Sygn. akt III C 1315/10 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 grudnia 2014 roku Sąd Okręgowy Warszawa- Praga w Warszawie III Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Błażej Domagała Protokolant: Wioletta Matuszewska po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2014 roku w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa I. K., P. K., M. K. przeciwko (...) Centrum Medycznemu w N. Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej z siedzibą w N., M. M., (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W. o zadośćuczynienie, odszkodowanie, rentę I. 1. zasądza na rzecz powoda I. K. od pozwanych (...) Centrum Medycznego w N. Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej z siedzibą w N. i (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.:
(1)domagał się również przyznania mu zadośćuczynienia z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych, wnosząc o zasądzenie kwoty 100.000 zł. Sąd nie uznała żądania w tym zakresie za zasadne. Nie mogło budzić wątpliwości na gruncie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, przede wszytym zdrowia. W ocenie Sądu, zważywszy na otwarty katalog tego rodzaju dóbr, zawarty w art. 23 k.c., niewątpliwie za jedno z nich można uznać wskazane w pozwie prawo do cieszenia się niezakłóconym życiem rodzinnym. Nie mogło również budzić wątpliwości na gruncie ustalonych okoliczności faktycznych w sprawie, że do naruszenia takiego prawa w przypadku małoletniego powoda wskutek bezprawnego działania pozwanego doszło. Zważyć jednakże należało, że zgłoszone roszczenie i dobro osobiste, na którego naruszeniu je oparto, podlegało w pełni rozważeniu przy ustalaniu zadośćuczynienia opartego na art. 445 § 1 k.c. Nie jest oczywiście wykluczone domaganie się zasądzenia świadczeń z tytułu różnych podstaw prawnych w tych samych okolicznościach faktycznych. W niniejszej sprawie jednak podstawowym dobrem, do naruszenia którego doszło, było zdrowie małoletniego powoda. W jego wyniku ostatecznie zakłócone zostało również jego prawo do cieszenia się niezakłóconym życiem rodzinnym. Ustalając wysokość zadośćuczynienia należnego powodowi na podstawie art. 445 § 1 k.c., jednym z elementów, który składał się na określenie należnej mu kwoty przy uwzględnieniu rozmiaru jego krzywdy, było również uwzględnienie wpływu jego stanu zdrowia na życie rodzinne, możliwość niezakłóconego w nim uczestniczenia i rozwoju w ramach rodziny. Mając to na uwadze, przyznane w oparciu o powyżej wskazaną podstawę prawną zadośćuczynienie w ocenie Sądu wyczerpało w całości należne powodowi świadczenie w zakresie naruszenia dóbr osobistych, zaś dodatkowo dochodzona kwota 100.000 zł została uwzględniona w przyznanej mu sumie 1.100.000 zł. Żądanie zapłaty zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c., co do zasady nie wykluczone, w okolicznościach niniejszej sprawy w istocie prowadziłoby do dublowania odpowiedzialności pozwanego za krzywdę doznaną przez powoda, uwzględnionej w przyznanym mu świadczeniu na podstawie art. 445 § 1 k.c. Mając to na uwadze, korzystając z sędziowskiego prawa do przyznania zadośćuczynienia, pomimo tego, że roszczenie oparte na art. 448 k.c. zasadniczo było zasadne, roszczenie zasądzenia żądanego świadczenia nie mogło być uwzględnione. Wobec tego oddalono powództwo w tym zakresie, przy uwzględnieniu powołanego przepisu. 2.1.
