← Polska

I ACa 914/13

Sygn. akt I ACa 914/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lutego 2015 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Tomasz Żelazowski (spr

§ 3k.c.

zauważył, że pomimo wniosku powoda pozwana nie wydała decyzji na podstawie art. 54 § 1 w związku z art. 54 § 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych potwierdzające prawo S. M.

(1)do świadczeń opieki zdrowotnej od dnia 23 maja 2011 r. Dochodzenie natomiast szkody w związku z przewlekłością postępowania można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania takie decyzji. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji nie dokonał zawieszenia postępowania i nie wyznaczył powodowi terminu do złożenia zażalenia i w tym zakresie wyrok sądu pierwszej instancji jest nieprawidłowy. Podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji o prejudycjalnym charakterze rozstrzygnięcia skargi albo zażalenia dla skutecznego dochodzenia od pozwanej odszkodowania w związku z treścią art.

k.c. skarżący wskazał, że w świetle orzecznictwa i stanowiska doktryny sąd powinien w takiej sytuacji czekać na decyzję organu administracyjnego, jeżeli nastąpiło wyraźne przekazanie tych spraw na drogę postępowania administracyjnego. Zawieszenie postępowania ma w tych przypadkach charakter w zasadzie obligatoryjny. Jeżeli postępowanie administracyjne, którego wynik stanowi praeiudicium dla sprawy cywilnej, nie zostało wszczęte, sąd może oddalić powództwo jako przedwczesne jedynie wtedy, gdy w świetle treści zebranego w sprawie materiału i okoliczności niespornych przewidziane w art. 177 § 1 pkt 3 zawieszenie postępowania cywilnego okaże się niecelowe. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego ostatni brak formalny w postaci braku numeru PESEL S. M.

