← Polska

I ACa 1257/14

Sygn. akt I ACa 1257/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący : SSA Władysław Pawlak Sędziowie : SS

Kc. Zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę ma charakter bezterminowy (wyrok Sądu Najwyższego z 5 września 2012 r., IV CSK 91/12). Dlatego strona pozwana powinna zapłacić powodowej spółce wynagrodzenie niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty zgodnie z regułą wyrażoną w art. 455 Kc Powodowa spółka nie wezwała strony pozwanej do zapłaty przed wytoczeniem powództwa. Dlatego za wezwanie do zapłaty należało uznać pozew. Pozew doręczono 22 listopada 2012 r. (karta 150). Zwrot „niezwłocznie” nie oznacza natychmiastowości lecz czas bez zbędnej zwłoki, w którym pozwana mogła i powinna była spełnić swe świadczenie. Dlatego sąd przyjął, że niezwłoczność w okolicznościach sprawy oznacza dwa tygodnie. Stronie powodowej należą się odsetki od 7 grudnia 2012 r. W złożonej apelacji strona pozwana zaskarżyła powyższy wyrok : - w części określonej w pkt. I sentencji wyroku, tj. : zasądzającym od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 1.732.170,51 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 7 grudnia 2012 r. do dnia zapłaty, - w części określonej w pkt. III tj. : zasądzającym od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 93.981 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Strona pozwana zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi : I. naruszenie prawa materialnego 1/. art. 38 Kc w zw. z art. 96 Kc i w zw. z art. 56 ustawy o samorządzie województwa oraz art. 53 ust. 2 ustawy o finansach publicznych poprzez ich błędną wykładnie polegającą na przyjęciu, że w przedmiotowej sprawie doszło do skutecznego złożenia przez pozwane Województwo (...) oświadczenia woli tj. wyrażenia zgody przez inwestora na realizację robót przez wykonawcę – powoda, gdy w istocie taka czynność nie miała miejsca i do takiego oświadczenia nie doszło, w tym strona pozwana zarzuciła : a/ pominięcie i niezastosowanie art. 56 ustawy o samorządzie województwa – ustawy ustrojowej regulującej sposób działania pozwanego i zawierającej się w jego strukturach jednostki organizacyjnej jaką jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w K., b/ pominięcie i niezastosowanie art. 53 usta 2 ustawy o finansach publicznych – ustawy regulującej sposób wydatkowania środków publicznych oraz sposób i formy umocowania do zaciągania zobowiązań finansowych w imieniu pozwanego, wobec braku umocowania do dokonywania takiej czynności zarówno po stronie zastępcy dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich ( p. M. M.) jak i jego pracownika ( p. A. G. ), 2/. art. 56 ustawy o samorządzie województwa w zw. z art. 21 usta. 1 a ustawy o drogach publicznych oraz art. 106 Kc poprzez ich niezastosowanie, co skutkowało bezpodstawnym i sprzecznym z przepisami przyjęciem, że zastępca kierownika jednostki organizacyjnej województwa t, Zarządu Dróg Wojewódzkich w K. ( ZDW ) i pracownik ZDW umocowany był do udzielenia dalszego pełnomocnictwa dla pracownika ZDW do składania oświadczeń woli w imieniu pozwanego – Województwa (...), 3/. Art. 60 i 65 Kc poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i błędną wykładnię, co skutkowało bezpodstawnym przyjęciem, że : a/ zastępca Dyrektora ZDW pani M. M. mogła w rozmowie telefonicznej ( przy założeniu jej przeprowadzenia ) udzielić jakiegokolwiek pełnomocnictwa, w tym dalszego pełnomocnictwa do działania w imieniu zarządcy drogi – p. A. G. – Naczelnikowi Wydziału Inwestycji ZDW w K., który w strukturach organizacyjnych jej podlegał, z pominięciem trybu i formy uchwały zarządu województwa, o których mowa w art. 21 usta. 1 a ustawy o drogach publicznych, b/ zachowanie p. A. G. i p. M. M. miało cechy oraz znamiona wystarczające dla przyjęcia, iż stanowiły czynność prawną o walorach dorozumianego oświadczenia woli, jak i, że wyrażało wolę dokonania czynności prawnej o treści przyjętej przez Sąd I instancji, przy braku obok wyjaśnień strony powodowej innych okoliczności, które w sposób pośredni, czy też domniemany z okoliczności towarzyszących, umożliwiałyby przyjęcie zaistnienia faktu wyrażenia takiej dorozumianej woli z zamiarem wywołania skutków prawnych, o których mowa w art.

§ 2i 5 Kc.

4/. art. 648 § 1 Kc w związku z art. 139 ust. 1 i 2 ustawy Prawo zamówień publicznych oraz art. 73 Kc poprzez ich niezastosowanie, co skutkowało przyjęciem dopuszczalności zmiany umowy o roboty budowlane zawartej w trybie ustawy Prawo o zamówieniach publicznych w formie dorozumianej, bez pisemnego aneksu do umowy, pomimo, że ustawodawca przewidział dla umów o zamówienie publiczne i tym samym ich zmian, formę szczególną w stosunku do przewidzianej w Kc tj. formę pisemną pod rygorem nieważności. 5/. art. 648 § 2 Kc w związku z art. 139 ust. 1 i 2 ustawy Prawo zamówień publicznych oraz art. 73 i 74 usta. 1 i 2 Kc, poprzez dopuszczenie dowodów osobowych na okoliczność zmiany umowy o roboty budowlane zawartej w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych, pomimo zakazu przewidzianego w/w przepisami, 6/. art.

