← Polska

I ACa 1219/14

Sygn. akt I ACa 1219/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 marca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący:SSA Małgorzata Dzięciołowska (spr.) Sędziowi

§ 3

kc) pozostawała w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r., (SK 14/05, Dz. U. Nr 164, poz. 1166; (...) -A (...) 2006 Nr 8, poz. 97), w którym Trybunał uznał, że art. 442 § 1 zdanie drugie kc przez to, że pozbawia pokrzywdzonego dochodzenia odszkodowania za szkodę na osobie, która ujawniła się po upływie lat dziesięciu od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, jest niezgodny z art. 2 i art. 77 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał Konstytucyjny orzekł także w tym wyroku, że art. 442 § 1 zdanie drugie kc traci moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 2007 r. Ustawa zmieniająca kodekscywilny, uchylająca art. 442 kc i dodająca art.

kc weszła w życie w dniu 10 sierpnia 2007 r., a więc w okresie, w jakim przepis art. 442 § 1 zdanie drugie kc uznany za niezgodny z Konstytucją pozostawał jeszcze w obrocie prawnym. Art. 2 ustawy zmieniającej ustawodawca zawarł regułę intertemporalną przewidującą, że do roszczeń, o których mowa w art. 1 ustawy zmieniającej (a więc roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym zarówno na osobie, jak i w mieniu) powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu (czyli w dniu 10 sierpnia 2007 r.) jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.

kc, czyli przepisy nowe. Kluczowe dla prawidłowego rozumienia i stosowania tej reguły intertemporalnej jest ustalenie, kiedy w świetle „przepisów dotychczasowych”, czyli art. 442 kc roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej deliktem ulegało przedawnieniu. Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r. (III CZP 84/05, OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114) przyjął, że roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (art. 442 § 1 zdanie drugie kc), bez względu na to, kiedy szkoda powstała lub się ujawniła, a wiec także bez względu na to, kiedy dowiedział się o niej poszkodowany. Z zestawienia tych uregulowań Sąd Najwyższy już w kilku orzeczeniach wyprowadził pogląd, że roszczenie jest przedawnione w rozumieniu art. 2, jeżeli do dnia 10 sierpnia 2007 r. nie tylko upłynął termin 10-ciu lat określony w art. 442 § 1 zdanie drugie kc, ale również przed tą datą ujawniła się szkoda (roszczenie stało się wymagalne), gdyż wówczas mają zastosowanie przepisy dotychczasowe, a nie art.

kc,jeśli powód do dnia 10 sierpnia 2007 r. nie wystąpi z powództwem o naprawienie szkody spowodowanej czynem niedozwolonym, który miał miejsce przed tą datą,to gdy powództwo zostanie zgłoszone po tej dacie, a pozwany podniesie zarzut przedawnienia, sąd musi ocenić, czy biorąc pod uwagę przepisy kodeksu cywilnego, w brzmieniu obowiązującym do dnia 10 sierpnia 2007 r., roszczenie powoda uległo do dnia 10 sierpnia 2007 r. już przedawnieniu, czy też termin, tak liczonego przedawnienia, jeszcze nie upłynął. Natomiast, jeżeli do dnia 10 sierpnia 2007 r. upłynie tylko termin z art. 442 § 1 zdanie drugie kc, a nie ujawni się jeszcze szkoda, to w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) roszczenie jest jeszcze nieprzedawnione według przepisów dotychczasowych, a więc ma zastosowanie art.

kc (przy szkodzie na osobie art.

