D. i A. L. oraz prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 16 czerwca 2014 roku sygn. akt III K 177/13 I. Zaskarżony wyrok zmienia w ust. II w ten sposób, że zwrot: „na podstawie art. 46 §2 kk w zw. z art. 48 kk” zastępuje zwrotem: „na podstawie art. 46 § 1 kk” oraz eliminuje zwrot: „nawiązkę w kwocie”, II. W pozostałej części tenże wyrok utrzymuje w mocy, III. Zwalnia oskarżonych Ł. D., A. L. i M. K. od uiszczenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, IV. Zasądza od Skarbu Państwa: - na rzecz adw. U. J. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem złotych), w tym 23% podatku VAT, tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonego Ł. D.; - na rzecz adw. T. P. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem złotych), w tym 23% podatku VAT, tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu oskarżonej A. L. oraz kwotę 249 (dwieście czterdzieści dziewięć) złotych tytułem zwrotu kosztów dojazdu na rozprawę odwoławczą. Sygn. akt II AKa 189/14 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 16 czerwca 2014 r. sygn. III K 177/13 uznał oskarżonych Ł. D., A. L. i M. K. za winnych tego, że 19 czerwca 2013 roku w S., działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą, publicznie, bez powodu, z okazywaniem przez to rażącego lekceważenia porządku prawnego, z przyczyn rasowych wzięli udział w stosowaniu wobec czarnoskórego obywatela Ghany, K. A. przemocy polegającej na pobiciu rękami i pięściami w okolicznościach narażających pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo nastąpienia skutku co najmniej z art. 157 § 1 kk i w wyniku czego doznał on skutkujących rozstrojem zdrowia na czas poniżej 7 dni obrażeń ciała w postaci uszkodzenia śluzówki na policzku prawym od strony przedsionka jamy ustnej, otarcia naskórka na powierzchni przedniej ręki lewej oraz dolegliwości bólowych twarzy, głowy i karku, w artykułowaniu groźby bezprawnej pozbawienia życia oraz w publicznym znieważaniu słowami wulgarnymi i o treści rasistowskiej z powodu jego przynależności rasowej, to jest przestępstwa z art. 119 § 1 kk, art. 158 § 1 kk i art. 257 kk w zw. z art. 11 § 2 kk i w zw. z art.
119 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk i w zw. z art.
kk wymierzył im kary po 9 miesięcy pozbawienia wolności zaliczając na poczet tych kar na podstawie art. 63 § 1 kk okresy ich zatrzymania od dnia 19 czerwca do dnia 21 czerwca 2013 r. Ponadto sąd: - na podstawie art. 46 § 2 kk w zw. z art. 48 kk orzekł solidarnie od oskarżonych D., L. i K. na rzecz K. A. nawiązkę w kwocie 15 000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także: - zwolnił oskarżonych D., L. i K. od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych; - zasądził od Skarbu Państwa: na rzecz adwokat U. J. kwotę 1 328,40 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu D. oraz na rzecz adwokata T. P. kwotę 1 697,40 zł tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonej L.. Wyrok został zaskarżony apelacjami obrońców oskarżonych D. i L. oraz apelacją prokuratora w stosunku do wszystkich trojga oskarżonych. Obrońca osk. D. zarzuciła wyrokowi: błąd w ustaleniach faktycznych poprzez błędne przyjęcie, iż oskarżony Ł. D. wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi oskarżonymi, publicznie bez powodu, z okazywaniem przez to rażącego lekceważenia porządku prawnego, z przyczyn rasowych wziął udział w stosowaniu wobec czarnoskórego obywatela Ghany K. A. przemocy polegającej na pobiciu rękami i pięściami w okolicznościach narażających pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwa nastąpienia skutku co najmniej z art. 157 § 1 kk w wyniku czego doznał on obrażeń ciała skutkujących rozstrojem ciała na czas poniżej 7 dni, wyartykułowaniu groźby bezprawnej pozbawienia życia oraz publicznie znieważył słowami wulgarnymi i o treści rasistowskiej z powodu jego przynależności rasowej – pomimo, iż brak było dostatecznych dowodów