(1)został usunięty 21 maja 2012 r. Po uzupełnieniu tego braku nie było już żadnych przeszkód do wydania decyzji. Pomimo to pozwana nie wydała decyzji jak również nie poinformowała powoda jakie są przyczyny dalszego przedłużania postępowania w tej sprawie. Tym samym zachodzi duże prawdopodobieństwo, iż postępowanie wszczęte na skutek skargi lub zażalenia potwierdziłoby zasadność zarzutu powoda o przewlekłości postępowania prowadzonego przez pozwaną w przedmiocie wydania decyzji. W tej sprawie Sąd pierwszej instancji powinien zawiesić postępowanie oraz wezwać powoda do złożenia skargi albo zażalenia wyznaczając mu w tym zakresie odpowiedni termin. Brak takiego rozstrzygnięcia stanowi błąd proceduralny. Błąd ten ma jednocześnie istotny wpływ na wynik sprawy bowiem pozbawia powoda możliwości dochodzenia roszczenia odszkodowawczego wobec pozwanej stanowiącego przedmiot powództwa. Tym samym apelacja jest w pełni zasadna. Wniosek o zawieszenie postępowania powód uzasadnił okolicznością, iż w dniu 28 listopada 2013 r. powód złożył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. zażalenie na podstawie art. 37 § 1 kpa i art. 17 pkt 1 kpa na przewlekłość postępowania administracyjnego prowadzonego przez pozwaną w przedmiocie wydania decyzji na podstawie art. 54 § 1 w związku z art. 54 § 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych potwierdzające prawo S. M.
(1)do świadczeń opieki zdrowotnej od dnia 23 maja 2011 r. Pozwana w piśmie z dnia 19 grudnia 2013 r. stanowiącym odpowiedź na apelację wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda kosztów procesu w postepowaniu apelacyjnym według norm przepisanych. Ponadto pozwana wniosła o oddalenie wniosku powoda o zawieszenie postępowania. W piśmie z dnia 28 listopada 2013 r. sprecyzowanym ostatecznie na rozprawie w dniu 29 stycznia 2015 r. powód cofnął apelację ponad kwotę 30.732 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 9 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja wniesiona przez powoda okazała się niezasadna. Wstępnie wskazać należy, że Sąd I instancji w sposób prawidłowy zgromadził w sprawie materiał dowodowy i w dalszej kolejności dokonał właściwej jego oceny. W konsekwencji ustalił stan faktyczny odpowiadający treści tych dowodów. Stąd też Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. W sytuacji bowiem, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). Stan faktyczny nie był zresztą przez skarżącego kwestionowany. W związku z przedstawieniem już na etapie postępowania apelacyjnego nowych dowodów wymagał on jednak uzupełnienia o następujące okoliczności. W dniu 28 listopada 2013 r. powód złożył zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. na przewlekłość w wydaniu decyzji na podstawie art. 54 § 1 w zw. z art. 54 § 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych potwierdzającej prawo S. M.
(1)do świadczeń opieki zdrowotnej (dowód: zażalenie powoda z dnia 28 listopada 2013 r. – karty 237 – 239 akt). Pozwana w piśmie z dnia 10 grudnia 2013 r. stanowiącym odpowiedź na zażalenie wniosła o jego oddalenie (dowód: pismo pozwanej z dnia 10 grudnia 2013 r. – karty 251 – 257 akt). Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. postanowieniem z dnia 25 marca 2014 r. uznało zażalenie na przewlekle prowadzone postępowanie administracyjne przez Prezydenta Miasta S. w sprawie potwierdzenia prawa S. M.
(1)do świadczeń opieki zdrowotnej za uzasadnione, wyznaczyło dodatkowy termin załatwienia sprawy do dnia 30 kwietnia 2014 r. oraz zarządziło wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych przewlekłego prowadzenia postępowania. W uzasadnieniu wskazało, że pismo powoda z dnia 26 sierpnia 2011 r. zawierało wniosek o objęcie bezdomnego ubezpieczeniem zdrowotnym od dnia przyjęcia do szpitala. W sytuacji istnienia wątpliwości co do podstaw tego rodzaju żądania, konieczne było zobowiązanie wnioskodawcy do sprecyzowania, czy domaga się wydania decyzji w rozumieniu art. 54 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, czy też innej aktywności organu administracyjnego. Takie jednak działania nie zostały podjęte. Bezczynności organu administracyjnego nie uzasadniały też ewentualne braki wniosku, które winny zostać usunięte w trybie określonym w art. 64 § 2 k.p.a. W konsekwencji Kolegium uznało, że w sprawie doszło do przewlekłości postępowania, a organ nie wywiązał się z ustawowych obowiązków nie podejmując jakichkolwiek działań w okresie od daty złożenia wniosku z dnia 26 sierpnia 2011 r. do daty złożenia zażalenia przez powoda (dowód: Postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia 25 marca 2014 r. – karty 278 – 284 i 308 – 310 akt). Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w S. na podstawie upoważnienia Prezydenta Miasta S. wydał w dniu 29 kwietnia 2014 r. decyzję, w której potwierdził prawo do świadczeń opieki zdrowotnej S. M.
(1)od dnia 23 maja 2011 r. na okres 90 dni, od dnia 21 sierpnia 2011 r. na okres 90 dni oraz od dnia 19 listopada 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. (dowód: decyzja Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w S. z dnia 29 kwietnia 2014 r. – karty 293 – 294 i 311 – 313 akt). W dniu 6 lutego 2013 r. zawarta została pomiędzy powodem a Narodowym Funduszem Zdrowia – (...) Odziałem Wojewódzkim w S. ugoda dotycząca rozliczenia kosztów świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: leczenie szpitalne w tym świadczeń objętych umowa o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej nr (...) za okres od dnia 1 stycznia 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r. (dowód: ugoda z dnia 6 lutego 2013 r. – karty 314 – 315 akt). Narodowy Fundusz Zdrowia – (...) Odział Wojewódzki w S. w piśmie z dnia 26 czerwca 2014 r. skierowanym do powoda wskazał, że hospitalizacja pacjenta o numerze ewidencyjnym PESEL: (...) w dniach 23 maja 2011 r. – 16 lipca 2012 r. w oddziale neurologii winna być rozliczona jako grupa o kodzie (...) (...), udar mózgu – leczenie na kwotę 63.232 zł, ilość punktów 1.216: w dniach 23 maja – 31 grudnia 2011 r. – 625 punktów na kwotę 32.500 zł i w dniach od 1 stycznia do 16 lipca 2012 r. – 591 punktów na kwotę 30.732 zł. Jednocześnie poinformował, że do dnia 4 lipca 2014 r. zostaną odblokowane pozycje rozliczeniowe dla tego pacjenta (dowód: pismo NFZ z dnia 26 czerwca 2014 r. – karta 316 akt, rozliczenie – karta 323 akt). Powód w piśmie z dnia 11 lipca 2014 r. wskazał, że w dniu 26 czerwca 2014 r. wystawił korektę nr NK-0006/06/2014 za okres rozliczeniowy od 1 stycznia do 16 lipca 2012 r. na kwotę 39.364 zł. Wskazał też, że w dniu 9 lipca 2014 r. została wystawiona faktura nr (...) na rozliczenie hospitalizacji w dniach od 23 maja do 31 grudnia 2011 r. na kwotę 32.500 zł. Nie zostało natomiast zafakturowane rozliczenie hospitalizacji S. M.
(1)za okres od dnia 1 stycznia do 16 lipca 2012 r. z uwagi na brak limitu wyczerpanego w związku z zawarciem wspomnianej wyżej ugody (dowód: pismo powoda z dnia 11 lipca 2014 r. – karta 317 akt). Takie ustalenia faktyczne nie mogły jednak prowadzić do zmiany wyroku Sądu I instancji i w konsekwencji uwzględnienia żądania, oczywiście w takim zakresie, w jakim nie nastąpiło cofnięcie apelacji. Przechodząc do rozważań prawnych wskazać należy na wstępie, że uzasadnienie zawartego w wyroku rozstrzygnięcia w przedmiocie umorzenia postępowania apelacyjnego wobec częściowego cofnięcia apelacji sporządzone zostało z urzędu odrębnie, a tym samym kwestia ta nie będzie omawiana w ramach niniejszego uzasadnienia odnoszącego się do pozostałej części wyroku. Zarzuty zawarte w apelacji ograniczały się zasadniczo do jednej tylko kwestii, a mianowicie naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 177 § 1 pkt. 3 k.p.c. poprzez brak wydania decyzji procesowej w postaci zawieszenia postępowania i zobowiązania skarżącego do podjęcia czynności niezbędnych do uzyskania prejudykatu, jako niezbędnej przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej określonej w art.

