← Polska

I ACa 482/14

Sygn. akt I ACa 482/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 listopada 2014 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Agnieszka Sołtyka

2 k.c. po 30 dniach od zgłoszenia szkody, które to zgłoszenie miało miejsce 27 listopada 2008 roku. O kosztach procesu Sąd orzekł mając na uwadze jego wynik - art. 98 §

3 k.p.c. Skutkowało to zasądzeniem od pozwanego na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego według stawki, o której mowa w § 6 punkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Sad nadto orzekł o opłacie od pozwu oraz o wydatkach za opinie biegłych sądowych ( pkt III.)/ Pozwana wniosła apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie zaskarżając orzeczenie w całości. Zaskarżanemu orzeczeniu zarzucił naruszenie przepisów: 1) art. 509 § 1 k.c. przez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie braku legitymacji czynnej strony powodowej, która utraciła legitymację do występowania w procesie na skutek cesji praw z umowy ubezpieczenia na rzecz (...) Bank S.A., w sytuacji gdy nie doszło do cesji zwrotnej praw z umowy ubezpieczenia auto casco; 2) art. 805 k.c. w związku z postanowieniami § 4 pkt. 18 oraz § 8.1. pkt 9 OWU autocasco z dnia 19 czerwca 2007r. poprzez nieprawidłowe zastosowanie, polegające na nieuwzględnieniu tej okoliczności, że umowa ubezpieczenie zawarta być mogła skutecznie jedynie przez właściciela pojazdu oraz nieuwzględnienie tego, że ubezpieczeniem nie są objęte szkody powstałe w pojeździe nie będącym własnością osoby wymienionej we wniosku jako właściciel pojazdu, podczas gdy powód nie był właścicielem pojazdu fabrycznie oznaczonego numerem VIN (...); 3) art. 231 k.c. oraz art. 233 § 1 k.c. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów przez błędne uznanie, że: a) wysokość roszczenia została udowodniona, podczas gdy opinia biegłego sądowego M. M.