na poczynienie takich ustaleń. Ponadto z ostrożności procesowej zarzuciła: - błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym przyjęciu, iż tylko orzeczenie bezwzględnej kary pozbawienia wolności jest w stanie oddać wysoki stopień winy i znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu oraz uczynić zadość poczuciu sprawiedliwości, w sytuacji gdy uprzednia niekaralność oskarżonego świadczy, iż kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania będzie wystarczająca dla osiągnięcia wobec tegoż oskarżonego celów kary, a w szczególności zapobieży powrotowi do przestępstwa, -rażącą niewspółmierność wymierzonej oskarżonemu kary 9 miesięcy pozbawienia wolności – bez warunkowego zawieszenia jej wykonania oraz orzeczenie solidarnie od oskarżonych na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę przy nadmiernym wyeksponowaniu okoliczności obciążających oraz niedostatecznym uwzględnieniu okoliczności łagodzących, jak chociażby to, iż oskarżony nie był uprzednio karany, żył przestrzegając porządku prawnego. Skarżąca wniosła o: - zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu, a na wypadek uznania oskarżonego winnym popełnienia zarzuconych mu aktem oskarżenia czynów wymierzenie temuż oskarżonemu znacznie łagodniejszej kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz orzeczenie w znacznie mniejszym rozmiarze – przy odpowiednim uwzględnieniu stanu majątkowego oskarżonego, a po stronie pokrzywdzonego charakteru i rozmiaru doznanej przez niego krzywdy – nawiązki za doznaną krzywdę, ewentualnie o: - uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Obrońca osk. L. zarzucił wyrokowi rażącą surowość kary pozbawienia wolności w rozmiarze dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności wymierzonej młodocianej oskarżonej bez warunkowego jej zawieszenia, co sprawia, że kara jest zbyt dolegliwa wobec młodocianej uprzednio niekaranej i nie uwzględniająca jej postawy, właściwości i warunków osobistych oraz aspektów wychowawczych, co jest naczelnym celem kary wobec młodocianego sprawcy. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez orzeczenie wobec oskarżonej kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na stosowany okres próby, oddanie oskarżonej w tym okresie pod dozór kuratora oraz o zwolnienie oskarżonej od kosztów sądowych za postępowanie przed Sądem odwoławczym. Prokurator zarzucił: - rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonym Ł. D., A. L. i M. K. za przypisane im przestępstwa przez orzeczenie jednakowych kar pozbawienia wolności w dolnym progu zagrożenia, podczas gdy znaczny stopień szkodliwości czynu wynikający z rodzaju i wielości naruszonych dóbr, jakimi są prawa człowieka, wolność osobista i zdrowie pokrzywdzonego oraz motywu działania, a więc z rasistowskich pobudek, zróżnicowane zaangażowanie poszczególnych oskarżonych w popełnienie przestępstwa, a nadto z uwagi na stan nietrzeźwości oskarżonych, miejsce popełnienia przestępstwa, w „biały dzień”, rosnącą liczbę tego rodzaju przestępstw oraz potrzeby w zakresie zapobiegawczego i wychowawczego oddziaływania kary na oskarżonych, a także w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa przemawiają przeciwko takiemu rozstrzygnięciu; - obrazę art. 46 § 1 i 2 kk przez błędne zastosowanie art. 46 § 2 kk i orzeczenie na tej podstawie solidarnie od oskarżonych Ł. D., A. L. i M. K. na rzecz K. A. kwoty 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonym: D. kary 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności, L. kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności i K. kary 1 roku i 2 miesięcy pozbawienia wolności oraz orzeczenie na podstawie art. 46 § 1 kk solidarnie od oskarżonych D., A. i K. na rzecz pokrzywdzonego kwotę 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę. Sąd Apelacyjny zważył co następuje. Został uwzględniony jako słuszny jedynie drugi z zarzutów apelacji prokuratora i w tym zakresie