§ 3kc- zob. wyroki

Sądu N. dnia: 8 października 2014 r., II CSK 745/13, LEX nr 1544225, 8 maja 2014 r., V CSK 322/13, LEX nr 1491263, 8 maja 2014 r., V CSK 370/13, LEX nr 1491334, 10 lipca 2013 r., II PK 316/12, LEX nr 1438516, 25 kwietnia 2013 r., V CSK 239/12, LEX nr 1365757). W uzasadnieniu wyroku z dnia 18 września 2002 r. (III CKN 597/00, LEX nr 1211130) Sąd Najwyższy z powołaniem się na wypracowane poglądy orzecznictwa wskazał, że zasadniczy termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wynikłej z czynu niedozwolonego - to 3 lata, przy czym przyjmuje się, że jego bieg rozpoczyna się z dniem, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Obie przesłanki powinny być spełnione łącznie. Właściwą chwilą dla określenia początku trzyletniego biegu przedawnienia jest moment „dowiedzenia się o szkodzie”, gdy poszkodowany „zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody”; inaczej rzecz ujmując, gdy ma „świadomość doznanej szkody” (por. uchwałę składu 7 sędziów SN z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 6/62, OSNCP 1964, Nr 5, poz. 87). Szkoda przyszła powstaje „nie jednocześnie, lecz dopiero za jakiś czas po zdarzeniu powodującym powstanie szkody, jako jego konieczna konsekwencja” (por. uchwałę składu 7 sędziów SN z dnia 17 czerwca 1963 r., III CO 38/62, OSNCP 1965, poz. 21). Dopóki szkoda nie nastąpi, dopóty bieg przedawnienia w ogóle nie może się rozpocząć, z tym jednak zastrzeżeniem, iż nie można skutecznie dochodzić roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym w sytuacji, gdy szkoda wystąpiła po upływie 10-letniego terminu określonego w art. 442 § 1 zd. 2 (por. orzeczenia Sądu Najwyższego: uchwałę składu 7 sędziów z dnia 12 lutego 1969 r., III PZP 43/68, OSNCP 1969, Nr 9, poz. 150; postanowienie z dnia 17 lutego 1982 r., III PZP 3/81, OSNCP 1983, Nr 1, poz. 8 oraz uchwałę z dnia 25 września 1992 r., III CZP 118/92, nie publ.). Chwilą dowiedzenia się poszkodowanego o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia jest moment otrzymania przez poszkodowanego takich informacji, które obiektywnie oceniając, pozwalają z wystarczająco dużą dozą prawdopodobieństwa przypisać sprawstwo określonemu podmiotowi. Ustalenie wiedzy poszkodowanego o szkodzie nie jest rekonstrukcją rzeczywistego stanu świadomości poszkodowanego, lecz stanowi przypisywanie mu świadomości wystąpienia szkody według kryteriów zrelatywizowanych do właściwości podmiotowych poszkodowanego, dostępnej mu wiedzy o okolicznościach wyrządzenia szkody oraz zasad doświadczenia życiowego, w szczególności co do powiązania zaistniałej szkody z określonym czynem niedozwolonym (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 września 2014 r., III APa 17/14, LEX nr 1567018 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 30 grudnia 2014 r., III APa 37/14, LEX nr 1621044). W przypadku szkody na osobie określenie, kiedy doszło do szkody i świadomości czasu jej powstania jest często utrudnione. W „sprawach medycznych” trudność ta wynika często nie tylko z potrzeby posiadania wiadomości specjalnych, ale także ze stanu zdrowia poszkodowanego, rodzaju stwierdzonych schorzeń, ich rozwoju. W niniejszej sprawie nie można dokonać takiej oceny automatycznie poprzez przyjęcie, że rozmowa matki powoda z lekarzem o potrzebie udania się do szpitala w dniu 17 października 2002 roku i uzyskanie skierowania stanowiły potrzebę dokonania tych czynności tego samego dnia, zwłaszcza wobec stwierdzenia świadka o treści rozmowy z lekarzem i zagwarantowania dokonania zabiegu cesarskiego cięcia (k 99 odwr. i k 532). Poród był