← Polska

I ACa 762/14

Sygn. akt I ACa 762/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Mieczysław Brzdąk Sędziowie : SA

§ 5

k.c., zgodnie z którym zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Odpowiedzialność powódki za wynagrodzenie należne podwykonawcy S. S. została przesądzona prawomocnie w sprawie o sygn. akt I C 11/

  1. Powódka dochodzi obecnie zwrotu uiszczonej należności od generalnego wykonawcy - uczestnika konsorcjum, jakim jest pozwany. Sama możliwość wystąpienia z takim roszczeniem, nie budziła wątpliwości Sądu Okręgowego. Bezspornym w sprawie było, iż lider konsorcjum otrzymał umówione wynagrodzenie za realizację inwestycji. Poza sporem było również, że nie uiścił on należnego podwykonawcy wynagrodzenia, co stanowiło bezpośrednią przyczynę wszczęcia postępowania przeciwko inwestorowi w sprawie o sygn. I C 11/
  2. Niewykonanie przez jednego ze współwykonawców (konsorcjantów) umowy zawartej przez niego z podwykonawcą stanowi jednocześnie nienależyte wykonanie umowy zawartej z inwestorem i jako takie rodzi odpowiedzialność kontraktową. Szkoda wierzyciela (inwestora) polega w takiej sytuacji na wystąpieniu uszczerbku spowodowanego koniecznością spełnienia na rzecz podwykonawcy świadczenia, do którego spełnienia zobowiązany był wykonawca (art.

§ 1k.c.).

