← Polska

XXIV C 868/11

Sygn. akt XXIV C 868/11 UZASADNIENIE Pozwem z 26 lipca 2011 roku, skierowanym przeciwko L. P., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą Zakład Usług Budowlanych (...) L. P., i Gminie (...), L. T

§ 2i 5 k.c.

stanowi przesłankę skuteczności prawnej umowy o roboty budowlane zawartej pomiędzy generalnym wykonawcą a podwykonawcą uznać należy za błędny, a znaczenie zgody inwestora powinno być ograniczone do zagadnienia ewentualnego zaktualizowania się, bądź nie, odpowiedzialności solidarnej inwestora (tak np. wyrok SN z 20 czerwca 2007 r., II CSK 108/07, Lex nr 320039, Biul. SN 2007/11/14; tak samo np. wyrok SA w Poznaniu z 17 grudnia 2009 r., I ACa 874/09, Lex nr 628223). Niewątpliwie zatem zawarta przez powoda z pozwanym ad. 1 L. P. umowa o roboty budowlane była ważna, jednakże zagadnienie, czy zawarcie umowy nastąpiło za zgodą inwestora (tj. pozwanego ad. 2), miało w niniejszej sprawie podstawowe znaczenie z punktu widzenia solidarnej odpowiedzialności pozwanego ad. 2, tj. Gminy (...). W odniesieniu zaś do zgody inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą wskazuje się w orzecznictwie, że „Na zawarcie umowy o wykonanie robót budowlanych wykonawcy z podwykonawcą inwestor może wyrazić zgodę w każdy sposób, w tym dorozumiany”. Ponadto, „Dla uzyskania zgody przez inwestora nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu wraz z częścią dokumentacji - wystarczy, gdy inwestor uzyska informacje o osobie podwykonawcy oraz treści umowy zawartej pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą. Nieistotne jest źródło tej wiedzy, natomiast niezbędne jest, aby umowa została zindywidualizowana podmiotowo i przedmiotowo. Po uzyskaniu takiej wiedzy inwestor może w dowolnej formie oraz w dowolnym czasie wyrazić zgodę. Zgoda ta może zostać wyrażona w sposób dorozumiany (art. 60 k.c.), natomiast nie znajduje zastosowania fikcja prawna z art.

§ 2zdanie drugie k.c.” (wyrok SN z 26 czerwca 2008 roku, sygn.

akt II CSK 80/08, M.Prawn. 2008/22/1215, Lex nr 479372; tak samo wyrok SN z 20 czerwca 2007 r., sygn. akt II CSK 108/07, Biul. SN 2007/11/14, Lex nr 320039). A zatem, w świetle cytowanych wyżej poglądów judykatury, zgoda inwestora może mieć trojakiego rodzaju charakter: 1) wyraźny (art.

§ 2zd.

pierwsze k.c.), 2) „bierny” (art.

§ 2zd.

drugie k.c.) oraz 3) „czynny” (art. 60 k.c.). Tylko w dwóch pierwszych przypadkach konieczne jest przedstawienie inwestorowi umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz ze stosowną dokumentacją. W trzeciej natomiast z wymienionych sytuacji, zgoda inwestora wyrażana jest w sposób dorozumiany, zgodnie z ogólną regułą z art. 60 k.c., i nie znajdują do tej sytuacji zastosowania wymogi z art.

§ 2k.c.

Jak się wydaje, stanowisko procesowe strony powodowej w niniejszej sprawie sprowadzało się właśnie do przyjęcia, że taka dorozumiana zgoda ze strony pozwanego ad. 2 miała miejsce. Niewątpliwie, z uwagi na wskazane wyżej poglądy prawne, brak przedstawienia pozwanemu ad. 2 umowy zawartej z powodem przez pozwanego L. P. sam w sobie nie stał na przeszkodzie dla przyjęcia solidarnej odpowiedzialności Gminy (...). Okoliczność, że inwestorowi nie została przedstawiona umowa zawarta przez głównego wykonawcę z podwykonawcą wykluczała bowiem jedynie możliwość wyrażenia przez pozwanego inwestora zgody na przedmiotową umowę w sposób wyraźny oraz „bierny”, a więc zgodnie z brzmieniem art.

