kpc zobowiązany był zmienić zaskarżony wyrok w jego pkt I, o czym postanowił jak w pkt 1 a sentencji. Zmieniając zaskarżone orzeczenie Sąd Okręgowy dokonał ponownego przeliczenia kosztów procesu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Sąd Okręgowy zważył, iż powódka w postępowaniu przed Sądem Rejonowym poniosła koszty związane z opłatą od pozwu, zastępstwem procesowym pełnomocnika oraz opłatą skarbową od pełnomocnictwa, łącznie 1.467 zł. Z kolei pozwany poniósł koszty związane z zastępstwem procesowym pełnomocnika i opłatą skarbową od pełnomocnictwa (1.217 zł). Uznając, iż powódka „wygrała” postępowanie w pierwszej instancji w 81 %, przyjąć należało, że należy jej się zwrot kosztów procesu w kwocie 1.188 zł (1.467 zł x 81 %). Pozwany natomiast „przegrał” proces w pierwszej instancji w 19 %, a zatem należy mu się zwrot kosztów procesu w kwocie 231 zł (1.217 zł x 19 %). Ostatecznie zatem to pozwany powinien zwrócić powódce koszty procesu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym w kwocie 957 zł. O powyższym Sąd Okręgowy postanowił na podstawie art. 386 § 1 kpc jak w pkt 1 b wyroku. W pozostałym natomiast zakresie apelacja pozwanego, jest w ocenie Sądu Okręgowego, nieuzasadniona i podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 kpc w zw. z art.
W szczególności niezasadne okazały się zarzuty obrazy art. 233 kpc, albowiem Sąd Rejonowy nie uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Podobnie też wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 2005 r. sygn. III CK 314/05, iż do naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. mogłoby dojść tylko wówczas, gdyby skarżący wykazał uchybienie podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych dowodów, tj. regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów. W ocenie Sądu Okręgowego, apelujący w niniejszej sprawie w żaden sposób nie podważył ustaleń faktycznych Sądu I instancji, który w sposób logiczny wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z jakich przesłanek wysnuł swe wnioski oraz na jakich dowodach się oparł. Prawidłowo także ocenił materiał dowodowy, w tym zwłaszcza zeznania strony pozwanej oraz zeznania świadka M.. Sąd Rejonowy prawidłowo zważył, że to pozwany był stroną umowy o dzieło w zakresie wylania posadzek. Sąd I instancji trafnie podkreślił, że to pozwany był autorem wiadomości z dnia 26 stycznia 2013 r., gdzie wskazywał na cenę za 1 m 2 wylewki oraz ilość potrzebnego materiału, tam też wprost zsumował należności za prace przy wylewkach z pracami, które już wykonał. Powódka zaś każdorazowo informowała o wadach właśnie pozwanego, do niego kierowała żądania reklamacyjne, nie zaś do innych osób (w tym J. M.). Jednocześnie pozwany brał czynny udział w rozmowach z powódką na kolejnych etapach (dotyczących wstępnych ustaleń, jak i samego procesu robienia wylewek samopoziomujacych). Z kolei świadek M., którego powódka nie rozpoznała na rozprawie i odwrotnie - świadek nie rozpoznał powódki (a jak twierdził rozmawiał z nią na temat stawki i od niej miał otrzymać wynagrodzenie), nie potrafił wskazać choćby przybliżonej powierzchni, na której, jak twierdził, wykonał wylewkę, nie wiedział jakiego materiału używał, ile go zużył, nie pamiętał stawki, za którą pracował, nie posiadał własnych narzędzi, nie prowadził działalności gospodarczej. Powódka zaś wyraźnie zeznała, że nie zleca wykonania prac osobom nie prowadzącym działalności gospodarczej. Okoliczność, czy pozwany wykonywał na rzecz powódki dzieło sam w całości, czy też korzystał w tym zakresie z pomocy innych osób, jest zresztą de facto bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwany wykonywał bowiem swoje zobowiązanie kontraktowe, w związku z czym ponosi odpowiedzialność względem dającego zamówienie, czyli powódki. Na marginesie zaś nadmienić wypada, że w przypadku dowodów osobowych Sąd Odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji na ich podstawie. Ewentualna zmiana tychże ustaleń może być