– ich wysokość może zostać zmieniona przy zaistnieniu przesłanek przewidzianych w tym przepisie, w tym wypadku – w razie istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania. Bezsporne jest w ocenie Sądu meriti, że na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku doszło do hiperinflacji, której skutkiem był postępujący spadek siły nabywczej pieniądza, nie ulega więc wątpliwości, że w rozpoznawanej sprawie opisana przesłanka została spełniona w odniesieniu do świadczenia ubezpieczyciela, co otwiera drogę do dokonania jego sądowej waloryzacji, przy której Sąd winien wziąć pod uwagę interesy obu stron umowy oraz zasady współżycia społecznego. Sąd zważył też, że interes ubezpieczonego polega na takim ukształtowaniu wysokości świadczenia, aby choć w pewnym zakresie spełniło ono swoją pierwotną funkcję, ponieważ zmiana siły nabywczej pieniądza unicestwiła całkowicie cel i rację bytu zawartych umów ubezpieczenia zaopatrzenia dziecka. Z drugiej strony wzięto pod uwagę sytuację majątkową ubezpieczyciela i - choć uwzględniono fakt wysokich i wciąż rosnących zysków prowadzonego przedsiębiorstwa – to wywiedziono jednak, że obciążanie pozwanego całością ryzyka umownego mogłoby doprowadzić do pogorszenia lub nawet utraty płynności finansowej i spowodowałoby w konsekwencji przerzucenie kosztów wypłaty wysokich kwot waloryzowanych świadczeń na innych ubezpieczających poprzez podwyższenie składek ubezpieczeniowych. Z kolei zasady współżycia społecznego wymagają, zdaniem Sądu Rejonowego, aby ciężar i negatywne konsekwencje niedającej się przewidzieć zmiany siły nabywczej pieniądza ponosiły obie strony umowy. Wskazano, że rodzice powoda uiszczający należne składki nie ponoszą odpowiedzialności za zaistniały stan rzeczy, a tym samym powód ma obecnie prawo domagać się świadczenia o realnej wartości ekonomicznej, jednak uwzględnić trzeba również fakt, że pozwany otrzymywał składki w wysokości nominalnej, które jedynie początkowo – przez krótki okres czasu – stanowiły pełny ekwiwalent świadczenia wzajemnego, przy czym zawarcie umów w roku 1988 spowodowało, że ich utraciły ten charakter znacznie wcześniej niż w przypadku umów zawieranych w latach 70-tych czy na początku 80-tych. Sąd wyraził przekonanie, że w tych realiach nie do pogodzenia z zasadami sprawiedliwości byłoby obciążenie ryzykiem finansowym wyłącznie jednej ze stron umowy, ponieważ prowadziłoby to do niesłusznego wzbogacenia jej kontrahenta. Sąd I instancji wskazał, że ustawodawca pozostawił określenie wartości waloryzowanego świadczenia jego uznaniu, zastrzegając konieczność uwzględnienia kryteriów wynikających z art.
k.c., ale nie wyznaczając innych, co zapewnia elastyczność rozstrzygnięcia niezbędną na tle różnych stanów faktycznych; nie jest dopuszczalne zatem mechaniczne przeliczanie świadczenia w oparciu o jeden, wybrany z góry, wskaźnik waloryzacji. Możliwe jest natomiast pomocnicze wykorzystanie pewnego elementu, który pozwoli ustalić rząd wielkości świadczenia należnego uposażonemu – i jako takie Sąd potraktował wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, mając na uwadze, że wyznacza ono ramy dostępności określonych dóbr materialnych zarówno w dacie zawarcia umowy jak i obecnie. W chwili zawarcia umów rodzice powoda spodziewali się uzyskać z każdej z nich po upływie wskazanego w niej okresu kwotę 372.000,00 starych zł, która stanowiła wówczas równowartość 7 przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń. Odnosząc tę wielkość do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w II kwartale 2013 r., Sąd otrzymał należność wynoszącą 18.085,76 zł, a następnie zważył, że żądana pozwem kwota świadczenia z każdej umowy w kwotach po 5.425,00 zł wynosi ok. 30 % tej sumy, co pozwala uznać to roszczenie za zasadne, jako że należności określone na takie kwoty nadają zobowiązaniu pozwanego rozsądną treść, nie obciążając ubezpieczyciela ponad miarę, a jednocześnie mają realną wartość ekonomiczną pozwalającą powodowi choć w części zrealizować cel umowy. Ryzyko umowne obciąża obie strony w podobnym stopniu, co usprawiedliwione jest z jednej strony trudną sytuacją finansową uposażonego, a drugiej – profesjonalnym charakterem działalności ubezpieczyciela i osiąganymi przez niego dodatnimi wynikami finansowymi. Jednocześnie Sąd nie podzielił poglądu ubezpieczyciela, że jako podstawę ewentualnych wyliczeń winien był przyjąć obniżone sumy ubezpieczenia. W tej sytuacji żądanie pozwu uwzględniono w całości, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10.850,00 zł z ustawowymi odsetkami – należnymi na podstawie art. 481 § 1 k.c. – od daty wydania orzeczenia ze względu na konstytutywny charakter wyroku. O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c., obciążając nimi w całości ubezpieczyciela jako stronę przegrywającą proces. Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył apelacją pozwany w zakresie, w jakim na rzecz powoda zasądzono kwotę przekraczającą 3.200,00 zł i domagając się jego zmiany poprzez obniżenie przyznanej B. K.
