w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, a jeżeli zwiększyły się potrzeby poszkodowanego lub zmniejszyły jego widoki na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawy szkody odpowiedniej renty; w myśl art. 445§1 k.c. w wypadkach przewidzianych w art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z kolei zgodnie z art. 362 k.c. jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynienie się powoda do szkody wynika z opinii biegłego sądowego z zakresu ruchu drogowego, D. Ż., który ocenił je nawet na 30%,sama strona pozwana podnosiła jednak, że wyniosło ono 20%, i taką ocenę zachowania powoda należało podzielić. Zadośćuczynienie, o jakim mowa w art. 445§1 k.c. ma na celu zrekompensowanie za pomocą świadczeń pieniężnych szkody niemajątkowej w takim zakresie, w jakim taka rekompensata jest w ogóle możliwa. Pełni ono zatem przede wszystkim funkcję kompensacyjną, gdyż stanowi przybliżony ekwiwalent pieniężny za doznaną przez poszkodowanego krzywdę. Określając wysokość zadośćuczynienia, należy mieć na uwadze zindywidualizowane skutki zdarzenia, pozostające w związku przyczynowym z doznaną przez poszkodowanego szkodą niemajątkową, takie jak intensywność doznanych cierpień fizycznych i moralnych oraz czas ich trwania i ujemne skutki zdrowotne, jakie poszkodowany musi i będzie musiał znosić w przyszłości. Wysokość ta nie może być jednak nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa i winna być utrzymana w rozsądnych granicach. Biorąc pod uwagę wynoszący w sumie 186% stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda, okres jego pobytu w szpitalach, utrzymujące się u niego co najmniej do sierpnia 2008 r. dolegliwości bólowe, wreszcie to, że wypadek wpłynął na jego życie, na jego funkcjonowanie w domu i na jego zdolność do pracy, należne zadośćuczynienie wynieść winno 350000,-zł. Przy uwzględnieniu jednak jego 20% przyczynienia się oraz tego, że otrzymał on już od strony pozwanej 200000,-zł, do zasądzenia przypadało 80000,-zł. Odsetki od tej sumy zasądzić należało na podstawie art. 481 §1 k.c. od 2 czerwca 2010 r., jeszcze bowiem przed wytoczeniem powództwa powód wezwał pozwaną do zapłaty dalszej kwoty zadośćuczynienia. Roszczenie o rentę przysługuje poszkodowanemu w razie całkowitej lub częściowej utraty przez niego zdolności do pracy zarobkowej albo w razie zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość. Powód ostatecznie, począwszy od maja 2011 r., domagał się renty po 1500,-zł miesięcznie, z czego 960,-zł z tytułu potrzeby opieki ze strony osoby trzeciej (4 godziny dziennie po 8,-zł za godzinę) i 540,-zł z tytułu utraconych dochodów. Wyliczając należną powodowi z tytułu utraty zdolności do pracy rentę uwzględnić należało minimalne wynagrodzenie netto, które wynosiło w 2011 r. 1032,34 zł, w 2012 r. 1111,86 zł, w 2013 r. 1181,38 zł, a od 1 stycznia 2014 r. — 1237,20 zł, oraz wysokość pobieranej przez powoda renty (bez zasiłku pielęgnacyjnego), która wynosiła od 1 maja 2011 r. do 28 lutego 2012 r. 634,64 zł netto, od 1 marca 2012 r. do 28 lutego 2013 r. 691,25zł netto, od 1 marca 2013 r. do 28 lutego 2014 r. 771,35 zł netto, od 1 marca 2014 r. zaś — 728,45zł netto. Różnicę między wynagrodzeniem minimalnym netto a otrzymywaną przez powoda rentą netto pomniejszyć należało 0 stopień przyczynienia się powoda, to jest o 20%. W wyniku tej operacji rachunkowej należne powodowi z tytułu utraty zdolności do pracy kwoty wynoszą: od 1 maja do 31 grudnia 2011 r. 318,16 zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2012 