k.c., jak również ocena rozkładu ryzyka spadku siły nabywczej pieniądza w kontekście podnoszonych przez strony okoliczności. Zdaniem Sądu I instancji przepis art.
ma zastosowanie do zobowiązań ab initio pieniężnych (zarówno umownych jak i pozaumownych), zaś taki charakter ma świadczenie zakładu ubezpieczeń zarówno przy ubezpieczeniu majątkowym, jak i osobowym (art. 805 § 2 k.c.), co przesądzało o dopuszczalności jego waloryzacji sądowej. Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. nr 55, poz. 321), przepis art.
k.c., znajduje zastosowanie do zobowiązań pieniężnych powstałych przed dniem jego wejścia w życie (1 października 1990 roku), a po 1 października 1950 roku, w części niewykonanej, jeżeli do dnia wejścia w życie tej ustawy nie były one przedawnione ani wykonane, a tym samym przepis art.
miał w niniejszej sprawie zastosowanie. Sąd I instancji stwierdził, że zasadniczą przesłanką waloryzacji sądowej jest ustalenie, iż miała miejsce istotna zmiana siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, zaś w przedmiotowej sprawie około 2 lata po chwili powstania zobowiązania (28 kwietnia 1987 r.) nastąpił proces inflacji, który przerodził się w krótkim czasie w hiperinflację, a zatem nie było wątpliwości, iż doszło do istotnej zmiana siły nabywczej pieniądza, w którym wyrażono świadczenie objęte umową. Spadek ten, jak wskazał Sąd Rejonowy, był gwałtowny i rozciągnięty w czasie także w związku następowaniem zmian w ustroju gospodarczym kraju, w tym w ramach polityki monetarnej w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, co miało swój szczególny wyraz w propozycji złożonej przez pozwanego, który dokonując waloryzacji świadczenia zaproponował wypłatę kwoty 684 zł, a następnie kwoty 5.900 zł, czy w zestawieniu kwot z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem z danego czasu. Biorąc pod uwagę, jaką część kwoty uposażenia - na chwilę zawarcia umowy - stanowiło przeciętne miesięczne wygrodzenia z tamtego czasu Sąd I instancji uznał, iż w sprawie zachodziły przesłanki do zmiany wysokości świadczenia, choć bez zmiany sposobu tego świadczenia. Sąd Rejonowy zaznaczył przy tym, że sam powód nie wnosił o zmianę sposobu spełnienia, lecz tylko wysokości świadczenia. Sąd I instancji, uznając zasadność waloryzacji i jej dokonując czynił to kierując się zgodnie z przepisem prawa interesem obu stron oraz zasadami współżycia społecznego wskazując, iż w świetle treści art.
rozłożenie na strony ryzyka związanego ze zmianą wartości realnej pieniądza nie musi być równomierne, niemniej jednak w jego wyniku nie powinno nigdy dochodzić do rozstrzygnięć prowadzących do wzbogacenia jednej strony kosztem drugiej. Za niezasadne i krzywdzące Sąd Rejonowy uznał obciążanie wyłącznie podmiotu zobowiązanego skutkami deprecjacji pieniądza tylko z uwagi na profesjonalny charakter jego działalności. Powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd I instancji podniósł, że fakt, iż powód nie mógł przeciwstawić się inflacji, a pozwany był zmuszony do lokowania składki na narzuconych warunkach, podczas gdy w późniejszym okresie wysokość składki nie zapewniła opłacalności umowie, te okoliczności winny być brane pod uwagę przy analizie sprawy pod kątem przesłanek zawartych w art.
Zdaniem Sądu I instancji rozważenia w takiej sytuacji wymagało więc obniżenie należnej powodowi kwoty w taki sposób, by jego słuszny interes był chroniony, a przy tym uwzględnić należało interes pozwanego, również zasługujący na ochronę. Sąd Rejonowy podkreślił także, iż po 1990 r. zasady lokowania składek uległy zmianie, choć nadal w pewnym zakresie ograniczały pełną swobodę inwestycji, a zatem w ciągu tego okresu możliwości Zakładu w zakresie procesu inwestycyjnego wzrastały, a nie malały. Sąd I instancji uznał, że skutkami zmiany siły nabywczej pieniądza należało obciążyć obie strony, podkreślając, że wprawdzie składka traciła z biegiem czasu na realności, jednakże pozwany zyskiwał z czasem możliwości prowadzenia bardziej skutecznego procesu inwestycyjnego, a ponadto zarówno przy zawieraniu umowy jak i obecnie pozycja ekonomiczna pozwanego była znacznie silniejsza, zaś jako profesjonalista zobowiązany jest on do zachowania należytej staranności przy wykonywaniu zobowiązania o podwyższonym standardzie i nie może być traktowany w sposób bardziej uprzywilejowany tylko w kontekście braku realności składki. Sąd Rejonowy stwierdził, że wprawdzie w umowie przewidziano wzrost sumy ubezpieczenia o 10,8 %, to jednak nie można uznać tego postanowienia umownego za wyraz woli stron przyszłej waloryzacji świadczenia. Wysokość tego wzrostu oraz rozmiar hiperinflacji, zdaniem Sądu I instancji, wskazuje jednoznacznie, iż nie można uznać tego wskaźnika jako wskaźnik waloryzacyjny świadczenia, albowiem mimo jego zastosowania realności wartości świadczenia pieniężnego nie zachowano, zaś prawidłowa wykładnia art.