§ 3k.p.c.

Zdaniem bowiem skarżącego, w takiej sytuacji Sąd winien czekać na wydanie stosownej decyzji administracyjnej wobec przekazania kompetencji do rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej na drogę postępowania administracyjnego, a to prowadziło do wniosku, że zawieszenie postępowania miało charakter obligatoryjny, ewentualnie obligowało Sąd do zobowiązania powoda do wystąpienia na drogę postepowania administracyjnego. Rozstrzygnięcie tej kwestii faktycznie jednak nie było konieczne wobec tego, że wraz z apelacją skarżący przedstawił wniesione do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. zażalenie z dnia 28 listopada 2013 r. na przewlekłość w wydaniu decyzji na podstawie art. 54 § 1 w zw. z art. 54 § 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych potwierdzające prawo S. M.

(1)do świadczeń opieki zdrowotnej. Oznacza to, że w dacie składania apelacji postępowanie administracyjne, którego przedmiotem było uzyskanie prejudykatu wymaganego przez przepis art.

3 2 k.c. było już w toku. Tak więc tylko dla porządku wskazać należy, że w toku sprawy sąd może zawiesić postępowanie z urzędu między innymi jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od uprzedniej decyzji administracyjnej (art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c.). Przesłanka ta występuje tylko wtedy, jeżeli treść decyzji stanowi konieczny element podstawy rozstrzygnięcia merytorycznego bądź formalnego sprawy cywilnej (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 1972 r., III CZP 44/72 Nr 12, poz. 216, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2009 r., V CSK 241/08, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2009 r., II CSK 501/08, niepubl.). Nie ulega wątpliwości, że zawieszenie postępowania ze względu na prejudycjalne znaczenie decyzji administracyjnej następuje wtedy, gdy sąd - z uwagi na niedopuszczalność drogi sądowej - nie może w sposób wiążący rozstrzygnąć kwestii należących do drogi administracyjnej, a brak jest prejudycjalnej decyzji organu administracji publicznej. Innymi słowy, treść decyzji administracyjnej stanowi konieczny element podstawy rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 października 2010 r. (sygn.. akt IV CSK 206/10, LEX nr 677776) wskazał, że ostateczna decyzja administracyjna wydana w kwestiach należących do drogi postępowania administracyjnego jest wiążąca w sprawie cywilnej, a jej zmiana, uchylenie, stwierdzenie nieważności lub niezgodności z prawem dopuszczalne jest, stosownie do art. 16 k.p.a., jedynie w wypadkach wskazanych w ustawie. Wobec tego zawieszenie postępowania cywilnego w takiej sytuacji jest obligatoryjne i powinno trwać do czasu zakończenia tego prejudycjalnego postępowania, którym jest co do zasady, wydanie ostatecznej decyzji administracyjnej, w rozumieniu art. 16 § 1 zd. 1 k.p.a. Źródłem szkody w przypadku odpowiedzialności określonej w art.

