oraz wskazał m. in., że przepis art. 446 § 4 k.c. nie znajduje zastosowania w sprawie, bowiem wszedł on w życie z dniem 3 sierpnia 2008 r., natomiast poszkodowany zmarł w dniu 16 kwietnia 2008 r. W toku rozprawy przed tutejszym Sądem Okręgowym każda ze stron podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w przedmiotowym sporze, z tym, że powodowie wskazali jako podstawę prawną roszczeń - art. 448 k.c. w zw. z art. 24 §1 k.c. Pismem z dnia 13 stycznia 2014 r. pozwany wniósł o zawiadomienie o toczącym się procesie i wezwanie do wzięcia w nim udziału ubezpieczyciela pozwanego W. W., tj. (...) S.A. w P.. Na rozprawie w dniu 13 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy wydał postanowienie na podstawie art. 84 § 2 k.p.c., na mocy którego nakazał doręczyć (...) S.A. w P. Pionowi Klienta Korporacyjnego – Zespołowi (...) w T. odpis pisma procesowego pozwanego z dnia 13 stycznia 2014 r. wraz z załącznikami. Zawiadomiona o toczącym się postępowaniu (...) S.A. w P. nie przystąpiła do udziału w niniejszej sprawie jako interwenient uboczny, nie zajmując stanowiska w sprawie. Sąd Okręgowy w Toruniu - IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 18 lipca 2014 r. w sprawie IV P 15/13 oddalił powództwo (punkt pierwszy), odstąpił od obciążania powodów kosztami procesu strony pozwanej (punkt drugi) oraz obciążył Skarb Państwa kosztami sądowymi, których powodowie nie mieli obowiązku uiścić (punkt trzeci). Podstawę tego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia i rozważania Sądu pierwszej instancji. Powodowie D. i J. małżonkowie P. są rodzicami K. P.. Pozwany W. W. jest przedsiębiorcą występującym od grudnia 1988 r. począwszy w obrocie gospodarczym - jako osoba fizyczna pod nazwą: W. W. - Zakłady Produkcji (...) w B.. Jako przedsiębiorca pozwany zajmuje się produkcją kakao, czekolady i wyrobów cukierniczych. W. W. powierzył prowadzenie bieżących zagadnień z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy w swoim przedsiębiorstwie – (...), występującemu w obrocie gospodarczym jako(...)w T.. S. T. opracował dla pozwanego „Instrukcje bezpiecznej obsługi maszyn i urządzeń – Linia wyrobów czekoladowych”. Postanowienie rozdziału III („Zasady i sposoby bezpiecznego wykonywania pracy”) punktu 6 lit. „j” wymienionej wyżej instrukcji stanowiło: „Pracownicy przygotowujący kremy zobowiązani są do: przestrzegania zakazu operowania rękoma w strefie niebezpiecznej, tj. w bezpośredniej bliskości elementów wirujących co grozi pochwyceniem bądź uderzeniem przez będące w ruch[u] części maszyn”. K. P. był zatrudniony w ramach stosunku pracy (na podstawie umowy o pracę na okres próbny) u pozwanego, na stanowisku robotnika pomocniczego w przemyśle spożywczym od dnia 1 lutego 2008 r. począwszy. Była to pierwsza praca syna powodów po skończeniu szkoły średniej (wcześniej odbył jedynie praktykę w Przedszkolu nr (...) w B. oraz pracował w gospodarstwie rolnym). W dniu 16 kwietnia 2008 r., około godziny 5.10, K. P. – wykonując pracę na rzecz W. W. - uległ śmiertelnemu wypadkowi przy pracy. Do wypadku doszło, gdy K. P. – wykonując czynność ręcznego opróżniania zbiornika mieszarki masy używanej do nadziewania wyrobów cukierniczych (kremu) - został wciągnięty przez poruszające się mieszadło do wnętrza mieszalnika tej masy. W wyniku tego zdarzenia K. P. doznał licznych obrażeń ciała, takich jak lewostronne rozerwania żeber i przestrzeni międzyżebrowych z uszkodzeniem opłucnej i płuca lewego, wypełnienie płynną treścią krwistą lewej jamy opłucnowej i (w śladowych ilościach) prawej jamy opłucnowej, złamanie lewej kości łopatkowej, obustronne wylewy krwawe w mięśniach skroniowych, cechy obrzęku mózgu, lewostronne złamanie kości żuchwy, obustronne wylewy krwawe w mięśniach szyi, rana darta okolicy podżuchwowej po stronie prawej, lewej okolicy piersiowej, nadgarstka prawego oraz prawego uda, rany cięte okolicy prawego łuku żuchwy, otarcia naskórka głowy okolicy czołowej prawej, lewego łuku brwiowego, żuchwy po stronie lewej schodzące na szyję, obu kończyn górnych oraz lewej okolicy podłopatkowej i prawego pośladka, zasinienia głowy okolicy czołowej lewej i lewego łuku brwiowego, twarzy, lewej małżowiny usznej, klatki piersiowej, okolicy biodra lewego i okolicy tuż powyżej prawego dołu pachowego oraz kończyny górnej lewej, a także ślady po wkłuciach. Wskutek doznanych obrażeń ciała K. P. zmarł w wyniku niewydolności oddechowo-krążeniowej w następstwie rozległego lewostronnego urazu klatki piersiowej z rozerwaniem płuca lewego, przy czym sam zgon nastąpił w dniu wypadku około godz. 5.30 w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w B., dokąd poszkodowany został przewieziony zaraz po zdarzeniu i gdzie – mimo reanimacji - zmarł. W dacie zdarzenia poszkodowany był trzeźwy. W chwili wypadku K. P. miał na sobie