- Żądanie ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Powództwo w tym zakresie w ocenie Sądu zasługiwało na uwzględnienie, na podstawie art. 189 k.p.c. Na gruncie aktualnego stanu prawnego, wyrażane były wątpliwości, czy z punktu widzenia uregulowania art. 442 1 § 3 k.c. możliwe jest przyjęcie, że dana osoba żądająca naprawienia szkody na osobie ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności za szkody mogące powstać w przyszłości. W tym zakresie w pełni podzielić trzeba było wywody zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z 24 lutego 2009 r., III CZP 2/
- Zgodnie z wyrażonym tam poglądem „wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (bo tak należy odczytać § 3 art. 442 1 k.c.) oznacza, że nie został w żaden sposób ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może więc toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Trudności dowodowe z biegiem lat narastają, a przesądzenie w sentencji wyroku zasądzającego świadczenie odszkodowawcze o odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości, zwalnia powoda (poszkodowanego) z obowiązku udowodnienia istnienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności podmiotu, na którym taka odpowiedzialność już ciąży”. Uwzględniając charakter niniejszej sprawy, skomplikowane postępowanie dowodowe w niej przeprowadzone, rodzaj uszczerbku na zdrowiu powoda i mogące ujawnić się w przyszłości związane z nim dalsze szkody, w ocenie Sądu powód ma interes prawny w powyżej wskazanym rozumieniu, aby żądać ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość. Tego rodzaju orzeczenie bowiem będzie niewątpliwie stanowić podstawę do tego, że w razie ujawnienia się dalszych negatywnych następstw w jego zdrowiu mogących zwiększyć rozmiar szkody, powód będzie zwolniony z obowiązku udowodnienia przesłanek odpowiedzialności pozwanego. Mając to na uwadze, na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 415, 416 i 430 k.c. uwzględniono zgłoszone w pozwie żądanie ustalenia. 2.1.
- Rozstrzygnięcie o odsetkach. Na gruncie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy zgłoszone żądanie zasądzenie odsetek za opóźnienie znajdowało podstawę w art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 359 § 1 i 2 k.c. Wymagalność należności z tego tytułu należało z jednej strony odnieść do żądania powoda i związania nim sądu (art. 321 § 1 k.p.c.), z drugiej zaś przyjąć, że należne one powinny być od daty wezwania pozwanej do zapłaty, co w tym przypadku wyznaczone było dniem doręczenia szpitalowi pozwu. Wymagalność wszelkich dochodzonych roszczeń pieniężnych w niniejszej sprawie należało określić przy uwzględnieniu art. 455 k.c., co powodowało, że zapłata na rzecz powoda powinna być dokonana niezwłocznie po wezwaniu do niej pozwanego, a więc po doręczeniu pozwu. W ocenie Sądu odnosiło się to również do zadośćuczynienia, którego wysokość została określona już w pozwie, zaś okoliczności sprawy dały podstawę do poczynienia ustaleń co do jego zasadności. W tym zakresie przywołać można zasadny pogląd wyrażony w orzecznictwie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 23.05.2014 r., V ACa 10/14), gdzie wskazano, że deklaratoryjny charakter orzeczenia sądu przyznającego zadośćuczynienie wynika m.in. z tego, iż sąd na podstawie zaoferowanych w sprawie dowodów rozstrzyga, czy doznane cierpienia i krzywda oraz potencjalna możliwość ich wystąpienia w przyszłości miały swoje uzasadnienie w momencie zgłoszenia roszczenia. W takiej sytuacji zasądzenie odsetek od daty wyrokowania prowadziłoby w istocie do ich umorzenia za okres sprzed daty wyroku i stanowiłoby nieuzasadnione uprzywilejowanie dłużnika, skłaniające go niekiedy do jak najdłuższego zwlekania z opóźnionym świadczeniem pieniężnym, w oczekiwaniu na orzeczenie sądu znoszącego obowiązek zapłaty odsetek za wcześniejszy okres. W przypadku świadczeń o charakterze okresowym, wymagalnych za poszczególne miesiące (renta), odsetki za opóźnienie należne były od daty wymagalności każdego z nich, począwszy od miesiąca następującego po doręczeniu pozwu przeciwnikowi. 2.