k.c. jest wydanie wadliwej decyzji, ewentualnie stwierdzenie w tym trybie, że taka decyzja wbrew przepisom prawa nie została wydana, z nią wiąże się przesłanka odpowiedzialności Skarbu Państwa. Ocena bezprawności decyzji administracyjnej dokonywana być może jedynie w ramach postępowania administracyjnego i sądowo-administracyjnego przy zastosowaniu przewidzianych ustawowo przyczyn i środków (art.16 k.p.a., art. 3 p.p.s.a.). Dopiero decyzja wydana po przeprowadzeniu takiego postępowania nadzorczego zezwala na określenie, czy spełniona została przesłanka odszkodowawczej odpowiedzialności. Dokonanie takiej oceny przez Sąd powszechny, mimo niezakończenia postępowania sądowo-administracyjnego jest niedopuszczalne, wkracza bowiem w sferę, która nie należy do kompetencji sądu powszechnego. Dotyczy to również prawomocnego postanowienia. W wyroku z dnia 30 września 2010 r. (sygn. akt I CSK 680/09, LEX nr 622200) Sąd Najwyższy podniósł, że przewidziana w art. 177 § 1 pkt 3 k.p.c. podstawa zawieszenia postępowania sądowego, nawet bez wniosku stron, obliguje sąd do uprzedniego ustalenia czy zachodzi zależność rozstrzygnięcia sporu od uprzedniej decyzji organu administracji publicznej. Łączy się to ze stwierdzeniem niedopuszczalności drogi sądowej dla rozstrzygnięcia w postępowaniu cywilnym kwestii należących do drogi administracyjnej. Jeśli decyzja administracyjna dotycząca tej kwestii będzie miała konstytutywny charakter i tym samym stanowić będzie konieczny element formalnego lub merytorycznego rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym, prejudycjalnie je poprzedzając, to zawieszenie postępowania sądowego jest obligatoryjne (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 2009 r., V CSK 241/08, niepubl., wyroki z dnia 8 grudnia 1995 r., III CRN 50/95, niepubl., z dnia 27 kwietnia 2006 r., I CSK 22/06, niepubl., z dnia 7 października 2010 r., IV CSK 206/10, LEX nr 677776). Podkreśla się przy tym, że odmiennie niż w przypadku postępowań administracyjnych, karnych i dyscyplinarnych (§ 2 art. 177 k.p.c.) kiedy sąd może wyznaczyć stronie odpowiedni termin na wszczęcie takich postępowań lub sam zwrócić się do właściwego organu, w przypadku postępowania cywilnego, warunkiem sine qua non zawieszenia postępowania jest to, by mające prejudycjalny charakter postępowanie zostało skutecznie wszczęte. Skoro postępowanie takie nie toczy się, to zbędne jest badanie ewentualnych zależności pomiędzy postępowaniami (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 marca 2013 r., sygn. akt I ACa 98/13, LEX nr 1324823). W związku z powyższym w niniejszej sprawie postępowanie apelacyjne zostało zawieszone. Odnosząc się do materialnej podstawy żądania wskazać należy, że art. 417 k.c. reguluje odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej. Z kolei art.

§ 3k.c.

dotyczy sytuacji, gdy szkoda została wyrządzona poprzez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa. Jeśli chodzi o relacje między tymi przepisami to zauważenia wymaga, że art.

§ 3k.c.

stanowi przepis szczególny w stosunku do ogólnego przepisu art. 417 k.c., jednak również dla tych przypadków odpowiedzialności deliktowej znajdują zastosowanie ogólne przesłanki i zasady odpowiedzialności określone w art. 417 k.c. Jeśli chodzi o stosunek logiczny łączący powyższe normy to pozostają one w stosunku alternatywy rozłącznej. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 maja 2011 r., sygn. akt II CSK 570/10 (LEX nr 847123), normy zawarte w art.

§ 1-3 k.c.

regulując szczególne postacie bezprawnego wyrządzenia szkody przez władzę publiczną, ograniczają odpowiedzialność określoną w art. 417 k.c. przez to, że wprowadzają kwalifikowany sposób stwierdzania bezprawności w przypadku określonych rodzajów aktów władczych (tak też wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 kwietnia 2013 r., sygn.. akt I ACa 193/13, LEX nr 1327522). Zgodnie zatem z zasadą lex specialis derogat legi generali, jeśli istnieje przepis szczególny winno się go stosować w miejsce przepisu ogólnego. Przepis art.

