w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów, przyjmując za podstawę wymiaru kary art. 156 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierzył Ł. C.
3 k.p.k., zarzucił: I. Obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 4, 5 § 2 , 7 k.p.k. oraz art. 92 i 410 k.p.k.. poprzez: 1) brak uznania za wiarygodne w całości wyjaśnień oskarżonego i pominięcie okoliczności zawartych w wyjaśnieniach złożonych przez Ł. C.
– w tym przedmiocie skarżący poprzestaje jedynie na kwestionowaniu tego faktu w treści zarzutu o dopuszczeniu się przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych w sprawie. Wbrew odmiennym wywodom skarżącego kontrola instancyjna nie potwierdziła, by postępowanie jurysdykcyjne w niniejszej sprawie było obarczone uchybieniami, które mogłoby mieć wpływ na treść wyroku. Sąd I instancji procedował z poszanowaniem wszelkich reguł i zasad postępowania oraz nie dopuścił się obrazy wskazanych w petitum środka odwoławczego przepisów kodeksu postępowania karnego. W toku postępowania zostały wyjaśnione – zgodnie z nakazem płynącym z dyspozycji przepisu art. 366 § 1 k.p.k. - wszystkie istotne dla sprawy okoliczności. Ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy poczynił w oparciu o całokształt zgromadzonego oraz ujawnionego w toku rozprawy głównej materiału dowodowego (art. 410 k.p.k., 92 k.p.k.), który ocenił z poszanowaniem reguł wynikających z art. 4,5 i 7 k.p.k., co sprawiło, że zaskarżone rozstrzygnięcie – stosownie do dyrektywny wyrażonej w art. 2 § 2 k.p.k. zapadło w oparciu o prawidłowe ustalenia faktyczne. Ponadto swoje stanowisko Sąd ten w sposób należyty uzasadnił w pisemnych motywach wyroku, sporządzonych zgodnie z wymogami o jakich mowa w art. 424 § 1 i § 2 k.p.k. Nie można podzielić zapatrywań skarżącego, aby Sąd Okręgowy w procesie dochodzenia do ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie postępował wbrew treści art. 410 k.p.k., a więc, że oparł się jedynie na fragmencie zgromadzonych w sprawie i ujawnionych dowodów (art. 92 k.p.k.), do czego w istocie sprowadzały się zarzuty zaprezentowane w pkt. I skargi apelacyjnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego zaprezentowana przez Sąd I instancji ocena dowodów nie wykracza poza zakreślone przepisem art. 7 k.p.k. granice sędziowskiej swobody ocen. Analiza treści sformułowanych przez skarżącego zarzutów obrazy przywołanych wyżej przepisów prawa procesowego oraz ich uzasadnienia prowadzi do wniosku, że skarżący naruszenia tych przepisów upatruje przede wszystkim w nieuprawnionym - jego zdaniem - obdarzeniu wiarą zeznań świadków M. T., P. T., H. F., M. B. oraz A. Z., przy jednoczesnym zdyskredytowaniu wyjaśnień oskarżonego oraz – częściowo - zeznań świadka G. M.. Jak dowodzi tego lektura pisemnych motywów zaskarżonego wyroku – ustalenia faktyczne w sprawie Sąd Okręgowy w istocie poczynił m. in. w oparciu o zeznania kwestionowanych przez autora apelacji świadków ( M. T., P. T., H. F., M. B., A. Z.). Sąd Okręgowy bowiem, podzielając treść zeznań tychże świadków, a nie dając wiary wyjaśnieniom oskarżonego – chociaż nie w całości - dokonał dokładnej ich analizy i w sposób logiczny i zgodny z doświadczeniem życiowym uzasadnił swoje stanowisko w sprawie. Analiza powyższych dowodów zdaniem tegoż Sądu nie daje podstaw do przyjęcia, aby oskarżony nie znęcał się nad pokrzywdzoną również przed dniem, w którym doszło do zdarzenia skutkującego jej śmiercią. Do powyższej konstatacji Sąd I instancji doszedł zestawiając ze sobą z jednej strony zeznania świadków będącymi – wbrew sugestiom skarżącego – także bezpośrednimi obserwatorami pejoratywnych zachowań oskarżonego względem pokrzywdzonej. Oczywistym przy tym jest, że niektóre z przesłuchanych w sprawie osób swoje