Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Oskarżeni M. B.
(1), P. Ł.
(1), M. P.
(1), K. B.
(1)i R. H., obok innych, niżej wymienionych osób, brali udział w W. i w innych miejscowościach na terenie kraju w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała na celu dokonywanie kradzieży specjalistycznego sprzętu budowlanego jak też handel środkami odurzającymi, a w tym: - M. B.
(1)w okresie od około 21 marca 1998 r. do 31 grudnia 1999 r. - P. Ł.
(1)w okresie od 24 lipca 1998 r. do 31 grudnia 1999r. - M. P.
(1)w okresie od 08 sierpnia 1998 r. do 10 września 1999r. - K. B.
(1)w okresie od około 21 marca 1998 r. do 10 marca 1999r. i R. H. w okresie od około 21 marca 1998 roku do 04 maja 1999r. Poza tym, w ramach tej grupy handlem środkami odurzającymi zajmowali się też oskarżeni A. P.
(1)i L. G.
(1)(dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186-186v, 165, t.I, k.533, t.III, k.1253, t.VI, k.1587, t.VIII, 1613v-1615, t.IX, k.2638, t.XIII). Handel ten odbywał się w ten sposób, że oskarżeni M. B.
(1)ps. (...) i P.J. Ł. oraz P. Z.
(1)począwszy od 21.03.1998r. przekazywali posiadaną przez siebie, prawdopodobnie od „(...)” heroinę dealerom, a w tym M.R. P., R.A.H., A. B. P. ps. (...), (...), (...) i L. G. a w zamian za to, otrzymywali od każdej z tych osób po 100 USD miesięcznie za możliwość sprzedaży na tym terenie. Łącznie, wprowadzili oni w ten sposób do obrotu około 910 gramów uzyskując przychód w wysokości 72.800 złotych oraz, z tytułu zezwolenia na handel, dodatkowo 4 tyś USD. Wcześniej, to jest od 24.07.1997r., część z tych osób, tj. R.A.H., A.B. P. i L. G., na takich samych warunkach handlowali heroiną dla R. B.
(1)(dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186-186v, k.165, t.I, k.894, t.V, k.1101, t.VI, k.1253, 1254, t.VII, 1587, t.VIII, k.1613-1615, t.IX, k.2642-2643, t.XIII, k.2665, t.XIV, k.4600, t.XXIII). Przechodząc do szczegółów, to M.R. P. handlował heroiną w okresie od 08 sierpnia 1998 r. do 08 lutego 1999 r. W tym czasie sprzedał innym osobom około 135 gramów tego narkotyku uzyskując korzyśc majątkową w łącznej wysokości nie niższej niż 18.900,00 zł. Kilkakrotnie, za jego przyzwoleniem, narkotyki brał od niego w celu dalszej odsprzedaży K. B. (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186-186v, 165, t.I, k.533, t.III, k.1253, t.VI, k.1587, t.VIII, 1613v-1615, t.IX, k.2638, t.XIII). A.B. P. sprzedawał narkotyki początkowo razem z R.A.H.. Umawiali się z klientami w okolicy bloków przy ul. (...) lub (...) i tam im je przekazywali. A.B. P. u siebie w domu także rozważał heroinę i pakował ją w „dilerki”. Po pewnym czasie gdy R.A.H. zaczął nadużywać tego narkotyku, A.B. P. sam kontynuował proceder jego sprzedaży (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.187, t.I; k.894, t.V; zeznania A. N., k.1478, t.VIII; M.D., k.2663, t.XIV). Łącznie, przez cały, przypisany mu w wyroku okres, to jest od 24.07.1997r. do 31.12.1999r., A.B. P. wpuścił w obieg około 645 gramów tego narkotyku uzyskując korzyść majątkową w wysokości nie mniejszej niż 90.300 zł. Z kolei R.A.H., przez okres, kiedy zajmował się handlem heroiną, to jest od 24.07.1997r. do 10.06.1998r. wpuścił w obieg około 235 gramów tego narkotyku uzyskując korzyść majątkową w wysokości nie mniejszej niż 32.900 zł. (dowody: wyjaśnienia i zeznania A. N., k.58, t.I; k.1478, 1479, t.VIII, k.2933, 2937, 2938, 2940, 2941, 2942-2943, t.XV; M.R. P., k.186, t.I; k.894, t.V, k.1101, t.VI; zeznania M.D., k.2662, t.XIV). M.R. P., A.B. P. i R.A.H. narkotyki trzymali w skrytce przypisanej do mieszkania K. B. (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.187, t.I, k.2654, t.XIV; informacje dot. schowka, k.2979-2982, t.XV; materiał poglądowy, k.4009, t.XX). Wreszcie, L. G. w okresie od 04.11.1997r. do 09.03.1999r. sprzedał około350 gramów heroiny uzyskując korzyść majątkową w wysokości ok. 49.000 złotych (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.1101, t.VI; k.1253, t.VII; informacja (...), k.1394-1395, t.VII). Handlem kokainą na U. zajmował się P. S.
(1), przy czym, najpierw robił to sam a później także za pośrednictwem zorganizowanych przez siebie dealerów- (...), (...) i (...)- oskarżonego B. J.
(1). Jeżeli chodzi o tę pierwszą sferę jego działalności, to w okresie od 01 stycznia 1998 r. do około 23.09.1999r., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, P. S. wielokrotnie udzielił M. B.
(1), R. H., K. B.
(1), M. P.
(1)i P. Z.
(1)na ich własne potrzeby kokainy w ilości nie mniejszej niż 45 gramów po cenie nie niższej niż 80 zł za jeden gram tego narkotyku, przez co uzyskał korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej 3.600,00 zł a w tym udzielił M. P.
(1)kokainy w ilości nie mniejszej niż 30 gramów, przez co uzyskał korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej 2.400,00 złotych (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186, t.I; k.846, 888, 889, 894, t.V; k.1249-1250, 1266, 1277-1278, t.VII). Jeżeli natomiast chodzi o drugą sferę działalności P. S., to w tym samym okresie czasu, wbrew przepisom ustawy, wprowadził do obrotu znaczną ilość, to jest nie mniej niż 90 gramów kokainy w cenie 1 grama tego narkotyku nie niższej niż 80 zł przez co uzyskał korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej 7.200,00 zł w ten sposób, że przekazywał kokainę odpłatnie do dalszej odsprzedaży B. J.
(1)i dwóm innym, ustalonym osobom a w zamian za to, pobierał od każdej z nich co miesiąc dodatkowo po 100 USD przez co łącznie uzyskał korzyść majątkową w wysokości co najmniej 2.700,00 USD (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186-186v, 165, t.I, k.888v, 889, 894, t.V, k.1253, 1254, 1266-1267, 1277, t.VII, 1587, t.VIII, k.2639-2642, t.XIII). Jeden z dealerów P. S.- B. J.
(1)w okresie od 01 stycznia 1998 roku do około 23 września 1999 roku, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wielokrotnie udzielił M. B.
(1), R. H., K. B.
(1), M. P.
(1)i ustalonej osobie kokainy w łącznej ilości nie mniejszej niż 45 gram po cenie nie niższej niż 80 zł przez co uzyskał korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej 3.600,00 zł a w tym udzielił M. P.
(1)nie mniej niż 22 gramy tego narkotyku uzyskując korzyść majątkową w łącznej wysokości co najmniej 1760,00 złotych oraz w tym samym okresie udzielił tej osobie także co najmniej 2 porcje środka odurzającego w postaci heroiny o bliżej nie określonej wartości. Wyżej opisana organizacja sprzedaży kokainy, w pełni odpowiadała cechom działania zorganizowanej grupy przestępczej (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.186-186v, 165, t.I, k.888v, 889, 894, t.V, k.1253, 1254, 1266-1267, 1277, t.VII, 1587, t.VIII, k.2639-2642, t.XIII). W nocy z 09 na 10.03.1999r. w P. doszło do kradzieży, wartej około 300.000,00 złotych ciężarówki marki (...) koloru białego (nr rej. (...)) służącego do przewozu betonu (tzw. „gruszki”) na szkodę firmy (...). W przestępstwie tym brali udział M.R. P., K. B., R.A.H., P.J. Ł., P. Z. i M.K. B.. Dwaj pierwsi, na polecenie M.K. B. i P. Z. upili dozorcę pilnującego placu, na którym stała ta ciężarówka a później wyszli z niego ścieżką prowadzącą przez dziurę w ogrodzeniu na obwodnicę P.. Pozostali, dokonali jej kradzieży z włamaniem w ten sposób, że otworzyli zamknięte na zamek fabryczny drzwi do kabiny tego pojazdu i po uruchomieniu silnika, R.A.H. jako kierowca wyjechał nią z placu. Obok niego w kabinie pasażera siedział M.K. B.. Po M.R. P. i K. B., na obwodnicę przyjechał (...) P. Z. i P.J. Ł.. Później, we czterech, poprzedzali oni ciężarówkę trasą do Falent. W tej miejscowości lub w jej okolicy została ona pozostawiona w ustalonym wcześniej miejscu. M.R. P., K. B. i R.A.H. dostali za udział w tym przestępstwie pieniądze w kwotach po około 800 złotych (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.166, 185, t.I, k.845, t.V; zeznania J. P., k.197-198, t.I, k.218-219, t.II; k.2728-2729, t.XIV; W. P., k.207-208, t.II, k.2714, t.XIV; I.K. F., k.209-210, t.II; k.2063-2064, t.XI, k.3413-3415, t.XVII; protokół oględzin miejsca, k.202-204, t.II; zgłoszenie kradzieży, k.205, t.II; materiał poglądowy, k.857-862, t.V). Rankiem w dniu 04.05.1998r. w W. przy ul. (...) doszło do kradzieży dwóch koparko- ładowarek marki (...) o numerach fabrycznych nadwozia (...) i (...), łącznej wartości około 425.000,00 zł na szkodę firmy (...) sp. z o.o. Przestępstwa tego dokonali M.R. P., P.M. Z., M.K. B., P.J. Ł. i R.A.H.. M.R. P. na polecenie M.K. B. i P.J. Ł. stanęli na ulicy, przy znajdujących się niedaleko garażach i tam czekali na przyjazd koparko- ładowarek. Po upływie 10-15 minut, po uprzednim otworzeniu zamkniętych na zamki fabryczne drzwi do kabin ww. maszyn znajdujących się na placu firmowym, R.A.H. i M.K. B. wyjechali nimi z tego placu i przyjechali do miejsca, gdzie stali M.R. P. i P.J. Ł.. Następnie M.R. P. zastąpił jako kierowcę jednej z nich M.K. B.. Ten z kolei razem z P.J. Ł. wsiedli do samochodu (...) kierowanego przez P.M. Z.. Następnie wszystkie te pojazdy, to jest dwie koparki i poprzedzający je samochód osobowy wyjechały z ul. (...) na ul. (...) a stamtąd polnymi drogami poprzez D., F., K. i G. dojechały drogą na Ż., do leśnej posesji rodziny T. znajdującej się pod numerem (...) w miejscowości B. gmina P.. Tam koparki zostały pozostawione a uczestnicy kradzieży wrócili do W.. M.R. P. co prawda nie otrzymał żadnych pieniędzy za udział w tym przestępstwie ale też, był on winny M. B. i P. Z. 3.000,00 PLN za otrzymane wcześniej od nich narkotyki (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.167, 185-186, 187, t.I, k.844-845, t.V; zeznania M. J., k.226-229, 264v, t.II, k.3260-3262, t.XVII; K.D., k.262-263, t.II, k.2954-2955, t.XV; A.D. T., k.275-276, t.II, k.2825-2826, t.XIV; T. T., k.334-335, t.II; R. K., k.338-343, t.II, k.2944-2945, t.XV; A. W., k.358-360, t.II, k.2955-2956, t.XV; J.W. Z., k.373-375v; K. L., k.376-377, t.II, k.2956-2957, t.XV; P. Ż., k.392-394, t.II; D. T., k.421-422, t.III; wyjaśnienia i zeznania L.W. T., k.327-331v, t.II, k.1071-1073, 1074-1076, t.VI, k.2945-2947, t.XV; protokół oględzin miejsca, k.231-233, t.II; dokumentacja (...)- u, k.235-245, 344, 378-379, 395-396, t.II, k.406-413, t.III; materiał poglądowy, k.397, t.II, k.853-856, t.V; szkice, k.398, t.II; kserokopia akt sprawy II K 194/01, k.3797-3806, t.XIX. W dniu 19.05.1999r. skradzione koparki zostały ujawnione przez policję a następnie rozpoznane przez pracownika firmy (...) M. J. i przekazane tej firmie (dowody: zeznania M. J., k.264, 269v, 271v, t.II, k.3260, t.XVII; K. Z., k.3984-3985, t.XX; protokół oględzin miejsca, k.266-267, t.II; dokumentacja fotograficzna, k.268, t.II; pokwitowania, k.273-274, t.II). Należy dodać, że w okresie od 30.04. do 04.05.1999r., z posesji zajmowanej przez firmę (...) skradzione zostały na szkodę tej firmy także dwie inne koparko- ładowarki marki (...) o numerach fabrycznych nadwozia (...) i (...) (dowody: zeznania M. J., k.226-229, 264v, t.II, k.3260, t.XVII; R. K., k.338-343, t.II, k.2944, t.XV; J.W. Z., k.373-375v, k.3501-3503, t.XVIII; K. L., k.376-377, t.II; P. Ż., k.392-394, t.II; D. T., k.421-422, t.III; protokół oględzin miejsca, k.231-233, t.II; dokumentacja (...)- u, k.235-245, 344, 378-379, 395-396, t.II, k.406-413, t.III; materiał poglądowy, k.397, t.II; szkice, k.398, t.II). Jedno z tych urządzeń w dniu 09.12.1999r. zatrzymane zostało u A. S.
(1)dyrektora Przedsiębiorstwa (...) w B.. Miała ona wówczas nie fabrycznie nabity numer identyfikacyjny ramy (dowody: zeznania A. S., k.438-439, t.III; k.2824, t.XIV; L. O., k.823-2824, t.XIV; R. K., k.2944, t.XV; protokół zatrzymania rzeczy, k.436-437, t.III; protokół oględzin rzeczy, k.440-443, t.III; protokół przeszukania, k.444-448, t.III; dowody rzeczowe, k.459, t.III; kserokopie akt sprawy 2 Ds. 1136/99/IV, k.600-666, t.IV). Druga ze skradzionych koparko- ładowarek zatrzymana została w dniu 21.02.2001r. w K. woj. (...). Była ona wówczas użytkowana przez A. J.