§ 2k.c.

Nie wykluczało to jednak możliwości udzielenia przez pozwanego zgody na zawarcie umowy z podwykonawcą w sposób „czynny”, tj. w sposób dorozumiany, zgodnie z ogólną regułą z art. 60 k.c. Należało więc w tej sytuacji rozważyć, czy zgoda w takiej formie została przez pozwanego ad. 2 udzielona. Otóż, jak wskazuje się w orzecznictwie, „Czynna zgoda inwestora, wyrażona również konkludentnie, na zawarcie umowy z podwykonawcą, będzie mogła być uznana za skuteczną tylko wówczas, jeżeli ma on wiedzę o istotnych elementach tej umowy, tzn. o przedmiocie prac, jakie ma wykonać podwykonawca oraz o przysługującym mu wynagrodzeniu. Te elementy kreują bowiem zakres jego solidarnej odpowiedzialności”. Podkreśla się przy tym, że „Sama wiedza inwestora o tym, że jakaś część robót wykonywana jest przez podwykonawcę nie przesądza, per se, o wyrażeniu przez niego w sposób dorozumiany zgody (…) To samo dotyczy udziału inwestora w naradach, odbiorach itp., związanych z procesem budowlanym” (tak wyrok SA w Poznaniu z 17 grudnia 2009 r., I ACa 874/09, Lex nr 628223). Wskazuje się również, że „Przepisy rozciągające odpowiedzialność za wykonanie umowy na osobę nie będącą jej stroną należy stosować restrykcyjnie, szczególnie, gdy mamy w procesie budowlanym do czynienia wyłącznie z podmiotami profesjonalnymi, które mają znajomość przepisów prawa i możliwość zabezpieczenia swoich interesów w sposób nie prowadzący do późniejszych wątpliwości interpretacyjnych” (j.w.). Przekładając powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić było trzeba, że brak było przesłanek do przyjęcia, że pozwany inwestor Gmina (...) wyraził zgodę - w rozumieniu art.

§ 2k.c.

- na zawarcie przez generalnego wykonawcę L. P. umowy o roboty budowlane z powodem L. T., jako podwykonawcą. Jak bowiem wynika z cytowanych wyżej poglądów judykatury, nie można było uznać za wystarczające, że pozwany ad. 2 dysponował wiedzą, że podwykonawcą w zakresie prac dotyczących remontu dachu był powód L. T., skoro sama wiedza inwestora o osobie podwykonawcy, a nawet o zakresie realizowanych przez niego prac, nie przesądza o dorozumianym wyrażeniu zgody na zawarcie umowy o podwykonanie. Podobnie, nie można także było uznać za wystarczające tego, że pozwany nie zgłaszał jakichkolwiek zastrzeżeń odnośnie tego, że powód był podwykonawcą robót w zakresie remontu dachu. Powód nie zdołał bowiem w niniejszej sprawie wykazać, że pozwany inwestor, poza wiedzą o samym fakcie zawarcia z nim umowy podwykonawstwa oraz wiedzą o przebiegu robót wykonywanych przez powoda, dysponował także informacjami o istotnych elementach zawartej przez powoda z pozwanym L. P. umowy, tj. przede wszystkim o szczegółowym przedmiocie prac, jakie miał wykonać podwykonawca oraz o przysługującym mu wynagrodzeniu. Ani powód jako podwykonawca, ani L. P. jako główny wykonawca nie przekazali inwestorowi treści umowy z 1 czerwca 2009 roku, ani aneksu do niej. Z żadnego dowodu przeprowadzonego w sprawie nie wynikało, że wiadomość na temat istotnych postanowień umowy łączącej powoda z pozwanym ad. 1 dotarła do pozwanego ad. 2 w inny sposób. W konsekwencji, nie było w niniejszej sprawie wystarczających podstaw, aby uznać, że pozwany ad. 2 znając warunki umowy z powodem jako podwykonawcą wyraził zgodę na jej zawarcie, i to w sposób prawnie relewantny z punktu widzenia możliwości dochodzenia przez podwykonawcę przysługujących mu należności bezpośrednio od inwestora. Wobec powyższego, jedyną podstawą do dochodzenia przez powoda należności od pozwanej Gminy (...) była w niniejszej sprawie umowa cesji na rzecz powoda wierzytelności, jaka przysługiwała pozwanemu L. P. przeciwko Gminie (...), z tytułu umowy z 10 czerwca 2008 roku na realizację modernizacji i termomodernizacji w Zespole Szkół nr (...) w (...). W ocenie Sądu, już pierwsza z zawartych umów cesji, a więc umowa z 8 września 2009 roku, była skuteczna, pomimo oczywiście nieprawidłowego sformułowania jej §

