← Polska

III AUa 320/14

Sygn. akt III AUa 320/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie - Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Rom

§ 4ust.

1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43) są zgodne w zakresie, w jakim nie przewidują - przy spełnieniu przez ubezpieczonego pozostałych wymaganych ustawą warunków - prawa do wcześniejszej emerytury dla ubezpieczonych, którzy przed zgłoszeniem wniosku o emeryturę wykonywali w okresie 15 lat pracę w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na innej podstawie niż stosunek pracy, w tym na podstawie umowy cywilnoprawnej - z art. 2, 32 ust.

art. 67 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?" W uzasadnieniu apelacji podał, powołując się na treść art. 758§1 k.c., że treść umowy agencyjnej regulowanej przepisami prawa cywilnego nie jest tożsamą z umową łączącą ubezpieczonego i jego pracodawcę. Apelujący uznał, że Sąd Okręgowy zaniechał ustalenia treści stosunku zobowiązanego nawiązanego przez ubezpieczonego i (...). Podał, że zawnioskowani w sprawie świadkowie zeznali, że ubezpieczony cały czas pracował jako kierowca samochodu ciężarowego, a ewentualnie zlecenia dodatkowe mógł pozyskiwać na własny rachunek, mimo braku obowiązku w tym zakresie. W ocenie apelującego Sąd I instancji oceniając zeznania świadków nie uwzględnił, że ich wypowiedzi odniosły się w przeważającej mierze do założeń, w oparciu o które praca agencyjna miała być wykonywana, a nie do okoliczności rzeczywistego charakteru wykonywanej przez ubezpieczonego pracy. Apelujący nie zgodził się z Sądem Okręgowym, że świadkowie byli osobami postronnymi, bowiem świadek R. M. zeznał, że był pomysłodawcą wprowadzenia do zakładu systemu agencyjnego. Dlatego też zdaniem skarżącego jego zeznania zmierzały do jak najkorzystniejszego przedstawienia tego systemu. W dalszej części uzasadnienia apelujący podał, że w pierwszej kolejności realizował transport organizowany przez (...), wykonywał tyle samo przewozów dla (...), a pozostałą część to były zlecenia, które sami pozyskiwali w tym również dla innych podmiotów. Zdaniem apelującego nie sposób uznać, że w okresie od 1 stycznia 1989 r. do 31 grudnia 1990 r. nie wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w szczególnych warunkach. W ocenie apelującego przepisy art. 184 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zw. z § 2 ust.

§ 4ust.

1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w jakim uzależniają nabycie prawa do wcześniejszej emerytury od wykonywania pracy w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze czasu pracy jedynie na podstawie umowy o pracę, są niezgodne z art. 2, 32 ust.

