Sygnatura akt VIII Ga 13/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lutego 2015 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący: SSO Anna Budzyńska Sędziowie: SO Krzysztof Górski SR del. Rafał Lila (spr.) Protokolant: st. sekr. sądowy Joanna Witkowska po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2015 roku w Szczecinie na rozprawie sprawy z powództwa A. W. przeciwko (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie z dnia 30 października 2014 roku, sygnatura akt XI GC 417/14 I. oddala apelację; II. zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 90 zł (dziewięćdziesiąt złotych) tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. SSO Krzysztof Górski SSO Anna Budzyńska SSR del. Rafał Lila Sygn. akt VIII Ga 13/15 UZASADNIENIE Powód A. W. wniósł w dniu 18 czerwca 2013 r. pozew przeciwko (...) spółce akcyjnej w W., domagając się zapłaty kwoty 2.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 13 grudnia 2012 r., a nadto żądał zwrotu kosztów postepowania sądowego. W uzasadnieniu podniósł, że w wyniku kolizji z dnia 18 września 2012 r. stanowiący jego własność samochód uległ uszkodzeniu. Szkoda wyniosła łącznie 8.643,46 zł, co odpowiada kosztom naprawy pojazdu. Pozwana zaś ponosi odpowiedzialność jako ubezpieczyciel sprawcy kolizji. Pomimo zgłoszenia szkody pozwana wypłaciła powodowi odszkodowanie w kwocie 3.624,17 zł i dlatego powód zdecydował się dochodzić różnicy pomiędzy rzeczywistą szkodą a wysokością odszkodowania dotychczas wypłaconego. W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenia od powoda kosztów procesu, w tym zastępstwa procesowego. Wywodziła przy tym, że wypłacone powodowi odszkodowanie zostało ustalone według kalkulacji sporządzonej przez rzeczoznawcę, a powód nie wykazał, aby poniósł wyższe koszty naprawy auta. W toku postępowania samochód został sprzedany w stanie uszkodzonym za kwotę 2.600 zł. Powód zaś domagał się zapłaty odszkodowania, które stanowiło różnicę pomiędzy wartością auta sprzed szkody a ceną uzyskaną z jego sprzedaży oraz wypłaconą mu przez pozwaną częścią odszkodowania. Pismem z dnia 4 września 2014 r. powód rozszerzył powództwo o kwotę 419,29 zł. W dniu 30 października 2014 r. Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie wydał w sprawie prowadzonej pod sygnaturą akt X GC 417/14 wyrok, w którym zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 2.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 13 grudnia 2012 r. oraz kwotę 1.660,75 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Orzeczenie nie zawiera rozstrzygnięcia co do żądania, o które powództwo zostało rozszerzone (kwota 419,29 zł). Sąd ustalił, że w dniu 18 września 2012 r. doszło do kolizji, w której samochód marki F. o nr rej. (...), należący do powoda, został uszkodzony przez sprawcę posiadającego polisę OC w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. W dniu 20 września 2012 r. pozwana sporządziła kalkulację, z której wynika koszt naprawy pojazdu powoda w kwocie 3.624,17 zł. Taką też należność uznała i wypłaciła powodowi w dniu 4 października 2012 r. Powód nie zgodził się ze stanowiskiem pozwanej i zlecił sporządzenie ekspertyzy rzeczoznawcy P. O.. Rzeczoznawca ustalił koszt naprawy na kwotę 8.643,46 zł. Wydający w sprawie opinię biegły sądowy zweryfikował kosztorys wykonany przez pozwaną oraz kosztorys wykonany na zlecenie powoda. Różnice jakie stwierdzono w kosztorysach wynikały z tego, że w kalkulacji wykonanej na zlecenie powoda uwzględniono w części lakierowania cieniowanie drzwi tylnych lewych oraz operacje powiązane z tą czynnością, a w części obejmującej