(1)wykonana została w oparciu o błędne i niezgodne z zebranym materiałem dowodowym założenie, iż skradziony pojazd była pojazdem fabrycznie oznaczonym numerem VIN (...); b) pozwany nie wykazał, że spóźnione zawiadomienie pozwanego przez powodowa o zajściu kradzieży uniemożliwiło ubezpieczycielowi ustalenie okoliczności kradzieży, podczas gdy dokumenty znajdujące się w aktach postępowania likwidacyjnego oraz postępowania przygotowawczego wskazują na to, iż ubezpieczyciel doprowadził do ustalenia istotnych okoliczności kradzieży takich jak m.in. okoliczność zarejestrowania samochodu na podstawie skradzionych dokumentów oraz okoliczność zarejestrowania samochodu z wykorzystaniem nieprawdziwych numerów VIN (w chwili kradzieży auto o numerach VIN (...) zarejestrowane było w Hiszpanii); 4) art. 806 § l k.c.przez jego niezastosowanie, podczas gdy zajście wypadku ubezpieczeniowego w postaci kradzieży powodowi samochodu indywidualnie oznaczonego numerami VIN (...) nie było możliwe, gdyż auto oznaczone numerami VIN (...) nie stanowiło własności powoda i w chwili kradzieży zarejestrowane było na terytorium Hiszpanii. W konsekwencji pozwana wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku co do punktu I wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz co do punktu II i III wyroku poprzez zasądzenie kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji stosownie do wyniku procesu oraz o zasądzenie od powoda kosztów postępowania przed sądem odwoławczym, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych. Pozwana szeroko uzasadniła twierdzenia ,że powód nie posiada legitymacji czynnej w sprawie. Wskazywała ,że umowa ubezpieczenie autocasco została bowiem objęta cesją na rzecz banku kredytującego zakup samochodu przez powoda ,który nie wykazał by doszło do cesji zwrotnej praw z polisy ubezpieczeniowej. Przepis art. 509 §2 k.c. stanowi ,że wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa. Przedmiotem przelewu jest zatem zarówno możliwość żądania od dłużnika spełnienia świadczenia (przelew obejmuje m.in. sukcesję samej wierzytelności), jak i inne elementy składające się na sytuację prawną wierzyciela, w szczególności o charakterze kształtującym, takie jak możliwość wypowiedzenia stosunku zobowiązaniowego lub odstąpienia od niego. Przedmiotem przelewu są też uprawnienia o charakterze procesowym, w tym uprawnienie do dochodzenia roszczenia na drodze sądowej. Pozwana podkreśliła ,że sam powód nie kwestionował tego, iż samochód został zarejestrowany na podstawie skradzionych dokumentów, zaś samochód fabrycznie oznaczony indywidualnymi numerami VIN (...) w chwili kradzieży zarejestrowany był na terytorium Hiszpanii. W chwili zakupu samochodu przez powoda od kradzieży dokumentów samochodu o nr fabrycznym VIN (...) minął krótki okres . Do tego nie zostało nigdy ustalone faktyczne pochodzenie samochodu skradzionego powodowi. Biegły sądowy dokonujący wyceny skradzionego auta na podstawie dokumentacji zdjęciowej i zeznań powoda wskazał na istotne braki w wyposażeniu skradzionego pojazdu, w porównaniu z fabrycznym wyposażeniem pojazdem fabrycznie oznaczonego indywidualnym niepowtarzalnym numerem VIN (...). Z uwagi na treść art. 169 k.c. powód nie mógł nabyć własności przedmiotowego pojazdu, bowiem nie minął jeszcze 3-letni okres od jego utraty przez właściciela. Powód nie będąc właścicielem samochodu o numerze VIN (...) nie mógł jego ubezpieczyć skutecznie, a odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela jest wyłączona. Zgodnie z postanowieniami OWU pojazd ubezpieczyć może jedynie właściciel pojazdu, a odpowiedzialność odszkodowawcza jest wyłączona w wypadku kradzieży samochodu nie będącego własnością ubezpieczonego. Pozwana wycenę auta uznała za bezwartościowa . Biegły oparł się na założeniu, że skradziony powodowi pojazd był pojazdem oznaczonym fabrycznie numerem VIN (...). W oparciu o numer VIN przyjął wszystkie istotne dla wyceny wartości takie jak m.in. wiek pojazdu, model pojazdy, wyposażenie pojazdy jakie winien posiadać w standardzie fabrycznym. Są to cechy podstawowe dla dokonania rzetelnej wyceny. Jednocześnie biegły wskazuje na bardzo duże braki w wyposażeniu pojazdu będącego przedmiotem wyceny w porównaniu z pojazdem fabrycznie indywidualnie oznaczonym danym numerem VIN. Pozwany podkreślił przy tym ,że numer VIN jest niepowtarzalny i indywidualnie przypisany do danego pojazdu; jest najbardziej dokładnym oznaczeniem indywidualizującym pojazd. Pozwany w konsekwencji zarzucił ,że bezkrytyczne przyjęcie opinii biegłego M. ,bez usunięcia istotnych niejasności, przy dopuszczenia opinii z urzędu , stanowiło, uchybienie. Pracownicy pozwanej w toku likwidacji szkody - pomimo późnego jej zgłoszenia - poczynili ustalenia, których nie poczyniła policja i prokuratura w toku całego postępowania przygotowawczego. To działania pozwanej doprowadziły do ustalenia, że w skradzionym powodowi aucie numery VIN były sfałszowane oraz ,że samochód skradziony powodowi został zarejestrowany w oparciu o uprzednio skradzione dokumenty pojazdu. Dokonano także ustaleń co do zarejestrowania auta o danych numerach (...) w Hiszpanii i wyjaśniono okoliczności kradzieży dokumentów tegoż auta, pozyskując odpowiednią dokumentację z Hiszpanii. Pracownicy pozwanej spółki mieliby większe możliwości ustalenia okoliczności zdarzenia, gdyby zostali powiadomieni o kradzieży bezpośrednio po jej zajściu. Już tylko z procesowej apelujący wskazała ,że w związku z objęciem umowy ubezpieczenia autocasco cesją na rzecz banku oraz przewłaszczeniem udziału w samochodzie na rzecz banku, nie było możliwe zakończenie postępowania likwidacyjnego przed uzyskaniem dyspozycji banku co do sposobu realizacji wypłaty świadczenia. Oznacza to ,że pozwany nie był w zwłoce z wypłatą odszkodowania w dniu 28 grudnia 2008 roku, w zwłoce zatem pozwany pozostaje dopiero od dnia następnego po upływie 14-tu dni od doręczenia pozwanemu oświadczenia banku o sposobie realizacji świadczenia ( pismo banku datowane na dzień 16.12.2008 roku). S ąd Apelacyjny zważył , co następuje : apelacja doprowadziła do wydania orzeczenia o charakterze reformatoryjnym. Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych należy rozpocząć od tego ,że pozwana zarzuciła brak legitymacji czynnej po stronie powoda, wskazując, że samochód został zakupiony za środki pochodzące z kredytu bankowego udzielonego przez (...) Bank S.A. Wskazywała ,że w celu zabezpieczenia płatności kredytu bankowego zawarta została umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie udziału we własności 49/100 samochodu na rzecz kredytującego banku ,a powód zawierając umowę ubezpieczenia autocasco dokonał następnie cesji praw z tej umowy na rzecz (...) Bank S.A. To zaś oznacza ,że jedynym i wyłącznym uprawnionym do otrzymania kwoty odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej był (...) Bank S.A. Wobec zarzutu braku legitymacji czynnej po stronie powoda Sąd Odwoławczy przypomina ,że co do zasady aby ochrona prawna mogła być przez sąd udzielona obie strony procesu muszą pozostawać do przedmiotu sporu w określonym przez prawo materialne stosunku, tak więc w każdej sprawie cywilnej zanim sąd meriti w ogóle przystąpi do oceny zgłoszonego roszczenia procesowego , musi z urzędu uprzednio zbadać kwestię posiadania przez obie strony legitymacji procesowej. Nie budzi wątpliwości ,że tylko ze stosunku prawnego określonego przez prawo materialne płynie uprawnienie określonego podmiotu do występowania z konkretnym roszczeniem przeciwko innemu konkretnemu podmiotowi. To szczególne uprawnienie konkretnego podmiotu ,oceniane z punktu widzenia prawa materialnego ,określane jest właśnie legitymacja procesową. Jeżeli zostanie wykazane, że strony są związane prawnomaterialnie z przedmiotem procesu ,którym jest roszczenie procesowe to wówczas zostanie wykazana legitymacja procesowa strony powodowej (czynna ) i pozwanej ( bierna). Tak więc z żądaniem ochrony prawnej może wystąpić jedynie osoba do tego uprawniona. Tym uprawnieniem jest więc legitymacja procesowa czynna, przy czym w przeciwieństwie do zdolności sądowej nie stanowi jakieś ogólnej kwalifikacji podmiotu, która jest cechą trwałą i musi podlegać jednolitej ocenie w każdym procesie. A zatem legitymacja procesowa jest to szczególne uprawnienie do prowadzenia konkretnego procesu. Może ona wypływać z posiadania prawa podmiotowego bądź z przepisu ustawy. Legitymacja procesowa wskazuje kwalifikację materialną podmiotów prowadzących spór, w tym znaczeniu, że powód powinien być uprawniony (z mocy norm materialnoprawnych) do występowania z żądaniem udzielenia mu ochrony prawnej w stosunku do pozwanego, a ten (także z mocy norm materialnoprawnych) zobowiązany do określonego zachowania się ; dotyczy ona możliwości określenia, czy w procesie występują w charakterze stron te podmioty, które są jednocześnie podmiotami stosunku prawnego będącego przedmiotem procesu. Tak więc w każdym procesie sąd musi najpierw rozstrzygnąć, czy strony procesowe są jednocześnie stronami spornego stosunku prawnego. Stwierdzenie braku tej zgodności jest stwierdzeniem braku legitymacji procesowej po stronie powoda lub pozwanego, co prowadzi do oddalenia powództwa. Trzeba do tego podkreślić ,że to powód jest dysponentem procesu , to on wskazuje stronę pozwaną ,którym to wskazaniem sądy są związane . Przenosząc powyższe do sprawy konieczne jest przypomnienie, że powód A. S.
(1)złożył w dniu 28 marca 2008 r. oświadczenie ,że : ceduje na rzecz (...) Bank S.A. prawa z tytułu polisy ubezpieczeniowej AC nr (...) w części przysługującego mu odszkodowania , tytułem zabezpieczenia spłaty udzielonego kredytu. I dalej - oznacza to ,że jedynym i wyłącznym uprawnionym do otrzymania kwoty odszkodowania z podanej wyżej polisy ubezpieczeniowej jest (...) Bank S.A. Nabycie przez (...) Bank S.A. praw z niniejszej cesji straci moc z chwilą całkowitej spłaty kredytu wraz z prowizja i odsetkami .W takim przypadku (...) Bank S.A. wyda Klientom pismo potwierdzające taki fakt a nadto ,że wyraża zgodę na przelew odszkodowania na konto (...) Bank S.A. w części przysługującego mu prawa do odszkodowania , wynikającego z jego udziału we własności pojazdu , w przypadku wystąpienia ewentualnej szkody na kredytowanym przez Bank pojeździe , likwidowanej z polisy oc sprawcy który szkodę wyrządził. Jednocześnie wyraził zgodę na przekazanie powyższego oświadczenia likwidującemu szkodę zakładowi ubezpieczeń (por. k. 62 akt likwidacji szkody ). Niesporne jest przy tym ,że oświadczenie to zostało złożone na firmowym papierze Banku i przez ten Bank przesłane do ubezpieczyciela , co oznacza że było w posiadaniu cedenta - banku i dotarło do obecnego dłużnika - (...) S.A. Na samej umowie ubezpieczenia ( na jej odwrocie ) jest adnotacja o cesji wierzytelności z tej umowy na rzecz (...) Bank S.A.( k.39 akt likwidacji szkody). Z pisma z dnia 16 kwietnia 2009 r. (zob. k. 92 akt śledztwa sygn.DS. 1083/08 ) wynika ,że (...) Bank S.A. poinformował ubezpieczyciela ,że dokonał jedynie zwrotnego przeniesienia udziału we współwłasności pojazdu na rzecz A. S.