wyznaczony na 20 października 2002 r. (k 100). Z zeznań świadka R. A. wynika, że była sugestia cesarskiego cięcia (k 101 odwr.). W dniu 17 października 2002 r. nie było objawów zbliżającego się porodu (k 102). Nie było objawów zatrucia ciążowego (k 101 odwr.). Stan zdrowia średniego dziecka małżonków P. nie uprawnia do wniosku, że istniałowskazanie do jak najszybszego udania się do szpitala oraz zagrożenia urodzeniem dziecka z niedotlenieniem mózgowym, czy porażeniem mózgowym. Pozwala natomiast na przyjęcie, że rodzice małoletniego mogli nie zdawać sobie sprawy z przyczyny stanu zdrowia powoda. I. P. zeznała, że nie wiedziała, co to jest zatrucie ciążowe (k 99 odwr. i k532). W 2004 roku uzyskała jedynie informację, że syn ma niedotlenienie mózgowe (k 99 odwr.). Z opinii biegłego neuropsychologa (k 365 do 366, k 380 i k 381) oraz z jego wyjaśnień złożonych na rozprawie w dniu 8 maja 2014 r. (k 531) wynika, że część skutków związanych ze stanem zdrowia powoda rodzice mogli uświadomić sobie dopiero, gdy dziecko skończyło około 3 lata. Matka powoda powiązała przebieg akcji porodowej ze stanem zdrowia powoda dopiero wówczas, gdy przeczytała w intrenecie o wystąpieniu tego typu przypadków (k 100). Dziecko miało wtedy około 6 lat (k 99 odwr.). Przebieg rozprawy w dniu 5 kwietnia 2012 roku (k 180 do 181) oraz zapis z wideokonferencji (k 182) wskazują, że zapisy KTG zostały ujawnione dopiero w toku tej czynności procesowej i pozwoliły biegłym na wydanie opinii z dnia 30 kwietnia 2012 roku (k 181 odwr., k 9, k 15 i k 198). Nie można przyjąć by rodzice powoda mogli mieć świadomość zaniechania dokonania niezbędnych czynności w czasie akcji porodowej, skoro zostało to ujawnione dopiero w kolejnej opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej (...) M. K. w T., C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej. Chwilę dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia nie można więc w niniejszej sprawie wiązać z datą porodu. Oceniając obiektywnie powyżej omówione fakty należy przyjąć, że możliwość takiej oceny powstała najwcześniejpod koniec roku 2005, choć wówczas nie mogły być jeszcze wiadome dla rodziców powoda, przy założeniu potrzeby specjalistycznej wiedzy w tym zakresie, nieprawidłowości w przeprowadzeniu czynności związanych z porodem w zlikwidowanym szpitalu. W sytuacji, gdy w postępowaniu karnym nie stwierdzono popełnienia przestępstwa sąd cywilny jest uprawniony do dokonania samodzielnej, własnej oceny dotyczących istnienia podmiotowych i przedmiotowych znamion przestępstwa, wg zasad przewidzianych w prawie karnym. Należy do nich przede wszystkim bezprawność działania i wina sprawcy szkody (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 370/13, LEX nr 1491334 oraz wyroki Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia: 11 czerwca 2014 r., I ACa 1555/13, LEX nr 1480477, 30 września 2014 r., III APa 17/14, LEX nr 1567018). Sąd pierwszej instancji nie dokonał okoliczności sprawy pod względem oceny czy zdarzenie, które stanowi podstawę faktyczną żądania jest występkiem. Ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że w sprawie brak jest okoliczności pozwalających na przypisanie zlikwidowanemu szpitalowi przestępstwa. Nie rozważał ustaleń, które wskazywały w jego ocenie na zaniechanie w zakresie dokonania czynności przez personel medyczny szpitala, w kategoriach przepisów prawa karnego, wypełnienia przez te zachowania znamion podmiotowych i przedmiotowych określonego czynu karalnego. Odpowiedzialność karną z art. 162 § 1 kk może ponieść lekarz jedynie wtedy, gdy nie ciąży na nim obowiązek troszczenia się o osobę zagrożoną. Jeżeli zaś lekarz w konkretnym przypadku był tzw. gwarantem bezpieczeństwa osoby zagrożonej na swym zdrowiu lub życiu, to odpowiedzialność karną należy rozważać na płaszczyźnie art. 160 § 2 kk lub art. 160 § 3 kk (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2000 r., V KKN 318/99, LEX nr 50985, Prok.i Pr.