zaskarżony wyrok został zgodnie z wnioskiem zmieniony (o czym bardziej szczegółowo w końcowej części uzasadnienia). Poza tym zarzutem wszystkie pozostałe zarzuty trzech w/w apelacji okazały się niezasadne. Co do apelacji obrońcy osk. D., a w szczególności odnosząc się do pierwszego w kolejności zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych i zawartych w uzasadnieniu apelacji argumentacji w tym zakresie należy stwierdzić, że treść zarzutu i uzasadnienia jego dotyczącego nie pozwoliła w ocenie Sądu Apelacyjnego na skuteczne zakwestionowanie ustalonego przez Sąd I instancji stanu faktycznego. Zasadnicza różnica co do przebiegu zdarzenia pomiędzy ustaleniami sądu zawartymi w uzasadnieniu wyroku, a twierdzeniami obrońcy osk. D. przedstawionymi w apelacji sprowadza się do kwestii, kto z oskarżonych brał udział w zdarzeniu od początku, a kto dopiero od pewnego momentu, gdy zdarzenie już trwało. Sąd ustalił, że całe zajście rozpoczęło się od uderzenia pokrzywdzonego przez osk. D., a osk. K. dołączył w trakcie jego trwania. Obrońca osk. D. argumentuje natomiast, że zajście rozpoczęło się od kontaktu (szturchnięcia się ramionami) między osk. K. a pokrzywdzonym, a osk. D. dołączył do zajścia w późniejszym czasie, gdy ono już trwało. Jest faktem, że wszyscy troje oskarżeni w swoich wyjaśnieniach twierdzili, iż istotnie osk. D. nie brał udziału w zajściu od początku lecz dołączył w trakcie jego trwania i tym samym osk. K. wziął na siebie odpowiedzialność za początek zajścia wyjaśniając, że to on z pokrzywdzonym szturchnęli się ramionami. Jednocześnie jednak pokrzywdzony w swych zeznaniach twierdził, że to osk. D. rozpoczął zajście i zapamiętał go po tatuażu na lewej ręce. Osk. D. posiada tatuaż na całej długości pomiędzy łokciem a przegubem lewej ręki (zdjęcie k.62). Osk. K. też posiada tatuaż, ale o wiele mniejszy na prawej ręce powyżej łokcia (zdjęcie k.61). Obaj oskarżeni mieli wówczas na sobie koszulki z krótkimi rękawami (osk. D. czarną, a osk. K. białą). Pokrzywdzony zeznawał w tej kwestii w sposób kategoryczny i niezmienny (k.13-17 i k.270-273) i opisując przebieg zdarzenia jednoznacznie podawał, że osk. K. wołany przez osk. D. dołączył w trakcie zajścia, a osk. D. je rozpoczął. Dokonując oceny wyjaśnień oskarżonych i zeznań pokrzywdzonego co do przebiegu zdarzenia, a w szczególności jego początku należy mieć jednakże przede wszystkim na uwadze fakt, że pokrzywdzony był trzeźwy, a wszystkich troje oskarżonych znajdowało się w stanie upojenia alkoholowego o czym świadczy zawartość alkoholu we krwi (osk. D.2,1 promilla, osk. L. 1,8 promilla, osk. K.2,5 promilla). Istotne znaczenie w tym zakresie mają też zeznania świadka G. K.funkcjonariusza Policji, z-cy Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w S.( który pierwszy przyjechał na miejsce zdarzenia i następnie zatrzymał osk. D.), iż oskarżeni byli tak pijani, że kontakt z nimi był utrudniony. Jest więc oczywiste, że znaczny stopień nietrzeźwości, w jakim znajdowali się oskarżeni również miał istotne znaczenie przy odmówieniu im wiarygodności co do przebiegu zdarzenia, a w szczególności jego początku i oparcia się przy ustaleniu stanu faktycznego na uznanych za wiarygodne zeznaniach pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny nie kwestionuje więc ustaleń dokonanych przez Sąd I instancji także (w szczególności w związku z treścią apelacji obrońcy osk. D.) co do początku zdarzenia i przyjmuje, tak jak to uczynił Sąd Okręgowy, że osk. D. brał czynny udział w zdarzeniu od jego początku. Należy w tym miejscu już tylko ubocznie dodać, że osk. K. przedstawiając początek zdarzenia wyjaśnił, iż rozpoczęło się ono od tego, iż na wąskim chodniku było zbyt ciasno i przechodząc naprzeciwko on oraz pokrzywdzony szturchnęli się łokciami, podczas gdy pokrzywdzony zeznał, iż mijając się z idącym naprzeciwko mężczyzną z tatuażem na lewej ręce został uderzony przez tego mężczyznę łokciem w lewą stronę