Sygn. akt I ACa 837/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 lutego 2015 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Jarosław Marek Kamiński Sędziowie : SA Beata Wojtasiak SO del. Bogusław Suter (spr.) Protokolant : Małgorzata Sakowicz - Pasko po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2015 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa T. P. przeciwko Wyższej Szkole (...) w S. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 28 lipca 2014 r. sygn. akt I C 389/10 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I o tyle, że jako datę początkową wymagalności ustawowych odsetek przyjmuje 12 marca 2010 r.; II. oddala apelację w pozostałej części; III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą. UZASADNIENIE Powód T. P. wniósł o zasądzenie od pozwanej Wyższej Szkoły (...) w S. kwoty 100.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 4 marca 2010 roku do dnia zapłaty, tytułem zadośćuczynienia za krzywdę związaną z urazem doznanym przez niego w czasie ćwiczenia z komisarzem S. S. prowadzącym zajęcia w Wyższej Szkole (...) w S.. Domagał się też zasądzenia od pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Pozwana Wyższa Szkoła (...) w S. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 28 lipca 2014 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 100.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 4 marca 2010 roku do dnia zapłaty, a także kwotę 11.417 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu i nakazał ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Olsztynie kwotę 13.113,35 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie. Sąd Okręgowy za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia faktyczne: Wyższa Szkoła (...) w S. jest publiczną szkołą wyższą - uczelnią zawodową służb państwowych w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164, poz. 1365) nadzorowaną przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz jednostką organizacyjną policji w rozumieniu ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (t.j. Dz. U. z 2011 roku, Nr 287 poz. 1687 ze zm.). Posiada osobowość prawną. Podstawowymi zadaniami Wyższej Szkoły (...) w S. jest szkolenie i doskonalenie zawodowe policjantów i pracowników w zakresie przysposobienia do wykonywania służby lub pracy na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych. Z programu realizacji szkolenia w zakresie taktyki i techniki interwencji przewidzianego dla policjanta/aplikanta wynika, że uczestnik po zakończeniu szkolenia będzie potrafił: rozwijać sprawność fizyczną, stosować siłę fizyczną jako środek przymusu bezpośredniego, stosować techniki interwencji (technik obezwładniania, dźwignie transportowe, techniki zakładania kajdanek oraz sprawdzenia osoby, techniki zakładania pasa obezwładniającego i kaftana bezpieczeństwa, techniki użycia siatkowego zestawu obezwładniającego), stosować pałkę służbową, realizować podstawowe interwencje policyjne. Na uzyskanie tych umiejętności przewidziano w programie szkolenia określoną ilość godzin oraz listę sprzętu wyposażenia dydaktycznego, przy czym na liście tego wyposażenia nie ma stroju do judo. W 2007 roku powód był na 6-miesięcznym kursie szkoleniowym w Wyższej Szkole (...) w S. z całodobowym zakwaterowaniem na terenie Szkoły. Przed rozpoczęciem kursu powód pracował w Policji od około 2 lat. Powód był bardzo sprawny fizycznie, od drugiej klasy szkoły podstawowej trenował judo, sztuki walki i karate. Angażował się w to co robił, jako jeden z nielicznych uczestniczył w zajęciach ponadprogramowych. Pod koniec kursu szkoleniowego w Wyższej Szkole (...) w S., w dniu 25 września 2007 roku od godziny 9:00 powód uczestniczył w półtoragodzinnym szkoleniu z zakresu tonfy jako środka przymusu bezpośredniego, które prowadził komisarz R. P.. Na zajęciach tych wykonywano ćwiczenia rozgrzewające elementy nadgarstka i palców oraz ogólnorozwojowe - przysiady, pompki kilka ćwiczeń z gimnastyki. Powód był ubrany w spodnie od judogi i koszulkę. Około godziny 10.00 na