← Polska

II C 501/13

Obsah (4)§ 1§ 2§ 3§ 4

Sygnatura akt II C 501/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Łodzi II Wydział Cywilny Przewodnicząca: S.S.O. Dorota Liczberska – Dębska Protokolant: Agnies

§ 1

k.c.;wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji) – art.

§ 2

k.c.; nie wydanie orzeczenia lub decyzji – art.

§ 3

k.c.;zaniechanie legislacyjne – art.

§ 4k.c.; i wreszcie odpowiedzialność na zasadzie słuszności– art.

417 2 k.c.. Organy władzy publicznej mogą ponosić odpowiedzialność także za naruszenie dóbr osobistych obywatela i mogą być zobowiązane do zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego za szkodę niemajątkową wedle przepisów traktujących o ochronie dóbr osobistych. W niniejszej sprawie A. B. wyraźnie wskazał jako podstawę prawną swojego żądania art. 417 2 k.c. będący swego rodzaju klauzulą generalną pozwalającą na przyjęcie odpowiedzialności na zasadzie słuszności w wypadkach gdy nie można mówić o działaniu niezgodnym z prawem. Przepis ten może, w przekonaniu Sądu, znaleźć zastosowanie do szkód wyrządzonych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych jako państwową osobę prawną działającą w ramach „imperium” państwa. Sprawy dotyczące ustalania uprawnień do świadczeń z ubezpieczenia emerytalno – rentowego rozstrzygane są bowiem przez Prezesa ZUS podejmującego w nich decyzje administracyjne w trybie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepis art. 66 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń Społecznych z dnia 13/10.1998 roki (Dz.U. 2009/205/1585) wprost wyposaża ZUS (jego organy) jako państwową jednostkę organizacyjną wyposażoną w osobowość prawną, w zakresie prowadzonej działalności, w kompetencje właściwe organom administracji państwowej. Stosownie do treści przepisu art. 417 2 k.c., jeżeli przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności, a zwłaszcza niezdolność poszkodowanego do pracy lub jego ciężkie położenie materialne, wskazują, że wymagają tego względy słuszności. Przepis statuuje odpowiedzialność organów państwa za szkodę wyrządzoną takim wykonywaniem władzy publicznej, któremu nie można przypisać cechy bezprawności (tzw. szkody legalne), a jego celem tej jest zapewnienie poszkodowanym kompensaty szczególnie dotkliwych uszczerbków spowodowanych władczą działalnością jednostek państwa i samorządu terytorialnego, jeżeli przemawiają za tym normy etyczne, a wobec zgodnego z prawem zachowania sprawcy usunięcie tych następstw nie jest możliwe na podstawie przepisów ogólnych. (tak SN w wyroku z 13 kwietnia 2012 r., I CSK 398/11, opubl. baza prawna LEX nr 1232733 oraz por. w wyrokach SN z 24 lipca 2009 r., II CSK 39/09, opubl. baza prawna Lex nr 519938 i z 4 marca 2008 r., I CSK 453/07, opubl. baza prawna Lex nr 371407). Przyznana poszkodowanemu ochrona jest ograniczona (tylko szkody na osobie i tylko gdy przemawiają za tym względy słuszności) , w porównaniu z regułami ogólnymi określonymi w art. 417 i

k.c. Przepis ma charakter wyjątku od zasady odpowiedzialności opartej na bezprawności rozumianej jako niezgodność z prawem i jako taki nie może być interpretowany rozszerzająco. (exceptiones non sunt extendendae) – teza wyroku SN z 7 grudnia 2012 r., II CSK 239/12, opubl. baza prawna LEX nr

