, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
kc, który stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia(§ 2). Wskazał Sąd, że w niniejszej sprawie należy zastosować przepis art. 442 § 2 k.c. przewidujący przedawnienie 10 – cio letnie, które ma mocy art.
k.c. zostało wydłużone do lat 20, jeśli szkoda jest następstwem zbrodni lub występku. Art. 442§ 2 k.c. nie uzależniał przesłanek 10 cio letniego przedawnienia od przyjętej podstawy odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Zatem obojętne jest czy odpowiedzialność opiera się na zasadzie winy czy ryzyka. Bez znaczenia też pozostaje okoliczność, że sprawca nie został skazany w postępowaniu karnym, sąd cywilny bowiem ma prawo samo samodzielnie zakwalifikować zachowanie sprawcy jako przestępstwo, jeżeli jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia w sprawie cywilnej. Przepis art. 442 § 2 k.c. przewiduje przedawnienie dla takiego czynu niedozwolonego, który zawiera w sobie przedmiotowe i podmiotowe znamiona zbrodni lub występku. Wskazał Sąd, że czynem zabronionym jest zawinione zachowanie o znamionach określonych w ustawie karnej, przy czym jedną z jego kategorii są zbrodnie i występki. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, któremu nie można przypisać winy w czasie czynu. Zdaniem Sądu Okręgowego kierowcy ciągnika V. można przypaść znamiona podmiotowe popełnienia przestępstwa w postaci winy. Pracował on bowiem tym samochodem wcześniej przy zwożeniu drzewa. Zaś dzień po wypadku zabrał samochód na badania diagnostyczne, po przeprowadzeniu których okazało się, że ma niesprawny układ hamulcowy. Znał też możliwości techniczne swojego samochodu. W takiej sytuacji uznał Sąd pierwszej instancji że K. K. dopuścił się przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. , przez poruszanie się samochodem marki V. z niesprawnym układem hamulcowym przez co doprowadził do przejechania po ciele potrąconej M. W. powodując u niej obrażenia śmiertelne. Biegły R. stwierdził w opinii, że usterka w układzie hamulcowym nie miała żadnego wpływu na możliwość uniknięcia jedynie potrącenia i w zakresie potrącenia nie można przypisać mu winy, gdyż zachował się prawidłowo. Wypadek miał jednak drugi etap, w którym doszło do przejechania po dziele dziewczynki, które najprawdopodobniej spowodowało skutek śmiertelny związany z obrażeniami głowy wraz z całkowitym wymóżdżeniem, a za poruszanie się niesprawnym samochodem ponosi winę. Oznacza to, że roszczenie powodów nie przedawniło się z uwagi na zastosowanie terminu 2 – to letniego. Podstawą ochrony dóbr osobistych jest przepis art. 24 kc, który wymaga spełnienia dwóch przesłanek, a mianowicie naruszenia lub zagrożenia dobra osobistego i domniemania bezprawności czynu naruszającego dobro osobiste. Wskazał Sąd Okręgowy, że Sądu doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów. Więź rodzinna jest bowiem dobrem osobistym, a za jej zerwanie w skutek śmierci osoby bliskiej wywołanej deliktem, członkom rodziny należy się zadośćuczynienie pieniężne. Rodzina jako związek najbliższych osób podlega ochronie prawa. Dotyczy to także odpowiednio ochrony prawa do życia w rodzinie obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych. Dobro rodziny jest wartością akceptowaną społecznie, ale również podlegającą ochronie konstytucyjnej. Prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 i 24 k.c. w pojęciu więzi rodzinnej mieści się także więź między rodzicami, a dziećmi. Spowodowanie śmierci M. W. przez K. K. naruszyło zatem dobra osobiste powodów. Jego działanie było bezprawne, bowiem naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w ten sposób, że poruszał się samochodem marki V. z niesprawnym układem hamulcowym w następstwie czego przejechał przez ciało wcześniej potrąconej M. W., która w wyniku tego najechania doznała urazów głowy z całkowitym wymóżdżeniem, które skutkowały jej zgonem. Zgon córki spowodował u powodów szkodę niematerialną, strata dziecka bowiem wiąże się z bólem, poczuciem krzywdy i zawiedzionych nadziei. Ścisłe określenie tej straty w pieniądzach jest niemożliwe. Powodowie stracili córkę z czym trudno im sobie poradzić psychicznie. Powódka korzystała ze wsparcia swoich rodziców, którzy podkreślali jej, że musi funkcjonować dla pozostałych dzieci, gdyż początkowo nie radziła sobie z sytuacją po śmierci córki. Czuła osłabienie i przygnębienie, nie sypiała i bardzo schudła. Natomiast powód W. W. znalazł złudne ukojenie w alkoholu. Sąd zważył przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, że powodom brakuje córki, rozpamiętują ją przy wszystkich świętach i uroczystościach rodzinnych. Nadal chodzą na cmentarz i trzymają rzeczy zmarłej. Śmierć córki pozostawiła w życiu powodów pustkę i smutek. Zadośćuczynienie jest tylko pewnym surogatem za krzywdę, której w inny sposób nie da się naprawić. Sąd wskazał, że przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia brał pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, przy czym wysokość zadośćuczynienia z tytułu wyrządzonej krzywdy w skutek utraty osoby bliskiej z jednej strony nie może być nadmierna, a z drugiej strony nie możne być rażąco zaniżona. Mając powyższe na uwadze, uznał Sąd Okręgowy, że wystarczające będzie określenie zadośćuczynienia w kwotach po 100.000 zł. Oczywiste jest też, że zadośćuczynienie należało obniżyć o stopień przyczynienia się samej pieszej do wypadku w 30% oraz stopień przyczynienia powoda W. W., który nie dopilnował córki w należyty sposób, także 30%, łącznie 60%. Ostatecznie więc każdemu z powodów przyznał Sąd zadośćuczynienie w kwocie 40.000 zł. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc. Apelację od wyroku złożyła strona pozwana, zaskarżając go w części w jakiej Sąd uwzględnił powództwo oraz obciążył ją kosztami postępowania (pkt I i III wyroku). Zarzuciła: - naruszenie przepisów prawa procesowego, a to art. 233 § 1 kpc, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez dowolną ocenę dowodów nie znajdującą uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym, ocenę dowodów niezgodną z zasadami doświadczenia życiowego, - naruszenie przepisów prawa materialnego art.