(1). Miała ona wówczas nieoryginalne, pozafabryczne numery identyfikacyjne ramy, usuniętą tabliczkę z numerem identyfikacyjnym silnika, pozafabrycznie zamontowaną tabliczkę znamionową i brak oznaczeń na podzespołach koparko- ładowarki (dowody: zeznania J. S., k.476-480, t.III, k.2112-2114 (k.2167-2168), t.XI, k.2823, t.XIV; A.G. J., k.481-484, t.III, k.2115-2118 (k.2169-2170), t.XI; A. J., 496-498, t.III, k.2118-2120 (k.2171-2172), t.XI, k.3269, t.XVII; K.K. B., k.2121-2124 (k.2173-2174), t.XI, k.2730, 2733, t.XIV; protokół zatrzymania rzeczy, k.485-487, t.III; protokoły oględzin maszyny, k.488-489, 490-493, t.III; dokumenty, k.494-496, t.III; opinia kryminalistyczna, k.2125-2129 (k.2175-2179), t.XI). W nocy z 09 na 10.09.1999r. w W., z rejonu pętli tramwajowej przy ul. (...), doszło do kradzieży z włamaniem koparko-ładowarki 3 (...) o wartości około 291.400 złotych. Sprawcy, po uprzednim otworzeniu zamkniętych na zamek fabryczny drzwi do kabiny tego pojazdu dostali się do jego środka, a następnie dokonali jej zaboru w celu przywłaszczenia na szkodę firmy (...) SA w W.. W przestępstwie tym brali udział M.R. P., M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z.. Po dokonaniu kradzieży, M.K. B. dojechał nią na miejsce, gdzie stał M.R. P.. W trakcie dalszej trasy ulicami (...) na tyły stacji paliw (...) przy ul. (...), kierował tym pojazdem ten ostatni. Z kolei M.K. B. razem z pozostałymi sprawcami jechał w poprzedzającym koparkę (...) . Po dojechaniu we wskazane wyżej miejsce, M.K. B. zastąpił M.R. P. jako kierowcę koparko- ładowarki i zaprowadził ją na jakąś znajdującą się nieopodal posesję. Później, wszyscy uczestnicy kradzieży ww. (...) pojechali na U.. M.R. P. nie otrzymał za udział w tym przestępstwie żadnych pieniędzy. Wcześniej M. B. i P. Z. obiecali mu, że jeżeli przeprowadzi skradzione koparki, to zostanie mu anulowany dług w wysokości 3.000, 00 PLN za narkotyki (dowody: wyjaśnienia M.R. P., k.167-168, 186, t.I; k.844, t.V; k.2725, t.XIV; zeznania W.K.H., k.667-668, 669-670, 694-695, t.IV, k.3257-3260, t.XVII; J.B., k.674-675, 683, 732, t.IV, k.2822-2823, t.XIV; J. H., k.676-677, 685-686, 728-729, 731v, t.IV; T. B., k.688, t.IV, k.3263, t.XVII; A. Z., k.692-693, t.IV, k.2959, 2961, t.XV; dokumenty firmy (...), k.672-674, 696-697, 699, 708-710, t.IV; oświadczenia, k.678-679, t.IV; materiał poglądowy, k.848-852, t.V; kserokopie zgłoszeń kradzieży, k.1655-1656, t.IX). Powyższa koparko- ładowarka odnaleziona została w dniu 26.10.1999r. na placu przy ulicy (...) w G. a następnie została zwrócona pokrzywdzonej firmie (dowody: zeznania A. Z., k.692-693, 706-707, 712-713, t.IV, k.2959-2960, t.XV; J. Ś., k.718-719, 736v, 738-739, t.IV, k.3416-3417, t.XVII; J.M. K., k.723-724, t.IV; protokoły oględzin, k.702-703, 716-717, t.IV; protokół zatrzymania rzeczy, k.704-705, t.IV; materiał poglądowy, k.740). W dniu 17 sierpnia 2007 r. około godziny 21.50, P. S. przejeżdżał rowerem przez skrzyżowanie przy ul. (...) w W. będąc w stanie nietrzeźwości: I badanie o godzinie 23.34 z wynikiem 0,87 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, II badanie o godzinie 23.53 z wynikiem 0,91 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, III badanie w dniu 18 sierpnia 2007 roku o godzinie 00.09 z wynikiem 0,92 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu i IV badanie w dniu 18 sierpnia 2007 roku o godzinie 00.23 z wynikiem 0,88 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. W trakcie interwencji policji, zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Zostało ono wydane przez Urząd(...) W. po zgłoszeniu utraty poprzedniego dokumentu, gdy tymczasem, znajdował się on w depozycie tego urzędu w związku z wyrokiem w sprawie IV K 1989/06, gdzie orzeczono wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat (dowody: wyjaśnienia P. S., k.1730-1731, t.IX, k.1954-1955, t.X; zeznania M. F., k.1723, t.IX; k.2729-2730, t.XIV; A. F., k.1725, t.IX; k.2730, t.XIV; L. A., k.1726, t.IX; k.2729, t.XIV; protokoły użycia alkomatu, k.1715-1718, t.IX; pokwitowanie, k.1720, t.IX; kserokopia prawa jazdy, k.1721, t.IX; pismo (...) (...).W., k.1876-1878, t.X). M.K. B. został prawomocnie skazany za udział w kradzieży koparko- ładowarki (...), jaka miała miejsce w dniu 15.04.2003r. w Ł.. Od udziału w tym przestępstwie uniewinnieni zostali P.J. Ł. i P.M. Z.. Poza tym, M. B. był też prawomocnie skazywany w trzech innych sprawach (dowody: akt oskarżenia w sprawie Ds. 478/03/s, k.137-143, t.I; zapytania o karalność, k.1164-1165, t.VI; k.1635-1636, t.IX, k.3623-3624, t.XVIII, k.4131, t.XXI; odpisy wyroków, k.1639, t.IX, 4059-4077, t.XX, k.4345-4346, 4423-4459, t.XXII ). P.J. Ł. w okresie od 18.06.1996r. do 23.07.1998r. (kiedy otrzymał warunkowe przedterminowe zwolnienie) odbywał karę 3 lat pozbawienia wolności orzeczoną przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie w sprawie VIII K 270/96 za przestępstwo usiłowania dokonania kradzieży szczególnie zuchwałej. Poza tym, był on karany przez Sądy Rejonowe w sprawach: III K 518/91 (kradzież z włamaniem, odbywał karę od 08.08.1994r. do 08.08.1995r.), III K 333/92 (kradzież, odbywał karę od 12.12.1993r. do 26.04.1994r.) i w sprawie III K 1625/95 za groźby karalne (dowody: zapytanie o karalność, k.1078-1079, 1180-1182, t.VI, k.3635-3635, t.XVIII, k.4130, t.XXI; odpisy wyroków, k.1627-1629, t.IX; k.1856-1859, t.X; informacja CZSW, k.4224-4228, t.XXI). Karani sądownie byli też M.R. P., R.A.H., K. B., P. S. i L. G.. Ten ostatni w okresach m.in. od 28.04.1997r. do 03.11.1997r., od 31.07. do 01.08.1999r. i od 10.09.1999r. do 10.03.2000 był pozbawiony wolności w sprawie Sądu Rejonowego dla W. o sygnaturze akt XIV K 668/04. Z kolei K. B. od dnia 19.10.1999r. był pozbawiony wolności w sprawie Sądu Okręgowego w Warszawie o sygnaturze VIII K 225/97 (dowody: odpisy wyroków, k.1006, 1007, 1011, t.VI, k.1838-1839, 1843-1844, t.X, k.2331-2332, t.XII, k.2331-2332, t.XII; k.2428-2432, 2433-2435, 2490-2496, 2498, t.XIII, k.3946-3947, 3953-3956, 3960-3962, 3963-3965, 4059-4077, t.XX, 4423-4459, t.XXII; zapytania o karalność, k.1019-1017, 1171-1172, t.VI, k.1228-1229, 1247-1248, t.VII; k.1686-1687, t.IX; k.1841, t.X, 2100-2102, t.XI, k.3625-3634, 3636-3638, t.XVIII, k.4119-4129, 4132-4134, t.XXI; informacja z Aresztu Śledczego, k.2068-2069, t.XI; informacje (...), k.4197-4213, t.XXI). Należy dodać, że za kradzież z włamaniem koparko- ładowarki C., jaka miała miejsce w dniach 07 i 08.10.2002 roku, karany sądownie był P. Z.
(1)(dowód: odpis wyroku, k.1005, t.VI). W przedmiotowej sprawie oskarżeni zostali zatrzymani: - R.A.H. w dniu 07.03.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.506, t.III), - P.J. Ł. w dniu 11.07.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.825, t.V), - K. B. w dniu 29.07.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.916, t.V), - B.J. J. w dniu 06.09.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.1323, t.VII), - P. S. w dniu 06.09.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.1341, t.VII) i w dniu 17.08.2007r. (dowód: protokół zatrzymania k.1718, t.IX), - A.B. P. w dniu 25.10.2007r. (dowód: protokół zatrzymania, k.1607, t.IX), Spośród oskarżonych, część z nich została przebadana przez biegłych lekarzy psychiatrów. I tak, co do R.A.H. biegli ci nie stwierdzili upośledzenia umysłowego ani choroby psychicznej ale uzależnienie od substancji psychotropowych i cechy osobowości nieprawidłowej. Tempore criminis miał on całkowicie zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem (dowody: opinia sądowo- psychiatryczna, k.813-817, t.V). Odnośnie M.R. P., to w wielu, wydanych wobec tej osoby opiniach (k.1222-1226, t.VII, k.1783-1785, t.IX, k.3301-3310, t.XVII, k.3820-3824, t.XIX, k.4292-4298, 4348-4351, t.XXII), biegli lekarze psychiatrzy nie stwierdzili występowania u niego choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego . Ich zdaniem, tempore criminis, stan psychiczny M.R. P. w odniesieniu do zarzucanych mu czynów nie znosił ani nie ograniczał w znacznym stopniu jego zdolności do rozpoznania znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem oraz, że może on uczestniczyć w postępowaniu procesowym. Odnośnie P. S. (opinia k.1870-1874, t.X) biegli lekarze psychiatrzy nie rozpoznali choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego a cechy nieprawidłowej osobowości oraz zespół zależności alkoholowej. Ich zdaniem tempore criminis (o ile popełnił on zarzucane mu czyny) oskarżony ten miał zachowaną zdolność do rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem i może uczestniczyć w postępowaniu karnym. Odnośnie K. B. (opinie, k.1884-1904, t.X) biegli lekarze psychiatrzy nie rozpoznali choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego a cechy nieprawidłowej osobowości- dyssocjalnej. Ich zdaniem tempore criminis (o ile popełnił on zarzucane mu czyny) oskarżony ten miał zachowaną zdolność do rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem i może uczestniczyć w postępowaniu karnym. Odnośnie L. G. (opinia k.1963-1965, t.X) biegli nie rozpoznali choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego a uzależnienie od heroiny w wywiadzie. Ich zdaniem, poczytalność tego oskarżonego nie budzi wątpliwości. W miejscu zamieszkania oskarżeni mają przeciętne opinie środowiskowe. P. S. jest działaczem Sekcji Zapaśniczej (...) Klubu Sportowego (...) (dowód: zaświadczenie, k.3266, t.XVII). M. P.
(1)w trakcie pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym w dniu 27.01.2007r. (k.185, t.I) opisał dokonywanie kradzieży maszyn budowlanych a w tym wskazał, że zajmowali się tym M.K. B. i P.M. Z. a on, K. B. i R.A.H. nie byli wspólnikami tych pierwszych i byli dobierani jedynie do kierowania sprzętem. W dalszej części tych wyjaśnień opisał on między innymi kradzież betoniarki (...) w P., dwóch koparko- ładowarek w W. na ul. (...) oraz koparko- ładowarki (...) w W. przy ul. (...). W trakcie tych samych wyjaśnień opisał on też handel heroiną dla M.K. B., P.M. Z. i P.J. Ł. przez R.A.H., A. P. i L. G. (k.186-187, t.I) oraz handel kokainą przez P. S. i B.J. J.. W trakcie składania wyjaśnień w dniu 07.02.2007r. (k.165-168, t.I; k.878-884, t.V) M.R. P. przyznał się do wprowadzenia do obrotu i uczestniczenia w obrocie co najmniej 400 gram heroiny i podał, że miało to miejsce w okresie od maja do października 1998 roku w W. na terenie U.. Dodał on też, że narkotyki brał od oskarżonych P.J. Ł. i M.K. B. oraz od P.M. Z.. Osoby te miały dotarcie do „(...)”, skąd narkotyki te pochodziły. Następnie, za pośrednictwem swoich dealerów, rozprowadzali je na terenie U.. Wśród tych ostatnich byli między innymi A.B. P. (zamieszkały przy ul. (...)), R.A.H., A. S. i L. G. (zamieszkały przy ul. (...), były funkcjonariusz Służby Więziennej lub Policji, któremu „Za długi zabrali mu samochód m-ki P.”) którzy „brali narkotyki w takich ilościach jak ja” oraz, że „osoby, które kupowały narkotyki od Ł., Z. i B. co miesiąc płacili im po 100 USD za możliwość sprzedaży narkotyków na tym terenie. Ja też im płaciłem wspomnianą kwotę” (k.165, 880). M.R. P. dodał przy tym, że początkowo A.B. P. sprzedawał narkotyki do spółki z R.A.H. ale, po upływie krótkiego czasu, gdy ten ostatni zaczął „ćpać”, sam zaczął sprzedawać narkotyki dla M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z. (k.880). W dalszej części swoich ówczesnych wyjaśnień M.R. P. opisał nabywanie przez siebie, na własny użytek kokainy od mężczyzny o ps. (...), który „mieszkał w bloku w rejonie ul. (...)” i był on w stanie wskazać to miejsce (k.880). Osoba ta jego zdaniem była w latach 1998-1999 znaczącym handlarzem takich narkotyków. Najpierw sama zajmowała się tym procederem a później miała trzech dealerów tj. (...), (...) i mężczyznę o imieniu H.. Przechodząc do opisu kradzieży maszyn budowlanych, to M.R. P. wyjaśnił, że w rozliczeniu za otrzymywane do sprzedaży narkotyki, przeprowadził M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z., stałym członkom grupy zajmującej się w latach 1998-1999 tym procederem- 2 koparko- ładowarki. Propozycja ta wyszła od tych osób. On sam do tej grupy nie należał. Oprócz M.R. P., ww. wykorzystywali do tych kradzieży i być może także późniejszej sprzedaży pochodzących z tych czynów maszyn budowlanych także K. B. i R.A.H.. W trakcie tego przesłuchania opisał on między innymi w bardzo dokładny sposób kradzieże ciężarówki (...) (k.166, 881) oraz koparko- ładowarek (...) (k.165, 882) i (...) (k.166-167, 882-883). Należy zauważyć, że opisując kradzież koparko- ładowarek (...), podkreślał on, że brał udział w kradzieży dwóch takich, „całkiem nowych” maszyn a dzień później M.K. B. z P.M. Z. powiedzieli mu, że „Policja odnalazła ten sprzęt i nie będzie z niego żadnych pieniędzy”. „W tym czasie ja im byłem winien pieniądze za narkotyki. Skoro oni mi nie zapłacili za przejazd koparko- ładowarką, to ja im nie zwróciłem pieniędzy za narkotyki” (k.165, 882). Odnośnie kradzieży koparko- ładowarki (...), M.R. P. doprecyzował, że odprowadził tę maszynę na tyły (...) przy ul. (...) w W. a przed tym zdarzeniem, „B. lub Z. przypomniał mi, że mam u nich dług w kwocie 3.000 PLN. Zaproponowali mi , że jak będzie potrzeba przeprowadzenia koparko- ładowarki ten dług zostanie mi umorzony. Od tej rozmowy dwa razy przeprowadziłem im koparko- ładowarki, za co nie dostałem żadnych pieniędzy. Myślałem, że ten dług został umorzony. Kilka miesięcy po tym ostatnim zdarzeniu B. i Ł. upomnieli się o te 3.000 PLN”. W dalszej części ówczesnego przesłuchania, M.R. P. wyjaśnił też między innymi, że była mowa o kradzieży ciężarówki marki (...) na szkodę mężczyzny o imieniu M. i ps. (...), przy czym, oskarżony nie wiedział, czy do niej doszło oraz, że zna osobę W. S.