Roszczenie odszkodowawcze (w konkretnej sytuacji regresowe) kierowane jest przeciwko drugiej stronie umowy (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2008 r., III CSK 119/08). Jeżeli zaś po tej stronie umowy występuje więcej niż jeden podmiot, tak jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, konieczne jest ustalenie charakteru odpowiedzialności, jaka łączy oba podmioty. Zaznaczono, że zgodnie z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli wynika to z ustawy lub z czynności prawnej. Źródłem odpowiedzialności solidarnej uczestników konsorcjum jest art. 141 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz.U.2013.1473) – dalej zwana p.z.p. Zgodnie z przywołanym przepisem wykonawcy ubiegający się wspólnie o realizację inwestycji ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy i wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że art. 471 k.c. przesądza zasadę odpowiedzialności dłużnika za nienależyte wykonanie zobowiązania, jednakże w przepisie tym nie jest uregulowana odpowiedzialność absolutna dłużnika. Ustawodawca przewidział, bowiem możliwość uwolnienia się dłużnika od odpowiedzialności, gdy wykaże, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Okoliczność solidarnej odpowiedzialności, jaka występuje między uczestnikami umowy konsorcjum, nie modyfikuje zasad odpowiedzialności kontraktowej wyrażonych w art. 471 k.c. Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku, że jakkolwiek brak uiszczenia wynagrodzenia przez jednego z konsorcjantów na rzecz podwykonawcy (co w konsekwencji prowadzi do konieczności jego uiszczenia przez samego inwestora) stanowi nienależyte wykonanie zobowiązania, jakim jest umowa o roboty budowlane zawarta między inwestorem a liderem konsorcjum, to jednak odpowiedzialność za taki stan rzeczy może ponosić wyłącznie podmiot, który swoim zachowaniem doprowadził do jego powstania. Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na art. 371 k.c. stanowiący, że działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom. przywołany przepis wyraża zasadę, że w czasie trwania stosunku obligacyjnego dłużnik solidarny nie może swoim działaniem lub zaniechaniem pogorszyć sytuacji prawnej pozostałych współdłużników. Wymóg niepogarszania położenia prawnego współdłużników dotyczy zarówno ich sytuacji wobec wierzyciela, jak i pozostałych dłużników, w stosunkach regresowych pomiędzy nimi. Wskazana zasada pokazuje, że pomimo silnej więzi pomiędzy dłużnikami solidarnymi - kodeks cywilny nie przyjął zasady pełnej reprezentacji jednych współdłużników przez drugich. Działaniami w rozumieniu przepisu są zarówno czynności faktyczne, jak i prawne, skierowane przede wszystkim do wierzyciela, ale i do osób trzecich. Podstawowym przykładem takiego działania jest uznanie długu. Inne to zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, przyjęcie bardziej uciążliwych warunków zobowiązania, dotyczących rozmiaru świadczenia czy wysokości odsetek, jak również zbycie, uszkodzenie lub zniszczenie przedmiotu świadczenia, pozbawienie wierzytelności zabezpieczenia lub ograniczenie takiego zabezpieczenia. Skutkiem zachowań dłużnika, zabronionych przez art. 371 k.c. jest to, że wywołują one wpływ wyłącznie na sytuację prawną tego dłużnika, który zachowań tych dokonał, natomiast nie zmieniają położenia prawnego pozostałych współdłużników. Innymi słowy: ujemne konsekwencje zachowania dłużnika dotykają tylko jego, nie dotykają natomiast pozostałych współdłużników. Stąd wskazuje się na ograniczoną skuteczność zachowań wskazanych w art. 371 k.c., bowiem wpływają one tylko na położenie dłużnika, który ich dokonał. Dlatego przyjmuje się, że współdłużnicy odpowiadają wyłącznie w takim zakresie, w jakim odpowiadaliby, gdyby zachowanie dłużnika, prowadzące do pogorszenia ich położenia prawnego, nie nastąpiło. Sąd Okręgowy, po