(1). Jednocześnie Bank podał ,że A. S.
(1)zobowiązany jest do dopełnienia wszystkich czynności wymaganych przez zakłada ubezpieczeń w celu wypłaty odszkodowania bankowi. Przelew wierzytelności (cesja), stosownie do art. 509 k.c., jest umową, na podstawie której dotychczasowy wierzyciel (cedent) przenosi na rzecz osoby trzeciej (cesjonariusza) ogół uprawnień przysługujących mu ze stosunku prawnego łączącego go z dłużnikiem. Nie została przewidziana dla tej umowy szczególna forma, z zastrzeżeniem art. 511 k.c. Do przejścia wierzytelności dochodzi na mocy porozumienia cedenta i cesjonariusza (solo consensu), a zatem data porozumienia jest datą przejścia wierzytelności na nabywcę. Zgodnie z art. 510 k.c., wierzytelność istniejąca, objęta umową przelewu, przechodzi z cedenta na cesjonariusza z chwilą zawarcia tej umowy. Dokonanie przelewu wierzytelności polegającej na spełnieniu świadczenia jednorazowego powoduje przejście jej do majątku cesjonariusza, nawet jeśli wymagalność składających się na nie części powstanie w późniejszym czasie .Stanowiąca przedmiot umowy przelewu wierzytelność przyszła może przypaść cesjonariuszowi dopiero z chwilą jej powstania. Jeżeli w chwili powstania tej wierzytelności spełnione są wszystkie wymagane w kodeksie cywilnym przesłanki skuteczności przelewu, przysługuje ona cesjonariuszowi z wszelkimi następstwami dotyczącymi dłużnika i innych osób trzecich ( zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2014 r.III CZP 110/13, LEX nr 1433473). W uchwale z dnia 19 września 1997 r. Sąd Najwyższy wprost przyjął ,że cesja wierzytelności przyszłej wywołuje skutek rozporządzający na podstawie art. 510 §2 k.c. ( III CZP 45/97, Lex 31693). Z Jarosław Kuropatwiński w glosie do tej uchwały przyjął ,że gdy ekspektatywa wierzytelności traktowana jest jako prawo podmiotowe, nie jest konieczne uciekanie się do konstrukcji, według której wierzytelność przechodzi na nabywcę dopiero w chwili jej powstania. Stwierdzić jednak należy, że w tej sytuacji nie ma miejsca właściwa cesja wierzytelności. Strony zawierają jedynie umowę nienazwaną, którą określić można by jako przelew ekspektatywy wierzytelności. Do umowy tej zastosowanie znajdą przepisy o przelewie w drodze analogii. W wyniku tej umowy cesjonariusz nabywa ekspektatywę wierzytelności już w chwili zawarcia umowy (art. 510 § 1 k.c.). Nabycie wierzytelności następuje natomiast pierwotnie w majątku cesjonariusza w wyniku przekształcenia się ekspektatywy w wierzytelność - nabycie bezpośrednie ( Lex nr publikacji 29340). Kolejny glosator wskazanej wyżej uchwały J. N. stwierdził , że umowa przelewu przyszłej wierzytelności, obojętnie czy w postaci umowy z art. 510 § 1 k.c., czy też w postaci czynności czysto rozporządzającej, wywiera skutek dopiero z chwilą powstania wierzytelności. Ta ostatnia, zawierana w wykonaniu uprzedniego zobowiązania wynikającego najczęściej z umowy zobowiązującej do przeniesienia wierzytelności i może przecież dotyczyć nie tylko wierzytelności przyszłych, u których podłoża leży częściowo tylko zrealizowany stan faktyczny uzasadniający ich powstanie, lecz również wierzytelności warunkowych i terminowych. W pierwszym wypadku przejście wierzytelności na nabywcę nastąpi z chwilą powstania wierzytelności, w drugim zaś skutek taki nastąpi z chwilą ziszczenia się warunku zawieszającego i nadejścia terminu a quo ( Lex nr 40491 ). Umowa przelewu jest umową przyczynowo - kauzalną; charakter przyczynowy przelewu wynika z treści art. 510 i 515 k.c. Judykatura przyjęła, że oznaczenie wierzytelności to wskazanie stron tego stosunku, świadczenia oraz przedmiotu świadczenia. Każda wierzytelność, pieniężna i niepieniężna, może być przedmiotem przelewu, jeśli jest zbywalna w chwili zawarcia umowy przelewu i przysługuje ona wierzycielowi-cedentowi. Przenosząc powyższe uwagi do sprawy - przedmiotem przelewu była wierzytelność przyszła pieniężna, w postaci roszczenia o odszkodowania z tytułu zdarzenia objętego ubezpieczeniem autocasco , z tytułu polisy nr (...) w związku z umową ubezpieczenia zawartej przez A. S.
(1)z (...) S.A. ( podobnie zresztą jak i odszkodowanie z tytułu likwidacji z polisy oc sprawcy szkody ). Cesja została sporządzona na piśmie , przekazana ubezpieczycielowi . Causą cesji było zabezpieczenie kredytu udzielonego powodowi na zakup samochodu .W wyniku przelewu dokonanego w oparciu o art. 509 k.c. i art. 510 § 1 k.c. przeszły na nabywcę uprawnienia przysługujące powodowi jako wierzycielowi. Oznacza to , że powód ,który został wyłączony z umowy ubezpieczeniowej autocasco z pozwanym nie może dochodzić obecnie od ubezpieczyciela odszkodowania. Przedmiotem przelewu są także uprawnienia o charakterze procesowym, w tym uprawnienie do dochodzenia roszczenia na drodze sądowej. Powód nie wykazał by istniały zastrzeżenia umowne w umowie przelewu w tym zakresie ,jak też nie wykazał by doszło do powrotnego przelewu . Między stronami było niekwestionowane ,że przedmiot przelewu ( wierzytelność ) w stosunku do ubezpieczyciela z umowy autocasco powstał . Powstanie i rozmiar wierzytelności przyszłej nie był zależny od cedenta. Reasumując : w ustalonym stanie faktycznym jest niesporne , że wobec uiszczenia przez powoda pierwszej raty składki ubezpieczeniowej , z chwilą zaistnienia jednego z określonych w umowie ubezpieczenia AC wypadków, a mianowicie utraty przedmiotu ubezpieczenia, powstał obowiązek świadczenia zakładu ubezpieczeń. Zgodnie z art. 805 §