(1)ps. (...) jako mocno związanego z „grupą mokotowską”, dzięki której „oni mogli mieć dostęp do narkotyków” (k.167, 883). W trakcie eksperymentu procesowego w dniu 16.02.2007r. (k.842-847, t.V) polegającego na oglądzie miejsc wskazywanych w wyjaśnieniach przez M.R. P., ten ponownie opisał dokonane przez siebie przestępstwa. I tak, odnośnie kradzieży koparko- ładowarki (...) mającej miejsce w okolicy pętli tramwajowej między innymi ponownie stwierdził, że nie brali w niej udziału R.A.H. i K. B. a M.K. B., który przyjechał do niego tą maszyną, przy czym M.R. P. nie wiedział, z jakiego miejsca została ona zabrana oraz P.J. Ł. i P.M. Z.. Następnie, kierując tą koparką, M.R. P. był poprzedzany przez siedzących w samochodzie (...) pozostałych uczestników przestępstwa i tak dojechał do ulicy (...), gdzie M.K. B. odprowadził ją „do pobliskiej posesji” (k.844, t.V). Odnośnie kradzieży koparko- ładowarek (...) (k.844-845, t.V), M.R. P. między innymi wyjaśnił, że „najprawdopodobniej z terenu tej posesji dokonano kradzieży dwóch koparko- ładowarek”. Później, wiozącym go policjantom, oskarżony kazał wyjechać z tej ulicy i na najbliższym skrzyżowaniu skręcić w prawo w ulicę (...) i tam, „po przejechaniu niewielkiego odcinka” wskazał garaże samochodowe usytuowane po lewej stronie tej ulicy na wysokości budynku oznaczonego nr (...). Tam, jak wyjaśnił ten oskarżony, M.K. B. kazał mu i P.J. Ł. czekać na przyjazd koparko- ładowarek. W przestępstwie tym brali udział oprócz wyżej wskazanych osób także R.A.H. i P.M. Z.. W dalszej części swoich wyjaśnień M.R. P. opisał trasę, jaką po dojechaniu we wskazane wyżej miejsce obok garaży dwóch całkowicie nowych maszyn, on i R.A.H. jako ich kierowcy odbyli do okolic Ż.. Oskarżony ten nie wskazał przy tym miejsca, w którym kierowana przez niego koparko- ładowarka skręciła w prawo na drogę prowadzącą przez las. Następnie, M.R. P. opisał kradzież ciężarówki (...) (k.845, t.V) podając między innymi, że w przestępstwie tym brali udział, oprócz niego także M.K. B., P.J. Ł., P.M. Z. i R.A.H.. Poza tym, praktycznie powtórzył swoje dotychczasowe wypowiedzi na temat jego przebiegu precyzując, że kradzież miała miejsce w nocy, nie z placu budowy, jak mu się do tej pory wydawało ale z terenu zakładu produkującego beton, nie widział on, kto dokonywał włamania do tego pojazdu i jego uruchomienia a później, siedząc w kierowanym przez P. Z. (...) razem z K. B. i P.J. Ł., poprzedzali go na drodze do Falent a tam, na polecenie M.K. B. zatrzymali się. Następnie ten ostatni jako pasażer i R.A.H. jako kierowca odprowadzili ciężarówkę w nieznane M.R. P. miejsce. Później, zostali oni zabrani do (...) z ulicy usytuowanej pomiędzy stawami w F.. W dalszej części tego eksperymentu (k.845-846, t.V) M.R. P. opisał też przebieg nie objętej postępowaniem kradzieży koparki (...) w C. oraz, co istotne, dokładne miejsce zamieszkania w latach 1998-1999 (...) (p.S.) tj. w W. przy ul. (...) (IV klatka, na parterze, w mieszkaniu z kratami w oknach) i H., jego dilera (w W. przy ul. (...) na „niskich piętrach”). Podczas kolejnego eksperymentu mającego miejsce w dniu 22.02.2007r. (k.869-872, t.V), M.R. P. wskazał, nie mające związku z przedmiotową sprawą miejsca usiłowania kradzieży koparki (...) (k.871) oraz miejsce w C., skąd odjechał skradzioną koparko- ładowarką do miejscowości K. (k.871). W trakcie przesłuchania w dniu 29.03.2007r. (k.531-534, t.III), po przedstawieniu M.R. P. zarzutów o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, o kradzieże ciężarówki marki (...) i czterech koparko- ładowarek (...) oraz o wprowadzenie do obrotu znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych, oskarżony ten nie przyznał się do pierwszego z nich mówiąc, że ani on ani R.A.H. i K. B. nie brali udziału we wspólnym planowaniu kradzieży koparek i na tych zdarzeniach byli „z doskoku”. Dalej, podtrzymał swoje wyjaśnienia odnośnie kradzieży samochodu (...) a odnośnie kradzieży koparko- ładowarek (...) to sprostował, że nie jest pewny, czy w tym przestępstwie brał udział K. B. a on sam brał udział jedynie w kradzieży dwóch tych maszyn, to jest, nie był na placu budowy i „odprowadził koparkę już wyprowadzoną, a drugą prowadził H.”. Następnie, po okazaniu mu akt postępowania w sprawie włamania i kradzieży koparko- ładowarki (...) na szkodę (...) wyjaśnił, że to właśnie to przestępstwo opisał we wcześniejszych przesłuchaniach i maszynę tę, po wyprowadzeniu jej przez M.K. B., odprowadził ją ulicą (...) do P.. Przechodząc do zarzutu związanego z narkotykami, to M.R. P. wyjaśnił, że tak naprawdę, to dokładnie nie pamięta, kiedy nimi handlował, to jest „na pewno”, „tak mi się wydaje”, było to w 1998 roku. W trakcie posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania w dniu 29.03.2007r. (k.540, t.III), M.R. P. przyznał się do wszystkich, zarzucanych mu czynów i jednocześnie podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia. Podczas przesłuchania w dniu 02.04.2007r. (k.885-890, t.V), M.R. P. rozpoznał, na okazywanych mu zdjęciach między innymi A.B. P. (ze względu na fakt, iż okazano mu stare zdjęcie tej osoby, nie był on tego rozpoznania pewny), M.K. B., R.A.H., P.J. Ł., P. S., P.M. Z., K. B. i H. O.. Odnośnie P. S. wyjaśnił on, że jest to mężczyzna o ps. (...) i był on dostawcą kokainy na teren U. w latach 1998-1999. Od tej osoby bądź od H. kupił na własny użytek na przełomie 1998 i 1999 roku nie mniej niż 50 gram i nie więcej niż 300 gram kokainy. Nie wiedział przy tym, od której z tych osób kupił tego narkotyku więcej. M.R. P. wyjaśnił też, że widział, jak od (...) i H., którego miejsce zamieszkania wskazał w trakcie eksperymentu procesowego, kokainę na własny użytek kupowali też M.K. B., R.A.H., P.M. Z. i K. B.. Robili to w tym samym czasie co on i w tych samych ilościach oraz, że H. O. raczej nie kupował tego narkotyku od P. S. a brał ją od tej osoby i później się z nim rozliczał. W trakcie kolejnego przesłuchania w tym dniu (k.891-896, t.V), M.R. P. podtrzymał te wyjaśnienia, które składał do tej pory oraz rozwinął niektóre, podawane w nim wątki. I tak, opisał działalność braci (...) polegającą na udziale w odsprzedaży kradzionego sprzętu budowlanego (k.893-894, t.V). Z kolei opisując osobę W.S. nie wykluczył on, że to ta osoba faktycznie kierowała grupą M. B. zajmującą się kradzieżami specjalistycznego sprzętu budowlanego (k.894-895, t.V). Przechodząc do narkotyków, to wyjaśnił (k.894) na temat R. B.
(1)a więc osoby, która w latach 1997-1998 jako „samotny strzelec” nimi handlowała a w tym, przez okres 5-6 miesięcy, on sam miał od niego kupić do 30 gram heroiny tylko na własny użytek. M.K. B., P.M. Z. i P.J. Ł. od tej osoby narkotyków mieli nie kupować. Na przełomie 1997-1998 lub na początku 1998r., „nie kryjąc się z tym specjalnie”, R.A.H. i A.B. P. kupowali od R. B. heroinę na własny użytek i na sprzedaż. M.R. P. dodał, że „W tym czasie również było wiadome i obowiązywała taka zasada, że ten dla kogo sprzedawał narkotyki dawał mu dodatkowe pieniądze w kwocie 100 USD miesięcznie. Była to stała opłata, również traktowana jako zezwolenie na handel narkotykami na danym terenie”. W dalszej części tego przesłuchania, M.R. P. powtórzył też swoje uprzednie wyjaśnienia na temat działalności P. S. dodając, że w latach 1998-1999, był on jedynym dostawcą kokainy na teren U. i w tym czasie miał on siatkę dilerów w tym (...), (...) i H. O.
(2). Od (...) lub H. M.R. P. kupował kokainę na własny użytek. Na przełomie 1998 i 1999 roku kupił jej nie mniej niż 50 gram i nie więcej niż 300 gram i nie wiedział, od którego z nich kupił więcej a od którego mniej oraz, że H. razem z (...) i (...) płacili (...) po 100 USD miesięcznie za handel narkotykami na U. a on z kolei płacił taką samą kwotę tylko komuś wyżej. Podczas przesłuchania w dniu 27.06.2007r. (k.803-804, t.V), po przedstawieniu mu 5 zarzutów, w tym po raz pierwszy udziału w kradzieży koparko- ładowarki (...) na szkodę Przedsiębiorstwa (...), M.R. P. przyznał się precyzując, że brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej nie od 1997 roku a w latach 1998-1999. W trakcie przesłuchania w dniu 23.07.2007r. (k.1099-1103, t.VI), M.R. P. wyjaśnił, że od M.K. B., P.M. Z. i P.J. Ł. heroinę, w celu dalszej odsprzedaży, brał w latach 1998-1999 także L. G.
(1). Oskarżony ten, zdaniem M.R. P. na początku lat 90-tych, między 1991 a 1993 rokiem odrabiał służbę wojskowa w Policji lub Służbie Więziennej i mieszkał na ul. (...), w tym samym bloku co R. B. lub w następnym to jest obok sklepu spożywczego, naprzeciw stacji metra I.. Ponieważ, L. G. brał narkotyki przez dłuższy czas, to wpadł w długi finansowe i z tego powodu P.J. Ł., P.M. Z. i M.K. B. zabrali mu samochód osobowy marki (...). Posłużył on nie tylko do jazdy turystycznej ale też do kradzieży dwóch koparko- ładowarek z ul.(...) oraz samochodu ciężarowego marki (...) typ „gruszka” z P.. Innym dealerem P.J. Ł., P.M. Z. i M.K. B. był zdaniem M.R. P. także A. S.. Zarówno L. G. jak i A. S. brali od wyżej wymienionych osób narkotyki w takich samych ilościach co i on. Należy zauważyć, że także w trakcie tego przesłuchania M.R. P. twierdził, że osoby, które kupowały od M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z. narkotyki, co miesiąc płacili im po 100 USD za możliwość sprzedaży na tym terenie. „Na pewno tak było z G. i S.. Ja nie widziałem, jak oni płacili im te pieniądze”, W dalszej części ówczesnego przesłuchania, M.R. P. wykluczył, aby brał udział w kradzieży koparko- ładowarki marki C. w dniu 30.12.1999r. W trakcie dokonanej w dniu 06.09.2007r. czynności okazania (k.1249-1250, t.VII), M.R. P. rozpoznał B. J.
(1)jako osobę o ps. (...), o której mówił we wcześniejszych przesłuchaniach. Dodał, że od niego w latach 1998-1999 kupował narkotyki- kokainę. Później, podczas mającego miejsce w tym samym dniu przesłuchaniu M.R. P. w charakterze podejrzanego wyjaśnił on (k.1251-1254, t.VII), że L. G. w latach 1997-1998 handlował na U. heroiną najpierw dla R.P. B. a później dla Ł. i B. i była to „ogólnodostępna na U. w tym okresie wiedza”. Dalej doprecyzował on, że L. G. handlował heroiną, w tym kupował ją („kilka, kilkanaście razy”) na własny użytek także i M.R. P., dla B., Ł. i Z. bo „Oni trzymali się we trzech” i wielokrotnie, gdy on sam umawiał się z Ł., to spotykał G., który czekał na B., Ł. i Z.. M.R. P. powtórzył też, że L. G. sam brał też narkotyki i miał długi. Zwrócenia uwagi wymagają też wypowiedzi M.R. P., w których opisał zdarzenie zapłacenia L. G. za narkotyki fałszywym dwustuzłotowym banknotem, podał, że on sam kupując heroinę na handel płacił mniej więcej połowę tego, co kosztowała na rynku (140-160 zł za gram) czyli około 80 zł za gram i że za handel płaciło się po 100 USD. W dalszej części tego przesłuchania M.R. P. wyjaśnił też, że (...) razem z O. sprzedawali dla (...) kokainę i często było tak, że umawiali się z H. i (...) na zakup kokainy na imprezę, i brali wtedy po 10-20 gram. Raz H. powiedział mu, że musi od (...) wziąć, bo nie ma większej ilości przy sobie. Powracając do (...), to zdaniem M.R. P., w późniejszym okresie sprzedawał też heroinę, bo raz czy dwa razy brał ją od niego. Później rozpoznał on na zdjęciach H. O.
(2), (...), R.P. B., P.M. Z. i L. G. oraz z pewnym prawdopodobieństwem także (...). Wreszcie M.R. P. wyjaśnił, iż on sam trzymał, sprzedawane przez siebie narkotyki w schowku na piętrze użytkowanym przez K. B., ten ostatni kilkakrotnie mógł je sprzedać, na jego prośbę, innym osobom oraz, jeżeli kupował on dla siebie kokainę, to głównie od (...) i H.. W trakcie odbytej w tym dniu konfrontacji z B.J. J. (k.1266, t.VII), M.R. P. ponownie wyjaśnił, że mężczyzna ten razem z H. w latach 1998-1999 handlował dla (...) narkotykami w postaci kokainy („Była to ogólnie znana wiedza”) i raz czy dwa kupił on od tej osoby dla siebie w małych ilościach heroinę. Nadto, wielokrotnie („kilkanaście razy”) kupił on od niego i H. każdorazowo od 2 do 8 gram kokainy,przy czym, za jeden jej gram płacił im od 80 do 100 zł (za gram heroiny płacił (...) od 140 zł za gram). (...) sprzedawał też w jego obecności kokainę M. B., R.A.H., K. B. i innym. Po kokainę przeważnie jeździli oni wszyscy do H. ale bywało, że i w kilka osób jechali po nią do (...). Podczas drugiej w tym dniu konfrontacji, tym razem z P. S. (k.1276-1278, t.VII), M.R. P. rozpoznał w nim mężczyznę o ps. (...) i wyjaśnił, że był on znaczącym dilerem kokainy na U. w latach 1998-
- Czasami sprzedawał kokainę sam a częściej za pośrednictwem O. i (...). M.R. P. przyznał, że może ze cztery, pięć czy sześć razy zdarzyło się, że kupił od S. kokainę w ilości kilka, kilkanaście gram za każdym razem, przeważnie na jakieś imprezy. Płacił u niego gotówką (80-100 złotych za gram) lub brał je na kredyt. W jego obecności kokainę od (...) w ilości każdorazowo po kilka gram kupowali M.K. B., K. B., R.A.H., P.M. Z. czy inni, nie pamięta i odbywało się to w domu tej osoby w okolicy ul. (...). Umawiali się ze (...) telefonicznie, przy czym, najczęściej chodził do niego po kokainę z kimś. Bywało też tak, że siedział w samochodzie a ktoś inny szedł do (...) po kokainę także dla niego. Czasami widział też, jak ktoś inny odbierał od tej osoby ten narkotyk. (...) nie pobierał od niego 100 USD za ochronę. W trakcie trzeciej konfrontacji w tym dniu, tym razem z R.B. (k.1288, t.VII), M.R. P. wyjaśnił, że w latach 1997-1998 kupił od tej osoby ok. 30 gram heroiny po 40 zł za ćwierć grama i płacąc jej po 100 dolarów miesięcznie za „możliwość handlowania i ochronę”, pracowali dla niego A.B. P. i R.A.H.. Później spółka tych osób skończyła się, bo ten ostatni zaczął ćpać. W trakcie ostatniej konfrontacji w tym dniu, tym razem z A. S. (k.1300), M.R. P. wyjaśnił, że ta znana mu od szkoły podstawowej osoba brała narkotyki od P. Ł., M.K. B. i P.M. Z. ale nie widział, aby nimi handlowała. Podczas przesłuchania w dniu 07.09.2007r. (k.1391-1394, t.VII), M.R. P. opisał przebieg konfrontacji z R.P.B., podczas której ten ostatni zapytał go, „czy ma dzieci”. M.R. P. odebrał te słowa jako groźbę pod swoim i swojej rodziny adresem. W trakcie odbytej w dniu 25.10.2007r. czynności okazania mu oskarżonego A.B. P. (k.1613-1615, t.IX), M.R. P. rozpoznał tę osobę z imienia i nazwiska oraz z pseudonimów (...), (...) i (...). Dalej potwierdził on, że A.B. P. w latach 1997-1999 zajmował się handlem heroiną, przy czym początkowo, to jest od połowy 1997r. do zimy i wiosny (dokładnie tego nie pamiętał) 1998r., z R.A.H. sprzedawali ten narkotyk dla R. B. a następnie razem sprzedawali go dla Ł., B. i Z.. Później, gdy R.A.H. sam uzależnił się od narkotyków, A.B. P. dla tych osób sam prowadził ten proceder. M.R. P. wyjaśnił, że wielokrotnie („spokojnie kilkanaście razy”) kupował od A.B. P. heroinę w porcjach po 0,5 lub 0,25 grama w cenie po 140-160 zł za gram. Wielokrotnie („kilka, kilkanaście razy”) razem z nim odbierał narkotyki na handel od Ł.. Jednorazowo, w jego obecności, A.B. P. brał od tej osoby 5-10 gram. Czasami M.R. P. sam odbierał narkotyki także dla A.B. P. i mu je przekazywał. Niekiedy, taką samą przysługę czynił mu ten oskarżony. Wreszcie, wielokrotnie w mieszkaniu A.B. P. razem ważyli narkotyki na wadze dostarczanej przez Ł., Z. i B.. Często A.B. P., zanim doszła dostawa od Ł., pożyczał od M.R. P. na 1 dzień kilka do kilkunastu działek. Bywało też tak, że w takich sytuacjach M.R. P. pożyczał narkotyki od A.B. P.. Ten ostatni co miesiąc płacił Ł. 100 USD za ochronę; „to była taka nie pisana zasada dla wszystkich dilerów”. M.R. P. wyjaśnił też, że on swoje narkotyki trzymał w schowku na klatce przynależnym K. B.. Tam też trzymana była waga i ten ostatni miał do niej dostęp. Podczas przesłuchania w dniu 25.10.2007r. (k.1585-1588, t.VIII), M.R. P. to na ich wstępie, po przyznaniu się „z pewnymi zastrzeżeniami” do zarzutów wyjaśnił, że ciężko mu się wypowiadać na temat okresu działalności grupy przestępczej, której dotyczy jeden z zarzutów. On narkotykami handlował w 1998 roku a kradzieże maszyn budowlanych były w 1999 roku. Odnośnie narkotyków, to od R. B. i (...) kupował je wyłącznie na własny użytek. Dealerami tego pierwszego byli A.B. P. i R.A.H., a po zakończeniu z nim współpracy, zaczęli handlować dla B. i innych. A.B. P. dłużej handlował niż on. W okresie gdy obaj handlowali, to pożyczali sobie towar. Razem z P. odbierał towar od B. i było to 5-10 gram jednorazowo. A.B. P. kupił więcej narkotyków od niego, spokojnie mógł kupić około 400 gram, tyle co on kupił od B., Ł. i Z. w tym okresie. M.R. P. obliczył, że sprzedawał 10 gram heroiny tygodniowo czyli 30-40 gram w miesiącu. Rocznie, wychodziło ok. 5 kg narkotyków sprzedane, a P. handlował dłużej, M. B., P.J. Ł. i P. Z. zdaniem M.R. P. działali we trzech. W 1999 roku P. Z. z M. B. głównie zajmowali się koparkami a P.J. Ł. narkotykami. Wreszcie M.R. P. dodał, że w latach 2001-2002 kupował narkotyki tylko dla siebie. W trakcie przesłuchania w dniu 03.12.2007r. (k.1947-1948, t.X) M.R. P. zaprzeczył udziałowi w kradzieży w sprawach objętych trzema, umorzonymi postępowaniami. Podczas przesłuchania w dniu 19.12.2007r. (k.1998-1999, t.X) M.R. P. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia. Tytułem ich uzupełnienia podał, że nie zna danych osób, które nosiły pseudonimy (...), (...) i (...) i o których mówił we wcześniejszych przesłuchaniach, jako o osobach związanych z P. S.. W trakcie pierwszej rozprawy sądowej, M.R. P. wyjaśnił (k.2627, 2636-2643, t.XIII), że przed aresztowaniem w marcu 2006 roku skończył terapię w Monarze. Później, przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i zastrzegł, że nie będzie odpowiadał na pytania oskarżonych i ich obrońców. I tak:
- Przyznał się do udziału w grupie, która handlowała narkotykami a nie do udziału w grupie która kradła sprzęt budowlany. Co prawda brał udział w kilku takich zdarzeniach ale w przeciwieństwie do M. B., P.J. Ł. i P. Z. nie zajmował się nimi ani nie planował ich (k.2640). Tak jak K. B. i R.A.H., on jedynie odprowadzał skradzione koparki.