własne obuwie, albowiem jako pracownik zatrudniony na okres próbny nie został wyposażony przez pozwanego pracodawcę w obuwie robocze. W chwili śmierci K. P. miał skończone 20 lat (urodził się w dniu (...)). Rodzice K. P. (powodowie) dowiedzieli się o śmierci swojego syna już w dacie zdarzenia, tj. w dniu 16 kwietnia 2008 r. Tego dnia w godzinach rannych z powodami skontaktował się przedstawiciel pozwanego pracodawcy i poinformował ich o wypadku przy pracy, jakiemu uległ K. P. oraz o tym, że wyżej wymieniony został przewieziony do szpitala. Natychmiast po otrzymaniu powyższej informacji J. P. udał się rowerem do szpitala, ale gdy dotarł na miejsce, jego syn już nie żył. W związku ze śmiertelnym wypadkiem z udziałem K. P. pozwany pracodawca powołał zespół powypadkowy w składzie: A. W. (pracownik służby bhp) oraz I. W. (jako przedstawiciel załogi), który to zespół przeprowadził postępowanie, w wyniku którego sporządzony został „Protokół Nr (...) r. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy”. W protokole tym jako wyłączną przyczynę wypadku wskazano „samowolne zablokowanie przez poszkodowanego wyłącznika bezpieczeństwa odcinającego zasilanie do napędu mieszadła zbiornika. Lekceważenie poleceń przełożonych dotyczących przepisów bhp”. W dniu 25 kwietnia 2008 r. pracownicy zatrudnieni u pozwanego: M. T. i S. N. zapoznali rodzinę zmarłego (w tym obydwoje powodów) z protokołem Nr (...) r., sporządzonym przez zespół powypadkowy. Prokuratura Rejonowa T. – Wschód w T. wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie zaistniałego w dniu 16 kwietnia 2008 r. w B., na terenie Zakładów Produkcji (...) przy ul. (...), narażenia pracownika K. P. obsługującego mieszalnik masy o numerze ewidencyjnym (...) – na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w wyniku niedopełnienia ze strony pracodawcy obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nieumyślnego spowodowania jego śmierci w wyniku obrażeń ciała spowodowanych przez tę maszynę, tj. o przestępstwo z art. 220 §1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. (4 Ds. 153/09). W ramach tego samego postępowania przygotowawczego Prokuratura zajęła się również zarzutem podrobienia podpisu K. P. pod „Instrukcją bezpiecznej obsługi maszyn i urządzeń – linii wyrobów czekoladowych” w dniu 16 kwietnia 2008 r. w B., tj. zarzutem dotyczącym popełnienia czynu z art. 270 § 1 k.k. Postanowieniem z dnia 24 maja 2010 r. prokurator Prokuratury Rejonowej Toruń – Wschód w T. umorzył śledztwo w wymienionej wyżej sprawie – wobec braku znamion czynu zabronionego (w przypadku pierwszego z dwóch wymienionych wyżej zarzutów) oraz wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu (w przypadku drugiego zarzutu). Zażalenie na powyższe postanowienie złożył J. P.. Postanowieniem z dnia 14 marca 2011 r. (wydanym w sprawie II Kp 231/10) Sąd Rejonowy w Brodnicy - Wydział II Karny nie uwzględnił tego zażalenia i zaskarżone postanowienie utrzymał w mocy. Powyższe orzeczenie jest prawomocne. Ponadto Prokuratura Rejonowa T. – Wschód w T. prowadziła czynności sprawdzające (w trybie określonym przepisem art. 307 k.p.k.) wobec złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na:
- roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Odnosząc powyższy przepis do stanu faktycznego, jaki wystąpił w przedmiotowej sprawie należy stwierdzić, że powodowie dowiedzieli się o szkodzie na osobie (to znaczy – o śmierci swojego syna K. P.) oraz o osobie zobowiązanej do jej naprawienia (to jest o tym, że do zaistnienia szkody doszło wskutek wypadku przy pracy w przedsiębiorstwie należącym do pozwanego W. W.) już w dacie zdarzenia – czyli w dniu 16 kwietnia 2008 r. W tym stanie rzeczy przedawnienie roszczenia D. i J. małżonków P. o zadośćuczynienie za śmierć syna zaczęło biec już od daty wskazanej w zdaniu poprzedzającym. Jednocześnie trzeba dodać, że w przypadku tego roszczenia nie nastąpiło jakiekolwiek zdarzenie, które spowodowałoby przerwę biegu przedawnienia (w szczególności – pozwany pracodawca nie uznał roszczenia o zadośćuczynienie). Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że w dacie wniesienia pozwu w niniejszej sprawie (czyli 4 września 2013 r.) roszczenie powodów było już przedawnione z uwagi na upływ trzyletniego okresu liczonego od dnia, w którym D. i J. małżonkowie P. dowiedzieli się o szkodzie na osobie oraz o podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia. Na marginesie trzeba powiedzieć, że w niniejszej sprawie nie mógł wchodzić w grę dwudziestoletni okres przedawnienia roszczenia o zadośćuczynienie, albowiem sporne zdarzenie nie nosiło znamion występku, czy też zbrodni popełnionej przez osobę, przeciwko której skierowane było roszczenie, tzn. przez W. W.. Powyższa konstatacja znajduje potwierdzenie w fakcie prawomocnego umorzenia śledztwa, jakie Prokuratura Rejonowa T. – Wschód w T. prowadziła w sprawie 4 Ds. 153/09 (postanowienie Sądu Rejonowego w Brodnicy z dnia 14 marca 2011 r. o nieuwzględnieniu zażalenia J. P. na postanowienie o umorzeniu śledztwa o sygnaturze II Kp 231/10). Sąd Okręgowy miał świadomość, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że w razie braku prawomocnego wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym, sąd pracy samodzielnie ocenia, czy zachowanie sprawcy szkody (choćby nieustalonego imiennie) stanowiło przestępstwo (były spełnione jego znamiona przedmiotowe i podmiotowe, w tym wina sprawcy), jeżeli jest to potrzebne do oceny zasadności zarzutu przedawnienia roszczenia – art.