  1. Wątpliwości bowiem co do tego, jak rozumieć oświadczenie woli, usuwa się w drodze jego wykładni, dokonywanej w oparciu o art. 65 § 2 k.c., który stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na dosłownym brzmieniu. W doktrynie i judykaturze dominuje stanowisko, że na gruncie art. 65 k.c., który nakazuje uwzględnić różne kryteria oceny oświadczenia woli, takie jak: okoliczności, w których zostało ono złożone, zasady współżycia społecznego, zgodny zamiar stron i cel umowy, zastosowanie znajduje kombinowana metoda wykładni, oparta na kryterium obiektywnym i subiektywnym (por. Z. Radwański (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, s. 51 i n.; K. Piasecki (w:) K. Piasecki, Komentarz, s. 343; P. Machnikowski (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 154; S. Rudnicki (w:) S. Dmowski, S. Rudnicki, Komentarz, 2007, s. 285; uchwała SN z 29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNC 1995, nr 12, poz. 168; wyrok SN z 29 stycznia 2002 r., V CKN 679/00, LEX nr 54342). W uzasadnieniu do uchwały z 29 czerwca 1995 r., (III CZP 66/95) Sąd Najwyższy wskazał, że priorytetową regułę interpretacyjną oświadczeń woli składanych indywidualnym adresatom stanowi rzeczywista wola stron, zastosowanie zaś tej reguły wymaga wyjaśnienia, jak strony rzeczywiście rozumiały złożone oświadczenie woli, a w szczególności, jaki sens łączyły z użytym w oświadczeniu woli, zwrotem lub wyrażeniem. Ważnym kryterium oceny oświadczenia woli w procesie jego wykładni są okoliczności, w których zostało ono złożone. Mowa tu o okolicznościach towarzyszących złożeniu oświadczenia woli, które stanowią dla niego tzw. kontekst sytuacyjny, i które pozostają w związku ze znaczeniem wyrażeń językowych, użytych przez składającego oświadczenie woli. Okoliczności te bowiem mają doniosłość dla zrekonstruowania treści myślowych w oświadczeniu woli i pozwalają ustalić właściwy sens oświadczenia woli, niekiedy odmienny od dosłownego jego brzmienia (por. wyrok SN z 27 października 1971 r., I PR 221/71, LEX nr 14148). W okolicznościach niniejszej sprawy nie mogło budzić wątpliwości, że zgodnym zamiarem stron zawierających umowę cesji z 8 września 2009 roku było dokonanie przelewu wierzytelności, w kwocie 180.000 zł, jaka przysługiwała pozwanemu L. P. wobec pozwanej Gminy (...), na zabezpieczenie roszczeń powoda wobec pozwanego L. P.. Także zresztą z przedstawionych w toku sprawy stanowisk stron wynikała w sposób niebudzący wątpliwości taka właśnie intencja stron umowy przelewu z 8 września 2009 roku. Druga natomiast z zawartych umów cesji wierzytelności, z 29 kwietnia 2010 roku, zawarta została na skutek obawy stron pierwszej z umów, że ta pierwsza umowa, na skutek błędnego jej zredagowania, okaże się pozbawiona mocy prawnej. Stąd też, zdaniem Sądu, należało w niniejszej sprawie przyjąć, że zawierając umowę 29 kwietnia 2010 roku, powód L. T. oraz pozwany L. P. jedynie potwierdzili ważność i skuteczność prawną pierwszej z umów cesji, tj. umowy z 8 września 2009 roku. Skoro umowa przelewu z 29 kwietnia 2010 roku miała na celu tylko potwierdzenie wcześniejszego przelewu, a zatem również odnośnie wysokości objętej nią wierzytelności, to należało uznać, że jedynie omyłkowo wpisano do niej jako kwotę wierzytelności nieznacznie większą sumę niż w umowie z 8 września 2009 roku i przyjąć, że przelew dotyczył wierzytelności głównej na kwotę 