zmienił zaskarżoną decyzję w sposób określony w pkt. I. 1 sentencji wyroku. Uzasadniony zdaniem Sądu okazał się również wniosek ubezpieczonego o przeliczenie emerytury z uwzględnieniem dodatkowo w podstawie jej wymiaru za rok 1977 kwoty 14800 zł wypłaconej mu w okresie od listopada do grudnia 1977 r. tytułem wynagrodzenia za pracę na czas choroby. Szczegółowy tryb postępowania w sprawach ustalania prawa do świadczeń pieniężnych przewidzianych w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych do dnia 22 listopada 2011 r. określało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz. U. z 1983r. Nr 10, poz. 49 z późn. zm.). Stosownie do § 10 ust. 1 wskazanego rozporządzenia osoba ubiegająca się o emeryturę powinna przedstawić dokumenty stwierdzające okresy zatrudnienia uzasadniające prawo do świadczeń i ich wysokość. Z kolei przepis § 20 pkt 1 rozporządzenia stanowił, że środkiem dowodowym stwierdzającym wysokość zarobku lub dochodu stanowiącego podstawę wymiaru emerytury lub renty były dla pracowników zaświadczenia zakładów pracy wystawione według wzoru ustalonego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (aktualnie druk Rp-7) albo legitymacja ubezpieczeniowa zawierająca wpisy dotyczące okresów zatrudnienia i wysokości osiąganych zarobków. Aktualnie kwestie te reguluje rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe. W § 21 ust. 1 rozporządzenia wskazano, że środkiem dowodowym stwierdzającym wysokość wynagrodzenia, dochodu, przychodu oraz uposażenia przyjmowanego do ustalenia podstawy wymiaru emerytury lub renty są zaświadczenia pracodawcy lub innego płatnika składek, legitymacja ubezpieczeniowa lub inny dokument, na podstawie którego można ustalić wysokość wynagrodzenia, dochodu, przychodu lub uposażenia. Przepisy regulujące postępowanie o świadczenia emerytalno-rentowe przed organem rentowym nie mają zastosowania w postępowaniu sądowym, które regulowane jest przepisami ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 z poźn. zm.). Ewentualne ograniczenia dowodowe mogą wynikać jedynie z przepisów tego Kodeksu. Zgodnie z treścią art. 473 k.p.c. w postępowaniu przed sądami pracy i ubezpieczeń społecznych okoliczności mające wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokości mogą być udowadniane wszelkimi środkami dowodowymi, przewidzianymi w kodeksie postępowania cywilnego. Wynikające z przywołanych wyżej przepisów ograniczenia dowodowe dotyczą bowiem wyłącznie postępowania przed organami rentowymi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 02 lutego 1996 r., II URN 3/95, OSNAPiUS 1996/16 poz. 239). Podstawowym celem postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe jest rozstrzygnięcie sprawy po dostatecznym, wszechstronnym wyjaśnieniu okoliczności spornych. Wynika z tego, iż każdy fakt może być dowodzony wszelkimi środkami, które sąd uzna za pożądane i celowe. W tym miejscu wskazać należy, iż zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. - Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd orzekający w niniejszej sprawie miał szczególnie na uwadze, że swobodna ocena dowodów dokonywana jest przez pryzmat własnych przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego zasobu doświadczeń życiowych, ale powinna także uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i - ważąc ich moc oraz wiarygodność - odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok SN z 10 czerwca 1999 r. II UKN 685/98 OSNAPiUS 2000/17 poz. 655). W analizowanym stanie faktycznym organ rentowy uznał za udowodniony fakt zatrudnienia ubezpieczonego w pełnym wymiarze czasu pracy w (...) Zakładach (...) w S. w okresie od 1 lipca 1977 r. do 31 lipca 1978 r. Organ rentowy nie kwestionował również faktu, że w okresie od dnia 22 października 1977 r. do 22 grudnia 1977 r. 1977 r. ubezpieczony korzystał ze zwolnienia chorobowego. Okoliczność ta znalazła przy tym potwierdzenie we wpisach w legitymacji ubezpieczeniowej R. G., gdzie odnotowano: w okresie od 22 października 1977 r. do 8 listopada 1977 r. - pobyt w szpitalu, od 9 listopada 1977 r. do 22 listopada 1977 r. - niezdolność do pracy, od 23 listopada 1977 r. do 22 grudnia 1977 r. - zwolnienie lekarskie. Organ rentowy w toku procesu wskazał jedynie, że nie miał możliwości uwzględnienia wniosku ubezpieczonego o doliczenie kwoty 14800 zł do wynagrodzeń otrzymanych przez ubezpieczonego w 1977 r., gdyż ubezpieczony nie przedłożył żadnej dokumentacji, z której wynikałoby, iż we wskazanym okresie otrzymał takie właśnie wynagrodzenie za czas choroby. W powyższej sytuacji, oceniając prawidłowość decyzji organu rentowego, Sąd oparł się na dokumentach zgromadzonych w aktach rentowych i w aktach osobowych ubezpieczonego. Autentyczność wszystkich tych dokumentów nie była przez strony kwestionowana; nie wzbudziła też ona