r. 381,78 zł, od 1 marca do 31 grudnia 2012 r. 336,49 zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2013 r. 392,11 zł, od 1 marca do 31 grudnia 2013 r. 371,23 zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2014 r. 415,88 zł, od 1 marca 2014 r. zaś - 407,-zł. Zasiłek pielęgnacyjny przyznawany jest w celu częściowego pokrycia wydatków wynikających z konieczności zapewnienia pomocy w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji, uwzględniony on zatem został przy liczeniu należnej powodowi kwoty z tytułu opieki. W świetle opinii biegłych powód pomocy osoby trzeciej potrzebuje przez 2 godziny dziennie. Prawo poszkodowanego czynem niedozwolonym do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb, polegających na konieczności korzystania z opieki osoby trzeciej, nie jest uzależnione od wykazania, że efektywnie wydał on na ten cel odpowiednie kwoty, a okoliczność, że opiekę nad nim sprawowali jego domownicy, nie pozbawia go prawa żądania z tego tytułu renty. Koszt dwugodzinnej opieki po 8,-zł za godzinę (jak liczy powód), przemnożony przez 30 dni, daje miesięcznie 480,-zł, które pomniejszone o 20% (stopień przyczynienia) daje z kolei 384,-zł miesięcznie. Po odjęciu od tej kwoty pobieranego przez powoda zasiłku pielęgnacyjnego, to jest ostatnio 206,76 zł miesięcznie, uzyskuje się wynoszącą 177,24 zł miesięcznie kwotę renty z tytułu zwiększonych potrzeb. Jak zostało to ustalone, do kwietnia 2014 r. pozwana wypłacała dobrowolnie powodowi z tytułu jego zwiększonych potrzeb po 413,-zł miesięcznie, co zaspokajało jego roszczenie. Z tej przyczyny należną powodowi z tytułu opieki, wyliczoną kwotę 177,24 zł miesięcznie przyznać mu należało dopiero od 1 maja 2014 r.; kwota ta, wraz z rentą z tytułu utraconych dochodów, daje 584,24 zł miesięcznie. W pozostałym zakresie powództwo o zadośćuczynienie i rentę podlegało oddaleniu. Oddaleniu podlegało również powództwo o ustalenie przyszłej odpowiedzialności pozwanej za skutki wypadku, powód nie ma bowiem w uzyskaniu takiego ustalenia interesu prawnego. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu przywołał Sąd normę art. 100 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego ich rozdzielenia. W apelacji od opisanego wyżej wyroku powód zarzucił obrazę art. 233§1 k.p.c. i sprzeczność ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego, a także obrazę art. 445§1 k.c. oraz art. 444§2 k.c. i w oparciu o te zarzuty wniósł o zmianę wyroku przez uwzględnienie jego powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz od pozwanej kosztów procesu; alternatywnie wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja na uwzględnienie zasługuje jedynie w tej części, w jakiej skierowana została przeciwko oddaleniu roszczeniu rentowego, i to tylko w ograniczonym zakresie; w pozostałej części skutku natomiast odnieść nie może. Nie wszystkie podniesione przez skarżącego argumenty i zarzutu uznane mogą zostać za zasadne. Dotyczy to w szczególności zarzutu obrazy art. 233§1 k.p.c., który normuje sposób oceny dowodów pod kątem ich wiarygodności i mocy dowodowej. Apelujący nie twierdzi nawet, że ocena ta przeprowadzona została przez Sąd Okręgowy w sposób sprzeczny z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego, a uchybienia normie art. 233§1 k.p.c. upatruje w wyciąganiu sprzecznym, jego zdaniem, z zasadami logiki wnioskowaniu co do zakresu opieki, jakiej powód wymaga ze strony innych osób. Tak skonstruowane przez skarżącego kwestionowanie stanowiska Sądu Okręgowego mieści się raczej