180.000 zł. Wobec powyższego, od pozwanego ad. 2 powód mógł domagać się jedynie kwoty 180.000 zł, na mocy zawartej z pozwanym L. P. umowy przelewu na zabezpieczenia z 8 września 2009 roku. Skoro zatem 7 grudnia 2011 roku pozwana Gmina (...) dokonała na rzecz powoda L. T. zapłaty kwoty 217.849,08 zł, zaznaczając w tytule przelewu bankowego, że dotyczy on umowy cesji z 8 września 2009 roku, to strona powodowa nie miała żadnych podstaw, by zaliczać przelaną kwotę także na poczet należności głównej w kwocie 34.000 zł z tytułu aneksu z 30 listopada 2009 roku zawartego z pozwanym L. P., skoro pozwana ad. 2 ponosiła w stosunku do powoda odpowiedzialność wyłącznie z tytułu umowy cesji. Ze wskazanych zaś już wyżej względów, brak było podstaw do przyjęcia, że zawarta 8 września 2009 roku umowa cesji była nieważna, jak błędnie utrzymywała to strona powodowa, której zdaniem ważna była dopiero kolejna umowa cesji z 29 kwietnia 2010 roku. Wobec tego, Sąd podzielił w tym względzie stanowisko pozwanej Gminy (...), że kwota 217.849,08 zł uiszczona została na rzecz powoda tytułem zapłaty należności objętej zawartą przez powoda z pozwanym ad. 1 L. P. umową przelewu na zabezpieczenie z 8 września 2009 roku. Przypomnieć w tym miejscu należy, że przedmiotem cesji była tutaj wierzytelność jaka przysługiwała L. P. wobec Gminy (...) z tytułu wykonania prac objętych umową z 10 czerwca 2008 roku na realizację modernizacji i termomodernizacji w Zespole Szkół nr (...) w (...). Fakt, że L. P. miał w stosunku do Gminy (...) wierzytelność o zapłatę wynagrodzenia z umowy zawartej 10 czerwca 2008 roku na kwotę główną wynoszącą 180.000 zł, która następnie stała się przedmiotem przelewu, należało uznać za niesporny. Jak stanowi § 2 art. 509 k.c., wraz z stanowiącą przedmiot przelewu wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. Odnośnie tego, jakie należności odsetkowe były objęte przelewem wypadało zauważyć, że sama umowa przelewu nic na ten temat nie stanowi. Ciężar wykazania, od kiedy należność objęta przelewem stała się wymagalna spoczywał na powodzie, gdyż to on wywodził z tego faktu korzystne dla siebie skutki prawne (art. 6 k.c.). W tym zakresie powód nie przedstawił jednak miarodajnych dowodów. Dowody zebrane w aktach nie pozwalały na dokonanie ustaleń w zakresie daty wymagalności roszczenia L. P. względem pozwanego ad. 2 będącego przedmiotem przelewu. Wobec tego, skoro pozwana Gmina wskazała, że kwota 217.849,08 zł obejmowała kwotę główną 180.000 zł oraz odsetki od 10 kwietnia 2010 roku do dnia zapłaty, tj. do dnia 7 grudnia 2011 roku, to należało uznać, że w tym zakresie uznała zasadność roszczenia przeciwko niej ze strony L. P., przyznając tym samym wymagalność tego roszczenia od 10 kwietnia 2010 roku. Jednakże, wskazana przez pozwanego ad. 2 suma odsetek ustawowych od kwoty 180.000 zł za okres od 10 kwietnia 2010 roku do 7 grudnia 2011 roku została obliczona w niewłaściwej wysokości. Pozwana Gmina wskazała bowiem, że odsetki te wynosiły 37.849,08 zł, podczas gdy rzeczywista suma tych odsetek za wskazany ostatnio okres wyniosła 38.914,52 zł, tj. pozwana uiściła z tego tytułu o 1.065,44 zł za mało. W takim tylko zakresie roszczenie pozwu skierowane przeciwko pozwanej ad. 2 należało zatem uznać za nadające się do uwzględnienia. Przechodząc z kolei do oceny roszczeń kierowanych przez powoda przeciwko pozwanemu ad. 1, tj. L. P., to roszczenia