przeanalizowaniu okoliczności rozpoznawanej sprawy, doszedł do wniosku, iż pozwany dochował należytej staranności przy realizacji zobowiązania, a wadliwość postępowania współkonsorcjanta nie może obciążać go, mimo tego, że łączy ich odpowiedzialność solidarna. Ze swej strony dopełnił on wszelkich obowiązków, aby w pełni zabezpieczyć wykonanie zaciągniętego zobowiązania. Przystępując do podjęcia współpracy z (...) Sp. z o.o. w T. sprawdził spółkę pod względem jej kondycji finansowej. Przy zawarciu samej umowy konsorcjum uiścił na rzecz lidera konsorcjum wadium w wysokości 512 430 zł tytuł tytułem gwarancji ubezpieczeniowej na poczet wykonania przyszłej inwestycji. Strony w umowie o roboty budowlane z dnia 1 października 2008 r. ustaliły, iż wynagrodzenie będzie płatne według harmonogramu rzeczowego i finansowego. Inwestor miał regulować poszczególne faktury częściowe wystawiane przez wykonawcę wraz z zakończeniem etapu robót zgodnie z harmonogramem. Spółka (...) miała płynność finansową prawie przez cały tok realizacji przedmiotu umowy. Wszelkie należności z tytułu realizacji inwestycji były uiszczane przez powódkę na rzecz lidera konsorcjum. Niespodziewanie zaistniały stan niewypłacalności lidera konsorcjum był okolicznością niezależną tak samo od powódki, jak i pozwanego w niniejszej sprawie. Pozwany wywiązał się z przedmiotu umowy, który zgodnie z podziałem prac został uzgodniony w stosunkach wewnętrznych, a mimo tego nie otrzymał należnego mu wynagrodzenia. Brak płatności wynagrodzenie na rzecz podwykonawcy S. S., a w konsekwencji konieczność jego uregulowania przez samego inwestora, był bezpośrednim następstwem zawinionego działania samego Lidera Konsorcjum, który otrzymując od inwestora należne konsorcjum wynagrodzenie nie wywiązał się z ciążących na nim dalszych zobowiązań i nie uiścił należnego wynagrodzenia, zarówno na rzecz podwykonawcy, jak i samego pozwanego. Sąd Okręgowy wskazał, iż powódka wyraziła zgodę na zlecenie podwykonawstwa przez generalnego wykonawcę S. S., dokonując odbioru technicznego w grudniu 2009 r., miała świadomość rodzaju wykonanych prac oraz podmiotów te prace realizujących. Natomiast samo wynagrodzenie na rzecz Lidera Konsorcjum uiściła w maju 2010 r., zatem na parę miesięcy przed ogłoszeniem upadłości likwidacyjnej spółki (...). Sąd pierwszej instancji wyraził pogląd, że powódka nie poczyniła starań celem zbadania stanu wywiązania się z bieżących zobowiązań związanych z oddaną inwestycją. Wyrażając natomiast zgodę na podwykonawstwo, przyjęła na siebie współodpowiedzialność za płatność należnego podwykonawcy wynagrodzenia. Zdaniem Sądu Okręgowego, powódka była tak samo zobligowana do dochowania należytej staranności przy realizacji swego zobowiązania, jak i pozwany w niniejszej sprawie. Mając na względzie powyższą argumentację Sąd Okręgowy uznał, że pozwany wykazał, iż nie ponosi odpowiedzialności za nienależyte wykonanie zobowiązania, a tym samym brak podstaw do uwzględnienia powództwa, co w konsekwencji doprowadziło do jego oddalania. O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i § (...) pkt. 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.). Wyrok Sądu Okręgowego został w całości zaskarżony przez powódkę, która sformułowała następujące zarzuty: 1) obrazy przepisów prawa materialnego, a to: - nieprawidłową wykładnię i zastosowanie art. 471 k.c., który został zastosowany z pominięciem art. 141 prawa zamówień publicznych, a wręcz z podważeniem istoty art. 141 prawa zamówień publicznych - nieprawidłową wykładnię i zastosowanie art. 371 k.c., który został zastosowany z pominięciem art. 22, 23, 25 prawa zamówień publicznych 2) sprzeczności ustaleń faktycznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, gdyż Sąd pierwszej instancji wyciągnął błędne wnioski na podstawie przeprowadzonych środków dowodowych; pozwany sam przyznał, będąc