§ 3k.c.

określa odpowiedzialność władzy publicznej za zaniechania w dokonywaniu aktów indywidualnych o charakterze władczym, czyli za uszczerbki spowodowane przewlekłością postępowania sądowego albo administracyjnego. Odpowiedzialność odszkodowawcza za niewydanie orzeczenia lub decyzji dotyczy tylko przypadków, gdy obowiązujący przepis prawa nakazywał sądowi lub organowi administracyjnemu wydanie orzeczenia lub decyzji. Przesłanką przypisania obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej przewlekłością postępowania jest więc skonkretyzowany w przepisie prawa obowiązek podjęcia przez organ sądowy lub administracyjny określonych działań władczych, o charakterze indywidualnym, których zaniechanie spowodowało szkodę. Przyjmując, że niewątpliwie na stronie pozwanej ciążył obowiązek wydania wnioskowanej decyzji wskazać należy, iż nadto odpowiedzialność organu w takim przypadku uzależniona jest od stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chociaż dopuszczalne jest uchylenia przesłanki prejudykatu, jeżeli przepisy odrębne tak stanowią. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, ustawodawca uregulował odrębnie dla sądów i organów administracyjnych właściwe tryby dla stwierdzenia niezgodności z prawem zachowań tych organów władzy publicznej. By móc stwierdzić przewlekłość w postępowaniu administracyjnym, a więc dla uzyskania prejudykatu określonego art.

§ 3k.c., niezbędne jest złożenie skargi na bezczynność, którą przewiduje art.

3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. Jeżeli sąd uwzględni skargę, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie decyzji (art. 149 p.p.s.a.). Dopiero niewykonanie tego orzeczenia uprawnia osobę, która poniosła szkodę, do żądania odszkodowania przed sądem powszechnym od organu, który nie wykonał orzeczenia (art. 154 § 4 i 5 p.p.s.a.). Jeżeli w ciągu trzech miesięcy poszkodowany nie uzyska odszkodowania od organu administracyjnego, może żądać odszkodowania przed sądem powszechnym (art. 154 § 5 p.p.s.a.). Alternatywną drogą do uzyskania prejudykatu jest wniesienie zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie lub przewlekłe prowadzenie postępowania na podstawie art. 37 k.p.a. Postanowienie organu wyższego stopnia uwzględniające zażalenie stanowi wówczas prejudykat, o którym mowa w art.

§ 3k.c.

W rozważanej sprawie w wyniku rozpoznania wspomnianego wcześniej zażalenia strony powodowej z dnia 28 listopada 2013 r. (karty 237 – 239 akt) Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. postanowieniem z dnia 25 marca 2014 r. (karty 278 – 284 akt) na podstawie art. 37 § 2 k.p.a. w zw. z art. 17 pkt. 1 k.p.a uznało je za uzasadnione wyznaczając dodatkowy termin do załatwienia sprawy do dnia 30 kwietnia 2014 r. W uzasadnieniu wskazało, że powód w piśmie z dnia 26 sierpnia 2011 r. (karta 20 akt) poinformował pozwaną o zakończeniu z dniem 13 czerwca 2011 r. leczenia i braku podstaw do dalszego pobytu w szpitalu (...), zwrócił się o wskazanie miejsca przekazania pacjenta i co najważniejsze złożył wniosek o objęcie bezdomnego ubezpieczeniem zdrowotnym od dnia przyjęcia do szpitala. W sytuacji istnienia wątpliwości co do podstaw tego rodzaju żądania konieczne było zobowiązanie wnioskodawcy do sprecyzowania, czy domaga się wydania decyzji w rozumieniu art. 54 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, czy też innej aktywności organu administracyjnego. Takie jednak działania nie zostały podjęte. Bezczynności organu administracyjnego nie uzasadniały też ewentualne braki wniosku, które winny zostać usunięte w trybie określonym w art. 64 § 2 k.p.a. W konsekwencji Kolegium uznało, że w sprawie doszło do przewlekłości postępowania, a organ nie wywiązał się z ustawowych obowiązków nie podejmując jakichkolwiek działań w okresie od daty złożenia wniosku z dnia 26 sierpnia 2011 r. do daty złożenia zażalenia przez powoda. Tym samym postępowanie administracyjne nie zostało zakończone, a powód może domagać się nadal wydania decyzji potwierdzającej prawo S. M.

(1)do świadczeń opieki zdrowotnej. W tym miejscu dodać należy, choć oczywiście do kompetencji Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę nie należy rozstrzyganie kwestii należących do postępowania administracyjnego, że obowiązek działania pozwanego wynika również z treści art. 54 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którym wójt (burmistrz, prezydent) gminy właściwej ze względu na miejsce zamieszkania świadczeniobiorcy może wszcząć postępowanie w celu wydania decyzji, o której mowa w ust. 1, również z urzędu lub na wniosek właściwego oddziału wojewódzkiego Funduszu. Nie ulega tym samym wątpliwości, że uzyskany został prejudykat o którym mowa w art.