twarzy. Jest więc istotna różnica pomiędzy szturchnięciem się łokciami, a uderzeniem w twarz. Należy również dodać, że żona pokrzywdzonego św. M. A. zeznała, iż mąż przedstawiając początek zajścia powiedział, że jeden z mężczyzn szturchnął go w ramię i łokciem uderzył go w twarz. Tak więc należy przyjąć, iż początkiem zdarzenia była ewidentna agresja w stosunku do pokrzywdzonego co generowało dalszy przebieg zdarzenia. Odnosząc się natomiast do tej części pierwszego z zarzutów apelacji obrońcy osk. D., w której zakwestionowano zasadność przypisania temu oskarżonemu popełnienia przestępstw z art. 119 § 1 kk oraz 257 kk, a więc - jako powodu przemocy gróźb i zniewag - przynależności rasowej pokrzywdzonego, należy stwierdzić co następuje. Jest faktem, że pokrzywdzony nie zna w istocie języka polskiego, rozumie jedynie poszczególne słowa, i jak zeznał początkowo, osk. L. posługując się językiem angielskim nazwała go małpą, a ponadto jeden z mężczyzn biorących udział w zdarzeniu nazwał go pawianem (k.13-17 i k.270-273). Te zeznania są więc lakoniczne i nie wskazują na całość wypowiedzi wszystkich oskarżonych. Z kolei jednak żona pokrzywdzonego zeznała (k.19-23 i k.311), że gdy zbiegła na dół słyszała rasistowskie epitety kierowane do męża (a także do niej w związku z tym, że wyszła za mąż za pokrzywdzonego) i słyszała jak wszyscy troje oskarżeni znieważali męża wykrzykując m.in.: „czarna małpo, czarne zwierze, bambus” oraz grozili wołając: „zaj… cię bambusie, zaj… cię czarna małpo”. Jednocześnie dodała, że najbardziej aktywna w tych wypowiedziach była kobieta (a więc oskarżona L.). Istotne są też twierdzenia żony pokrzywdzonego, która przyznając wprawdzie, że mąż nie potrafi porozumiewać się w j. polskim, ale rozumie on słowa polskie jak: „małpa, bambus, czarnuch” jako obraźliwe kierowane pod jego adresem. Dodała, że nawet jeżeli nie rozumiał artykułowanych wobec niego gróźb, to rozumiał ruch ręką po szyi (co jak wynika z zeznań pokrzywdzonego uczynił osk. D.po ugryzieniu go przez pokrzywdzonego), a po zajściu mąż był wystraszony, powiedział do niej, że się boi i czuje się zagrożony. Sam pokrzywdzony, który w swoich zeznaniach oszczędnie przedstawił zniewagi i groźby przyznając, że większości wypowiedzi w języku polskim nie rozumiał, zaakcentował, że mężczyzna, którego ugryzł (a więc osk. D.) wykonał ruch ręką po swojej szyi co pokrzywdzony odebrał jako groźbę zabójstwa w następstwie ugryzienia go. Tak więc wbrew twierdzeniom obrońcy osk. D. całość zeznań żony pokrzywdzonego (przed sądem podtrzymała ona swe bardziej szczegółowe zeznania w postępowaniu przygotowawczym) wskazuje wyraźnie na rasistowski powód zniewag i gróźb kierowanych do jej męża, a w ocenie sądu odwoławczego brak jest jakichkolwiek powodów, by odmówić jej wiarygodności. Jednocześnie wskazana przez tego świadka, ale i przyznana przez samego pokrzywdzonego, jego nieznajomość j. polskiego również wskazuje na pełną wiarygodność pokrzywdzonego, gdyż nie przedstawiał on w swoich zeznaniach żadnych takich wypowiedzi i gróźb, których nie rozumiał. Z powyższego wynika więc, że osk. D. (niezależnie od pozostałych oskarżonych) znieważył pokrzywdzonego z powodu jego przynależności rasowej i zindywidualizowanie jego odpowiedzialności w tym zakresie nie budzi żadnej wątpliwości. Jest natomiast oczywiste, że odpowiedzialność za branie udziału w pobiciu (stosowanie przemocy) z art. 158 § 1 kk ma charakter zbiorowy i przy jej ponoszeniu nie ma konieczności zindywidualizowania działań. Niezależnie od powyższego należy zauważyć, iż zajście trwało pewien czas i wszyscy oskarżeni brali w nim udział wyczerpując znamiona poszczególnych przypisanych im w kumulatywnej kwalifikacji z art. 11 § 2 kk przestępstw. Czynili to z przyczyn rasowych zarówno w zakresie stosowania przemocy, jak i znieważania oraz grożenia. Na to, że osk. D. również znieważał pokrzywdzonego (a także groził
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.