interwenientem ubocznym w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Katowicach o sygn. I C 11/11, że sytuacja finansowa lidera konsorcjum (...) sp. z o.o. w T. była zła, o czym dowiedział się kilka dni po podpisaniu umowy z inwestorem tj. Gminą C., jednak Sąd pierwszej instancji dał wiarę zeznaniom pozwanego, że sprawdzał spółkę i nie ponosi on winy za upadłość lidera konsorcjum; 3) naruszenia prawa procesowego w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. przez nieustosunkowanie się do całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności przesłuchania pozwanego oraz zeznań świadka J. B. w postępowaniu przez Sądem okręgowym w Katowicach o sygn. I C 11/11, odczytanych w niniejszym procesie oraz interwenienta ubocznego S. W. w postępowaniu I C 11/11, dopuszczonych do materiału dowodowego postanowieniem Sądu z dnia 14 stycznia 2014 r. W związku z podniesionymi zarzutami apelująca wniosła o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku w całości; 2) zasądzenie od powoda (powinno być pozwanego) kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego i poczynienia ustaleń sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdyż analiza prawidłowości zastosowania i wykładni przepisów prawa materialnego jest możliwa dopiero wówczas, gdy stan faktyczny, będący podstawą orzekania o zasadności żądania pozwu, został ustalony w sposób prawidłowy. Wbrew odmiennej ocenie apelującej, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń, przy czym okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w istocie nie były sporne. Poza sporem pozostawał fakt, że powodowa gmina zawarła umowę z konsorcjum o wykonanie określonych robót budowlanych (wybudowanie kanalizacji sanitarnej - kolejnego etapu). Konsorcjum zostało utworzone przez pozwanego i (...) Sp. z o.o. w T.. Umowa między powodową gmina a konsorcjum została zawarta w trybie ustawy prawo zamówień publicznych. Nie budziło wątpliwości, że umowa została w całości wykonana, a powódka zapłaciła całe umówione wynagrodzenie, przy czym zapłata nastąpiła do rąk lidera konsorcjum czyli (...) Sp. z o.o. w T.. Poza sporem pozostaje także, że jeden z podwykonawców nie otrzymał należnego mu wynagrodzenia, co skutkowało dochodzeniem przez niego tego roszczenia na drodze sądowej. Podwykonawca uzyskał korzystne dla siebie rozstrzygnięcie w postaci wyroku zasądzającego dochodzoną przez niego należność, a powodowa gmina na tej podstawie zapłaciła wynagrodzenie. W rozpoznawanej sprawie powódka domagała się zapłaty kwoty odpowiadającej wysokości wynagrodzenia wypłaconego podwykonawcy zgodnie z prawomocnym wyrokiem. Przytoczone okoliczności faktyczne stanowią kanwę dochodzonego roszczenia i – jak już wskazano wyżej - nie są między stronami sporne. Zasadniczą kwestią wymagającą rozważenia była zasadność skierowania roszczenia w stosunku do pozwanego, będącego konsorcjantem. Dla dokonania oceny prawnej w podanym zakresie wystarczające były przytoczone ustalenia. Z tej przyczyny nie ma potrzeby czynienia ustaleń w szerszym zakresie, w tym odnośnie do świadomości pozwanego, co do faktycznej sytuacji finansowej współkonsorcjanta. W konsekwencji podniesione w apelacji zarzuty dokonania ustaleń w sposób sprzeczny z treścią zebranego materiału dowodowego oraz wadliwość przeprowadzonej oceny dowodów nie zasługiwały na uwzględnienie. Wobec powyższego za chybiony należy także uznać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji i przyjmuje je za własne bez potrzeby powielania w szerszym zakresie. Przechodząc do rozważenia zasadności zarzutu uchybienia prawa materialnego w pierwszej kolejności należy wskazać, iż Sąd Najwyższy już zajmował się zagadnieniem kwalifikacji prawnej roszczenia inwestora przeciwko wykonawcy w sytuacji, kiedy jest on obowiązany do zapłaty wynagrodzenia bezpośrednio podwykonawcy w oparciu o art.

