Sygn. akt II Ca 1084/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 maja 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Andrzej Mikołajewski – spr. Sędziowie: Sędzia Sądu Okręgowego Magdalena Kuczyńska Sędzia Sądu Okręgowego Dariusz Iskra Protokolant sekretarz sądowy Katarzyna Gustaw po rozpoznaniu w dniu 24 kwietnia 2014 roku w Lublinie na rozprawie sprawy z powództwa R. C. przeciwko M. M., P. T. i (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. (poprzednio Samodzielnemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w O.) o zapłatę z udziałem interwenienta ubocznego (...) Spółki Akcyjnej w W. na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Rejonowego w Kraśniku VI Zamiejscowego Wydziału Cywilnego w Opolu Lubelskim z dnia 27 września 2013 roku, sygn. akt IV C 7/13 I. oddala apelację; II. nie obciąża powódki obowiązkiem zwrotu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. kosztów postępowania odwoławczego; III. przyznaje adwokatowi N. B. od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Kraśniku VI Zamiejscowego Wydziału Cywilnego w Opolu Lubelskim kwotę 1.476 zł (tysiąc czterysta siedemdziesiąt sześć złotych) tytułem wynagrodzenia za udzieloną z urzędu pomoc prawną w postępowaniu odwoławczym; IV. przejmuje na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczoną część opłaty od apelacji. Sygn. akt II Ca 1084/13 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 22 lutego 2010 roku powódka R. C. domagała się zasądzenia na jej rzecz solidarnie od pozwanych M. M. i P. T. na swoją rzecz kwoty 35.000 zł, z czego kwoty 5.000 zł tytułem odszkodowania a kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia, z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. W toku procesu, w piśmie z dnia 15 września 2010 roku powódka wniosła o dopozwanie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w O., wskazując, że domaga się zasądzenia podanej wyżej kwoty solidarnie od M. M., P. T. i Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w O.. Postanowieniem z dnia 8 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy wezwał do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w O.. Do sprawy przystąpił również w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W., który swój interes prawny wywiódł z umowy odpowiedzialności cywilnej zawartej z pozwanym Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w O.. * Wyrokiem z dnia 27 września 2013 roku Sąd Rejonowy w Kraśniku VI Zamiejscowy Wydział Cywilny w Opolu Lubelskim:
(2)a nie powódki, uznając, iż zeznania świadka są bardziej szczegółowe, a nie ma on żadnego interesu w określonym rozstrzygnięciu sprawy. Z tego też względu – co do tych samych okoliczności – Sąd Rejonowy nie dał wiary zeznaniom E. B. i A. C., w pozostałym zakresie dając wiarę zeznaniom córek powódki. Sąd Rejonowy uznał opinię biegłego K. O. za wiarygodną i rzetelną (wraz z opiniami uzupełniającymi). Biegły jednoznacznie wskazał, iż pozwany M. M. nie popełnił błędu w sztuce lekarskiej tylko w przypadku, gdy poinformował R. C. o konieczności dalszego leczenia operacyjnego i nie uzyskał na to jej zgody. Natomiast P. T. nie dopuścił się błędów czy zaniedbań przy leczeniu powódki. Biegły odniósł się również do kwestii przyczyn wadliwego zrostu złamania i możliwości jego uniknięcia w zależności od chwili przeprowadzenia ewentualnego zabiegu operacyjnego u powódki. Sąd Rejonowy wskazał, że dokumenty, na których oparł ustalenia faktyczne, nie były kwestionowane co do ich autentyczności i treści. Sąd Rejonowy oceniając ustalony stan faktyczny wskazał, że podstawę prawną roszczeń powódki stanowiły przepisy art. 430 k.c. w zw. z art. 441 § 1 k.c. Zgodnie z art. 430 k.c. kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Pomimo samodzielności lekarzy dokonujących czynności diagnostycznych i terapeutycznych, powszechnie przyjmuje się, że przepis ten jest również źródłem odpowiedzialności jednostek organizacyjnych, na rachunek których lekarze wykonują swoje czynności. Sąd Rejonowy podniósł, że pozwani M. M. i P. T. w okresie leczenia powódki byli pracownikami Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w O. i wykonywali czynności lecznicze w ramach łączącego ich z zakładem pracy stosunku pracy, a zatem pracodawca ten ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 430 k.c. Co do zasady odpowiedzialność odszkodowawcza innego podmiotu nie uchyla solidarnej odpowiedzialności m. in. bezpośrednich sprawców (art. 441 § 1 k.c.), jednakże jeżeli podwładny wyrządził szkodę nieumyślnie przy wykonywaniu czynności powierzonej mu przez pracodawcę, wówczas poszkodowany może żądać naprawienia szkody wyłącznie od pracodawcy (art. 120 § 1 k.p.). Tym samym brak było podstaw do przyjęcia odpowiedzialności odszkodowawczej obu lekarzy wobec powódki, gdyż nie można przypisać im umyślności. Oceniając zachowanie obu lekarzy Sąd Rejonowy nadto wskazał, że czyn niedozwolony popełniony przez P. T. mógł polegać tylko na podjęciu błędnych czynności podczas wizyty kontrolnej powódki, jednakże z opinii biegłego K. O. wynika, że czynności tego lekarza były prawidłowe. W okresie, w którym przyjmował on powódkę, istniały już przeciwwskazania do wykonania zabiegu operacyjnego z uwagi na możliwość wystąpienia zakażenia – aż do momentu wygojenia skóry i ewentualny zabieg operacyjny mógł nastąpić dopiero w późniejszym okresie. Sąd Rejonowy podniósł również, że orzeczeniem Okręgowego Sądu Lekarskiego w L. P. T. został uznany za winnego zaniedbania należytej staranności w leczeniu powódki poprzez zmianę opatrunku bez wykonania kontrolnego zdjęcia rtg, jednakże fakt ten nie uzasadnia przyjęcia jego odpowiedzialności odszkodowawczej. Czyn ten był bowiem bezprawny, ale nieumyślny. Odnosząc się do zachowania M. M. Sąd Rejonowy wskazał, że jego postępowanie przy leczeniu R. C. byłoby prawidłowe przy założeniu, że po wykonaniu próby repozycji odłamków poinformował powódkę o konieczności ponownej repozycji w warunkach operacyjnych, a zgoda na kolejny zabieg nie została wyrażona. Jego wina w świetle poczynionych ustaleń faktycznych polega na tym, że po zabiegu nie poinformował powódki o konieczności wykonania zabiegu operacyjnego. Podobnie jak postępowanie P. T., zachowanie to stanowiło naruszenie art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej, gdyż naruszało zasadę zachowania należytej staranności przy czynnościach diagnostycznych i leczniczych. Było ono bezprawne, ale nieumyślne, gdyż nie można przyjąć, aby M. M. świadomie dążył do powstania u powódki szkody w postaci nieprawidłowego złożenia złamanego nadgarstka albo co najmniej godził się na tego rodzaju skutek. Powyższe wywody prowadzą do wniosku, że podmiotem odpowiedzialnym wobec powódki za szkodę był jedynie Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w O., który skutecznie podniósł zarzut przedawnienia roszczenia. Zgodnie z art. 442 § l i § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 10 sierpnia 2007 roku, roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Z dniem 10 sierpnia 2007 roku przepis ten został uchylony ustawą z dnia 16 lutego 2007 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2007 roku, Nr 80, poz. 538), jednakże zgodnie z art. 2 tej ustawy jej przepisy stosuje się także do roszczeń powstałych przed dniem jej wejścia w życie, ale według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych. Wprowadzony tą ustawą art. 442 1 k.c. stanowi, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd Rejonowy przyjął, że powódka uzyskała wiedzę o nieprawidłowym leczeniu złamania i o szkodzie w czasie wizyty u ortopedy w P., która musiała nastąpić przed dniem 20 października 2000 roku, skoro w tym dniu powódka ponownie była na wizycie w szpitalu w P.. W konsekwencji trzyletni termin przedawnienia roszczenia określony w art. 442 § 1 k.c. upłynął najpóźniej w dniu 20 października 2003 roku, a zatem znacznie przed wniesieniem powództwa w niniejszej sprawie. Tym samym roszczenia powódki należało uznać za przedawnione. Do przedawnienia roszczeń powódki nie doszłoby tylko wtedy, gdyby szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, bowiem wówczas przepis art. 442 § 2 k.c. przewidywał dziesięcioletni termin przedawnienia, który z dniem 10 sierpnia 2007 roku na podstawie art. 442 1 § 2 k.c. został wydłużony do dwudziestu lat. W niniejszej sprawie M. M. nie został skazany za przestępstwo wyrokiem sądu karnego. Mając na względzie zakres uszkodzeń ciała doznany przez R. C., możliwe byłoby natomiast rozważanie popełnienia przez niego umyślnie czynu z art. 