z powodu pogorszenia się sytuacji finansowej i stanu majątkowego Kredytobiorcy, wypowiedział kredyt i wezwał do spłaty całości zadłużenia w kwocie 382.948,15 zł do dnia 1 maja 2001 r. Zgodnie z wypowiedzeniem z dnia 23 marca 2001 r. (...)
tj. z powodu pogorszenia się sytuacji finansowej i stanu majątkowego Kredytobiorcy, wypowiedział kredyt i wezwał do spłaty całości zadłużenia w kwocie 201.899,07 zł do dnia 1 maja 2001 r. Zgodnie natomiast z wypowiedzeniem z dnia 23 marca 2001 r. (...)
tj. z powodu pogorszenia się sytuacji finansowej i stanu majątkowego Kredytobiorcy, wypowiedział kredyt i wezwał do spłaty całości zadłużenia w kwocie 59.410,74 zł do dnia 1 maja 2001 r. Oddalając wniosek M. K. o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne aresztowanie Sąd Okręgowy przeprowadził analizę związku przyczynowego pomiędzy niesłusznym tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy, a wypowiedzeniem mu umów bankowych. W ocenie Sądu I instancji to słaba kondycja finansowa wnioskodawcy, niewywiązywanie się przez niego z umów kredytowych (co przejawiało się zarówno w łamaniu postanowień umownych jak i zaniżaniu wartości zabezpieczeń kredytów), nie zaś jego tymczasowe aresztowanie, była jedynym powodem wypowiedzenia wnioskodawcy umów kredytowych. Uznał, że wbrew twierdzeniom wnioskodawcy kondycja finansowa firmy w roku 2000 była bardzo słaba, a jej finansowanie opierało się wyłącznie na kredytach. Zdaniem Sądu Okręgowego - w roku 2000 firma wnioskodawcy był zadłużona i nie realizowała swoich zobowiązań. Z taką oceną nie zgodził się wnioskodawca, zarzucają Sądowi I instancji rażącą obrazę przepisu art. 361 § 1 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut taki jest uzasadniony. Istotnie jeszcze przed tymczasowym aresztowaniem zauważalne były pewne sygnały świadczące o trudnościach finansowych wnioskodawcy, które przejawiały się chociażby w problemach ze spłatą licznych zobowiązań kredytowych (m.in. w maju 2000 r. wnioskodawca był informowany przez Bank (...) o niedozwolonym debecie na koncie, w piśmie z dnia 20 października 2000 r. V. Bank poinformował o zmniejszeniu wartości zabezpieczenia kredytu i wezwał do jego spłaty do dnia 24 października 2000 r.). Nadto przeciwko wnioskodawcy toczyło się kilkanaście egzekucji komorniczych prowadzonych w oparciu o tytuły wykonawcze z lat 1999-2000, które dotyczyły nie tylko zobowiązań wynikających z prowadzonej działalności gospodarczej ale również zobowiązań alimentacyjnych. Jak wskazał Sąd I instancji - komornicy egzekwowali skierowane do nich wierzytelności poprzez licytacje ruchomości należących do wnioskodawcy, nie kierowali natomiast egzekucji do rachunków bankowych wobec braku wystarczających środków na kontach, co także pośrednio świadczyć może o nienajlepszej kondycji finansowej wnioskodawcy. Owszem - wnioskodawca zaciągał kolejne kredyty, zgromadzone w ten sposób środki finansowe lokował na kontach, a następnie w toku kolejnych postępowań o udzielenie kolejnych kredytów wskazywał na środki pieniężne zgromadzone na kontach, a pochodzące z poprzednio zaciągniętych, wysoko oprocentowanych, a nie spłaconych kredytów. Tak zgromadzonymi środkami pieniężnymi M. K. obracał, co stanowiło podstawę do udzielania mu przez banki kolejnych kredytów. Powyższe okoliczności wskazywać zatem mogą na to, że sytuacja finansowa wnioskodawcy w okresie przez tymczasowym aresztowaniem nie była płynna (w dużej mierze bowiem spłata jednych zobowiązań kredytowych odbywała się przy wykorzystaniu kolejnych). W ocenie Sądu Apelacyjnego dostrzeżone trudności finansowe wnioskodawcy nie dają jednak uprawnienia do przyjęcia, że to właśnie sytuacja finansowa (nie zaś tymczasowe aresztowanie) była jedynym