Zgodnie bowiem z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. – o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, Dz. U. Nr 80, poz. 538, do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, powstałych przed wejściem w życie tej noweli (czyli przed 10 sierpnia 2007 r.), a według przepisów dotychczasowych ( tj. art. 442 k.c.) nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
k.c. Zatem przepisy dotychczasowe dotyczące przedawnienia roszczeń deliktowych mają zastosowanie do tych roszczeń, które uległy już przedawnieniu przed wejściem w życie powołanej wyżej noweli do k.c. Z kolei zgodnie z art. 819 § 3 k.c., w wypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawniania się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym. W tym miejscu zwrócić uwagę trzeba, iż z dniem 10 sierpnia 2007 r. został uchylony § 2 art. 819 k.c., który stanowił, iż bieg przedawnienia roszczenia o świadczenia do zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się w dniu, w którym nastąpiło zdarzenie objęte ubezpieczeniem (ustawa z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy- Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw, Dz. U. Nr 82, poz.557). W niniejszej jednak sprawie – mimo, iż wypadek miał miejsce w 2003 r. – nie ma on jednak zastosowania, gdyż przepis art. 819 § 3 k.c. (także w brzmieniu sprzed tej noweli) miał i ma charakter szczególny w stosunku do regulacji zawartej w dawnym § 2 art. 819 k.c. Sąd Okręgowy uznając za zasadny zarzut przedawnienia, podniósł, że powodowie nie udowodnili, kto konkretnie był sprawcą wypadku, zaś powołanie się przez nich na akta sprawy karnej nie jest wystarczające, gdyż materiał zgromadzony w tamtej sprawie nie pozwalał na jednoznaczne przypisanie sprawstwa jednemu z dwóch pasażerów samochodu marki V. (...). Odpowiedzialność cywilna ubezpieczyciela z umowy OC realizuje się, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę (§ 10 ust. 1 rozp., obecnie art. 34 ust. 1 UUO). W stanie faktycznym niniejszej sprawie niewątpliwym jest, że w samochodzie V. (...), którego kierowca wskutek umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa doprowadził do śmierci córki powodów , a tym samym do powstania ich roszczenia z tytułu naruszonego dobra osobistego, znajdowały się dwie zidentyfikowane osoby. Mianowicie K. S., który miał zawartą umowę OC oraz T. G.. Obaj mieli podobne stężenie alkoholu we krwi (odpowiednio 1,8 i 1,9 promili – k. 146). Wątpliwości budziła jedynie okoliczność, który z nich był kierowcą w chwili wypadku i tylko ona implikowała zasadę domniemania niewinności w wersji pozytywnej (art. 5 § 2 k.p.k.), a w konsekwencji zadecydowała o uniewinnieniu T. G. oraz o umorzeniu postępowania karnego w stosunku do K. S. (k. 193-195). W sprawie nie zostały ujawnione inne okoliczności, które niweczyłby stronę podmiotową przestępstwa w odniesieniu do którejkolwiek z wyżej wymienionych osób. Wobec tego nie budzi wątpliwości fakt, że niezależnie od tego czy samochód V. (...) był prowadzony przez K. S. czy przez T. G., kierujący, który w dodatku miał 1,8 – 1,9 promili alkoholu we krwi, a zatem umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze, doprowadzając do śmierci córki (której zachowanie nie było w jakimkolwiek stopniu przyczyną wypadku), popełnił przestępstwo z art. 177 § 1 i 2 k.k. W tym miejscu wskazać trzeba, iż zgodnie z powołanym przepisem art. 10 ust. 1 rozp. ubezpieczyciel OC ponosi odpowiedzialność, jeżeli kierujący pojazdem jest zobowiązany do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę. W konsekwencji skonstatować trzeba, że jeśli kierowcą był T. G. to popełnił przestępstwo i za niego odpowiedzialność w ramach umowy OC ponosi strony pozwana, tak samo gdyby kierowcą był K. S., jego zachowanie wyczerpywałoby znamiona przestępstwa i za niego odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Przyjęcie, iż śmierć córki powodów, powodująca naruszenie ich dobra osobistego, nastąpiła wskutek popełnienia przestępstwa, oznacza, iż dochodzone przez powodów roszczenie nie uległo przedawnieniu. Z drugiej strony, gdyby nawet przyjąć idąc za Sądem Okręgowym, iż wzgląd na zasadę in dubio pro reo uniemożliwia ustalenie, że doszło do popełnienia przestępstwa w znaczeniu nie tyko przedmiotowym, ale i podmiotowym to zważywszy na okoliczności faktyczne tej sprawy, rozpoczęcie 3 letniego terminu przedawnienia, nie mogło nastąpić w dniu zdarzenia, gdyż skoro trwające przez 6 lat postępowanie karne prowadzone w dodatku przez wyspecjalizowane organy władzy publicznej nie doprowadziło do ustalenia sprawcy wypadku to trudno byłoby przypisać wiedzę na temat osoby sprawcy już w dniu wypadku. W ocenie Sądu drugiej instancji bieg krótszego terminu przedawnienia nie mógł się rozpocząć wcześniej, aniżeli zakończenie postępowania karnego, co nastąpiło wyrokiem Sądu Rejonowego w Nowym Targu z dnia 17 listopada 2009 r. Jeśli zatem pozew został wniesiony w kwietniu 2012 r. to nie upłynął zarówno termin 3 letni jak i termin 10 letni liczony od dnia zdarzenia wyrządzającego szkodę ( art.
z art. 2 powołanej noweli do k.c. z 16 lutego 2007 r. i d. art. 442 § 1 k.c.). Zauważyć trzeba, że przepis art. 819 § 3 k.c. odsyłając do art.
k.c., uzależnia rozpoczęcie biegu przedawnienia od powzięcia przez poszkodowanego wiedzy o osobie obowiązanej do naprawienia szkody czyli sprawcy deliktu, a nie o ubezpieczycielu. Akcesoryjność odpowiedzialności ubezpieczyciela skutkuje istnieniem tej odpowiedzialności tak długo, jak trwa odpowiedzialność sprawcy. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budzi wątpliwości wina (w znaczeniu prawa cywilnego) sprawcy, za którego odpowiedzialność ponosi strona pozwana i to nie niezależnie od tego czy kierującym był T. G., czy też K. S.. Nie budzi wątpliwości , że do wypadku doprowadziło sprzeczne z prawem zachowanie kierowcy samochodu osobowego V. (...), który prowadził ten pojazd przy stwierdzonym stężeniu alkoholu we krwi wynoszącym 1,8 względnie 1,9 promili. W postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie zostało wykazane, aby którejkolwiek z wyżej wymienionych osób nie można było przypisać winy w znaczeniu prawa cywilnego. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. Sąd Okręgowy z uwagi na przyjętą podstawę oddalenia powództwa w wyniku uwzględnienie zarzutu przedawniania, nie zbadał pod względem merytorycznym roszczenia, a tym samym nie rozpoznał istoty sprawy.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.