dokonywana zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (zob. uchwała SN z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC z 1999 r., z. 7 - 8, poz. 124). Dokonanie przez sąd drugiej instancji odmiennych ustaleń bez przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków, czy też przesłuchania stron (por. jednak art. 505 11 § 1 kpc) jest dopuszczalne i uzasadnione w szczególności wtedy, gdy dowody te mają jednoznaczną wymowę, a ocena sądu pierwszej instancji jest oczywiście błędna. Same jednak, nawet poważne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska (wyrok SN z dnia 13 listopada 2003 r., IV CK 183/02, Lex nr 164006). Nie naruszył ponadto Sąd Rejonowy normy art. 505 4 kpc. Zważyć trzeba bowiem, że powódka zarówno w treści pozwu, jak i pism procesowych z dnia 23 sierpnia 2013 r. i 28 października 2013 r. podnosiła te same okoliczności faktyczne, wskazując konsekwentnie na okoliczności i formę zawarcia umowy o dzieło z pozwanym, ponosząc, że strony umówiły się nie tylko na położenie samej podłogi z desek, ale i na prace w postaci wylania masy samopoziomującej. Powódka konsekwentnie również twierdziła, że pozwany wadliwie wykonał wylewki, nie zdołał usunąć ich wad oraz, że poniosła szkodę rozumianą jako koszty związane z doprowadzeniem podłoża do stanu pozwalającego na ułożenie właściwej podłogi. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego wyjaśnić przede wszystkim trzeba, że jak wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, wystąpienie wad rzeczy, a w przypadku sprawy rozpoznawanej wad wykonanych prac związanych z wylaniem masy samopoziomującej, nie eliminuje możliwości skorzystania przez powódkę z dochodzenia naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Oczywiste jest bowiem stwierdzenie, że wadliwe wykonanie posadzki pod podłogę, jest nienależytym wykonaniem zobowiązania. Jeżeli zatem wierzyciel poniósł na skutek takiego nienależytego wykonania zobowiązania szkodę, dłużnik obciążony jest obowiązkiem jej naprawienia (art. 471 k.c.). Wierzyciel ma przy tym możliwość dokonania wyboru, może bowiem oprzeć swoje roszczenia wyłącznie na ogólnych przepisach normujących odpowiedzialność kontraktową (art. 471 i nast. k.c.) albo też, nie rezygnując z uprawnień z tytułu rękojmi, dodatkowo dochodzić naprawienia poniesionej szkody (art. 566 k.c. w rozpoznawanej sprawie stosowany w związku z art. 638 k.c.). Dokonanie wyboru przez wierzyciela pociąga za sobą określone skutki. Dokonując wyboru reżimu odpowiedzialności z rękojmi za wady wierzyciel musi wykazać istnienie wad. Dokonując zaś wyboru odpowiedzialności opartej na art. 471 k.c. lub art. 566 k.c. (w związku z art. 638 k.c.), musi wykazać istnienie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy szczególne znaczenie miało wykazanie, że szkoda polegająca na spękaniu posadzki pozostaje w normalnym związku przyczynowym z nienależytym wykonaniem prac, do których wykonania zobowiązany był pozwany. Istotnie, można dopatrywać się pewnej niekonsekwencji w sformułowaniach użytych przez stronę powodową, gdyż w postawie faktycznej dochodzonego roszczenia powoływała ona okoliczności uzasadniające jej żądanie zarówno na podstawie przepisów o rękojmi, jak i regulujące odpowiedzialność kontraktową pozwanego. W takim zatem razie dochodzone pozwem roszczenie należało, w ocenie Sądu Okręgowego, ocenić w świetle przepisów regulujących obydwa reżimy odpowiedzialności. Nie miało bowiem istotnego znaczenia to, że jako podstawę prawną swego roszczenia powódka powoływała przepisy o rękojmi za wady fizyczne posadzki (art.636 § 1 kc), gdyż wskazana przez stronę podstawa prawna dochodzonego roszczenia nie jest, co należy podkreślić, dla Sądu wiążąca. W przedmiotowym stanie faktycznym należy stwierdzić, w ocenie Sądu Okręgowego, że powódka w pierwszej kolejności żądała od pozwanego usunięcia wad posadzki, za jakie uznała jej spękanie, a w konsekwencji brak możliwości przyklejenia do niej deski warstwowej. Skorzystała