← Polska

II Ca 853/14

Sygn. akt II Ca 853/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 grudnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Andr

§ 2k.c.

Sąd Rejonowy uwzględnił częściowo żądanie odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie świadczeń pieniężnych, przywołując przy tym przepis art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, z którego wynika, że co do zasady zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Nie zachodziły okoliczności, o których mowa w art. 14 ust. 2 cyt. ustawy. Zgodnie z art. 363 § 2 k.c., jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili, a w związku z przytoczonymi wcześniej przepisami art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych uzasadnione jest stwierdzenie, że wysokość tego świadczenia powinna być określona według cen istniejących w okresie czasu wyznaczonym przez te właśnie terminy. Sąd Rejonowy wskazał także, że powód przed procesem wzywał pozwanego do zapłaty kwoty 250 zł tytułem odszkodowania obejmującego koszty prywatnej ekspertyzy i świadczenie to powinno zostać spełnione przez pozwanego niezwłocznie (art. 455 k.c.). Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił przepisami art. 98 k.p.c. i art. 99 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c., gdyż pozwany przegrał proces prawie w całości, a skoro tak – powinien zwrócić powodowi wszystkie poniesione koszty procesu, obejmujące opłatę od pozwu w kwocie 293 zł, wynagrodzenie pełnomocnika powoda w stawce minimalnej 1.200 zł, zgodnej z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1349, ze zm.), opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i kwotę 750 zł wydatków na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Na podstawie art. 113 ust. l ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 roku, Nr 167, poz. 1398, ze zm.), Sąd Rejonowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie kwotę nieuiszczonych kosztów sądowych (części wynagrodzenia wypłaconego biegłemu z sum Skarbu Państwa). * Apelację od tego wyroku wniósł pozwany Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna w W., zaskarżając wyrok Sądu Rejonowego w części, tj. w punktach I., III. i IV. Skarżący zarzucił zaskarżonemu wyrokowi: 1. naruszenie przepisu postępowania, tj. art. 316 § l k.p.c. w zw. z art. 233 § l k.p.c., poprzez błędne ustalenie wielkości szkody na dzień zdarzenia wyrządzającego szkodę a nie na moment orzekania przez sąd, bo jakkolwiek obowiązek naprawienia szkody powstał już w chwili jej wyrządzenia, nie oznacza to, że wysokość szkody ma charakter stały – zachowanie poszkodowanego bezpośrednio przekłada się na stan jego majątku, decydując tym samym o dynamicznym jej charakterze, którą sąd określa na datę wyrokowania, 2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § l k.p.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. i art. 6 k.c. poprzez wadliwe przyjęcie, iż powód udowodnił wysokość szkody, podczas gdy jego strata nie odpowiada hipotetycznym kosztom naprawy ale z uwagi na fakt, że powód zbył uszkodzony pojazd i restytucja stała się niemożliwa, jego strata odpowiada różnicy w wartości pojazdu sprzed szkody i wartości pojazdu uszkodzonego, jaką faktycznie uzyskał w drodze sprzedaży, 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 361 § l i § 2 k.c. w zw. z art. 363 k.c., poprzez błędną subsumcję ustalonego stanu faktycznego pod obowiązująca normę prawną poprzez przyjęcie, że uszczerbek majątkowy powoda wyraża się w hipotetycznych kosztach, jakie powód mógłby wydatkować na potrzeby naprawy samochodu a nie w rzeczywistej stracie, w sytuacji gdy:

  1. a)uszczerbek majątkowy poszkodowanego sąd ustala na dzień zamknięcia rozprawy, co prowadzi do wniosku, że skoro powód zbył uszkodzony pojazd, nie istnieje przedmiot podlegający restytucji, a tym samym nie istnieje uszczerbek wyrażający się w hipotetycznych kosztach naprawy, ale uszczerbek w postaci różnicy pomiędzy stanem majątku istniejącym po zajściu zdarzenia szkodzącego a stanem poprzednim,
  2. b)z cywilistycznego punktu widzenia szkoda jest zawsze wynikiem porównania stanu majątkowego poszkodowanego sprzed i po zdarzeniu rodzącym szkodę, co w efekcie prowadzi do wniosku, że skoro powód wskutek tego zdarzenia sprzedał uszkodzony pojazd, to jego uszczerbek majątkowy został skompensowany do faktycznie uzyskanej ceny sprzedaży, a refundacji podlega wyłącznie różnica w wartości pojazdu sprzed wypadku,
  3. c)skoro szkoda może przejawiać się jedynie w postaci zwiększonych pasywów albo zmniejszonych aktywów, to w przypadku, gdy powód zbył uszkodzony pojazd, jego strata polega wyłącznie na zmniejszeniu się aktywów o kwotę brakującą do odtworzenia zbytego składnika majątku,
  4. d)powód w toku postępowania nawet nie twierdził, że zamierza przywrócić uszkodzony pojazd do stanu sprzed wypadku i wydatkować środki na wykonanie naprawy w autoryzowanym zakładzie naprawczym, bo naprawa na skutek zbycia pojazdu jest oczywiście niemożliwa, co oznacza, że przyznanie mu odszkodowania odpowiadającego kosztom potencjalnej naprawy nie prowadzi do wyrównania uszczerbku, lecz do przysporzenia majątkowego nie mającego swojej causa,
  5. e)w przypadku odpowiedzialności ubezpieczyciela obowiązek naprawienia szkody zawsze polega na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej, a nie na przywróceniu stanu poprzedniego; o tym natomiast, czy suma jest adekwatna decyduje sam poszkodowany; innymi słowy, jeżeli poszkodowany dalej jest w posiadaniu uszkodzonego pojazdu, to przy ustalaniu wysokości rekompensaty pieniężnej należy brać pod uwagę hipotetyczne nakłady, jakie przy uwzględnieniu przeciętnych cen są niezbędne, w sytuacji, gdy poszkodowany poniósł już określone wydatki celem naprawienia szkody, wysokość rekompensaty pieniężnej powinna odpowiadać wydatkom rzeczywiście poniesionym, przy uwzględnieniu cen na rynku lokalnym, a w końcu jeżeli poszkodowany zbył uszkodzony pojazd, to jego strata wyraża się wyłącznie w ubytku wartości pojazdu, jakiej nie uzyskał, z uwagi na uszkodzenia pojazdu. Pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości (w istocie – w zaskarżonej części) i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za obie instancje według norm prawem przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego jest zasadna. Sąd Rejonowy poczynił w sprawie prawidłowe ustalenia faktyczne, za wyjątkiem ustalenia, że P. G. sprzedał przedmiotowy samochód po dokonaniu jego częściowej naprawy, za cenę niższą niż w przypadku wykonania naprawy całościowej i zgodnej z przyjętą przez producenta samochodów tej marki technologią. O ile w okolicznościach sprawy za bezsporny należy uznać fakt sprzedaży przez powoda tego pojazdu, aczkolwiek nie jest znana bliższa data tej czynności prawnej, a chociażby z odpowiedzi na pozew widoczne jest, że pozwany nie wiedział o tej okoliczności przed procesem, o tyle jakiekolwiek ustalenie na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w jakim zakresie i w jaki sposób pojazd został przed zbyciem naprawiony, za jaką cenę pojazd ten został sprzedany i jaka była relacja pomiędzy tą ceną a wartością pojazdu w stanie bez uszkodzeń pochodzących z kolizji drogowej, za której skutki odpowiadał pozwany, należy uznać za dowolne i wynikające z błędnego zastosowania art. 230 k.p.c., do czego w realiach niniejszej sprawy brak było podstaw. W tym miejscu należy wskazać Sądowi Rejonowemu, że – zapewne kierując się przyjętą przez siebie koncepcją prawną – bezzasadnie zaniechał odebrania od powoda wyjaśnień pozwalających jednoznacznie określić, jakie fakty są sporne (art. 212 § 1 k.p.c.). Tym niemniej powód reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika powinien sam przedstawić