  1. Przy stosowaniu przesłanki "względów słuszności" uprawnione jest odwołanie się do poglądów, jakie w doktrynie i orzecznictwie ukształtowały się przy stosowaniu przesłanki zasad współżycia społecznego. Ocena istnienia względów słuszności decyduje czy odszkodowanie w ogóle winno być przyznane, oraz w jakiej wysokości. Każdorazowo pod rozwagę należy wziąć okoliczności konkretnej sprawy, czyli sytuację w jakiej doszło do wyrządzenia szkody, motywy podejmowanego działania oraz rodzaj i znaczenie chronionego interesu, Niezbędne jest też uwzględnienie okoliczności dotyczących osoby poszkodowanego. Okolicznościami prawnie istotnymi, obok wskazanych w przepisie (niezdolność poszkodowanego do pracy, trudne położenie materialne) są ponadto sytuacja osobisto – rodzinna i majątkowa, położenie ekonomiczne, zachowanie poszkodowanego oraz waga i zakres doznanych uszczerbków (por. wyrok SN z 6 stycznia 1975 r., II CR 779/74, opubl. baza prawna LEX nr 7637; wyrok SN z 22 maja 2003 r., II CKN 96/01, opubl. baza prawna LEX nr 137609). A. B. naruszenia swych dóbr prawnie chronionych upatrywał w niekorzystnym i niewłaściwym potraktowaniu go przez pozwany Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak wywodził, mimo, iż błędne decyzje ZUS zmienione zostały po rozpatrzeniu przez Sąd odwołań powoda, szkoda jego polegała na konieczności oczekiwania na pozytywne rozstrzygnięcia bez środków do życia. Powód ostatecznie nie zarzucał stronie pozwanej działań niezgodnych z prawem, bowiem, co oczywiste, nie były one bezprawne, choć jak się okazało merytorycznie błedne. Stąd też odpowiedzialności ZUS powód upatrywał w zasadach słuszności. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie nie doszło jednak do takiego pokrzywdzenia powoda, które uzasadniałoby przyjęcie odpowiedzialności pozwanego na podstawie względów słuszności., Wobec powoda wdrożona została procedura administracyjna przewidziana dla świadczeń z zabezpieczenia społecznego. Sprawy powoda były prowadzone w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Decyzje zapadały po zbadaniu i zweryfikowaniu wszystkich zaistniałych okoliczności. Wydane rozstrzygnięcia, choć zmienione na skutek odwołań, nie nosiły cech dowolności i nie były oparte o swobodne uznanie. ZUS dysponował danymi przekazanymi przez wnioskodawcę oraz informacjami, które uzyskał od innych organów lub też uzyskał samodzielnie. Nie można dopatrzyć się po stronie pozwanej rażących zaniechań w postępowaniu, które doprowadziło do podjęcia decyzji dla powoda negatywnych o odmowie przyznania emerytury, a potem o obowiązku zwrotu zasiłku chorobowego. Organ emerytalno – rentowy pod względem merytorycznym jest samodzielny i nie można mu odmówić prawa podjęcia określonej decyzji. Wszystkie z podejmowanych decyzji znajdowały odzwierciedlenie w aktach sprawy. Zapadające rozstrzygnięcia miały formalne uzasadnienie faktyczne i prawne, a uprawnienie do ich podejmowania wprost wynikały z przepisów obowiązującej procedury. Wydanie niekorzystnych decyzji, zmienionych następnie w toku instancji, nie może stać się, samo przez się, automatycznie, podstawą roszczeń. Niewątpliwie powód mógł się czuć się rozgoryczony, a nawet skrzywdzony zapadłymi decyzjami. Powód przybył do Polski jako repatriant i był przekonany, że będzie miał z racji swego statusu, zapewnione godziwe warunki. O oczekiwaniach i roszczeniach powoda zgłaszanych pod adresem państwa i samorządu terytorialnego świadczy chociażby proces, jaki prowadził przed tutejszym Sądem Okręgowym i Apelacyjnym w sprawach II C 1416/10 i I ACa 880/
  2. Niewątpliwie też, po zgłoszeniu wniosku powód miał prawo oczekiwać, że jako osoba ubezpieczona, z ustaloną już zagranicą emeryturą, bez problemu otrzyma analogiczne świadczenie na terenie Polski. Jego oczekiwania nie zostały spełnione. Co jednak już podkreślano, postępowanie organu rentowego, choć zmodyfikowane później przez Sąd na skutek odwołań powoda, nie może być analizowane w kategoriach działań bezprawnych, ale także nie nosi cech uporczywości, czy też szkalowania powoda. Pracownicy ZUS nie dopuścili się wobec powoda znieważenia, zniesławienia, nie traktowali go w sposób niewłaściwy. Nie sposób przypisać stronie pozwanej chęci postawienie powoda w złym świetle i zepsucie jego dotychczasowej opinii u innych osób. W szczególności w treści decyzji ZUS jak i w jej uzasadnieniach znalazły się tylko i wyłącznie sformułowania języka prawniczego, bez żadnych negatywnych określeń pod adresem powoda. Ostatecznie stanowisko powoda dwukrotnie (tak w sprawie emerytury jak i zasiłku chorobowego) uzyskało aprobatę Sądu, choć warto wskazać, ze także Sąd powziął wątpliwości co do uprawnienia powoda oczekując z rozstrzygnięciem na formalne potwierdzenie pracy artystycznej w Uzbekistanie. Świadczy to o tym, że w sprawie miały miejsce wątpliwości natury interpretacyjnej. Powód otrzymał jednak świadczenie emerytalne, a jego uprawnienie ustalono „z datą wsteczną”, co skutkowało wyrównaniem należności. Uchylono także orzeczony