naprawę rozbrojenie auta. W częściach zamiennych ujęto elementy jednorazowe, których po demontażu nie można ponownie zamontować. Czynność ta została uwzględniona w kosztorysie prawidłowo, a miała ona na celu uwzględnienie w kosztach naprawy „wygubienia” różnic odcienia lakieru, jakie powstają w procesie napraw lakierniczych z wykorzystaniem lakierów metalizowanych. Różnice odcieni powłok lakieru powstają na sąsiadujących ze sobą płaszczyznach elementów poszyć zewnętrznych pojazdu, z których jedne zostały pokryte wtórną powłoką lakierową, np. podczas wymiany części, a inne posiadają powłokę pierwotną lakieru. W kosztorysie wykonanym na zlecenie powoda uwzględniono wcześniejsze uszkodzenia naprawianych drzwi i dlatego zastosowano amortyzację na lakierowanie (cieniowanie), co jest zgodne ze sztuką i świadczy o rzetelności wykonanej kalkulacji. W kalkulacji wykonanej przez pozwaną zastosowano stawkę 65 zł netto za 1 rbg prac blacharsko-mechanicznych oraz lakierniczych, która jest stosowana wyłącznie do rozliczania kosztorysów ofertowych przez podmioty o podobnym profilu działalności jak pozwany lub warsztatów o niższym standardzie usprzętowienia aniżeli wskazany w postanowieniu sądu. W kalkulacji wykonanej na zlecenie powoda uwzględniono stawkę 105 zł netto za 1 rbg prac blacharsko-mechanicznych oraz 115 zł netto za 1 rbg prac lakierniczych, która oscyluje w granicach stawek stosowanych w nieautoryzowanych warsztatach naprawczych, które są wyposażone w komorę lakierniczą i geometryczną ramę naprawczą. W kalkulacji wykonanej przez pozwanego ponadto zastosowano: • współczynnik odchylenia o 33% dla prac lakierniczych, • pomniejszenie ceny części o 60% lub w przypadku wystąpienia niższej ceny na częściach typu zamienniki aniżeli pomniejszenie o 60% cen części oryginalnych, zastosowano tą cenę. Biegły wyjaśnił, że ustalenie zakresu i wysokości szkody powstałej w wyniku kolizji drogowej, przy uwzględnieniu naprawy szkody przy użyciu oryginalnych części zamiennych sygnowanych znakiem producenta pojazdu powoda z uwzględnieniem wcześniejszych uszkodzeń w pojeździe, oraz przy zastosowaniu stawek za roboczogodzinę stosowanych przez odpowiednio wyposażone w komorę lakierniczą i geometryczną ramę naprawczą nieautoryzowane warsztaty, całkowicie odpowiada i obrazuje kalkulacja wykonana na zlecenie powoda w kwocie 8.643,46 zł brutto. Niezależnie od kosztów naprawy biegły określił wartość pojazdu według stanu sprzed powstania szkody, uwzględniając wiek auta oraz okoliczność, że pojazd posiadał uszkodzenia elementów poszyć zewnętrznych, które nie były następstwem kolizji z dnia 18 września 2012 r. Na tej podstawie zastosował korektę (- 5%). Biegły wziął pod uwagę, że przedmiotowy samochód był eksploatowany jako taksówka, co niewątpliwie wymagało dalszej korekty w wysokości (- 10%) za szczególny charakter eksploatacji pojazdu, której to korekty nie uwzględniła pozwana. Uwzględniając te korekty ostatecznie ustalono wartość przedmiotowego pojazdu przed powstaniem szkody na kwotę 9.500 zł brutto. Wycenę dołączono do opinii. Na rozprawie biegły wyraził stanowisko, że za miarodajną wartość pozostałości, czyli auta w stanie uszkodzonym powinno się uznać cenę faktycznie uzyskaną ze sprzedaży wraku. Prezentując motywy, które doprowadziły do uwzględnienia powództwa Sąd wskazał, że podstawę prawną roszczenia stanowił przepis art. 822 k.c. w zw. z art. 9 i 9a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Wywodził, odwołując się do treści art. 361 k.c., że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Sąd przyjął, że wystąpienie szkody i odpowiedzialność