powodem dla którego wypowiedziane zostały wnioskodawcy umowy kredytowe. Nie można bowiem pominąć i tego, że na krótko przed tymczasowym aresztowaniem banki zawierały z wnioskodawcą umowy, udzielały prolongat spłaty zadłużeń, co pozwala przyjąć, że w istocie jego sytuacja finansowa nie była tak dalece niekorzystna, skoro mimo niezaprzeczalnych trudności banki kontynuowały współpracę z wnioskodawcą. Jeszcze na 2 miesiące przed tymczasowym aresztowaniem (...) Bank wystawił wnioskodawcy opinię bankową w której pozytywnie zweryfikował jego zdolność kredytową. Szczególnie wnikliwej analizie należy jednak poddać wypowiedzenie wnioskodawcy umów przez Bank (...) i (...) Bank, oraz V. Bank, do których doszło w okresie tymczasowego aresztowania wnioskodawcy. Przypomnieć warto, że Bank (...) udzielił wnioskodawcy kredytu w dniu 16 listopada 2000 r., zaś (...) Bank w dniu 23 listopada 2000 r. Jest wiedzą powszechną, że każdorazowo przed zawarciem umowy kredytowej badaniu podlega sytuacja finansowa kredytobiorcy. Skoro wnioskodawca otrzymał w ww. bankach kredyty – w jego przypadku bez wątpienia do takiej pozytywnej weryfikacji musiało zatem dojść. Tymczasem obydwa banki zdecydowały się na wypowiedzenie ww. umów w jednym dniu tj. 20 grudnia 2000 r. tj. w okresie, gdy wnioskodawca przebywał w areszcie, powołując się m.in. na utratę zdolności kredytowej przez wnioskodawcę. Nagła zmiana oceny zdolności kredytowej wnioskodawcy, bo dokonana zaledwie 35 i 27 dni po zawarciu umów i w okresie tymczasowego aresztowania wnioskodawcy w ocenie Sądu Apelacyjnego nie pozwala bezkrytycznie i z pominięciem dalszego postępowania dowodowego przyjąć, że jedynym powodem zakończenia przez te banki współpracy z wnioskodawcą była w istocie jedynie jego niekorzystna sytuacja finansowa. Dziwi fakt, że Bank (...) i (...) Bank podjęły działania w zasadzie najdalej idące z możliwych – tj. zakończyły współpracę z wnioskodawcą, nie decydując się wcześniej na jakiekolwiek próby renegocjacji, nie wzywając wnioskodawcy do podjęcia działań mających na celu wypełnienie przez niego zaciągniętego zobowiązania. Nie można stracić z pola widzenia, że kolejni przesłuchiwani w sprawie świadkowie (byli lub obecni pracownicy banków) wskazywali, iż znany jest im fakt aresztowania wnioskodawcy. Jak wskazywali świadkowie i sam wnioskodawca, sprawa została nagłośniona przez lokalne media, także wszyscy w miejscu zamieszkania wnioskodawcy wiedzieli lub domyślali się z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, iż osoba o której rozpisują się media to wnioskodawca. Podobne wątpliwości budzi koincydencja pomiędzy wypowiedzeniem wnioskodawcy w dniu 22 grudnia 2000 r. umowy kredytowej przez V. Bank, a jego tymczasowym aresztowaniem. Pytanie o związek przyczynowy jest tym bardziej trafne, gdy zważy się na fakt, że wnioskodawca miał problemy z realizacją tej umowy już w październiku 2000 r., a powyższe nie skutkowały wówczas wypowiedzeniem kredytu. Jednocześnie w dniu 9 listopada 2000 r. bank ten zdecydował się na udzielenie wnioskodawcy kolejnego kredytu na kwotę 500.000 zł. Przypomnieć trzeba, że kredyt ten został zabezpieczony hipoteką na nieruchomości, która, jak wynika to z odpisu księgi wieczystej (...) z dnia 16.11.2000 r., była kolejną z hipotek ustanowionych na nieruchomości wnioskodawcy, co wpływało niewątpliwie na realne możliwości zaspokojenia się wierzyciela w przypadku niewywiązania się wnioskodawcy z umowy kredytowej, a jednak taki sposób zabezpieczenia został przez udzielającego kredyt zaakceptowany. Zdaniem Sądu II instancji, Sąd Okręgowy co najmniej przedwcześnie przyjął, że wypowiedzenie wnioskodawcy umowy przez V. Bank było tylko następstwem jego sytuacji finansowej, skoro