te okazały w całości zasadne. Niewątpliwie bowiem strony te łączyła umowa z 1 czerwca 2009 roku, na mocy której L. P. prowadzący Zakład Usług Budowlanych (...) z siedzibą w (...), zawarł z L. T., prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą Usługi (...) z siedzibą w K., umowę o wykonanie robót budowlanych. W ramach zawartej umowy powód, jako podwykonawca, miał wykonać remont dachu Zespołu Szkół nr (...) w (...), za wynagrodzeniem w kwocie 325.000 zł brutto. Termin wykonania prac budowlanych ustalony został na 30 października 2009 roku. Po zawarciu umowy o podwykonawstwo powód L. T. przystąpił do wykonywania prac budowlanych związanych z remontem dachu i prace te wykonał w części do końca lipca 2009 roku, wystawiając pozwanemu ad. 1 za ich wykonanie w tej części dwie faktury. Faktura z 30 czerwca 2009 roku, nr (...), opiewająca na kwotę 45.003,36 zł została zapłacona przez L. P. w całości. Faktura z 31 lipca 2009 roku, nr (...), na kwotę 200.080 zł została przez L. P. uregulowana jedynie do kwoty 100.000 zł. Tak więc do zapłaty na rzecz powoda pozostała z tej ostatniej faktury kwota 100.080 zł. Ponadto, jak łatwo zauważyć, do zapłaty z tytułu umowy zawartej 1 czerwca 2009 roku pozostała na rzecz powoda jeszcze kwota 79.916,64 zł, na którą to kwotę faktura nie została już wystawiona (325.000,00 zł - 45.003,36 zł - 100.000 zł = 179.996,64 zł; z kolei 179.996,64 zł - 100.080 zł = 79.916,64 zł). W dniu 30 listopada 2009 roku L. P. i L. T. podpisali aneks do umowy o podwykonawstwo z 1 czerwca 2009 roku, którego przedmiotem było wykonanie docieplenia dachu nad łącznikiem w remontowanym budynku Zespołu Szkół przy ul. (...) w (...), za wynagrodzeniem w kwocie 34.000 zł brutto. Także i te prace zostały przez powoda wykonane. W tym miejscu zaznaczyć należy, że interpretując postanowienia umowne, w tym zwłaszcza zawarte w § 7 umowy z 1 czerwca 2009 roku, nie można było kierować się ich dosłownym brzmieniem. Nie ma potrzeby, aby powtarzać teoretyczne uwagi na temat dokonywania wykładni oświadczeń woli, poczynione już wyżej. Trzeba natomiast wyraźnie wskazać, iż treść postanowień zawartych w § 7 umowy stron została - jak to już zaznaczono w stanie faktycznym - skopiowana z analogicznych postanowień umownych zawartych w umowie pomiędzy L. P. a pozwaną Gminą (...). Tymczasem, ścisłe zastosowanie tych postanowień do stosunku umownego łączącego pozwanego ad. 1 z powodem - jako podwykonawcą, nie byłoby ani celowe, ani nawet w znacznej mierze w ogóle możliwe. Wszak, w umowie zawartej z podwykonawcą, określone zostały inne, konkretne terminy wykonania robót w zakresie remontu dachu, zatem zapisy umowne zawarte w § 7 dotyczące wystawiania faktur przejściowych, czy też płatności określonej części wynagrodzenia dopiero po uzyskaniu decyzji pozwolenia na użytkowanie obiektu w oczywisty sposób nie mogły tu znaleźć zastosowania. Z pewnością nie było intencją L. P. i L. T., aby faktury częściowe były płatne zgodnie z harmonogramem finansowo - rzeczowym, skoro strony tej umowy nie ustaliły i nie dołączyły do umowy żadnego harmonogramu, określono jedynie, że całość prac zostanie oddana do 30 października 2009 roku. Dokonując wykładni umowy w perspektywie zachowania stron po jej zawarciu należało uznać, że wolą zamawiającego i wykonawcy było, aby płatności następowały po zrealizowaniu i odbiorze kolejnych części robót, co stało się faktem