więc z jednego z uprawnień przysługującej jej z rękojmi. Powódka, jak wynika z akt, wyznaczyła pozwanemu „odpowiedni termin” do usunięcia wad, o jakim mowa w art. 637 kc. Zaznaczyć przy tym należy, że ów termin ma być przede wszystkim odpowiedni z punktu widzenia przydatności dzieła dla zamawiającego (choć powinien również uwzględniać czas konieczny na usunięcie wady). Co do zasady jest to zatem czas określony miarą interesów obu stron określanych na podstawie konkretnych okoliczności sprawy, aczkolwiek, jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 listopada 2012 r., sygn. akt II CSK 183/12, interes przyjmującego może ustępować interesowi zamawiającego w wypadku, gdy dzieło jest mu przydatne do użytku w ściśle określonym terminie. Taka zaś sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie. Powódka wskazywała, że ustaliła z inwestorem, że montaż podłogi odbędzie się jeszcze w styczniu 2013 r., przy czym termin montażu został przesunięty z uwagi na wadliwość pierwotnie dostarczonych desek. Następnie klient powódki optował, aby prace w zakresie przyklejenia podłogi rozpocząć w dniu 18 lutego 2013 r. Oczywistym jest zatem, że sporne wylewki powinny być prawidłowo wykonane przed tym terminem. Tymczasem powódka wzywała pozwanego do usunięcia wad posadzki i wylanie nowej, zaś po zakończeniu prac naprawczych przez pozwanego posadzka nadal posiadała wady, co potwierdził zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Jej stan nie pozwalał na położenie podłogi drewnianej. Posadzka nie posiadała zatem cech wskazujących na jej przydatność. Trudno zatem w takiej sytuacji oczekiwać od powódki, aby wyznaczyła pozwanemu kolejny „odpowiedni termin” na usunięcia wad dzieła, skoro związana była terminami ustalonymi z inwestorem. Dochodząc naprawienia poniesionej szkody (tu Sąd Rejonowy prawidłowo zacytował art. 566 § 1 kc w zw. z art.638 kc), powódka winna była udowodnić, że pozwany niewłaściwie wykonał zobowiązanie, i pomimo wezwania powódki, nie usunął wad oraz, że powódka poniosła szkodę, a także że istnieje normalny związek przyczynowy między niewłaściwym wykonaniem zobowiązania przez pozwanego a szkodą powódki. Na powódce spoczywał zatem ciężar dowodu, że strona pozwana niewłaściwie wykonała zobowiązanie oraz nie usunęła przyczyny szkody (art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c.), przy czym wskazanym przez powódkę źródłem szkody było wadliwe wykonanie przez pozwanego posadzki, a w konsekwencji konieczność poniesienia kosztów jej naprawy i przyklejenia włókniny odsprzęglającej (których powódka nie ponosiłaby, gdyby pozwany właściwie wykonał zobowiązanie). Pozwany mógł natomiast bronić się wykazując, że nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności (art. 471 k.c.). W ustalonych okolicznościach niniejszej sprawy nie mogło, jak słusznie zważył Sąd Rejonowy, budzić wątpliwości, że pozwany nie wykonał należycie umowy o dzieło łączącej go z powódką. Wadliwie wykonał bowiem posadzkę pod podłogę drewnianą. Wadliwość tych prac przesądza o nienależytym wykonaniu umowy przez pozwanego. Powódka wykazała przy tym, iż poniosła koszt zakupu włókniny odsprzęgalającej w kwocie 1473 zł oraz kleju (k.21, 23 akt). Sąd Rejonowy dokonał zaś prawidłowo oceny ilości zużytego do przyklejenia włókniny kleju (s.10 uzasadnienia). Pozwany nie kwestionował przy tym ustalonych kosztów robocizny w kwocie 820 zł netto. W szczególności nie wykazał, aby nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Apelujący zarzucił wprawdzie, że najprostszym i najtańszym sposobem naprawy przedmiotowych wad było skucie masy samopoziomującej i ponowne prawidłowe jej wylanie, podnosząc jednocześnie, iż Sąd Rejonowy oparł się na niewiarygodnej, zdaniem skarżącego, opinii technicznej oraz zeznaniach J. B.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na mocy art. 100 ust. 1 kpc, uznając, iż pozwany „wygrał” apelację w 19 %, a powódka w 81 %.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.