§ 3k.c.

i którego brak stanowił podstawą przesłankę oddalenia powództwa przez Sąd I instancji. Należy przy tym podkreślić, że przepis ten w żadnym przypadku, jak chce tego strona pozwana, nie wymaga, by wskutek niewydania decyzji przez organ administracyjny musiało dojść do rażącego naruszenia prawa. Pozwana jednoznacznie kreuje w tym zakresie dodatkową, nie wysłowioną przez ustawodawcę przesłankę stosowania omawianej regulacji. Należy jednak zaznaczyć, że pomimo uzyskania prejudykatu, nie każda bezczynność organu może być utożsamiana ze szkodą. Osoba, która twierdzi, że poniosła szkodę, musi bowiem wykazać, stosownie do art. 6 k.c., że szkoda rzeczywiście zaistniała oraz była ona następstwem niewydania decyzji, której obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, a nadto związek przyczynowy pomiędzy szkodą, a niewydaniem przez organ odpowiedniego orzeczenia/decyzji. W niniejszej sprawie żądaniem objęta została szkoda związana z brakiem refundacji kosztów leczenia i pobytu S. M.

(1)w powodowym szpitalu za okres od dnia 23 maja 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. W dniu 3 czerwca 2012 r. pozwana bowiem wydała decyzję o objęciu chorego ubezpieczeniem zdrowotnym za 2012 r. Z kolei decyzją pozwanej z dnia 29 kwietnia 2014 r. (karty 293 – 294 akt) potwierdzono prawo S. M.
(1)do świadczeń opieki zdrowotnej za okres objęty pozwem. Co do zasady więc nie sposób uznać, że po stronie powodowej powstała szkoda, skoro ostatecznie chory objęty został ubezpieczeniem, co otwierało możliwość odzyskania z Narodowego Funduszu Zdrowia stosownej refundacji. Powód bowiem domagał się odszkodowania stanowiącego właśnie niewypłacone środki przeznaczone na leczenie, opiekę i pobyt chorego w szpitalu. Należy jednak zaznaczyć, że w piśmie procesowym z dnia 28 listopada 2013 r. powód wskazał, że część środków nie została wypłacona z uwagi na wyczerpanie się limitu wskutek zawarcia w dniu 6 lutego 2013 r. ugody pomiędzy powodem a NFZ (karty 314 – 315 akt). Niewątpliwie więc sytuacja taka może być uznana za pozostającą w normalnym związku przyczynowym z brakiem wydania, wbrew ustawowemu obowiązkowi, decyzji administracyjnej obejmującej ubezpieczeniem zdrowotnym S. M.
(1). Związek jednak taki nie został w toku procesu wykazany. Nie ulega wątpliwości, że ugoda ta zawarta została przed wydaniem decyzji z dnia 29 kwietnia 2014 r. obejmującej chorego ubezpieczeniem. Uszło jednak uwadze skarżącego, że odnosiła się ona wyłącznie do rozliczeń pomiędzy powodem a Narodowym Funduszem Zdrowia za okres od 1 stycznia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r. Tym samym w żadnym przypadku nie odnosiła się do kwestii refundacji świadczeń zdrowotnych za rok 2011 r., a jak wskazano wyżej tego okresu dotyczyło żądanie pozwu. Nie sposób więc uznać, że dokument ten stanowi dowód poniesienia przez powoda szkody. Nie odnosiła się ona do rozliczeń za 2011 r., a tym samym nie mogła świadczyć, że poczynione na jej podstawie uzgodnienia co do wysokości wypłaconych środków za świadczenia medyczne z jednej strony obejmowały również refundację pobytu S. M.
(1)w powodowym szpitalu w 2011 r., a z drugiej strony, że środki te zostały wyczerpane, co oznacza, że stosowna wypłata za ten okres nie nastąpi. Natomiast zwrot kosztów leczenia i pobytu tej osoby w szpitalu za 2012 rok, jak sam powód wskazywał, nastąpił. W treści więc przedłożonej ugody nie sposób doszukać się podstaw do ustaleń w zakresie zarówno poniesienia szkody przez powoda, jak i jej wysokości. Należy przy tym podkreślić, że nawet przyjęcie koncepcji powoda nie mogło prowadzić do uwzględnienia powództwa. Żądaniem bowiem objęte zostały świadczenia z siedmiu różnych tytułów (badania diagnostyczne i konsultacje specjalistyczne, badania laboratoryjne, leki i materiały jednorazowe, koszty pobytu, koszty osobodni pobytu, narzut kosztów pośrednich, narzut kosztów zarządu). Dokument ugody nie pozwala na jakiekolwiek stanowcze ustalenie, które z tych kosztów nie zostały zapłacone w kontekście częściowego cofnięcia apelacji wobec dokonanych z Narodowym Funduszem Zdrowia rozliczeń świadczeń związanych z pobytem S. M.