spostrzeżenia na temat oskarżonego oraz pokrzywdzonej czerpali z własnych obserwacji, przy czym walor dowodowy tego rodzaju osobowych źródeł dowodowych wcale nie jest przez to bardziej wątły, a w żadnym razie nie przewyższają ich depozycje świadka G. M., które skarżący stara się wyeksponować w wybiórczym, li tylko korzystnym dla oskarżonego zakresie. Wbrew sugestiom skarżącego walor dowodowy kwestionowanych osobowych źródeł dowodowych, które Sąd I instancji podzielił, mających przecież możliwość codziennego obserwowania oskarżonego i pokrzywdzonej, jest duży. Z zeznań świadków wynikało, że S. S. często była widywana z widocznymi śladami pobicia na twarzy, z mieszkania zajmowanego przez oskarżonego i pokrzywdzona często dochodziły odgłosy awantur, przewracających się mebli, z którego to powodu sąsiedzi wielokrotnie wzywali Policję. Zeznania te – jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy - wzajemnie uzupełniając się, tworzą zwartą i logiczną całość. Jednocześnie pochodzą od osób bezpośrednio niezaangażowanych emocjonalnie po stronie tak oskarżonego, jak i pokrzywdzonej, dlatego brak jest uzasadnionych podstaw do tego, by nie przyjąć ich za trzon ustaleń faktycznych w sprawie. Dlatego Sąd Apelacyjny w pełni przychyla się do stanowiska Sądu Okręgowego, który w całości podzielił relacje świadków, o których mowa. Odnośnie zaś zarzutu skarżącego dotyczącego braku podzielenia zeznań tego fragmentu zeznań świadka G. M., w których ów zeznał, że w jego obecności oskarżony nigdy nie bił pokrzywdzonej, to wskazać należy, że Sąd I instancji w żadnym razie go nie pominął. Sąd ten odniósł się do powyższego stwierdzenia, a jednocześnie wskazał, dlaczego odmówił waloru prawdy tej części zeznań G. M.. Nie uszło uwadze sądu orzekającego, że na tle całokształtu zgromadzonych w sprawie dowodów wypowiedzi tegoż świadka jawią się jako odosobnione, a nadto sprzeczne z pozostałym zebranym materiałem dowodowym, przy czym sam G. M. nie potrafił w sposób przekonywujący istniejących rozbieżności wyjaśnić. Okoliczność, że to stwierdzenie G. M. koresponduje z linią obrony oskarżonego, w żadnym jeszcze razie nie przesądza o tym, że są one wiarygodne. W kontekście powyższego celowym jest wskazanie, że wiarygodność dowodu z zeznań świadka powinna być oceniana m. in. zarówno w kontekście całokształtu relacjonowanych przezeń okoliczności, jak i na tle innych dowodów ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 sierpnia 1978 roku, Rw 281/78, OSNKW 1978, nr 11, poz. 133 – zob. M. Cieślak, Z. Doda: Przegląd …, Pal. 1979, nr 6m s. 78). Odnośnie natomiast zarzutu braku uznania za wiarygodne w całości wyjaśnień oskarżonego, wskazać należy, że nie można czynić skutecznie zarzutu co do wartości dowodów na tej podstawie, iż sąd nie opierał się na całych wyjaśnieniach oskarżonego, lecz na pewnych fragmentach wyjaśnień. Słusznie Sąd Okręgowy weryfikując wartość dowodową poszczególnych osobowych źródeł osobowych, w tym również dowodu z wyjaśnień oskarżonego, przyjął jedynie te fragmenty tychże, które znajdowały potwierdzenie w innych dowodach bądź też były zbieżne z tym, co na ten temat mówili inni przesłuchani w tej sprawie. Taka konfrontacja dowodów osobowych jest jak najbardziej uzasadniona, jeżeli przesłuchiwane osoby przebieg wypadków przedstawiają niejednolicie, a więc pewne fragmenty zdarzenia mogą być przez to kontrowersyjne. Ten system oceny dowodów nie jest w żadnym razie ich wybiorczym traktowaniem, lecz dochodzeniem do wyjaśnienia przebiegu wypadków w sposób jak najbardziej obiektywny, gdyż każdy dowód podlega kontroli we wzajemnym powiązaniu z innymi dowodami dotyczącymi zdarzenia lub jego fragmentu i dopiero gdy ma potwierdzenie w innych dowodach lub wynika logicznie z przebiegu wypadków, jest