w zarzucie wadliwości ustaleń, zresztą także podniesionym, a ten z kolei zarzut jest nie do odparcia. Nie ulega wątpliwości, że stan zdrowia powoda rodzi u niego znacznego stopnia niesamodzielność. To, że jest on w stanie przebywać sam w domu i zapełnić czas grami komputerowymi, oglądaniem telewizji lub lekturą a także że potrafi sam przygotować sobie jakiś napój, nie oznacza, że jest on w pełni samodzielny, a nawet że dla zaspokojenia jego potrzeb bytowych psychicznych wystarczające jest zapewnienie mu opieki w wymiarze dwóch godzin dziennie. Pamiętać należy, że wymaga on pomocy nie tylko przy przygotowywaniu posiłków, ale i - nade wszystko - przy ubieraniu się, przy higienie osobistej i kąpieli, a także przy transporcie do rozmaitych placówek leczniczych, na to zaś dwie (uśrednione) godziny dziennie nie wystarczają. Ta, nieco intuicyjna, ocena znajduje oparcie w opiniach biegłych: ortopedy, neurologa i rehabilitanta, z których każdy w swoim zakresie wskazał na potrzebę dwugodzinnej w skali dnia opieki nad powodem. Nie sposób przyjąć, że ów wymiar pomocy, jakiej powód wymaga, jest taki sam z punktu widzenia wszystkich jego potrzeb, trudno jednak jednocześnie podzielić tezę powoda, że owe dwugodzinne okresy niezbędnej pomocy podlegają prostemu sumowaniu, dając w efekcie aż sześć godzin dziennie. Podkreślić w tym miejscu warto, że sam powód, choć w apelacji pisze o sześciogodzinnej opiece, i w pozwie, i w apelacji roszczenie z tytułu zwiększonych potrzeb wylicza w oparciu o czterogodzinny wymiar opieki (przy odpłatności wynoszącej 8,-zł za godzinę). W świetle wcześniejszych wywodów o zakresie potrzeb powoda i w świetle przywołanych wyżej opinii biegłych ów czterogodzinny wymiar jawi się jako wyważony, adekwatny do stanu zdrowia i stopnia samodzielności (niesamodzielności) powoda. W tym zatem (i tylko w tym) zakresie skorygować należało poczynione w sprawie przez Sąd Okręgowy ustalenia, innych bowiem, skądinąd zgodnych z materiałem dowodowym, ustaleń powód nie kwestionuje. W konsekwencji ustalenia tego Sądu, oczywiście z uwzględnieniem dokonanej wyżej korekty, Sąd Apelacyjny akceptuje i uznaje za własne. Modyfikacja ustaleń czyni zasadnym zarzut obrazy art. 444§2 k.c., konieczność korzystania przez powoda w zakresie dwukrotnie większym od przyjętego przez Sąd Okręgowy każe inaczej ocenić zwiększenie jego potrzeb w porównaniu do stanu, jaki istniałby, gdyby nie doszło do wypadku. Skoro powód wymaga pomocy innych osób średnio przez cztery godziny dziennie, a dla potrzeb tego rodzaju jak w sprawie niniejszej wyliczeń przyjmuje się, że miesiąc liczy 30 dni, świadczona powodowi w skali miesiąca pomoc objąć winna 120 godzin. Po pomnożeniu tego czasu przez zaproponowaną przez samego powoda stawkę, wynoszącą 8,-zł za godzinę, otrzymuje się 960,-zł miesięcznie. Sumę tę pomniejszyć należy o odpowiadające nie kwestionowanemu przez żadną ze stron, wynoszącemu 20%, stopniowi przyczynienia się powoda do zaistnienia wypadku, w którym doznał obrażeń; w wyniku tej operacji otrzymuje się 768,-zł miesięcznie. Od tej kwoty z kolei odjąć należy pobierany (właśnie dla zaspokojenia zwiększonych wskutek konieczności opieki potrzeb) przez powoda zasiłek pielęgnacyjny, wymiar którego wynosił od 1 maja 2011 r. do 28 lutego 2012 r. 186,71 zł, od 1 marca 2012 r. do 28 lutego 2013 r. 203.50 zł, od 1 marca 2014 zaś - 206,76 zł miesięcznie, a także niespornie przez cały czas (aż do kwietnia 2014 r.) wypłacaną przez pozwaną z tytułu zwiększonych potrzeb powoda rentę wyrównawczą, wynoszącą 