki podawane powódce nie świadczą o tym, aby chorowała ona na nadciśnienie tętnicze. Ostatecznie biegła stanęła na stanowisku, że stres, jako czynnik zewnętrzny, mógłby być bezpośrednią przyczyną powstania udaru u powódki. Z uwagi na sprzeczności zawarte w powyższych opiniach Sąd I instancji dopuścił dowód z opinii innego biegłego lekarza sądowego z zakresu neurologii., który w swojej opinii jednoznacznie uznał, że zdarzenie, któremu uległa powódka w dniu 11.03.2011r. było spowodowane czynnikami wewnętrznymi, tj. stanem zdrowia powódki m in. nadciśnieniem tętniczym. Czynniki zewnętrzne oraz okoliczności, które wystąpiły w dniu zdarzenia nie miały wpływu na zaistniałe schorzenie. Powstały u powódki udar nie miał bezpośredniego związku i nie mógł być wywołany stanem emocjonalnym powstałym w trakcie sytuacji typowej dla stosunków pracowniczych. Ostatecznie Sąd Rejonowy uwzględnił konkluzje opinii biegłych lekarzy neurologów. Stwierdził, iż zdarzenie jakiemu uległa powódka nie może zostać zakwalifikowane jako wypadek przy pracy, bowiem niespełnione zostały przesłanki, których kumulatywne wystąpienie warunkuje zastosowanie przepisów ustawy z dnia 30.10.2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Co prawda w dniu zdarzenia powódka przebywała w pracy, jednak spotkanie, które w opinii powódki miało spowodować pogorszenie jej stanu zdrowia, miało charakter wyłącznie służbowy, który nie wykraczał poza kompetencje bezpośredniego przełożonego. Ponadto samo spotkanie pracownika z przełożonym, a dotyczące kwestii formalnych zatrudnienia, może być stresujące, jednakże, zdaniem Sądu Rejonowego, nie wywołuje takiego stanu emocjonalnego, który mógłby być bezpośrednią przyczyną udaru móżdżku. Zdaniem Sądu Rejonowego, materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie nie potwierdza, aby zaistniałe zdarzenie można było uznać za wypadek przy pracy, bowiem wymagało to dodatkowo stwierdzenia jego nagłości, zewnętrznej przyczyny. Nie stwierdzono zewnętrznej przyczyny zajścia, jak też związku przyczynowego z pracą. Niewątpliwie w organizmie powódki powstał uszczerbek na zdrowiu, jednakże biorąc pod uwagę opinie biegłych neurologów, przyczyną powstania udaru móżdżku była przyczyna zewnętrzna, a konkretnie nadciśnienie tętnicze. O kosztach postępowania Sąd Rejonowy rozstrzygnął w oparciu o art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i nakazał pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa kwotę 1855,36 zł tytułem kosztów sądowych, w tym kwotę 1793,36 zł tytułem zwrotu kosztów opinii biegłych. Wskazał w tym zakresie na zasadę, że strona przegrywające sprawę winna ponieść koszty procesu, w tym wypadku jedynie koszty sądowe. Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wywiódł pełnomocnik powódki, zaskarżając go w całości, zarzucając mi: 1. sprzeczność istotnych ustaleń stanu faktycznego Sądu I instancji z treścią zebranego materiału dowodowego, mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie, poprzez niewłaściwe przyjęcie, że świadkowie nie potwierdzili, aby pracodawca w rozmowie z powódka użył stwierdzenia, że „może zrobić wszystko”; 2. naruszenie przepisów postępowania, mających wpływ na rozstrzygnięcie tj.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.