Sygn. akt II AKa 151/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 lipca 2013 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSA Tadeusz Tokarski Sędziowie: SSA Jacek Polański (spr.) SSA Anna Grabczyńska-Mikocka Protokolant: st. sekr. sądowy Barbara Bolek przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Barbary Jasińskiej po rozpoznaniu w dniu 25 lipca 2013 roku sprawy T. M. oskarżonego z art. 13§1 kk w zw. z art. 280§2 kk w zw. z art. 64§1 kk z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 27 marca 2013 roku sygn. akt III K 149/12 I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; II. zwalnia oskarżonego T. M. w całości od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. P. B. 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych, w tym podatek VAT, tytułem opłaty za obronę z urzędu oskarżonego przed sądem odwoławczym Sygn. akt II AKa 151/13 UZASADNIENIE T. M.oskarżony został o to, że w dniu 11 grudnia 2011 r. w S.województwa (...)działając w zamiarze zaboru w celu przywłaszczenia towaru wartości 41.37 zł własności P. D.groził K. G.użyciem broni palnej gazowej w postaci pistoletu gazowego (...) kaliber 8 mm, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na postawę wyżej wymienionej ekspedientki i spłoszenie przez osoby trzecie, przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu po najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne, tj. o przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § l k.k. Wyrokiem z dnia 27 marca 2013 r. sygn. akt III K 149/12 Sąd Okręgowy w Krakowie: I. oskarżonego T. M. uznał za winnego popełnienia opisywanego wyżej czynu stanowiącego przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i na mocy art. 280 § 2 k.k. w zw. z art. 14 § 1 k.k. wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności; II. na zasadzie art. 230 § 2 k.p.k. zwrócił oskarżonemu T. M.dowód rzeczowy w postaci karty płatniczej (...) (...) nr (...); III. na zasadzie art. 624 § 1 k.p.k. oraz art. 17 ustawy o opłatach w sprawach karnych zwolnił oskarżonego T. M. od zapłaty kosztów sądowych - w tym opłat - należnych Skarbowi Państwa; IV. na zasadzie art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokata P. B. 1.549,80 zł brutto tytułem nieopłaconej pomocy prawnej obrońcy z urzędu. Wyrok powyższy – co do pkt I, na korzyść oskarżonego – zaskarżył apelacją jego obrońca, zarzucając: 1. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 15 § 1 k.k. poprzez jego niezastosowanie; 2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, że odstąpienie oskarżonego od dokonania czynu zabronionego nie było dobrowolne; 3. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zeznań świadka K. G. oraz wyjaśnień oskarżonego; 4. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 5 § 2 k.p.k. poprzez skazanie oskarżonego w sytuacji, gdy w sprawie mogą zachodzić nie dające się usunąć wątpliwości. Obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez umorzenie postępowania, a ewentualnie o uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: 1. Apelacja obrońcy oskarżonego nie jest zasadna. Trafny jest tylko podniesiony w niej zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, który jednak nie miał wpływu na treść rozstrzygnięcia, gdyż Sąd Okręgowy słusznie uznał, że odstąpienie oskarżonego od dokonania rozboju nie było dobrowolne, lecz zostało spowodowane „okolicznościami zewnętrznymi”, które „spowodowały u T. M. przekonanie o niemożliwości realizacji jego zamiaru w celu przywłaszczenia przedmiotowego towaru”. 