§ 2pkt 1 k.c.

przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę ( powód pierwsza ratę składki w kwocie 3339 zł zapłacił ) . Świadczenie ubezpieczyciela polega w szczególności na zapłacie przy ubezpieczeniu majątkowym - określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku , przy czym odszkodowanie to powinno zostać zapłacone na rzecz cesjonariusza . Powód bowiem , wbrew obowiązkowi określonemu w art. 6 k.c.,nie wykazał by cesjonariusz zrezygnował z zabezpieczenia spłaty kredytu w postaci cesji praw z polisy AC, w szczególności wobec spłacenia przez niego kredytu w całości lub części. Tym samym wobec braku w ustalonym stanie faktycznym podstaw do uznania, że umowa cesji wierzytelności z umowy ubezpieczenia autocasco przestała wiązać jej strony ( przy jednoznacznym stanowisku cesjonariusza – Banku zaprezentowanym w piśmie z dnia 19.04.2009 r. że, oczekuje wypłaty odszkodowania na swoją rzecz , przy uwzględnieniu przyznanych przez powoda ,że kredytu udzielonego mu przez Bank do tej pory nie spłacił ) należało uznać, że powód nie posiada legitymacji do dochodzenia od pozwanego zapłaty odszkodowania z umowy ubezpieczenia AC . Wobec podzielenia stanowiska apelującego ,że powód nie posiada w tej sprawie legitymacji czynnej co już tylko uzasadnia zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa , w zasadzie nie ma potrzeby odnoszenia się do pozostałych zarzutów zawartych w apelacji pozwanego. Jednak w ocenie Sąd Odwoławczego roszczenia powoda byłyby bezzasadne nawet w sytuacji gdyby powód posiadał w sprawie legitymację czynną. Taki wniosek wynika z przedstawionych poniżej ustaleń faktycznych i prawnych : tak jak to już zauważył pozwany nie była kwestionowana przez powoda ta okoliczność, że jego samochód został zarejestrowany na podstawie skradzionych dokumentów, zaś samochód fabrycznie oznaczony indywidualnymi numerami VIN (...) w chwili kradzieży zarejestrowany był na terytorium Hiszpanii. Strona pozwana konsekwentnie w toku procesu wskazywała ,że ma wątpliwości co do nr VIN samochodu objętego ubezpieczeniem AC. Takie stanowisko prezentowała również po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego M. oraz po przedstawieniu przez niego ustnej opinii uzupełniającej na rozprawie w dniu 22.08.2013 r. Pozwany ubezpieczyciel twierdził ,że pojazd przedstawiony do ubezpieczenia miał sfałszowane nr VIN. Samochód o takim numerze nie był skradziony w 2008 r. , czy też sprzedany . Należał on do wskazanego z nazwiska obywatela Hiszpanii ,który jedynie skradziono dokumenty auta. Profesjonalny pełnomocnik procesowy powoda wówczas , w toku posiedzenia z 22.08.2013 r. stwierdził ,że: możemy przypuszczać ,że powód kupił samochód z wadą, która mogła polegać na tym ,że samochód pochodził z przestępstwa , że miał przebity numer. Skoro ubezpieczyciel zweryfikował te dane, to teraz nie może obciążać powoda , konsumenta. I dalej - to co mówi peł. pozwanego może być prawdą , ale nie ma wpływu na sytuację powoda. Powód w trakcie przesłuchania w dniu z 24 września 2013 r. w charakterze strony zeznał : samochód kupiłem w komisie w K.. Prowadziłem działalność gospodarcza , woziłem ludzi do Norwegii . Samochód trzymałem u mamy na podwórku. W piątek miałem jechać nad morze nie było pogody ,nie pojechałem .W niedziele samochodu na podwórzu nie było .Gdy stwierdziłem kradzież od razu zgłosiłem to Policji. Przedstawiciel ubezpieczyciela przyjechał zapytał o kluczyki i dowód rejestracyjny ,powiedziałem ze jest jeden komplet , właściciel komisu to potwierdził. Okazałem dowód rejestracyjny samochodu, umowę kupna sprzedaży. Nie pamiętam to minęło 5 lat. Suma ubezpieczenia to była kwota wystawiona przez komis .Na podstawie tego obliczono składkę. Kradzież tego samego dnia od razu zgłosiłem na Policje. Przesłuchano mnie , powiedziałem że jest jeden komplet kluczy. Zatrzymano klucze. Byłem przesłuchiwany 6-7 godzin. Oddałem kluczem które otrzymałem przy kupnie. Tym kluczem otwierałem I dalej : Ja to zgłosiłem trochę później ubezpieczycielowi bo wyjeżdżałem do pracy , potem miałem problemy z dokumentem rejestracyjnym. Dopiero po paru miesiącach dowiedziałem się od policjanta ,że są ściągane dokumenty z Hiszpanii. Samochód miałem od marca , skradzione mi samochód w lipcu. Tym kluczem otwierałem samochód. Ja nigdy nie miałem nowego samochodu , takiego modelu samochodu też nie miałem .Samochód to był chyba 2007 rocznik , dokładnie nie pamiętam. Samochód dobrze się sprawował , nie stwierdziłem uszkodzeń w karoserii. Samochód pożyczałem 3-4 osobom , to wszystko powiedziałem na Policji. Nie pamiętam jakiego koloru było auto , chyba żółtawe. Nie pamiętam .Nie mam nawet zdjęcia z tym autem. Jestem z zawodu kierowca mechanik. Ja chyba wtedy nie miałem prawo jazdy, miałem je zatrzymane. Potem mi je zwrócono. Do Norwegii kierował tym samochodem kierowca , ja siedziałem obok. Ja sprawdzałem maskę, numery. Nie dostrzegłem żadnej kolizji. Sprawdzałem numery rejestracyjne , numery silnika. Ja oceniłem auto wizualnie. Uważałem ,że komis jest tu wystarczający , że to potwierdza ,że jest wiarygodny. Auto było roczne , to wynikało z dowodu osobistego. Auto sfinansowałem z własnych pieniędzy oraz z kredytu. Samochód chyba był przewłaszczony na rzecz banku. Moje było 60%, może się tu trochę myliłem. Sprawa się toczy dlatego żadnych roszczeń do komisu nie stosowałem . Ja pracowałem jako kierowca mechanik , również pracowałem w pomocy drogowej. Ja sprawdzałem numery silnika . Stwierdziłem ,że to diesel. Co do pojemności to już nie bardzo. Przedstawiciel ubezpieczyciela dane spisywał z dowodu rejestracyjnego . Podsumowując te zeznania : powód podał ,że z zawodu jest kierowcą mechanikiem , do tego pracował również w tym zawodzie ,a dodatkowo w pomocy drogowej. Podała ,że w okresie kradzieży samochodu prowadził działalność gospodarczą , zakupionym samochodem woził ludzi do pracy do Norwegii , by następnie podać ,iż samochodem kierowała wówczas inna osoba , a on siedział jedynie obok kierowcy . W sprawie karnej DS. 1083/08 A. S.