- Razem z B., Z., Ł., B. i H. brał udział w 1999 roku w kradzieży „gruszki V.”. Tak jak i w poprzednich przesłuchaniach opisał jego przebieg (k.2636, 2640).
- Przyznał się jedynie do udziału w kradzieży dwóch koparko- ładowarek marki (...). Tak jak i w poprzednich przesłuchaniach opisał jego przebieg (k.2636-2637). Ponownie więc wynikało z tych wyjaśnień, że zdarzenie to miało miejsce w godzinach porannych, nie brał w nim udziału K. B. i na drugi dzień dowiedział się od B., że zostały one znalezione przez policję i dlatego miał nie dostać pieniędzy.
- Przyznał się do udziału w kradzieży koparko- ładowarki marki (...). Tak jak i w poprzednich przesłuchaniach opisał jego przebieg (k.2637-2638) dodając tym razem, że o miejscu, z którego ta maszyna została zabrana dowiedział się w czasie śledztwa.
- Na kradzież dwóch koparko- ładowarek (...) i jednej (...) pojechał on, aby spłacić u B., Ł. i Z. dług 3.000 złotych związany z handlowaniem dla nich heroiną (k.2638) i mogło być tak, że w tym czasie, kiedy brał udział w kradzieżach zażywał narkotyki (k.2639), przy czym nigdy nie było tak, aby w czasie popełniania takich czynów któryś ze sprawców był pod wpływem alkoholu lub narkotyków (k.2639).
- Zaprzeczył, aby sprawa kradzieży koparki, która odprowadził do K. była objęta aktem oskarżenia (k.2639).
- Narkotykami, ok. 40 gramami handlował przez 6-8 miesięcy w 1998r. i w tym czasie ani on, ani R.A.H. i L. G. nie używał ich ani alkoholu a udział w kradzieżach sprzętu budowlanego on sam brał w 1999 roku (k.2638, 2642).
- Każdorazowo płacił B., Ł. i Z. 100 $ miesięcznie za umożliwienie sprzedaży narkotyków (k.2638).
- Potwierdził swoje dotychczasowe wyjaśnienia dotyczące kupowania kokainy precyzując, że od P. S. mógł kupić 30 do 50 gram tego narkotyku (k.2639), od 30 do 70 gram tego narkotyku (k.2641, 2642).
- Potwierdzał swoje wyjaśnienia, w których obciążał L. G. dodając, że wydaje mu się, że ten sprzedawał narkotyki dla B., Z. do początku 1999r., „wtedy ja też sprzedawałem” . Dodał, że oni i R.A.H. przestali brać narkotyki do odsprzedaży, gdy zaczęli mieć długi z powodu ich nadużywania (k.2642).
- Potwierdzał, że od heroiny uzależniony był w 1997 roku do początku 1998 roku i później w 1999 roku (k.2642).
- Potwierdzał swoje wyjaśnienia, w których obciążał R.A.H. i A.B. P. (k.2643). Swoje wyjaśnienia M.R. P. skończył wytłumaczeniem przyczyn, dla których zdecydował się obciążać inne osoby, a w tym, że nie chcąc tkwić w przestępstwach zmienił swoje życie. W tym zauważył, że w sprawie V Ds. 84/06 a więc tej, o której mówił M. B., nie występował w charakterze oskarżonego. Dodał, że takimi określeniami, jak „ćpuny”, „degeneraty”, M. B. który sam nadużywał kokainy i alkoholu, określał G., H. i B. ( (...)). M.R. P. złożył też wniosek o dobrowolne poddanie się karze (k.2644), na którego uwzględnienie nie zgodził się Prokurator. Na rozprawie w dniu 23.04.2008r., w trakcie przesłuchania P. S., M.R. P. potwierdził, że ten pierwszy mieszkał we wskazanym przez niego w czasie eksperymentu miejscu, tj. w W. na ul. (...), przy czym nie wiedział, czy był on tam zameldowany. Doprecyzował, że co prawda nie pamięta numeru mieszkania ale wskazał, które miał na myśli bo, jak wyjaśnił, każdorazowo, gdy zakupywał narkotyki od P. S., bywał w tym bloku i często widział tę osobę w oknie. Dodał też, że gdzieś w okolicy R. mieszkali (...) i H. O. (k.2648-2649, t.XIV). W dalszej części ówczesnych wyjaśnień M.R. P. dodał (k.2651-2652), że w latach 2000-2003 używał narkotyków od końca 2002 roku jedynie przez kilka miesięcy. Być może powiedział wtedy w szpitalu, że zażywał heroinę dożylnie przez rok. Rozwiódł się z tego powodu w 2005 roku, w tym też roku został złożony pozew w tej sprawie do Sądu Rejonowego W.. Już od 2003 roku nie mieszkał z żoną. Wreszcie, odpowiadając na prośbę K. B. aby wskazał schowek, który był przypisany do jego lokalu, M.R. P. wyraził na to gotowość dodając, że być może, oskarżony ten zajmował go nielegalnie. Jednocześnie dość dokładnie opisał jego wygląd i podał, że był on w bloku przy ul. (...), a K. B. mieszka pod numerem (...) Jak wreszcie wyjaśnił, jeden klucz od tego schowka miał w okresie zarzucanych czynów on, a drugi ten współoskarżony (k.2653-2654). W trakcie rozprawy w dniu 24.04.2008r., M.R. P. (k.2665-2666, t.XIV) opisał wygląd heroiny i skutki jego nadużywania, rozliczanie się z M. B., P. Z. i P.J. Ł. ze 100 $ miesięcznie i ponownie, bardzo szczegółowo, kradzież „beczki” (...). Podczas rozprawy w dniu 08.05.2008r. (k.2734-2725, t.XIV), M.R. P. wyjaśnił, że nigdy nie mówił, że ma uprawienia do kierowania ciężkim sprzętem ale umiał go prowadzić. Uprawnienia takie miał natomiast R.A.H.. Dodał, że jadąc koparkami w okolice Ż. jeden raz zatrzymali się w okolicy M. aby zatankować paliwo. Z A. N. przebywał w jednym pomieszczeniu ale nie ustalał z nim treści wypowiedzi procesowych. Zresztą, nie są one takie same. O tym, że koparka, którą jechał do (...)została skradziona z ul. (...) dowiedział się od M. B.. W trakcie rozprawy w dniu 08.05.2008r. M.R. P. wyjaśnił między innymi (k.2828, t.XIV), że miejsce skradzenia koparki (...) wskazał zanim ktoś mu okazał zdjęcia tej maszyny. Dość pobieżnie opisał też różnice między koparko- ładowarką marki (...) a (...). Zwrócił też uwagę na fakt, że miejsce, które mu w trakcie kradzieży koparki (...) wyznaczył M.K. B. na czekanie, z pewnością nie było oddalone od miejsca dokonania tego przestępstwa. Odnośnie narkotyków, to sprzedawał je przypadkowym osobom, nie wiedział komu. Nie jest w stanie wskazać osoby, która mogłaby to potwierdzić. W 1999 roku nie przebywał w (...). Być może w szpitalu kilkakrotnie zażywał leki psychotropowe. W trakcie rozprawy w dniu 08.07.2008r., w trakcie składania zeznań przez L.W. T. M.R. P. potwierdził (k.2947-2948, t.XV), że to on przyprowadził jedną z koparek na posesję świadka i dodał, że nic nie wiedział na temat uzgodnień z tą osobą na temat przechowywania maszyn budowlanych. Poza tym, za wyjątkiem wskazania, że w czasie drogi zatrzymywali się na stacji benzynowej, potwierdzał dotychczasowe swoje wypowiedzi dotyczące tego wątku. Podczas rozprawy w dniu 09.07.2008r., M.R. P. (k.2958, t.XV) podtrzymał twierdzenie, iż wskazał już nazwy ośrodków, w których przebywał w latach objętych zarzutami. W trakcie rozprawy w dniu 07.10.2008r. M.R. P. nie był w stanie przypomnieć sobie, jak wyglądała posesja w Ż., gdzie zostały zaprowadzone skradzione koparko- ładowarki (k.3261, t.XVII). Na rozprawie w dniu 15.10.2008r., M.R. P. wyjaśnił, że stanowisko jego ojca, że w latach 1996-1997 przebywał w poradni przy ul. (...) wynika bądź z jego niewiedzy bądź z pomyłki (k.3303, t.XVII) oraz powtórzył, że informacja o wszystkich jego pobytach w ośrodkach czy szpitalach znajduje się już w aktach sprawy (k.3308). W trakcie rozprawy w dniu 01.12.2008r. M.R. P. wyjaśnił (k.3509-3510, t.XVIII), że mówił już na temat garaży (chodziło o miejsce, gdzie czekał na wyprowadzane z firmy (...) koparko- ładowarki), z tamtego miejsca, w odległości 100-200 metrów był plac, na którym dokonana została kradzież ale nie pamięta, czy widział go oraz, że nie wie, o jakich garażach mówił J. Z.. Podczas rozprawy w dniu 23.11.2009r., M.R. P. wyjaśnił m.in. (k.4351-4352, t.XXII), iż: - kupował kokainę w tym czasie, kiedy sprzedawał heroinę to jest do końca 1999 roku, - kokainę nabywał na własny użytek od P. S. (może nie czynił tego do końca 1999 roku) i B.J. J., - równolegle nabywał kokainę od obu tych osób; ciężko mu stwierdzić, od kogo kupił jej więcej, - był świadkiem jak od P. S. (oskarżonemu wydaje się, że na tamten moment był on jedyną osobą rozprowadzającą kokainę na U.), do jesieni 1999 roku, co najmniej 15 razy kokainę nabywali dla siebie B., H., Z. i B., bo on też w tym czasie od tej osoby ją nabywał; było to po kilka gram jednorazowo, łącznie kilka gram, nawet kilkanaście, w pięć osób od 3 do 10 gram; w dalszej części ówczesnych wyjaśnień opisał to kupowanie, a w tym dodał, że płacili oni trochę taniej po znajomości, to jest 80-100 zł za gram, - był świadkiem, jak od B.J. J. (a także od H. O.), w takiej samej ilości i częstotliwości jak od P. S., nabywały kokainę te same osoby, - spędzali czas w jednym towarzystwie i mieli rytm wyjazdów po kokainę nawet dwa, trzy razy w tygodniu; „w tamtym okresie było to dosyć częste”, - u B. J. nabywali kokainę łącznie kilkanaście razy może piętnaście, może trzydzieści, łącznie mogliśmy wziąć za każdym razem 3, 7, 8, 10 gramów; kokainę (...) otrzymywał od S., to była wtedy ogólnie dostępna wiedza w środowisku, - wydaje mu się, że A.B. P. przestał razem z H. sprzedawać heroinę w 1998r., ale pory roku nie zna, - z tego, co wie, to A.B. P. handlował heroiną jeszcze po 2000r. Wreszcie, na rozprawie w dniu 15.02.2010r. M.R. P. wyjaśnił (k.4600), że obrotem narkotykami przez pół roku musiał się on zajmować po powrocie z G.. Nie był też w stanie sobie przypomnieć, kiedy się zakończyła współpraca A.B. P. z R.A.H., to jest przed wyjazdem do ośrodka w G., w trakcie, czy po jego powrocie. Przy czym wyjaśnił, że będąc tam, nie miał kontaktu z W.. W trakcie pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym w dniu 08.03.2007r. (k.502-505, t.III) R. H. nie przyznał się do udziału w kradzieży samochodu ciężarowego marki (...) i czterech koparko- ładowarek na szkodę firmy (...). W złożonych wówczas wyjaśnieniach potwierdził swoją znajomość z M. B., K. B. i M.R. P. oraz fakt zażywania narkotyków od 10 lat. W trakcie przesłuchania na posiedzeniu w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k.509-510), R.A.H. powtórzył treść swoich wcześniejszych wyjaśnień oraz dodał, że narkotyki- heroinę kupował od dealerów, którymi nie byli wyżej wskazani przez niego mężczyźni i przez dwa miesiące brał je z M.R. P.. Podczas przesłuchania w dniu 27.03.2007r. (k.1023-1024, t.VI) R.A.H. ponownie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i nie składał wyjaśnień. Taką samą postawę procesową zajął on w czasie przesłuchań w dniach 21.05.2007r. (k.753-755, t.IV; k.1188-1190, t.VI) i 18.12.2007r. (k.1985-1986, t.X). W trakcie pierwszej rozprawy sądowej, R.A.H. wyjaśnił (k.2627, t.XIII), że przed jego aresztowaniem M.R. P. razem z nim zażywał narkotyki. Podczas rozprawy w dniu 04.11.2008r. R.A.H. wyjaśnił, że nigdy nie posiadał uprawnień do prowadzenia sprzętu budowlanego i nigdy nie jeździł takim sprzętem a wypowiedzi A. N., że miał on handlować narkotykami wynikały tylko z tego, że miał on romans z żoną świadka (k.3418, t.XVII). W trakcie pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym w dniu 12.07.2007r. (k.836-837, t.V), P. Ł.