2. Przechodząc do omówienia poszczególnych zarzutów zawartych w apelacji, najpierw wskazać należy, że nie są zasadne zastrzeżenia obrońcy, iżby niesłuszne było oparcie wiarygodności zeznań pokrzywdzonej K. G. na ich zgodności z zeznaniami świadków, którzy o przebiegu zdarzenia dowiedzieli się od pokrzywdzonej. Dla oceny wiarygodności zeznań istotne znaczenie mieć może również i to czy, osoba, która je złożyła, w podobny sposób zrelacjonowała zdarzenia nimi objęte w pozaprocesowych kontaktach z innymi osobami. W niniejszej sprawie kwestia ta nie ma zresztą istotniejszego znaczenia, bo przecież i skarżący w znacznej mierze opierał się na zeznaniach pokrzywdzonej. Błąd pokrzywdzonej co do daty zdarzenia nie jest na tyle istotny, by podważał wiarygodność całości jej zeznań, w szczególności co do przebiegu zdarzenia. Niezależnie zresztą od rzekomych wątpliwości co do wiarygodności zeznań pokrzywdzonej, wskazać należy, że oskarżony przyznał się przed sądem do zachowań, o których zeznała pokrzywdzona, choć twierdził, że odstąpił z własnej woli od dokonania rozboju. W istocie nie kwestionował on jednak tego, że gdy niemożliwe okazało się zapłacenie przez niego za zakupy kartą bankomatową, wyjął pistolet gazowy i pokazał na reklamówkę, że sprzedawczyni mówiła mu, żeby wyszedł, ale też, że kiedy miał wyjęty pistolet, to nikogo w sklepie poza sprzedawczynią nie było. Te wyjaśnienia oskarżonego zbieżne są z opisem zdarzenia podanym przez pokrzywdzoną. Istotne rozbieżności pomiędzy wyjaśnieniami oskarżonego i zeznaniami pokrzywdzonej dotyczą w zasadzie tylko momentu, w którym w sklepie pojawili się inni klienci, bo wg oskarżonego miało to nastąpić dopiero wówczas, gdy opuszczał sklep. Sąd Okręgowy słusznie uznał jednak w tym zakresie za prawdziwe zeznania pokrzywdzonej, która konsekwentnie twierdziła, że oskarżony wyszedł ze sklepu po upływie pewnego czasu od wejścia do niego kolejnych klientów, podczas gdy oskarżony dopiero przed sądem przyznał się do próby dokonania rozboju, wcześniej bowiem nie przyznawał nawet tego, by był w przedmiotowym sklepie (k. 41). Z podanych wyżej powodów nie ma więc podstaw do uwzględnienia zarzutów obrońcy, jakoby Sąd I instancji dokonał wadliwej oceny zeznań K. G. i „miał wątpliwości, których nie rozstrzygnął zgodnie z art. 5 § 2 k.p.k., lecz „wypełnił” je poczynioną (…) dowolną oceną zebranego w sprawie materiału dowodowego, być może mając na uwadze wcześniejszą karalność oskarżonego”. 3. Ma natomiast rację obrońca, że – wbrew ustaleniom Sądu Okręgowego - prośba pokrzywdzonej skierowana do klienta o pozostanie w sklepie miała miejsce już po opuszczeniu sklepu przez oskarżonego. Tak przecież zeznała K. G. w postępowaniu przygotowawczym, stwierdzając: „(…) on ( oskarżony – przyp. SA) wyszedł. Wtedy ( podkreśl. SA) ja poprosiłam klienta, żeby został w sklepie” (k. 3). Zeznania te świadek podtrzymała przed sądem po ich odczytaniu (k. 224v), wskazując nadto, że odczytane zeznania składała „na świeżo”, a wręcz, że: „Jeżeli chodzi o moment wyjścia tego mężczyzny ze sklepu, to dokładniejsze są chyba zeznania odczytane” (k. 225), co należy też odnieść do tego, że opuszczenie sklepu przez oskarżonego nastąpiło zanim świadek K. G. poprosiła klienta o pozostanie w sklepie. Utwierdza trafność takiego stanowiska i to, że świadek od razu też wytłumaczyła, iż poprosiła klienta, żeby został w sklepie „obawiając się powrotu ( podkreśl. SA) mężczyzny z bronią” (k. 225), co jednoznacznie wskazuje, że prośba o pozostanie klienta w sklepie musiała zostać wypowiedziana już po opuszczeniu sklepu przez oskarżonego. Mimo zatem, że z wcześniejszych fragmentów zeznań K. G. złożonych przed sądem przed odczytaniem jej zeznań z postępowania przygotowawczego wynikałoby, iż poprosiła klienta, żeby pozostał w sklepie, gdy oskarżony stał z boku (k. 224), za prawdziwe uznać należy pierwotne jej zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym. 4. Powyższy błąd w ustaleniach faktycznych nie mógł mieć jednak wpływu na treść rozstrzygnięcia, bo: 1) „postawa” K. G. nie była jedyną „zewnętrzną” okolicznością, która wpłynęła na rezygnację przez oskarżonego z kontynuowania realizacji rozboju – drugą, i to istotniejszą, było pojawienie się w sklepie przypadkowych klientów; 2) „postawa” K. G., która uniemożliwiła oskarżonemu dokonanie rozboju nie może być ograniczana tylko do prośby skierowanej do jednego z klientów o pozostanie w sklepie; rację ma bowiem prokurator, który formułując treść zarzutu, za przyczynę niezrealizowania przez oskarżonego rozboju uznał „postawę” ekspedientki (a podobnie postąpił Sąd Okręgowy przyjmując - w niezmienionej postaci – opis czynu wskazany w akcie oskarżenia), bo przecież do kradzieży nie doszło także dlatego, że pokrzywdzona:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.