§ 2

i 5 Kc poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w przedmiotowej sprawie pomimo nieprawidłowego zgłoszenia podwykonawcy – powoda, doszło do powstania solidarnej odpowiedzialności pozwanego za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, 7/. art.

§ 2

zdanie drugie Kc poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że dla przyjęcia skuteczności zgłoszenia podwykonawcy inwestorowi, wystarczające jest zapewnienie inwestorowi możliwości zapoznania się z umowa jaką wykonawca zawarł z podwykonawcą, bez konieczności przedstawienia jej inwestorowi, w tym chociażby jej istotnych postanowień, 8/. art.

§ 2i 5 Kc w zw.

z art. 6 Kc poprzez błędne przyjęcie, że powód wykazał i udowodnił, że umowę o podwykonawstwo zawarł z Wykonawcą umowy nr. (...), w rozumieniu nadanym art.

§ 2Kc oraz art.

141 ustawy Prawo zamówień publicznych, której stronami był pozwany i łącznie podmioty, które zawarły umowę Konsorcjum firm dla celów jej wykonania tj. (...) SA, (...) Sp. jawna i (...) sp. z o.o., 9/. art.

§ 5w zw.

z art. 371 i art. 455 Kc poprzez jego błędną wykładnie polegającą na przyjęciu, że odpowiedzialność inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy, przy przyjęciu istnienia solidarnej odpowiedzialności pozwanego, obejmuje oprócz wynagrodzenia również obowiązek zapłaty odsetek z tytułu opóźnienia jak również obejmuje wynagrodzenie za roboty wykonane także przed skierowaniem do pozwanego pisma z dnia 18 sierpnia 2011 r., informującego o zatrudnieniu powoda, tj. wynikające z faktur nr :(...) II. naruszenie prawa procesowego tj 1/. art. 231 Kpc, 232 Kpc oraz 233 Kpc poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i błędną – dowolną oraz wybiórczą ocenę materiału dowodowego oraz sprzeczność ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji przyjecie odpowiedzialności pozwanego, 2/. art. 231 Kpc w zw. z art. 233 Kpc poprzez oparcie orzeczenia na domniemaniach faktycznych nie dających się wyprowadzić z zebranego w sprawie materiału dowodowego i naruszenie tym samym zasady swobodnej oceny dowodów. Strona pozwana zarzuciła naruszenie w/w przepisów w tym w szczególności poprzez : 1/. naruszenie art. 231 § 1 Kpc poprzez wyprowadzenie wniosków sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego, jak również obowiązujących pozwanego procedur, poprzez blędne ustalenie, że z faktu przeprowadzenia rozmowy telefonicznej ( przy założeniu, że rozmowa taka miała miejsce ) pomiędzy Zastępcą Dyrektora ZDW – panią M. M. i członkiem zarządu powodowej spółki – panem W. Ś.