wątpliwości Sądu. Zostały one sporządzone w sposób zgodny z przepisami prawa, przez uprawnione do tego osoby, w ramach ich kompetencji, oraz w sposób rzetelny, stąd też Sąd ocenił je jako wiarygodne. Szczegółową wysokość wynagrodzenia ubezpieczonego w spornym okresie Sąd ustalił, posiłkując się opinią biegłego z zakresu rachunkowości S. K.. W tym miejscu należy wskazać, iż według doktryny i praktyki, opinią biegłego jest osąd o okolicznościach faktycznych, stanach lub zdarzeniach, dla których poznania i wyjaśnienia wymagany jest określony zasób wiadomości specjalnych (wykraczających poza zakres wiadomości i doświadczenia życiowego ogółu osób inteligentnych i ogólnie wykształconych) z różnych dziedzin nauki, techniki, sztuki, rzemiosła czy obrotu gospodarczego oraz doświadczenia zawodowego, sformułowany i wyrażony w toku postępowania przez osobę wyznaczoną w tym celu przez Sąd, niezainteresowaną rozstrzygnięciem sprawy (a spełniającą wskazane wyżej kryteria - biegłego), ułatwiający zarazem Sądowi właściwą ocenę faktów i rozstrzygnięcie konkretnej sprawy (Komentarz do art.278 kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U.64.43.296), [w:] A. Jakubecki (red.), J. Bodio, T. Demendecki, O. Marcewicz, P. Telenga, M.P. Wójcik, Kodeks postępowania cywilnego. Praktyczny komentarz, Zakamycze, 2005, wyd. II.). Natomiast zgodnie z przepisem art. 233 § 1 k.p.c. - sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Opinia biegłych ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego w sprawie materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Nie może ona natomiast być sama w sobie źródłem materiału faktycznego sprawy ani tym bardziej stanowić podstawy ustalenia okoliczności będących przedmiotem oceny biegłych. Ustalenie stanu faktycznego należy do sądu orzekającego, a biegli powinni udzielić odpowiedzi na konkretne pytania dostosowane do stanu faktycznego sprawy. Opinia biegłego jest bowiem tylko dowodem, którego ocena należy do Sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2006 roku, III UK 144/2005). Zdaniem Sądu, sporządzona w niniejszej sprawie przez wyżej wskazanego biegłego opinia została oparta o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Biegły ten, będący specjalistą z dziedziny rachunkowości, prawidłowo dokonał obliczeń należności przysługujących ubezpieczonemu w zakresie wynagrodzenia należnego ubezpieczonemu za czas choroby (100% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego). Dlatego też – w zakresie tych należności – Sąd uznał ją w całości za miarodajną. Zgodnie ze wskazaniem Sądu, biegły wyliczył wysokość wynagrodzenia z uwzględnieniem wyłącznie składników wynagrodzenia, co do których na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach osobowych można ustalić, że z całą pewnością ubezpieczonemu przysługiwały. Ani ubezpieczony, ani organ rentowy nie wnieśli przy tym merytorycznych zarzutów odnośnie przyjętych przez biegłego stawek wypłacanego ubezpieczonemu w okresie zatrudnienia w (...) Zakładach (...) w S. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Ustalając wysokość przysługującego ubezpieczonemu w listopadzie i grudniu 1977 r. wynagrodzenia Sąd zauważył, iż stałe miesięczne wynagrodzenie ubezpieczonego w okresie zatrudnienia wynosiło 7400 zł, na którą to kwotę składało się wynagrodzenie zasadnicze ustalone wg XVII kat. zaszeregowania na kwotę 5900 zł plus dodatek funkcyjny w wysokości 1500 zł. Dodatkowo od października 1977 r. wypłacano ubezpieczonemu dodatek za szczególne właściwości pracy w MON w wysokości 400 zł. Niespornym przy tym było, że w listopadzie i grudniu 1977 r. pracodawca wypłacił ubezpieczonemu dodatek MON (po 400 zł miesięcznie) i kwoty te zostały uwzględnione przez ZUS przy wyliczaniu podstawy wymiaru należnego ubezpieczonemu świadczenia. Niespornym również było, że w spornym okresie ubezpieczonemu należałoby się wynagrodzenie z tytułu choroby wynoszące 100 % wynagrodzenia (ubezpieczony do daty zwolnienia pracował 8 lat). Mając na uwadze powyższe, biegły wyliczył, że w listopadzie 1977 r. ubezpieczonemu tytułem wynagrodzenia za czas choroby należała się kwota 7400 zł. Podobnie w grudniu 1977 r. ubezpieczonemu należało się wynagrodzenie w kwocie 7.400 zł, na którą składało się wynagrodzenie za okres choroby od 1.12.1977 r. do 22.12.1977 r. (22 dni) w kwocie 5426,52 zł (22 dni x 246,66 zł (stawka wynagrodzenia za 1 dzień pracy) oraz wynagrodzenie za pracę za okres od 23.12.1977 r. do 31.12.1977 r. w kwicie 1973,48 zł. Mając na uwadze powyższe Sąd ustalając wysokość wynagrodzenia wypłaconego ubezpieczonemu w listopadzie i grudniu 1977 przyjął, iż ubezpieczony niewątpliwie otrzymywał wynagrodzenie odpowiadające wysokości wynagrodzenia w wysokości określonej przez biegłego sądowego. Mając na uwadze powyższe, na podstawie przepisu art.
