k.c. trzyletniego terminu przedawnienia rozpoczął się najpóźniej z chwilą opuszczenia przez S. S. zakładu karnego, to jest 21 maja 2007 roku i upłynął w dniu 21 maja 2010 roku. Tymczasem powództwo wytoczone zostało w dniu 28 kwietnia 2011 roku, a więc po upływie terminu przedawnienia. Sąd nie znalazł w okolicznościach niniejszej sprawy podstaw do uznania podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 kc. Pełnomocnik powoda nie wskazał żadnych, a Sąd nie dopatrzył się szczególnych okoliczności, które uniemożliwiły powodowi wcześniejsze zgłoszenie roszczenia i które świadczyłyby o tym, że zgłoszenie przez pozwanego zarzutu przedawnienia jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., mając na uwadze okoliczności sprawy, jak i trudną sytuację majątkową powoda. Apelację od powyższego wyroku wniósł powód , zaskarżając go w punkcie 1, tj. oddalającym powództwo i zarzucając naruszenie: 1) przepisów prawa procesowego, tj.: - art. 233 § 1 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów w związku z bezpodstawnym przyjęciem, że postępowanie pozwanego polegające na wielokrotnym nieprawidłowym uznawaniu, że powód może być leczony w zakładzie karnym nie doprowadziło do pogłębienia istniejącego u powoda urazu kończyny dolnej oraz bezpodstawnym przyjęciem, że działania lecznicze prowadzone przez pozwanego były w sposób niewłaściwy w sytuacji, gdy ostatecznie sam pozwany stwierdził, że powód - z uwagi na rodzaj schorzenia - nie może być leczony w zakładzie karnym; - art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w związku z bezpodstawnym uznaniem, że strona powodowa nie wykazała, że działania pozwanego były nieprawidłowe i że nie doprowadziły do pogłębienia istniejącego u powoda urazu kończyny dolnej; 2) przepisów prawa materialnego, tj. : - art. 417 w zw. z art. 23 i art. 24 w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.) w zw. z art. 115 § 6 ustawy Kodeks karny wykonawczy z dnia 6 czerwca 1997 r. poprzez bezpodstawną odmowę ich zastosowania w związku z nieuzasadnionym uznaniem, że pozwany zapewnił powodowi prawidłowe leczenie podczas jego pobytu w Zakładzie Karnym w G., poprzez nieuwzględnienie wszystkich stwierdzonych zaniedbań pozwanego skutkujących zwiększeniem rozmiaru krzywdy przy ustalaniu zasadności przyznania oraz wysokości „odpowiedniego" zadośćuczynienia należnego powodowi ; - art. 6 k.c. w zw. z art. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 231 k.p.c. poprzez uznanie, że strona powodowa nie wykazała, że działania pozwanego były nieprawidłowe i że nie doprowadziły do pogłębienia istniejącego u powoda urazu kończyny dolnej; - art.
poprzez uznanie, że roszczenie powoda uległo przedawnieniu w sytuacji, gdy o szkodzie na osobie jakiej doznał powód (o tym, że niedowład ręki ma i będzie miał charakter trwały), dowiedział się on po ostatniej operacji prawej kończyny górnej, która miała miejsce w dniu 15 kwietnia 2008 r.; - art.
w zw. z art. 5 k.c. poprzez uznanie, że podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia w okolicznościach faktycznych sprawy, w tym w szczególności wobec faktu wielokrotnego nieprawidłowego uznawania przez pozwanego, że powód może być leczony w zakładzie karnym, nie stanowi nadużycia prawa. Mając na uwadze powyższe, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i przyznanie zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda na rzecz Skarbu Państwa Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda nie jest zasadna i podlega oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Przede wszystkim niezasadny jest zarzut naruszenia wskazanych w niej przepisów prawa procesowego. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, iż uchybił on zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, oraz podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania Sądu I instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia. Naruszenie zasad swobodnej oceny dowodów nie może polegać na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, a tylko na podważeniu przesłanek tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (wyrok SN z 2001.04.12, II CKN 588/99, LEX nr 52347). Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mógłby się okazać skuteczny tylko w wypadku wykazania, że zastosowane przez Sąd kryteria oceny wiarygodności były oczywiście błędne (wyrok SN z 2002.04.16, V CKN 1446/00, LEX nr 55167). Tymczasem skarżący ogranicza się wyłącznie do lakonicznych stwierdzeń, mających zresztą walor czysto subiektywny, nie wskazując ani w treści zarzutu, ani też w uzasadnieniu apelacji, jakich konkretnych dowodów lub jakiej części materiału dowodowego zarzut ów dotyczy. Podkreślenia wymaga to, że Sąd Okręgowy dysponował dość obszernym materiałem dowodowym, zarówno licznymi dowodami z dokumentów, dowodami osobowymi, jak i dowodem z opinii biegłego sądowego, poddając go rzetelnej i wnikliwej ocenie, której nie sposób czynić zarzutu dowolnej i naruszającej reguły wyznaczone przepisem art. 233 k.p.c. Wynik tej oceny skutkował poczynieniem w przedmiotowej sprawie stosownych ustaleń faktycznych, co do których apelujący nie zgłasza żadnych zarzutów. Ustalenia te są wręcz drobiazgowe i jako prawidłowe Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne. Wynika z nich między innymi, że już w kwietniu 2006 roku, a zatem tuż po przyjęciu powoda do Zakładu Karnego w G. zaproponowano mu leczenie operacyjne na Oddziale Ortopedycznym Szpitala Aresztu Śledczego w W., na co nie wyraził zgody, kwestionując zaproponowaną przez lekarzy metodę leczenia. Także w październiku 2006 roku S. S. ponownie odmówił zgody na poddanie się operacji w Areszcie Śledczym W.. Wbrew twierdzeniom skarżącego miał on możliwość poddania się zabiegowi operacyjnemu w warunkach więziennych, a zatem nie ma podstaw do przyjęcia, że nieprawidłowo uznawano, że może być leczony w zakładzie karnym. Kwestie te były zresztą wielokrotnie przedmiotem oceny sądu penitencjarnego, rozpoznającego wnioski powoda o udzielenie przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności. Znamiennym jest uwaga Sądu Apelacyjnego w Łodzi, zawarta w uzasadnieniu postanowienia z dnia 7 marca 2007 roku, sygn. akt II AKzw 97/07, że brak jest zaświadczenia lekarskiego, z którego wynikałoby wskazanie do natychmiastowego wykonania zabiegu, jak i że życzenie skazanego, by był leczony w Szpitalu (...) w Ł. nie może ustępować przed zasadą ciągłości wykonywania kary pozbawienia wolności. Trafnie uznał sąd meriti, że powód, będąc reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, nie zdołał dowodowo wykazać, że wystawiane przez więzienną służbę zdrowia świadectwa lekarskie o możliwości leczenia go w warunkach izolacyjnych, są nieprawidłowe. W momencie, kiedy okazało się, że powód wymaga pilnego zabiegu operacyjnego z powodu stawu rzekomego prawej kości ramiennej, który nie może być wykonany w Areszcie Śledczym W., wystawione zostało świadectwo lekarskie, które potwierdziło powyższy fakt i umożliwiło przeprowadzenie zabiegu operacyjnego w Klinice (...) (...)w Ł.. Z ustaleń faktycznych wynika również, że zaburzenia zrostu kości ramiennej po tak poważnym urazie, jak uraz, który przeszedł powód, nie stanowią podstawy do natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Każda kość ma pewien optymalny czas zrostu i najdłuższy czas zrostu, który traktuje się jako zrost przedłużony. W przypadku kości ramiennej przedłużony czas zrostu wynosi od 6 do 9 miesięcy. W okresie tym nie ingeruje się operacyjnie, złamanie leczy się zachowawczo i rehabilituje. Z opinii biegłego wynika także, że u S. S. kolejny zabieg operacyjny powinien odbyć się nie wcześniej niż pół roku po pierwszym, że u powoda nie stwierdza się niedowładu, czyli porażenia nerwu promieniowego, jak i nie występuje uszczerbek na zdrowiu wynikający z faktu, że operacja ręki została wykonana dopiero w czerwcu 2007 roku, a po raz drugi w kwietniu 2008 roku. Powód w żaden sposób nie podważył wniosków wypływających z opinii biegłego sądowego. Z samego faktu, że Kierownik Zakładu Opieki Zdrowotnej Zakładu Karnego w G. wystawił w dniu 23 kwietnia 2007 roku świadectwo lekarskie o stanie zdrowia powoda, w którym stwierdził, że S. S. nie może być leczony w zakładzie karnym nie wynika - jak sugeruje się w apelacji - że działania lecznicze prowadzone przez pozwanego nie