-wkł. 2000/12/6). Odpowiedzialność lekarza gwaranta na płaszczyźnie art. 160 kk nie musi polegać tylko na popełnieniu przez niego błędu diagnostycznego czy medycznego. Mogą to być różne inne podejmowane albo zaniechane przez niego czynności, narażające człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Skutkiem należącym do znamion strony przedmiotowej występku z art. 160 § 2 i 3 kk jest nie tylko wywołanie takiej sytuacji, w której pacjent znajduje się, nie będąc uprzednio, w położeniu grożącym mu bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia, ale również na utrzymaniu (nie odwróceniu, nie zmniejszeniu) istniejącego już poziomu tego niebezpieczeństwa w czasie, kiedy urzeczywistnił się obowiązek działania lekarza-gwaranta. Co więcej, przestępstwo jest dokonane z chwilą narażenia na niebezpieczeństwo, chociażby osoba narażona nie doznała żadnej krzywdy. Zamiar ewentualny określony w art. 160 § 1 kk charakteryzuje się świadomością znaczenia podejmowanych czynności w perspektywie możliwego skutku. Nie chodzi przy tym o świadomość jakiejkolwiek możliwości wystąpienia konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale wyłącznie świadomość wysokiego prawdopodobieństwa takiego skutku, ocenianego w kontekście konkretnych okoliczności faktycznych, bo tylko wówczas można mówić o „bezpośredniości” niebezpieczeństwa. Do tego typu sytuacji zaliczane jest zaniechanie lekarza przy dokonywaniu czynności związanych z ustaleniem, czy należy w określonym czasie przeprowadzić zabieg cesarskiego cięcia u pacjentki. Dziecko korzysta wówczas z prawnokarnej ochrony przewidzianej w art. 160 kk (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 3 września 2013 r., WK 14/13, LEX nr 1375270, 5 kwietnia 2013 r., IV KK 43/13, LEX nr 1318212, 21 sierpnia 2012 r., IV KK 42/12, LEX nr 1220930, 8 grudnia 2011 r., II KK 177/11, OSNKW 2012/3/29, 14 lipca 2011 r., III KK 77/11, OSNKW 2011/10/94, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2009 r., V KK 150/09, LEX nr 553756). Powód urodził się (...) w stanie bardzo ciężkim, na sztucznym oddechu, w zamartwicy, oceniony wg skali A. 2/2/4/4pkt. Po porodzie został zaintubowany i był wentylowany aparatem (...). Stwierdzono uogólnione obrzęki, brak własnego napędu oddechowego oraz znacznie obniżone napięcie mięśniowe. Opinia biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej (...) M. K. w T., C. M. im. L. R. w B. Katedra Medycyny Sądowej z dnia 30 kwietnia 2012 r. przesądza, ze doszło w czasie akcji porodowej do niedokonania czynności związanych z ustaleniem, czy należy w określonym czasie przeprowadzić zabieg cesarskiego cięcia. Potrzeba wykonania testu stresowego tzn. pojęcia próby wywołania czynności skurczowej macicy i oceny zachowania akcji serca płodu istniała w dniu 18 października 2002 roku około godziny 14 30. Nie wykonano tego badania przez ponad 8 godzin. Wiedza medyczna nakazywała dokonanie tej czynności. Przeprowadzeniem tego badania mogło skutkować wcześniejszym przeprowadzeniem cięcia cesarskiego. W ocenie sądu drugiej instancji w sprawie ustalono okoliczności pozwalające na stwierdzenie znamion podmiotowych i przedmiotowych występku z art. 160 kk. Ta ocena skutkuje, że powinien mieć zastosowanie w sprawie art.

§ 2kc.