(1)można wyprowadzić fakt upoważnienia pracownika ZDW w K. – pana A. G. do składania oświadczeń woli w imieniu pozwanego, w sytuacji gdy pan W. Ś.
(1)zeznał na rozprawie w dniu 21 marca 2014 r., że pani M. M. wskazała pana A. G. do „rozmów technicznych”, 2/. naruszenie art. 231 § 1 Kpc poprzez błędne ustalenia, że z faktu przeprowadzenia rozmowy telefonicznej pana A. G. z panem W. Ś.
(1)w lipcu 2011 r. można wyprowadzić fakt zmiany dotychczasowego stanowiska pozwanego, w zakresie zakazu zatrudniania podwykonawców a nadto wyrażenia zgody na wykonywanie robót przez powoda wraz z udzielne im powodowi gwarancji zapłaty ( zapewnienia ) za wykonane roboty, w sytuacji gdy oferta wykonawcy i umowa z wykonawcą zawarta w trybie ustawy o zamówieniach publicznych nie przewidywała ani prawa wykonywania robót poprzez wykonawców a tym samym nie przewidywała ani prawa wykonywania robót poprzez podwykonawców a tym samym nie przewidywała możliwości zapłaty wynagrodzenia wprost podwykonawcom, jak przyjął to sąd, 3/. naruszenie art. 233 § 1 Kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, polegających na zupełnym pominięciu dla oceny składanych w lipcu 2011 r. oświadczeń przez pozwanego, faktu dotychczasowego konsekwentnego braku zgody pozwanego na zatrudnianie podwykonawców wyrażanej zarówno przed lipcem 2011 r. ( co potwierdza dowód k. 191 – 194, zeznania świadka A. G., I. N. k. 190 i 198 ) jak również po lipcu 2011 ( dowód k. 184,187, 477 ) w konsekwencji błędne przyjęcie na etapie subsumcji jak i wyrokowania, że w lipcu 2011 r. pozwany zmienił zdanie w kwestii zatrudniania podwykonawców, i w tym przedmiocie wyraził swoją wolę, czy też akceptację dla zatrudnienia powoda, 4/. naruszenie art. 233 § 1 Kpc poprzez dokonanie oceny materiału dowodowego z pominięciem jego istotnej części tj. dokumentów urzędowych takich jak : Statut Województwa (...), Statut ZDW, Regulamin Organizacyjny ZDW ( k. 583, 604 ,605 - 624 ), z których jednoznacznie wynika, że pracownicy ZDW – w tym naczelnicy wydziałów, nie są umocowani do reprezentacji pozwanego i składania w jego imieniu oświadczeń woli., 5/. naruszenie art. 233 § 1 Kpc poprzez oparcie wyroku wyłącznie na zeznaniach jednej osoby pana W. Ś.
(1), pomimo, że osoba ta jako członek zarządu powoda, jest osoba bezpośrednio zainteresowaną w sprawie i jej korzystnym rozstrzygnięciu, przy jednoczesnym pominięciu pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, który nie potwierdza fakty zmiana stanowiska pozwanego w zakresie zatrudniania podwykonawców przy realizacji inwestycji, oraz wątpliwej wiarygodności złożonych wyjaśnień, 6/. naruszenie art. 233 § 1 Kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny materiału dowodowego w sprawie wyrażającej się w odmowie wiarygodności i mocy dowodowej zeznań świadka pana A. G., jedynie dlatego, że osoba ta nie pamiętała dokładnej treści rozmowy telefonicznej z lipca 2011 r., chociaż pozostały zebrany materiał dowodowy sprawy nie potwierdza, że treść tej rozmowy oraz „upoważnienie” pracownika „do spraw technicznych” uprawniał go do reprezentacji pozwanego i wyrażania zgody na zmianę jego stanowiska w sprawie zatrudniania podwykonawców, a w tym bardzie zaciągania zobowiązania w przedmiocie zapewnienia i udzielenia gwaranci zapłaty powodowi. Powołując się na powyższe zarzuty strona pozwana wniosła : - o zmianę zaskarżonego wyroku w części obejmującej pkt. I i III sentencji poprzez oddalenie powództwa w całości, co do tej części rozstrzygnięcia ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części obejmującej pkt. I i III sentencji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Sądowi Okręgowemu i rozstrzygnięcia o kosztach, - o zasądzenie na rzecz strony powodowej na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Ponadto na podstawie art. 368 § 1 w zw. z art. 227 i 232 Kpc strona pozwana wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie przed sądem II instancji nowego dowodu : 1/. uchwały nr. (...) Zarządu Województwa (...) z dnia 12 października 2010 r. w sprawie upoważnienia Dyrektora i zastępców Dyrektora ZDW w K. – pana G. S., pani M. M., pani G. K. do załatwiania spraw w imieniu Zarządu Województwa (...), a w szczególności do wydawania decyzji administracyjnych, postanowień i zaświadczeń oraz podejmowania czynności prawnych i składania oświadczeń woli w zakresie zadań zarządcy dróg określonych ustawą o drogach publicznych na okoliczność zakresu upoważnienia oraz zasad reprezentacji Zarządu Województwa (...) przez Dyrektora oraz Zastępców Dyrektora ZDW. 2/. pisma wykonawcy inwestycji tj. podmiotów tworzących Konsorcjum firm z dnia 4 stycznia 2012 r. znak L.dz. (...) o cofnięciu pełnomocnictwa do reprezentacji