c przez nieuwzględnienie przedawnienia roszczenia, w sytuacji gdy postępowanie karne wobec kierującego samochodem V. zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego i bezzasadne ustalenie, że kierujący pojazdem dopuścił się popełnienia występku wobec braku podstaw do dokonania takich ustaleń, - naruszenie przepisów prawa procesowego przez uchybienie art. 227 kpc poprzez pominięcie środka dowodowego niezbędnego dla wyjaśnienia okoliczności sprawy zgłoszonego przez pozwanego, przez nieuwzględnienie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii Instytutu ekspertyz Sądowych na okoliczność rekonstrukcji wypadku, przyczyn i jego przebiegu oraz czy stan techniczny samochodu V. miał wpływ na przebieg wypadku oraz z opinii biegłych lekarzy na okoliczność jaka była przyczyna śmierci M. W. – potrącenie jej przez samochód, czy przejechanie po potrąceniu, - naruszenie prawa materialnego art. 448 w zw. z art. 23 i 24 kc poprzez błędną wykładnię i zastosowanie przez niewłaściwe przyjęcie, iż delikt sprawcy skierowany był przeciwko dobrom osobistym powódki, a nadto nieprawidłowe przyjęcie iż odpowiednią sumę zadośćuczynienia stanowi kwota 80.000 zł. Wniosła strona pozwana o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Podtrzymała strona pozwana zarzut przedawnienia roszczenia oraz twierdzenie o braku znamion czynu zabronionego w zachowaniu kierowcy samochodu V.. Przyczyną wypadku było bowiem wyłącznie zachowanie M. W.. Stan techniczny układu hamulcowego samochodu nie miał wpływu na zaistnienie wypadku. Odmienne ustalenia zawarte w opinii biegłego R. były nieuprawnione. Niezasadne było też przyjęcie, że nie potrącenie ale przejechanie po ciele M. W. spowodowało u niej śmiertelne obrażenia. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja strony pozwanej jest uzasadniona i musiała prowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy należy w zdecydowanej większości uznać za prawidłowe. Sąd Apelacyjny je podziela i przyjmuje za własne. W szczególności miał Sąd Okręgowy podstawy by ustalić na podstawie opinii biegłego A. R.
kc stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę, zaś jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z kolei art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. wprowadzającej w życie nową regulację wynika, że do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a wg przepisów dotychczasowych jeszcze nieprzedawnionych stosuje się przepisy art.
kc. Ponieważ brak jest podstaw do przyjęcia, że szkoda powodów wyrządzona została przestępstwem to ich roszczenie zgodnie z przepisem art. 442 kc przedawniło się z upływem 3 – ch lat. Od początku bowiem powodowie wiedzieli kto kierował samochodem, który potrącił ich córkę, z akt dochodzenia natomiast wynika, że już wówczas dopatrywali się jego winy. Dochodzenie w sprawie ostatecznie zaś umorzone zostało w dniu 20 września 2001 r., co oznacza, że przedawnienie nastąpiło po trzech latach od tej daty. Gdyby jednak nawet przyjąć 10 – cio letni termin przedawnienia od dnia powstania szkody, który upłynął w dniu 11 kwietnia 2011 roku, to nie zmienia to faktu, że doszło do przedawnienia roszczenia, bowiem w przypadku kiedy szkoda nie jest następstwem przestępstwa termin ten nie uległ wydłużeniu również na gruncie obecnie obowiązującego art.
Tymczasem pozew wniesiony został (co wynika z datownika na kopercie) w dniu 1 kwietnia 2012 roku. Uznanie roszczenia za przedawnione czyni zbędnymi rozważania na temat wysokości kwot zadośćuczynienia. Dla porządku tylko Sąd Apelacyjny zauważa, że Sąd pierwszej za odpowiednie zadośćuczynienie uznał kwoty po 40.000 zł na rzecz każdego z powodów, a nie kwotę 80.000 zł, jakby sugerowała treśc apelacji. Każdy z powodów miał bowiem swoje własne roszczenie. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 par. 1 kpc zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił. Jednocześnie mając na uwadze charakter niniejszej sprawy, ogromne poczucie krzywdy po stronie powodów i ich subiektywne przekonanie, że także kierowca samochodu V. odpowiada za wypadek, a także ich sytuację majątkową i życiową Sąd Apelacyjny uznał, że zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, o którym mowa w art. 102 kpc, pozwalający na nieobciążanie kosztami strony przegrywającej proces.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.