pozwany nie mógł zwrócić się do powoda o podwyższenie kwoty składki, składki gromadzone były na rachunkach bankowych w NBP, których oprocentowanie był niższe niż lokat a vista dla osób fizycznych. Podnosił, że ustawodawca, nowelizując w 1990 r. kodeks cywilny wykluczył możliwość waloryzacji wierzytelności wynikających z rachunków bankowych. Wskazywał, że za pełny okres umowy oprocentowanie wynosiło 700%, po dodaniu do sumy ubezpieczenia świadczenie ubezpieczeniowe wyniosłoby 4.000.000 zł i stanowiło około 75 średnich wynagrodzeń z 1988 r. Kwota brutto w pełni zwaloryzowanego świadczenia ubezpieczeniowego wynosi jego zdaniem około 273.750 zł, a skoro składka ta miała pewną wartość przez ok. 1/25 (1988/89) okresu ubezpieczenia, to i waloryzowane świadczenie powinno być podzielone przez 25. Wobec tego kwota należnego powódce świadczenia powinna wynosić około 10.950 zł. Podnosił, że zgodnie z warunkami umowy świadczenie należne powódce po denominacji wynosiłoby 400 zł, lecz zaoferowano jej kwotę czterokrotnie wyższą, co uwzględnia skutki inflacji. Żądanie obecnie przez powódkę kwoty 684 razy wyższej było zdaniem pozwanego niezgodne z nasadami słuszności i stanowi nadużycie prawa podmiotowego. Wyrokiem z dnia 23 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie w pkt 1 zasądził od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów K. K.
k.c., pozwalającego by zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były ustalone w orzeczeniu lub umowie, wskazując na dopuszczalność zmiany wysokości sumy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci na podstawie powołanego wyżej przepisu w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd pierwszej instancji podniósł, że zobowiązanie z tytułu umowy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci powstało 1 lipca 1988 r., należy więc badać zmiany siły nabywczej pieniądza występujące po tej dacie i w jego ocenie od daty zawarcia umowy do daty wypłaty świadczenia nastąpiła istotna zmiana siły nabywczej pieniądza, która została wywołana zmianami w sferze społeczno – gospodarczej kraju. Podkreślał, że strony, a zwłaszcza powód K. K.
k.c., przy czym użył jako miernik przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia netto, w odniesieniu do świadczenia ubezpieczyciela w ostatecznej wysokości określonej w umowie, tj. obejmującej zwiększanie sumy ubezpieczenia według przyjętej stopy procentowej, czyli kwoty 500.000 „starych” złotych. Sąd wskazał, że w 1988 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce uspołecznionej wynosiło 53.090 „starych” złotych , zatem świadczenie ubezpieczyciela w wysokości ostatecznie ustalonej w umowie tj. z uwzględnieniem zwiększanie się sumy ubezpieczenia według przyjętej stopy procentowej odpowiadało wówczas 75,34 przeciętnym wynagrodzeniom. W III kwartale 2013 r. przeciętne wynagrodzenie brutto wynosiło 3.651,72 zł. Kwota netto wynagrodzenia w III kwartale 2013 r. po odliczeniu składek emerytalnych, rentowych, chorobowych, zaliczki na podatek i składki na ubezpieczenie zdrowotne wynosiła 2.610,46 zł. Zwaloryzowane świadczenie ubezpieczyciela powinno zatem stanowić kwotę 193.206,42 zł (2.610,46 x 75,34). Zważył Sąd Okręgowy, iż zgodnie z art.
zamiana wysokości świadczenia pieniężnego powinna być dokonana po rozważeniu interesów stron zgodnie z zasadami współżycia społecznego, a w jego ocenie zasadne jest rozłożenie ryzyka inflacji na obie strony, z tym, że w 25 % na powoda i 75 % na pozwanego, jako stronę silniejszą ekonomicznie. Ostatecznie więc przyjął, że zwaloryzowane świadczenie należne powodom wynosi 144.904,80 zł. Orzeczenie o kosztach uzasadniano przepisem art. 100 k.p.c., ustalając, że powodowie przegrali w 42 %. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nieuiszczoną częścią opłaty sądowej odpowiadającą przegranej w 58 % obciążono pozwanego. Na podstawie art. 113 ust. 2 pkt 1 ustawy nakazano ściągnąć z zasądzonego na rzecz powodów roszczenia koszty sądowe w części, co do której powództwo nie zostało uwzględnione (42%). Apelację od tego orzeczenia co do pkt 1 w zakresie ponad kwotę 1878zł oraz co do pkt 4 wniósł pozwany, domagając się jego zmiany w zaskarżonej części i oddalenia w tym zakresie powództwa oraz zasądzenia od powodów na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Zarzucał skarżący naruszenie art.