wnioskodawca był klientem znaczącym (posiadał wszak dwa kredyty na kwotę przewyższającą 1.000.000 zł), miał w przeszłości trudności z realizacją umowy kredytowej, co jednak nie doprowadziło wówczas do zakończenia współpracy, a co więcej - nie powstrzymało banku od zawarcia kolejnej umowy kredytowej. W świetle tak zarysowanych wątpliwości towarzyszących wypowiedzeniu wnioskodawcy umów kredytowych przez Bank (...), (...) Bank w czasie gdy przebywał on w areszcie konieczne jest ponowne przeprowadzenie analizy związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 §1 k.c. pomiędzy tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy, a wypowiedzeniem ww. umów bankowych. Ustalić należy mianowicie, czy między tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy, a wypowiedzeniem ww. umów istniało obiektywne powiązanie; inaczej mówiąc: czy skutek w postaci wypowiedzenia umów wystąpiłby niezależnie od tego, czy wnioskodawca zostałby tymczasowo aresztowany, czy też nie. W przypadku ustalenia, że obie te okoliczności pozostają w związku kauzalnym ustalić należy, czy wypowiedzenie umów było następstwem typowym, normalnym - a nie wynikającym jedynie z przypadkowej koincydencji. Konieczne jest ustalenie, czy zbieżność czasowa tymczasowego aresztowania oraz wypowiedzenia umów kredytowych była rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności, a zdarzenia te nie pozostawały ze sobą w jakimkolwiek związku - nie mówiąc już o tzw. adekwatnym związku przyczynowym o którym mowa w art. 361 § 1 k.c. Należy mieć przy tym na uwadze, że związek przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy w grupie wszystkich przyczyn i skutków mamy do czynienia jedynie z takimi przyczynami, które normalnie powodują określone skutki. Nie wystarczy więc stwierdzić istnienia związku przyczynowego jako takiego, lecz należy stwierdzić, że chodzi o następstwa normalne (a nie niezwykłe, nadzwyczajne). Przy ocenie normalności następstw należy odwoływać się do reguł obiektywnie ustalonych, a nie wiedzy o związkach przyczynowych osoby odpowiedzialnej. Na tle problematyki związku przyczynowego najistotniejszym i podstawowym dla praktyki problemem jest, czy w konkretnej sprawie, gdzie mamy do czynienia ze szkodą, zachodzi „normalny" związek przyczynowy pomiędzy tą szkodą a działaniem lub zaniechaniem zobowiązanego. W pierwszej kolejności bada się, czy w ogóle pomiędzy kolejnymi faktami istnieją obiektywne powiązania; oznacza to konieczność określenia, czy dany fakt (przyczyna) był koniecznym warunkiem wystąpienia innego faktu (skutku), czyli czy bez niego skutek by wystąpił. Powyższe wątpliwości skutkować musiały uznaniem wniosku apelacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi Okręgowemu w Świdnicy za zasadny (art. 437 § 1 k.p.k.). Orzekając powtórnie Sąd Okręgowy przeprowadzi dowód z opinii biegłego z zakresu ekonomii i bankowości na okoliczność ustalenia, czy w świetle dokumentacji bankowej, przy uwzględnieniu powszechnie stosowanych procedur bankowych, istniał adekwatny związek przyczynowy między kondycją finansową wnioskodawcy i sposobem realizacji przez niego umów kredytowych, a wypowiedzeniem umów kredytowych przez Bank (...), I. Bank. Inaczej mówiąc, czy wypowiedzenie umów bankowych było typowym, normalnych następstwem sytuacji finansowej wnioskodawcy znajdującym odzwierciedlenie w dokumentacji bankowej. Nadto czy można przyjąć założenie, że gdyby nie doszło do tymczasowego aresztowania wnioskodawcy, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością (uwzględniając całą historię współpracy wnioskodawcy z poszczególnymi bankami) nie nastąpiłoby wypowiedzenie wnioskodawcy umów kredytowych. Należy ustalić zatem precyzyjnie, czy