i 4 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 1 października 2014 r. sygnatura akt IX K 1135/14 na mocy art. 437 § 1 kpk i art. 636 § 1 kpk
w W. na ul. (...) będąc w stanie nietrzeźwości prowadził motorower będąc uprzednio skazanym za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości i nie stosując się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych i za ten czyn na mocy art.
Na mocy art. 42 § 2 kk orzekł wobec oskarżonego środek karny w postaci prowadzenia pojazdów mechanicznych wszelkiego rodzaju na okres 3 lat. Na zasadzie zaś art. 627 kpk i art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych obciążył oskarżonego kosztami sądowymi obejmującymi opłatę w wysokości 60 złotych i wydatki w wysokości 70 złotych. Apelację od tego wyroku w dniu 19 listopada 2014 r. złożył obrońca. Zaskarżając orzeczenie w części dotyczącej kary, a więc po myśli domniemania z art. 447 § 2 kpk także co do środka karnego, zarzucił mu:
i 4 kk postawiony został na podstawie udokumentowanych wyników badań wydychanego przez niego powietrza i jego krótkich wyjaśnień z postępowania przygotowawczego, w których przyznał się do winy stwierdzając wręcz, że jest oczywista, gdyż został zatrzymany przez Policję, jak kierował motorkiem, a wcześniej spożywał alkohol i miał świadomość obowiązywania go zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nie ma też powodów, by przyjąć, że w związku z owym zapoznaniem rzeczywiście obrońca i oskarżony widzieli potrzebę poczynienia ustaleń co do linii obrony w warunkach, dla zapewnienia których koniecznym byłoby odroczenie rozprawy. Przeciwne twierdzenie zawarte w uzasadnieniu środka odwoławczego należało więc potraktować wyłącznie jako reakcję na wydanie wyroku niekorzystnego z perspektywy interesów oskarżonego, nie mającą jednak niczego wspólnego z rzeczywistymi zamierzeniami aktualnymi na moment, w którym Sąd Rejonowy oczekiwał stanowiska stron, nim zdecydował, że powinno nastąpić rozpoczęcie przewodu sądowego. Zarzut obrazy art. 6 kpk okazał się więc chybionym. Za takowy potraktować należało też podniesiony przez obrońcę zarzut rażącej niewspółmierności kary wymierzonej oskarżonemu. Kiedy Sąd Rejonowy jak najbardziej prawidłowo przypisał oskarżonemu popełnienie czynu z art.
i 4 kk, sprawstwo i wina oskarżonego wątpliwości budzić bowiem nie mogły, a nie były też kwestionowane, wymierzona oskarżonemu kara w dolnej granicy ustawowego zagrożenia, nawet bez zastosowania dobrodziejstwa instytucji jej warunkowego zawieszenia, nie mogła w żadnym wypadku uchodzić za karę niewspółmiernie surową i to w stopniu rażącym. Czyn przypisany oskarżonemu zagrożony był jedynie karą pozbawienia wolności. Jednocześnie nie wchodziła w rachubę możliwość orzeczenia kary łagodniejszego rodzaju po myśli art. 58 § 3 kk. Wykluczał to wyraźnie przepis art. 58 § 4 kk. Poza tym kara 3 miesięcy pozbawienia wolności odpowiada ustawowemu minimum. Czy przypisany oskarżonemu zagrożony był bowiem karą tego rodzaju od 3 miesięcy do lat 5. Wbrew przekonaniu apelującego Sąd Rejonowy jak najbardziej zasadnie nie doszukał się też podstaw do zastosowania względem oskarżonego dobrodziejstwa instytucji uregulowanej w art. 69 kk. Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 69 § 1, 2 i 4 kk Sąd może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nie przekraczającej 2 lat, jeżeli jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa, przy czym zawieszając wykonanie kary bierze pod uwagę przede wszystkim postawę sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste, dotychczasowy sposób życia oraz zachowanie się po popełnieniu przestępstwa, nie mniej wobec sprawcy występku z art.
kk może warunkowo zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach. Warunkowe zawieszenie wykonania kary jest więc fakultatywne, a jego zastosowanie uzależnione jest od spełnienia przesłanki o charakterze indywidualno-prewencyjnym, mianowicie uznania, że owo zawieszenie jest wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, w szczególności zapobieżenia powrotności do przestępstwa. Podstawową więc przesłanką stosowania omawianej instytucji jest pozytywna prognoza, wyrażająca się w przekonaniu sądu, że sprawca wykona nałożone obowiązki próby i nie powróci do przestępstwa, a zatem wykonanie wymierzonej mu kary nie jest konieczne. W odniesieniu do sprawcy występku z art.
kk owa prognoza nie będzie jednak wystarczającą, dodatkowo musi zaistnieć szczególnie uzasadniony wypadek, który przemawiał będzie za orzeczeniem wobec niego kary nieizolacyjnej. Tymczasem nie może budzić wątpliwości, iż żaden szczególnie uzasadniony wypadek nie przemawiał za warunkowym zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec oskarżonego. Okoliczności, na które w swej apelacji powołał się obrońca, w żadnym razie o zaistnieniu takiego szczególnie uzasadnionego wypadku nie świadczyły. Potrzeba udania się po leki dla chorej matki, która się źle poczuła, mogła przecież zostać zrealizowana w inny sposób, niż osobiste kierowanie przez nietrzeźwego oskarżonego pojazdem mechanicznym, które było mu zakazane przecież nie tylko orzeczeniem sądu, lecz również dlatego, iż nie posiadał nigdy do tego uprawnień. Po temu oskarżony miał wiele możliwości, nie wyłączając nawet wezwania zespołu ratownictwa medycznego, gdyby miało się okazać, że pomoc matce w sytuacji zagrożenia życia lub poważnego zachorowania winna zostać udzielona natychmiastowo. To zaś, iż oskarżony jechał wolno, starał się poruszać bocznymi, mniej uczęszczanymi drogami, było o tyle bez znaczenia, że został skazany akurat za kierowanie w stanie nietrzeźwości pojazdem mechanicznym w czasie, gdy poruszał się już po W. ul (...), a czyn z art.