salę, gdzie powód miał zajęcia przyszedł komisarz S. S., który w sąsiedniej sali prowadził zajęcia z zakresu technik interwencji. Za zgodą komisarza R. P. i po uzgodnieniu z powodem, że ten trenował techniki walki i wie na czym polega technika, którą komisarz S. S. chciał zademonstrować swoim słuchaczom rozpoczynającym szkolenie komisarz S. S. polecił powodowi wykonać najpierw dwa rzuty na nim, a kiedy zorientował się, że powód wie o co chodzi wykonał rzut na powodzie. Powód nie był właściwie przygotowany do tych rzutów. W czasie zajęć z zakresu tonfy zabrakło przede wszystkim padów w tył, które przygotowują do końcowego fragmentu rzutu, tj. do zetknięcia z podłożem. Komisarz S. S. niewłaściwie wykonał to ćwiczenie, a nieprawidłowe było zwłaszcza użycie zbyt dużej siły napędzającej ciało powoda, w efekcie czego powód obrócił się o zbyt duży kąt i zderzył się z podłożem niewłaściwymi dla tego rzutu częściami ciała. Powód powinien upaść na podłoże plecami, a nie głową i barkiem. Komisarz S. S. nie asekurował w pożądany sposób ruchu powoda, tj. przez przytrzymywanie za przedramię i szyję. Na skutek upadku powód doznał zerwania więzozrostu barkowo - obojczykowego. Bezpośrednio po wypadku powodem zajęli się komisarze S. S. i R. P.. R. P., który ukończył kurs pierwszej pomocy zorganizowany przez PCK i jest ratownikiem (...) Pogotowia (...) stwierdził, że powód nie ma uszkodzonego kręgosłupa. T. Ł., który razem z powodem ćwiczył na zajęciach z tonfy, po wypadku pomógł powodowi wstać i powoli przejść do szatni. T. Ł. był z powodem w Poradni Chirurgicznej w S., gdzie powód został przewieziony po około pół godziny od zdarzenia. Po wykonaniu RTG w Poradni Chirurgicznej w S. powód został skierowany do Oddziału Ortopedycznego Szpitala MSWiA w O., gdzie został przewieziony samochodem osobowym. Przed dowiezieniem powoda do Szpitala MSWiA w O. w Komendzie Miejskiej Policji w O. zbadano mu krew na obecność alkoholu. W czasie przejazdu do Poradni Chirurgicznej w S., a następnie do Szpitala MSWiA w O. powód był obolały. Odczuwał bardzo silny ból w uszkodzonym barku, kość obojczyka wyraźnie wystawała, powód był bliski utraty przytomności. W Szpitalu MSWiA w O. w dniu 26 września 2007 roku dokonano zespolenia lewego więzozrostu barkowo - obojczykowego przy pomocy popręgu Webera. Po zabiegu tym, w dniu 28 września 2007 roku powód został wypisany, udzielono mu 60-dniowego zwolnienia i zalecono kontrolę w poradni ortopedycznej za 10 dni. Po zabiegu powód odczuwał silne bóle w szczęce i szyi, nie mógł podnieść głowy. Otrzymywał silne leki przeciwbólowe. Mimo podjętej rehabilitacji odczuwał bóle szyi i mięśni karku. W styczniu 2008 roku powodowi usunięto popręg Webera. Następnie w szpitalu w B. przeszedł on reperację barku i operację kanału kręgu szyjnego. Pobyt w szpitalu w B. łącznie z diagnostyką trwał około 5 tygodni. W 2008 roku u powoda pojawiły się problemy dermatologicznie skutkujące świądem po zjedzeniu owoców i warzyw. Na skutek wypadku powód cierpi na przewlekły zespół korzeniowo-szyjny, a długotrwały uszczerbek na zdrowiu ze względów neurologicznych wynosi 10%. U powoda stwierdzono znaczne ograniczenie ruchomości kręgosłupa szyjnego, dysfunkcję barku lewego z zanikami obręczy barkowej, ramienia i przedramienia po ok. 1 cm, a trwały uszczerbek na zdrowiu związany z pourazową dysfunkcją kręgosłupa szyjnego i pourazowym przykurczem barku lewego wynosi 30%. Obecny stan zdrowia powoda cechuje się niewydolnością dynamiczną kręgosłupa szyjnego oraz stawu barkowego lewego ograniczającą funkcjonalność ruchową w życiu codziennym. Powód nie może dźwigać niczego co waży więcej niż 2 kg. Nie mógł wziąć na ręce syna, który urodził się na krótko przed wypadkiem. Powód przyjmuje silne leki przeciwbólowe, w tym okresowo plastry morfinowe. Ma problemy ze snem, może spać tylko na wznak. Nie może długo siedzieć. Po wypadku u powoda poziom lęku przedstawia się jako względnie stała cecha osobowości, co oznacza że ma nabyte zachowania postrzegania nawet niegroźnych sytuacji jako silnie zagrażających i w