w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przepis ten wzmacnia ochronę poszkodowanego i może prowadzić do "wydłużenia" terminów przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, jeżeli do dalszego zwiększenia się szkody na osobie dochodzi w związku lub po upływie liczonych a tempore facti terminów tego przedawnienia, które, co do zasady, biegną od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art.
k.c.), albo od dnia popełnienia przestępstwa, z którego wynikła szkoda (art.
Uznał, że za termin powzięcia przez powoda wiedzy o dalszych następstwach wypadku, a tym samym o szkodzie, należy uznać dzień wystawienia zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia powoda - 2 lipca 2012r., ponieważ wcześniejsze zaświadczenie z 27 maja 2003r. wskazywało jedynie na cechy początkowe zaniku nerwu wzrokowego w jednym oku oraz obniżoną ostrość w drugim oku. Zaświadczenie z 2003r. nie wskazywało więc jeszcze na uszkodzenie narządu wzroku w takim stopniu jaki obecnie występuje u powoda. Miarkując wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy podkreślił, iż art. 445§1 k.c. wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności istotnych dla określenia rozmiaru doznanej krzywdy, takich jak: wiek poszkodowanego, stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiowa oraz inne czynniki podobnej natury. Podkreślił, iż zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę ma na celu naprawienie - przez rekompensatę pieniężną - szkody niemajątkowej, wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, lecz nie ma stanowić źródła wzbogacenia, stąd też wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w „rozsądnych granicach. Mając na uwadze te kryteria Sąd Okręgowy stwierdził, iż adekwatnym zadośćuczynieniem będzie 20.000zł, która to kwota uwzględnia krzywdę powoda, stanowi dlań odczuwalną wartość ekonomiczną, a jednocześnie nie jest wartością nadmierną. Podkreślił, iż pogorszenie jakości widzenia, które w oku prawnym równoznaczne jest z praktyczną ślepotą potęguje odczucie krzywdy u powoda, który niezależnie od tego odczuwa inne niedogodności związane z trwałym uszczerbkiem innych narządów ciała. Powód, pomimo młodego wieku, jest trwale niezdolny do pracy, ponadto z uwagi na znaczny niedowład połowiczny prawostronny jest niezdolny do samodzielnej egzystencji i wymaga pomocy ze strony innych osób. Znaczne pogorszenie narządu wzroku, które ma charakter nieodwracalny jeszcze bardziej ogranicza i będzie w przyszłości ograniczać jego samodzielną egzystencję. Niemniej, Sąd Okręgowy uznał, iż żądanie zadośćuczynienia ponad 20.000zł jest wygórowane, ponieważ po pierwsze - zaburzenie ruchów gałek ocznych z oczopląsem i podwójnym widzeniem ograniczające w znacznym stopniu percepcję wzrokową, co niewątpliwie stanowi poważne utrudnienie w czytaniu jak i w korzystaniu z komputera było już brane pod uwagę przy wydaniu wyroku w sprawie I C 1820/00, a po wtóre - pogorszenie stanu wzroku nie wynika jedynie z następstw urazu jakiego doznał w wyniku wypadku. U powoda zdiagnozowano bowiem jednocześnie w lewym oku krótkowzroczność z niezbornością krótkowzroczną, a wada ta, za wystąpienie której pozwana nie ponosi odpowiedzialności, dodatkowo potęguje poczucie choroby u powoda, a tym samym i odczuwaną krzywdę. Odsetki ustawowe za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia Sąd Okręgowy zasądził od 28 grudnia 2012 r., czyli od daty doręczenia pozwanej odpisu pozwu, jako że powód nie wykazał, by przed wniesieniem pozwu wzywał pozwaną do zapłaty zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy przyjął, iż dopiero pozew stanowił wezwanie do zapłaty i dopiero od jego doręczenia należało liczyć odsetki za opóźnienie. Sąd Okręgowy podkreślił, iż zadośćuczynienie staje się wymagalne po wezwaniu zobowiązanego przez poszkodowanego do spełnienia świadczenia (art. 455§ 1 k.c.) i od tej chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie (art. 481§ 1 k.c.). Mając na uwadze aktualną sytuację majątkową powoda, który jest trwale niezdolny do pracy i utrzymuje się z renty wypłacanej przez pozwaną, Sąd Okręgowy uznał, iż w sprawie zaistniał szczególnie uzasadniony przypadek, o którym traktuje art. 102 k.p.c. i nie obciążył powoda kosztami w części oddalającej powództwo, odstąpił też od obciążenia go kosztami sądowymi z zasądzonego roszczenia na podstawie art. 113 ust. 4 u.k.s.c. Koszty sądowe poniesione przez Skarb Państwa obejmowały opłatę od pozwu w kwocie 10.000 zł. Stosownie do art. 113 ust. 1 u.k.s.c. Sąd nakazał pobrać od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa 143,97zł z tytułu zwrotu kosztów sądowych, których powód nie miał obowiązku uiścić. Przy czym kwota ta stanowi różnicę pomiędzy należnymi kosztami sądowymi, w części co do której powództwo zostało uwzględnione (10% z 10.000,00 zł), a kwotą niewykorzystanej części zaliczki wpłaconej przez pozwaną na poczet opinii biegłych (856,03 zł). Apelację od wyroku wniosła pozwana, zaskarżając wyrok w części uwzględniającej powództwo i nakazującej pobrać od niej na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe. Wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości. Zarzuciła, iż Sąd Okręgowy, wydając zaskarżony wyrok naruszył przepisy prawa procesowego, a to art. 233 § 1 k.p.c., a nadto prawo materialne, a to art. 445 § 1 k.c. i art.