wszystkie istotne okoliczności sprawy, dawać wyjaśnienia zgodne z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz powołać dowody (art. 3 k.p.c.). Tymczasem powód, na wyraźne pytanie pełnomocnika pozwanego, czy naprawił samochód wyjaśnił, że „sprzedał samochód, ale za jaką kwotę, to jest to jego prywatna sprawa” (k. 61), a zatem w istocie nie odpowiedział na pytanie, czy w jakimkolwiek zakresie dokonał naprawy pojazdu przed jego sprzedażą i zataił uzyskaną ze sprzedaży cenę. W toku procesu strona pozwana wyraźnie zaś wskazywała na znaczenie tej okoliczności dla wysokości należnego powodowi świadczenia (k. 149v). Dopiero wówczas pojawiła się też wypowiedź pełnomocnika powoda, że pojazd został częściowo naprawiony i następnie zbyty za znacznie zaniżoną z tego powodu cenę (k. 150), nie zostały jednak przedstawione na te okoliczności żadne dowody, w szczególności co do zakresu i technologii naprawy, daty sprzedaży i uzyskanej ceny, relacji pomiędzy uzyskaną ceną a wartością pojazdu w stanie bez uszkodzeń pochodzących z kolizji drogowej, za której skutki odpowiadał pozwany. W myśl art. 6 k.c. ciężar dowodu co do tych okoliczności spoczywał na powodzie (poszkodowanym) i okoliczności tych powód – jak należy wnosić świadomie – nie udowodnił w niniejszym procesie, utrzymując, że należy mu się świadczenie odpowiadające hipotetycznym kosztom naprawy odpowiadającej technologii producenta pojazdu. Nie było zatem podstaw do przyjęcia na podstawie art. 230 k.p.c., że pozwany wnoszący o oddalenie powództwa i kwestionujący przyjętą przez powoda zasadę ustalenia wysokości szkody, przyznał, że pojazd został częściowo naprawiony i następnie zbyty za znacznie zaniżoną z tego powodu cenę, przy czym nie są znane skala naprawy i skala zaniżenia ceny z racji pozostałych uszkodzeń, a zatem nie dałoby się na podstawie tak lakonicznie ustalonego faktu ustalić rzeczywistej wysokości szkody. W pozostałym, istotnym dla rozstrzygnięcia zakresie, Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje te ustalenia za własne, aczkolwiek zauważa, że ustalenie hipotetycznej wysokości kosztów naprawy nie było okolicznością istotną dla wyniku procesu. Sąd Rejonowy prawidłowo przytaczając przepisy prawa materialnego mające zastosowanie w sprawie, nieprawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego dotyczące ustalenia wysokości szkody, w szczególności art. 361 § 2 k.c. uznając, iż okoliczność, że powód zbył uszkodzony pojazd, pozostaje bez znaczenia dla określenia wysokości szkody, a co za tym idzie – dla wysokości świadczenia odszkodowawczego należnego powodowi od zakładu ubezpieczeń, który odpowiada w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub kierującego pojazdem mechanicznym. Powtórzyć należy, że w przypadku ubezpieczenia majątkowego, jakim jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, świadczenie ubezpieczyciela ogranicza się do wypłaty określonego odszkodowania w pieniądzu (art. 822 § 1 k.c. i art. 805 § 2 pkt 1 k.c.). Tym samym poszkodowany nie może żądać od ubezpieczyciela przywrócenia stanu poprzedniego, o czym mowa w art. 363 § 1 k.c., bowiem pod pojęciem tym należy rozumieć sytuację, gdy osoba odpowiedzialna za szkodę sama bądź posługując się innymi osobami przywraca stan poprzedni, np. naprawiając pojazd. Innym zagadnieniem natomiast jest to, w jaki sposób powinna w niniejszej sprawie zostać ustalona wysokość szkody powoda, a co za tym idzie wysokość należnego mu odszkodowania. Przepis art. 363 § 1 k.c. nie udziela na to wprost odpowiedzi, a przepis art. 363 § 2 k.c. wskazuje jedynie, że jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili (np. z daty naprawy pojazdu). Ustalenie wysokości szkody wymaga zatem odwołania się do art. 361 § 2 k.c., zgodnie z którym w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Przepis ten statuuje zasadę pełnego odszkodowania, które powinno w pełni rekompensować powstały uszczerbek we wszelkich dobrach poszkodowanego chronionych przez prawo. W przypadku straty, jaką poszkodowany poniósł (na tym polega uszczerbek majątkowy polegający na uszkodzeniu składnika majątku