po wykonaniu prac objętych fakturami nr (...). Odnośnie pierwszej z tych faktur L. P. odebrał roboty nią objęte i zapłacił za nie wynagrodzenie, odnośnie drugiej faktury doszło do odbioru robót, o czym świadczy przyjęcie faktury i podpis zamawiającego, a następnie częściowej zapłaty. Do uregulowania całej należności za roboty objęte fakturą nr (...) nie doszło, gdyż zamawiający nie dysponował potrzebnymi środkami. Wobec tego Sąd stanął na stanowisku, że powodowi należało się od L. P. wynagrodzenie za wykonanie prac budowlanych bez względu na okoliczność uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Zakres prac powoda i pozwanego L. P. na rzecz Gminy (...) wyraźnie przecież różnił się. Zadanie L. P. polegało na wykonaniu kompleksowej modernizacji wraz z termomodernizacją szkoły i budowy ogrodzenia w Zespole Szkół nr (...) w K.. Celem zaś umowy o podwykonawstwo było tylko wykonanie przez powoda remontu dachu wraz z jego dociepleniem. W dniu 29 października 2009 roku powód dokonał zgłoszenia do odbioru remontu dachu objętego umową z 1 czerwca 2009 roku - tj. części niewykonanej do 31 lipca 2009 roku - a L. P. przyjął to zgłoszenie tego samego dnia, bez jakichkolwiek uwag i zastrzeżeń (k. 23 - zgłoszenie). Sąd uznał zatem, że prace określone w umowie z 1 czerwca 2009 roku powód wykonał w całości w terminie określonym w umowie. Warto zauważyć, że w protokole końcowym odbioru prac dotyczącym umowy L. P. z pozwaną ad. 2 sporządzonym 29 stycznia 2010 roku, Gmina (...) wskazała na zakres prac nie wykonanych, a następnie wytknęła wykonawcy L. P. szereg usterek. Jednakże, wpisane do protokołu końcowego odbioru zastrzeżenia co do niewykonania części robót nie dotyczyły tego zakresu prac, które miał wykonać powód. Powód bowiem zlecone mu prace budowlane wykonał w całości, zgodnie z treścią umowy o podwykonawstwo wraz z aneksem. W tym miejscu podnieść trzeba, że nie mogły mieć w niniejszej sprawie znaczenia argumenty, twierdzenia i zarzuty podniesione przez pozwanego pismem z 22 maja 2013 roku, kwestionujące prawidłowość wykonanych przez powoda prac. Jak to już bowiem wyżej wskazano, na rozprawie 22 sierpnia 2012 roku Sąd zobowiązał pełnomocników pozwanych do ostatecznego zajęcia stanowiska, wskazania wszystkich twierdzeń i wniosków, i to w terminie 7 dni pod rygorem pominięcia (k. 227-228 - protokół). W tej sytuacji, nowe twierdzenia i zarzuty pozwanego L. P. podniesione dopiero pismem z 22 maja 2013 roku były w sposób oczywisty sprekludowane. Podstawę do takiego uznania stanowił art. 207 § 3 k.p.c., w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie nowelizacji k.p.c. dokonanej ustawą z 16 września 2011 r. (Dz.U.2011.233.1381), zmieniającej ten przepis z dniem 3 maja 2012 r. Jak bowiem stanowi art. 9 ustawy nowelizującej k.p.c., jej przepisy stosuje się do postępowań wszczętych po dniu jej wejścia w życie, a więc po 3 maja 2012 roku. Powyższe nie oznaczało, że powództwo przeciwko L. P. mogło zostać uwzględnione w całości. Skoro bowiem pozwany ad. 2 spełnił swe zobowiązanie do kwoty 180.000 zł, wraz z odsetkami ustawowymi od 10 kwietnia 2010 roku (por. jednak uwagi wyżej nt. brakującej kwoty odsetek w wysokości 1.065,44 zł), to w tym zakresie zwolnił jednocześnie ze świadczenia pozwanego L. P.. Tak więc częściowe zwolnienie się L. P. z zapłaty wynagrodzenia w stosunku do powoda nastąpiło z momentem uregulowania należności przez Gminę (...), tj. z dniem 7 grudnia 2011 roku. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że za moment zwolnienia pozwanego ad. 1 z zobowiązania względem powoda nie można było uznać już samego faktu dokonania cesji. Dokonana cesja wierzytelności miała jedynie charakter czynności zabezpieczającej istniejące roszczenie L. T. przeciwko L. P. o zapłatę wynagrodzenia - co w sposób nie budzący wątpliwości zostało zapisane w § 1 umowy cesji („Niniejsza umowa została zawarta celem zabezpieczenia wierzytelności…”). L. P. nie dokonał zatem cesji, zaś L. T. nie nabył cedowanej wierzytelności z zamiarem spełnienia świadczenia o zapłatę wynagrodzenia, jakie L. T. przysługiwało względem L. P.. Zamiarem stron zawierających umowę cesji było jedynie odpowiednie zabezpieczenia roszczenia powoda względem pozwanego. Stąd też, z uwagi na wskazany charakter prawny umowy przelewu, nie prowadziła ona sama w sobie do umorzenia zobowiązań pozwanego. Jak wyżej wskazano, na zapłaconą powodowi przez pozwaną Gminę 7 grudnia 2011 roku kwotę 217.849,08 zł składały się: kwota główna określona w umowie cesji - 180.000 zł i odsetki od tej kwoty za okres od 10 kwietnia 2010 roku do 7 grudnia 2011 roku. Poprzez uregulowanie należności, objętej umową cesji między powodem a L. P., Gmina (...) częściowo zaspokoiła roszczenia powoda względem pozwanego L. P., a mianowicie odnośnie niedopłaconej części należności z faktury (...)i pozostałej do zapłaty części wynagrodzenia z umowy z 1 czerwca 2009 roku, nieobjętej fakturami nr (...) (...). Tym samym, do uregulowania przez pozwanego ad. 1 pozostały jeszcze: - odsetki ustawowe od kwoty 100.080 zł za okres od 22 sierpnia 2009 roku do 9 kwietnia 2010 roku, która to kwota stanowiła niezapłaconą należność z faktury nr (...), - odsetki ustawowe od pozostałej do zapłaty z umowy z 1 czerwca 2009 roku kwoty 79.916,64 zł naliczone od 19 lutego 2010 roku do 9 kwietnia 2010 roku; wymieniona kwota wynika z pomniejszej wynagrodzenia przewidzianego umową z 1 czerwca 2009 roku wynoszącego 325.000 zł o kwoty zapłacone jeszcze przed wytoczeniem pozwu (45.003,36 zł i 100.000 zł) i kwotę niedopłaconą do faktury nr (...) (100.080 zł), - wynagrodzenie należne na podstawie aneksu z 30 listopada 2009 r. za wykonanie docieplenia dachu w kwocie 34.000 zł, z odsetkami ustawowymi od 19 lutego 2010 roku do dnia zapłaty. Jak stanowi art. 481 § 2 k.c., jeżeli stopa odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Opóźnienie istnieje, gdy dłużnik nie wywiązuje się z nałożonego zobowiązania, mimo upływu terminu wymagalności świadczenia. Powód nabył prawo do żądania odsetek od kwoty 100.080 zł z dniem 22 sierpnia 2009 roku, zgodnie z terminem płatności wskazanym w fakturze nr (...) na dzień 21 sierpnia 2009 roku. Natomiast obowiązek zapłaty powodowi odsetek od kwoty 79.916,64 zł (wynagrodzenia z umowy z 1 czerwca 2009 roku nieuwzględnionego w fakturach nr (...)) za okres od 19 lutego 2010 roku wynikał z umowy z 1 czerwca 2009 roku, przewidującej dokonanie zapłaty w terminie 21 dni od dokonania odbioru robót. Powód - w części robót niewykonanej do 31 lipca 2009 roku - zgłosił gotowość odbioru 29 października 2009 roku, co pozwany L. P. zaakceptował (k. 23 - zgłoszenie). Do podpisania protokołu odbioru końcowego robót doszło jednak dopiero 29 stycznia 2010 roku, co po doliczeniu 21 dni oznacza wymagalność tej części roszczenia