i k.c. i nast. Uznanie abuzywności klauzuli umownej możliwe jest zarówno na podstawie klauzuli generalnej zawartej w art.
385 3 k.c. Klauzula generalna zawarta w art.
znajduje zastosowanie do wszystkich umów konsumenckich. By określone postanowienie umowy mogło zostać uznane za „niedozwolone postanowienie umowne” w rozumieniu komentowanego przepisu, spełnione muszą zostać cztery warunki: – umowa musi być zawarta z konsumentem, – postanowienie umowy „nie zostało uzgodnione indywidualnie”, – postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, – postanowienie sformułowane w sposób jednoznaczny nie dotyczy „głównych świadczeń stron”. Niewątpliwie umowa ubezpieczenia, będąca przedmiotem niniejszej sprawy, została zawarta z powódką, jako konsumentem. W piśmiennictwie przyjmuje się, że nie są postanowieniami indywidualnie negocjowanymi („uzgodnionymi”) klauzule sporządzone z wyprzedzeniem, w sytuacji gdy kontrahent nie miał wpływu na ich treść, nawet jeżeli są one zawarte we wzorcu wykorzystanym tylko jednorazowo. Istotny jest fakt braku negocjacji między stronami, a nie zastosowanie wzorca również wobec innych podmiotów. Nie będą także postanowieniami „uzgodnionymi” postanowienia wybrane przez konsumenta z kilku przedstawionych mu przez przedsiębiorcę postanowień alternatywnych. Również przyjmuje się, że wiedza kontrahenta o istnieniu klauzul nienegocjowanych czy też możliwość zapoznania się z nimi przed zawarciem umowy i nawet zrozumienie ich treści nie stanowią okoliczności wyłączającej uznanie tych klauzul za narzucone – kryterium istotnym jest tu bowiem możliwość wpływania, oddziaływania na kształtowanie ich treści. (por. A. Rzepecka – Gil Kodeks cywilny. Część ogólna, Lex 2011) W konsekwencji postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Nadto ustawodawca wprowadza ułatwienie dla konsumenta – jest nim domniemanie, że nie są indywidualnie uzgodnione te postanowienia, które zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta (art.
Powyższe uregulowania wynikają z ogólnych warunków ubezpieczenia a więc takich postanowień umownych, których treść ustalana jest przez jedną ze stron stosunku umownego i nieuzgadniana indywidualnie z drugą stroną. Zatem kształtując treść wiążącego strony węzła obligacyjnego konieczne jest ich skrupulatne rozważenie czy nie naruszają one interesów stron a zwłaszcza tej, która na treść tychże postanowień nie miała żadnego wpływu. Oceny dokonuje się w oparciu o przepis art.
kodeksu cywilnego, zgodnie z którym postanowienia w umowie z konsumentem, które nie były z nim indywidualnie uzgodnione, a które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy tegoż konsumenta mogą zostać uznane za niedozwolone a tym samym nie wiązać stron. Zastrzec należy, że uregulowanie to dotyczy do prawda postanowień umownych określających główne świadczenie pozwanego, jednakże czyni to w sposób niejednoznaczny. W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że regulacje dotyczące wartości odtworzeniowej, niedoubezpieczenia i zasady proporcji przy ubezpieczeniu odnoszą się do głównego świadczenia pozwanego, tj. miarkowania wysokości należnego odszkodowania. Postanowienia te nie są postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi z konsumentem. Treść o.w.u. została bowiem arbitralnie ukształtowana przez pozwane Towarzystwo i powodowie nie mieli wpływu na ich treść. Przede wszystkim jednak, ich treść nie jest jednoznaczna. Jak wykazało postępowanie dowodowe, wiążąca strony przedmiotowego postępowania umowa ubezpieczenia była wznowieniem ubezpieczenia zawartego w roku 2003. Wznowienie stanowiło potwierdzenie warunków uprzednio zawartej umowy. Powódka nie tylko więc nie mogła negocjować postanowień umowy i treści załączników, ale nawet nie była należycie poinformowana o potrzebie kontroli wartości nieruchomości, jej ewentualnej zmianie i skutkach wynikających z niedochowania obowiązku. Należy