(1)nie przyznał się do żadnego ze stawianych mu pięciu zarzutów i krótko wyjaśniając podał, że z osób wymienianych w nich zna tylko M. B.. Podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k.908-910, t.V), P.J. Ł. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że dopiero w sierpniu 1998 roku opuścił on zakład karny, a więc wcześniej nie mógł popełniać przestępstw i powtórzył, że ze wskazanych w zarzutach osób zna on od 1998 roku jedynie M. B.. W trakcie przesłuchania w dniu 18.12.2007r. (k.1975-1976, t.X) i w trakcie przesłuchania w dniu 15.01.2008r. (k.2198-2199, t.XI), P.J. Ł. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Podczas pierwszej rozprawy sądowej (k.2630, t.XIII), P.J. Ł. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i ograniczył się jedynie do potwierdzenia swoich dotychczasowych wyjaśnień. W trakcie rozprawy w dniu 01.12.2008r. P.J. Ł. w odpowiedzi na wypowiedź M. B., że miał być on znany G. R. z wokandy i w sprawie, o której mówił ten świadek, został on uniewinniony wyjaśnił (k.3505, t.XVIII), że przez 7 lat pracował w firmie wulkanizacyjnej i na pewno umiałby zmienić dętkę. K. B.
(1)konsekwentnie nie przyznawał się do winy i wielokrotnie odmawiał składania wyjaśnień (protokoły przesłuchania z 30.07.2007r., k.926-928, t.V; z 25.10.2007r., k.1595-1597, t.VIII; z 04.09.2007r., k.1667-1668, t.IX; z 18.12.2007r., k.1980-1981, t.X; z 27.12.2007r., k.2039-2040, t.XI; z 21.04.2008r., k.2632, t.XIII). W trakcie pierwszego przesłuchania dodał on, że w okresie od 1999 roku, nie pamiętał którego miesiąca do 2000 lub 2001 roku przebywał w Zakładzie Karnym W. B.. W trakcie przesłuchania podczas posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (odbytego w dniu 31.07.2007r., k.935-936, t.V) wyjaśnił on, że od dłuższego czasu zna osoby, których nazwiska pojawiają się w zarzutach, bo mieszkał z nimi na osiedlu od 1989 roku. Nie słyszał jednak, aby zajmowały się one popełnianiem przestępstw. Dalej wyjaśnił, że w tym bloku, w którym on mieszkał na piętrach były schowki i korzystali z nich ci lokatorzy, którzy nie mieli piwnic oraz, że miał babcię mieszkającą w K. na ul. (...). Podczas pierwszej rozprawy sądowej ograniczył się on do potwierdzenia swoich dotychczasowych wyjaśnień. W trakcie rozprawy w dniu 23.
- wyjaśnił on, że nie miał przypisanego do mieszkania żadnego schowka, gdyż miał on mieszkanie trzypokojowe, a do takich, schowki nie były przydzielane (k.2654, t.XIV). W trakcie rozprawy w dniu 08.07.2008r. (k.2949, t.XV), K. B. jako przykład niewiarygodności A. N. wskazał, że świadek ten mówił, że z firmy (...) skradziono dwie koparko- ładowarki a B. temu zaprzeczył. Być może był on naprowadzany przez M.R. P. bądź Prokuraturę. Podczas rozprawy w dniu 06.11.2008r. K. B. wyjaśnił (k.3437, t.XVII), iż nie jest prawdą, że wyrażał chęć współpracy z policją lub prokuraturą, bo nie miał wiedzy na temat przedmiotowych przestępstw. W trakcie rozprawy w dniu 20.01.2009r., w trakcie przesłuchania policjanta W. F. K. B. wyjaśnił, że w dniu 04.
- świadek ten złożył mu propozycję współpracy, a gdy odmówił, to był przez tę osobę straszony, że „dostanę parę ładnych szturchańców, że mogę zginąć w czasie ucieczki (k.3682, t.XIX). Zatrzymując się w tym miejscu na informacjach wynikających z dwóch poprzedzających akapitów, to rację ma ten oskarżony gdy twierdził, że podczas przesłuchania w dniu 04.09.2007r. doszło do naruszenia swobody jego wypowiedzi i to bez względu na to, czy świadek W. F. rzeczywiście go wówczas straszył czy „tylko”, mimo nakazu przetransportowania do Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, wywiózł go z aresztu w C. niedaleko bramy wjazdowej i tam, w obecności innych konwojentów składał mu nieformalne propozycje współpracy, a w tym, nie odnotowaną nigdzie obietnicę wypuszczenia z aresztu w zamian za obciążanie innych osób. Z pewnością też, do przesłuchania tego nie doszło w O., co wynikało z główki protokołu z tej czynności (k.1667, t.IX). Należy w tym miejscu dodać, że przesłuchany w sprawie W. F. nie wskazał podstaw przypuszczenia (k.3681, t.XIX), że K. B. byłby zainteresowany współpracą z policją. Podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym odbytego w dniu 01.08.2007r. (k.945-947, t.V), M. B.
(1)ograniczył się do nie przyznania się do przedstawionych mu zarzutów oraz do wyjaśnienia, że zawsze utrzymywał się z legalnej pracy. Podobnie, oskarżony ten wyjaśnił w trakcie posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania w dniu 01.08.2007r. (k.952-953, t.V) gdzie dodał, że jeżeli chodzi o osoby, które pojawiły się w zarzutach, to bliżej z nich znał M.R. P. i R.A.H. a pozostałych nazwisk nie kojarzył. W trakcie przesłuchania w dniu 03.12.2007r. (k.1945, t.X) M.K. B. ponownie nie przyznał się do winy i wyraził swoje zdziwienie faktem, że prokurator stawia mu zarzuty oparte na pomówieniach M. P., czyli osoby chorej, alkoholika i narkomana. Podczas pierwszej rozprawy sądowej (k.2628-2630, t.XIII) M.K. B. nie przyznał się do popełnienia przestępstw i wyjaśnił, że M.R. P. trzeba przebadać przez specjalistów, to jest psychologów zajmujących się skutkami używania narkotyków, „bo przecież wszem i wobec wiadomo, że jest to degenerat, alkoholik i narkoman który ma dziury w mózgu od tego ćpania”. Nadto, pół swojego dorosłego życia „przeleżał na (...), klatkach schodowych z igłą wbitą w żyłę”. Oskarżony wyraził zdziwienie, że Prokuratura zamykała do więzienia niewinnych ludzi na zwykłych pomówieniach osoby, który w toku postępowania została poddana opinii biegłego psychiatry z aresztu śledczego wydanej na podstawie półgodzinnej z nim rozmowy. Tym niemniej opinia ta potwierdzała, że M. P. jest uzależniony od heroiny. Dalej, M. B. wyjaśnił o swoich wątpliwościach, czy rzeczywiście M.R. P. był świadkiem zdarzeń, które relacjonował, czy też dowiedział się o nich od innych osób, bo nikt tego, co on mówił, nie potwierdzał. Być może też, „w akcie desperacji”, aby uniknąć surowej kary w sprawie XVIII K 277/06, M.R. P. przyznał się do czegoś, czego być może sam nie popełnił i kłamliwie, bo przecież nie groziły mu żadne za to konsekwencje, wskazał inne, niewinne osoby, albowiem „…wskazanie jak największej liczby osób w zamian za wypuszczenie na wolność jest jednym z wymogów Prokuratora”. Zresztą, M.R. P. walczy też o zastosowanie art. 60 kk w niniejszej sprawie. Wreszcie, przed potwierdzeniem swoich dotychczasowych wyjaśnień, M. B. podał też, że od opisanych w zarzutach zdarzeń minęło już prawie 10 lat i dlatego nie jest w stanie wskazać jakiegoś rzetelnego alibi. Na rozprawie w dniu 23.04.2008r. komentując wyjaśnienia M.R. P., M. B. zwrócił uwagę na następujące okoliczności (k.2650-2651, t.XIV):
- Kłamstwem M.R. P. było jego twierdzenie, że skończył całkowicie z nadużywanie narkotyków w 2000 roku gdy tymczasem, na poprzedniej rozprawie on sam dołączył kartę leczenia szpitalnego tej osoby z 2003 roku, z której wynikało, że jeszcze w 2003 roku był pod ich wpływem.
- Kłamstwem M.R. P., było jego twierdzenie, że w czasie dokonywania kradzieży sprzętu budowlanego, nie zażywał narkotyków, albowiem również ono zostało zaprzeczone treścią tej karty. Wynikało z niej bowiem, że zażywał je od 21 roku życia do zgłoszenia się do szpitala w 2003 roku.
- M.R. P. nie wskazał jakiejkolwiek osoby, od której w latach 1999-2003 sam kupował narkotyki.
- Nieprawdziwe są wyjaśnienia tej osoby, w których twierdził on, że już dzień po kradzieży koparko- ładowarek (...) on i P. Z. mieli mu powiedzieć, że znalazła już je policja.
- Niewiarygodne są wyjaśnienia tej osoby, w których twierdził, że odprowadzając kradzione koparki nie wiedział ani gdzie jedzie ani po co.
- W protokole okazania zdjęć, M.R. P. na zdjęciu nr (...) rozpoznał M. C. i policja tego nie sprawdziła gdy tymczasem, na tym zdjęciu był P.. Okoliczność ta świadczy o „dziurach w mózgu współoskarżonego”. M. B. zwrócił uwagę, że z taką samą pewnością M.R. P. rozpoznał na zdjęciach także P. S. i B.J. J..
- Dzięki ujawnieniu zarzutów, które są rozpatrywane w przedmiotowej sprawie, M.R. P. uzyskał nadzwyczajne złagodzenie kary w sprawie XVIII K 277/
- Wniósł też o sprawdzenie okoliczności, jakie towarzyszyły przesłuchaniu K. B. w dniu 04.09.2007r. W trakcie rozprawy w dniu 24.04.2008r. , M.K. B. odniósł się do zeznań M.D. twierdząc (k.2663, t.XIV), zaprzeczył temu, że dokonali kradzieży samochodu (...) i dodał, że była to bajka A. N., który w taki sposób na siłę chciał uzyskać nadzwyczajne złagodzenie w swojej sprawie. Następnie (k.2664, t.XIV) zadał pytanie, dlaczego M.R. P. sporządził ksero własnych zeznań i odpowiedział, że nastąpiło to w tym celu, aby nauczyć się ich na pamięć. Zaproponował też, aby oskarżony ten, w obecności biegłego wyjaśnił na temat używania heroiny, a w tym, jak wygląda ten narkotyk, jakie się ma po nim objawy. Doszłoby wtedy do zweryfikowania wyjaśnień tej osoby na ten temat. Nadto, aby ten doprecyzował swoje wypowiedzi na temat sprzedawania przez niego narkotyków (k.2665, t.XIV). W trakcie rozprawy w dniu 08.05.2008r. M.K. B. wyjaśnił między innymi (k.2827-2828, t.XIV), że:
- M.R. P. skłamał mówiąc, że o tym, że koparka (...) została skradziona z ul. (...), dowiedział się od niego. Gdyby tak było, to powiedział by o tym policjantom już w pierwszym przesłuchaniu.
- Budzi wątpliwości fakt, że M.R. P. nie podaje danych osób, od których przez wiele lat kupował narkotyki i nie mówił też, komu je sprzedawał.
- Budzą wątpliwości te wyjaśnienia M.R. P. w których mówił, kiedy i gdzie przebywał na leczeniu odwykowym, w tym w 1999 roku. W trakcie rozprawy w dniu 08.07.2008r., M.K. B. wyjaśnił m.in. (k.2948-2949, t.XV), że najlepszym komentarzem do oceny zeznań A. N. jest fakt, że wskazywał on miejsca kradzieży maszyn budowlanych, gdy w rzeczywistości, nie było tam dokonywanych przestępstw. Nadto zaprzeczył możliwości, że świadek ten mając złamaną nogę, siedział na ławce pod blokiem i obserwował sprzedawanie narkotyków albowiem już od 1996 czy 1997 roku był on poszukiwany przez policję i dwie prokuratury i nie mógł tak swobodnie się zachowywać. Swoje obciążające innych, nieprawdziwe relacje A. N. wypowiadał dla złagodzenia kary. Dowód ten, M.K. B. oceniał jako niewiarygodny. Podczas rozprawy w dniu 09.07.2008r., M.K. B. (k.2957, t.XV) ponowił prośbę, aby M.R. P. wskazał nazwy ośrodków, w których przebywał w latach objętych zarzutami. Na rozprawie w dniu 15.10.2008r., M.K. B. wyjaśnił, że M.R. P. mógł się pomylić mówiąc na coś innego, że jest to heroina (k.3310, t.XVII). Następnie dodał, że oskarżony ten nie potrafił opisać posesji, na jaką zaprowadził koparkę i jego relacja była sprzeczna z tym, o czym mówił L. T. oraz, że A. N. podał niepotwierdzona informację, że razem z nim brał udział w napadzie (k.3311-3312). W trakcie rozprawy w dniu 01.12.2008r. M.K. B. wyjaśnił (k.3504, t.XVIII), że dziwi go, że M.R. P. przyznał się do kradzieży dwóch koparko- ładowarek znalezionych pod Ż. a jednocześnie nic nie wie, na temat organizacji tego przestępstwa i jechał tylko w jednej z nich oraz, że przyznaje się do kradzieży dwóch pozostałych tego typu maszyn skradzionych na szkodę (...), które nie pojechały pod Ż.. W trakcie rozprawy w dniu 19.02.2009r. M. B. wyjaśnił, że skoro M.R. P. zażywał duże ilości narkotyków w okresie od 1999-2003 roku, to powinien mieć postawiony zarzut ich posiadania w znacznej ilości. Jeżeli tak nie było, to chciałby się dowiedzieć dlaczego (k.3746, t.XIX). B. J.
(1)konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W trakcie pierwszego przesłuchania w dniu 06.09.2007r. (k.1261-1264, t.VII) wskazał on, że mówili na niego (...) i potwierdził on swoją znajomość z P. S.
(3)ps. (...), gdyż w 1999 roku pracował u niego w knajpie (...) położonej przy ul. (...) w W.. W tym czasie w knajpie też pracował jako menadżer H. O., którego znał od „małego”. Dalej wyjaśnił, że nie miał nic wspólnego z narkotykami, poza faktem, że kilka razy był przesłuchiwany w takich sprawach dotyczących P. S.. Wreszcie zaprzeczył, jakoby miał znać M.R. P. ps. (...) a pseudonim (...) „coś mu się obija o uszy”. Podobnie, oskarżony ten wyjaśnił w trakcie konfrontacji z M.R. P. (k.1267, t.VII). Tym razem jednak stwierdził on, że zna współoskarżonego z widzenia, gdy spotykał się z H. O., być może to ten sprzedawał narkotyki i „Widocznie siedzący naprzeciw mnie mężczyzna mówi nieprawdę”. W trakcie przesłuchania w dniu 19.12.2007r. (k.1989-1990, t.X) B.J. J. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i składając wyjaśnienia ograniczył jedynie do potwierdzenia tego, o czym mówił do tej pory i do poinformowania, że H. O. ponoć jest w Stanach Zjednoczonych. Podczas pierwszej rozprawy sądowej (k.2635, t.XIII), B.J. J. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i ograniczył się jedynie do potwierdzenia swoich dotychczasowych wyjaśnień. Również P. S.