487 § 2 kc przez jego niezastosowanie oraz naruszenie art. 808 § 3 kc w zw. z § 4 pkt 3 ogólnych warunków umów przez jego niezastosowanie i błędne zastosowanie art. 393 kc. Skarżący motywował, iż wyrok Sądu pierwszej instancji narusza zasady współżycia społecznego, bowiem zasądzone świadczenie było rażąco niewspółmierne do warunków umowy. Podnosił, że po okresie hiperinflacji składki płacone przez powoda nie przedstawiały wartości nawet symbolicznej, a od 1995r. pozwany zwolnił powoda od obowiązku ich uiszczenia. Doszło jego zdaniem do naruszenia art. 487 § 2 kc, albowiem przyznano powodom świadczenie niewspółmierne do wpłaconych składek, ponadto obciążając go w 75% skutkami inflacji przy ekwiwalentności składki przez 1/25 okresu ubezpieczenia. Apelujący nadmieniał, iż jego poprzednim prawny nie miał możliwości korzystnego inwestowania uzyskiwanych środków, lecz musiał je lokować w NBP, a waloryzacja świadczenia ze starego portfela wedle wyroku Sądu pierwszej instancji odbyłaby się kosztem klientów zawierających umowy w późniejszym terminie. Zdaniem skarżącego doszło do naruszenia art. 808 § 3 kc w zw. z § 4 pkt 3 ogólnych warunków umów i błędnego zastosowania art. 393 kc, bowiem po stronie powoda w istocie nie występowała legitymacja czynna. Był on jedynie osobą uprawnioną do żądania świadczenia jako pełnomocnik swojej córki – powódki, której świadczenie przysługiwało jako osobie trzeciej, skoro strony nie umówiły się inaczej. Ostatecznie apelujący podnosił, że doszło do naruszenia interesu pozwanego przy naruszeniu art.
kc, bowiem pozwany nie mógł osiągnąć spodziewanego interesu ekonomicznego tytułu zawartej umowy ubezpieczenia, a został w znacznym stopniu obciążony ryzykiem spadku wartości pieniądza, za który nie ponosił odpowiedzialności. Podnosił, iż został obciążony kosztami postępowania nieadekwatnie do stopnia wygranej procesu. Powodowie wnosili o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie od niego zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego była częściowo uzasadniona. W pierwszej kolejności godzi się wskazać, iż ustalenia faktyczne w zakresie istotnym dla rozpoznania sprawy zostały poczyniony przez Sąd pierwszej instancji prawidłowo, w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, a w znacznej mierze były nadto niesporne między stronami. Z tych przyczyn Sąd Odwoławczy przyjął je za własne, bez konieczności ponownego, zbędnego przytaczania. Nie sposób było jednak podzielić w całości rozważań Sądu Okręgowego. W szczególności niesłuszny okazał się być pogląd Sądu pierwszej instancji o istnieniu w niniejszej sprawie legitymacji czynnej powoda do żądania świadczenia na własną rzecz. Zważył Sąd Apelacyjny, iż powodowie konsekwentnie, po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa, domagali się zasądzenia od pozwanego świadczenia na rzecz obojga powodów solidarnie. Podkreślenia wymaga, iż w istocie zasadnie zakwalifikowano umowę łączącą powoda i pozwanego jako umowę na rzecz osoby trzeciej – powódki (art. 393 kc). Wobec tego powód uprawniony był do zgłoszenia żądania zasądzenia świadczenia z umowy, lecz jedynie na rzecz powódki, nie zaś na swoją rzecz. Wynika to jasno nie tylko z uzasadnienia orzeczenia Sądu Najwyższego, którego tezę przywołano w uzasadnieniu kwestionowanego apelacją wyroku (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 2002 r., V CKN 1069/00, OSNC 2003, 11, 149), ale i z treści powyższej normy prawnej. Bezsprzecznie więc powodowi przysługiwała legitymacja procesowa do wystąpienia z żądaniem świadczenia na rzecz uposażonej, przy braku legitymacji materialnej do żądania świadczenia na swoją rzecz. Uznał zatem Sąd Apelacyjny, iż zarzut braku legitymacji powoda do żądania zasądzenia świadczenia na jego rzecz (art. 393 § 1 kc, art. 808 § 3 kc w zw. z § 4 pkt 3 ogólnych warunków umów), podnoszony w apelacji, był słuszny. Z tej przyczyny zmieniono zaskarżony wyrok, oddalając powództwo co do powoda w całości, na zasadzie art. 386 § 1 kpc. Częściowo zasadny okazał się także być zarzut naruszenia art.