abstrakcyjnego zagrożenia na niebezpieczeństwo. Poza tym przepis ten penalizuje również niestosowanie się do orzeczenia sądu, które dokonuje się już przez sam fakt prowadzenia pojazdu w okresie obowiązywania zakazu. Nie mniej nie dziwiło również stanowisko Sądu Rejonowego, iż nie miał przekonania, że w przyszłości oskarżony będzie przestrzegał porządku prawnego, skoro przypisanego przestępstwa dopuścił się w okresie próby wynikającym z poprzedniego skazania za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości i to jeszcze lekceważąc obowiązujący go zakaz prowadzenia tego rodzaju pojazdów. Gdy nic takiego zachowania oskarżonego nie usprawiedliwiało dowiódł nim łatwości, z jaką popada w konflikt z prawem. Nie jest też tak, iż dotychczasowy tryb życia i sytuacja rodzinna świadczyć ma pozytywnie o oskarżonym. Poprzednio czynu z art.
kk dopuścić się miał też mając stałą pracę oraz pod opieką chorą matkę, której pomaga w prowadzeniu gospodarstwa. Z tamtego skazania nie wyciągnął jednak wniosków. Świadom obowiązków, jakie na nim ciążą, ponownie, jeszcze w okresie próby, gdy szczególnie powinien się mieć na baczności, poważnie naruszył porządek prawny. Można więc z tego wnioskować, iż kara wolnościowa utwierdziła go tylko w przekonaniu o opłacalności popełnienia kolejnego przestępstwa, a niewątpliwym jest, że ponownie zlekceważył już nie tylko obowiązujacy każdego kierującego nakaz trzeźwości w ruchu lądowym, ale również powagę orzeczeń sądowych i wynikające z nich dla niego zakazy. Sąd Rejonowy doszedł zatem do trafnego wniosku, iż oskarżony najzwyczajniej nie zasłużył, by po raz kolejny premiować go karą pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Do odmiennego przekonania nie mogła również prowadzić postawa oskarżonego w toku postępowania. Przyznanie się do winy wystarczająco bowiem zostało uwzględnione na etapie kształtowania rozmiaru kary i dla niego w okolicznościach niniejszej sprawy miało znaczenie. Poza tym nie można z pola widzenia tracić celu ogólnoprewencyjnego kary, który kompletnie bagatelizuje skarżący. Akceptacja dla jego postulatu prowadziłaby zaś do wykreowania w społeczeństwie poczucia, iż sprawcy czynów kwalifikowanych z art.
kk, w przypadku których z uwagi na istotę przypisanego im przestępstwa dochodzi do nagromadzenia się obciążających okoliczności, są pomimo uprzedniej karalności i wynikających dla nich z tego konsekwencji, których nie przestrzegają, po raz kolejny łagodnie traktowani nawet wówczas, gdy uprzednio daną im szansę pozostania na wolności sami zaprzepaścili i to wyłącznie z przyczyn leżących po ich stronie. Na to również pozwolić nie można. Względy prewencji szczególnej nie są zaś tego rodzaju, by rzeczywiście w stosunku do osoby oskarżonego sprzeciwiały sie jego izolowaniu. Wręcz przeciwnie, tego rodzaju dolegliwość wydaje się być jedyną mogącą wymusić na nim efektywnie zmianę dotychczasowego postępowania. Skoro nie pierwszy raz zdażyło się oskarżonemu kierować pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości ważkiego waloru nabierało właśnie takie ukształtowanie rozstrzygnięcia o karze, aby stanowiło ono dolegliwość, która skutecznie powstrzyma go przed popełnieniem ponownie przestępstwa, w szczególności identycznego z tym podlegającym osądowi w niniejszej sprawie. Wymierzona kara, by ten cel rzeczywiście mógł być wystarczająco skutecznie zabezpieczony, musiała być więc surowsza od tej poprzednio orzeczonej wobec oskarżonego. Z tych względów nie sposób mieć było też zastrzeżeń do niekwestionowanego wymiaru obligatoryjnego środka karnego orzeczonego wobec oskarżonego. Konkludując, orzeczone kara i środek karny w żadnym razie nie mogą uchodzić za rażąco surowe. Oceniając zarówno ich wymiar i charakter w aspekcie przedstawionych powyżej uwag, należy stwierdzić, iż odpowiadają ona w pełni dyrektywom i przesłankom wymiaru kary określonym w art. 53 § 1 i 2 kk, co pozwala przyjąć, iż spełnią swoje cele zarówno w zakresie społecznego, jak i indywidualnego oddziaływania. Mając to wszystko na uwadze i uznając zaskarżony wyrok za prawidłowy i słuszny, Sąd II instancji utrzymał go w mocy. Nieuwzględnienie apelacji wywiedzionej na korzyść oskarżonego przez jego obrońcę zgodnie z art. 636 § 1 kpk skutkować musiało również obciążeniem P. M. kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze, tj. wydatkami, na które złożył się jedynie ryczałt za doręczenie pism w kwocie 20 złotych oraz opłatą w wysokości należnej za pierwszą instancję.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.