zbieżność czasowa tymczasowego aresztowania i wypowiedzenia w tym okresie aż trzech umów kredytowych, była rezultatem jakiegoś zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności i nie pozostawała z sobą w jakimkolwiek związku (nie mówiąc już o związku w rozumieniu art. 361 § 1 k.c.), czy też zbieżność czasowa nie była jedynie przypadkowa, a między tymczasowym aresztowaniem, a wypowiedzeniem umów istniał obiektywny związek przyczynowy. Jeśli w świetle tak przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd Okręgowy dostrzeże związek przyczynowy pomiędzy tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy, a wypowiedzeniem mu w grudniu 2000 r. trzech umów kredytowych, niezbędne będzie także zweryfikowanie, czy pomiędzy kolejnymi faktami tj. wypowiedzeniem wnioskodawcy umów kredytowych przez (...) Bank w marcu 2001 r. i rozwiązaniem umowy dealerskiej z (...) Company S.A. w tym samym miesiącu, a tymczasowym aresztowaniem istnieją obiektywne powiązania tj. powiązania typowe, oczekiwane w zwykłej kolei rzeczy, a nie będące jedynie rezultatem zupełnie wyjątkowego zbiegu okoliczności. Konieczne jest przy tym uwzględnienie - jak wskazywano już wcześniej, że obowiązek odszkodowania może powstać zarówno w przypadku prostych powiązań kauzalnych jak i złożonych, gdzie relacje są wieloczłonowe, złożone z szeregu ogniw. Faktem jest, że do ich wypowiedzenia doszło w marcu 2001 r., a zatem już po opuszczeniu przez wnioskodawcę aresztu. Nie oznacza to jednak, że choćby pośrednio fakt aresztowania wnioskodawcy nie mógł mieć wpływu na taką decyzję banku i dealera. Przypomnieć bowiem należy, że wypowiadając umowy kredytowe (...) Bank, podobnie jak i (...) S.A. powołał się na pogorszenie sytuacji finansowej i stanu majątkowego wnioskodawcy. W świetle doświadczenia życiowego i zasad logiki uprawnione jest twierdzenie, że niemal jednoczesne wypowiedzenie trzech umów kredytowych musiało wpłynąć na sytuację majątkową wnioskodawcy. Jeśli zatem Sąd pierwszej instancji uzna, że tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy pozostawało w obiektywnym związku przyczynowym z wypowiedzeniem umów kredytowych w grudniu 2000 r., należy ustalić, czy sytuacja finansowa w jakiej znalazł się wnioskodawca w następstwie rozwiązania ww. umów miała wpływ na decyzję (...) Banku (...) S.A. o wypowiedzeniu umów, w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Czy trudna sytuacja majątkowa wnioskodawcy, która stanowiła podstawę wypowiedzenie umów kredytowych przez (...) Bank i jedną z przyczyn rozwiązania umowy dealerskiej była obiektywnie powiązana z wypowiedzeniem wnioskodawcy umów kredytowych w grudniu 2000 r. i czy gdyby do takiego wypowiedzenia nie doszło skutek w postaci pogorszenia sytuacji majątkowej by nie nastąpił. Ustalając, że pomiędzy tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy a wyrządzoną mu szkodą zachodzi adekwatny związek przyczynowy, Sąd Okręgowy oceni, czy wnioskodawca, zgodnie z art. 6 k.c. uprawdopodobnił żądane roszczenie odszkodowawcze. Należy wskazać, że naprawienie szkody obejmuje zarówno rzeczywistą stratę (damnum emergens), jak i utracone korzyści (lucrum cessans). Pod pojęciem straty należy rozumieć każde pogorszenie sytuacji majątkowej poszkodowanego, będące następstwem zmniejszenia się posiadanych przez niego aktywów lub też zwiększenia się pasywów. Natomiast utracone korzyści obejmują te składniki majątkowe, które zasiliłyby majątek poszkodowanego, gdyby zdarzanie powodujące szkodę nie zaistniało. Chodzi tu jedynie o normalne następstwa zdarzenia powodującego szkodę. W wyroku z dnia 21 czerwca 2001 r. (IV CKN 382/00, Lex nr 52543) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że „ustalenie szkody