(3)w trakcie przesłuchań nie przyznawał się do udziału w handlu kokainą i heroiną. W trakcie pierwszego przesłuchania w sprawie w dniu 06.09.2007r. (k.1272-1275, t.VII) wyjaśnił on, że poza B.J. J. ps. (...) i H. O., którzy pracowali u niego w barze (...), nie zna innych osób wskazanych w zarzucie. Przyznał też, że zdarzało się, że czasami zażywał kokainę ale nie pamiętał, skąd ją miał. Podczas konfrontacji z M.R. P. w dniu 06.09.2007r. (k.1278, t.VII), P. S. ograniczył się do podtrzymania dotychczasowych swoich wyjaśnień i do zaprzeczenia znajomości ze współoskarżonym. W trakcie posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania (k.1451-1452, t.VIII) P. S. ograniczył się do potwierdzenia tego, co mówił w Prokuraturze. Podczas przesłuchania w dniu 23.10.2007r. (k.1578-1579, t.VIII) P. S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw narkotykowych i odmówił składania wyjaśnień. Należy dodać, że w trakcie przesłuchania w dniu 18.08.2007r. (k.1730-1731, t.IX), P. S. przyznał się do kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości i odmówił składania wyjaśnień. Podczas dwóch przesłuchań w dniu 31.10.2007r. (k.1795-1796 i 1799-1801, t.IX) P. S. przyznał się jedynie do kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości i odmówił składania wyjaśnień. W trakcie składania wyjaśnień w dniu 10.12.2007r. (k.1953-1955, t.X), P. S. tłumaczył fakt posiadania przez niego dwóch praw jazdy, to jest pierwotnego, które mu zaginęło, a później ktoś je zwrócił, i drugiego, wydanego po zaginięciu tego pierwszego a przed jego odnalezieniem. To drugie prawo jazdy zostało mu zatrzymane w 2005 roku, gdy prowadził pojazd mechaniczny będąc w stanie nietrzeźwości. Podczas przesłuchania w postępowaniu sądowym (k.2648-2650, t.XIV) P. S. przyznał się jedynie do jazdy rowerem w stanie nietrzeźwości. Poza tym, powtórzył treść swoich wcześniejszych wyjaśnień. Dodał do nich, że nigdy ani on, ani żadna ze znanych mu osób nie mieszkała ani nie była zameldowana w W. na ul. (...) choć dalej przyznał, że w tym bloku jest chyba barek „Na wyżynach”, z tyłu jest sadek, gdzie często były organizowane ogniska a blisko bloków na tej ulicy jest sklep U (...), gdzie często bywał. Jego sytuacja materialna w latach 1997-1999 była bardzo dobra. Mieszkał w tym czasie na ul. (...) u teściów, to jest rodziców konkubiny, albo na ul. (...), gdzie był i jest zameldowany. Konkludując P. S. twierdził, że nie znał M.R. P. ani się z nim nie spotykał oraz, że nie zna (...). Odnośnie twierdzenia B.J. J., jakoby ten był przesłuchiwany w jego sprawach narkotykowych, to wyjaśnił, że nic mu na ten temat nie było wiadomo albo, że może tego nie pamiętać. L. G.
(1)konsekwentnie nie przyznawał się do winy. W trakcie pierwszego przesłuchania w dniu 06.09.2007r. (k.1307-1309, t.VII), w trakcie przesłuchania w dniu 28.11.2007r. (k.1916-1917, t.X) oraz w trakcie pierwszej rozprawy sądowej (k.2634-2635, t.XIII) odmówił składania wyjaśnień. A. P.
(1)nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W trakcie pierwszego przesłuchania w dniu 26.10.2007r. (k.1757-1759, t.IX) wyjaśnił on, że zna R.B., R.A.H., M. B., P.J. Ł. i P. Z., bo z nimi pił alkohol w okresie, kiedy miał według zarzutów popełniać przestępstwa, i przez to rozpadło się jego małżeństwo. Nadto zna K. B. a nazwisko P. nic mu nie mówi. Oskarżony ten dodał, że z R.A.H. prowadził firmę przewozowo- handlową do września- października 1997r., to jest kiedy jego wspólnik zaczął ćpać. Później, sam pracował na budowach i w 2005 roku wyjechał do Grecji. W drugim przesłuchaniu w tym dniu (k.1762-1764, t.IX) A.B. P. podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia dodając, że nic nie ma do ich dodania. W trakcie posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania (k.1789-1790, t.IX) A.B. P. podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia oraz dodał jedynie to, że gdyby „handlował taką ilością narkotyków, to nie musiałby pracować za granicą”. Podczas przesłuchania w dniu 08.01.2008r. (k.2096-2097, t.XI), A.B. P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Podczas pierwszej rozprawy sądowej (k.2630-2631, t.XIII), A.B. P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, potwierdził swoje dotychczasowe wyjaśnienia i dodał do nich, że nazwisko (...) poznał w Prokuraturze i znał go wcześniej jako (...), ćpuna i narkomana, przed którym bronił swojej córki. Mieszkał on obok niego. Pseudonimy (...), (...) i (...) zostały wymyślone przez M.R. P. i nie wiedział, kogo miały dotyczyć. Z R.B. nigdy nie rozmawiał i raczej nigdy nie rozmawiał z A. N., którego znał z widzenia. Podczas rozprawy sądowej w dniu 23.04.2008r. (k.2653, t.XIV), A.B. P. wyjaśnił, że P. nigdy nie był u niego w domu a tym bardziej, nie mógł tam ważyć narkotyków. Zresztą, ma on małe- 43 metry 2 mieszkanie, i zwyczajnie nie byłoby na to w nim miejsca. Sąd zważył, co następuje : Najbardziej doniosłym dowodem w sprawie są wyjaśnienia oskarżonego M. P.
(1). Sąd nie zna dowodów świadczących o zamiarze tej osoby składania wyjaśnień, które opisując przebieg przedmiotowych przestępstw a w tym role, jakie w nich pełnili współoskarżeni, nie odpowiadałyby prawdzie. Fakt, że M.R. P. wyjaśniając w taki sposób chciał skorzystać w przedmiotowej sprawie oraz w innej, wskazanej przez oskarżonego M. B. i toczącej się przed tut. sądem sprawie o sygnaturze XVIII K 277/06 z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 Kodeksu karnego, nie tylko nie jest sprzeczne z normami prawnymi ale wręcz przeciwnie, w pełni odpowiada dyspozycji tego przepisu, zachęcającej określone osoby do współpracy z organami wymiaru sprawiedliwości w zamian za obietnicę nadzwyczajnego złagodzenia kary. Żadnych wątpliwości nie budzą też wyjaśnienia tej osoby, że podejmując współpracę z organami ścigania, a w tym obciążając inne osoby, chciał się on wyrwać z przestępczego środowiska, w jakim funkcjonował. Niewątpliwie, jest to druga korzyść, oprócz nadzwyczajnego złagodzenia wymiaru kary, która w sposób odpowiadający zasadom doświadczenia może pozytywnie motywować sprawców do podjęcia takiej współpracy. Idąc dalej, należy zauważyć, że składając w niniejszej sprawie wyjaśnienia, M.R. P. po raz pierwszy opisywał zdarzenia, jakie miały miejsce wiele lat wcześniej. W dalszej części uzasadnienia, sąd będzie szczegółowo, w konfrontacji z innymi dowodami analizował to, o czym mówił ten oskarżony w odniesieniu do każdego z zarzucanych oskarżonym, w tym i jemu czynów. Należy zauważyć, że kwestia pamięci tej osoby, a w tym, czy opisywany przez niego przebieg zdarzeń nie był wymyślony czy objęty konfabulacjami oraz czy bezsporny fakt używania a nawet nadużywania przez niego narkotyków, miał wpływ na jakość jego wypowiedzi procesowych, była przedmiotem opinii biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii. Biegli ci wypowiadali się także co do jego poczytalności tempore criminis, zdolności do brania udziału w sprawie a także na temat możliwości prowadzenia przez niego maszyn budowlanych w stanie po użyciu narkotyków bądź w stanie tzw. „głodu narkotykowego”. W związku z tymi problemami pozostawała też kwestia ustalenia okresów, w których M.R. P. leczył się z uzależnienia narkotykowego, to jest w szczególności, czy nie zachodziły one na okresy popełnienia przez niego i innych oskarżonych czynów. Należy dodać, że powołanie do wydania opinii biegłych lekarzy psychiatrów w osobach dr M. K.
(2)i lekarza E. K. oraz psycholog M. W.
(1)nastąpiło między innymi wskutek stanowczych żądań obrony, którzy chcieli poznać opinie co do M.R. P. pochodzące od specjalistów zajmujących się na co dzień problemem uzależnień od narkotyków. Wyżej wymienieni biegli kryterium to w pełni realizowali. Jak się okazało, opinie dr M. K.
(2)i lekarza E. K. nie różniły się od opinii wcześniejszych, wydawanych przez innych biegłych lekarzy psychiatrów w osobach K. M. i M. Z.
(2). Rację miały więc te ostatnie osoby, gdy na rozprawie w dniu 15.10.2008r. podały, że nie ma w Polsce biegłych od zażywania heroiny a wiedza o wpływie tego narkotyku i innych środków psychoaktywnych mieści się w ramach międzynarodowej klasyfikacji psychiatrycznej. Innym dowodem, który zdaniem wnioskodawcy L. G. miał obalić twierdzenia lekarzy psychiatrów w osobach K. M. i M. Z.
(2)były zeznania Kierownika (...) A. N.
(2)(k.3896-3899, t.XX). Osoba ta w pełni potwierdzała zgodne ustalenia biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, w tym co do możliwości prowadzenia przez osoby pod wpływem heroiny maszyn budowlanych. Zwrócenia w tym miejscu uwagi wymagają jeszcze zeznania W. F.
(2)(k.3676-3683, t.XIX) czyli policjanta, który prowadził czynności postępowania przygotowawczego w niniejszej sprawie. Pomijając w tym miejscu fakt, iż sąd przedstawił wyżej zastrzeżenia co do formy przesłuchania przez niego w dniu 04.09.2007r. K. B. oraz zwracając uwagę na fakt, iż w trakcie rozprawy sądowej w dniu 20.01.2009r. zwracał się on do M.R. P. po imieniu i rozmawiał z nim w czasie przerwy, co wskazywałoby na występowanie jakiegoś stopnia zażyłości między nimi, w pozostałym zakresie, trudno tym zeznaniom zarzucić brak konsekwencji, szczegółowości i rzetelności. I tak, niewątpliwie, M.R. P. nie był przesłuchiwany przez tego policjanta w stanie po użyciu narkotyków, alkoholu czy w stanie głodu narkotykowego. Zresztą, był on wtedy pozbawiony wolności. Świadek wykazał swoimi wypowiedziami, że ma rozeznanie co do zachowań osób w takich stanach, on i inni funkcjonariusze nie stwierdzili ich występowania u tego oskarżonego oraz, że wie, że nie należy wówczas takich osób przesłuchiwać. Należy w tym miejscu dodać, że protokoły przesłuchań M.R. P. w postępowaniu przygotowawczym nie wskazują na jego nieskładność czy nielogiczność, co by uprawniało do stawiania tez, o jego niezdolności, z powyższych powodów, do brania udziału w takich czynnościach. Po drugie, brak jest wiarygodnego zaprzeczenia, przedstawianego przez świadka stanowiska, że wyjaśnienia tego oskarżonego były spontaniczne i na miarę możliwości bardzo szczegółowe. W szczególności, jak zeznał W. F., „najpierw M.R. P. był dokładnie przesłuchany a później na podstawie jego wyjaśnień, była przeprowadzana wizja”. Wypowiedź ta znajduje potwierdzenie w chronologicznym porządku przeprowadzanych w sprawie czynności. Po trzecie, świadek nie tylko potwierdzał ale i uzupełniał relacje procesowe M.R. P.. Z pewnością efektu takiego by nie było, gdyby kwestia przebiegu przedmiotowych zdarzeń była umówiona przez te i inne osoby, dla niezgodnego z prawdą obciążenia współoskarżonych. Po czwarte, W. F. potwierdzał motywację tego oskarżonego do przyjęcia takiej właśnie postawy procesowej. Z pominięciem powyższych, nielicznych zastrzeżeń, dowód z zeznań tego świadka został uwzględniony jako wiarygodnie opisujący przebieg czynności z udziałem M.R. P. i uzupełniający wypowiedzi tego oskarżonego. Przechodząc do szczegółów, to jak zgodnie wynikało z opinii sądowo- psychiatrycznych (przy czym dopiero ostatnia opinia K. M. i M. Z.