k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję, orzekając jak w punkcie I.2 sentencji. Sąd uznał przy tym, że przeliczenia należy dokonać od dnia złożenia przez ubezpieczonego wniosku w tym zakresie (marzec 2012 r.), gdyż dopiero w marcu 2012 r. ubezpieczony zgłosił takie żądanie, popierając je dowodami z dokumentów; co więcej - ustalenie w zakresie możliwości uwzględnienia wniosku ubezpieczonego o przeliczenie emerytury przy uwzględnieniu dodatkowo w podstawie jej wymiaru za rok 1977 kwoty 14.800 zł było możliwe po przeprowadzeniu postępowania dowodowego przed sądem. W punkcie II wyroku Sąd Oddalił odwołanie ubezpieczonego w pozostałym zakresie, tj. w zakresie jego wniosku o ponowne przeliczenie należnego mu świadczenia przy przyjęciu, że do wynagrodzenia uwzględnionego już przez ZUS odnośnie roku 1987 r. należy doliczyć dodatkowo ekwiwalent za urlop za rok 1987 r., premie za rok 1987 r. oraz nagrodę z (...) za rok 1987 r. wypłacone ubezpieczonemu mu w 1988 r. Żadna ze stron niniejszego postępowania nie kwestionowała, iż rzeczywiście takie należności w wysokości wskazanej przez ubezpieczonego zostały mu wypłacone w roku
k.p.c., odwołanie ubezpieczonego w powyższym zakresie zostało oddalone, o czym orzeczono w punkcie II sentencji wyroku. W myśl przepisu art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej, w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2009 roku, „w razie ustalenia prawa do świadczenia lub jego wysokości orzeczeniem organu odwoławczego za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uważa się również dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego, jeżeli organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji. Organ odwoławczy, wydając orzeczenie, stwierdza odpowiedzialność organu rentowego”. Z uwagi na treść owego procesu, w niniejszej sprawie, w której ubezpieczony domagał się od organu rentowego przeliczenia emerytury od dnia 1 kwietnia 2009 r., a organ rentowy twierdził, że brak jest podstaw do jej uwzględnienia wniosku ubezpieczonego, gdyż stosowne dokumenty umożliwiające przeliczenie podstawy wymiaru świadczenia zostały przedłożone przez ubezpieczonego dopiero wraz z wnioskiem w to przeliczenie (marzec 2012r.), należało jeszcze ocenić, czy możliwe było przyjęcie przez Sąd, że organ rentowy ponosi odpowiedzialność za „niewyjaśnienie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji”. Zdaniem Sądu odpowiedź na to pytanie jest pozytywna. Jak wynika z przedstawionych powyżej wyników postępowania dowodowego, dokonana przez organ rentowy ocena prawna niniejszego stanu faktycznego i prawnego okazała się całkowicie błędna, co skutkowało koniecznością częściowej zmiany zaskarżonej decyzji przez Sąd. Sąd ustalił bowiem, że organ rentowy dysponował stosownymi dokumentami umożliwiającymi przyjęcie prawidłowej wysokości zarobków z tych lat już w momencie, kiedy ubezpieczony pierwszy raz domagał się przyznania mu prawa do świadczenia rentowego (w 2004 r.), stąd też uzasadnione było żądanie ubezpieczonego o przeliczenie świadczenia za okres 3 lat wstecz, licząc od marca 2012 r., na podstawie art. 133 ustawy emerytalnej. W tej sytuacji, z uwagi na treść przepisu art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej, koniecznym stało się orzeczenie jak w punkcie III. sentencji wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.