k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2009 r., I PK 13/09, LEX nr 513012). Należy wszakże zauważyć, że skoro prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Brodnicy (wydanym w sprawie II Kp 231/10) uznano, że zasadne było postanowienie Prokuratury Rejonowej w T. o umorzeniu śledztwa co do zarzutu popełnienia przestępstwa m. in. z art. 220 § 1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. wobec braku znamion czynu zabronionego, to sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego wynikającą z przepisu art. 2 Konstytucji RP byłoby uznanie przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, że doszło jednak do popełnienia czynu o znamionach przestępstwa. Określone zachowanie się nie może być wszak całkowicie odmiennie kwalifikowane i oceniane na potrzeby dwóch różnych postępowań sądowych, to znaczy – w ramach jednego postępowania - jako nie noszące znamion czynu zabronionego, zaś w ramach innego – jako czyn przestępny. Nie budzi wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie teza, że z przepisu art. 365 § 1 k.p.c. wynika związanie prawomocnym wyrokiem także innych sądów, innych organów państwowych i organów administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych również innych osób. Oznacza to, że prawomocne orzeczenie jest prejudykatem, czyli musi być brane pod uwagę przy rozpoznawaniu innych spraw pomiędzy tymi samymi stronami, jeżeli kwestia w nim przesądzona ma znaczenie dla rozstrzygnięcia tych spraw. Należy także pamiętać, że zgodnie z przepisem art. 366 k.p.c. wyrok prawomocny korzysta z powagi rzeczy osadzonej (tzw. res iudicata), co stanowi przeszkodę dla ponownego orzekania w tej samej sprawie między tymi samymi stronami. Tak rozumiana zasada związania prawomocnymi orzeczeniami jest niewątpliwie ważnym elementem składowym porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej; służy ona budowaniu zaufania do prawa i pewności jego oddziaływania na stosunki społeczne. Jest wyrazem koniecznej stabilności tych stosunków, gdyż prowadzi do tego, że to co zostało prawomocnie rozstrzygnięte przez sąd, nie może - poza wyjątkami przez prawo przewidzianymi - ulec zmianie. Nic dziwnego, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zasada ta została uznana za składnik gwarantowanego w Konstytucji prawa do sądu oraz wyraz zasady państwa prawnego. Także w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podkreśla się, że niewzruszalność prawomocnych orzeczeń sądowych jest gwarantem pewności prawa. Należy wobec tego uznać, że zasada mocy wiążącej prawomocnych orzeczeń sądowych, jako element wartości chronionych konstytucyjnie i w porządku międzynarodowym, wchodzi w skład podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2012 r., I CSK 416/11, LEX nr 1168731). Wynikająca z przepisu art. 365 §1 k.p.c. moc wiążąca orzeczenia merytorycznego musi być brana pod uwagę w kolejnym postępowaniu, w jakim pojawia się dana kwestia, nie podlegająca ponownemu badaniu. Związanie orzeczeniem oznacza bowiem niedopuszczalność nie tylko dokonywania ustaleń sprzecznych z nim, ale nawet przeprowadzania postępowania dowodowego w tym zakresie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 18 września 2013 r., III AUa 1747/12; LEX nr 1372283). W tym stanie rzeczy należało uznać, że Sąd Okręgowy w niniejszym postępowaniu był związany ustaleniem, że zachowanie się (nieustalonej imiennie osoby czy też osób) polegające na narażeniu K. P. obsługującego mieszalnik masy o numerze ewidencyjnym (...) w dniu 16 kwietnia 2008 r. na terenie Zakładów Produkcji (...) w B. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w wyniku niedopełnienia ze strony pracodawcy obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nieumyślnego spowodowania jego śmierci w wyniku obrażeń ciała spowodowanych przez tę maszynę – nie nosiło znamion czynu zabronionego (art. 365 § 1 k.p.c. w zw. z art. 361 k.p.c.). Wobec powyższego Sąd był zobligowany przyjąć, że w przypadku roszczenia dochodzonego przez powodów znajduje zastosowanie krótszy, trzyletni okres przedawnienia, o którym mowa w przepisie art.