- Żądania wobec (...) S.A. w W.. W punkcie II. 1 pozwu wskazano na dopozwanie towarzystwa ubezpieczeń, z którym pozwany szpital zawartą miał umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Złożona do akt polisa potwierdzała, że (...) S.A. w dacie wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę małoletniemu powodowi łączyła z spzoz-em stosowna umowa. Odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmowała wszelkie szkody związane z uszczerbkiem na zdrowiu przy wykonywaniu usług medycznych, limitowana była sumą gwarancyjną 500.000 zł, przy uwzględnieniu udziału własnego szpitala w szkodzie w wysokości odpowiadającej 5%. Możliwość skierowania roszczeń I. K. do towarzystwa ubezpieczeń w świetle powyższego nie mogła budzić wątpliwości. Odpowiedzialność (...) S.A. wynikała z zawartej umowy i opierała się na przepisach art. 805 w zw. z art. 822 i 824 § 1 k.c. Stosownie do art. 822 § 4 k.c. poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio w stosunku do ubezpieczyciela, przy czym górną granicę jego odpowiedzialności stanowi suma określona w umowie. W sytuacji jednoczesnego żądania zapłaty odszkodowania od sprawcy szkody i jego ubezpieczyciela zachodzi przypadek tzw. odpowiedzialności in solidum. Podzielić należy wywody przedstawione w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19.10.2011 r. (II CSK 86/11), że z chwilą wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego poszkodowanemu przysługuje bezpośrednio przeciwko ubezpieczycielowi roszczenie prawno - ubezpieczeniowe, które w doktrynie kwalifikowane jest jako specyficzna figura prawna, niepodlegająca zaliczeniu do tradycyjnej konstrukcji roszczenia deliktowego czy kontraktowego (actio directa). W relacji ubezpieczyciel - poszkodowany mają zastosowanie zarówno przepisy prawa ubezpieczeń, jak i przepisy prawa cywilnego dotyczące obowiązku naprawienia szkody, natomiast poszkodowany zajmuje na gruncie tych zasad szczególną pozycję prawną, ponieważ przysługują mu dwa odrębne roszczenia. Zachodzi między nimi ścisła współzależność polegająca na tym, że oba roszczenia istnieją obok siebie dopóty, dopóki jedno z nich nie zostanie zaspokojone. Poszkodowany nie może uzyskać dwóch odszkodowań, a o tym, w jaki sposób i w jakiej kolejności nastąpi realizacja przysługującego mu odszkodowania decyduje sam, kierując żądanie przeciwko ubezpieczonemu albo ubezpieczycielowi, albo przeciwko obu nim równocześnie. W razie pozwania obu wymienionych podmiotów nie ma podstaw do przyjęcia solidarnej odpowiedzialności sprawcy szkody i ubezpieczyciela. W sytuacji, w której dwaj dłużnicy na podstawie różnych stosunków prawnych łączących ich z wierzycielem mają spełnić na jego rzecz to samo świadczenie, może być wykorzystana konstrukcja odpowiedzialności in solidum. Pozwany (...) S.A. podniósł zarzut przedawnienia powołując się w tym zakresie na obowiązujący w dacie urodzenia się powoda art. 819 § 2 k.c. w zw. z art. 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks Cywilny oraz zmianie niektórych innych ustaw. W ocenie Sądu argumentacja ta nie zasługiwała na podzielenie. Powołany przepis art. 819 § 2 k.c. przewidywał, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się w dniu, w którym nastąpiło zdarzenie objęte ubezpieczeniem. Niewątpliwie przepis ten stanowił uregulowanie szczególne w stosunku do art. 120 k.c. Jednakże ta szczególność uregulowania nie odnosi się do art. 442 1 k.c., zgodnie z którego § 4 przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości. Uwzględniając, że małoletni poszkodowany może skierować swoje żądania również do ubezpieczyciela, regulacja art. 819 § 2 k.c. nie mogła wpłynąć na okres przedawnienia wynikający z art. 442 1 § 2 k.c. Wynika to z art. 819 § 3 k.c., który obowiązywał również w okresie nastąpienia zdarzenia wywołującego szkodę (stanowiącym uregulowanie szczególne wobec art. 819 § 2 k.c.), zgodnie z którym w wypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania. Mając to na uwadze stwierdzić należało, że przedawnienie roszczenia poszkodowanego w stosunku do ubezpieczyciela może się rozpocząć w innym momencie, niż przedawnienie jego roszczenia w stosunku do ubezpieczonego sprawcy. Tak też było w niniejszej sprawie. Za dzień zgłoszenia roszczeń do (...) S.A. należało uznać datę doręczenia pozwu, tj. 01.04.2011 r. i od tego dnia można było w ogóle rozważać początek biegu przedawnienia, przy uwzględnieniu oczywiście faktu małoletniości pozwanego. Odpowiedzialność pozwanego zakładu ubezpieczeń była akcesoryjna w stosunku do zakładu leczniczego. Wobec tego wszelkie roszczenia skierowane do (...) Centrum mogły być odpowiednio zgłoszone do (...) S.A. W zakresie odpowiedzialności tego podmiotu, uwzględniając łączącą strony umowę ubezpieczenia i powołane wyżej przepisy, należało mieć na uwadze wszelkie wywody przedstawione w pkt II.