Konsorcjum firm przez (...) SA na okoliczność, że umowa zawarta pomiędzy powodem, a (...) SA zawarta była prze (...)SA w imieniu własnym, a nie w imieniu wykonawcy Inwestycji – Konsorcjum firm. W złożonej odpowiedzi na apelację strona powodowa domagała się oddalenia apelacji i zasądzenia na jej rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja strony pozwanej aczkolwiek w części uzasadniona nie jest w stanie doprowadzić do wzruszenia prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe prawidłowo, dokonując trafnych ustaleń faktycznych w oparciu o analizę należycie zgłoszonych w sprawie dowodów. Sąd I instancji wyciągnął zasadne wnioski z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, co odpowiada prawidłowości i logiczności rozumowania, a także zasadom swobodnej oceny dowodów. Wobec tego Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny nie podziela jednak wszystkich poglądów prawnych prezentowanych przez Sąd Okręgowy aczkolwiek ich częściowa wadliwość nie podważa trafności zaskarżonego wyroku. Za błędny i nie mający umocowania w zgromadzonych w sprawie materiale dowodowym należy uznać pogląd Sądu Okręgowego o udzieleniu pracownikowi strony pozwanej A. G. pełnomocnictwa do jej reprezentowania przez innego jej pracownika – M. M.. Szereg zarzutów zgłaszanych w apelacji przez stronę pozwaną tak dotyczących naruszenia prawa materialnego jak i procesowego a odnoszących się do tego poglądu Sądu Okręgowego jest w pełni uzasadnionych. Brak jest podstaw do przyjęcia, że po pierwsze M. M. była uprawniona do udzielania takiego pełnomocnictwa jak i że pełnomocnictwo zostało udzielone. Z samego faktu wskazania przez nią A. G. jako pracownika, z którym strona powodowa może się kontaktować z całą pewnością nie wynika przekazanie w jakimkolwiek zakresie prawa do decydowania o dopuszczalności podzlecania przez niego robót budowlanych imieniu strony pozwanej a jedynie oznaczenie osoby, która posiada merytoryczną wiedzę na temat wykonywania umowy będącej przedmiotem zainteresowania strony powodowej. Za zasadne należy uznać dotyczące tej kwestii zarzuty apelacji strony pozwanej opisane w pkt. I 1 a i b, 2 a, II 1,4. Strona pozwana posiada złożona strukturę organizacyjną, gdzie kompetencje decyzyjne są jasno określone. Ich ewentualne przekazanie na niższy szczebel musi być wyraźne i nie może budzić wątpliwości. Trudno zaakceptować pogląd, że przy tak jasno skonkretyzowanych kompetencjach jakiekolwiek decyzje istotne dla losów złożonego procesu inwestycyjnego należeć będą do jej pracowników niższego szczebla na podstawie pełnomocnictw udzielanych w ramach rozmów z potencjalnymi kontrahentami. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny oddalił także wniosek dowodowy strony pozwanej o dopuszczenie i przeprowadzenie przed sądem II instancji nowego dowodu a to uchwały nr. (...) Zarządu Województwa (...) z dnia 12 października 2010 r. w sprawie upoważnienia Dyrektora i zastępców Dyrektora ZDW w K. – pana G. S., pani M. M., pani G. K. do załatwiania spraw w imieniu Zarządu Województwa (...), a w szczególności do wydawania decyzji administracyjnych, postanowień i zaświadczeń oraz podejmowania czynności prawnych i składania oświadczeń woli w zakresie zadań zarządcy dróg określonych ustawą o drogach publicznych na okoliczność zakresu upoważnienia oraz zasad reprezentacji Zarządu Województwa (...) przez Dyrektora oraz Zastępców Dyrektora ZDW z dwóch przyczyn. Po pierwsze okoliczności, które miały by być wykazane powyższymi dokumentami zostały już w istotnej dla sprawy części dowiedzione w toku postępowania przed Sądem I instancji a zatem ich przeprowadzenie było zbędne. Ponadto nie było przeszkód aby dokumenty te zostały przedstawione przed Sądem I instancji. Wniosek o przeprowadzenie dowodu z powyższych dokumentów był zatem nie tylko bezzasadny ale także spóźniony. Powyższe uwagi nie oznaczają bynajmniej, że rozmowy przedstawiciela strony powodowej z M. M. i następnie z A. G. nie mają żadnego znaczenia prawnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego mają one doniosłe znaczenie dla oceny zasadności wystąpienia strony powodowej ( zwłaszcza rozmowa z A. G. ) ale powinny być oceniane z uwzględnieniem całego materiału dowodowego jako okoliczności, które wspólnie z innymi pozwalają na przyjęcie, iż inwestor wyraził zgodę na podzlecenie prac stronie powodowej. Kluczowe znaczenie dla oceny czy strona pozwana (inwestor) powinna ponosić odpowiedzialność za wynagrodzenie strony powodowej ( podwykonawca ) ma ustalenie czy doszło do podlecenia prac tej ostatniej w okolicznościach pozwalających na przyjęcie, że strona pozwana wyraziła na to zgodę. Dodatkowa ochrona wynikająca z przepisu art.