kierującego pojazdem, a tym samym jego ubezpieczyciela, zostały przez pozwaną przyznane i dlatego nie wymagały dowodu. W sprawie zaś sporna pozostawała wysokość szkody. W tej kwestii odwołał się do treści opinii biegłego. Dostrzegł przy tym, że powód nie naprawił pojazdu wbrew twierdzeniu pozwu, lecz zbył go w stanie uszkodzonym w toku postępowania za kwotę 2.600 zł. Pierwotnie powód dochodził 2.000 zł, jako różnicy pomiędzy ustalonymi przez rzeczoznawcę kosztami naprawy, której wykonanie mogłoby przywrócić stan techniczny pojazdu sprzed szkody a kwotą wypłaconego odszkodowania. Następnie po sporządzeniu opinii przez biegłego rozszerzył powództwo o kwotę 419,29 zł i żądał zapłaty odszkodowania, które miało stanowić różnicę pomiędzy wartością pojazdu sprzed szkody a sumą dotychczas wypłaconego odszkodowania oraz kwoty uzyskanej ze sprzedaży wraku i kwoty dochodzonej pozwem. Sąd uznał, że wartość szkody jest hipotetyczna. Wyjaśnił, że nie uznaje za wiążącą wypowiedzi biegłego, że należy przyjąć jako wartość uszkodzonego auta cenę uzyskaną z jego sprzedaży. Wywodził, że biegły nie widział pojazdu w stanie uszkodzonym i nie mógł ocenić, w jakim był stanie technicznym, w jaki sposób był utrzymany. Dalej Sąd argumentował, że biegły wypowiedział się na rozprawie, że jego zdaniem nie sposób ocenić, jaka rzeczywiście jest wartość wraku, trudno jest oszacować wartość pozostałości i powinno się uwzględnić faktycznie uzyskaną ze sprzedaży kwotę. Różne wyceny doprowadziły Sąd do przekonania, że w niniejszej sprawie najbardziej sprawiedliwe jest uwzględnienie dochodzonej pozwem kwoty 2.000 zł, ponieważ jest to suma wynikająca z wyliczenia różnicy pomiędzy niekwestionowaną przez powoda opinią rzeczoznawcy, co do niezbędnych kosztów naprawy, a sumą kwot uzyskanych z odszkodowania i sprzedaży wraku. Biegły zweryfikował opinię prywatnego rzeczoznawcy i uznał ją za prawidłową. Sąd uznał opinię w tym zakresie za wiążącą, bowiem biegły szczegółowo wyjaśnił, jakie wartości winny być uwzględnione logicznie to uzasadniając. Dla Sądu oczywistym pozostawało, że żaden warsztat odpowiednio wyposażony nie stosował stawek za 1 rbg, przyjętych w opinii rzeczoznawcy powołanego przez pozwaną. Sąd przyznał także, że przez przeoczenie nie orzekł, co do części roszczenia, o którą rozszerzono powództwo. Rozstrzygnięcie o odsetkach oparto o treść art. 481 k.c. Odsetki należały się za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, a termin świadczenia przez zakład ubezpieczeń wynika z art. 817 § 1 i 2 k.c. Powód dochodził odsetek od 13 grudnia 2012 r., a pozwana wezwanie do zapłaty odebrała w dniu 12 listopada 2012 r., a zatem pozostaje w opóźnieniu od 13 grudnia 2012 r. Strona powodowa wpłaciła zaliczkę na poczet kosztów opinii biegłego w kwocie 1.200 zł. Z kwoty tej wykorzystano 943,75 zł. Pozostała kwota podlega zwrotowi od Skarbu Państwa. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 98 i 100 k.p.c. oraz § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.02.163.1348 z późn. zm.). Powód wygrał proces, a poniesione przez niego koszty to: opłata od pozwu (100 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (617 zł) oraz wydatki związane z opracowaniem opinii przez biegłego (943,75 zł). Apelację od wyroku wywiodła pozwana, która zaskarżyła go w części, w jakiej zasądzał na rzecz powoda kwotę 924,16 zł z ustawowymi odsetkami od 13 grudnia 2012 r. Domagała się jego zmiany przez oddalenie powództwa w zaskarżonym zakresie i zasądzenia od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje. Wyrokowi zarzuciła:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.