- uzasadnienia. Tym samym na podstawie powołanych tam przepisów należało in solidum zasądzić od pozwanego szpitala oraz (...) S.A. kwoty dochodzone przez powoda, które uznano za uzasadnione. Wobec odpowiedzialności ubezpieczyciela limitowanej sumą gwarancyjną oraz mając na uwadze żądanie pozwu i odpowiednio treść art. 319 k.p.c., uwzględniono w wyroku ograniczenie obowiązku zapłaty przez ubezpieczyciela do kwoty 475.000 zł. W zakresie odsetek za opóźnienie również odpowiednio znajdowały zastosowanie wszelkie wywody przedstawione przy okazji rozważania roszczeń skierowanych do pozwanego szpitala. Różnica w określeniu daty ich wymagalności wynikała z późniejszego doręczenia pozwu (...) S.A., przy jednoczesnym uwzględnieniu art. 817 § 1 k.c., który przewiduje obowiązek spełnienia świadczenia w ciągu 30 dni od daty zawiadomienia o wypadku. Tym samym za miarodajny dla obliczenia odsetek przyjęto dzień 2 maja 2011 r.
- Roszczenia powódkiP. K.. 3.
- Roszczenia skierowane do pozwanego Szpitala i (...) S.A. 3.1.
- Żądanie oparte na art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. Powódka domagała się zasądzenia in solidum kwoty 100.000 zł od w/w pozwanych, tytułem naruszenia jej dobra osobistego – prawa do cieszenia się niezakłóconym życiem rodzinnym. Sąd uznał roszczenie za wykazane, tak co do zasady, jak i wysokości. Otwarty katalog dóbr osobistych zawartych w art. 23 k.c. powoduje, że za takie dobra należy uznać nie tylko te, które są tam wymienione, lecz również inne, których istnienie można wywieść z panującego porządku prawnego, stosunków społecznych i norm moralnych. W tym zakresie należało podzielić wywody powódki zawarte w pozwie, co do istnienia wyżej wskazanego dobra. Zważywszy na konstytucyjną ochronę życia rodzinnego, uznanie rodziny za podstawową jednostkę społeczną i konieczność umożliwienia rozwijania niezakłóconych i harmonijnych więzi pomiędzy jej członkami, niewątpliwie jednym z podstawowych praw, jakie przysługuje człowiekowi jest możliwość korzystania w sposób niezakłócony z dobra, jakim jest prawidłowo funkcjonująca rodzina. Zaburzenie tych więzi, niemożliwość realizowania w sposób wolny od zakłóceń życia rodzinnego, brak możliwości funkcjonowania w nim w sposób ogólnie pojmowany za normalny niewątpliwie narusza jedno z podstawowych dóbr osobistych. Zasadnie powodowie podnosili w pozwie za orzecznictwem sądów powszechnych, że w szczególności więź dziecka z rodzicem, która przysługuje zarówno dziecku jak i rodzicom w normalnie funkcjonującej rodzinie, zasługuje na status dobra osobistego podlegającego ochronie prawnej (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 23 września 2005 r., I ACa 554/2005). Reasumując powyższe, w ocenie Sądu dobro osobiste, które wskazała w pozwie powódka istnieje i podlega ochronie. Powołane ustalenia faktyczne w sposób zaś niewątpliwy wskazywały, że zostało ono naruszone bezprawnym działaniem pozwanego szpitala. W tym miejscu, co do oceny bezprawności tego podmiotu oraz winy, niezbędnej dla przypisania odpowiedzialności na podstawie art. 448 k.c., należy powołać się na wywody dotyczące odpowiedzialności szpitala na gruncie roszczeń dochodzonych przez małoletniego powoda. Wszelkie względy, które przemawiały za uznaniem, że działania lekarza, personelu i spzoz-u były bezprawne, przemawiają również za uznaniem bezprawności na gruncie art. 