musi prowadzić do wniosku, że przedmiotem waloryzacji jest określone sumą pieniężną świadczenie pieniężne będące przedmiotem zobowiązania od chwili jego powstania. Sąd I instancji wskazał, że skoro zdarzeniem będącym źródłem powstania zobowiązania jest umowa, w której, w dacie jej zawarcia, ustalono wysokość świadczenia pieniężnego, to wysokość tego świadczenia może być zmieniona przez sąd dokonujący waloryzacji, oczywiście w razie wystąpienia przesłanek określonych w art.
Sąd Rejonowy podkreślił, iż waloryzacji podlega więc takie świadczenie pieniężne w wysokości określonej umową, do spełnienia którego po upływie okresu ubezpieczenia zobowiązał się zakład ubezpieczeń, nie zaś suma ubezpieczenia. Sąd I instancji wskazał, że przedmiotem zobowiązania zakładu ubezpieczeń była wypłata świadczenia w postaci określonej w polisie sumy ubezpieczenia, ale odpowiednio podwyższonej, a zatem świadczenie to w takim właśnie jego kształcie i rozmiarze, a nie wyłącznie suma ubezpieczenia, podlegało waloryzacji sądowej. Wskazując na powyższe rozważania, Sąd Rejonowy dokonał waloryzacji świadczenia w wysokości nominalnej 359.200 złotych (przed denominacją), stanowiącej sumę ubezpieczenia powiększoną corocznie o 10,8% przez okres 24 lat ubezpieczenia. Sąd I instancji dokonał waloryzacji należnego powodowi świadczenia przyjmując za miernik waloryzacji przeciętne miesięczne wynagrodzenie, uznając, że właściwym sposobem waloryzacji świadczenia będzie ustalenie wartości odzwierciedlającej stosunek świadczenia do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w chwili zawarcia umowy ubezpieczenia i w wysokości aktualnej na 2001 r. (datę tą, a nie dzień zamknięcia rozprawy wskazał powód w swym pozwie – k. 3). Sąd Rejonowy uznał, iż jest to miernik obiektywny, precyzyjny pod względem wyliczenia, pozwalający na przywrócenie relacji pomiędzy stronami naruszonej przez procesy inflacyjne, uwzględniający interes obu stron oraz pozwalający na realizację celu umowy. Zdaniem Sądu I instancji, tego rodzaju wynagrodzenie można w stosunkach społeczno – gospodarczych uznać za wymierne odzwierciedlenie procesów ekonomicznych do jakich dochodzi w czasie funkcjonowania określonej waluty, a nadto właśnie jego stosowanie jest ugruntowane w orzecznictwie i literaturze przedmiotu. Ustalając wartość miernika waloryzacji w czerwcu 1987 r., Sąd Rejonowy oparł się na obwieszczeniu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 25 maja 1990 roku w sprawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracowników w gospodarce uspołecznionej w latach 1950-1989 oraz kolejnych kwartałach 1989 r. – M.P. z 1990 r., nr 21, poz. 171. Sąd I instancji ustalił, iż w 1987 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie wnosiło 29.184 starych złotych, zaś obliczając wartość miernika waloryzacji po upływie okresu ubezpieczenia Sąd wziął pod uwagę przeciętne wynagrodzenie w 2001 – 1443 zł (Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z www.stat.gov.pl ) mając na uwadze, że wysokość tego wynagrodzenia nie była sporna pomiędzy stronami, co wynikało z ich pism procesowych i składanych w nich oświadczeń. Wyliczając należne powodowi świadczenie Sąd Rejonowy kwotę 359.200 zł przemnożył przez wynagrodzenie netto z roku 2001, czyli 1443 zł i wynik tego działania podzielił następnie przez przeciętne miesięczne wynagrodzenie z 1987 r., czyli kwotę 29.184 zł. Sąd I instancji wskazał, że tak obliczone świadczenie daje sumę 17.760 złotych, jednakże z uwagi na zasadność rozłożenia ryzyka inflacji na obie strony stosunku obligacyjnego w równej wysokości po 50 %, kwota zwaloryzowanego świadczenia obciążającego pozwanego wynosi 8.880 zł. W ocenie Sądu Rejonowego powyższy sposób waloryzacji świadczenia uwzględnia interesy obu stron i jest zgodny z zasadami współżycia społecznego, a uzyskana kwota zwaloryzowanego świadczenia rozkłada na obie strony skutki