(1)w szpitalu. Co więcej z pisma NFZ z dnia 26 czerwca 2014 r. (karta 316 akt) wynika, że niewypłacona kwota 30.732 zł nie dotyczyła w ogóle okresu pobytu chorego w szpitalu w okresie od 23 maja 2011 r. do dnia 31 grudnia 2011 r. W piśmie tym jednoznacznie wskazano, że ogólne koszty leczenia powoda powinny się zamknąć kwotą 63.232 zł. Koszty pobytu w okresie od 23 maja do 31 grudnia 2011 r. określone zostały na kwotę 32.500 zł, natomiast koszty pobytu w okresie od 1 stycznia do 16 lipca 2012 r. wyniosły właśnie objętą żądaniem kwotę 30.732 zł. Tym samym kwota ta w ogóle nie dotyczy okresu pobytu S. M.
(1)u powoda w zakresie objętym pozwem. Oznacza to jednocześnie, że sam powód rozliczenie za poprzedni okres uznał za zamknięte. Okoliczności powyższe znajdują potwierdzenie w piśmie powoda kierowanego do NFZ w S. z dnia 11 lipca 2014 r. (karta 317 akt). W piśmie tym powód wskazał, że kwota 30.732 zł (a więc objęta żądaniem po ograniczeniu apelacji, dotyczy nie okresu 2011 r., a okresu 2012 r.). Ponadto zaznaczył, że jej nie zafakturował, albowiem wyczerpany został limit wskutek zawarcia wspomnianej wcześniej ugody. Tym samym skutek niewydania decyzji i wyczerpania limitów odnosił nie do świadczenia za 2011 r. a za 2012 r. Zauważenia przy tym wymaga, że jak się zdaje powód akceptował decyzję NFZ o ustaleniu kosztów za całe leczenie i pobyt w szpitalu (...) na poziomie 63.232 zł, skoro tę kwotę uczynił podstawą własnych wyliczeń. Oznacza to, że powód cofnął apelację w części dotyczącej z jednej strony wypłaconej kwoty 32.500 zł, jak również w zakresie nieuznanych kwot przez NFZ (innych, niż związane z wyczerpaniem limitów), co jak się zdaje było przynajmniej po części wynikiem stosowania przez te podmioty całkowicie odmiennych systemów rozliczeń. Wskazuje na to treść pisma procesowego powoda z dnia 24 listopada 2014 r. Kwestie te jednak, jako dotyczące rozliczeń pomiędzy powodem a podmiotem nie będącym stroną postępowania nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Przy piśmie tym zresztą powód przedstawił rozliczenie (karta 323 akt) także wskazujące, że kwota 30.732 zł dotyczy okresu 2012 r. Wszystkie te dowody nie pozwalają na określenie, jak cześć świadczenia ostatecznie nie została uiszczona, z jaką kwota powód wiąże swoją szkodę i co na nią się składa. Reasumując więc nie sposób uznać, że w toku procesu, pomimo uzyskania prejudykatu na etapie postępowania apelacyjnego, zostały wykazane wszystkie przesłanki stosowania art.

§ 3k.c.

Stąd też apelację powoda, jako niezasadną należało oddalić na podstawie art. 385 k.p.c. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym stanowiły przepisy art. 108 k.p.c. i art. 100k.p.c. Zgodnie z pierwszym z nich, sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji. Jednocześnie art. 100 k.p.c. stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. W niniejszej sprawie powód wniósł apelację od całego wyroku, a więc oddalającego powództwo w zakresie kwoty 81.221,81 zł. W toku postępowania apelacyjnego cofnął apelację w zakresie kwoty 50.489,81 zł, natomiast co do kwoty 30.732 zł apelacja została oddalona. W okolicznościach niniejszej sprawy, pomimo cofnięcia pozwu, powoda uznać należało za wygrywającego sprawę w zakresie kwoty 32.500 zł, albowiem w takim zakresie w toku postępowania powód wskutek najpierw złożonego zażalenia, następnie wydania przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. postanowienia na podstawie art. 37 k.p.a. i będącej jej konsekwencją decyzji o objęciu S. M.