w postaci utraconych korzyści ma zawsze charakter hipotetyczny, polega bowiem na przyjęciu - na podstawie okoliczności, które wystąpiły po okresie spodziewanych korzyści, że korzyść w okresie poprzednim zostałaby osiągnięta. Jednakże utrata korzyści musi być przez żądającego odszkodowania udowodniona (art. 6 k.c.). Wprawdzie nie w sensie wykazania co do tego pewności, ale z tak dużym prawdopodobieństwem, że praktycznie można w świetle doświadczenia życiowego przyjąć, że utrata korzyści rzeczywiście miała miejsce”. W celu wykazania szkody w postaci utraconych korzyści, nie wystarcza samo tylko stwierdzenie potencjalnych możliwości osiągnięcia konkretnych korzyści. Wymaga się, aby te „potencjalne możliwości” miały zakotwiczenie w rzeczywistości. To zakotwiczenie powinno przybrać postać rzeczywiście istniejącej możliwości osiągnięcia konkretnych korzyści. Wnioskodawca upatruje swej szkody w utraconych przez siebie korzyściach, które mógłby z łatwością osiągnąć, gdyby nie został pozbawiony wolności. Lokuje zatem swoją szkodę w istnieniu potencjalnych możliwości zarobkowych, które utracił w wyniku tymczasowego aresztowania. Ustalenia wymaga czy okolicznością stanowiącą podstawę szkody wnioskodawcy w postaci utraconych zysków z prowadzonej działalności gospodarczej, było jego zatrzymanie w dniu 13 grudnia 2000 r., a następnie tymczasowe aresztowanie. Pomiędzy tymczasowym aresztowaniem wnioskodawcy a szkodą w wymienionej postaci, powinno bowiem występować powiązanie przyczyno-skutkowe w takim znaczeniu, że tymczasowe aresztowanie stanowi bezpośrednią przyczynę skutku w postaci utraconych korzyści. Jeśli Sąd Okręgowy powiązania takie dostrzeże, zasadne będzie dopuszczenie dowodu w opinii biegłego celem ustalenia wysokości żądanego przez wnioskodawcę odszkodowania. Zarzut naruszenia art. 362 k.c. z uwagi na uchylenie sprawy do ponownego rozpoznania nie wymaga aktualnie głębszej analizy. Wskazać jedynie należy, że poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia co do braku związku przyczynowego pomiędzy niewątpliwie niesłusznym aresztowaniem, a wypowiedzeniem umów eliminował jakiekolwiek rozważania co do stosunkowego zmniejszenia odszkodowania w zależności od stopnia przyczynienia się wnioskodawcy do powstania szkody. Ewentualne odmienne ustalenia Sądu pierwszej instancji zaktualizują konieczność zbadania stopnia tego przyczynienia. Szczególnie w tym zakresie należy mieć na uwadze, że wnioskodawca mógł już po opuszczeniu aresztu podjąć rozmowy z bankami, mógł próbować kontynuować współpracę, starając się doprowadzić do cofnięcia oświadczeń o wypowiedzeniu umów kredytowych. To, że pełnomocnik wnioskodawcy ocenia odmiennie od Sądu meriti okoliczności wpływające na rozstrzygnięcie, a swoją subiektywną ocenę w tym względzie przeciwstawia stanowisku tegoż Sądu nie wystarczy do uznania zasadności podniesionych przez niego zarzutów obrazy art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. i błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia. Jak bowiem podkreślono w orzecznictwie, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się jedynie do prostej polemiki z oceną określonych okoliczności dokonaną przez Sąd orzekający, bez wykazania że ocena ta naruszała reguły określone w art. 7 k.p.k. Autor apelacji, mimo że zarzucił naruszenie wskazanego przepisu, w rzeczywistości jednak nie był w stanie wykazać na czym konkretnie ono polegało i nie wykazał w jakikolwiek sposób, aby sfera ta została przekroczona przez Sąd meriti w kierunku dowolności, argumenty podniesione w środku odwoławczym nie mogą być uznane za zasadne. Mając to wszystko na uwadze, orzeczono jak na wstępie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.