k.c., albowiem czyn, z którego D. i J. małżonkowie P. dochodzili roszczenia o zadośćuczynienie, nie nosił znamion zbrodni ani występku. Wszystkie powyższe rozważania prowadzić muszą do wniosku, że w dacie wytoczenia powództwa będącego przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie roszczenie powodów objęte było już przedawnieniem. Wobec powyższego strona pozwana była uprawniona do odmowy zaspokojenia roszczenia dochodzonego w pozwie, albowiem po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.) – przy czym ta ostatnia okoliczność nie miała w niniejszej sprawie miejsca. Roszczenia przedawnionego nie można dochodzić (por. art. 292 k.p.). W ocenie Sądu I instancji uwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie stanowi przejawu nadużycia prawa podmiotowego w rozumieniu przepisu art. 8 k.p., ani też art. 5 k.c. Jak podkreśla się w judykaturze – przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności znaczenie ma charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas trwania tego opóźnienia, a także zachowanie obydwu stron stosunku zobowiązaniowego (analogiczne stanowisko w powyższej kwestii zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 października 2011 r., I PK 48/11, LEX nr 1125243 oraz Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 5 maja 2010 r., III APa 4/10, LEX nr 738018). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszego sporu należy stwierdzić, iż powodowie nie wykazali, aby w realiach przedmiotowej sprawy wystąpiła jakakolwiek długotrwała przeszkoda (np. ciężka choroba obojga powodów, siła wyższa itp.), która uniemożliwiłaby im wystąpienie przeciwko W. W. na drogę sądową - zanim nastąpi przedawnienie roszczenia. Za taką „przeszkodę” z pewnością nie może zostać uznane oczekiwanie na zakończenie sprawy karnej, albowiem sprawa dotycząca zarzutu narażenia K. P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w wyniku niedopełnienia przez pracodawcę obowiązków wynikających z przepisów regulujących bezpieczeństwo i higienę pracy oraz nieumyślnego spowodowania śmierci syna powodów zakończyła się definitywnie najpóźniej w marcu 2011 r., kiedy to Sąd Rejonowy w Brodnicy - Wydział II Karny wydał postanowienie o oddaleniu zażalenia na postanowienie prokuratury o umorzeniu postępowania przygotowawczego (sprawa II Kp 231/10). Gdyby więc nawet faktycznie oczekiwanie na zakończenie sprawy karnej było przyczyną, dla której D. i J. małżonkowie P. wstrzymywali się z wszczęciem przeciwko W. W. procesu cywilnego, to powinni byli wystąpić przeciwko pozwanemu z pozwem najpóźniej w drugiej połowie marca 2011 r. lub też na przełomie marca i kwietnia 2011 r. – czyli niezwłocznie po otrzymaniu odpisu wymienionego wyżej postanowienia Sądu Rejonowego w Brodnicy (kiedy to roszczenie o zadośćuczynienie nie było jeszcze przedawnione), a nie – czekać na to aż do początku września 2013 r. Warto zauważyć, że przynajmniej przez pewien czas w okresie przed upływem okresu przedawnienia roszczenia powodowie byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego będącego adwokatem w związku z czym nie sposób jest uznać, aby D. i J. małżonkowie P. nie posiadali wiedzy na temat długości okresu przedawnienia roszczenia, z którym zamierzali wystąpić przeciwko pracodawcy, który zatrudniał ich syna. Należy podkreślić, że W. W. nie utrudniał, ani tym bardziej nie uniemożliwiał rodzicom zmarłego K. P. wcześniejszego wystąpienia z pozwem o zadośćuczynienie za krzywdę. Ponadto nie można zapominać, że D. i J. małżonkowie P. w znacznym stopniu (o przeszło dwa lata) przekroczyli dopuszczalny, 3-letni termin dochodzenia roszczeń, wynikający z przepisu art. 442
k.c. Nie można bowiem zapominać, iż Sąd Okręgowy (o czym także była już wyżej mowa) był związany prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Brodnicy z dnia 14 marca 2011 r. (sygn. akt II Kp 231/10) oddalającym zażalenie J. P. na postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie 4 Ds. 153/09. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy był zobligowany do przyjęcia krótszego, 3-letniego terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynikającej z czynu niedozwolonego, o jakim mowa w przepisie art.