były właściwe. Jak już zaznaczono wcześniej powód miał od samego początku pobytu w pozwanym Zakładzie Karnym zapewnioną opiekę lekarską, mógł być poddany zabiegowi operacyjnemu w warunkach izolacyjnych, i to już w kwietniu 2006 roku, a zatem w terminie, o którym zeznał biegły M. K., lecz dwukrotnie nie zgodził się na to. Sąd Okręgowy przywołał w tym zakresie stosowne przepisy prawa materialnego, słusznie zauważając, że skazany nie ma prawa wyboru lekarza i decydowania o sposobie leczenia, a jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach dyrektor zakładu karnego, po zasięgnięciu opinii lekarza zakładu karnego, może zezwolić skazanemu, na jego koszt, na leczenie przez wybranego przez niego innego lekarza, oraz na korzystanie z dodatkowych leków i innych środków medycznych. Ma to jednak miejsce wyłącznie wówczas, gdy więzienna służba zdrowia i współdziałające z nią pozawięzienne zakłady opieki zdrowotnej nie są w stanie zapewnić skazanemu świadczeń zdrowotnych odpowiednich dla zachowania zdrowia. W ocenie Sądu II instancji skarżący nie zdołał skutecznie podważyć wniosku sądu rozpoznającego przedmiotową sprawę, że brak jest podstaw do uznania, iż w Zakładzie Karnym w G. powód poniósł szkodę w związku z niezapewnieniem mu odpowiedniej opieki medycznej. Trudno nie dostrzec, że z zeznań biegłego M. K. wynika, iż uraz, jakiego doznał powód w wyniku wypadku komunikacyjnego w 2005 roku nie powoduje obecnie żadnych skutków dla jego zdrowia, że występujące ograniczenie ruchu stawu barkowego prawego może się zmniejszyć na skutek rehabilitacji. Biegły, choć wyraził pogląd, że odwlekanie w czasie drugiej operacji skutkuje utrwalaniem się zmian w postaci stawu rzekomego, przykurczów mięśni, następują usztywnienia w stawie barkowym i łokciowym i generalnie im wcześniej przeprowadzi się zabieg operacyjny, tym lepiej, to również dodał, że trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czy istniała możliwość uniknięcia takiego skutku w razie przeprowadzenia operacji we wcześniejszym terminie. Czyniąc pozwanemu zarzut nieprawidłowości działań, które zdaniem powoda doprowadziły do pogłębienia istniejącego u niego urazu kończyny górnej ( w apelacji dwukrotnie błędnie wskazano kończynę dolną) S. S. pomija całkowitym milczeniem własne decyzje, które skutkowały odwleczeniem w czasie przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Nie wykazuje przy tym dowodowo, czy i w jakim zakresie ewentualne zaniechania pozwanego pogłębiły istniejący uraz kończyny dolnej. Ponadto, jak sam zeznał w trybie art. 299 k.p.c. po przebytej pierwszej operacji w Klinice (...) (...)w Ł. w okresie od 5 do 11 czerwca 2007 roku wystąpiły komplikacje, które skutkowały koniecznością przeprowadzenia kolejnego zabiegu operacyjnego w kwietniu 2008 roku. Świadek K. Ż. potwierdził, że przyczyną ponownego przyjęcia powoda do w/w Kliniki w kwietniu 2008 roku były zaburzenia gojenia złamania kości ramienia i dokonano wówczas wycięcia przetoki ropnej. Reasumując, zdaniem Sądu Apelacyjnego za chybiony należało uznać zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. oraz art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. W konsekwencji bezzasadnym okazał się zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego w postaci art. 417 k.c. w zw. z art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Jak słusznie uznał Sąd Okręgowy powód nie wykazał istnienia przesłanek warunkujących odpowiedzialność deliktową pozwanego. Za nieporozumienie należy uznać przywołanie przez skarżącego przepisów art. 23 i 24 k.c. O ile bowiem w pozwie S. S. dochodził zasądzenia zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych i za niewłaściwą opiekę medyczną, o tyle ostatecznie jego żądanie związane było z doznaniem krzywdy w związku z wywołanym u niego uszczerbkiem na zdrowiu w postaci trwałego i nieodwracalnego niedowładu ręki w związku z niezapewnieniem mu odpowiedniej opieki medycznej w Zakładzie Karnym w G.. Tak sprecyzowane żądanie skutkowało przyjęciem za podstawę prawną roszczenia przepisów art. 417 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Ustosunkowując się do ostatniego zarzutu naruszenia art.