156 § l pkt 2 k.k. (ciężki uszczerbek na zdrowiu), bądź z art. 157 § l k.k., albo nieumyślnych odpowiedników tych czynów zabronionych. Wprawdzie M. M. można postawić zarzut braku należytej staranności ze względu na niepoinformowanie powódki o konieczności przeprowadzenia zabiegu operacyjnego w sytuacji, gdy istniały wskazania do takiego zabiegu, ale według opinii biegłego K. O. nawet natychmiastowe przeprowadzenie zabiegu operacyjnego nie doprowadziłoby do odzyskania przez powódkę pełnej sprawności. W przypadku zabiegu operacyjnego deformacja nadgarstka byłaby mniejsza i funkcje ręki zostałyby przywrócone w większym zakresie, przy czym efekt ten mógł zostać osiągnięty także w wyniku zabiegu operacyjnego przeprowadzonego po wygojeniu się stanów zapalnych, a w pewnym zakresie – nawet obecnie. Nie jest możliwe ustalenie zakresu obrażeń R. C. powstałych przez to, że w dniu 31 lipca 2000 roku nie wykonano u niej operacyjnego nastawienia złamania. Istniejące w tym zakresie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego, a zatem nie można przypisać M. M. popełnienia któregoś ze wskazanych wyżej występków. Rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Rejonowy uzasadnił przepisami art. 98 § l i § 3 k.p.c. oraz art. 107 k.p.c., uznając, że powódka powinna zwrócić pozwanemu Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w O. koszty procesu obejmujące wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego i opłatę skarbową od pełnomocnictwa, natomiast nie ma podstaw do przyznania takiego zwrotu interwenientowi ubocznemu. * Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła powódka R. C., zarzucając zaskarżonemu wyrokowi sprzeczność istotnych ustaleń Sądu Rejonowego z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez: l. odniesienie oceny zawinienia pozwanych w zakresie ich działań lekarskich do zdarzeń późniejszych, po dniu wypadku, korelowanych z oświadczeniami powódki w zakresie przeprowadzenia operacji, podczas gdy wina pozwanych polega na szeregu zawinionych zaniedbań lekarzy bezpośrednio po wypadku, a mianowicie na niewykonaniu niezbędnej repozycji złamań, co bezpośrednio spowodowało u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu i upośledzenie funkcji organizmu,
- nieprawidłową ocenę opinii biegłego K. O., wobec pominięcia stwierdzenia biegłego, że dlatego nie jest możliwe ustalenie zakresu doznanych przeze powódkę obrażeń ciała, bowiem w dniu 31 lipca 2000 roku nie wykonano u niej operacyjnego nastawienia złamania, co zdaniem Sądu Rejonowego nakazywało przyjęcie rzekomych wątpliwości na korzyść prowadzącego lekarza, a także wykluczało związek przyczynowy pomiędzy zaniedbaniem lekarza M. M. lub też pozostałych lekarzy a doznanymi przez powódkę obrażeniami ciała, podczas gdy z opinii biegłego i z rozumowania Sądu Rejonowego powinno jasno wynikać ustalenie całkowicie odmienne, a mianowicie, że zawinieniem lekarza lub lekarzy pozwanego SPZOZ było właśnie niewykonanie u powódki operacyjnego nastawienia złamania bezpośrednio po odniesieniu obrażeń,
- nieprawidłową ocenę, że powyższe zaniedbanie nie mieściło się w zakresie winy umyślnej odpowiadającej co najmniej zamiarowi ewentualnemu przestępstwa z art. 156 § l pkt 2 k.k., podczas gdy stan wiedzy i nauki medycznej, poparty przyjętą praktyką lekarską, nakazywał natychmiastową repozycję złamań, zaś niewykonanie w tym dniu tego zabiegu świadczy co najmniej o braku należytej staranności lekarza, gdyż nie poinformował on powódki o konieczności takiego zabiegu operacyjnego i nie dokonał tego zabiegu mimo wskazań do jego przeprowadzenia,
- błędne przyjęcie stanu przedawnienia, ponieważ przy winie umyślnej popełnionego występku z art. 156 § l pkt 2 k.k., z przywołanych przepisów wynika, że okres przedawnienia wynosił 20 lat i nie upłynął w odniesieniu do żadnego z pozwanych. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości przez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz od wszystkich pozwanych solidarnie zwrotu kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powódki nie jest zasadna. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji podlegałby uchyleniu i przekazaniu sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania tylko w razie stwierdzenia nieważności postępowania, nierozpoznania istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymagałoby przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości (art. 386 § 2 i § 4 k.p.c.). W sprawie nie zachodziły tego rodzaju okoliczności. W toku postępowania odwoławczego doszło do przekształcenia Samodzielnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w O. w (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O., co pozwany wykazał złożonym odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego (k. 386-392). Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny i ocenił dowody zgodnie z dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przyjmuje te ustalenia faktyczne za własne. Sąd Rejonowy dokonał również prawidłowej oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego, którą Sąd Okręgowy podziela i zbędne jest jej powtarzanie. Odnosząc się do zarzutów apelacji należy po pierwsze zauważyć, że pomiędzy zachowaniem pozwanego P. T. i jego ewentualnym zaniedbaniem (zmianą u powódki opatrunku bez wykonania kontrolnego zdjęcia rtg) a jej szkodą (uszczerbkiem na zdrowiu) w ogóle nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Z opinii biegłego K. O. wynika bowiem, że pierwsza wizyta kontrolna powódki u tego lekarza miała miejsce 15 sierpnia 2000 roku, a więc już wówczas, kiedy występowały przeciwskazania do zabiegu operacyjnego (krwiak, nadmierny ucisk skóry, zaburzenie ukrwienia skóry i okolicznych tkanek, a w konsekwencji zaburzenia troficzne skóry, owrzodzenia i pęcherze podskórne – k. 209-210) i z uwagi na możliwość powstania zakażenia nie było możliwe niezwłoczne wykonanie operacyjnego złożenia złamania na nowo. Zabieg ten możliwy byłby dopiero po pełnym wygojeniu się skóry i zmniejszeniu obrzęku okolicznych tkanek. Wobec tego, niezależnie od tego, że lekarz ten powinien przy zmianie opatrunku wykonać zdjęcie rtg, nie mógłby wdrożyć żadnej procedury leczenia aż do czasu wygojenia się skóry i tkanek, a wówczas – co należy podkreślić – powódka odmawiała już poddaniu się zabiegowi operacyjnemu. Nawet jeżeli utraciła zaufanie do lekarzy zatrudnionych w szpitalu w P., mogła skorzystać z leczenia operacyjnego w innym szpitalu. Tym samym, niezależnie od tego, jak zachowałby się lekarz P. T., wielkość uszczerbku powódki na zdrowiu byłaby identyczna, a co najwyżej uzyskałaby ona wcześniej wiedzę o nieprawidłowym złożeniu złamania. Z tego względu zbędne jest rozważanie, czy nieumyślne zachowanie tego lekarza mogłoby w ogóle wyczerpywać znamiona jakiegokolwiek występku. Jeżeli chodzi natomiast o zachowanie M. M., z opinii biegłego K. O. wynika, że podjęta przez niego próba nastawienia złamania na aparacie S. nie była błędem w sztuce lekarskiej. Po wykonaniu kontrolnego zdjęcia rtg powinien on natomiast poinformować powódkę, że nie przyniosła ona pełnego rezultatu i konieczne jest operacyjne złożenie złamania. Ustalone przez Sąd Rejonowy zaniechanie tego lekarza polegało zatem na niepoinformowaniu powódki o tej okoliczności i w razie jej zgody (co nie jest pewne w świetle jej późniejszego postępowania) na nieskierowaniu jej na taki zabieg operacyjny. O odpowiedzialności tego lekarza za uszczerbek na zdrowiu powódki można mówić zatem tylko w zakresie tych obrażeń, jakie powstały na skutek nieprzeprowadzenia niezwłocznie u powódki zabiegu operacyjnego (o ile powódka by mu się poddała). Należy zatem porównać to, jaki byłby uszczerbek powódki, gdyby zabieg operacyjny został wykonany bezpośrednio po zdarzeniu z dnia 31 lipca 2000 roku i jaki uszczerbek istnieje obecnie, przy czym istotne jest również to, że już jesienią 2000 roku powódka wiedziała o nieprawidłowym złożeniu złamania i odmówiła poddania się zabiegowi operacyjnemu, który mógłby doprowadzić do poprawy sytuacji. Z opinii biegłego K. O. wynika również, że złamanie powódki było bardzo skomplikowane i nawet w przypadku niezwłocznego operacyjnego jego złożenia rokowania były niepewne. Biegły nie był w stanie jednoznacznie wypowiedzieć się, czy wówczas doszłoby do prawidłowego wyleczenia złamania i jaki zakres uszczerbku pozostałby u powódki. Podkreślał także, że znaczną poprawę przyniosłoby też późniejsze wykonanie zabiegu operacyjnego, już po wygojeniu się złamania, a nawet wykonanie takiego zabiegu w chwili obecnej. Pozwanego M. M. nie mogą obciążać