Skoro zaś powodowie dowiedzieli się o szkodzie oraz o osobie zobowiązanej (w ich mniemaniu) do jej naprawienia w dniu 16 kwietnia 2008 r., to znaczy że roszczenie dochodzone w pozwie przedawniło się po upływie 3 lat – czyli w dniu 16 kwietnia 2011 r. Pozew w niniejszej sprawie został wniesiony w dniu 4 września 2013 r. – czyli już po upływie okresu przedawnienia. Strona pozwana podniosła zarzut przedawnienia roszczeń - w odpowiedzi na pozew, zaś Sąd uznał, że skorzystanie z tego zarzutu nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i jako takie nie stanowi nadużycia prawa podmiotowego. W tym stanie rzeczy powództwo D. i J. P. podlegało oddaleniu – jako przedawnione (art.
Jednocześnie Sąd Okręgowy nie obciążył powodów kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną z uwagi na zasadę słuszności (art. 102 k.p.c.). Zwalniając ich z obowiązku poniesienia kosztów Sąd miał na względzie charakter roszczeń dochodzonych w pozwie oraz niełatwą sytuację materialną D. i J. małżonków P., która skutkowała zwolnieniem ich od ponoszenia kosztów sądowych w niniejszej sprawie. Również subiektywne przekonanie powodów o zasadności dochodzonych żądań oraz o tym, że pozwany pracodawca odpowiada materialnie za śmierć ich syna przemawia za zwolnieniem D. i J. małżonków P. z obowiązku poniesienia kosztów procesu strony przeciwnej (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 czerwca 1965 r., II PR 188/65, LEX nr 13881 oraz z dnia 4 listopada 1970 r., III PRN 83/70, LEX nr 14091). W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy odstąpił od obciążenia powodów kosztami procesu poniesionymi przez stronę pozwaną uznawszy, że obciążenie D. i J. małżonków P. tymi kosztami byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Ponadto Sąd Okręgowy na podstawie przepisu art. 100 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U.z 2014 r., poz. 1025 ze zm.) (stosowanego w drodze analogii), obciążył Skarb Państwa – Sąd Okręgowy w Toruniu kosztami sądowymi, których powodowie nie mieli obowiązku uiścić. Apelację od wyroku wywiedli powodowie D. i J. małżonkowie P. zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów prawa procesowego, mającego istotny wpływ na wynik postępowania: - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów, co miało wpływ na treść wydanego w sprawie wyroku i w konsekwencji doprowadziło do sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności poprzez przyjęcie, iż powodowie, już w dniu 16 kwietnia 2008 r. wiedzieli o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody, w sytuacji gdy okoliczności wskazujące, że za wypadek odpowiada pozwany jako pracodawca wynikały dla powodów, dopiero w trakcie toczących się po śmierci syna postępowań karnych prowadzonych wobec osoby pozwanego oraz przyjęcie, że z zeznań powodów co do szukania pomocy prawnej w 2008 r. wynika, że mieli oni świadomość już na tę datę, iż roszczenie należy skierować przeciwko W. W.. w sytuacji, gdy z zeznań tych wynika jedynie, że powodowie szukali pomocy prawnej w celu reprezentacji w postępowaniach mających na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za zaistnienie śmierci K. P., - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak wskazania na podstawie oceny jakich dowodów - których konkretnie fragmentów zeznań świadka M. P. oraz powodów Sąd I instancji przyjął, że dowiedzieli się oni o osobie pozwanego jako osobie obowiązanej do naprawienia szkody w rozumieniu art.
już w dniu 16 kwietnia 2008 r., które to przyjęcie stanowiło podstawę oddalenie powództwa jako dochodzonego roszczenia przedawnionego wobec upływu przyjętego przez Sąd I Instancji 3-letniego okresu przedawnienia, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym: - art.
poprzez brak oceny, czy pozwany dokonał przestępstwa jako istotnej okoliczności warunkującej określenie okresu przedawnienia roszczenia zgodnie z art.