24 k.c. Zaniechania i nieprawidłowe postępowanie związane z przebiegiem porodu, które obiektywnie i subiektywnie można było uznać za zawinione, a skutkujące szkodą w dobrach małoletniego I., wywołały również powiązany przyczynowo skutek w postaci naruszenia dobra osobistego powódki, sprowadzającego się do możliwości niezakłóconego cieszenia się normalnym życiem rodzinnym. Choroba syna, jego ograniczenia w życiu codziennym, wynikająca z tego całkowita zmiana zwykłego toku życia – okoliczności te nie mogły budzić wątpliwości. Ciągłe rehabilitacji, terapie, konieczność stałej opieki nad niepełnosprawnym synem i podporządkowanie mu całego życia, związane z tym ograniczenie w budowaniu więzi z kolejnym dzieckiem, któremu z natury rzeczy rodzice nie mogą poświęcić tyle czasu co I., to wszystko wskazuje jak dalece życie powódki odbiega od warunków, w jakich normalnie funkcjonuje rodzina, która nie została dotknięta tego rodzaju nieszczęściem. Wszystko to w sposób niewątpliwy wskazuje na naruszenie opisanego powyżej dobra osobistego powódki. Uznając za spełnione przesłanki odpowiedzialności opartej na art. 24 w zw. z art. 448 k.c. należało stwierdzić, że zasadnie P. K. domaga się zadośćuczynienia w kwocie określonej w pozwie (100.000 zł). W ocenie Sądu okoliczności sprawy, przebieg porodu, jego skutki w życiu rodziny, dziecka i jego rodziców, to wszystko przemawiało za przyznaniem powódce zadośćuczynienia. Jego wysokość zaś została poddana ocenie przez pryzmat okoliczności niniejszej sprawy w powiązaniu z wszelkimi przywołanymi w pkt II.2.1.
- uzasadnienia przesłankami, które wymagały analizy z punktu widzenia zasadności wielkości żądanego świadczenia. Sąd uwzględnił w tym zakresie takie okoliczności, jak wiek powódki w chwili urodzenia syna (27 lat), fakt, że I. był jej pierwszym – i przez długi czas – jedynym dzieckiem. Fakt szkody, jaka została wyrządzona powodowi i wpływ tego zdarzenia na życie rodzinne osoby młodej, jego matki, w sytuacji, gdy podejmowała ona dopiero pierwsze kroki w celu posiadania pełnej rodziny, niewątpliwie musiał być ogromny. Przeżycia psychiczne wiążące się z chorobą syna, rozmiar związanego z tym cierpienia są w zasadzie niewyobrażalne dla osoby, która nie została dotknięta sytuacją tak poważnej niepełnosprawności dziecka. Powódka z tych przyczyn musiała zrezygnować ostatecznie z pracy zawodowej, na rzecz poświęcenia się dla pełnej opieki nad I.. Niewątpliwie wpłynęło to również na życie jej rodziny, pozbawiając jej członków niezbędnych dla planowanego poziomu ich życia dochodów. Funkcjonowanie w rodzinie od chwili urodzenia się syna powódki sprowadza się w zasadzie do ciągłej jego rehabilitacji, uczestniczenia w zajęciach i konsultacjach z lekarzami. Cały swój czas P. K. poświęca praktycznie opiece nad niepełnosprawnym dzieckiem. Niewątpliwie wpływa to na stosunki z pozostałymi członkami rodziny, przede wszystkim z mężem. Oczywistym jest, że w takich warunkach w sposób dalece ograniczony małżonkowie mają możliwość pielęgnowania i podtrzymywania tych więzi, które nie wiążą się tylko z obowiązkami rodzicielskimi. Choroba syna wpływa na możliwość kształtowania przez powódkę więzi z I.. Nie mogą one być rozwijane tak jak w normalnej rodzinie poprzez zabawę, odpowiedni do wieku dziecka proces wychowawczy; kształtująca się więź dziecka z rodzicem ma zupełnie inny charakter niż w