(1)podał ,że w miesiącu lutym 2008 r. zatrzymano mu prawo jazdy , samochód jednak kupił bo wcześniej dał za niego zaliczkę. Zeznał też ,że nie wie kto i gdzie jeździł jego samochodem, w tym za granicę ,dodając ,że sam samochód był prawie nowy , bez istotnych uszkodzeń - było jedynie uszkodzone lusterko z lewej strony oraz rysa na lakierze , a on nie wymieniał w nim nawet oleju (k.5 ). Przesłuchany ponownie w sprawie karnej w dniu 18.05.2009 r. (k.134) podał ,że już wcześniej z poprzednim właścicielem samochody umawiał się na kupno auta. Słuchany w lipcu 2009 r.(k.163-v) stwierdził ,że z poprzednim właścicielem samochodu widział się jeszcze zanim samochód trafił do komisu. Z kolei P. B.
(1)- poprzedni właściciel spornego auta- zeznał w sprawie karnej ,że on samochód kupił przez internet , umowa była zawarta na terenie Niemiec ,k/K.. Samochód kupił bo była to okazja. Za samochód zapłacił 80 000 zł ,a sprzedał go za kwotę 130 000 zł ( k.37). Słuchany po raz drugi zeznał że on sam nabytym samochodem w ogóle nie jeździł , a wstawił go do komisu bo kupujący A. S.
(1)chciał samochód kupić przez komis (k.160 ). Prowadzący komis w K. R. K. zeznał ,że kupujący był w komisie 2-krotnie, za pierwszym razem przywiózł go jakiś znajomy samochodem . Pieniądze za sprzedany samochód przyszły przelewem , z banku (k. 35) .Słuchany po raz drugi zeznał , że sam samochód został do komisu wstawiony w dniu 30 marca 2008 r.(k.159). Powyższe wynika też z samej umowy komisu (k. 47 akt ubezpieczyciela). W umowie kupna sprzedaży z dnia 31 marca 2008 r. określono cenę samochodu na 148 000 zł , z ustaleniem jej zapłaty w terminie 7 dni, przelewem na konto bankowe ( z własnych środków kupującego -78 000 zł oraz 70 000 z uzyskanego kredytu bankowego). W ustalonym terminie wskazana kwota wpłynęła na konto prowadzącego komis R. K. ,który pieniądze , po uprzednim potrąceniu prowizji , w kwocie 145.560 zł w dniu 10 .04.2008 r . przekazał na rzecz sprzedawcy (por. adnotacja na umowie komisu , k.162 akt karnych). A. S.
(1)składając zawiadomienie o kradzieży samochodu podał ,że na własne środki składały się też pieniądze w części pożyczone od matki oraz od znajomych ( których nazwisk nie chciał ujawnić ). A. S.
(1)w sprawie karnej podał nadto ,że kredyt bankowy uzyskany na zakup samochodu spłaca w kwocie po 1 500 zł miesięcznie , poczynając od kwietnia 2008 r.(k.5 – v). Chronologia zdarzeń w interesującym Sąd zakresie przedstawia się następująco : z Europejskiego Rejestru Pojazdów wynika ,że pojazd marki V. ,model (...) o numerze nadwozia (...)na dzień 9.12.2008 r. nie był zgłoszony jako utracony , był zarejestrowany na terenie Hiszpanii na numerach rejestracyjnych (...) i stanowił własnośćJ. L. ,który to zgłosił w dniu 10.10.2007 r. kradzież karty technicznej pojazdu oraz swojego dowodu rejestracyjnego . P. B.
(1)zeznał ,że samochód który potem odsprzedał powodowi okazyjnie kupił w dniu 24.11.2007 r. Powód z kolei o możliwości nabycia tego samochodu musiał wiedzieć od początku roku 2008 skoro w sprawie karnej powiedział ,że jeszcze zanim stracił prawo jazdy ( lutym 2008 r. ) dał zaliczkę na ten samochód . Wydaje się oczywiste ,że musiał też wiedzieć w jaki sposób samochód trafił do P. B.
(2), w tym zapoznał się z umową kupna - sprzedaży tego auta z dnia 24.11.2007 r. Niewątpliwie cena sprzedaży , zważywszy na rodzaj samochodu , rok produkcji ,bardzo dobry stan (jak mówił powód –samochód nawet nie wymagał wymiany oleju),dodatkowo - wydanie jedynie 1 kompletu kluczy , powinna wzbudzić podejrzenia co do rzetelności transakcji . O samochodzie w każdym razie powód nie dowiedział się z komisu, samochód tam trafił w ogóle na jego prośbę. W umowie sprzedaży o zaliczce danej już wcześnie sprzedającemu brak wzmianki , powód przed sądem cywilnym twierdził, że sprzedającego samochód wcześniej nie znał. Z takich faktów wynika więc ,że powód kupił samochód , który mu nie był potrzebny , którym nie mógł jeździć nie mając prawa jazdy ( które stracił za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości ) ,dalej - raz powód mówił ,że samochodem jeździł ,potem że nie interesował się w ogóle tym kto i gdzie jego samochodem jeździ, a znając właściciela samochodu poprosił go o wstawienie do komisu by auto nabyć w ten sposób , „przez komis „ czyli drożej bo z obowiązkiem zapłaty na rzecz R. K. prowizji w kwocie 2.440 zł. . W toku procesu powód przyznał ( o czym mowa wyżej ) ,że nabyty przez niego 31.03.2008 r. samochód w istocie był kradziony ( był dotknięty wadą ) . Biegły z zakresu mechanoskopii M. M. w sporządzonej opinii stwierdził ,że : klucz powoda, pod warunkiem że nie zmieniono zamka , nie służy do otwarcia zamka w samochodzie powoda.