Kc związana z odpowiedzialnością solidarną inwestora, nie przysługuje bowiem wszystkim podwykonawcom, którym generalny wykonawca lub inny podmiot powierzył część prac. Jest to ochrona przewidziana tylko dla tych podwykonawców, którzy wykonują prace na podstawie umów, na których zawarcie inwestor wyraził zgodę. Zgoda inwestora na zawarcie przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą może być wyrażona w dwojaki sposób : - bierny poprzez niewyrażenie przez inwestora sprzeciwu w terminie 14 dni po dostarczeniu mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z odpowiednią dokumentacją. Przy czym przedłożenie powyższych dokumentów musi być działaniem kierunkowym, którego celem jest umożliwienie inwestorowi zapoznania się co najmniej z projektem konkretnej, zindywidualizowanej pod względem podmiotowym i rzeczowym umowy o podwykonawstwo, jej zakresu i umówionego wynagrodzenia Realizacja tego obowiązku wymaga wskazania adresatowi przyczyny dostarczenia mu zestawu dokumentów. Aby można przyjąć, że milczenie inwestora (wykonawcy) oznacza jego zgodę, treść przedłożonej umowy lub jej projektu powinna obejmować wszystkie postanowienia istotne przy określaniu zakresu odpowiedzialności solidarnej inwestora; jej uzupełnieniem jest odpowiednia część dokumentacji, obejmująca roboty będące przedmiotem przedstawianej umowy (projektu). Treść dostarczonej umowy (projektu) wyznacza granice solidarnej odpowiedzialności inwestora (wykonawcy), milczące wyrażenie zgody odnosi się bowiem jedynie do zobowiązań wynikających z przedłożonych dokumentów. - wyrażenie zgody przez inwestora w sposób czynny na umowę z podwykonawcą, tj. zgoda inwestora na umowę między wykonawcą a podwykonawcą, może być wyrażona w dowolny sposób dostatecznie ją ujawniający (art. 60 Kc). i nie ma wówczas zastosowania art. 63 § 2 Kc Jeżeli zatem ogólne zasady wykładni oświadczeń woli pozwalają na stwierdzenie, że inwestor wyraził zgodę na konkretną umowę, z której wynika zakres jego odpowiedzialności solidarnej, to okoliczność ta jest wystarczająca dla uznania skuteczności tej zgody. Inwestor musi znać istotne postanowienia tej umowy lub mieć możliwość zapoznania się z nimi; inwestor nie musi w takim przypadku znać treści całej umowy, ale musi mieć wiedzę z dowolnego źródła o istotnych postanowieniach umowy podwykonawczej i nie musi być ona ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Informacje te nie muszą wynikać z dokumentu umowy, ale z różnych innych źródeł. Znajomość przez inwestora konkretnych postanowień umowy podwykonawczej nie musi być ukierunkowana na wyrażenie zgody na zawarcie tej umowy, a samą wiedzę o umowie podwykonawczej inwestor może uzyskać w dowolnym czasie - zarówno przed zawarciem umowy jak i po jej zawarciu, czy też w okresie jej wykonywania. Ustawodawca zakłada, że jeżeli inwestor zgodę w sposób czynny wyraża, to wie co robi i nie jest już potrzebny żaden mechanizm obronny. Poglądy takie w pełni aprobowane przez Sąd Apelacyjny prezentowane były w wyrokach Sądu Najwyższego : z dnia 3 października 2008 r., I CSK 123/08, LEX nr 491463, z dnia 2 lipca 2009 r., V CSK 24/09, LEX nr 527185, z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC 2011/5/59, z dnia 4 lutego 2011 r. III CSK 152/10, LEX nr 1102865). W tym ostatnim wyroku Sąd Najwyższy, wskazał również, iż ten sposób wyrażenia zgody przez inwestora może przybrać różne formy. Może także nastąpić poprzez czynności faktyczne, w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych przez niego robót, oraz dokonywanie podobnych czynności. Zbliżone poglądy co do możliwej formy podzlecania prac w przypadku wyrażanie zgody przez inwestora w sposób czynny prezentują Sądy Apelacyjne : we Wrocławiu ( wyrok z dnia 17 grudnia 2012 r. I ACa 665/12 Lex 1238510 ), w Poznaniu ( wyrok z dnia 18 grudnia 2013 r. I ACa 1031/13 LEX nr 1416226, i w Szczecinie ( wyrok z dnia 10 kwietnia 2014 r. I ACa 30/14 LEX 1466930 ). Nie jest sporne między stronami, że w ani w dzienniku budowy ani w protokołach z narad koordynacyjnych nie ma informacji o udziale w realizacji tej inwestycji strony powodowej. Co więcej strona pozwana kilkakrotnie w tym także pisemnie informowała tak inspektora nadzoru inwestorskiego, wykonawcę - (...) a także na końcu samą stronę powodową, że nie wyrażała zgody na zawarcie umów podwykonawczych. Stanowisko strony pozwanej w ten sposób wyrażone mogłoby być uznane za decydujące gdyby nie to, że szereg jej zachowań wskazuje na to, że taki stan rzeczy tj, podzlecenie prac stronie powodowej, strona pozwana akceptowała. Miała świadomość tego kto, i jakie prace w ramach jakich umów realizował jako podwykonawca. Nie sposób przyjąć, że strona pozwana przy realizacji inwestycji wykorzystująca nie tylko obce ale także własne służby inwestycyjne nie wiedziała o tym, że część prac objętych umową a Konsorcjum, którego liderem był (...) jest wykonywana przez inne podmioty wbrew jak chce tego strona pozwana postanowieniom umowy łączącej ją z wykonawcą. Przecież na jednej z narad koordynacyjnych pojawił się przedstawiciel strony pozwanej, który następnie rozmawiał z jej pracownikami : M. M. i A. G. na temat realizacji inwestycji. Jeżeli uznaje się, że umowa z wykonawcą wyklucza możliwość podzlecenia prac a takie stanowisko prezentuje strona pozwana za co najmniej dziwne należy uznać jej zachowanie kiedy to wiedząc o obecności strony powodowej na placu budowy nie podejmuje żadnych kategorycznych działań aby zapobiec ewidentnemu naruszeniu umowy przez (...) do czasu gdy nie tylko podwykonawca wykona swoje prace ale gdy okaże się, że problemy finansowe wykonawcy mogą uniemożliwić rozliczenie podwykonawcy z jego wynagrodzenia. Strona pozwana nie reagowała dlatego, że priorytetem dla niej było wykonanie remontu drogi. Zdając sobie sprawę z tego, że (...)nie jest w stanie zrealizować wszystkich prac w terminie własnymi siłami świadomie tolerowała przypadki wprowadzania na plac budowy podwykonawców, zdaniem Sądu Apelacyjnego posiadając pełną wiedzę o tym, kim jest podwykonawca i jakie roboty realizuje. Dla strony pozwanej takie rozwiązanie było wygodne gdyż formalnie żadnego podlecenia prac nie było a zatem teoretycznie nie powinno pojawić się zagrożenie w postaci konieczności ponoszenia solidarnej odpowiedzialności za wynagrodzenie podwykonawcy. Co więcej dbano o to aby informacja o robotach wykonywanych przez podwykonawcę nie pojawiła się w dokumentacji inwestycji. Jak wynika z zeznań świadków : J. C. i S. K. strona pozwana nie pozwalała na dokonywanie wpisów do dziennika budowy przez stronę powodową co nie przeszkadzało jej w korzystaniu z receptur opracowanych przez nią ani w odbieraniu robót formalnie wykonanych przez (...) a faktycznie przez stronę pozwaną. Należy zwrócić uwagę na to w jakich okolicznościach doszło do oficjalnego przedstawienia osoby podwykonawcy przez generalnego wykonawcę. Strona pozwana, która nie otrzymała pełnego wynagrodzenia za wykonane dotychczas prace zeszła z placu budowy i dopiero po rozmowie przedstawiciela strony powodowej z A. G. zdecydowała się wrócić. Sporne jest między stronami jak należy oceniać rozmowę tych osób. Strona pozwana kwestionuje jej przebieg i znaczenie jakie nadał jej Sąd Okręgowy. Co do tej ostatniej okoliczności w pełni zasadnie. Nie kwestionuje jednak tego, że taka rozmową się odbyła i jej przedmiotem była co najmniej ocena sytuacji finansowej (...). Tą okoliczność potwierdził w swoich zeznaniach A. G.. Analizując przebieg tej rozmowy według takiego scenariusza jaki chce jej przypisać strona pozwana nie można nie dostrzec i przejść do porządku dziennego nad jedną okolicznością. Rozmowa dotyczyła przynajmniej sytuacji finansowej kontrahenta strony pozwanej a jednocześnie kontrahenta strony powodowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, rzeczą niespotykaną jest to aby informacje o sytuacji gospodarczej swojego kontrahenta, ktokolwiek przekazywał podmiotowi, z którym go nic nie łączy. Fakt przeprowadzenia takiej rozmowy świadczy o tym, że strona pozwana była świadoma roli jaką w jej inwestycji odgrywa strona powodowa i dlatego taka rozmowa się odbyła. W ocenie Sądu Apelacyjnego miała ona taki przebieg jak ustalił to Sąd Okręgowy opierając się na zeznaniach W. Ś.