(1)ubezpieczeniem zdrowotnym za 2011 r. dokonana została na rzecz powoda zapłata powyższej kwoty. W pozostałej części tj. tak odnośnie kwoty 17.989,81 zł (będącej wynikiem obliczenia przez NFZ kosztów pobytu w szpitalu) oraz kwoty 30.732 zł powoda uznać należało za przegrywającego sprawę. Prowadziło to do wniosku, że powód wygrał sprawę w 40%, natomiast strona pozwana w 60%. Na koszty poniesione przez powoda składała się opłata od apelacji w wysokości 4.062 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2.700 zł ustalone na podstawie 6 i § 12 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 z późniejszymi zmianami). Uwzględniając stopień, w jakim powód wygrał proces w postępowaniu apelacyjnym, pozwana winna mu zwrócić kwotę 2.704,80 zł. Z kolei na koszty poniesione przez pozwaną składało się wyłącznie wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2.700 zł ustalone na tej samej podstawie prawnej, co w przypadku powoda. Tym samym powód winien pozwanej zwrócić uwzględniając z kolei stopień wygrania przez nią sprawy kwotę 1.620 zł. Po skompensowaniu pozwany winien zapłacić powodowi kwotę 1.084 zł. SSA E. Skotarczak SSA T. Żelazowski SSA M. Iwankiewicz Sygn. akt I ACa 914/13 UZASADNIENIE w zakresie zawartego w wyroku z dnia 3 lutego 2015 r. postanowienia w przedmiocie umorzenia postępowania Wyrokiem z dnia 28 października 2013r., sygn. akt I C 762/13, Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił powództwo i zasądził od powoda (...) (...)o w S. na rzecz pozwanej Gminy Miasta S. kwotę 3.600 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Apelację od powyższego wyroku w całości wywiódł powód, wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kwoty 81.221,81 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 9 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania za obie instancje. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 30 października 2014 r. pełnomocnik powoda złożył pismo procesowe opatrzone datą 28 listopada 2013 r. (wyjaśniając jednocześnie oczywistą omyłkę w tak oznaczonej dacie), w którym wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 30.732 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 9 kwietnia 2013 r. do dnia zapłaty oraz kosztami postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (k. 305). W związku z tym pismem na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik powoda oświadczył, iż ogranicza apelację w ten sposób, że wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony pozwanej kwoty dokładnie opisanej w tymże piśmie, a w pozostałym zakresie cofa apelację i zrzeka się roszczenia. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 29 stycznia 2015 r. pełnomocnik powoda podtrzymał cofnięcie apelacji w części wskazanej na poprzedniej rozprawie apelacyjnej, precyzując, iż jednocześnie w tej części nie cofa powództwa. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Postępowanie apelacyjne w zakresie, w którym powód cofnął swoją apelację, należało umorzyć. Zgodnie z przepisem art. 391 § 2 k.p.c. w razie cofnięcia apelacji sąd drugiej instancji umarza postępowanie apelacyjne. Należy podzielić przy tym wyrażany w judykaturze pogląd, że wobec treści art. 391 § 2 k.p.c. cofnięcie apelacji jest czynnością dyspozycyjną strony, która nie podlega kontroli sądu na zasadzie odpowiedniego stosowania art. 203 § 4 k.p.c. (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 maja 2000 r., III CZP 6/00, Biul.SN 2000/5/9). W niniejszej sprawie powód (...) Wojewódzki Szpital Zespolony w S. w toku postępowania apelacyjnego cofnął swoją apelację w zakresie różnicy: pomiędzy jego pierwotnym żądaniem zapłaty dotyczącym kwoty 81.221,81 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 9 kwietnia 2013 r., a sumą 30.732 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 9 kwietnia 2013 r., wskazaną w jego piśmie procesowym datowanym na dzień 28 listopada 2013 r., w której to części jedynie podtrzymał swą apelację. Powyższa różnica wynosiła zatem kwotę 50.489,81 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 9 kwietnia 2013 r. i wobec cofnięcia apelacji przez powoda w tej części (jednakże bez cofnięcia powództwa) postępowanie apelacyjne na podstawie przepisu art. 391 § 2 k.p.c. należało umorzyć, o czym Sąd Apelacyjny orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku. SSA M. Iwankiewicz SSA T. Żelazowski SSA E. Skotarczak

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.