decyzją obowiązek zwrotu pobranego w okresie trwania sporu zasiłku chorobowego. Niewątpliwie powód mógł odczuwać dyskomfort wobec konieczności uczestniczenia w procedurach sądowych wywołany słabą znajomości języka polskiego i polskich realiów. Wskazać jednak należy, że mógł i korzystał z instytucji pełnomocnika z urzędu, mógł też korzystać, gdyby była taka potrzeba z tłumacza. Wszystkie te, dotyczące strony pozwanej okoliczności, skłaniają Sąd do oceny, że nie zachodzą po tej stronie szczególne okoliczności przemawiające za uznaniem, iż mamy do czynienia z wypadkiem szczególnym, w którym za przyjęciem odpowiedzialności przemawiałyby względy słuszności. W szczególności podkreślić należy, że choć dochodzenie swych praw na drodze sądowej nie należy z pewnością do przyjemności i odwleka w czasie spodziewany efekt, to ustawodawca właśnie po to przewidział tryb odwołania od decyzji organów rentowych do sądu, aby zapewnić uprawnionym pełne prawo ochrony praw podmiotowych. O ile powód, co zrozumiałe, życzyłby sobie jak najsprawniejszego uzyskania świadczeń, o tyle ni można twierdzić, że fakt uzyskania pozytywnego rozstrzygnięcia dopiero na skutek odwołania jest stanem nadzwyczajnym. Podobnie, po stronie powoda, Sąd nie dopatrzył się szczególnych względów, które usprawiedliwiałyby zastosowanie szczególnego przepisu o odpowiedzialności na zasadach słuszności. Sąd nie podziela zapatrywań powoda, że pozostał bez możliwości uzyskania jakichkolwiek środków do życia. Niewątpliwie sytuacja powoda po przybyciu do Polski nie była łatwa. Powód musiał się „odnaleźć” w zupełnie nowym miejscu i warunkach. Nie sposób jednak nie zauważyć, co podkreślały także Sądy Okręgowy i Apelacyjny w poprzednio rozpoznawanej sprawie z powództwa A. B. przeciwko Skarbowi Państwa i Gminie Ł., że powód lekceważył fakt, że nie ma formalnego zaproszenia, a z drugiej strony uzyskiwał pomoc ze środków publicznych jako repatriant. Podkreślić także należy, że powód przybył do Polski z zamiarem wykonywania pracy i pracę podjął, a po zakończeniu stałego zatrudnienia, udzielał nadal zarobkowo lekcji tańca w szkołach i prywatnie. Korzystał też z zasiłku chorobowego. Miał wprawdzie problemy zdrowotne – zmiany zwyrodnieniowe i nadciśnienie, jednakże nie utracił całkowicie zdolności do pracy. Pozostawał także w kontakcie z rodziną – żoną i zarobkującą córką. W omawianym okresie powód miał zabezpieczone potrzeby mieszkaniowe. Jak ustalał Sąd w poprzednim, wskazywanym wyżej procesie, powód otrzymał mieszkanie o niewysokim standardzie, ale odświeżone i z wymienionymi oknami oraz stałymi urządzeniami. Otrzymywał także kilkakrotnie finansową pomoc na remont mieszkania, którą nie był jednak usatysfakcjonowany. Zapewnioną miał też opiekę medyczną. Niewątpliwie natomiast powód ma duże oczekiwania wynikające, być może, z uznania jakim cieszy się jako artysta. Powód winien mieć jednak na względzie przeciętną stopę życiową w Polsce i poziom świadczeń z jakich korzystają obywatele polscy. Reasumując, stwierdzić należy, iż ustalone przez Sąd okoliczności nie są takimi, które przemawiałyby za zastosowaniem wyjątkowej instytucji odpowiedzialności za sprawowanie władzy publicznej w oparciu o względy słuszności. Powód w całości przegrał sprawę, co w normalnym toku rzeczy oznaczałoby, że powinien on ponieść wszelkie koszty procesu. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie zaistniały jednak warunki do zastosowania art. 102 k.p.c., którego istota sprowadza się do tego, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych Sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej kosztami w ogóle. U powoda, wskutek dużej dozy rozgoryczenia i subiektywnego przekonania o skrzywdzeniu go przez pozwany ZUS, wystąpiła niemożność prawidłowego rozpoznania stanu rzeczy i racjonalnej oceny własnych roszczeń. Te względy usprawiedliwiają poniekąd postępowanie powoda, który zdecydował się na dochodzenie konkretnych roszczeń, będąc przy tym przekonany o ich zasadności. Podkreślić też należy, że sprawa dotyczyła bardzo ocennej materii, przez co osobie emocjonalnie zaangażowanej niezwykle trudno spokojnie i z dystansem podejść do związanych z tym okoliczności. Sąd miał też na uwadze sytuację życiową i majątkową powoda, w związku z czym doszedł do przekonania, że po jego stronie zachodzą okoliczności pozwalające na wyjątkowe odstąpienie od ogólnych reguł rządzących problematyką kosztów procesu. Z uwagi na to, że A. B. był reprezentowany przez pełnomocnika z urzędu, a koszty z tym związane nie zostały przez powoda uiszczone, Sąd nakazał wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi na rzecz adw. A. Z.kwotę 4.428 zł (stawka podstawowa 3.600 zł + 23% VAT) tytułem świadczonej z urzędu pomocy prawnej. Rozstrzygnięcie w przedmiocie wysokości kosztów zastępstwa adwokackiego zapadło w oparciu o § 6 pkt 6 w zw. z art. § 2 ust 3, § 19 pkt 1 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163 z 2002 r., poz. 1348 z późn. zm.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.