zwykłych warunkach. Zasadnie w pozwie wskazywano na pozbawienie powódki tej podstawowej radości rodzicielstwa, jaką jest uczestniczenie w normalnym rozwoju syna, kształtowaniu jego osobowości, samodzielności, nabywaniu przez niego umiejętności. W ocenie Sądu rozmiar krzywdy i cierpień P. K. jest w takich okolicznościach niewątpliwie olbrzymi i w pełni uzasadniający przyznanie jej kwoty 100.000 zł. Jest ona adekwatna do naruszonego dobra osobistego i stopnia takiego naruszenia, w pełni odzwierciedla funkcję kompensacyjną tego świadczenia. Jednocześnie suma ta nie wykracza poza kwotę, która w takich warunkach mogłaby być uznana za nadmierną, odbiegającą od poczucia krzywdy, oderwaną od panujących stosunków społecznych. Wysokość zadośćuczynienia stanowi wyraźną i odczuwalną kompensatę doznanych cierpień związanych z naruszeniem istotnego dobra osobistego, nie prowadzi jednocześnie do wzbogacenia powódki. Stopień zawinienia pozwanego w ocenie Sądu nie miał w tych warunkach znaczenia, tak samo jak jego sytuacja finansowa. Okoliczności te nie mogły w jakikolwiek wpływać na konieczność wyrównania doznanej krzywdy, której rozmiar mógłby zasadniczo uzasadniać dochodzenie nawet wyższej kwoty niż żądana przez powódkę. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 24 w zw. z art. 448 k.c. przyznano P. K.zadośćuczynienie za naruszenie dobra osobistego od pozwanego szpitala w kwocie 100.000 zł. 3.1.
- Roszczenie oparte na art. 448 w zw. z art. 19a ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej /dalej zoz/ (wg stanu na 29 września 2007 r.). Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o zoz pacjent miał prawo do m.in.: świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej (pkt 1); intymności i poszanowania godności w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych (pkt 4). Stosownie zaś do art. 19a ust. 1 tej ustawy w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta, o których mowa w art. 18 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 oraz w art. 19 ust. 1 pkt 1-4 i ust. 3, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Poza sporem musiało być i wyjaśnione w orzecznictwie zostało, że roszczenie oparte na art. 19a ustawy o zoz ma charakter samodzielny, niezwiązany np. ze szkodą na osobie i może być dochodzone niezależnie chociażby od żądań wynikających z art. 445 k.c. (por. orzeczenie SN wskazany poniżej). Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 27.04.2012 r. (V CSK 142/11), ujęte w art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej, uzasadnia oczekiwanie pacjenta, że zastosowane wobec niego metody lecznicze i diagnostyczne, odpowiadające związanym z tym potrzebom, będą oparte będą na sprawdzonych i aktualnych metodach, będą więc świadczeniami odpowiedniej jakości. Ochrona prawna na podstawie art. 19a ust. 1 ustawy o zoz obejmuje, poza naruszeniem dóbr osobistych objętych wyliczeniem, także naruszenie prawa do właściwego standardu opieki medycznej mogące wywoływać u pacjenta ujemne doznania psychiczne, dyskomfort, utratę zaufania do leczących, nawet jeśli nie spowodowało szkód medycznych. Do przyznania zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta nie jest konieczne spełnienie przesłanki szkody na osobie, może być ono przyznane za sam fakt naruszenia i nie jest zależne od jednoczesnego wystąpienia takiej szkody. Jeżeli