silny sposób reaguje na nie stanami lękowymi nieadekwatnymi w stosunku do obiektywnego niebezpieczeństwa. Wykazuje dużą nadpobudliwość emocjonalną - reaguje emocjami szczególnie łatwo i szczególnie silnie na najdrobniejsze i nieważne zdarzenia. W trudnych sytuacjach wykazuje małą odporność emocjonalną i tendencję do załamywania się. Często przeżywa stany napięcia emocjonalnego. Przejawia tendencje do depresji. Cechuje go niski poziom energii i aktywności oraz słaba motywacja. Przejawia tendencje do przedstawiania się w przesadnie złym świetle. Wpływa to na kontakty z otoczeniem. Pogorszyły się jego relacje z żoną, a także bratem. Zanikły dotychczasowe więzi towarzyskie. Od lutego 2009 roku u powoda utrzymują się objawy pokrzywki przewlekłej, którą po pobycie w szpitalu na oddziale dermatologii i obserwacji lekarskiej zdiagnozowano jako pokrzywkę przewlekłą pod postacią dermografizmu. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Olsztynie z dnia 27 października 2009 roku w sprawie IV U 235/09 ustalono, że w związku z wypadkiem w dniu 25 września 2007 roku powód doznał 40% uszczerbku na zdrowiu. W tych okolicznościach Sąd I instancji uznał, że powództwo mające oparcie w art. 430 k.c. zasługuje na uwzględnienie w całości. Sąd ten zaznaczył, że w świetle opinii biegłych - pracowników naukowych Akademii Wychowania Fizycznego i (...) im. J. Ś. w G. nie budzi wątpliwości, że komisarz S. S. niewłaściwie wykonał ćwiczenie na powodzie. Biegli podkreślili, że nieprawidłowe było zwłaszcza użycie zbyt dużej siły napędzającej ciało powoda, co spowodowało, że obrócił się on pod zbyt dużym kątem i uderzył w podłoże głową i barkiem, a nie jak powinien plecami. Według biegłych osoba rzucająca nie asekurowała w pożądany sposób ruchu osoby rzucanej, tj. powód nie był przetrzymywany przez rzucającego za przedramię i szyję. Biegli ci zwrócili też uwagę na niewłaściwy strój powoda, który był ubrany w koszulkę i spodnie od judogi. Biegli wskazali, że ubiór przy ćwiczeniach spełnia określoną rolę, poza względami estetycznymi jest on przydatny dla ochrony ciała przed otarciami, spełnia rolę amortyzującą, a w judo i technikach interwencyjnych jest on przydatny do zastosowania chwytu przeciwnika bardziej silnego i pewnego niż byłoby to przy chwycie bezpośrednio za część ciała atakowanej osoby. Zdaniem biegłych nie bez znaczenia jest też fakt, że powód został zabrany z zajęć (zajęcia z tonfy jako środka przymusu bezpośredniego), podczas których nie było wszystkich form ruchu niezbędnych przed wykonywaniem rzutów. Zabrakło zwłaszcza padów w tył jako tych form ruchu, które przygotowują do końcowego fragmentu rzutu, tj. zetknięcia się z podłożem. W związku z tym powód nie był właściwie przygotowany do tych rzutów. Biegli wskazali, iż rozgrzewka (rozruch) nie może być tego samego typu do różnych zajęć ruchowych. Zdaniem biegłych brak przygotowania cielesnego i psychicznego do rzutów może w dużej mierze zaważyć na niewłaściwym wykonaniu fragmentu rzutu, jakim jest kontakt z podłożem rzucanego, nawet gdyby rzut został wykonany prawidłowo przez rzucającego. Sąd I instancji podzielił tę opinię, wskazując że jest ona poparta dużą wiedzą teoretyczną i praktyczną, jest wyczerpująca, a biegli szczegółowo odpowiedzieli na wszystkie pytania stron. Opinia ta co zasady, a przede wszystkim co do okoliczności, w których doszło do wypadku powoda koresponduje z zeznaniami świadków S. S., R. P., J. T. i J. S.. Sąd Okręgowy zaznaczył, że świadkowie ci wskazali na bardzo dobre wyszkolenie sportowe powoda, jego udział w zajęciach ponadprogramowych i zawodach sportowych organizowanych przez Wyższą Szkołę (...) w S., ale przy tym bagatelizowali fakt braku odpowiedniej rozgrzewki powoda i stroju do wykonywania rzutów, podkreślając, że uczestnictwo w każdych zajęciach o charakterze ruchowym jest wystarczającą rozgrzewką (rozruchem) do takich ćwiczeń jak rzuty judo. Zeznaniom tych świadków Sąd co do zasady dał wiarę, odmawiając jej tylko w zakresie dotyczącym dowolności ubioru szkolących się oraz uniwersalności rozgrzewki do każdego typu wykonywanych ćwiczeń. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że pozwany odpowiada za szkodę powoda na podstawie art. 430 k.c., skoro komisarz S. S. zaniedbał odpowiedniej rozgrzewki powoda i tego, by przebrał się on w odpowiedni strój, tj. pełny strój judogi. Sąd I instancji zaznaczył przy tym, że w jednostkach mundurowych prośby wykładowców są traktowane przez kursantów jako rozkaz, a co najmniej polecenie służbowe. Żądanie powoda o zasądzenie od pozwanego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy oceniał na podstawie art. 445 § 1 k.c. Zaznaczył, że zadośćuczynienie winno uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym. Zadośćuczynienie winno mieć charakter kompensacyjny, wobec czego nie może ono stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną. Zadośćuczynienie powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, ale zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia nie może oznaczać przyzwolenia na lekceważenie takich bezcennych wartości, jak np. zdrowie. Sąd I instancji zaznaczył, że według opinii biegłego neurologa powód na skutek urazu, którego doznał podczas nieprawidłowo wykonanego rzutu cierpi na przewlekły zespół korzeniowo-szyjny, a długotrwały uszczerbek na zdrowiu ze względów neurologicznych wynosi 10%. Z opinii biegłego z zakresu traumatologii i narządów ruchu wynika, że na skutek pourazowej dysfunkcji kręgosłupa szyjnego i pourazowego przykurczu barku lewego trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynosi 30%. Obecny stan zdrowia powoda cechuje się niewydolnością dynamiczną kręgosłupa szyjnego oraz stawu barkowego lewego ograniczającą funkcjonalność ruchową w życiu codziennym. Szczególnie dotkliwe w codziennym życiu powoda jest stałe odczuwanie bólu barku lewego i kręgosłupa szyjnego. Powód mimo upływu 7 lat od wypadku nie jest w stanie funkcjonować bez środków przeciwbólowych i systematycznej rehabilitacji usprawniającej. Opinia biegłego z zakresu psychologii wskazuje na radykalną zmianę osobowości powoda po wypadku, któremu uległ. Długotrwałe leczenie nie przynoszące poprawy, utrata pracy i przejście na rentę spowodowało, że obecnie stałą cechą osobowości powoda jest wysoki poziom lęku, postrzeganie nawet niegroźnych sytuacji jako silnie zagrażających i silny sposób reagowania na nie stanami lękowymi nieadekwatnymi w stosunku do obiektywnego niebezpieczeństwa. Z człowieka aktywnego, wyróżniającego się energią i perfekcjonizmem, co podkreślali w swoich zeznaniach nie tylko koledzy powoda z kursu T. Ł. i P. P., żona A. P., ale także wykładowca J. T., powód stał się człowiekiem o dużej nadpobudliwości emocjonalnej - reagującym emocjami szczególnie łatwo i szczególnie silnie na najdrobniejsze i nieważne zdarzenia, wykazującym w trudnych sytuacjach małą odporność emocjonalną i tendencję do załamywania się, przejawiającym tendencje do depresji. Biegły wskazał również na niski poziom energii i aktywności oraz słabą motywację, przedstawianie się w przesadnie złym świetle. Z opinii psychologicznej wynika też, że powód ma trudności w kontaktach z otoczeniem nawet z najbliższymi. Z opinii biegłego z zakresu dermatologii wynika, że sytuacja zdrowotna i życiowa powoda, w jakiej znalazł się po wypadku w dniu 25 września 2007 roku mogły w istotny sposób wpłynąć na rozwój objawów dermografizmu objawowego, bowiem czynniki psychiczne stanowią ważny czynnik prowokujący zmiany o typie dermografizmu objawowego. Sąd Okręgowy zauważył przy tym, że ustalony przez biegłych neurologa i traumatologa uszczerbek na zdrowiu powoda dotyczy tej samej jednostki chorobowej. Podkreślił, że biegli lekarze nie mieli żadnych wątpliwości, iż wskazane przez nich obrażenia powstały w następstwie wypadku, któremu powód uległ w dniu 25 września 2007 roku. Na skutek doznanych urazów powód został zwolniony ze służby w Policji i obecnie pozostaje na rencie policyjnej. Także stan psychiczny powoda i jego problemy dermatologiczne pozostają w bezpośrednim związku z urazem doznanym przez powoda, a w szczególności