Sygn. akt I ACa 656/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 13 stycznia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Danuta Mietlicka Sędzia: Sędzia: SA Bożena Oworuszko (spr.) SA Ewa Popek Protokolant sekr. sądowy Maciej Mazuryk po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2015 r. w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa L. C. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej (...) w W. o zapłatę na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Zamościu z dnia 14 lutego 2014 r. sygn. akt I C 1073/11 I. oddala apelację; II. nie obciąża powódki L. C. kosztami postępowania apelacyjnego. I A Ca 656/14 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 14 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Zamościu oddalił powództwo L. C., która domagała się zasądzenia od pozwanego (...) SA Vienna Insurance Group w W. kwoty 250 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 kwietnia 2011 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania za skutki wypadku, jakiego doznała w gospodarstwie rolnym swojej córki – H. K., która jest ubezpieczona w zakresie OC rolników w pozwanym Towarzystwie. Sąd I instancji ustalił, że w dniu 7 grudnia 2010 r. powódka L. C. uległa wypadkowi na terenie gospodarstwa rolnego należącego do jej córki H. K., położonego w miejscowości K. gminie F.. Okoliczności tego zdarzenia były odmiennie opisywane przez samą powódkę, jak i przez jej córkę H. K.. Z treści pozwu wynika, że powódka wyszła na podwórze, aby przewiesić bieliznę suszącą się na sznurze. Wówczas wpadł jej pod nogi pies gospodarski powodując utratę równowagi, a następnie upadek. Na rozprawie w dniu 20 stycznia 2012r. L. C. wskazała, że w dniu 07.12.2010R. samodzielnie robiła pranie (prała ręcznie) i wyszła z domu, aby zawiesić je do wysuszenia. Składając natomiast zeznania w dniu 12 października 2012r. powódka podkreśliła, że przewróciła się, gdy zaczęła wieszać pranie. Wskazała, że nie pamięta czy przewróciła się przez psa, czy dlatego że położyła laskę na ziemi. Po chwili dodała jednak, że „pies buchnął jej w nogi” i się przewróciła. Z akt szkody wynika, że zgłaszając szkodę – Kancelaria (...) w Z. (pełnomocnik powódki) wskazała, iż L. C. upadła podczas zbierania prania ze sznura. W aktach szkody znajduje się ponadto pisemne oświadczenie powódki z dnia 10 marca 2011r., z którego wynika, że w dniu 07.12.2010r. wyszła ona z domu, aby zdjąć bieliznę, która suszyła się po praniu. Z kolei z treści notatki urzędowej z dnia 19 sierpnia 2011r. sporządzonej przez pracownika pozwanego ubezpieczyciela A. S., – który poczynił ustalenia na podstawie rozmowy z córką powódki H. K., powódką L. C. oraz rozpytania wśród sąsiadów – wynika, że powódka od wielu lat cierpi na przewlekłe schorzenia i stan jej zdrowia nie pozwalał na samodzielne poruszanie się poza terenem budynku. W rozmowie z A. S., który składał w niniejszej sprawie zeznania w charakterze świadka i potwierdził opisane przez siebie okoliczności, córka powódki H. K. wskazała, że w czasie zdarzenia była na podwórku. Według niej, pies pilnujący gospodarstwa zerwał się z obroży i podbiegł do powódki – powodując jej upadek. H. K. podkreśliła, że nie widziała, w którym momencie pies zerwał się z łańcucha; gdyby to zauważyła, to na pewno zdążyłaby go zatrzymać. W aktach szkody znajduje się również oświadczenie podpisane własnoręcznie przez H. K., z którego wynika, że poczuwa się ona do odpowiedzialności, bowiem w tym dniu pies nie był przywiązany. Powyższe rozbieżności – w zakresie ustalenia, jaką ostatecznie czynność wykonywała L. C., tj. czy szła „przewiesić” bieliznę wiszącą na sznurze, zawiesić wyprane ubrania, czy też zdjąć wysuszone ubrania z sznura oraz to, czy powódka przewróciła się samoistnie – na skutek utraty równowagi po odłożeniu laski, czy też na skutek potrącenia przez psa, a nadto czy pies niespodziewanie zerwał się z łańcucha, czy też w ogóle nie był tego dnia przywiązany, nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Niemniej