natomiast w następstwie naruszenia praw pacjenta (np. opóźnienia zabiegu lub badania diagnostycznego) dojdzie do uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia czy tylko pogorszenia stanu jego zdrowia może on wystąpić z roszczeniami o zadośćuczynienie - na podstawie art. 445 k.c. oraz o odszkodowanie wyrównujące szkodę poniesioną w związku z pokryciem kosztów leczenia oraz innych kosztów i wydatków. Zastosowanie powołanego przepisu było również przedmiotem wypowiedzi w sądownictwie powszechnym. W zasługującym na podzielenie stanowisku (Sąd Apelacyjny w Białymstoku, wyrok z 16 grudnia 2013 r., I ACa 567/13) wskazano, że roszczenie o zadośćuczynienie wynikające z art. 19a ustawy o zoz jest następstwem naruszenia praw pacjenta, ma odrębny charakter od roszczenia wynikającego z art. 445 § 1 k.c., w związku z tym przepis ten i analizowane unormowanie określają zasady odpowiedzialności sprawców za odrębne czyny bezprawne, zaś przyznane zadośćuczynienie powinno pełnić funkcję dyscyplinująco-kompensacyjną. Skoro zawinione naruszenie praw pacjenta stanowi czyn bezprawny, to należy stosować do zasad odpowiedzialność sprawców takich czynów takie same reguły jak przy czynach niedozwolonych. Wśród tych zasad istotny jest związek przyczynowy między zaniechaniem lekarza a szkodą w postaci pogorszenia stanu zdrowia pacjenta czy obniżenia rokowań na jego poprawę, który nie musi być ustalony w sposób pewny, wystarczy wysoki stopień prawdopodobieństwa istnienia takiego związku, a w przypadku wielości możliwych przyczyn przeważające prawdopodobieństwo związku przyczynowego szkody z jedną z tych przyczyn. Mając na uwadze poczynione ustalenia faktyczne, a w szczególności okoliczności związane z przebiegiem porodu powódki (pacjentki) - analizowane szczegółowo przy okazji roszczeń małoletniego I. - poza sporem musiało być, że usługa medyczna była wykonana nieprawidłowo, niezgodnie ze standardami i w sposób naruszający prawa pacjenta. Wystarczy wskazać tutaj na niewłaściwy nadzór nad pacjentem, niedostosowanie wyposażenia Sali porodowej do standardów współczesnej medycyny – nie zapewnienie próżnociągu, wizualny stan kleszczy sugerujący niemożliwość ich użycia. Ponadto wystąpiły błędne i zawinione decyzje lekarza i personelu, związane z powyżej podniesionym brakiem nadzoru, jak i zwykłym niedbalstwem, które skutkowały niezastosowaniem odpowiednich do przebiegu porodu i jego okoliczności, wskazujących na zagrożenie dobrostanu płodu, metod zabiegowych – w pierwszej kolejności cesarskiego cięcia, a w dalszym okresie użycia kleszczy lub próżnociągu, który powinien się znajdować na sali porodowej. Reasumując powyższe, poza sporem musiało być, że z jednej strony niewątpliwie nie zastosowano odpowiednich świadczeń wymaganych wiedzą medyczną, zaś z drugiej strony doszło do naruszenie prawa pacjenta (powódki) do właściwego standardu opieki medycznej, co wywołało u niej dalece negatywne doznania psychiczne, dyskomfort, utratę zaufania do leczących. Ponadto w wyniku okoliczności przebiegu świadczenia, zachowania lekarza odbierającego poród, doszło niewątpliwie do naruszenia godności rodzącej. W tym zakresie doszło nadto do naruszenia oczywistego oczekiwania powódki, że zastosowane wobec niej metody, odpowiednie do potrzeb, przebiegu porodu, będą oparte będą na sprawdzonych i aktualnych metodach, będą więc świadczeniami