(1). Zeznania A. G. w tym zakresie były tak labilne, że nie sposób na ich podstawie dokonywać jakichkolwiek ustaleń poza faktem, że taka rozmowa miała miejsce i rozmawiano o sytuacji (...) Treść tej rozmowy ustalona przez Sąd Okręgowy na podstawie zeznań W. Ś.
(1)potwierdza postawioną wcześniej tezę o świadomym tolerowaniu podwykonawcy na placu budowy przez stronę pozwaną. Strona pozwana próbuje bagatelizować jej znaczenie dlatego, że ma świadomość, iż fakt jej odbycia potwierdza jej sposób postępowania względem podwykonawców. Oficjalnie nie ma podzlecenia robót ale stronie pozwanej nie przeszkadza to, że wykonują czynności, które ma realizować wykonawca dopóki płaci im wykonawca a zatem strona pozwana nie musi dodatkowo angażować swoich środków. W takich okolicznościach dochodzi do oficjalnego zgłoszenia strony powodowej jako podwykonawcy ( 18 sierpnia 2011 r. ). Strona powodowa wraca na plac budowy i wykonuje prace powierzone jej przez wykonawcę do października 2011 r. Strona pozwana pomimo, że taka sytuacja ma pozostawać w sprzeczności z umową łączącą ją z (...) nie podejmuje żadnych działań aż 12 grudnia 2011r. ( wcześniej nie próbuje się zapoznać z umową zawartą między powodową spółką a (...) mimo, że o tej umowie przecież wiedziała), kiedy to informuje (...), że ten zobowiązał się do zrealizowania przedmiotu umowy siłami własnymi a w dniu 16 grudnia 2011 r. informuję stronę powodową, że nie wyrażała zgody na zawarcie umowy podwykonawczej. Oczywiście z ustalonego przez Sąd Okręgowy stanu faktycznego wynika, że pisma te były finałem szeregu działań sprawdzających podejmowanych przez stronę pozwaną od końca października 2011 r. Nie można jednak tracić z pola widzenia tego, że czynności te rozpoczęto w momencie gdy strona powodowa zakończyła swoje prace. Brak reakcji strony pozwanej na zgłoszenie podwykonawcy, ponad wszelką wątpliwość nieprawidłowe i moment podjęcia czynności sprawdzających ( po zakończeniu prac przez stronę powodową ) po raz kolejny potwierdzają to, że strona pozwana miała pełną świadomość brania udziału przez stronę powodową w realizacji jej inwestycji, zakresu powierzonych jej prac i wynikającej z tego odpowiedzialności. Wymiar finansowy tej odpowiedzialności jest stronie pozwanej znany chociażby z umowy przelewu wierzytelności z dnia 29 listopada 2011 r. Niezależnie od tego strona pozwana pozyskała taką wiedzę na początku grudnia 2011 r. w ramach czynności sprawdzających, o których była już mowa. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że strona pozwana wyraziła zgodę na zawarcie umowy podwykonawczej przez wykonawcę ze stroną powodową w sposób czynny akceptując obecność pracowników i sprzętu budowlanego strony powodowej na placu budowy i fakt wykonywania przez nich prac, akceptując dalej wykonywane przez nią recepty laboratoryjne, prowadząc ze stroną powodową rozmowy na temat realizacji i finansowania jej robót ( w ramach wynagrodzenia wykonawcy) a także nie podejmując we właściwym czasie działań zmierzających do wyeliminowania obecności podwykonawcy na placu budowy. Ta ostatnia okoliczność także ma znaczenia gdyż podjęcie kategorycznych działań przez stronę pozwaną w oparciu o umowę łączącą ją z wykonawcą mogło doprowadzić do wyeliminowania podwykonawcy z realizacji inwestycji a zatem solidarnej odpowiedzialności strony pozwanej na jego wynagrodzenie. Konsekwencją sytuacji, gdy roboty budowlane powierzone zostały podwykonawcy bez wyraźnego zaznaczenia tego w umowie pomiędzy inwestorem a wykonawcą, powinno być uznanie, iż zachodzi wykonanie sprzeczne z umową. Zastosowanie winny mieć zatem przepisy art. 636 Kc w zw. z art. 656 § 1 Kc. O ile zatem inwestor nie skorzysta ze wskazanych uprawnień rodzi to jego odpowiedzialność solidarną z wykonawcą o ile można uznać, że inwestor wyraził zgodę na umowę podwykonawczą. Pogląd taki wyraził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 9 października 2013 r. I ACa 553/13 LEX nr 1381380 a Sąd Apelacyjny w Krakowie w pełni go podziela. Przepis art. 139 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych. stanowi, że do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej. Dlatego zawarcie umowy o roboty budowlane w trybie Prawa zamówień publicznych nie wyłącza stosowania art. 647