uznawany za mogący stanowić podstawę do ustaleń faktycznych w sprawie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 1986 roku, II KR 268/86, OSNPG 1987, nr 6, poz. 65). W tym stanie rzeczy nie sposób uznać za skarżącym, aby Sąd I instancji oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dopuścił się naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). Sąd Okręgowy trafnie ocenił wartość dowodową zarówno zeznań świadków, na które wskazuje skarżący, jak też wyjaśnień oskarżonego. Wniosków wyprowadzonych z oceny tych dowodów w żadnym razie autor apelacji nie zdyskredytował. Zarzut naruszenia wyrażonej w art. 7 k.p.k. zasady nie może bowiem sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami Sądu I instancji wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia, czy też przeciwstawianiu tymże ustaleniom odmiennego poglądu opartego na własnej, dokonanej przez skarżącego ocenie materiału dowodowego ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1975 roku w sprawie I KR 197/74 – OSNKW 5/1975 poz. 58). Tymczasem skarżący właśnie to czyni, co oczywiście nie mogło odnieść oczekiwanego przez autora apelacji skutku. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. m. in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990 roku, (...) 149/90, LEX nr 20454), przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., jeśli tylko: - jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy; - stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających, zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego; - jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto zostało wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku. Wszystkie powyższe wymogi Sąd I instancji spełnił. Podkreślić jeszcze raz należy, że zawarte w apelacji wywody, podważające – w ocenie skarżącego – prawidłowość dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodu z zeznań świadków i wyjaśnień oskarżonego, przedstawiają wyłącznie alternatywną wersję ich oceny, która opiera się przede wszystkim na przyjęciu za wiarygodne wyjaśnień samego oskarżonego i będących dlań korzystnych zeznań świadka M... Jeżeli natomiast chodzi o zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 4 k.p.k , tj. zasady obiektywizmu to przypomnieć trzeba, że przepis ten stanowi jedną z ogólnych zasad rządzących procesem karnym, a ponieważ przedmiotem zarzucanych w apelacji uchybień mogą być jedynie konkretne normy nakazujące lub zakazujące dokonywania określonych czynności w danych sytuacjach procesowych, to zarzut obrazy wskazanego przepisu nie może stanowić podstawy apelacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 23 czerwca 2004 roku, II AKa 140/04, LEX nr 145869; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2001 roku, V KKN 19/99, LEX nr 51668). Ponadto nie sposób zgodzić się autorem skargi apelacyjnej, że Sąd Okręgowy, dokonując oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, naruszył przepis art. 5 § 2 k.p.k. Sam fakt podniesienia przez skarżącego zarzutu obrazy tego przepisu dowodzi braku zrozumienia, na czym polega naruszenie zasady in dubio pro reo w procesie karnym. Dla oceny, czy nie została naruszona powyższa reguła nie są miarodajne wątpliwości, zgłaszane przez stronę, ale jedynie to, czy orzekający w sprawie sąd meriti rzeczywiście powziął wątpliwości co do treści ustaleń faktycznych lub wykładni prawa i wobec braku możliwości ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, względnie to, czy w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 grudnia 2010 roku, II KK 308/10, LEX nr 686681). Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wskazuje, by Sąd Okręgowy przedstawił tamże jakiekolwiek swoje wątpliwości co do sprawstwa Ł. C.