z dniem 19 lutego 2010 roku. Datę końcową naliczania odsetek określono zaś na 9 kwietnia 2010 roku, wobec dokonania zapłaty przez pozwaną Gminę kwoty 180.000 zł wraz z odsetkami od 10 kwietnia 2010 roku. Data 9 kwietnia 2010 roku była bowiem ostatnim dniem, który poprzedzał uregulowanie odsetek przez pozwaną Gminę. Odnośnie zaś kwoty 34.000 zł z tytułu docieplenia dachu objętej aneksem z 30 listopada 2009 roku, to kwotę tę należało zasądzić na rzecz powoda od pozwanego L. P. także wraz odsetkami od 19 lutego 2010 roku, z uzasadnieniem jak wyżej. Rzecz jasna, odnośnie tej kwoty nie znajdowało zastosowanie ograniczenie zasądzonych odsetek do 9 kwietnia 2010 roku, skoro w tej części (co do kwoty 34.000 zł) wierzytelność powoda nie była zabezpieczona cesją i nie została zaspokojona, ani opłacona. Mając powyższe na uwadze Sąd ocenił żądanie pozwu skierowane przeciwko pozwanemu L. P. jako zasługujące na uwzględnienie co do odsetek ustawowych od kwoty 100.080 zł za okres od 22 sierpnia 2009 roku do 9 kwietnia 2010 roku oraz odsetek ustawowych od kwoty 79.916,64 zł za okres od 19 lutego 2010 roku do 9 kwietnia 2010 roku, jak i również co do kwoty 34.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 19 lutego 2010 roku do dnia zapłaty, i w tej części powództwo przeciwko pozwanemu ad. 1 uwzględnił, orzekając, jak w punkcie 1 wyroku. Kwotę 1.065,44 zł, tj. kwotę wskazanych wyżej brakujących odsetek ustawowych za okres od 10 kwietnia 2010 roku do 7 grudnia 2011 roku, Sąd zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz powoda, orzekając, jak w punkcie
  2. wyroku. W pozostałej części Sąd powództwo oddalił, orzekając jak w punkcie
  3. wyroku. O kosztach procesu, w punktach
  4. i
  5. wyroku, orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Według stanu na dzień wniesienia pozwu należało ocenić, że w stosunku do L. P. powód wygrał sprawę w całości. Roszczenie pozwu odnośnie L. P. nie zostało uwzględnione tylko w tej części, w której w toku procesu pozwana Gmina uregulowała należność objętą przelewem. W stosunku do pozwanego ad. 2 powód wygrał sprawę w (...), a pozwana Gmina w (...). Zapłacona w toku procesu przez pozwaną kwota główna 180.000 zł stanowi bowiem około(...) kwoty 213.996,64 żądanej pozwem. Wartość przedmiotu sporu wynosiła w niniejszej sprawie 213.997 zł. Powód poniósł koszt opłaty od pozwu w kwocie 10.700 zł i koszty zastępstwa procesowego w kwocie 7.217 zł, co dało kwotę 17.917 zł. Pozwany L. P. przegrał sprawę w całości, dlatego jego udział w zwrocie kosztów procesu na rzecz strony powodowej Sąd określił na kwotę 8.958,50 zł (17.917 : 2). Z kolei, pozwana Gmina (...), która przegrała proces w (...) powinna zwrócić powodowi tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 6.373,14 zł. Skoro bowiem koszty procesu poniesione przez pozwaną Gminę wyniosły 7.200 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, to przysługiwał jej z tego tytułu zwrot od powoda kwoty 1.152 zł (7.200 zł × 16 %). Z kolei, jako strona w (...) przegrywająca sprawę, Gmina (...) powinna była zwrócić powodowi koszty w wysokości 7.525,14 zł ((...) × 8.958,50 zł, tj. z części kosztów procesu poniesionych przez powoda i przypadających na Gminę). Ostatecznie zatem, po potrąceniu powodowi należała się od Gminy kwota 6.373,14 zł (7.525,14 zł - 1.152 zł = 6.373,14 zł).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.