nie ma podstaw do skutecznego podważenia wniosku sądu meriti, że roszczenie powoda jest przedawnione. U podstaw powyższego zarzutu leży błędne przekonanie, że powód o szkodzie na osobie, tj. że ma niedowład ręki i będzie miał on charakter trwały, dowiedział się dopiero po ostatniej operacji prawej kończyny górnej, która miała miejsce w kwietniu 2008 roku. Podobnie jak w przypadku poprzednich zarzutów tak i ten jest lakoniczny i ogranicza się do przedstawienia własnej, subiektywnej oceny zdarzeń, bez podjęcia nawet próby zanegowania argumentacji Sądu I instancji, zaprezentowanej w uzasadnieniu orzeczenia, w której wskazano, że powód od samego początku pobytu w pozwanym Zakładzie Karnym w G. wiedział o rodzaju i zakresie udzielanych mu świadczeń zdrowotnych, o stanie swego zdrowia, związanym z urazem ręki, o czym świadczą choćby liczne pisma kierowane zarówno do więziennej służby zdrowia, jak i do sądu penitencjarnego. W uzupełnieniu należy podać, że już w piśmie z dnia 20 lipca 2006 roku (k.44) powód precyzyjnie opisuje swój stan zdrowia, mówi o niedowładzie kończyny górnej prawej, co grozi – jego zdaniem -trwałym kalectwem. Zna także treść zaświadczenia wystawionego przez Kierownika Kliniki (...) (...)w Ł. prof. zw. dr. hab. n. med. K. Ż., w którym mówi się o stawie rzekomym prawej kości ramiennej i niedowładzie, na które powołuje się w piśmie procesowym z dnia 6 marca 2007 roku, skierowanym do Sądu Apelacyjnego w Łodzi w sprawie o sygn. akt II AKzw 97/
rozpoczął się najpóźniej z chwilą opuszczenia przez powoda pozwanego Zakładu Karnego, tj. 21 maja 2007 roku i upłynął w dniu 21 maja 2010 roku. Rozważenia wymagał także zarzut naruszenia art. 5 k.c. Przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa uwzględniać należy wszystkie okoliczności konkretnego przypadku, zachodzące tak po stronie zobowiązanego, jak i po stronie poszkodowanego, a możliwość zastosowania art. 5 k.c. nie zawsze musi być wiązana z negatywną oceną zachowania osoby zobowiązanej do naprawienia szkody, przejawiającego się w utrudnieniu wcześniejszego dochodzenia roszczeń przez poszkodowanego. Dopuszczenie stosowania art. 5 k.c. jako obrony przeciwko zarzutowi przedawnienia jest z zasady wyjątkowe i pozostaje uzależnione od wykazania okoliczności mających taki charakter (tak SN w wyroku z dnia 18 maja 2006 r. wydanym w sprawie IV CK 367/05, opublikowane LEX nr 371507 ). W tym zakresie należy podnieść, że powód takich szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności nie wykazał. Nie stanowi ich w szczególności fakt wielokrotnego wydawania zaświadczeń o możliwości leczenia powoda w warunkach więziennych. W ocenie Sądu Apelacyjnego powód miał realną możliwość przedsięwzięcia kroków, które umożliwiłyby mu skuteczne wytoczenie niniejszego powództwa w terminie, o jakim mowa w art.
Dokonując oceny zarzutu przedawnienia przez pryzmat art. 5 k.c., Sąd II instancji w wziął pod uwagę i zachowanie pozwanego, uznając, że opóźnienie w dochodzeniu roszczenia nie powstało w wyniku jego działania, które mogło uśpić czujność powoda. W tym stanie rzeczy, uznając zarzuty apelacji za niezasadne, należało orzec, jak na wstępie. Sąd Apelacyjny w myśl art. 102 k.p.c. nie obciążył powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Zastosowanie w/w przepisu wymaga rozważenia wszystkich okoliczności sprawy i wskazania wypadku szczególnie uzasadnionego, ponieważ wyłączona została możliwość wszelkich uogólnień. Z uwagi na szczególny, wyjątkowy charakter tego unormowania nie dopuszcza się wykładni rozszerzającej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 1974 r. II CZ 223/73, niepubl.). Istotne znaczenie dla możliwości zastosowania zasady słuszności ma zachowanie stron z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. Sposób zastosowania art. 102 k.p.c. i ocena czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek należy do uprawnień jurysdykcyjnych sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2006 r. III CK 221/05, niepubl.) i nie wymaga wniosku strony. Odnosząc powyższe uwagi do analizowanej sprawy stwierdzić należy, że aktualna sytuacja życiowa, zdrowotna i materialna powoda, uzasadnia zastosowanie zasady słuszności określonej w art. 102 k.p.c. Po drugie S. S. realizuje przysługujące mu uprawnienie do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły Sąd (art. 45 ust.1 Konstytucji), zaś zasada obciążenia strony przegrywającej kosztami procesu nie może być rozumiana jako środek dyscyplinujący i zniechęcający do wytaczania powództw. Po trzecia podstawa faktyczna żądania powoda związana jest z prawidłowością jego leczenia związanego z doznanym wcześniej urazem ręki, co wymagało skorzystania z pomocy opinii biegłego sądowego. Wszystkie te okoliczności uzasadniały, zdaniem Sądu II instancji, nieobciążanie powoda kosztami postępowania apelacyjnego. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda, działającego z urzędu, Sąd Apelacyjny określił na podstawie §15, §12 ust.1 pkt.2 w zw. z §6 pkt. 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ( Dz.U.Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.