← Polska

I ACa 696/14

Sygn. akt I ACa 696/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Zofia Kawińska-Szwed Sędziowie :

§ 1k.k.w.

w zw. z art. 209 k.k.w. korespondencja tymczasowo aresztowanego podlega cenzurze i nadzorowi, czego dokonuje zgodnie z art. 217a § 1 k.k.w. organ, do którego dyspozycji tymczasowo aresztowany pozostaje, chyba że organ ten zarządzi inaczej. Natomiast zgodnie z art.

§ 2k.k.w.

w zw. z art. 209 k.k.w. korespondencja tymczasowo aresztowanego z obrońcą lub pełnomocnikiem będącym adwokatem lub radcą prawnym nie podlega cenzurze, nadzorowi oraz zatrzymaniu i powinna być bezzwłocznie przekazywana do adresata. Zgodnie zaś z art.

§ 3k.k.w.

przepis § 2 zdanie pierwsze stosuje się odpowiednio do korespondencji prowadzonej z organami powołanymi na podstawie ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych dotyczących ochrony praw człowieka. Zgodnie z art. 242 § 7 k.k.w. przez pojęcie cenzury korespondencji rozumie się zapoznawanie się z treścią pisma oraz usunięcie części jego tekstu lub uczynienie go nieczytelnym. Należy zatem ocenić, że korespondencja tymczasowo aresztowanego powoda z ETPCz oraz z obrońcą nie mogła podlegać cenzurze na mocy przywołanych przepisów, a tym samym, że jej dokonanie było bezprawne. Idąc jednak dalej tym tokiem rozumowania jedynie zasadnym jest wniosek, że na potrzeby wykładni pojęcia tajemnicy korespondencji w zakresie art. 23 k.c. w zw. z art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. przepisy k.k.w. stanowią ilustrację nie tylko dokonywania cenzury, a więc zapoznania się określonego organu z treścią pisma, ale także stanowią wyznacznik dla określenia bezprawności wszelkich naruszeń korespondencji chronionej, wyłączonej przez przepisy szczególne spod możliwość ingerencji oraz zapoznania się z nią przez organy wymiaru sprawiedliwości. W świetle art. 49 Konstytucji, art. 8 EKPCz oraz funkcji i znaczenia art. 23 k.c. należy podkreślić, że dla naruszenia prawa podmiotowego powoda – jego dobra osobistego w postaci tajemnicy korespondencji – nie jest konieczne, aby dowieść, że konkretny funkcjonariusz publiczny ściśle określonej jednostki wymiaru sprawiedliwości faktycznie zapoznał się z treścią jego korespondencji chronionej. Wymaganie tak wysokiego progu dowodowego spowodowałoby, że w większości spraw o podobnym charakterze niemożliwym byłoby zrealizowanie funkcji gwarancyjnej, ochronnej możliwości dochodzenia roszczeń z naruszenia tajemnicy korespondencji, co stałoby w sprzeczności z istotą prawa podstawowego (fundamentalnego w nomenklaturze prawa europejskiego) i prawa człowieka jakim jest prawo do ochrony tajemnicy korespondencji. Należy bowiem odwołać się per analogiam do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 24 września 2010 r. (sygn. IV CSK 87/10), iż naruszenie tego dobra osobistego może nastąpić przede wszystkim przez bezprawne zapoznanie się z treścią korespondencji, lecz ma miejsce także wówczas, gdy stworzono realne warunki (niebezpieczeństwo) umożliwiające, z dużym stopniem prawdopodobieństwa, zapoznanie się osób trzecich z jej treścią (podobnie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 listopada 2013 r., sygn. VI ACa 674/13). Wobec powyższego nie może budzić wątpliwości, że poprzez uszkodzenie i otwarcie korespondencji powoda z obrońcą ustanowionym w sprawie karnej doszło do zdarzenia naruszającego dobro osobiste powoda w postaci tajemnicy korespondencji, co było działaniem bezprawnym. Odnosząc się z kolei do oceny prawnej dokonanej przez Sąd Okręgowy w odniesieniu do korespondencji powoda z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu należało przyjąć, że Sąd Okręgowy dokonał poprawnej jej kwalifikacji. Naruszeniem dobra osobistego powoda było w tym przypadku polegało na trwaniu w jego świadomości uzasadnionego i usprawiedliwionego przeświadczenia, że ta przesyłka chroniona została w istocie ocenzurowana, a z jej treścią zapoznał się co najmniej prowadzący śledztwo prokurator, którego podpis widniał na kopercie. Pogląd ten jest w pełni zgodny z kryterium obiektywnym wymaganym dla stwierdzenia naruszeń dóbr osobistych, albowiem każdy uznałby, że przesyłkę tę otwarto i ocenzurowano. Nie można też pominąć, że do podobnych sytuacji odnosi się stała linia orzecznictwa ETPCz, według której istnieje domniemanie otwarcia listów oznaczonych pieczęcią „cenzurowano” (m.in. Zieliński p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 20 września 2011 r., nr skargi 3390/05; Lesiak p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 1 lutego 2011 r., nr skargi 19218/07; Miernicki p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 27 października 2009 r., nr skargi 10847/02; Bartosiński p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 