i przyjęcie okresu trzyletniego, w sytuacji gdy sąd cywilny jest uprawniony do dokonania własnej oceny, czy popełnione zostało przestępstwo, zaś ustalenie, że szkoda „wynikła” ze zbrodni lub z występku uzasadnia przedawnienie dłuższe niż w przypadku zwykłego czynu niedozwolonego z winy umyślnej, przy czym ustalenie dłuższego - dwudziestoletniego terminu przedawnienia wobec nastąpienia szkody w dniu 16 kwietnia 2008 r. nie pozwala na uznanie przedawnienia roszczenia w przedmiotowej sprawie oraz uznanie, że trzyletni okres przedawnienia roszczenia powodów rozpoczął bieg w dniu 16 kwietnia 2008 r. w sytuacji, gdy niespełniona została druga przesłanka warunkując rozpoczęcie biegu okresu przedawnienia w postaci świadomości co do osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, gdyż powodowie o okolicznościach towarzyszących śmierci syna w zakładzie pracy, gdzie był zatrudniony wskazujących na odpowiedzialność pozwanego jako pracodawcy, uzyskiwali później w toczących się postępowaniach sądowych i administracyjnych, nie mieli natomiast stanu wiedzy co do osoby odpowiedzialnej w dniu samego wypadku. Z ostrożności procesowej w przypadku uznania za słuszne przyjęcia przez Sad I instancji zarzutu przedawnienia przy przyjęciu 3-letniego okresu przedawnienia apelujący wskazali na naruszenie art. 5 k.c. poprzez : - przyjęcie, że nie ma podstaw do uznania, iż zarzut przedawnienia roszczenia podniesiony przez pozwanego nie zasługiwał na uwzględnienie z uwagi na unormowanie art. 5 k.c. w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż w świetle treści powyższego przepisu, że zarzut przedawnienia stanowi naruszenie prawa przez co powództwo powinno podlegać uwzględnieniu, w szczególności ze względu na okoliczność, że powodowie ze względu na brak wykształcenia prawniczego nie byli w stanie samodzielnie ocenić rozpoczęcia okresu przedawnienia pozwalającego na dochodzenie roszczeń w postępowaniu cywilnym, przy czym powierzyli prowadzenie sprawy profesjonalnemu pełnomocnikowi, przez co nie można uznać, że pozostawali oni w bezczynności z nieuzasadnionych przyczyn lub że swojej winy zwlekali z wytoczeniem powództwa, przy czym kwestia oceny rozpoczęcia biegu przedawnienia w przedmiotowej sprawie jest kwestią ocenną. Ponadto Sąd I instancji całkowicie pominął ocenę stanu psychicznego powodów po śmierci syna oraz problem z uzyskaniem pomocy prawnej, na które wskazywali oni w swoich zeznaniach. W związku z powyższym wnieśli o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji w celu wyjaśnienia istotnej okoliczności sprawy, w postaci ustalenia czy pozwany dopuścił się przestępstwa, jako okoliczności warunkującej określenie okresu przedawnienia, który znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie, wobec treści art.
i przyjęcia dwudziestoletniego okresu przedawnienia dla roszczenia zgłoszonego z związku ze szkodą wynikłą ze zbrodni lub występku, jednocześnie z ostrożności procesowej wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kwoty 100.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za postępowanie przed Sądem I instancji oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed Sądem II instancji według norm przepisanych oraz o zwolnienie ich w całości od kosztów sądowych w sprawie za postępowanie przed Sądem II instancji. W treści apelacji szczegółowo uzasadnili podniesione zarzuty. Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasadzenie zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Spór sprowadzał się do oceny zasadności dochodzonego przez powodów D. i J. P. roszczenia uzupełniającego z tytułu śmiertelnego wypadku przy pracy, który miał miejsce w dniu 16 kwietnia 2008 r., a w wyniku którego zmarł ich syn K. P., opartych na przepisach prawa cywilnego, a w pierwszej kolejności do oceny, czy żądanie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z ww. tytułu uległo przedawnieniu. Odnośnie zarzutów naruszenia prawa procesowego wskazać należy, że Sąd ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów nie będzie zachowana, jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także, gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. W świetle przytoczonych motywów zaskarżonego wyroku nie ma jednak uzasadnionych powodów by zakwestionować istnienia logicznego związku między treścią przeprowadzonych dowodów a ustalonymi na ich podstawie w drodze wnioskowania faktami stanowiącymi podstawę zawartego w nim rozstrzygnięcia. Argumentacji mogącej uzasadniać taki wniosek nie dostarcza uzasadnienie apelacji. Ocena wiarygodności i mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części dotyczącej ustalenia faktów, tj. rozstrzygania spornych kwestii na podstawie własnego przekonania sędziego powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Powinna odpowiadać regułom logicznego myślenia wyrażającym formalne schematy powiązań między podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego będące wyznacznikiem granic dopuszczalnych wniosków i stopnia prawdopodobieństwa ich przydatności w konkretnej sytuacji. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania, w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez Sąd; nie jest tu wystarczająca sama polemika naprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych (uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, LEX nr 80273 oraz z dnia 20 stycznia 2005 r., I UK 137/04, Lex nr 602671). Należy stwierdzić, że same, nawet poważne, wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez Sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez Sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska. Wątpliwości w tej mierze, a także rozbieżności w orzecznictwie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999 r. z. 7-8, poz. 124, a następnie powtórzył w wyroku z dnia 12 kwietnia 2012 r., I UK 347/11, Lex nr 1216836). Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. wymaga zatem wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył Sąd przy ocenie określonych dowodów (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, Lex nr 172176; z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04, Lex nr 174185). Przepis art. 233 § 1 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Uchybienia w tym zakresie winny się skonkretyzować w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym. Według utrwalonego orzecznictwa sądowego błędna ocena dowodów polega na wyprowadzeniu z dowodów wniosków nie dających się pogodzić z ich treścią oraz na formułowaniu ocen - bez rozważenia całości zebranego w sprawie materiału, a także ocen sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. dochodzi w związku z powyższym tylko wówczas, gdy strona apelująca wykaże sądowi pierwszej instancji uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów tj. regalom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Sąd II instancji nie podzielił zatem zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jak i art. 328 § 2 k.p.c. O uchybieniu art. 328 k.p.c. można mówić jedynie wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera danych pozwalających na kontrolę tego orzeczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2001 r., I CKN 185/01, niepubl.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2003 r., II CKN 121/01, niepubl.). Naruszenie tego przepisu może polegać również na tym, że uzasadnienie orzeczenia sądowego nie zawiera wszystkich lub niektórych elementów wymienionych w tym przepisie, a brak ten mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2001 r., V CKN 158/00, niepubl.). Natomiast uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego spełnia wszystkie wymagania określone przez powyższy przepis, a w konsekwencji bezsprzecznie daje ono możliwość oceny zasadności rozumowania Sądu Okręgowego na użytek kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku. Zatem w ocenie Sądu II instancji Sąd Okręgowy przeprowadził stosowne postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też zasadniczo uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej uzasadniających ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. W konsekwencji Sąd Odwoławczy oceniając jako generalnie prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji uznał je za własne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776). Sąd II instancji uznał również, że zarzuty naruszenia prawa materialnego okazały się bezpodstawne. Zgodnie z art.
roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. §
zdanie pierwsze k.c.) jest chwila dowiedzenia się przez poszkodowanego pracownika o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie w moment uzyskania pewności co do związku przyczynowego między zdarzeniem a jego skutkiem w postaci szkody (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r., I PK 213/13, LEX nr 1466624). Ponadto wskazać należy, że przepis art.
wiąże rozpoczęcie biegu przedawnienia z powzięciem przez poszkodowanego wiadomości o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, a nie o zakresie szkody, czy trwałości jej następstw. Ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie nie jest rekonstrukcją rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz stanowi przypisywanie mu świadomości wystąpienia szkody według kryteriów zrelatywizowanych do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego, w szczególności co do powiązania zaistniałej szkody z określonym czynem niedozwolonym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 13 maja 2014 r., I ACa 1475/13, LEX nr 1477184). W niniejszej sprawie wypadek przy pracy, a w wyniku którego zmarł syn powodów miał miejsce w dniu 16 kwietnia 2008 r. Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że szkoda w postaci pogorszenia się stanu zdrowia powodów w związku ze śmiercią syna (a nie jak wskazał Sąd I instancji - sama śmierć syna) nastąpiła praktycznie od chwili jego śmierci, bowiem już po jego pogrzebie rodzice korzystali systematycznie z porad lekarskich w PZP ZOZ w B.. Powodowie cierpią na zaburzenia nastroju i emocji w przebiegu przedłużonej reakcji sytuacyjnej w związku ze stratą (śmiercią) syna. Dodatkowo u J. P. występuje choroba afektywna jednobiegunowa. Aktualny stan zdrowia psychicznego obojga powodów pozostaje w związku ze śmiercią syna, K. P.. Po śmierci syna D. P. zaczęła się leczyć psychiatrycznie w (...) w B. (data pierwszego zarejestrowania w Poradni: 29 kwietnia 2008 r., rozpoznanie: choroba zasadnicza – reakcja żałoby, choroba współistniejąca - zaburzenia depresyjne). Z kolei J. P. kontynuował leczenie psychiatryczne w wymienionej wyżej Poradni (data pierwszej wizyty powoda w Poradni po śmierci syna: 22 kwietnia 2008 r.), w której leczył się już wcześniej - od