413,-zł miesięcznie. Otrzymana w wyniku tego odejmowania różnica daje kwoty należne jeszcze powodowi za okres od 1 maja 2011 r. do 30 kwietnia 2014 r. z tytułu jego zwiększonych potrzeb; wynosiły one w podanych wyżej okresach odpowiednio: 186,29 zł, 151.50 zł i 148,24 zł. Ponieważ od 1 maja 2014 r. Sąd Okręgowy wynoszących po 413,-zł miesięcznie świadczeń pozwanej na rzecz powoda już nie uwzględniał, a brak jest dowodu, że kwoty te były mu nadal wypłacane, rentę z tytułu zwiększonych potrzeb od tej daty stanowić winna różnica jedynie między wyliczoną wcześniej kwotą 768,-zł a wynoszącym 206,76 zł zasiłkiem pielęgnacyjnym, czyli 561,24 zł. Po zsumowaniu wyliczonej wyżej renty z tytułu zwiększonych potrzeb powoda z rentą z tytułu utraconych możliwości zarobkowych (wyliczenia której przez Sąd Okręgowy powód w apelacji nie kwestionował) uzyskuje się rentę łączną, podlegającą zasądzeniu od pozwanej na rzecz powoda. Renta ta w wynieść winna: od 1 maja do 31 grudnia 2011 r. 486,45 zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2012 r. 550,07 zł, od 1 marca do 31 grudnia 2012 r. 487,99zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2013 r. 543,61 zł, od 1 marca do 31 grudnia 2013 r. 522,73 zł, od 1 stycznia do 28 lutego 2014 r. 567,38 zł, od 1 marca do 30 kwietnia 2014 r. 555,24 zł, a od 1 maja2014 r. począwszy - 968,24 zł miesięcznie. Renta ta płatna być winna w terminach określonych w zaskarżonym wyroku, wraz z należnymi na podstawie art. 481 §
odsetkami z tytułu opóźnienia (bo nie zwłoki) w płatności. Dalej w zakresie renty idące żądanie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie, stąd nie zasługiwała w tym zakresie na uwzględnienie także apelacja. Podkreślić należy, że w aktach znajduje się materiał wskazujący na inne wymagające zaspokojenia potrzeby powoda, które Sąd Okręgowy nawet co najmniej zasygnalizował (są to koszty rehabilitacji i dojazdów do różnych placówek leczniczych); rzecz w tym jednak, że obecne wnioski apelacyjne potrzeb tych nie obejmowały, ograniczały się bowiem do domagania się zrekompensowania kosztów należnej powodowi opieki z uwagi na jego niesamodzielność. Nie zasługiwała na uwzględnienie apelacja w części, w jakiej skierowana została ona przeciwko częściowemu oddaleniu powództwa o zadośćuczynienie, przy orzekaniu o tym roszczeniu bowiem - wbrew wywodom skarżącego - nie dopuścił się Sąd Okręgowy żadnych uchybień, w szczególności zaś - zarzucanej mu obrazy art. 445 §1 k.c. Na tle prawidłowych ustaleń co do rozmiaru obrażeń, jakich w wypadku z 21 października 2006 r. doznał powód, nieodwracalności skutków tych obrażeń w sferze fizycznej i psychicznej, okresu pozostawania przezeń w leczeniu i konieczności dalszego leczenia i rehabilitacji, a także co do czasu odczuwania przezeń dolegliwości bólowych słusznie doszedł Sąd Okręgowy do przekonania, że adekwatnym do jego krzywdy byłoby zadośćuczynienie na poziomie właśnie 350000,-zł, co - przy uwzględnieniu przyczynienia się powoda do zaistnienia wypadku - czyniłoby jego roszczenie zasadnym do wysokości 280000,-zł. Stanowisko swoje w tej kwestii Sąd ten przekonująco umotywował, przywołując w tym zakresie rządzące praktyką orzeczniczą zasady. Stanowiska tego nie może podważyć użyta w apelacji argumentacja, wszystkie przywołane w niej przesłanki bowiem Sąd Okręgowy w opisanym w uzasadnieniu swoim procesie decyzyjnym uwzględnił. Skarżący zdaje się przywiązywać nadmierną wagę do wskazanego przez wydających w sprawie opinie biegłych procentowego stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda. Przypomnieć w tym miejscu warto, że określenie owego procentowego uszczerbku służy celom zupełnie innym niż wyznaczanie wysokości zadośćuczynienia w związku ze spowodowaniem uszkodzenia ciała lub wywołaniem uszczerbku na zdrowiu; konieczne jest ono w przewidzianych prawem przypadkach, gdy wysokość świadczeń należnych poszkodowanemu jest prostą jego funkcją i stanowi iloczyn procentowego uszczerbku na zdrowiu i ustalonej z góry stawki odszkodowania za każdy procent tego uszczerbku (świadczenia z wypadków przy pracy, ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków). W sprawach o należne pokrzywdzonemu na podstawie art. 445 §1 k.c. zadośćuczynienie za doznaną przezeń krzywdę ów procent uszczerbku na zdrowiu stanowić może jedynie przybliżoną ilustrację rozmiaru cierpienia i bólu wywołanych uszkodzeniem ciała lub spowodowanych rozstrojem zdrowia, co do zasady jednak rozmiar ten ocenia się w oparciu o inne przesłanki. Znamienne jest, że w dacie wnoszenia pozwu powoda satysfakcjonowała żądana wówczas kwota 100000,-zł, która dawała w sumie (wraz z wypłaconym już przez pozwaną świadczeniem, wynoszącym według uzasadnienia pozwu 250000,-zł) 350000,-zł, bez uwzględnienia jednak przyczynienia się powoda do rodzącego jego krzywdę zdarzenia z 21 października 2006 r. Rozszerzenie w toku procesu żądania z tytułu zadośćuczynienia motywowane był przez jego pełnomocnika jedynie ujawnionym wysokim procentem trwałego uszczerbku na zdrowiu, rzecz w tym jednak, że wskazanie tego procentu przez biegłych niczego w stanie zdrowia powoda w stosunku do stanu z daty wniesienia pozwu nie zmieniło, samo przez się zatem nie może stanowić uzasadnienia dla przyznania zadośćuczynienia wyższego. Od prawidłowo w świetle norm art. 445§1 k.c. i art. 362 k.c. uznanego przez Sąd Okręgowy za zasadne zadośćuczynienia w kwocie 280000,-zł odliczeniu podlegało niespornie już przez pozwaną wypłacone powodowi z tego tytułu świadczenie w łącznej wysokości 200000,-zł; z tej przyczyny oddalenie przez ten Sąd powództwa o zadośćuczynienia ponad prawomocnie już zasądzone na rzecz powoda 80000,-zł ocenić należy jako prawidłowe, skierowaną zaś przeciwko temu rozstrzygnięciu apelację powoda - za pozbawioną uzasadnionych podstaw. Przy wynoszącej ostatecznie 298000,-zł wartości przedmiotu sporu w pierwszej instancji dokonana w postępowaniu apelacyjnym korekta wyroku w zakresie renty była tak nikła, że z punktu widzenia kosztów procesu pomijalna. Z tej przyczyny nie uznał Sąd Apelacyjny za konieczne ingerować w zapadłe w postępowaniu pierwszo instancyjnym rozstrzygnięcie o kosztach. Zaskarżony wyrok wymagał jednak innej korekty, Sąd Okręgowy bowiem w jego rubrum zaniechał wymaganej zasadami gramatyki polskiej deklinacji nazwiska powoda ( (...) zamiast (...)) i zawierającego określenie charakteru osoby prawnej elementu firmy pozwanej ( Spółka Akcyjna zamiast Spółce Akcyjnej). Uchybienie to należało jednak potraktować jako zwykłą niedokładność, możliwe zatem było do usunięcia w drodze sprostowania. Z powyższych względów na podstawie art. 386§1 k.p.c. i art. 385 k.p.c., przy zastosowaniu art. 350§
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego podstawę swą znajduje w normie art. 100 zdanie pierwsze in fine k.p.c. Wskutek zastosowania zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów powód, który w instancji odwoławczej utrzymał się w 3,5%, winien pozwanej zwrócić 4785,-zł, koszty ją obciążające bowiem wyniosły 615,-zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.