skutki odmów powódki poddania się takiemu zabiegowi. W świetle tych faktów słusznie Sąd Rejonowy przyjął, że nie można ustalić, aby zachowanie M. M. wyczerpywało znamiona jakiegoś występku, a zaznaczyć należy, że nie toczyło się w tym przedmiocie postępowanie karne i nie został on prawomocnie skazany za takie przestępstwo. Podkreślić również należy, że – wbrew wywodom apelującej – w ogóle nie można przyjąć, aby pozwany M. M. miał dopuścić się takiego czynu umyślnie, bowiem nic nie wskazuje, aby chciał powódce wyrządzić tę szkodę (zamiar bezpośredni) bądź godził się z jej powstaniem (zamiar ewentualny). Można mu co najwyżej przypisać nieumyślność (lekkomyślność albo niedbalstwo), co o tyle nie ma znaczenia, że istnieją również nieumyślne typy przestępstw przeciwko zdrowiu (art. 156 § 2 k.k. i art. 157 § 3 k.k.). Przepis art. 9 § 2 k.k. stanowi, że czyn jest popełniony nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Powyższe wywody prowadzą do wniosku, że wobec nieumyślności zachowania obu pozwanych lekarzy (a w przypadku P. T. – także wobec braku adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy jego zachowaniem a szkodą powódki), odpowiedzialność odszkodowawczą wobec powódki ponosi jedynie Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w O. na podstawie art. 430 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.p. Prawidłowo też Sąd Rejonowy uznał, że do przedawnienia roszczeń powódki doszło jeszcze w październiku 2003 roku, z upływem trzyletniego terminu wynikającego z ówcześnie obowiązującego art. 442 § 1 k.c. Termin ten upłynął przed wprowadzeniem art. 442 1 k.c. i ten ostatni przepis nie znajduje w sprawie zastosowania. Tymczasem powódka wniosła pozew przeciwko M. M. dopiero w dniu 22 lutego 2010 roku, a o dopozwanie Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w O. wniosła dopiero w dniu 15 września 2010 roku. Okoliczność, że pozew został wniesiony po około 7 latach od upływu terminu przedawnienia, przy czym powódka już znacznie wcześniej zdawała sobie sprawę z nieprawidłowości postępowania lekarzy, o czym świadczy między innymi prowadzone przeciwko nim w latach 2002 – 2003 roku postępowanie dyscyplinarne, stoi na przeszkodzie uznaniu, że podniesienie przez pozwany Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w O. zarzutu przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.) jest nadużyciem prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Nie było żadnych przeszkód, aby powódka ze swoim roszczeniami wystąpiła przed upływem przedawnienia. Skarżąca nie sformułowała żadnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego w zakresie pozostałych rozstrzygnięć, a Sąd Odwoławczy z urzędu uwzględnia tylko naruszenie prawa materialnego oraz nieważność postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, sygn. II CSK 400/07, Lex nr 371445). Nie było zatem podstawy do ich zmiany. Z tych względów na podstawie art. 385 k.p.c. należało oddalić apelację powódki jako niezasadną. Na podstawie art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy odstąpił od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w O. (poprzednio Samodzielnemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej w O.), mając na względzie, że wskutek zaniedbania zatrudnionego przez pozwanego lekarza powódka doznała istotnej szkody, a oddalenie powództwa co do zasady nastąpiło jedynie z uwagi na skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia. Powódka nadal odczuwa następstwa nieprawidłowego zrostu złamań, co doprowadziło do upośledzenia funkcji jej lewej ręki i trwałej niezdolności do pracy. Na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 roku Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2009 roku, Nr 146, poz. 1188, ze zm.) oraz § 19 pkt 1, § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 5 w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 461) Sąd Okręgowy przyznał pełnomocnikowi powódki ustanowionemu z urzędu wynagrodzenie za udzieloną pomoc prawną w postępowaniu odwoławczym, w stawce minimalnej podwyższonej o należny podatek od towarów i usług. Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594, ze zm.) należało przejąć na rachunek Skarbu Państwa nieuiszczoną część opłaty od apelacji, od której powódka była zwolniona.