Wskazać należy, iż słusznie przyjął Sąd Okręgowy konieczność dokonania waloryzacji świadczenia z umowy ubezpieczenia łączącej strony przyjmując, że przewidziane przez strony podwyższanie nominalnej sumy ubezpieczenia o 28% rocznie nie spełniło swojej roli i nie doprowadziło do zniwelowania skutków zmian sytuacji ekonomicznej w kraju, a to wobec istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, która niewątpliwie nastąpiła. Słusznie przyjął także Sąd pierwszej instancji jako miernik waloryzacji przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto, mając na uwadze dodatkowe składniki wynagrodzenia w postaci elementów socjalnych, których następnie było brak, czego nadto skarżący nie kwestionował, podobnie jak wskaźników wynagrodzeń ustalonych niewadliwie przez ten Sąd. Zasadnie natomiast dążył pozwany do wzruszenia stosunku, w jakim Sąd Okręgowy obciążył obie strony skutkami inflacji. Uznał Sąd drugiej instancji, iż zarówno zasady współżycia społecznego, jak i dyrektywa rozważenia interesów obu stron, nie uzasadniały ustalenia tego stosunku na 75% i 25%. Do takiego wniosku winno doprowadzić rozważenie okoliczności czasokresu ekwiwalentności składki (1/25), fakt przejęcia jej płatności od 1995r. przez pozwanego, a także obiektywne okoliczności sytuacji ekonomicznej w kraju, które skutkowały niemożnością zasadnego oczekiwania ze strony powodowej świadczenia tak znacznie przekraczającego wartości uiszczanych składek. Nie bez znaczenia było także to, iż pozwany i jego poprzednik prawny nie mieli możliwości intratnego lokowania uzyskanych środków na rachunkach, by uzyskać profity z tego tytułu. Wskazać wypada, iż inflacja dotknęła obie strony umowy, a dysproporcja sytuacji powódki jako osoby fizycznej i poprzednika pozwanego oraz samego pozwanego jako podmiotów profesjonalnych nie była tak zróżnicowana jak podnosił to Sąd Okręgowy i nie mogła wpłynąć na taki rozkład ciężaru ryzyka między nimi, jak określono to w zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny przyjął, iż rozłożenie ryzyka między stronami, przy uwzględnieniu zasad współżycia społecznego oraz interesów obydwu stron, winno odzwierciedlać się w ułamku 25% i 75%, jednakże w odwróconej wobec rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji pozycji. Skoro więc zwaloryzowane świadczenie ubezpieczyciela winno wynosić 196672zł (2610,46zł x 75,34), to 25% z tej sumy, należne powódce, wynosi 49168zł (czterdzieści dziewięć tysięcy sto sześćdziesiąt osiem złotych) i tę też sumę należało zasądzić na jej rzecz od pozwanego na zasadzie art.
kc, przy zasądzeniu odsetek ustawowych od dnia wyrokowania zgodnie z żądaniem pozwu (art. 481 § 1 i 2 kc). W pozostałym zakresie natomiast żądanie powódki jako zbyt wygórowane oddalono na mocy powołanych wyżej przepisów. Z tych przyczyn zmieniono zaskarżony wyrok w powyższy sposób na mocy art. 386 § 1 kpc. Sąd Apelacyjny, mając na uwadze częściowe uwzględnienie powództwa zniósł wzajemnie koszty procesu między stronami, stosownie do regulacji art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc. Od stron, w tym od powódki z zasądzonego na jej rzecz roszczenia, nakazano pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Częstochowie nieuiszczoną opłatę od pozwu w stosunku 20% od pozwanego i 80% od powódki, mając na uwadze ostateczny wynik sporu, na zasadzie art. 113 ust.1 oraz art. 113 ust. 2 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art.108 § 1 kpc. Wyrokowi w pkt 1. co do kwoty 1878zł, objętej uznaniem powództwa, nadano rygor natychmiastowej wykonalności, na mocy art. 333 § 1 pkt 2 kpc. Apelacja pozwanego w pozostałym zakresie podlegała oddaleniu jako niezasadna. Nie sposób bowiem zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, iż powództwo winno zostać uwzględnione jedynie co do kwoty 1878zł uznanej przez pozwanego. Suma ta nie stanowiłaby bowiem adekwatnego świadczenia umownego, mając na uwadze postanowienia umowy ubezpieczenia łączącej strony, nie uwzględniałaby interesów obu stron oraz zasad współżycia społecznego, a także nie odpowiadałaby wymogom waloryzacji świadczeń w sytuacji istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza, czasokresu i charakteru tej zmiany oraz okresu adekwatności składki i pozostałych wyżej wskazanych uwarunkowań. Prowadziłaby natomiast do pokrzywdzenia uposażonej, kosztem ubezpieczyciela. Z tych przyczyn apelację pozwanego w pozostałej części oddalono w oparciu o art. 385kpc. Koszty postępowania apelacyjnego również wzajemnie zniesiono, mając na uwadze częściowe uwzględnienie apelacji pozwanego, na zasadzie art. 100 zd. 1 kpc w zw. z art. 108 § 1 kpc.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.