odpowiedniej jakości. W tych okolicznościach, odnosząc się do wysokości żądanego zadośćuczynienia, analizując całokształt skutków związanych z naruszeniem praw pacjenta, sytuację powódki, konsekwencje przebiegu porodu dla jej życia osobistego, rodzinnego, jak również mając na uwadze oczywiste poczucie ogromnej krzywdy związanej z tą sytuacją, żądana kwota 50.000 zł nie była nadmierna. Odpowiadała ona podkreślanej w przedstawionym wyżej orzecznictwie funkcji nie tylko kompensacyjnej świadczenia, ale również dyscyplinującej; zadośćuczynienie powinno więc mieć nie tylko odczuwalny wymiar dla poszkodowanej, lecz również być na tyle dotkliwe dla podmiotu naruszającego dobra, aby doprowadziło do uniknięcia podobnych wypadków w przyszłości. Ponadto kwota 50.000 zł nie była nadmierna z punktu widzenia stosunków społecznych, panujących cen i zamożności społeczeństwa. W powszechnym poczuciu niewątpliwie nie jest ona zbyt wysoka, jednocześnie stanowi wynagrodzenie krzywdy, odczuwalnych przez pacjentkę negatywnych doznań związanych z funkcjonowaniem zakładu leczniczego, utraty zaufania i poczucia bezradności. Reasumując. Na podstawie art. 448 w zw. z art. 19a ust. 1 nieobowiązującej już ustawy o zakładach opieki zdrowotnej zasądzono na rzecz powódki zadośćuczynienie w kwocie 50.000 zł. 3.1.
- Odsetki. O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 359 § 1 i 2 k.c. Wywody dotyczące zasądzenia świadczenia ubocznego przy uwzględnienia daty doręczenia pozwu dla (...) Centrum Medycznego, przedstawione w pkt II.2.1.
- uzasadnienia, były w pełni adekwatne w przypadku powódki P. K.. 3.1.
- Odpowiedzialność in solidum (...) S.A. W przypadku ubezpieczyciela pozwanego szpitala brak było podstaw do przyjęcia jego odpowiedzialności za roszczenia powódki. Przedstawione w stanie faktycznym umowy ubezpieczenia nie obejmowały bowiem odpowiedzialności (...) S.A. za szkodę inna niż tzw. „osobową”, a więc wynikającą z doznanego uszczerbku na zdrowiu. W szczególności dołączone do akt polisy nie zawierały żądnych zapisów wskazujących na odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń za naruszenie dóbr osobistych pacjenta, czy osoby trzeciej, a takie roszczenia w niniejszej sprawie zgłosiła powódka. Mając to na uwadze, w części dotyczącej odpowiedzialności (...) S.A. żądania P. K.podlegały oddaleniu na podstawie powołanych wyżej przepisów w zw. z art. 805 i 822 k.c. 3.
- Roszczenia skierowane do pozwanego szpitala, (...) S.A. i M. M.. Powódka P. K. domagała się zasądzenia kwoty 50.000 zł solidarnie od powyżej wskazanych pozwanych, jako zadośćuczynienia za naruszenie jej prawa do poszanowania godności w czasie udzielania świadczenia zdrowotnego, wywodząc to z naruszenia praw pacjenta. Jako podstawę roszczenia wskazywała art. 19a ustawy o zoz w zw. z art. 448 k.c. Naruszenie godności osobistej powódki, tak jako człowieka, jak i pacjenta było niewątpliwe. Ustalenia stanu faktycznego, poczynione w oparciu o przedstawioną wyżej ocenę materiału dowodowego, w ocenie Sądu dawały podstawę do jednoznacznego postawienia wniosku, że zachowanie lekarza prowadzącego poród nie licowało z postawą lekarza, profesjonalisty; używane zaś słowa, zachowanie M. M. wprost dotykało powódki, naruszając jej podstawowe dobro, jakim jest godność. Niewątpliwie poród jest jednym z bardziej stresujących, wymagających psychicznie i fizycznie doznań