Roszczenie zgłoszone przez powoda nie jest zatem przedawnione. Należy wskazać odnosząc się do zarzutów apelacji, że nawet, jeśliby przyjąć zgodnie z oceną sądu pierwszej instancji, że do przedawnienia zgłoszonego roszczenia doszło to uwzględnieniu go w realiach sprawy sprzeciwiałby się art. 5 kc, na co słusznie wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W uzasadnieniu uchwały pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 17 lutego 2006 r. III CZP 84/05 (OSNC 2006, nr 7-8, poz. 114) Sąd Najwyższy podniósł, że przy ocenie czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego oraz osoby zobowiązanej do naprawienia szkody. W szczególności ma znaczenie charakter uszczerbku, jakiego doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego trwania. Nie jest przy tym wymagane, wbrew zarzutowi skarżących, powołanie się przez poszkodowanego na konkretne zasady współżycia społecznego (teza 1 wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 2014 r., V CSK 322/13, LEX nr 1491263, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 21 stycznia 2014 r., I ACa 889/13, LEX nr 1433814). Zarzuty poświęcone wysokości zasądzonego zadośćuczynienia oraz renty nie są słuszne. Zarzut zawyżenia (zaniżenia) wysokości zadośćuczynienia może być uwzględniony w instancji odwoławczej tylko wtedy, gdy nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria rzutujące na tę formę rekompensaty, w tym też częściowe zaspokojenie roszczeń przed wytoczeniem powództwa i tylko wówczas, gdy ma ono charakter rażący (por. z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00,LEX nr 484718 oraz wskazanymi w uzasadnieniu tego orzeczenia:wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000, nr 3, poz. 58, z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, nie publ., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, nie publ. i z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, nie publ.oraz z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 r., III CSK 245/09). Takiej sytuacji apelujący nie wykazali. Wbrew ich twierdzeniom sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał na wpływ okoliczności występujących w sprawie na określenie zasądzonych kwot. Podniósł, że uwzględnił przy określeniu zadośćuczynienia współprzyczynowość wywołującą skutek w zdrowiu powoda, gdyż błąd medyczny popełniony przez pozwanego był jedną z przyczyn wpływających na stan zdrowia powoda, ale mógł ją wywołać samodzielnie. Uwzględnił również te okoliczności sprawy, które wskazują na konieczność miarkowania zasądzonej z tego tytułu kwoty. Wskazał na stronie 45 uzasadnienia (k 589), że „W praktyce upośledzenie wynikające z deficytu neurologicznego u powoda jest niewielkie, bowiem dziecko jest leworęczne i samodzielne. Powód ma dobrą sprawność ruchową, wykonuje samodzielnie adekwatne do wieku czynności z zakresu samoobsługi np. mycie, ubieranie się, spożywanie posiłków. Potrafi sam dotrzeć do szkoły, uczestniczy w zabawach z rówieśnikami. Mimo trudności podjął także edukację. Ma szansę, z pewnymi ograniczeniami i większymi kosztami własnymi- przy wzmożonym wysiłku- na zdobycie wykształcenia i zawodu. Wymiar zadośćuczynienia dla powoda nie może być zatem na poziomie takim jak dla - dzieci z porażeniem mózgowym -(przy tego typu sprawach), które faktycznie nie mają żadnej sprawności ruchowej, są dziećmi leżącymi, w pełni zdanymi na osoby trzecie, nie uczestniczącymi w edukacji, bez kontaktów społecznych z innymi ludźmi”. Twierdzenia skarżących pozostają więc w sprzeczności z treścią rozważań zawartych w uzasadnieniu zakwestionowanego orzeczenia. Przy istnieniu kilku współprzyczyny szkody, gdy ścisłe ich rozdzielenie nie jest możliwe, konieczna jest ich ocena z punktu widzenia zasad art. 361 § 1 kc, w świetle których wystarczy ustalenie z dużym