dnia 5 lipca 2005 r. począwszy, z rozpoznaniem zespołu depresyjnego. Ponadto świadek M. P. (córka powodów) zeznała, że taki opisany przez nią stan psychiczny rodziców, który ma wpływ na utrudnione funkcjonowanie w sprawach codziennych utrzymuje się od śmierci brata. Sąd II instancji podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że powodowie wiedzieli w dacie zdarzenia – 16 kwietnia 2008 r. o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody. Mieli świadomość, że do śmiertelnego wypadku doszło na terenie zakładu pracy ich syna i byli zapoznani z wszystkimi czynnościami zmierzającymi do ustalenia przyczyn tego wypadku. Brali również udział w postępowaniach karnych związanych z ustaleniem jego przyczyn i osób za niego odpowiedzialnych. Ponadto wbrew twierdzeniom apelujących stan sprawy nie pozwala na przyjęcie, że pracodawca popełnił zbrodnię lub występek, co automatycznie wiązałoby się z dłuższym, 20-letnim terminem przedawnienia roszczeń. W judykaturze ugruntowany jest pogląd, że przy braku wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym sąd cywilny władny jest samodzielnie ustalić, czy szkoda wynikła z przestępstwa, dokonując własnych ustaleń w zakresie istnienia znamion przestępstwa oznaczonych w prawie karnym i stosując kryteria przewidziane w przepisach prawa karnego - przede wszystkim kryterium winy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 21 listopada 2001 r., II UKN 633/00, OSNP 2003 nr 17, poz. 422; 25 stycznia 2002 r., II UKN 797/00, OSNP 2003 nr 22, poz. 548; 5 maja 2009 r., I PK 13/09, LEX nr 513012). Zgodnie z art. 220 k.k. podlega karze ten kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (§ 1), przy czym zagrożone karą jest także nieumyślne działanie sprawcy (§ 2). Nie podlega zaś karze sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo (§ 3). Przestępstwo to, poza prawami pracowniczymi, jest skierowane równocześnie przeciwko życiu lub zdrowiu pracownika, mając charakter przestępstwa konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Jego sprawcą może być wyłącznie osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, a osobą taką jest przede wszystkim kierownik zakładu pracy, choć może to być także inna osoba kierująca pracownikami. Opisywane przestępstwo ma postać przestępstwa z zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązków z zakresu bhp, prowadzącym do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika danego zakładu pracy. Obowiązki te mają przy tym bardzo różnorodny charakter, a ich cechą wspólną jest minimalizacja zagrożeń, jakie mogą towarzyszyć wykonywaniu pracy. Niedopełnienie obowiązków z zakresu bhp może w szczególności polegać na zaniedbaniach natury organizacyjnej, wadliwym nadzorze, ograniczeniu środków finansowych niezbędnych dla zapewnienia właściwych warunków wykonywania pracy, dopuszczeniu do wykonywania pracy osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji itp. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 1997 r., III KKN 267/96, Prok. i Pr. 1998, nr 6, poz. 5). Z kolei skutkiem naruszenia obowiązków z zakresu bhp jest wystąpienie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo z art. 220 k.k. można popełnić zarówno umyślnie - z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym, jaki i nieumyślnie, przy czym do nieumyślnej realizacji znamion tego czynu zabronionego dochodzi wówczas, gdy sprawca, mając świadomość niedopełnienia ciążących na nim obowiązków z zakresu bhp, nie przewiduje, iż będzie się to łączyć ze sprowadzeniem bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika. Zatem istotnym pozostawało, czy takie zachowanie pozwanego (niedopełnienie obowiązku z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy) było zawinione (umyślnie lub nieumyślnie) oraz czy istnieje związek przyczynowy między tym zachowaniem a skutkiem w postaci narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Apelacyjny posiłkując się materiałem dowodowym zgromadzonym w postępowaniach karnych uznał, że pomimo, że pozwany dopuścił się uchybień w zakresie przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie zakładu pracy (łatwość blokowania wyłącznika krańcowego mieszalnika, brak niezbędnej dokumentacji techniczno-ruchowej urządzenia, brak wyczerpującej oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracy, czy niezapewnienie obuwia ochronnego), to uchybienia te nie pozostają w związku przyczynowym ze zdarzeniem polegającym na stworzeniu stanu bezpośredniego zagrożenia dla życia K. P., a w konsekwencji doprowadzeniem do jego śmierci. Uchybienia pracodawcy same w sobie (tzn. bez udziału zmarłego pracownika) nie narażały go bezpośrednio na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Bezpośrednią przyczyną śmiertelnego wypadku syna powodów było niewłaściwe oczyszczenie mieszalnika z masy cukierniczej przy otwartej osłonie zbiornika i obracającym się mieszadle. Nie można przedstawić pracodawcy zarzutu narażenia pracownika, czy to w formie umyślnej lub nieumyślnej w związku z dopuszczeniem do eksploatacji urządzenia niespełniającego minimalnych wymagań w zakresie bezpieczeństwa obsługi, niesporządzenia dokumentacji techniczno-ruchowej urządzenia i wyczerpującej oceny ryzyka zawodowego, skoro zajmowała się tym profesjonalna firma - S. T. „(...) w T. (art. 237
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.