(1)Kc. W ocenie Sądu Apelacyjnego świadome działanie inwestora, który pomimo wprowadzenia ograniczeń podzlecania prac w umowie z wykonawcą, akceptuje fakt realizacji części inwestycji przez podwykonawcę oznacza, że strona pozwana nie może na te ograniczenia powoływać się w sporze z podwykonawcą zwłaszcza, że jak to ma miejsce w niniejszej sprawie podwykonawca wykonał całość powierzonych mu prac. Odwoływanie się do tych postanowień o ile w ogóle mają one zastosowanie do prac tego konkretnego podwykonawcy, należy postrzegać w kategoriach nadużycia prawa przez stronę pozwaną nie zasługującego na ochronę prawną i stwarzającą możliwość ustalenia relacji prawnych łączących strony z wykorzystaniem wszystkich dostępnych środków dowodowych. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny uznaje zarzuty apelacji strony pozwanej opisane w pkt. I 2b, 4 - 6, II 2 – 3, 5 – 6 za bezzasadne. Strona pozwana stara się ograniczyć problem wyrażenia przez nią zgody na podlecenie prac stronie powodowej do oceny zachowań swoich dwóch pracowników : M. M. i A. G. pomijając pozostałe okoliczności, które badał Sąd Okręgowy trafnie przyjmując na podstawie analizy całego materiału dowodowego, że doszło do akceptacji przez stronę pozwaną tej umowy. Co do zgłaszanych przez stronę pozwaną zarzutów naruszenia art. 233 Kpc przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że przepis art. 233 § 1 Kpc statuuje zasadę, wedle której sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów zakreślają przepisy prawa procesowego, zasady doświadczenia życiowego i reguły logicznego myślenia. Dlatego też zarzut obrazy cytowanego art. 233 § 1 Kpc można sformułować skutecznie tylko wówczas, gdy sąd oceniając wiarygodność oraz moc przeprowadzonych dowodów uchybi przesłankom wskazanym w tym przepisie (taką linię orzeczniczą prezentuje Sąd Najwyższy, a z którą zgadza się Sąd Apelacyjny - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, Lex nr 172176, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02, Lex nr 151522). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie została naruszona zasada swobodnej oceny dowodów, zebrane dowody wystarczały do rozstrzygnięcia sporu (art. 316 Kpc), przy uwzględnieniu rozkładu ciężaru dowodu, prekluzji dowodowej oraz zasady koncentracji materiału dowodowego i sprawności postępowania. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego, a granice swobodnej oceny dowodów sięgają tak dalece, że nawet w sytuacji, w które z przeprowadzonego dowodu można wywieść jeszcze inne, niż przyjęte przez sąd wnioski, nie można mówić o przekroczeniu granicy omawianej reguły procesowej. Strona pozwana nie dostarczyła materiału dowodowego, który pozwalałby na inną ocenę zeznań świadka A. G.. Zeznania te pozostawały w takim kontraście w pierwszej kolejności do stanowczych i rzeczowych zeznań W. Ś.
(1)jak i pozostałego materiału dowodowego, że błędem byłoby dopiero czynienie ustaleń tylko na ich podstawie. Inną sprawą jest tutaj to jakie znaczenie należy nadać tej rozmowie. Była już o tym mowa. Nie jest prawdą jakoby Sąd Okręgowy pominął przy podejmowaniu swojej decyzji okoliczności świadczące o tym, że strona pozwana wyrażała wielokrotnie negatywne stanowisko w przedmiocie zatrudnienia podwykonawców. Okoliczności te zostały prawidłowo ustalone przez Sąd I instancji i wykorzystane w jego rozważaniach prawnych ( 1 i 2 strona rozważań prawnych Sądu Okręgowego). Zgłaszając zarzut naruszenia art. 647
(1)§ 2 i § 5 w zw. z art. 6 Kc opisany w pkt. I 8 apelacji uszła uwadze strony pozwanej treść § 2 umowy Konsorcjum na podstawie, którego liderem Konsorcjum w stosunku do osób trzecich jak i zamawiającego (… ), w szczególności do występowania w imieniu i na rzecz każdego i wszystkich uczestników Konsorcjum jest (...). Nie ma zatem podstaw do kwestionowania upoważnienia działania (...) w imieniu pozostałych uczestników Konsorcjum w tym także zawierania przez niego umowy ze stroną powodową. Tym samym zgłoszony zarzut należy uznać za bezzasadny. W złożonej apelacji strona pozwana wniosła także o dopuszczenie dowodu pisma wykonawcy inwestycji tj. podmiotów tworzących Konsorcjum firm z dnia 4 stycznia 2012 r. znak (...)o cofnięciu pełnomocnictwa do reprezentacji Konsorcjum firm przez (...) SA na okoliczność, że umowa zawarta pomiędzy powodem, a (...)SA zawarta była prze (...)SA w imieniu własnym, a nie w imieniu wykonawcy Inwestycji – Konsorcjum firm. Powyższy wniosek został oddalony przez Sąd Apelacyjny z tej przyczyny, że odwołanie pełnomocnictw udzielonych (...) przez pozostałych uczestników konsorcjum nastąpiło w dacie 4 stycznia 2012 r. a zatem nie tylko po zawarciu ale i po wykonaniu umowy przez stronę powodową. Przeprowadzenie tego dowodu było zatem bezprzedmiotowe. Bezzasadny jest także zarzut opisany w pkt. I 9 apelacji. Odpowiedzialność wykonawcy oraz inwestora z art.