§ 5k.c..

Przyjmuje się, że w takiej sytuacji dochodzi do nienależytego wykonania umowy, co statuuje możliwości dochodzenia odszkodowania w oparciu o art. 471 k.c.. Niewykonanie przez jednego ze współwykonawców (konsorcjantów) umowy zawartej przez niego z podwykonawcą stanowi bowiem jednocześnie nienależyte wykonanie umowy zawartej z inwestorem i jako takie rodzi odpowiedzialność kontraktową. Szkoda wierzyciela (inwestora) polega w takiej sytuacji na wystąpieniu uszczerbku spowodowanego koniecznością spełnienia na rzecz podwykonawcy świadczenia, do którego spełnienia zobowiązany był wykonawca (art.

§ 1k.c.).

Roszczenie odszkodowawcze kierowane jest przeciwko drugiej stronie umowy. Jeżeli zaś po tej stronie umowy występuje więcej niż jeden podmiot, a ustawa przewiduje solidarną odpowiedzialność wykonawców (art. 141 p.z.p.), roszczenie odszkodowawcze kierowane jest przeciwko wszystkim (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2008 r., sygn. III CSK 119/08, OSNC 2009/9/130). Zatem w tym przypadku (...) Sp. z o.o. w T. i pozwany ponoszą solidarną odpowiedzialność za nienależyte wykonanie umowy wobec powódki, będącej inwestorem. Konsekwencją solidarności biernej jest możliwość dokonania przez wierzyciela (powodową gminę) wyboru dłużnika, od którego będzie domagał się spełnienia świadczenia. Powódka wybrała pozwanego, któremu wobec powódki przysługują zarzuty osobiste i wspólne dłużnikom solidarnym. Pozwany stanął na stanowisku, iż nie może odpowiadać za lidera konsorcjum, który otrzymał wynagrodzenie zgodnie z umową, jednakże nie rozliczył się z podwykonawcą. Tak skonstruowany zarzut zdaje się wskazywać na obronę w oparciu o art. 371 k.c., zgodnie z którym działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom. Stwierdzić jednak należy, że nie wszystkie działania i zaniechania wpływające niekorzystnie na sytuację pozostałych dłużników mogą być kwalifikowane jako zdarzenia, do których odnosi się przywołany przepis. Przy wykładni art. 371 k.c. nie można bowiem pomijać art. 366 k.c., określającego istotę solidarności biernej. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że w polskim systemie prawnym solidarność jest konstrukcją normatywną, a zatem solidarności się nie domniemywa. Ustawodawca precyzyjnie określa źródła solidarności zobowiązania (art. 369 k.c.). Zobowiązanie jest solidarne, jeżeli wynika to z ustawy lub czynności prawnej. Nie może też budzić wątpliwości, że solidarne ukształtowanie zobowiązania (zwłaszcza po stronie długu) umacnia pozycję wierzyciela i ma na celu ułatwienie mu realizacji jego prawa. W przypadku wprowadzenia przez ustawodawcę solidarności zobowiązania, przepisy te w przeważającej części mają charakter bezwzględnie obowiązujący, a zatem nie może być ona wyłączona czy też modyfikowana wolą stron. Natomiast wpływ zdarzeń prawnych dotyczących jednego z dłużników solidarnych na położenie prawne pozostałych dłużników został unormowany w przywołanym już art. 371 k.c. stanowiącym, iż działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom. Jako zachowanie z art. 371 k.c. nie może więc zostać zakwalifikowane zdarzenie, które jest objęte solidarnością dłużników, nawet jeżeli jego następstwem jest pogorszenie sytuacji prawnej współdłużników na przykład poprzez aktualizację pewnych roszczeń wierzyciela. Tym samym, ustalając krąg zachowań, do których odnosi się omawiany przepis, w każdym przypadku należy uwzględniać, jakie świadczenie jest objęte solidarnością dłużników. W pierwszej kolejności bowiem zasada nieszkodzenia współdłużnikom przez dłużnika solidarnego oznacza, iż zachowania tego dłużnika nie mogą zwiększać zakresu solidarności pozostałych współdłużników. W rozpoznawanej sprawie powód dochodzi roszczenia z tytułu nienależytego wykonania umowy (przez brak zapłaty wynagrodzenia jednemu z podwykonawców i konieczność dokonania tej zapłaty przez powódkę jako inwestora), zawartej z konsorcjum, którego pozwany był konsorcjantem. Zatem rozważenia wymaga, czy w oparciu o art. 471 k.c. w zw. z art. 472 k.c. skutki zawinionego niewykonania zobowiązania przez jednego z dłużników mogą odnosić się do wszystkich dłużników solidarnych, czy też dotyczą jedynie sfery prawnej dłużnika, który dopuścił się tych zachowań. Biorąc pod uwagę istotę solidarności biernej oraz fakt, że jest ona zastrzegana przede