mieć na uwadze również fakt, iż obciążenie ubezpieczającego obowiązkiem podania wartości odtworzeniowej budynku przy obecnych fluktuacjach cen rażąco narusza jego interesy, jako podmiotu nie zajmującego się profesjonalnie wyceną nieruchomości. Obarcza go obowiązkiem, które nie sposób dochować nawet przy zachowaniu należytej staranności. Bowiem niejednokrotnie, jako przykład posłużyć może stan faktyczny omawianej sprawy, wartość nieruchomości i jej poszczególnych składników, oceniana jest odmiennie, przy czym oceny dokonują podmioty profesjonalnie zajmujące się tego rodzaju działalnością. Nadto zastosowanie sankcji dla ubezpieczonego poprzez umniejszenie świadczenia stosowaniem proporcji stanowi działanie sprzeczne z interesem konsumenta, nie uzgodnione z nim uprzednio i nie uzasadnione pod względem zastosowanych cen i wskaźnika proporcji. W tym zakresie postępowanie ubezpieczyciela, stanowiąc konsekwencję nieprawidłowego postępowania ubezpieczającego, winno być precyzyjnie opisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Załączone do akt o.w.u. nie opisują jednak podobnej procedury, pozostawiając ostateczny rozrachunek w gestii własnego uznania. Za prezentowanym stanowiskiem Sądu przemawia również okoliczność, iż pozwany jest obecny na polskim rynku od 1997 roku. W ciągu kilkunastu lat obecności w (...) Grupa (...), rozwijając się dynamicznie, stała się jednym z liderów polskiego rynku finansowo-ubezpieczeniowego. Przyjąć należało zatem, iż pozwany posiada tak duże doświadczenie oraz cechuje się wysokorozwiniętym profesjonalizmem działania, że jest w stanie przewidzieć, a co za tym idzie, pozostaje w obowiązku ostrzec swoich klientów o tym, iż na przestrzeni dekady istnieje wysokie ryzyko zmiany wartości nieruchomości korzystającej z ubezpieczenia w jego oddziałach i wskazania konsekwencji „wznowienia” ubezpieczenia, zwłaszcza jeżeli nakłada tak surowy obowiązek, jakim jest obeznanie w wartościach odtworzeniowych nieruchomości, które mogą sięgać, jak w przedmiotowej sprawie, nawet 300 000 złotych. Ubezpieczenie nieruchomości nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym, a umowa zawierana jest dobrowolnie przez ubezpieczającego. Zakład ubezpieczeń, zawierając umowę ubezpieczenia, dokonuje oceny ryzyka ubezpieczeniowego w oparciu o oświadczenia i okoliczności podane przez ubezpieczającego we wniosku ubezpieczeniowym. Od tych oświadczeń ubezpieczyciel uzależnia wysokość składki i możliwość objęcia ubezpieczeniem w ogóle. Oznacza to, iż w przypadku nienależnego uzyskania obniżonej składki (tj. na skutek złożenie nieprawidłowego oświadczenia przez ubezpieczającego), ubezpieczycielowi przysługuje prawo proporcjonalnego obniżenia odszkodowania. Postanowienie to przyznaje ubezpieczycielowi prawo jednostronnego i opartego na zasadzie uznaniowości rozstrzygnięcia o tym czy wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie ewentualnie jakie proporcje przy wypłacie odszkodowania zastosować. Postanowienie nie precyzuje w oparciu o jakie przesłanki ubezpieczyciel rozstrzyga opisaną kwestię. Zatem dopuszcza się możliwość rozstrzygnięcia tego zagadnienia na podstawie jednostronnej oceny ubezpieczyciela i nie wynikającej wprost z zapisów o.w.u. Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone, wystarczające jest (przy zaistnieniu innych przesłanek) ustalenie, że strona nie ma możliwości negocjowania postanowień umowy, nie ma żadnego wpływu na jej treść, że zostaje jej przedstawiony sporządzony wcześniej wzór umowy i załączników, który ją obowiązuje. W niniejszej sprawie zostało to wystarczająco wykazane. Jak wskazano wyżej, nie ma znaczenia, że powódka została o istnieniu takich wzorców poinformowana, lub nawet zgodziła się na ich treść. Sam fakt, że ubezpieczony nie współtworzył postanowień umowy, które są niezgodne z interesem powódki, i rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami, powoduje