…Klucz przedstawiony przez powoda nie jest kluczem wydanym przez producenta , klucz powoda jest kluczem oryginalnym ,ale z innego samochodu V. z 2003 r. Ten klucz nie jest kluczem oryginalnym producenta . I dalej : Ten klucz jest kluczem od tego samochodu pod warunkiem ,że pojazd ten z 2006 był w kolizji , zmieniono drzwi czy zamki i doszło do zestrojenia się klucza z immobilaizerem auta. W główce klucza są dwa roczniki - 2003 i 2004 . Powód natomiast ,z wykształcenia i zwodu kierowca - mechanik stwierdził jednoznacznie , że nabyty samochód był w dobrym stanie , w zasadzie bez żadnych uszkodzeń. Stąd próba wyjaśnienia przez biegłego kwestii poważnymi uszkodzeniami auta klucza nie przekonuje . Biegły przyjął założenia ,które w ustalonym stanie faktycznym nie miały podstaw. Dalej biegły sądowy z zakresu wyceny M. dokonujący wyceny skradzionego auta na podstawie dokumentacji zdjęciowej i zeznań powoda wskazał na istotne braki w wyposażeniu skradzionego pojazdu, w porównaniu z fabrycznym wyposażeniem pojazdu fabrycznie oznaczonego indywidualnym niepowtarzalnym numerem VIN (...). Ubezpieczenie autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym .Warunki tego ubezpieczenia określa ubezpieczyciel w tzw. Ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco, stanowiącym następnie element umowy . Tak też było w rozpoznawanej sprawie , z OWU wynikało w każdym razie ,że umowa ubezpieczenia może być zawarta jedynie z właścicielem pojazdu . Zgodzić się trzeba z pozwanym, że odpowiedzialność odszkodowawcza jest wyłączona w wypadku kradzieży samochodu nie będącego własnością ubezpieczonego Taka zaś sytuacja , o czym poniżej , miała miejsce w tej sprawie. W myśl art. 169 § 1 k.c., jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. Z treści tego przepisu wynika, że nabycie własności rzeczy ruchomej od osoby nieuprawnionej do rozporządzenia tą rzeczą (a więc niebędącą jej właścicielem) uzależnione jest od kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek: zbywca włada rzeczą i wydaje ją nabywcy, a nabywca jest w dobrej wierze. Jednak przepis art. 169 § 2 k.c. stanowi dodatkowo ,że jeżeli rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu ( przy czym musi pozostawać w dobrej wierze ). Zgodnie zatem z brzmieniem przepisu art. 169 §2 k.c. powód nie mógł nabyć własności przedmiotowego pojazdu, bowiem nie minął jeszcze 3-letni okres od jego utraty przez właściciela. Powód nie będąc właścicielem samochodu o numerze VIN (...) nie mógł go skutecznie ubezpieczyć , a to oznacza ,że odpowiedzialność pozwanego ubezpieczyciela jest wyłączona. W sprawie sytuacja jest jeszcze o tyle bardziej skomplikowana ,że z niekwestionowanych ustaleń faktycznych wynika, że samochód nabyty przez powoda musiał mieć inny numer VIN nadwozia od przyjętego w umowie ubezpieczenia ; samochód ten pochodził niewątpliwie z kradzieży , przy czym nie ustalono jego prawdziwego numeru VIN nadwozia. Samochód był dotknięty wadą prawną. Stąd zasadny jest też zarzut pozwanego ,że zajście wypadku ubezpieczeniowego w postaci kradzieży powodowi oznaczonego fabrycznie numerem VIN (...) samochodu nie było możliwe ( art. 806 § 1 k.c.). Powód samochodu tak oznaczonego nie posiadał. Sąd Odwoławczy dokonując kwalifikacji tak ustalonego stanu faktycznego ostatecznie stoi na stanowisku ,że świadczenie z umowy ubezpieczenia autocasco przysługuje wtedy gdy umowę zawarł właściciel pojazdu . Z przytoczonych wyżej okoliczności nabycia przez powoda samochodu ,z jego zachowań w części niezrozumiałych życiowo ,nielogicznych , a przed Sądem opisywanych fragmentarycznie , niechętnie , zmiennie ( w tym m.in. co do okoliczności nabycia samochodu , znajomości ze sprzedawcą , zapłaconej ceny, sposobu użytkowania samochodu ,dodatkowo okoliczności nabycia samochodu przez P. B.
(1)) wynika nadto ,że A. S.