jednak faktem bezspornym jest to, że w dniu 07 grudnia 2010r., na terenie gospodarstwa rolnego H. K., powódka L. C. upadła doznając obrażeń ciała w sposób istotny naruszających sprawność jej organizmu. Bezpośrednio po zdarzeniu powódka została przewieziona karetką pogotowia do (...) ZOZ Szpitala w B. na Oddział (...) z Pododdziałem (...), gdzie rozpoznano u niej złamanie szyjki kości ramiennej lewej i złamanie lewej kości łonowej. W szpitalu powódka przebywała do dnia 22 grudnia 2010r. Powódka nie była leczona operacyjnie – wykonano u niej opatrunek gipsowy ramienny wiszący i zalecono ograniczenie chodzenia przez okres 4 tygodni. Według biegłego chirurga – ortopedy, przed wypadkiem powódka miała rozpoznaną zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, stawów biodrowych, cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, utrwalone migotanie przedsionków i przewlekłą niewydolność krążenia. W 2008r. przebyła udar mózgu z niedowładem lewostronnym. W maju 2009r. przebyła ponownie udar mózgu z wtórnym ukrwotocznieniem z prawostronnym niedowładem. Po leczeniu uzyskano poprawę za wyjątkiem dysfazji (zaburzeń mowy). W związku ze zdarzeniem z dnia 07.12.2010 r. powódka doznała złamania szyjki kości ramiennej lewej oraz złamania lewej kości łonowej. Według biegłego, złamanie kości łonowej nie spowodowało trwałego uszczerbku na zdrowiu – miało charakter przejściowy i po okresie leczenia nie pozostawiło istotnych następstw. Natomiast złamanie kości ramiennej lewej ma charakter trwały, nieodwracalny, bez szans na odwrócenie jego skutków. Stanowi podstawę do ustalenia 25 % trwałego uszczerbku na zdrowiu. Biegły psychiatra ustalił, że L. C. cierpi na przewlekły zespół stresu pourazowego. Czynnikiem powodującym jego powstanie było zdarzenie z dnia 07.12.2010r. Biegły wskazał, że przed tą datą powódka – mimo wieku i licznych schorzeń somatycznych – czuła się samowystarczalna. W ciągu krótkiej chwili stała się natomiast kaleką – zależną od innych. Spowodowało to u niej wytworzenie się szeregu objawów świadczących o PTSD – zaburzeń snu, lęków, częstego wracania myślami do dnia wypadku, poczucia braku perspektyw na przyszłość. Biegły podkreślił, że w związku ze zdarzeniem z dnia 07.12.2010r. pogorszył się znacznie standard życia powódki – jest ona obecnie niezdolna do samodzielnej egzystencji. Stres, jakiego doznała powódka był tak duży, że uniemożliwił prawidłową adaptację do powstałej sytuacji i rozregulował procesy emocjonalne. Powyższe okoliczności dawały podstawę do ustalenia 5 % trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Z opinii biegłego diabetologa wynika z kolei, że powódka w dniu wypadku nie znajdowała się w stanie ciężkiej hipoglikemii, która przy tym poziomie cukru (34 mg%) spowodowałaby zamroczenie i niepamięć tego okresu. Formułując to stwierdzenie biegły powołał się na fakt posiadania przez powódkę dokładnej pamięci z przebiegu zdarzenia. W jego ocenie, jest mało prawdopodobne, aby zdarzenie z dnia 07.12.2010 r. miało związek przyczynowy ze stwierdzoną później przez zespół karetki pogotowia hipoglikemią. W opinii uzupełniającej biegły diabetolog wskazał, że poziom hipoglikemii (tj. obniżenia stężenia cukru we krwi poniżej wartości prawidłowych, czyli poniżej 60 mg%), może ulegać zmianie w bardzo krótkim okresie czasu. Dynamika zmian może następować nawet z minuty na minutę. Dlatego też stwierdzony przez ratowników medycznych stan powódki w chwili przyjazdu karetki pogotowia mógł być zupełnie inny, niż stan w chwili samego wypadku. Biegły stwierdził, że w przypadku dużej dynamiki zmian poziomu cukru we krwi, w sytuacji zwiększonego wysiłku fizycznego w szczególności u osoby starszej (np. przy wieszaniu prania), możliwe było nagłe obniżenie poziomu cukru, które mogło spowodować utratę przytomności lub chwilowe zamroczenie, skutkujące utratą równowagi i upadkiem. Dowody znajdujące się w aktach sprawy nie dają jednak podstaw do stwierdzenia, że w chwili wypadku tego typu objawy u powódki wystąpiły. W ocenie Sądu Okręgowego, powyższe okoliczności wskazują, że na skutek zdarzenia z dnia 07.12.2010 r. pogorszył się znacznie stan zdrowia fizycznego powódki. Niekorzystne następstwa tego zdarzenia zaobserwowano również w jej psychice. Wszystkie te ustalenia dawałyby, więc podstawę do zasądzenia na rzecz powódki odpowiedniego zadośćuczynienia, jeżeli po stronie pozwanej zachodziłyby podstawy do przyjęcia odpowiedzialności za skutki wypadku. Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskazuje, że takie podstawy nie zachodzą. Zgodnie z art. 822 § 1 k.c., Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. W niniejszej sprawie taką osobą jest córka powódki H. K., która w dniu 29 stycznia 2010r. zawarła z pozwanym umowę obowiązkowego ubezpieczenia rolnego (vide: polisa nr (...) – akta szkody). Stosownie do treści art. 9 ust 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, (...) (Dz. 2013.poz. 392), umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków. W związku z powyższym należy uznał, że z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie w wypadku, gdy osoba ubezpieczona ponosi zarówno odpowiedzialność cywilną deliktową (art. 415 i n. k.c.), jak i kontraktową (art. 471 i n. k.c.). Rolnik może bowiem ponosić odpowiedzialność w związku z popełnieniem czynu niedozwolonego, jak i niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem zobowiązania. Artykuł 9 ust. 2 ustawy wskazuje również, że ubezpieczenie OC rolników obejmuje także szkody wyrządzone umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność. Jest to, zatem odstępstwo od ogólnych zasad odpowiedzialności określonych w art. 827 § 1 k.c. Zgodnie bowiem z tym przepisem ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba, że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Artykuł 827 § 2 k.c. stanowi jednak wyraźnie, że w ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej możliwe jest ustalenie innych zasad odpowiedzialności. Cytowany art. 9 ust. 2 wprowadza właśnie takie inne zasady, znacznie rozszerzając zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jest to podyktowane potrzebą jak najszerszej ochrony potencjalnych poszkodowanych. W przypadku wyrządzenia szkody umyślnie ubezpieczycielowi będzie przysługiwało do sprawcy roszczenie regresowe oparte na art. 58 u.u.ob. Jednak jeśli szkoda będzie wynikiem rażącego niedbalstwa regres nie przysługuje. Zgodnie z art. 50 ust 1 cytowanej ustawy, z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym, są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Kluczowe dla określenia zakresu ubezpieczenia OC rolników jest użycie przez ustawodawcę sformułowania „ szkoda związana z posiadaniem gospodarstwa rolnego”. Ubezpieczenie nie obejmuje zatem całej odpowiedzialności cywilnej osób objętych ubezpieczeniem. Przedmiotem ubezpieczenia jest jedynie konkretny wycinek tej odpowiedzialności. Odpowiedzialność za szkody związane z posiadaniem gospodarstwa rolnego oznacza, że ubezpieczyciel nie będzie odpowiadał za szkody związane z inną sferą aktywności życiowej osoby ubezpieczonej. W szczególności chodzi tu o szkody związane z prowadzeniem przez ubezpieczonego innej działalności gospodarczej niż działalność rolnicza czy też ze sferą jego życia prywatnego. W praktyce rozgraniczenie tych sfer bywa trudne. Przykładowo, w przypadku wyrządzenia szkody przez zwierzęta gospodarskie wchodzące w skład gospodarstwa (np. krowy, konie itp.) rolnik poniesie odpowiedzialność, jeśli wystąpią przesłanki wskazane w art. 431 k.c. Istota niniejszej sprawy sprowadzała się, więc do ustalenia czy pies należący do H. K. – rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne – jest zwierzęciem gospodarskim. Definicja zwierzęcia gospodarskiego wskazana została w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 29 czerwca 2007r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (Dz.U. z 2007r. Nr 133, poz. 921 ze zm.). Z przepisu tego wynika, że zwierzęta gospodarskie, to:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.