(2)opierała się na całości, dostępnej dokumentacji medycznej M.R. P.) oraz dołączonych do akt sprawy historii chorób stacjonarnej i ambulatoryjnej M.R. P., po raz pierwszy przebywał on na leczeniu odwykowym w okresie od 10.06.- 07.08.1998r. Było to w Ośrodku (...) w G.. Przy czym, po raz pierwszy o tym pobycie M.R. P. wyjaśnił dopiero w trakcie rozprawy w dniu 01.12.2008r. (k.3503, t.XVIII). Brak jest danych umożliwiających pewne ustalenie, czy wynikało to z faktu, że oskarżony o tym zapomniał czy też, celowo, z nieznanych bliżej przyczyn, nie poinformował o nim najpierw organów ścigania a później i sądu. Zwrócenia uwagi wymaga fakt, iż początkowo, ośrodek ten zaprzeczył pobytowi M.R. P. (k.3645, t.XVIII). Dopiero później, gdy sąd wystosował ponowne pismo, tym razem z informacją, że wiedzę o tym pobycie ma od tego oskarżonego (k.3687, t.XIX), nadeszła odpowiedź potwierdzająca wraz z historią choroby (k.3736-3742, t.XIX). Została ona uwzględniona przy wydawaniu późniejszych opinii. Podjęcie przez M.R. P. leczenia odwykowego w 1998 roku ma dla przedmiotu procesu dwojakie znaczenie. Po pierwsze takie, że uwiarygodnia ono te wypowiedzi oskarżonego, składane zarówno w trakcie sądowych przesłuchań jak i podczas badania jego osoby przez biegłych, że mając 18 lat zaczął on zażywać narkotyki- marihuanę a w latach 1996-1997 heroinę. Po drugie, o czym będzie szczegółowo mowa w dalszej części uzasadnienia, oznacza ono konieczność weryfikacji przez sąd okresów, w jakich M.R. P. oraz inne osoby sprzedawały narkotyki. Należy dodać, że okresy pobytu tej osoby w innych, poza G. ośrodkach leczenia uzależnień, nie mają znaczenia dla ustaleń sądu w zakresie czasookresów popełniania, objętych niniejszym postępowaniem przestępstw. Nie została potwierdzona hipoteza wysuwana przez M.K. B., że w 1999 roku M.R. P. przebywał w jakimś ośrodku (...). Zwrócenia uwagi wymaga też fakt, że nie potwierdziły się informacje pochodzące od ojca M.R. P., że w Szpitalu (...) przy ul. (...) w W. w Ośrodku (...) od Substancji Psychoaktywnych znajduje się historia choroby tego oskarżonego z lat 1996-1997. Należy więc uwzględnić wyjaśnienie, jakie M.R. P. złożył na rozprawie w dniu 15.10.2008r., że takie stanowisko ojca wynikało bądź z jego niewiedzy bądź z pomyłki (k.3303, t.XVII). Niewątpliwie, oskarżony ten, po powrocie z ośrodka w G., czasowo nadużywał narkotyków, w tym, przed listopadem 2001 roku, bo okoliczność ta została wymieniona w pozwie rozwodowym jako jedna z przyczyn doprowadzenia przez niego do rozpadu pożycia małżeńskiego i przez kilka miesięcy, przed ponownym podjęciem przez niego w 2003 roku leczenia (k.2651-2652). Jak on sam przyznawał, od heroiny uzależniony był w 1997 roku do początku 1998 roku i później w 1999 roku (k.2642). Przy czym, co będzie wynikało z opinii biegłych i dotyczyło właśnie 1999 roku, nawet wówczas nie czynił to w sposób, który uniemożliwiał mu choćby popełnianie przestępstw kradzieży sprzętu budowlanego, objętych niniejszym postępowaniem. Należy przy tym dodać, że M.R. P. kategorycznie i konsekwentnie zaprzeczał, jakoby, czy to sprzedając heroinę, czy później, biorąc udział w tych kradzieżach, znajdował się pod wpływem narkotyków. Brak jest podstaw, aby wyjaśnieniom tym nie dać wiary. Używanie, czy nawet nadużywanie narkotyków nie oznacza przecież, że dana osoba znajduje się przez cały czas albo pod ich wpływem, albo w stanie „głodu”. Trudno z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego wyobrazić sobie sytuację, aby znajdujący się w takich stanach M.R. P., mógł zostać poproszony przez M.K. B. czy innych sprawców, aby przeprowadzili koparko ładowarki z jednego miejsca w drugie. W oczywisty sposób postępowanie takie przeczyłoby widocznej staranności, z jaką były dokonywane przestępstwa kradzieży tych maszyn. Przechodząc w tym miejscu do szczegółowego omówienia, opartych nie tylko na danych z akt sprawy ale i na badaniach M.R. P.- zgodnych ze sobą i wzajemnie uzupełniających się wszystkich opinii biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa dotyczących osoby tego oskarżonego (k.1222-1226, t.VII; k.1783-1785, t.IX, k.3301-3310, t.XVII, k.3820-3824, t.XIX, k.4292-4298, 4348-4351, t.XXII), to wynikało z nich, że nie jest on chory psychicznie (brak jest też danych wskazujących, że był on chory w przeszłości) ani upośledzony umysłowo, tempore criminis miał zachowaną poczytalność i może brać udział w czynnościach procesowych. Nie ma wreszcie podstaw do twierdzenia, że występują u niego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego (czyli nie ma on „dziur w mózgu”, jak obrazowo wielokrotnie wyjaśniał M.K. B.). Jak więc podali wszyscy ci biegli: - M.R. P. nie leczył się psychiatrycznie a w tym na psychozę kokainową, ale odwykowo; narkomania nie jest chorobą psychiczną a jest uzależnieniem czyli zaburzeniem psychicznym, - nie przeprowadzono u tej osoby tomografii komputerowej, bo nie było żadnych medycznych i psychologicznych objawów, które wskazywałyby na uszkodzenie centralnego układu nerwowego jako skutku wieloletniego używania przez niego narkotyków i alkoholi, - nie znaleźli w dostępnej im dokumentacji medycznej informacji o występowaniu u tej osoby omamów, konfabulacji (mających wyłącznie miejsce w bardzo ciężkich uszkodzeniach układu nerwowego a więc w sytuacjach nie dotyczących M.R. P.) czy luk pamięciowych; także w przeprowadzonym badaniu nie stwierdzili oni u tej osoby (...), „operacyjnej” i „długotrwałej”, - hipotetyczne działanie M.R. P. w stanie zespołu abstynencyjnego tzw. „głodu narkotykowego”, bo przecież brak jest dowodów taki jego stan tempore criminis potwierdzających, nie daje podstaw do orzekania o zmniejszonej poczytalności czynu przeciwko mieniu; wręcz przeciwnie, ten typ czynu świadczy o zbornym, adekwatnym do sytuacji zachowaniu osoby, która go popełnia; zresztą, zaawansowane silne objawy abstynencyjne mają głównie charakter somatyczny a nie psychiatryczny i są one bardzo łatwo zauważalne i będąc w takim stanie nie ma możliwości, aby dana osoba mogła podejmować jakąkolwiek celową działalność a w tym, aby mogła prowadzić koparkę; z kolei słaby zespół abstynencyjny wiąże się z normalnym funkcjonowaniem, - sprawność intelektualna i poznawcza oskarżonego nie budzi wątpliwości, - biegli nie dysponowali potwierdzonymi informacjami o jego społecznej degradacji. Brak jest jakichkolwiek wiarygodnych dowodów i wynikających z nich ustaleń podważających te opinie. Zwrócenia uwagi wymaga zgodnie podnoszone przez biegłych a przez to i wiarygodne stanowisko, że nie zawsze występuje konieczność poddania osoby opiniowanej psychiatrycznie i psychologicznie badaniu tomograficznemu, zwłaszcza, gdy jak w niniejszym wypadku, nie ma żadnych podejrzeń co do uszkodzenia u niej ośrodkowego układu nerwowego. Wyżej prezentowane wypowiedzi biegłych mają bardzo istotne znaczenie zwłaszcza w kontekście podejmowanej przez współoskarżonych i ich obrońców polemiki, wyrażanej zarówno poprzez zadawanie pytań na rozprawie, w tym o występowanie u M.R. P. konfabulacji jak i poprzez dołączanie publikacji naukowych i informacji internetowych o hipotetycznych, nie mających potwierdzenia w sprawie i bardzo negatywnych skutkach nadużywania narkotyków (także w połączeniu z alkoholem) na stan zdrowia psychicznego danej osoby. Skoro oskarżony M.R. P. nie jest chory psychicznie, to nie dotyczą go rozważania, których punktem wyjścia jest stwierdzenie występowania u niego takiej choroby. Należy więc osobę tę traktować jako zdrową, z wszystkimi tego ustalenia konsekwencjami, w tym i procesowymi. Nie sposób w tych warunkach nie ocenić wypowiedzi biegłych, iż „składanie przez osobę o niezakwestionowanej poczytalności określonych wyjaśnień czy zeznań wynika tylko i wyłącznie z jej motywacji”, jako odpowiadającej nie tylko wiedzy specjalistycznej ale i zasadom doświadczenia życiowego. Niewątpliwie też, kwestia wiarygodności każdej osoby przesłuchiwanej w trakcie procesu karnego wykracza poza zadania biegłych. Jest to wyłączna domena sądu. Powyższe rozważania nie oznaczają, że wypowiadając się co do stanu zdrowia psychicznego M.R. P. lekarze psychiatrzy i psycholog nie stwierdzili żadnych, negatywnych następstw nadużywania przez tę osobę środków psychoaktywnych. Wręcz przeciwnie, jak zgodnie wynikało z ich opinii, oskarżony co prawda nie jest osobą zdegradowaną społecznie ale pozostaje uzależniony od opiatów (żadna z placówek, w których oskarżony ten przebywał, nie rozpoznała natomiast u niego uzależnienia od jakiejkolwiek innej substancji poza heroiną) to znaczy, że brał duże dawki heroiny i czynił to i okresowo i systematycznie (w latach 1997-1999 znajdował się on wskutek tego w stanie zaburzeń psychotycznych a nie psychoz) i z takim rozpoznaniem był z pozytywnym skutkiem leczony w 2002 roku a obecnie, znajduje się on w okresie abstynencji. Używanie opiatów (np. heroiny) ich zdaniem nie daje jednak zaburzeń świadomości a epizodyczne kontakty tego oskarżonego z innymi substancjami (kokaina, amfetamina, marihuana) mogły, hipotetycznie wyzwalać zachowania ryzykowne, np. szybką jazdę samochodem, przesadne mniemanie o własnych możliwościach czy nieadekwatną ocenę rzeczywistości. Zakłócenia te miałyby jednak charakter krótkotrwały. Biegli zgodnie a przez to i wiarygodnie wytłumaczyli, że jeżeli ktoś bierze systematycznie heroinę (a także kokainę, marihuanę, amfetaminę) i przyjmuje zwykłą dawkę, to funkcjonuje normalnie, może na przykład prowadzić koparkę czy wykonywać inne, skomplikowane czynności. Wzięcie wyższej dawki prowadzi do wystąpienia cech zwykłego przedawkowania narkotyków. Z drugiej strony, wzięcie dużej dawki ale normalnej, dla danej osoby wielkości, nie zaburza jej funkcjonowania. W konsekwencji powyższego, wielkość dawek zażywanych przez oskarżonego nie ma znaczenia w ocenie sądowo- psychiatrycznej. Tytułem podsumowania należy przytoczyć wypowiedź biegłych, iż w warunkach niniejszej sprawy nie ma związku między używaniem, nadużywaniem środków psychoaktywnych czy wręcz uzależnieniem od nich a popełnianiem czynów przez M.R. P.. Odnosząc się na koniec do kwestii społecznej degradacji M.R. P. w okresie objętym zarzutami, to zaprzeczał temu świadek A. N. (k.2938, t.XV), którego procesowe relacje, bezpodstawnie zostały ocenione przez M.K. B. jako uzgadniane z tym pierwszym. Należy zauważyć, że A. N. osobę M.R. P. łączył przede wszystkim z kradzieżami sprzętu budowlanego a nie handlem narkotykami i o czym była już mowa wyżej, nie widział go w stanie po ich użyciu. Zwrócenia uwagi wymagają także zeznania M.D., który na k.2663, t.XIV zeznał, że spośród znanych mu oskarżonych, na osobę która ok. 10 lat wcześniej zażywała narkotyki wyglądał tylko R.A.H.. Wypowiedzi tych osób wskazują, że wbrew twierdzeniu współoskarżonych, stopień społecznej degradacji M.R. P. nie był wyjątkowy. Należy zauważyć, że inni świadkowie jak R.P. B. i A.K. S. mimo, że w latach 1998-1999 widzieli się z M.R. P., to jednocześnie nie spostrzegli, żeby używał on narkotyków. Pierwszy z nich tylko o tym słyszał jak i zeznał, że obciążające innych wyjaśnienia tego oskarżonego są jego reakcją za „pozostawienie go z problemem narkotykowym samemu sobie”. Ocena całości zeznań tych dwóch, wyżej wymienionych świadków jak i A. N. znajdzie się w dalszej części uzasadnienia. Sam fakt, że A. N. i M.R. P. przed inną ze spraw karnych spotkali się w jednym pomieszczeniu, nie dowodzi, że ustalali oni wersję zdarzeń, na potrzeby niniejszego postępowania, które nie dotyczy przecież tego świadka. Jak zasadnie wyjaśnił to M.R. P., do czasu przesłuchania na rozprawie sądowej, wypowiedzi A. N. nie dotyczyły jemu stawianych zarzutów (k.2734, t.XIV). Wobec braku jakichkolwiek podstaw do kwestionowania opinii sądowo- psychiatrycznych i sądowo- psychologicznej M.R. P., zostały one uwzględnione przy ocenie wyjaśnień tej osoby. W dalszych częściach uzasadnienia, sąd będzie omawiał dowody z rozbiciem na poszczególne, opisane w zarzucie aktu oskarżenia czyny. Zorganizowana grupa przestępcza: Podstawą przyjęcia istnienia zorganizowanej grupy przestępczej stanowiły głównie wyjaśnienia M.R. P., w których opisywał on wskazaną w akcie oskarżenia grupę kilku, znających się, mających do siebie zaufanie i blisko siebie zamieszkałych osób, a więc jego samego, M.K. B., K. B., P.J. Ł. i R.A.H., zajmującą się handlem narkotykami oraz kradzieżami sprzętu budowlanego. Należy dodać, że obok tychże, wyżej wymienionych, M.R. P. wskazywał też na udział w tej grupie P. Z.
(1). Nadto, w ramach tej samej struktury, opisywał on też przestępcze działania innych osób zajmujących się obrotem środkami psychoaktywnymi. Będzie o nich mowa w dalszej części uzasadnienia. Zwrócenia uwagi wymaga fakt, że M.R. P., nie w każdym przesłuchaniu przyznawał się do udziału w grupie, w tym zakresie jej działalności, który miał za swój przedmiot kradzieże sprzętu budowlanego (czynił tak na k.1999, t.X). Jednakże, opisywane przez niego zachowania jej uczestników, w tym i swoje, uzasadniały przyjęcie, że postawiony w punkcie I aktu oskarżenia zarzut w pełni był trafny. Udział danej osoby w grupie przestępczej, nie musi się przecież wiązać z jej wiedzą co do wszystkich okoliczności związanych z popełnianymi w niej przestępstwami. Każda z nich może bowiem w nich wykonywać inne czynności i dopiero wspólny efekt starań, składa się na pełną realizację ich ustawowych znamion. Ważna jest natomiast jej gotowość do brania w nich, w ramach możliwości, czynnego udziału. Należy też zauważyć, że w trakcie składania wyjaśnień, M.R. P., z pominięciem nieokreślonej roli W. S.
(1), o którym będzie mowa niżej, akcentował kierowniczą rolę M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z. w dokonywaniu kradzieży sprzętu budowlanego. To oni stanowili trzon tej grupy i decydowali, „kiedy mają ukraść oraz komu sprzedać, oni jeździli i ustalali sprzęt przeznaczony do kradzieży, oni dzielili pieniądze, dla siebie brali równe części, w odróżnieniu od pozostałych (k.166, t.I) oraz, z zastrzeżeniem uwag, w dalszej części uzasadnienia, to oni proponowali mu „odpracowanie” długów narkotykowych poprzez udział w kradzieżach sprzętu budowlanego (k.166, t.I). Zwrócenia uwagi wymaga też fakt, że podobne do przedstawianych przez M.R. P. kryteria przynależności do przedmiotowej grupy przestępczej, która zajmowała się kradzieżami sprzętu budowlanego przedstawił A. N.. Niewątpliwie znał on oskarżonych zamieszkałych przy ul. (...), którzy brali udział w tych przestępstwach i w końcówce lat 90- tych XX wieku utrzymywał z nimi częste i dobre kontakty. Zeznał on więc (k.2942, t.XV), że w jego odczuciu, osoby kradnące sprzęt budowlany stanowiły grupę, w której „skład wyjazdu na kradzież wynikał z możliwości uczestniczenia w niej danej osoby. Jeżeli był na terenie i był trzeźwy to był kierowcą” . Tak więc grupa ta opierała się na znajomości tych osób i wspólnym zamieszkiwaniu „na tym samym terenie”. Powyższe ustalenia znajdują poparcie w tezie 1 wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 16.07.2009r. (II AKa 150/09 , LEX nr 519648), iż: „Istnienie grupy, o której mowa w art. 258 § 1 k.k. nie wymaga "specjalnej wewnętrznej struktury". Niemniej jednak przepis ten jest na tyle jednoznaczny w swej wymowie, że nie pozwala penalizować przynależności do każdej grupy osób połączonych celem popełnienia przestępstwa. Nawet wtedy, gdy role tych osób w popełnieniu przestępstwa, a także sposób podziału osiągniętych z niego korzyści zostały wcześniej określone i zróżnicowane. Nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości, że "zorganizowanie" oznacza w języku polskim ułożenie czegoś w pewne formy, podporządkowanie regułom, normom, wprowadzenie do czegoś ładu i organizacji. Karalnym jest zatem udział tylko w takiej grupie przestępczej, której struktura cechuje się wymaganym przez kodeks karny zorganizowaniem. Progiem karalnego zorganizowania grupy przestępczej będzie istnienie między jej członkami chociażby niewysokiego, ale widocznego stopnia powiązań organizacyjnych i hierarchicznych”. Tak więc, jeżeli M.R. P., jak wynikało z jego wiarygodnych, bo konsekwentnych wyjaśnień, odprowadzając skradzione maszyny budowlane z miejsca ich kradzieży nie wiedział wcześniej dokąd jedzie, i poza kradzieżą dwóch koparko- ładowarek na szkodę (...), także nie wiedział, gdzie były one odprowadzane, a jednocześnie, w zamian choćby za umorzenie długu, w warunkach wzajemnego zaufania między zamieszkałymi blisko siebie członkami zhierarchizowanej grupy, był gotowy do udziału w coraz to nowych tego typu przestępstwach, to nie sposób jego aktywności nie określić jako udziału w takiej grupie. Ustalenia te należy też przenieść na osoby R.A.H. i K. B., które również, zdaniem M.R. P., pełniły w tych kradzieżach taką samą, jak i on rolę. Idąc dalej, to zwrócenia uwagi wymaga inna jeszcze wypowiedź M.R. P. (k.1587, t.VIII) w której ujął przestępczą działalność M. B., P.J. Ł. i P.M. Z. jako jedną całość, obejmującą i handel narkotykami i kradzieże sprzętu budowlanego. Skoro więc aktywność tych osób, traktowana była przez M.R. P. w taki właśnie sposób, to trudno uznać, że jego własna działalność oraz działalność R.A.H. i K. B. co do handlu narkotykami zaliczała ich do tej całości a co do kradzieży maszyn budowlanych już nie. Osobą, która mogła mieć związek z obiema sferami przestępczej aktywności był wyżej wzmiankowany W. S.