błędnie przyjmując, iż u powoda ujawniła się nowa krzywda oraz, że roszczenie z tego tytułu nie uległo przedawnieniu. Wywodziła, iż powód powziął informację o stanie swego wzroku już 27 maja 2003r. z zaświadczenia wystawionego przez lek. med. J. P., specjalistę chorób oczu, z którego wynika, iż powód był wielokrotnie hospitalizowany z powodu nawracających owrzodzeń rogówki oka prawego, a w oku lewym stwierdzono cechy początkowego zaniku nerwu wzrokowego, a nadto, że już wówczas stan oka prawego nie rokował poprawy i istniało duże prawdopodobieństwo obniżenia ostrości wzroku, a w oku lewym nie można było wykluczyć postępu zaniku pourazowego nerwu wzrokowego. Podnosiła, iż skoro powód był wielokrotnie hospitalizowany, to posiadał wiedzę, że stan jego narządu wzroku ulega pogorszeniu, znany był mu także podmiot odpowiedzialny za szkodę. Nadto podkreśliła, iż nie ujawniła się żadna nowa krzywda, której nie można było przewidzieć przy wyrokowaniu w sprawie I C 1820/00, odwołując się w tej materii do stwierdzenia u powoda już wówczas zaburzenia ruchów gałek ocznych z oczopląsem i podwójnym wiedzeniem, ograniczającym w znacznym stopniu percepcję wzrokową i okoliczności, iż powód już wówczas nie mógł czytać książek, ani gazet bo zlewały mu się litery. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie 1.730 zł z tytułu kosztów postępowania apelacyjnego. Wywodził, iż zarzuty apelacji są bezzasadne. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie były prawidłowe i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Podejmując je Sąd Okręgowy nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, w tym art. 233 §1 k.p.c., ponieważ nie przekroczył zasad swobodnej oceny dowodów, ani też nie naruszył zasad logiki i doświadczenia życiowego. Stąd też ustalenia te Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne, podzielając też w pełni ich ocenę prawną. W szczególności nie miała racji pozwana twierdząc, iż u powoda nie ujawniła się żadna nowa krzywda. Tak, jak to bowiem trafnie stwierdził Sąd Okręgowy, przy wyrokowaniu w sprawie I C 1820/00, Sąd nie przewidywał następstw urazu w postaci niedomykalności szpary powiekowej oka prawego, powodującej powtarzający się stan zapalny rogówki, jak i nie przewidywał, że u powoda wystąpi zanik nerwu wzrokowego w oku prawym, co spowodowało praktyczną ślepotę tego oka, jak i nie przewidywał obniżenia ostrości wzroku w oku lewym. Obrażenia te powodują aktualnie 65% trwały uszczerbek na zdrowiu w zakresie narządu wzroku. Z pisemnych motywów wyroku wydanego w sprawie I C 1820/00 wyraźnie wynika, iż zgodnie z wnioskami instytutu naukowego - (...) Akademii Medycznej w K., Sąd Okręgowy przyjął, iż nie przewiduje się wystąpienia jakichkolwiek późniejszych, niż już stwierdzone następstw wypadku. Wbrew tym wnioskom porównanie stanu narządu wzroku powoda z 2001r. i z 2014r. wykazuje, iż uległ on istotnemu pogorszeniu, co uprawniało powoda do wystąpienia – w oparciu o art. 445 § 1 k.c. (w zw. z art. 420 1 § 1 k.c. w brzmieniu z daty zdarzenia) - z roszczeniem o dalsze zadośćuczynienie. Roszczenie to – wbrew wywodom apelującej - nie było przedawnione. Zaświadczenie lekarskie z 2003r. stwierdzało jedynie cechy początkowe, mogącego postępować zaniku nerwu wzrokowego w oku lewym i prawdopodobieństwo obniżania ostrości wzroku w wyniku nawrotów owrzodzeń rogówki w oku prawym. Natomiast zaświadczenie datowane na 2 lipca 2012r. stwierdzało ślepotę oka prawego i znaczne upośledzenie widzenia okiem lewym z ograniczeniem pola widzenia. Pogarszanie narządu wzroku powoda było więc stanem ciągłym, postępowało na przestrzeni lat 2001/2012. Tak długo jak pogorszenie to