możliwość uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne. Co więcej postanowienia, które kształtują stosunek zobowiązaniowy nie zapewniając równorzędności stron pozostają w oczywistej sprzeczności z naczelną zasadą odpowiedzialności cywilnej określonej w art. 361 § 2 k.c., jaką jest pełna rekompensata wyrządzonej szkody. Naturalnie zasada ta doznaje wielu ograniczeń, w tym także ograniczenia wskazanego w art. 824 § 1 k.c. wskazującego, że górną granicą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest suma ubezpieczenia. Można zatem powiedzieć, że z jednej strony poszkodowanemu należy się odszkodowanie w wysokości poniesionej szkody, które jednak w przypadku zawarcia umowy ubezpieczenia ograniczone jest co najwyżej do sumy ubezpieczenia. Strony mogą treść powołanego przepisu modyfikować ustalając, że górna granica odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń będzie inna aniżeli suma ubezpieczenia (nie mniejsza jednak od niej). Takie postanowienie umowne nie może godzić w zasadę pełnego odszkodowania. Bowiem ubezpieczający, zawierając umowę ubezpieczenia, chce mieć pewność, że w przypadku zaistnienia zdarzenia objętego tą umową uzyska od zakładu ubezpieczeń stosowne odszkodowanie. Co więcej, obok czasu trwania ubezpieczenia, to właśnie suma ubezpieczenia kształtuje wielkość składki ubezpieczeniowej a to dlatego, że wpływa na stopień ryzyka, jakie ponosi zakład ubezpieczeń. Uwagi te pozwalają na dokonanie oceny, że regulacja określona w § 18 ust. 9 o.w.u. umowy zawartej z powódką jest sprzeczną z art. 361 § 2 k.c. i art. 824 § 1 k.c. Nie mniej jednak, zgodnie z art. 5 Kodeksu cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zatem nawet jeśli przyjąć, że omawiane postanowienia § 18 ust. 9 o.w.u. nie stanowią klauzuli niedozwolonej, to podlegają ocenie na zasadach ogólnych, i w tym zakresie pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Obarczają bowiem stronę umowy, niebędącą podmiotem dominującym, obowiązkami oderwanymi od przeciętnie wymaganych wskazań wiedzy, których dopełnienie w prawidłowy sposób nie jest możliwe bez pomocy profesjonalisty, a których pominięcie niesie za sobą uciążliwe konsekwencje finansowe, których rozmiar i sposób wyliczenia nie jest uprzednio ubezpieczającemu znany. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W zgłoszeniu szkody świadczenie nie zostało określone co do wysokości, zatem pozwany pozostaje w opóźnieniu od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu, który stanowił wezwanie do wykonania (pozew doręczony w dniu 3 grudnia 2012 roku, k. 158). Z dochodzonej pozwem kwoty 199 000 zł, zasądzono na rzecz strony powodowej kwotę 107 453 złotych. Powodowie przegrali więc proces w 46 %, pozwany zaś przegrał proces w 54 % i zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu, strony winny zostać obciążone kosztami w takiej części w jakiej przegrały proces zgodnie z przepisem art. 100 kpc. Na nie uiszczone koszty sądowe w sprawie składa się opłata sądowa od pozwu (9 950 zł– uiszczone 1 500 zł = 8 450 zł) oraz wynagrodzenie biegłego sądowego (4 833,90 zł + 625,45 zł + 143,68 zł = 5 603,03 zł. W rozpoznawanej sprawie koszty te wynoszą zatem 14 053,03 zł przy czym powodów winny obciążać koszty sądowe w kwocie 6 464 złotych (14 053,03 zł x 46 %), zaś pozwanego w kwocie 7 588 zł (14 053,03 zł x 54%), o których orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 i 2 u.k.s.c. Co do kosztów poniesionych przez strony, wyniosły one po stronie powodów 5.117 zł (uiszczona opłata od pozwu 1.500 zł + koszty zastępstwa procesowego 3.617 zł), zaś po stronie pozwanej wyniosły one 3.617 zł – koszty zastępstwa procesowego i stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów, zasądzono na rzecz powodów kwotę 1.099,36 zł, tj. w takim stosunku, w jakim powodowie przegrali sprawę. Zarządzenie/ Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.