utraty siły nabywczej pieniądza w okresie ubezpieczenia. Tym samym Sąd Rejonowy uznał za wadliwy sposób wyliczenia przez powoda wysokości należnego świadczenia, wskazując, iż opierał się on na metodologii procentu składanego, czyli sposobu wyliczenia oprocentowania wkładu pieniężnego polegającego na tym, że odsetki są doliczone do wkładu, czyli podlegają kapitalizacji i procentują wraz z nim w okresie następnym. Sąd I instancji podkreślił, że metoda zaprezentowana przez powoda pomijała fakt wskazania przez strony w polisie sumy spodziewanego świadczenia w wysokości 359.200 zł. Dokonując waloryzacji w sposób wskazany w pisemnych motywach, Sąd I instancji na podstawie 358
w zw. z art. 5 k.c.) przez błędne przyjęcie, iż oddalenie powództwa w zakresie dochodzonego pozwem roszczenia jest zgodne z zasadami współżycia społecznego; 2. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu I Instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez błędne dokonanie waloryzacji świadczenia w wysokości nominalnej 359.200 złotych zamiast w wysokości nominalnej 1.172.072,40 złotych. Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego. Pozwany wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego za II instancję według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zasadny nie jest żaden z podniesionych w niej zarzutów. Przede wszystkim Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, gdyż oparł je na właściwie ocenionym materiale dowodowym, a następnie prawidłowo ocenił zgłoszone przez powoda roszczenie w kontekście regulacji zawartej w art.
Należy podkreślić w tym miejscu, że w/w regulacja zawarta w art.
poleca mieć na uwadze przy orzekaniu także zasady współżycia społecznego, a tym samym bezzasadne jest odwoływanie się przez skarżącego do treści art. 5 k.c. jako rażące w jego ocenie naruszenie tego przepisu poprzez oddalenie części powództwa. Sąd Okręgowy stwierdza, iż Sąd I instancji wyrokując w sprawie zbadał wszystkie przesłanki art.
dając temu wyraz w pisemnych motywach sporządzonych do orzeczenia właściwie się do nich odniósł. Przytoczone rozważania są bardzo wyczerpujące, a ich trafność znajduje potwierdzenie w ustaleniach faktycznych, zasadach doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania. Sąd Rejonowy trafnie negatywnie ocenił zaprezentowany przez powoda sposób wyliczenia wysokości żądanego świadczenia zasadnie uznając, że w polisie strony określiły wysokość spodziewanego świadczenia na kwotę 359.200 zł, którą trafnie uznał za podstawę dokonywanej waloryzacji. Kwota ta nie stanowi sumy ubezpieczenia, która określona została na 100.000 zł. Przede wszystkim należy wskazać, że istotą waloryzacji jest zapewnienie świadczeniu realnej wartości pomimo zaistniałych procesów inflacyjnych od chwili jego powstania. Temu również celowi niewątpliwie miał służyć wzrost sumy ubezpieczenia każdego roku o 10,8%, który skutkował określeniem wysokości należnego świadczenia na sumę 359.200 zł, jednakże sposób ten okazał się niewystarczający, gdyż procesy inflacyjne przybrały niewyobrażalne w dacie zawarcia umowy rozmiary. Tym samym uzasadniona była waloryzacja świadczenia w trybie art.
Jednakże przy jej dokonywaniu uwzględnienie sposobu wyliczenia wysokości świadczenia w sposób zaproponowany przez powoda prowadziłoby do jego bezpodstawnego wzbogacenia stanowiąc ponadto rozwiązanie contra lege w stosunku do art.
Zgodnie bowiem z treścią tego przepisu należało zapewnić realność spodziewanego świadczenia, a to zostało określone na kwotę 359.200 zł. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda na podstawie art. 385 k.p.c. i orzekł o kosztach postępowania odwoławczego stosownie do art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. i § 12 pkt 1 i § 6 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U z 2002 r. Nr 163, póz. 1349 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.