Wbrew stanowisku autora apelacji zachowanie oskarżonego podejmowane wobec pokrzywdzonej w okresie wskazanym w przypisanym mu czynie, słusznie Sąd I instancji zakwalifikował jako wypełniające znamiona przestępstwa z art. 207 k.k. W świetle bowiem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budzi wątpliwości, że w okresie od lipca 2011 roku do 5 lutego 2012 roku oskarżony niemal codziennie wszczynał awantury z pokrzywdzoną, w trakcie których wyzywał ją słowami wulgarnymi, poniżał ją, szarpał, bił czy też zakłócał spoczynek nocny. Te zachowania ponad wszelką wątpliwość wyczerpują znamiona określone pojęcia znęcania się tak fizycznego, jak i psychicznego. Słusznie przy tym Sąd I instancji zwrócił uwagę na zachodzący między oskarżonym a pokrzywdzoną stosunek zależności. Przestępstwo znęcania się może być popełnione umyślnie i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Przesądza o tym znamię intencjonalne „znęca się”, charakteryzujące szczególne nastawienie sprawcy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 20 marca 2012 roku, II Aka 32/12). Jednocześnie zachowanie się pokrzywdzonej po spożyciu alkoholu, tudzież to wynikające z jej cech charakteru - na co wskazuje w apelacji skarżący – nie może powodować przyjęcia odmiennej niż uczynił to Sąd I instancji oceny zachowania oskarżonego, a tym samym nie może stanowić okoliczności ekskulpującej zachowanie oskarżonego. Jakkolwiek samo naruszenie nietykalności lub znieważanie, wzajemne zniewagi i naruszenia nietykalności (między małżonkami) nie wyczerpują istoty znęcania się, to jednak za takowe już należy uznać takie zachowanie, które nie tylko w odczuciu pokrzywdzonego, ale również przy uwzględnieniu kryteriów obiektywnych polega na zadawaniu bólu lub cierpień moralnych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 1996 roku, WR 102/96). Odmienna ocena postępowania oskarżonego podejmowanego względem pokrzywdzonej w okresie od lipca 2011 roku daty bliżej nieustalonej do 5 lutego 2012 roku zaprezentowana w rozwinięciu środka zaskarżenia zawiera jedynie polemikę z ustaleniami Sądu Okręgowego opartą na własnej, odmiennej ocenie dowodów, na własnej wersji zbudowanej na tejże odmiennej ocenie dowodów i subiektywnym przekonaniu, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia, że oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona czynu stypizowanego w art. 207 § 1 k.k. Całkowicie prawidłowe są również ustalenia Sądu I instancji w kwestii spowodowania przez oskarżonego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu S. S. (skarżący generalnie przedstawia argumentów , które by uzasadniały kwestionowanie przypisania oskarżonemu popełnienia tego czynu). Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje i podziela ocenę Sądu Okręgowy, że spowodowane u pokrzywdzonej obrażenia wywołały chorobę realnie zagrażającą życiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt. 2 k.k. W tej kwestii Sąd I instancji oparł się na opinii biegłych, tudzież zeznaniach lekarza J. G., które uznał za pełnowartościowe dowody w sprawie. Brak jest także podstaw do zakwestionowania oceny Sądu I instancji, że zachowanie oskarżonego wyczerpało także znamiona przestępstwa określonego w art. 156 § 3 k.k., jako że skutkiem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu S. S. była śmierć pokrzywdzonej. Jednocześnie pomiędzy zachowaniem Ł. C.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.