poprzez jego błędną wykładnię i podwyższenie sumy przysługującej powodowi z obu polis w sposób nieuwzględniający interesu ubezpieczyciela; ⚫ narusza § 24 ogólnych warunków jednostkowych ubezpieczeń na życie poprzez nieuwzględnienie faktu zamiany ubezpieczenia na bezskładkowe z obniżoną sumą ubezpieczenia; ⚫ oparty jest na ustaleniach sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, ponieważ nie uwzględniają one zmiany ubezpieczenia na bezskładkowe, pomimo przedłożenia przez pozwanego dokumentów potwierdzających zaprzestanie opłacania składek przez ubezpieczonego i nieudowodnienia przez powoda, że składki te były opłacane. W odpowiedzi na apelację powód zażądał jej oddalenia i zasądzenia od skarżącego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy ustalił dodatkowo następujące okoliczności faktyczne: Obydwie przedmiotowe umowy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci zostały zawarte na podstawie ogólnych warunków jednostkowych ubezpieczeń na życie oraz taryf składek za te ubezpieczenia (M.P. Nr 48 z 1985 r., poz. 318), które stanowią ich integralną część. § 24 tych ogólnych warunków w związku z ich § 23 przewidywał, że w sytuacji, gdy ubezpieczony zalega z opłatą składek, natomiast wcześniej opłacał je przez okres 2 lat lub dłuższy, ubezpieczenie wraz z upływem 3 miesięcy od daty wymagalności pierwszej nieopłaconej składki ulega automatycznej zmianie na wolne od opłacania dalszych składek, jednak z obniżoną sumą ubezpieczenia (polisy, k. 8). Składki z umowy Nr (...).471.525/1 opłacane były przez rodziców powoda do dnia 30 czerwca 1992 r. (za okres 46 miesięcy), jak również z umowy Nr (...).471.696/8 do tej samej daty (za okres 44 miesięcy) (okoliczność przyznana przez pozwanego). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczyciela jest w znacznej części zasadna. Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego wyroku wyraził pogląd, że przy dokonywaniu waloryzacji w rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do przyjmowania do obliczeń obniżonej sumy ubezpieczenia, jednak w żaden sposób nie uzasadnił swojego stanowiska. Konsekwencją tego było niepoczynienie jakichkolwiek ustaleń faktycznych w zakresie uiszczania składek ubezpieczeniowych przez ubezpieczających oraz skutków ewentualnych zaniechań w tym zakresie na tle postanowień zawartych umów ubezpieczenia. Należy zgodzić się ze skarżącym, że problem zmiany ubezpieczenia na bezskładkowe ma kardynalne znaczenie dla wyliczenia wysokości świadczeń należnych B. K.
k.c., szczegółowo uzasadniając i rozważając interes obu stron umowy i, czyniąc to, z pewnością nie naruszył interesu ubezpieczyciela. Przepis ten nie zawiera precyzyjnego określenia w oparciu, o jakie kryteria należy przeprowadzać waloryzację świadczenia pieniężnego. Niekwestionowany jest w orzecznictwie pogląd, że istota waloryzacji dokonywanej przez Sąd oznacza przywrócenie świadczeniom wynikającym ze zobowiązań pieniężnych ich pierwotnej wartości (tak np. w wyroku SN z 2 grudnia 1999 r., III CKN 489/98, OSNC Nr 7 – 8 z 2000 r., poz.130). W wypadku umowy ubezpieczenia zaopatrzenia dzieci przedmiotem waloryzacji jest świadczenie pieniężne ubezpieczyciela będące elementem jego zobowiązania od chwili zawarcia umowy, bez względu na określony umową termin spełnienia tego świadczenia. Jak stwierdził bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 29 listopada 2001r. V CKN 489/00, OSNC Nr 7 – 8 z 2002 r., poz. 104, przedmiotem waloryzacji musi być świadczenie pieniężne w wysokości odzwierciedlającej przedmiot zobowiązania ubezpieczyciela z chwili powstania zobowiązania, nawet wtedy, gdy świadczenie w określonej umową wysokości ma być spełnione dopiero po upływie dłużej trwającego okresu ubezpieczenia. Sąd odwoławczy jest jednak zdania, że krzywdzące dla powoda byłoby przyjęcie – jak uczynił to Sąd meriti - że jego obciąża to ryzyko w stopniu przeszło dwukrotnie większym niż ubezpieczyciela. Z tych przyczyn Sąd II instancji uznał, biorąc pod uwagę kryteria waloryzacji przewidziane w art.
k.c., że należytą waloryzacją należnych powodowi świadczeń będzie w okolicznościach rozpoznawanej sprawy określenie wysokości należnego mu z umów świadczenia na łączną sumę 4.000,00 zł. Konstatacja taka uzasadnia zmianę zaskarżonego wyroku poprzez obniżenie zasądzonej na rzecz B. K.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.