poszkodowanego, jakim jest pojazd), należy ustalić różnicę, jaką wywołało zjawisko szkody przed i po jej ujawnieniu. Innymi słowy naprawienie szkody w tym zakresie poprzez zapłatę odpowiedniego odszkodowania powinno przywrócić stan istniejący przed wypadkiem w tym znaczeniu, że poszkodowany dysponuje majątkiem o tej samej wartości, co przed wypadkiem, przy czym stan ten należy rozumieć szeroko i mieści się w nim także obowiązek naprawienia strat poniesionych np. na skutek pozbawienia poszkodowanego samej możliwości korzystania z rzeczy. Oczywistym jest, że najczęściej w przypadku dobra majątkowego o charakterze użytkowym, jakim jest pojazd mechaniczny (samochód), szkoda będzie odpowiadała kosztom naprawy, jakie poszkodowany poniesie, aby przywrócić pojazd do stanu poprzedniego, a tym samym zlikwidować istniejący uszczerbek majątkowy w jego dobrach. Sąd Okręgowy podziela przy tym ogólną regułę, że obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawiać (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 2003 roku, sygn. IV CKN 387/01, Lex nr 141410). Podzielić należy także stanowisko, że poszkodowany nie może domagać się odszkodowania odpowiadającego kosztom naprawy wówczas, jeżeli naprawa pojazdu okazałaby się niemożliwa, pociągałaby za sobą nadmierne trudności i koszty (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 2003 roku, sygn. V CKN 308/01, Lex nr 157324). Tak jest w szczególności wówczas, gdy koszty naprawy pojazdu przewyższają wartość pojazdu w stanie sprzed wypadku. Tym niemniej nie można też zapominać o tym, że ogólną zasadą w dziedzinie odszkodowań jest, że odszkodowanie nie może wynosić więcej niż uszczerbek rzeczywiście poniesiony. Jeżeli zdarzenie, które spowodowało szkodę, przynosi jednocześnie poszkodowanemu korzyść, należy wówczas tę korzyść uwzględnić przy określaniu wysokości odszkodowania, czyli skompensować szkody i korzyści. Naprawienie szkody majątkowej przez osobę odpowiedzialną za szkodę nigdy nie może też prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego, a jedynie do pełnego przywrócenia stanu jego majątku, jaki istniał przed zdarzeniem powodującym szkodę. W przypadku ubezpieczeń majątkowych tę regułę wyraża także przepis art. 824 1 § 1 k.c. stanowiąc, że o ile nie umówiono się inaczej (co nie ma miejsca w przypadku obowiązkowej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego), suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela nie może być wyższa od poniesionej szkody. Ubezpieczenie majątkowe ma na celu wyrównanie zaistniałego uszczerbku majątkowego i podobnie jak naprawienie szkody nie może prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia ubezpieczonego, gdyż byłoby to sprzeczne z istotą ubezpieczeń. W sytuacji, gdy pojazd został naprawiony, co do zasady wysokość szkody odpowiada kosztom jego naprawy. Oczywiście powód mógłby wykazać, że naprawa miała charakter prowizoryczny bądź częściowy i nie przywróciła pojazdu do stanu poprzedniego, względnie, iż naprawienie pojazdu w określony sposób lub tylko częściowo skutkowało obniżeniem się jego wartości rynkowej. Jest to sytuacja analogiczna, jak w przypadku naprawy pojazdu używanego oryginalnymi nowymi częściami i twierdzenia, że na skutek takiej naprawy wartość pojazdu wzrosła (z tym, że w tym ostatnim wypadku ciężar dowodu spoczywałby oczywiście na zakładzie ubezpieczeń). Podkreślić należy, że odszkodowanie ma co do zasady odpowiadać rzeczywistym, celowym i uzasadnionym kosztom naprawy. Należy oczywiście mieć na uwadze, że poszkodowany nie ma obowiązku wyboru jak najtańszego warsztatu naprawczego czy poszukiwania jak najtańszych części, tym niemniej nie powinien jednak również zwiększać wysokości szkody np. świadomie i bez uzasadnienia wybierając warsztat najdroższy (por. art. 362 k.c.). Oczywiście, jeżeli pojazd nie został jeszcze naprawiony, nie jest możliwe ustalenie w inny sposób kosztów naprawy jak w oparciu o szacunek tych kosztów dokonany przez rzeczoznawcę samochodowego, a w razie sporu – przez biegłego takiej specjalności. Jeżeli jednak samochód został naprawiony, należy – co do zasady – uwzględniać koszty naprawy rzeczywiście poniesione przez poszkodowanego, wykazane przez niego rachunkami, fakturami czy innymi dowodami. W sytuacji, gdy poszkodowany nie przedstawił dokumentów potwierdzających koszty naprawy, ale bezspornym jest, że je poniósł i samochód został naprawiony, należy ustalić wysokość przeciętnych kosztów naprawy pojazdu, z uwzględnieniem rzeczywistego sposobu jego naprawy (użytych części, technologii itd.). Jeżeli sposób naprawy nie przywrócił pojazdu do stanu poprzedniego, w zależności od okoliczności odszkodowanie powinno również obejmować utratę wartości pojazdu, jaka nastąpiła na skutek niepełnej naprawy bądź koszty doprowadzenia naprawy pojazdu do właściwego zakończenia. Ciężar udowodnienia tych okoliczności, co już wyżej wskazano, spoczywa na poszkodowanym. Nie negując tego, że obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą jej wyrządzenia, należy zauważyć, że przepis art. 363 § 2 k.c. nakazuje co do zasady ustalać wysokość odszkodowania według cen z daty ustalenia odszkodowania a nie z daty powstania szkody. To na datę orzekania Sąd ustala wysokość szkody i uwzględnia przy tym zdarzenia, jakie zaistniały już po powstaniu szkody, a miały wpływ na jej wysokość (por. art. 316 § 1 k.p.c.). Tym samym kwestia zbywalności wierzytelności odszkodowawczej w żaden sposób nie może determinować wysokości tej wierzytelności, gdyż odszkodowanie nie jest ustalane według cen i stanu z daty powstania szkody, czy nawet – w przypadku sporu – z daty, w jakiej powinno zostać ustalone przez zakład ubezpieczeń w postępowaniu likwidacyjnym. W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Rejonowy ustalił, że zakład ubezpieczeń dotychczas wypłacił powodowi z tytułu kosztów naprawy kwotę 4.927,66 zł. Nie zostało ustalone, a powód nie przedstawił na te okoliczności dowodów, czy koszty dokonanej przez niego naprawy pojazdu (nawet jeśli tylko częściowej) przewyższały tę kwotę. Następnie powód sprzedał pojazd, a zatem jego szkoda nie może odpowiadać już dalszym kosztom naprawy tego pojazdu (pozostałej do dokonania), gdyż uszczerbek w jego dobrach majątkowych odpowiada wyłącznie różnicy pomiędzy wartością pojazdu, jaką miałby on w stanie nieuszkodzonym w tej kolizji drogowej a uzyskaną ceną, z uwzględnieniem ewentualnie dotychczas poniesionych przez powoda nakładów na naprawę pojazdu. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że powód nie udowodnił, aby należało mu się odszkodowanie wyższe od dotychczas wypłaconej kwoty, a w konsekwencji zmienił wyrok Sądu Rejonowego i oddalił powództwo w tej części. Nie można też było uznać, aby koszt prywatnej ekspertyzy wywołanej przez powoda pozostawał w adekwatnym związku przyczynowym z niezachowaniem przez pozwanego należytej staranności w procesie likwidacji szkody, gdyż nie zostało wykazane, że wysokość szkody była inna od ustalonej w postępowaniu likwidacyjnym, a sama ekspertyza (podobnie jak opinia biegłego) miała charakter hipotetycznego szacunku oderwanego od sytuacji, jaka miała – według powoda – wystąpić w sprawie niniejszej (częściowa naprawa i zbycie pojazdu). Wobec oddalenia powództwa w całości to powód jest stroną przegrywającą proces i na podstawie art. 98 §

§ 3k.p.c.

należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu przed Sądem pierwszej instancji obejmujących: wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego – adwokata w stawce minimalnej 1.200 zł, wydaną zaliczkę na wydatki postępowania w kwocie 160 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało obciążyć powoda nieuiszczonymi kosztami sądowymi. Apelacja pozwanego została uwzględniona w całości, toteż na podstawie art. 98 §

§ 3k.p.c.

w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. należało zasądzić od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów postępowania odwoławczego obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego – adwokata w stawce minimalnej w postępowaniu drugoinstancyjnym (600 zł) oraz opłatę od apelacji (293 zł). Z tych względów na podstawie art. art. 385 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.