postępowało, tak długo ujawniała się nowa krzywda. Co ważne treść zaświadczenia z 2003r. nie była wystarczająca dla ustalenia faktu wystąpienia nowej krzywdy i jej rozmiaru, jako że odwoływało się do zdarzeń przyszłych i niepewnych. Oznacza to, że do dnia wniesienia pozwu (25 października 2012r.) roszczenie o zadośćuczynienie z tego tytułu nie ulegało przedawnieniu, ponieważ pozew został wniesiony z zachowaniem trzyletniego terminu, liczonego od dnia, w którym powód dowiedział się o szkodzie (z zaświadczenia datowanego na 2 lipca 2012r.), Zatem podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art.
był bezzasadny. Stąd też Sąd Apelacyjny, jedynie na marginesie zauważa, iż w okolicznościach sprawy, zważywszy na stopień upośledzenia powoda, skutkujący ustanowieniem dlań kuratora do załatwiania spraw życia codziennego i reprezentowania powoda, uwzględnienie zarzutu przedawnienia byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, zatem także i z tej przyczyny zarzut ten nie mógłby zostać uwzględniony. Odnosząc się natomiast do wysokości przyznanego powodowi w oparciu o art. 445 § 1 k.c. dalszego zadośćuczynienia, Sąd Apelacyjny podkreśla, iż skorygowanie w toku kontroli instancyjnej przez Sąd drugiej instancji wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest jedynie wówczas, gdy stwierdza się oczywiste naruszenie przez Sąd pierwszej instancji ogólnych zasad (kryteriów) ustalania wysokości zadośćuczynienia (wyrok SN z dnia 30 października 2003 r., IV CK 151/02, Lex Polonica nr 1630441 oraz wyrok SN z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 110/03, niepublikowany). Takiego zaś naruszenia Sąd Apelacyjny w sprawie nie stwierdził. Przeciwnie, Sąd Apelacyjny w pełni podzielił konkluzję Sądu Okręgowego, że kwota 20.000 zł zasądzona na rzecz powoda z tytułu dalszego zadośćuczynienia jest odpowiednia w rozumieniu art. 445§ 1 k.c. Uwzględnia ona nie tylko wysokość nowo ujawnionego, trwałego uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał powód, ale i inne, istotne czynniki wpływające na rozmiar krzywdy, takie jak nasilenie cierpień, długotrwały i uciążliwy charakter leczenia, rodzaj leczenia, trwałość następstw zdarzenia, a także okoliczności dotyczące dotychczasowego standardu życia, konieczność korzystania z pomocy osób trzecich i ograniczenia w życiu codziennym związane z urazem oraz jego skutkami. Nadto uwzględnia wpływ samoistnej wady wzroku powoda. Zatem nie można przyjąć, iż ustalenie wysokości zadośćuczynienia zostało dokonane w sposób dowolny. Sąd Okręgowy wszechstronnie i wnikliwie rozważył zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie uchybiając ani zasadom logicznego rozumowania, ani zasadom doświadczenia życiowego i mając na względzie istotne, prawidłowe kryteria wpływające na rozmiar zasądzonego zadośćuczynienia. Z tych to też przyczyn, Sąd Apelacyjny, nie znalazł podstaw by uznać za zasadne zarzuty apelacji kwestionujące ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę rozstrzygnięcia, jak i kwestionujące ocenę prawną tych ustaleń. Konkluzje te legły u podstaw oddalenia apelacji - w oparciu o art. 385 k.p.c., jako bezzasadnej. O kosztach postępowania apelacyjnego, Sąd Apelacyjny orzekł na zasadzie odpowiedzialności za wynik sporu, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zasądzając od pozwanej na rzecz powoda 1.730 zł z tytułu zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, tj. w kwocie żądanej przez powoda, nie przekraczającej stawki minimalnej określonej w § 6 pkt. 5 w zw. z § 13 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013r., poz. 461. ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.