z bezskutecznym, długotrwałym leczeniem. Sąd I instancji podkreślił, że opinie biegłych traumatologa, psychologa i dermatologa nie były kwestionowane przez żadną ze stron. Sąd Okręgowy zaznaczył, że w chwili wypadku powód miał zaledwie 27 lat. Czynnie uprawiał sport. Miał udane życie rodzinne, tuż przed wypadkiem urodził mu się syn. Przez dwa lata przed wypadkiem powód pracował w Policji i realizował się w tej pracy, miał dalsze plany zawodowe związane z tą służbą. Cieszył się szacunkiem kolegów i był dobrze oceniany przez przełożonych. Na skutek wypadku powód był sześciokrotnie hospitalizowany, a następnie poddawany rehabilitacji. Przeszedł kilka zabiegów operacyjnych, a mianowicie zabieg zespolenia lewego więzozrostu barkowo - obojczykowego przy pomocy popręgu Webera, następnie usunięcia popręgu Webera, a wobec braku poprawy zabieg reoperacji barku i operacji kanału kręgu szyjnego. Po zabiegu po wypadku powód odczuwał silne bóle w szczęce i szyi. Nie mógł podnieść głowy. Otrzymywał silne leki przeciwbólowe. Mimo podjętej rehabilitacji odczuwał bóle szyi i mięśni karku. W 2008 roku u powoda pojawiły się problemy dermatologicznie, skutkujące świądem po zjedzeniu owoców i warzyw. Powód nie mógł wziąć na ręce syna. Obecnie nie może dźwigać niczego co waży więcej niż 2 kg. Przyjmuje silne leki przeciwbólowe, w tym okresowo plastry morfinowe. Ma problemy ze snem, może spać tylko na wznak. Nie może długo siedzieć. Pogorszyły się jego relacje z żoną i bratem. Zanikły dotychczasowe więzi towarzyskie. Powód ma stałe poczucie zagrożenia i niepewności. Stan zdrowia powoda, a mianowicie duża męczliwość, sztywnienie karku i drętwienie rąk, niemożność dłuższego siedzenia uniemożliwiają powodowi podjęcie pracy. Powód utracił szansę na znaczne zarobki i szybką karierą zawodową. W przyszłości powód jako młody mężczyzna będzie musiał zmagać się z faktem swojej niepełnosprawności i w pewnym sensie nieporadności, a nawet zależności od osób trzecich. Powód nie radząc sobie z zaistniałą sytuacją, ze swoimi dolegliwościami tak fizycznymi, jak i psychicznymi musiał skorzystać z pomocy psychologicznej. Jednocześnie Sąd Okręgowy pokreślił, że na niepotrzebne cierpienia naraził powoda brak fachowego zaopatrzenia bezpośrednio po wypadku. Na miejsce wypadku nie wezwano karetki pogotowia i przewieziono powoda osobowym samochodem najpierw do Przychodni (...) w S., a następnie do Szpitala MSWiA w O., z przystankiem w Komendzie Miejskiej Policji w O. w celu pobrania krwi na zawartość alkoholu. W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że żądana przez powoda tytułem zadośćuczynienia kwota 100.000 złotych jest adekwatna do rozmiaru cierpień psychicznych i fizycznych powoda oraz trwałości następstw wypadku. Mając na uwadze, że powód wezwał pozwanego do zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 100.000 złotych pismem z dnia 20 lutego 2010 roku, zaś ostatecznie powołując się na datę wezwania do zapłaty wniósł o zasądzenie na jego rzecz odsetek ustawowych od dnia 4 marca 2010 roku Sąd Okręgowy na podstawie art. 481 § 1 k.c. zasądził odsetki ustawowe od kwoty 100.000 złotych od dnia 4 marca 2010 roku. Sąd I instancji na podstawie art. 98 k.p.c. zasądził od pozwanego na rzecz powoda koszty procesu, wskazując że obejmują one opłatę od pozwu w kwocie 5.000 złotych, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3.600 złotych ustalonej na podstawie § 6 pkt l rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 roku, poz. 490) wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa oraz wydatki na wynagrodzenie biegłych w kwocie 2.800 złotych. Jednocześnie na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2010 roku, Nr 90, poz. 594 ze zm.) Sąd Okręgowy obciążył pozwanego kosztami sądowymi, których nie miał obowiązku uiścić powód, a które obejmują wydatki na wynagrodzenie biegłych i wydatki związane ze stawiennictwem świadka. Powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją pozwany, zarzucając naruszenie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.