67 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W jego ocenie wprowadzenie rozróżnienia wg podstawy zatrudnienia narusza nie tylko konstytucyjną zasadę równości, ale także zasadę sprawiedliwości społecznej, wyrażoną w art. 2 Konstytucji. Jako niezrozumiałe uznał odmowę przyznania uprawnień do skorzystania z wcześniejszej emerytury, tylko ze względu na podstawę zatrudnienia - osobom, które wykonywały na podstawie umowy cywilnoprawnej pracę w szczególnych warunkach z taką samą częstotliwością i przez ten sam okres, co osoby wykonujące pracę na podstawie stosunku pracy. W świetle uzasadnienia apelacji dla przyznania przywileju w postaci skorzystania z prawa do wcześniejszej emerytury osobom pracującym w szczególnych warunkach, czy w szczególnym charakterze, było i jest uwzględnienie wpływu wykonywanej przez nich ciężkiej i często uciążliwej pracy na ich zdrowie i inne aspekty życia codziennego. Według apelującego mimo różnic występujących w przepisach, prawa między umowami cywilnoprawnymi, a umową o pracę, w rzeczywistości wykonywana na ich podstawie praca może charakteryzować się tym samym czasem pracy, tymi samymi zadaniami i obowiązkami oraz pozostałymi czynnikami z nimi związanymi, niosącymi takie same negatywne konsekwencje dla pracownika, niezależnie od podstawy jego zatrudnienia. W takiej sytuacji różnicowanie sytuacji osób wykonujących pracę w szczególnych warunkach poprzez uprzywilejowanie osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jest nie tylko krzywdzące dla pracowników zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, ale wręcz, prowadzi do ich dyskryminacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja ubezpieczonego J. Ł. nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny w pełni podzielił bowiem i przyjął jako własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, jak również rozważania prawne skłaniające tenże Sąd do oddalenia odwołania od zaskarżonej decyzji, nie znajdując przy tym podstaw do uznania słuszności zarzutów apelacji stanowiącej jedynie polemikę z prawidłowymi i wnikliwie uzasadnionymi motywami zapadłego orzeczenia. Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia – sporną w tej sprawie było ustalenie czy ubezpieczony wykazał staż 15 lat pracy w szczególnych warunkach dla potrzeb nabycia prawa do wcześniejszej emerytury, przy czym w świetle zarzutów apelacji spór skoncentrował się zasadniczo wokół jednego okresu tj. wykonywania pracy na podstawie umowy agencyjnej w okresie od 1 stycznia 1989r. do 31 grudnia 1990r.. Na okoliczność faktycznego charakteru pracy wykonywanej przez odwołującego we wskazanym przedziale czasowych Sąd I instancji przeprowadził szczegółowe postępowanie dowodowe, w tym z dokumentacji pracowniczej, jaka zachowała się ze spornego okresu oraz zeznań zawnioskowanych przez ubezpieczonego świadków i przesłuchał ubezpieczonego. Właściwa ocena materiału dowodowego doprowadziła Sąd Okręgowy do prawidłowych ustaleń co do zakresu faktycznych obowiązków J. Ł., w tym również warunków w jakich praca była wykonywana. Odnosząc się do merytorycznej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, to zdaniem Sądu Apelacyjnego, a wbrew zarzutom skarżącego, konfrontacja zgromadzonej dokumentacji, zeznań świadków oraz oświadczeń samego ubezpieczonego, nie mogła doprowadzić do bezkrytycznego przyjęcia, iż w spornym okresie pracując jako agent kierowca na umowie zlecenie wykonywał on stale i w pełnym wymiarze prace w warunkach szczególnych, zgodnie z wykazem A stanowiącym załącznik do rozporządzenia z dnia 7 lutego 1983 r., działem VIII, poz.2. Nie sposób bowiem podważyć ustaleń, z których wynika, że w czasie tym ubezpieczony w pierwszej kolejności realizował zlecenia firmowe Przedsiębiorstwa (...) w S., pozostałe zlecenia kierowcy wyszukiwali samodzielnie, co jest sprzeczne z charakterem stosunku pracy. W całości prac realizowanych przez kierowcę 70% stanowiły zlecenia (...). Pozostałe prace stanowiły zlecenia samodzielnie pozyskane przez kierowców od innych firm, po ich wykonaniu kierowcy wystawiali rachunki dla zleceniodawcy i to od niego otrzymywali wynagrodzenie za wykonanie danej pracy. Kierowcy jak również ubezpieczony, zatrudnieni agenci - kierowcy prowadzili książki agencyjne, samodzielnie opłacali podatki i składki na ZUS, płacili również (...) za najem samochodów, co również nie pozostaje w zgodzie z istotą stosunku pracowniczego. Czas pracy nie był przez firmę niczym narzucony - nie było wyznaczonej konkretnej godziny, o której kierowca miał zaczynać i kończyć pracę. Godziny pracy zależały od kierowcy i to on je ustalał. Pracownicy sami decydowali kiedy będą korzystać z „urlopów”, mogli mieć przerwę w zleceniach jeżeli potrzebowali wolnego czasu. W kalkulacji odpłatności przyjęto obowiązujący ustawowy okres urlopu - kalkulując opłatę w ten sposób by pracownik wykorzystał dni wolne w wymiarze wspomnianego urlopu. Nadzór (...) nad kierowcami polegał na analizie osiąganych przez nich wyników, (...) musiało dbać o stan techniczny powierzonych samochodów jako zabezpieczenie pracownik składał weksel In blanco, samochody kontrolowane były 2-3 razy w miesiącu. Ubezpieczony otrzymywał wynagrodzenie w wysokości zbliżonej do zarobków otrzymywanych w ramach umowy o pracę. Słusznie Sąd Okręgowy przyjął, na podstawie zeznań świadków i samego ubezpieczonego, że jego praca nie polegała wyłącznie na wykonywaniu pracy w warunkach podporządkowania, w pełnym wymiarze czasu pracy na podstawie umowy o pracę. W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd odwoławczy podzielił ustalenia Sądu Okręgowego, że ubezpieczony nie miał wyznaczonych godzin pracy, nie miał przełożonego, a nadzór polegał wyłącznie na analizie osiąganych przez niego wyników z punktu widzenia możliwości pokrycia z uzyskanych środków, czynszu za samochód czy podatków, nie udzielano mu też urlopów, sam decydował kiedy ewentualnie zrobi sobie przerwę w wykonywaniu zleceń. W tej sytuacji, zdaniem Sądu, warunki świadczenia pracy przez ubezpieczonego (po 1.01.1989 r.) różniły się w sposób istotny od warunków wykonywania tej pracy w ramach umowy o pracę. Co więcej, z uwagi na brak wyznaczonych godzin pracy oraz wobec możliwości korzystania z przerw w jej wykonywaniu wedle woli ubezpieczonego – nie było też możliwe jednoznaczne ustalenie, że praca była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Co prawda świadkowie podawali, że pracownicy – agenci - wykonywali ich zdaniem pracę w wymiarze nawet przekraczającym 8-godzinny czas pracy, jednak zważywszy na upływ ponad 20 lat, słusznie Sąd Okręgowy przyjął, że nie sposób uznać tych zeznań – w omawianym zakresie - za wystarczająco precyzyjne. Choć zeznania te co do zasady należy uznał za wiarygodne i zapewne niejednokrotnie istotnie czas pracy agentów przekraczał 8 godzin, to jednak są to stwierdzenia zbyt ogólne by możliwe było na ich podstawie odtworzenie czasu pracy ubezpieczonego dzień po dniu. Sąd Apelacyjne w pełni podziela twierdzenie Sądu I instancji, że w niniejszej sprawie istotne jest nie ogólne wrażenie świadków co do częstego wykonywania przez ubezpieczonego pracy w wymiarze przekraczającym 8-godzinny dzień pracy, lecz ustalenie czy faktycznie we wszystkie dni robocze praca ta była wykonywana w co najmniej 8-godzinnym czasie. Pomijając kwestie dotyczące warunków pracy ubezpieczonego odbiegających od warunków w jakich wykonywana była przez niego praca na podstawie umowy o pracę, trafnie wskazał, że nie jest też możliwe jednoznaczne ustalenie kiedy – w ramach pracy jako agenta – pracował w wymiarze wyższym niż 8 godzin dziennie, kiedy ten wymiar ewentualnie był niższy a także kiedy i w jakim rozmiarze korzystał z dni wolnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie zasługuje na uwzględnienie zarzut apelującego, że przesłuchani w sprawie świadkowie byli osobami postronnymi. Poza sformułowanym zarzutem apelujący nie zdołał obalić słusznego twierdzenia Sądu Okręgowego, że świadkowie ci nie mieli interesu procesowego ani pozaprocesowego w wyniku niniejszego postępowania. Okoliczność, że świadek R. M. był pomysłodawcą wprowadzenie do zakładu systemu akordowego niczego nie dowodzi, zwłaszcza że jego twierdzenia były zgodne z tym co zeznał ubezpieczony oraz z zaświadczeniem znajdującym się w aktach sprawy z 23 stycznia 1992r. W świetle powyższego, wobec ustalenia, że w okresie od 1 stycznia 1989 r. do 31 grudnia 1990 r. ubezpieczony pracował na podstawie umowy agencyjnej, Sąd Okręgowy słusznie uznał, iż skarżący nie udowodnił 15 lat pracy w warunkach szczególnych. Po doliczeniu do okresu pracy w szczególnych warunkach w wymiarze 7 lat, 6 miesięcy i 28 dni udowodnionego w niniejszym postępowaniu, do okresu pracy w szczególnych warunkach uwzględnionego przez organ rentowy przy wydaniu zaskarżonej decyzji (tj. 5 lat, 7 miesięcy i 7 dni) przyjąć należało, że ubezpieczony legitymuje się okresem pracy w warunkach szczególnych - jedynie w wymiarze 13 lat, 2 miesięcy i 5 dni. Wbrew twierdzeniu apelującego koniecznym jest wykazanie, że praca w warunkach szczególnych była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Dlatego za trafne uznać trzeba spostrzeżenie Sądu Okręgowego, że okres pracy ubezpieczonego w spornych okresach, dla potrzeb zaliczenia do stażu pracy w warunkach szczególnych, nie był faktycznie wykonywany stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Reasumując Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że Sąd Okręgowy starannie zebrał i szczegółowo rozważył wszystkie przedstawione przez strony dowody oraz ocenił je w sposób nie naruszający zasad ich swobodnej oceny, uwzględniając w ramach tejże oceny zasady logiki i wskazania doświadczenia życiowego. Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Zarzut naruszenia swobodnej oceny dowodów nie może polegać wyłącznie na przedstawieniu przez stronę ustaleń alternatywnych, musi bowiem dla swej skuteczności podważać podstawy tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 274/03). Tego jednakże ubezpieczony w swej apelacji nie zdołał uczynić, poprzestając jedynie na polemice z wnioskami Sądu Okręgowego. Swobodna, lecz nie dowolna ocena materiału dowodowego w postaci zachowanej dokumentacji, treści zeznań świadków oraz oświadczeń samego ubezpieczonego prowadzi do oczywistej konstatacji, że okresów pracy ubezpieczonego jako agenta nie można uznać jako pracy wykonywanej w warunkach szczególnych. W konsekwencji J. Ł. nie zdołał wykazać wymaganego ustawą stażu 15 lat pracy w warunkach szczególnych. Ustosunkowując się do podniesionego przez apelującego zarzutu, należy wskazać, że Sąd Okręgowy poczynił własne szczegółowe ustalenia na okoliczności sporne i w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy słusznie ustalił, że ubezpieczony we wskazanym okresie nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych. Podnoszona przez ubezpieczonego okoliczność, że wykonywał pracę kierowcy również w spornym okresie, nie może prowadzić do konstatacji, że wykonywał pracę w warunkach szczególnych. Jak było już podnoszone prawo do wcześniejszej emerytury jest szczególnym prawem ubezpieczonego, uwarunkowanym istnieniem dodatkowych okoliczności życiowych i tylko w przypadku ich zaistnienia możliwe jest odstąpienie od osiągnięcia powszechnie obowiązującego wieku emerytalnego. Podkreślić należy, że przewidziane w art. 32 ustawy o emeryturach i rentach prawo do emerytury w niższym niż określony w art. 27 tej ustawy wieku emerytalnym jest ściśle związane z szybszą utratą zdolności do zarobkowania z uwagi na szczególne warunki lub szczególny charakter pracy. Praca taka, świadczona stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy, przyczynia się do szybszego obniżenia wydolności organizmu, stąd też wykonująca ją osoba ma prawo do emerytury wcześniej niż inni ubezpieczeni. Prawo to stanowi przywilej i odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 27 ustawy, a zatem regulujące je przepisy należy wykładać w sposób gwarantujący zachowanie celu uzasadniającego to odstępstwo. Podzielając takie rozumienie instytucji emerytury z art. 32 ustawy o emeryturach i rentach przyjmuje się, że tylko takie czynności pracownicze, które są wykonywane w warunkach bezpośrednio narażających na szkodliwe dla zdrowia czynniki, kwalifikują pracę jako wykonywaną w szczególnych warunkach. Istotne znaczenie mają przy tym, stopień uciążliwości owych czynników oraz wymagania wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne i otoczenia. Sąd Apelacyjny ustosunkowując się do stanowiska apelującego o przedstawienie przez Sąd pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który stanowi, że "każdy sąd może przedstawić Trybunałowi pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem", stwierdzić należy, że nie zasługuje ona na aprobatę. Z samego brzmienia tego przepisu jasno wynika, że nie obliguje on sądu, a jedynie umożliwia sądowi przedstawienie Trybunałowi pytania prawnego, i to w sytuacji, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem. O niezasadności tego zarzutu świadczy również i to, że powołany we wnioskowanym przez skarżącego pytaniu prawnym art. 184 ust.1 pkt. 1 ustawy z 17 grudnia 998r. w o emeryturach i rentach z FUS w zw. z § 2 ust.

§ 4ust.1 pkt.

3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze był wielokrotnie przedmiotem analizy Sądu Najwyższego. W cytowanych przez Sąd Okręgowy orzeczeniach Sąd Najwyższy jednoznacznie przyjmował, że prawo do wcześniejszej emerytury przysługuje ubezpieczonym z tytułu zatrudnienia na podstawie stosunku pracy. Uwzględniając dalej, że ubezpieczony dochodzi świadczenia w wieku obniżonym, zdaniem Sądu Apelacyjnego dokonywanie wykładni rozszerzającej jest nieuprawnione. W konsekwencji powyższych ocen Sąd Odwoławczy podziela wniosek, że J. Ł. nie wykazał spełnienia przesłanki legitymowania się okresem co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach dla uzyskania prawa do emerytury z tego tytułu i zaskarżony wyrok i poprzedzająca go decyzja organu rentowego jest prawidłowa. Zarzuty apelującego są nieuzasadnione, a ponieważ brak jest też innych podstaw do wzruszenia trafnego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, które Sąd Odwoławczy bierze pod rozwagę z urzędu - apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. należało oddalić. SSO del. Beata Górska SSA Romana Mrotek SSA Barbara Białecka

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.