stopniem prawdopodobieństwa, jaki był wpływ każdej z nich na powstanie szkody. Sąd okręgowy prawidłowo, przy powołaniu się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2008 r. (V CSK 18/08, LEX nr 424431) przyjął, że nie da się rozdzielić przyczyn, które wywołały skutek w postaci stanu zdrowia powoda. Każda z nich mogła być jego przyczyną, przy czym brak wykonanie niezbędnych czynności w czasie akcji porodu mógł być powodem pozostałych, skoro mogłoby dojść, choć z mniejszym prawdopodobieństwem do całkowitego uniknięcia porażenia dziecięcego i zaburzeń funkcji poznawczych. Nie byłowięc podstaw do obniżenia zadośćuczynienia i renty o jedną trzecią jak postulują w złożonych apelacjach skarżący. Zasiłek pielęgnacyjny jest świadczeniem rodzinnym. Zgodnie z treścią art. 2 i art. 16 ust. 1ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (tekst jednolity Dz. U. 2015 r., poz.114) przyznaje się go w celu częściowego pokrycia wydatków wynikających z konieczności zapewnienia opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Jest on świadczeniem innego rodzaju niż renta przyznana czy zasądzona z tytułu czynu niedozwolonego. Przysługuje niepełnosprawnemu dziecku niezależnie od przyczyny powstania stanu niezdolności do samodzielnej egzystencji (ust. 2 pkt 1 art. 16 cyt. ustawy). Z uwagi na odmienny charakter i zasady przyznawania nie ulega zaliczeniu na poczet zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 kc), odszkodowanie czy rentę (art. 444 kc) przysługujące poszkodowanemu od osoby ponoszącej odpowiedzialność cywilną za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym. Nie można zgodzić się z zarzutami pozwanego (...) dotyczącymi zasądzenia odsetek od zasądzonych kwot zadośćuczynienia i renty. Wyrok zasądzający zadośćuczynienie nie ma charakteru konstytutywnego, lecz deklaratywny(tak cyt. wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r., II CSK 595/13, LEX nr 1504837). Z art. 805 § 1 kc wynika, że przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Zgodnie z art. 818 § 1 kc, umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą przewidywać, że ubezpieczający ma obowiązek w określonym terminie powiadomić ubezpieczyciela o wypadku. Ustawa jak i umowa, mogą nakładać na ubezpieczającego obowiązki, których niedopełnienie grozi sankcją w postaci odmowy przez ubezpieczyciela, wypłaty odszkodowania. Taki obowiązek w przypadku umowy ubezpieczenia obciążać musi następcę prawnego ubezpieczającego, w szczególności, gdy jest nim organ założycielski przejmujący zobowiązania zlikwidowanego podmiotu. Zgłoszenie roszczeń powoda nastąpiło w dniu 23 października 2009 r. (k 46 do 50). W dniu 1 grudnia 2009 r. S. Powiatowe poinformowało o zlikwidowaniu szpitala i istnieniu ubezpieczenia w pozwanym (...). Nie dokonało jednak w tym czasie jednocześnie czynności wynikających z art. 818 kc. Apelujące (...) nie wykazało braku tego obowiązku w umowie zawartej pomiędzy zlikwidowanym szpitalem i (...) (k 52). Kodeks cywilny nie określa formy zawiadomienia zakładu ubezpieczeń. W sprawie nie było żadnych przeszkód by Powiat (...) przesłał odpis czy kserokopię nadesłanego pisma niezwłocznie pozwanemu (...). Potwierdza ten obowiązek dokonane przez Starostwo Powiatowe w T. zawiadomienie o zgłoszeniu szkody znajdujące się w aktach szkodowych. Wysłanie pisma powoda do zakładu ubezpieczeń nastąpiło dopiero w dniu 15 stycznia 2010 r. Opóźnienie w podjęciu tych czynności nie może wywoływać ujemnych skutków dla powoda. Wymagalność wiąże się z prawną możliwością skutecznego żądania świadczenia przez wierzyciela. W przypadku zażądania świadczenia powstaje obowiązek jego realizacji zgodnie z art. 455 kc. Artykuł 481 § 1 kc stanowi podstawę żądania odsetek ustawowych w razie opóźnienia dłużnika ze spełnieniem świadczenia. Zestawienie treści art. 