Kc , aczkolwiek solidarna, oparta jest na dwóch różnych podstawach prawnych. Odpowiedzialność wykonawcy znajduje swe źródło w umowie łączącej go z podwykonawcą, natomiast odpowiedzialność inwestora wynika z ustawy. Taka formuła solidarnej odpowiedzialności nie narusza art. 368 Kc. Uwzględniając powyższe nie można przypisać odpowiedzialności inwestorowi z tytułu odsetek za opóźnienie na podstawie umowy o podwykonawstwo, nie wiążą go bowiem terminy określone w umowie. Jego ewentualna odpowiedzialność z tego tytułu jest możliwa wtedy, gdy opóźni się ze spełnieniem swojego świadczenia. Z uwagi na bezterminowym charakter jego zobowiązania, powinno zostać spełnione niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty. Jeżeli zaplata nie nastąpi, podwykonawca jest uprawniony do żądania odsetek za opóźnienie. Pogląd o bezterminowym charakterze odpowiedzialności inwestora z art.

§ 5

Kc prezentowany jest w wyrokach : Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 27 lutego 2014 r. V ACa 746/13 LEX nr 1448538 i Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2014 r. VI ACa 846/13 LEX nr 1438335. Sąd Okręgowy trafnie ocenił tą cześć roszczenia strony powodowej ( częściowo je uwzględniając a w części oddalając ) z zastosowaniem art. 455 Kc. Zdaniem Sądu Apelacyjnego bezzasadny jest powyższy zarzut także w tej części, która dotyczy odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie podwykonawcy należne za okres przed jego zgłoszeniem inwestorowi w dniu 18 sierpnia 2011 r. O przyzwoleniu inwestora – strony pozwanej na zawarcie umowy podwykonawczej można mówić od samego początku uczestnictwa strony powodowej w realizacji inwestycji. Oficjalne zgłoszenie strony powodowej jako podwykonawcy w dniu 18 sierpnia 2011 r. jest tylko jednym z elementów pozwalających na ustalenia istnienia zgody strony pozwanej na zawarcie umowy podwykonawczej bynajmniej nie decydującym o jej istnieniu. Wskazana data nie ma zatem znaczenia przy określeniu za jakie prace wykonane przez stronę powodową ma ponosić odpowiedzialność strona pozwana. W ocenie Sądu Apelacyjnego strona powodowa jest wierzycielem strony pozwanej także na podstawie umowy przelewu wierzytelności z dnia 29 listopada 2011 r. Strona pozwana będąc dłużnikiem cedowanej wierzytelności została poinformowana o jego dokonaniu w dniu 7 grudnia 2012 r. Jeżeli w ogóle była podstawa o zakwestionowania przez stronę pozwaną skuteczności tej umowy z uwagi na jej wątpliwości co do tego jakie wierzytelności zostały przelane na stronę powodową to przestały być one aktualne w dniu 27 grudnia 2011 r., kiedy to strona pozwana otrzymała od (...) tzw. „wskazanie płatnicze” ( k. 752 ). Mając na uwadze powyższe apelacja strony pozwanej została oddalona w pkt. 1 wyroku na zasadzie art. 385 Kpc. O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnięto w pkt. 2 wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 Kpc w zw. art. 391 § 1 Kpc, zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia jego praw i celowej obrony, obejmujące m.in. wynagrodzenie pełnomocnika procesowego strony reprezentowanej przez adwokata bądź radcę prawnego. Na przyznane powodowi koszty złożyła się kwota 5.400 zł stanowiąca zwrot kosztów zastępstwa procesowego ustalonych w wysokości stawki minimalnej określonej według § 13 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 6 pkt. 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. t.j. z 2013 r., poz. 461).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.