(1)nie można uznać za samoistnego posiadacza w dobrej wierze , który nabył samochód uprzednio skradziony (co by ewentualnie uzasadniało zastosowanie stanowiska zaprezentowanego w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 31.03.1993,III CZP 1/93). Stąd nawet w razie przyjęcia ,że upłynął okres 3 lat od kradzieży , wskazany w art. 169 §2 k.c. , wobec braku podstaw do uznania powoda za posiadacza w dobrej wierze nie nabył on własności samochodu. Dla pełnego obrazu sprawy ,w istocie bez przesądzającego znaczenia dla kierunku oceny apelacji i treści wydanego w sprawie orzeczenia , Sąd Odwoławczy już tylko krótko przypomina ,że nowelizującą ustawą z 13 kwietnia 2007 r. (obowiązująca od 10 sierpnia 2007r. ) ustawodawca dokonał istotnych zmian art. 818 k.c. odnoszącego się do obowiązków ubezpieczającego w zakresie zawiadamiania ubezpieczyciela o zaistniałym wypadku. I tak- obowiązek zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku musi wynikać z ogólnych warunków ubezpieczenia lub umowy. W braku takich uregulowań ani ubezpieczający, ani uprawniony z umowy nie może być narażany na niekorzystne skutki z tego tytułu. Ogólne warunki ubezpieczenia lub umowa powinny wskazywać termin, w którym ubezpieczający winien dokonać zawiadomienia ubezpieczyciela o zaistniałym wypadku. Tak jak to zauważył Sąd pierwszej instancji, stosownie do treści art. 818 § 3 k.c., konsekwencją niedopełnienia obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa może być odpowiednie zmniejszenie świadczenia przez ubezpieczyciela, jeżeli naruszenie przyczyniło się do zwiększenia szkody lub uniemożliwiło mu ustalenie okoliczności powstania wypadku ubezpieczeniowego i jego skutków. Okoliczności braku zawiadomienia o wypadku czy też opóźnienia w zawiadomieniu nie mogą być przesłanką do odmowy wypłaty świadczenia. Wprowadzenie do umowy lub ogólnych warunków ubezpieczenia postanowień uzależniających wypłatę całości odszkodowania od terminowego zawiadomienia o wypadku będzie skutkowało nieważnością zapisów stosownie do uregulowań art. 807 k.c. Ciężar wykazania ubezpieczającemu (ubezpieczonemu) winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa spoczywa zgodnie z ogólną regułą dowodową zawartą w art. 6 k.c. na ubezpieczycielu. Jego obciąża również konieczność wykazania związku przyczynowego między naruszeniem tego obowiązku a zwiększeniem szkody lub uniemożliwieniem ustalenia okoliczności i skutków wypadku . Uprawnienie wierzyciela może być realizowane w każdym razie w sytuacji, gdy brak terminowej informacji nie wpłynął na zwiększenie szkody lub okoliczności te nie uniemożliwiły ubezpieczycielowi skutków wypadku. W rozpoznawanej sprawie w OWU AC był zawarty termin zawiadomienia ubezpieczyciela o kradzieży auta. Nie został on przez powoda dotrzymany. Uwzględniając poczynione wyżej uwagi takie zaniechanie nie stanowi automatycznie podstawy do odmowy przyznania odszkodowania. Nie można jednak pomijać ,że powód zawiadomił ubezpieczyciela o zdarzeniu wyjątkowo późno , nawet biorąc już tylko pod uwagę datę umorzenia postępowania w sprawie karnej. Wyjaśnienia zawarte w piśmie z 16.03.2009 r.(k.60 akt ubezpieczyciela) nie przekonują. Wyniki postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez ubezpieczyciela uprawniają zaś do wniosku ,że było ono bardziej efektywne od prowadzonego przez Policję. Wcześniejsze zgłoszenie kradzieży mogłoby mieć znaczenie dla ustalenia dodatkowych faktów dotyczących samochodu ,który powód zgłosił do ubezpieczenia ( niezidentyfikowanego co do prawidłowego oznaczenia , a pochodzącego niewątpliwie też z kradzieży). W konsekwencji , opierając się w części na ustaleniach Sądu pierwszej instancji , w zakresie niesprzecznym z poczynionymi powyżej ,dokonując ich oceny prawnej Sąd Apelacyjny uznał ,że roszczenie dochodzone przez powoda jest bezzasadne , skutkowało to - na podstawie art. 386§ 1 k.p.c.- zmianą wyroku przez oddalenie powództwa . O kosztach procesu w postępowaniu przez Sądem pierwszej instancji Sąd Odwoławczy orzekł mając na uwadze wynik procesu , z uwzględnieniem art. 98§

§3,art.

99 i art.108§1 k.p.c. , uwzględnieniem przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.) - § 2 .

2 oraz § 6 ) – na koszty poniesione przez pozwanego składało się wynagrodzenie jego profesjonalnego pełnomocnika procesowego w kwocie 3 600 zł , opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego w kwocie 17 zł oraz poniesione w sprawie wydatki w kwocie 250,40 zł. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd orzekł kierując się również jego wynikiem , z uwzględnieniem przepisów art. 98§

§3,art.

99 , art. 108§

art. 391 § 1 k.p.c. oraz przepisów cyt. rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. - § 2 .

2 ; § 6 i 12 ust. 1 pkt 2 ( na koszty pozwanego składała się opłata od apelacji w kwocie 7 000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w kwocie 2 700 zł ) . SSA Mirosława Gołunska SSA Agnieszka Sołtyka SSA Eugeniusz Skotarczak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.