wszystkim w interesie wierzyciela, należy przyjąć, że roszczenie o spełnienie świadczenia odszkodowawczego, będącego skutkiem nienależytego wykonania umowy, także jest objęte solidarnością, i to nawet wówczas, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które odpowiada tylko jeden z dłużników solidarnych. Świadczenie odszkodowawcze zastępuje bowiem świadczenie pierwotne albo też je uzupełnia, brak więc podstaw, aby świadczenie odszkodowawcze wyłączać spod rygoru odpowiedzialności solidarnej. Uwzględnienie, który z dłużników solidarnych i w jakim zakresie spowodował niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, następuje dopiero w ramach roszczeń regresowych, nie odnosi się natomiast do relacji między wierzycielem a dłużnikami solidarnymi. Pogląd przeciwny prowadziłby do sytuacji, w której ochrona wierzyciela mimo zastrzeżenia solidarności miałaby w wielu przypadkach iluzoryczny charakter. Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy podkreślenia wymaga, że strony łączyła umowa zawarta w trybie udzielenia zamówień publicznych, a zatem zastosowanie znajdą unormowania ustawy z dnia 29 stycznia 2009 r. ustawy prawo zamówień publicznych. Zgodnie z art. 23 ust. 1 p.z.p. wykonawcy mogą wspólnie ubiegać się o udzielenie zamówienia (co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie), jednakże w takiej sytuacji wykonawcy ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy, o czym stanowi art. 141 p.z.p.. Pozwany stara się niejako obarczyć odpowiedzialnością powódkę, stawiając jej zarzut braku należytej dbałości o własne interesy i staranności przez zaniechanie domagania się od lidera konsorcjum oświadczenia podwykonawcy o uzyskaniu zapłaty wynagrodzenia. W ocenie Sądu odwoławczego podnoszona okoliczność nie może jednak rzutować na zakres odpowiedzialności pozwanego. Umowa nie została należycie wykonana, a okoliczność ta jest przesądzona wobec wydania wyroku zasądzającego wynagrodzenie na rzecz podwykonawcy. Powódka została zobligowana do zapłacenia wynagrodzenia podwykonawcy, chociaż uprzednio wypłaciła całe należne wynagrodzenie wykonawcy. Bez znaczenia w rozpoznawanej sprawie są okoliczności związane z ogłoszeniem upadłości lidera konsorcjum, co nastąpiło już po wykonaniu umowy. Kwestie te rzutują jedynie na realną możliwość uzyskania regresu od tego współdłużnika solidarnego. Natomiast wobec solidarnej odpowiedzialności wykonawców wobec gminy jako zmawiającego, powódce przysługiwało prawo dokonania wyboru, od którego z dłużników solidarnych będzie dochodzić roszczenia. W tym przypadku powódka wystąpiła z roszczeniem przeciwko pozwanemu. Należy zwrócić uwagę, że pozwany jako podmiot profesjonalny winien należycie rozważać ryzyko gospodarcze zamierzonych przedsięwzięć, w tym możliwe skutki podejmowanej współpracy z innym podmiotem, co nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji umocnienia przez ustawodawcę pozycji zamawiającego przez wprowadzenie odpowiedzialności solidarnej wykonawców, którym wspólnie udzielono zamówienia. Wyjaśniono również wyżej, że solidarność zobowiązania nie może być w takim przypadku wyłączona czy modyfikowana, zwłaszcza wolą samych dłużników. Ewentualne uzgodnienia między dłużnikami nie rodzą skutków dla wierzyciela. Natomiast słabość finansowa jednego z dłużników solidarnych nie obciąża wierzyciela i nie zwalnia od odpowiedzialności pozostałych dłużników solidarnych. Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że Sąd Apelacyjny nie podziela oceny prawnej Sądu pierwszej instancji. Pozwany nie wykazał tego rodzaju okoliczności, które mogłyby uwolnić go od odpowiedzialności solidarnej, która stanowi zabezpieczenie interesów wierzyciela. Nie wykazano też tego rodzaju zdarzeń, które mogłyby być kwalifikowane jako mieszczące się w dyspozycji art. 371 k.c.. Z tej przyczyny apelacja powódki zasługiwała na uwzględnienie, co skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. i uwzględnieniem powództwa. Wysokość roszczenia nie była kwestionowana. Podstawę zasądzenia odsetek za okres opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego stanowi art. 481 § 1 i 2 k.c.. O kosztach procesu za obie instancje postanowiono zgodnie z wynikiem postępowania, w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c..

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.