818 § 1 kc oraz art. 455 kcpozwalało na przyjęcie, że wystąpienie przez poszkodowanego czynem niedozwolonym do następcy prawnego ubezpieczonego stwarzało stan równoznaczny z wezwaniem zakładu ubezpieczeń do spełnienia roszczenia, skoro na ubezpieczonym ciążył obowiązek powiadomienia zakładu o tym roszczeniu. Powództwo o ustalenie stanowi ważny instrument w ochronie żywotnych interesów osób dotkniętych szkodami na osobie, zapobiegając przedawnieniu roszczeń wobec osób odpowiedzialnych za wyrządzenie tych szkód. Możliwość wystąpienia z takim powództwem nie jest roszczeniem i nie może wobec tego ulegać przedawnieniu (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2006 r., V CSK 183/06, LEX nr 327971). Zasada wyrażona w art. 363 § 2 kc, nawiązującym do art. 316 § 1 kpc, oznacza, że rozmiar szkody, zarówno majątkowej, jak i niemajątkowej, ustala się, uwzględniając moment wyrokowania. Ma ona na celu możliwie pełną kompensatę szkody ze względu na jej dynamiczny charakter. Zasadą w sprawach z czynu niedozwolonego jest by nie doszło do ograniczenia praw poszkodowanego (zob. cyt. wcześniej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 2014 r., II CSK 595/13, LEX nr 1504837). Sąd pierwszej instancji wydając wyrok w sprawie nie mógł uwzględnić wszystkich szkód, które mogą powstać na osobie małoletniego związanych z błędem medycznym. Pozwalały na ten wniosek opinie biegłych oraz dynamiczny charakter szkód związanych ze zdarzeniem. Wystarczy tylko wspomnieć, że renty na zwiększone potrzeby może być określona przy uwzględnieniu wydatków znanych obecnie i aktualnie również dających podstawę do oceny tego roszczenia na przyszłość. Małoletni liczy obecnie 12 i pół roku i jego potrzeby będą ulegały przeobrażeniu wraz z jego dalszym rozwojem. Nie można zatem zgodzić się ze skarżącym, że zastosowanie art. 189 kpc nastąpiło w sprawie nieprawidłowo. Ograniczenie tej odpowiedzialności na przyszłość do sumy gwarancyjnej nie było konieczne, gdyż wartość uwzględnionych roszczeń jest znacznie niższa niż ta kwota. Granica odpowiedzialności pozwanego (...) wynika z zawartej umowy oraz treści art. 831 kc i art. 832 kc. Pozwany zakład ubezpieczeń nie wykazał, aby istniały okoliczności uzasadniające powołane ograniczenie, zwłaszcza przy zasadzie jego odpowiedzialności oraz wysokości do tej pory wypłaconych z tego tytułu świadczeń. Apelujący zarzucając błąd w rozliczeniu kosztów przez sąd pierwszej instancji nie zwrócili uwagi na rozstrzygnięcia zawarte w wydanym wyroku dotyczące orzeczenia o kosztach sądowych i ich podstawę prawną. Odwołanie się w art. 100 kpc do „oceny sądu”, wskazuje na możliwość zastosowania tego przepisu przede wszystkim w sytuacjach, w których o wysokości żądania pozwu sąd orzeka na podstawie art. 322 kpc. Treść rozważań sądu pierwszej instancji wyraźnie wskazuje na przyjęcie w zakresie zasądzonych kwot z tytułu odszkodowania i renty tego przepisu. Powołanie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku na zastosowanie przez sąd art. 100 kpc (pkt V) wraz z odstąpieniem powoda od obciążenia częścią kosztów procesu na niego przypadających (pkt IV) czyni zasadnym stwierdzenia zawarte w odpowiedziach na apelacje. Wprawdzie sąd pierwszej instancji dokonał rozliczenia kosztów w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ale zastosowana przez niego podstawa prawna umożliwia uznanie zamieszczonych w orzeczeniu rozstrzygnięć o kosztach za prawidłowe w świetle art. 100 zd. 2 kpc i art. 102 kpc. Mając powyższe okoliczności na względzie, na podstawie art. 385 kpc, uznając zarzuty apelujących za bezzasadne, Sąd Apelacyjny w Łodzi orzekł jak w punkcie 1 sentencji. O kosztach postępowania odwoławczego orzekł z mocy art. 98 § 1 kpc w zw. z art. 105 § 2 kpc i art. 391 § 1 kpc.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.