13 października 2009 r., nr skargi 13637/03; Kotowski p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 29 września 2009 r., nr skargi 12772/06; Janus p. Polska, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 21 lipca 2009 r., nr skargi 8713/03). Należy wyraźnie podkreślić, że wskazana linia orzecznicza ETPCz dotyczy korespondencji skierowanej do ETPCz, której cenzura została uznana za sprzeczną z obecnym brzmieniem art. 8 § 3 k.k.w. w zw. z art. 8 § 2 k.k.w. w zw. z art. 209 k.k.w. Koniecznym jest także przyjąć, że praktyka oznaczania korespondencji osadzonych i tymczasowo aresztowanych do ETPCz jako ocenzurowanej oraz faktycznej jej cenzury stanowi praktykę rozpowszechnioną, o czym niezbicie świadczy mnogość dostępnych judykatów instytucji mającej wszak charakter pozainstancyjny i nadzwyczajny, a więc orzekającej jedynie w nielicznych sprawach. Reasumując, w ocenie Sądu Apelacyjnego rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego co do stwierdzenia faktów naruszeń dobra osobistego powoda, jak również co do bezprawności tego naruszenia było w pełni uzasadnione i właściwe. Podstawą odpowiedzialności pozwanego w niniejszej sprawie jest zatem art. 417 k.c. w zw. z art. 24 k.c., zaś roszczenie powoda oparte jest o art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Powód kontestował w tym przedmiocie rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji, w którym Sąd ten uznał, że nie jest zasadne żądanie zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę poniesioną przez powoda wskutek naruszenia jego dobra osobistego, formułując ten zarzut dwojako jako zarzut niewłaściwej oceny dowodów oraz naruszenia prawa materialnego. Stanowisko powoda w tym względzie nie zasługuje na aprobatę, a ocena Sądu Okręgowego jest w pełni zasadna. Należy stanowczo podkreślić, że zgodnie z art. 448 k.c. sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Jest to zatem uprawnienie Sądu, nie zaś obowiązek uzależniony tylko od stwierdzenia naruszenia dobra osobistego. Ingerencja w wysokość zadośćuczynienia przez Sąd odwoławczy dopuszczalna jest w zasadzie tylko w sytuacji tzw. błędu dowolności, w którym Sąd pierwszej instancji pominął istotne okoliczności rzutujące na rozmiar krzywdy, lub w sytuacji rażącej dysproporcji świadczeń poprzez rażąco wygórowane lub rażąco zaniżone zadośćuczynienie. Sąd Okręgowy nie dopuścił się jednak błędu dowolności, wziął pod uwagę okoliczności podnoszone przez stronę powodową mające wskazywać na rozmiar krzywdy. Trafnie Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na przejściowy charakter krzywdy oraz jej w istocie niewielkie natężenie. Jest ustalonym w sprawie faktem, że powód cierpiał na zaburzenia dezadaptacyjne związane z naruszeniem tajemnicy korespondencji. Rozmiar (zakres) krzywdy z tym związanej nie uzasadnia jednak konieczności kompensowania jej poprzez świadczenia pieniężne. Ma na to wpływ określona hierarchia dóbr osobistych, w którym naruszone dobro nie zajmuje najwyższego miejsca, przejściowy i odwracalny charakter odniesionej przez powoda krzywdy oraz jej określenie przy użyciu zobiektywizowanego miernika, co prowadzi do wniosku, że nie była ona znaczna. Przywrócenie równowagi psychicznej powoda naruszonej przez naruszenie dobra osobistego w pełni zrealizuje się poprzez stwierdzenie naruszenia dobra osobistego przez Skarb Państwa, poczucie satysfakcji płynące z tego faktu oraz pisemne oświadczenie złożone przez pozwanego. W tym miejscu należy także wskazać, że zarzut naruszenia art. 217 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez niedopuszczenie przez Sąd Okręgowy dowodu z opinii biegłego kardiologa jest nieuzasadniony. Okoliczność ta nie ma bezpośredniego związku z rozmiarem krzywdy powoda, schorzenie kardiologiczne istniało bowiem przed jej powstaniem. Przy tym Sąd Okręgowy oddalił wniosek dowodowy postanowieniem z dnia 14 listopada 2013 r. wyjaśniając odpowiednio podjętą decyzję. Z tych względów Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił obie apelacje jako bezzasadne, a na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zniósł między stronami koszty postępowania apelacyjnego. Obie skarżące strony uległy w zakresie swoich żądań w całości, albowiem żadna z apelacji nie została uwzględniona. Zgodnie więc z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu każda ze stron powinna być traktowana jako przegrywająca, jednak należało mieć także na uwadze, że obie strony w toku postępowania uzyskały częściowe zaspokojenie swoich żądań. Uzasadnia to powzięcie rozstrzygnięcia o pozostaniu stron przy kosztach już przez nie poniesionych, albowiem są one równe, a zasądzenie ich zwrotu byłoby bezcelowe.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.