(1)(nazwisko to podał M.R. P., k.168, t.I), którego A. N. nazywał (...) i (...). Relacje tych osób na temat (...), jakkolwiek nie są precyzyjne, to tym niemniej zgodnie a przez to i wiarygodnie wskazują na ich przypuszczenie, że był on jakby łącznikiem między „(...)” a B., Ł. i Z. i że narkotyki pochodziły od tej grupy. Zdaniem M.R. P., to on mógł faktycznie kierować działaniami tych osób w zakresie kradzieży sprzętu budowalnego. Kwestia odpowiedzialności karnej tej osoby wykracza poza przedmiot niniejszej sprawy. Należy w tym miejscu tylko dodać, że widoczny brak wiedzy M.R. P. i A. N. co do osoby i roli W.S. uniemożliwiał poczynienie pewnych ustaleń, czy brał on udział w omawianej grupie czy też nie, a jeżeli tak, to czy rzeczywiście on a nie M.K. B., P.J. Ł. i P.M. Z. podejmował najważniejsze w niej decyzje. Precyzując ustalenia sądu co do drugiego zakresu działalności przedmiotowej grupy przestępczej czyli handlu narkotykami to niewątpliwie, konsekwentnie podawany i dość szczegółowy opis jej funkcjonowania dokonany przez M.R. P. i A. N., a w tym akcentowanie, zwłaszcza przez pierwszego z nich podziału ról: M. B., P.J. Ł. i P.M. Z. odpłatnie, za 100 $ za miesiąc, udzielają dealerom, w tym także jemu heroiny do dalszej odsprzedaży i całość tego przedsięwzięcia posiada ramy organizacyjne, a w tym ustalone sposoby i terminy komunikowania się i rozliczania, uzasadnia przyjęcie, że była to zorganizowana grupa przestępcza w karno- prawnym rozumieniu tego pojęcia. Z kolei A. N. zeznał, iż w jego ocenie, „istniał jakiś mechanizm w rozprowadzaniu narkotyków od W. przez B. do dilerów. Dilerzy mieli numery które znali chętni, wydzwaniali i się spotykali”. Powyżej zacytowana teza wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach również i w tym wypadku znajduje więc zastosowanie. Jakkolwiek zarzuty aktu oskarżenia obciążają jedynie część dealerów, czyli M.R. P., K. B. i R.A.H. to niewątpliwie, udział w takiej grupie, w oparciu o te same podstawy co i obowiązujące do wyżej wymienionych, należy przypisać także A.B. P. i L. G.. Trudna do zaakceptowania z punktu widzenia wewnętrznej sprawiedliwości wyroku byłaby sytuacja, gdy udział w takiej grupie, zgodnie z zarzutami aktu oskarżenia jest przypisywany R.A.H. a nie równocześnie choćby A.B. P., który współdziałał z tym pierwszym w handlu narkotykami. W odniesieniu do wszystkich, wyżej wymienionych osób biorących udział w przedsięwzięciu handlu narkotykami, to jest zarówno tych, objętych aktem oskarżenia jak i A.B. P. i L. G., przy przyjęciu ich działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, sąd oparł się też na tezie 2 wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2008 r.( KK 141/08) iż: „Trudno uznać w przypadku zorganizowanej grupy zajmującej się obrotem narkotykami, żeby osoby systematycznie od niej nabywające środki odurzające w celu dalszej odsprzedaży, nie wchodziły w skład jej struktury. Zatem gdyby dostawy narkotyków dla takiego odbiorcy odbywały się systematycznie, nie miały charakteru incydentalnego, bądź gdyby zostało wykazane, że odbiorca wyraził gotowość stałego nabywania narkotyków od członków zorganizowanej grupy przestępczej, można byłoby przyjąć, że uczestnicząc w taki właśnie sposób w obrocie narkotyków, osoba ta przynajmniej godziła się na to, że weszła w strukturę grupy, brała w niej udział. Bowiem osobę, która deklaruje wolę współpracy z grupą i stale odbiera od grupy narkotyki, łączy już pewna więź organizacyjna, którą stanowi owo porozumienie wyrażające się w gotowości odbierania narkotyków”. Podsumowując powyższe rozważania, to M.R. P., R.A.H., K. B., M.K. B., P.J. Ł., P.M. Z., A.B. P. i L. G. swoim zachowaniem zrealizowali przedmiotowe oraz, uwzględniając sposób ich przestępnego działania świadczący o ich świadomości uczestniczenia w grupie przestępczej i takim właśnie zamiarze, znamiona art. 258 § 1 kk. Jeżeli chodzi o wskazanie okresów, w jakich każda z tych, wyżej wymienianych osób brała udział w tym przestępstwie, to ustalenia w tym zakresie stanowią efekt ustaleń, prowadzonych w odniesieniu do każdej z nich z osobna, które będą dokonane niżej. Przechodząc do omówienia dowodów opisujących dokonane kradzieże maszyn budowlanych, zwrócenia uwagi wymaga fakt, iż mówił o tym w swoich wyjaśnieniach i zeznaniach świadek A. N.
(3)(k.6-7, 23-24, 30-32, 52-58, t.I, k.1479-1480, t.VIII, k.2934, 2935, 2936, t.XV). Jako były mąż siostry K. B., odmówił on jednak wypowiadania się odnośnie tej osoby a jego wiedza o kradzieżach sprzętu budowlanego i osobach w tym uczestniczących, dotyczyła zdarzeń, nie objętych przez zarzuty aktu oskarżenia. Zresztą, nie wypowiadał się on w tej mierze w sposób precyzyjny, stąd nawet przy przyjęciu jego wyjaśnień i zeznań za wiarygodne, nie można było wynikających z nich opisów zdarzeń przyporządkować do żadnej, z prowadzonych spraw karnych. Zwrócenia uwagi wymaga też fakt, iż jak wynikało z ustaleń sądu, część jego wypowiedzi, jak choćby wskazanie, że kradzione maszyny budowlane przekazywane były braciom A., R. i M. P.
(3)i T. C., o czym zresztą mówił też M.R. P., czy zgodnie z M. D. opisanie kradzieży samochodu (...), nie została wykorzystana procesowo w niniejszej sprawie do postawienia konkretnym osobom zarzutów. Innym jego wypowiedziom, jak choćby opisującym, dokonanie kradzieży sprzętu budowlanego na szkodę firmy (...) i żądanie od jej właścicieli okupu, które to zdarzenie nie zostało objęte aktem oskarżenia, zaprzeczał właściciel tej firmy (...) (k.1690-1692, t.IX). Z uwagi na fakt, że wątek ten również wykraczał poza przedmiot sprawy, kwestia oceny wiarygodności sprzecznych ze sobą zeznań A. N. i J. B. nie była rozważana. Należy w tym miejscu dodać, że A. N. opisywał kradzieże sprzętu budowlanego oraz, o czym będzie jeszcze mowa niżej, także handel narkotykami, z punktu widzenia osoby, która miała wówczas złamaną nogę, a to, jak wynikało z informacji ze Szpitala (...) miało miejsce w okresach od 08-09.04.1999 roku i od 29.04.- 07.05.1999r. (k.2044, 2070, 2091, t.XI). Przy uwzględnieniu tej okoliczności oraz wypowiedzi tego świadka, że kradzieże te miały miejsce na terenie W. i województwa (...) w latach 1998-2000, należało także uwzględnić, zgodne z wyjaśnieniami M.R. P. a więc wiarygodne, tym razem wyjaśnienia A. N., że najważniejsze osoby, które się miały tego dopuszczać, to byli M.K. B. ps. (...) i (...) czyli jego kolega P., kierowcą kradzionego sprzętu był R.A.H. i brał w nich udział także M.R. P.. Zwrócenia uwagi wymaga jeszcze fakt, iż A. N. w sposób bardzo zdawkowy (k.1480) opisał kradzież na S. (tam jest ulica (...)) z jakiejś bazy dwóch nowych koparko- ładowarek marki (...) bądź (...). Dwóch innych, stojących tam tego typu maszyn nie udało im się uruchomić. Brak jest jednoznacznych danych, aby opis ten łączyć z kradzieżą dokonaną na szkodę firmy (...), o której będzie mowa niżej. Przechodząc do dalszych okoliczności związanych z kradzieżami sprzętu budowlanego, to M.K. B., był już prawomocnie karany za tego typu przestępstwo dokonane w dniu 15.04.2003r. (sprawa Prokuratury Rejonowej w W. sygn. Ds. 478/03/s, k.137-143; sprawa karna VIII K 107/05, k.4344-4346, t.XXII). W sprawie tej uniewinnieni zostali P.M. Z. i P.J. Ł.. Maszynę tę, jak wynikało z zeznań G. R.
(2)(k.173-177, t.I, k.3263-3264, t.XVII) oraz aktu oskarżeni w tej sprawie, świadek ten przechowywał przez jeden dzień. Należy dodać, że z innych zeznań tej osoby wynikało, że na jego posesji, ta sama osoba (M.K. B.) przechowywał w sumie, przez okres 2 lat 10-11 takich maszyn, to jest koparko- ładowarek, poza jednym wypadkiem w kolorze żółtym i zawsze, poza jednym czy dwoma przypadkami, przyjeżdżał z nim jeden lub dwóch mężczyzn- prawdopodobnie P.J. Ł. i P.M. Z.. O nieobecności P.J. Ł. na posesji G. R. świadczyć mógł natomiast fakt, że świadek ten zeznał, że któregoś dnia, osoby przetrzymujące u niego koparko- ładowarki wymieniały dętkę w jednej z nich i nie umiały tego zrobić a P.J. Ł. wyjaśnił, że przez 7 lat pracował w firmie wulkanizacyjnej (k.3505, t.XVIII), co znaczyło, że on taką umiejętność, jak wymiana dętki nabył. Przy braku innych, miarodajnych dowodów, nie jest możliwe pewne ustalenie w tym zakresie. Z zeznań G. R. wynikało też, że wcześniej, przez dwa lata, o czym będzie mowa też niżej, taką samą usługę na rzecz M.K. B., to jest przechowywanie koparko- ładowarek, wykonywał jego sąsiad K. D.
(1). Zeznania G. R., wobec braku podstaw do kwestionowania ich treści zostały uwzględnione jako wiarygodnie obrazujące zaangażowanie tego oskarżonego w przechowywanie u G. R. i K. D. takich maszyn. Nie bez znaczenia dla ustaleń w sprawie, przez potwierdzenie, że również P.M. Z. brał udział w przeszłości w kradzieży koparko- ładowarki, jest prawomocny wyrok skazujący tę osobę za taki czyn popełniony (...) października 2002 roku (k.1005, t.VI). Analizując wstępnie wyjaśnienia M.R. P., to przypomnieć należy, że biorąc udział w tych, niżej opisanych przestępstwach, wiarygodnie opisywał w nich swoją, oraz R.A.H. i K. B. role jako nie decydujące o celu przestępczym i sposobie jego realizacji. Oskarżony ten przekazywał też swoją wiedzę na temat, nie objętych niniejszym postępowaniem zdarzeń, w postaci kradzieży koparko- ładowarki (...) i przeprowadzenie jej do K. (k.186, 167, t.I), usiłowanie kradzieży koparko- ładowarki (...) (k.186, 166, t.I) czy wreszcie kradzieży (...) (k.168, t.I). Odnośnie tego pierwszego przestępstwa, to brak było danych, jednoznacznie łączących osobę M.R. P. z przestępnym przechowywaniem w dniu 15.02.2001r. koparko- ładowarki (...) na posesji K. D. w K., w której to sprawie toczyło się przed Sądem Rejonowym dla W. postępowanie karne o sygnaturze akt III K 376/01(kserokopie akt sprawy, k. 544-597, t.III). Stąd, zeznania świadków, a w tym A. G. (k.170-172, t.I, k.2718, t.XIV), I. F. (k.989-992, t.V, k.2824-2825, t.XIV) nie mają znaczenia dla ustaleń w przedmiotowej sprawie. Odnośnie kradzieży samochodu (...) z 16 na 17.11.1998r., to jak wynikało z zebranych w sprawie dowodów, w tym z zeznań kierowcy tego pojazdu M. D. (k.1052-1054, t.VI, k.2662, t.XIV), czynu tego mieli się dopuścić jego koledzy z osiedla, z którymi często pił alkohol, to jest R.A.H., K. B. i prawdopodobnie także M.K. B.. Na temat tej kradzieży zeznawał też A. N. (k.1479-1480, t.VIII) oraz K. L.
(2)(k.2001-2003, t.XI). Ponieważ czyn ten nie był objęty niniejszym postępowaniem (w tej sprawie toczyło się postępowanie przygotowawcze o sygnaturze akt RSD 3770/98, k.1084-1098, t.VI), sąd nie analizował, związanych z nim dowodów. Kradzież samochodu (...) - beczka (czyn z 09 na 10.03.1999r.) na szkodę firmy (...): Podstawą ustaleń w tym zakresie w pierwszej kolejności stanowiły wyjaśnienia M.R. P.. Oskarżony ten, mimo upływu prawie 8 lat między tym przestępstwem a pierwszym przesłuchaniem, w którym o nim mówił (27.01.2007r.) bardzo dokładnie i konsekwentnie opisywał jego przebieg (k.185, 166, t.I, k.845, t.V, 2636, 2640, t.XIII, k.2665-2666, t.XIV) a w tym miejsce, gdzie zostało ono dokonane i role poszczególnych sprawców, to jest jego i K. B. (przykładowo, oni upili dozorcę) oraz R.A.H., P.J. Ł., P. Z. i M.K. B., które można określić jako przestępcze współdziałanie. Fakt, że sprawcy nie dostali się na plac po uprzednim zerwaniu kłódki na bramie wjazdowej, albowiem nie wynikało to z pokradzieżowego protokołu jego oględzin (k.202-204, t.II) oraz z zeznań współwłaściciela firmy (...) J. P., że raczej nie zamykano w ten sposób bramy wjazdowej (k.2728, t.XIV) a sam dozorca I.K. F. nie wykluczył, że mógł w nocy przysnąć, potwierdzają wyjaśnienia M.R. P.. Należy dodać, że z oczywistych powodów odrzuceniu podlegają wypowiedzi I.K. F., z których w istocie wynikało, że nie słyszał on, jak kradziony był samochód (...), zwłaszcza, że parkował on tuż przy dyżurce oraz te, złożone w dniu 16.11.2007r. w których (k.2063v, t.XI), wbrew innym dowodom, w tym także i jego zeznaniom twierdził, że to nie on a inna, nieżyjąca już osoba- S. W., pełniła wtedy nocny dyżur. Wynikająca z wyjaśnień M.R. P. beztroska postawa I.K. F. wobec własnych pracowniczych obowiązków i jednoznacznie go obciążające tego konsekwencje w postaci skradzenia pilnowanego przez niego pojazdu, tłumaczyła jego późniejszą procesową postawę, w której starał się wykazać, że nie miał on nic wspólnego z tych przestępstwem. Jeżeli więc wbrew wyżej wskazanemu dowodowi z protokołu oględzin i zeznaniom J. P., została ukręcona kłódka od bramy wjazdowej, to nie należy wykluczyć, że to on ją uszkodził już po kradzieży a nie sprawcy tego czynu. Należy dodać, że w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, objętych przedmiotową sprawą kradzieży sprzętu budowlanego, M.R. P. był na placu, na którym stał kradziony samochód. Stąd, wskazanie przez niego, że początkowo planowana była kradzież koparko- ładowarki i nawet M.K. B. dzwonił do kogoś z pytaniem, czy także „gruszkę” będzie można sprzedać. Zwrócenia uwagi wymaga też fakt, iż opisał on wyjście z placu na obwodnicę P. przez dziurę w ogrodzeniu (k.2665-2666), której fakt istnienia potwierdził na rozprawie J. P.
(2)(k.2729, t.XIV). Ta z pozoru mało istotna okoliczność jednoznacznie wskazuje, że M.R. P. rzeczywiście był na miejscu popełnienia przestępstwa a nie dowiedział się o jego przebiegu od innych osób czy z późniejszej chronologicznie czynności eksperymentu procesowego (k.842 - 868, t.V). Należy też zauważyć, że w opisie tego przestępstwa, M.R. P. konsekwentnie podnosił, że sprawcy poruszali się samochodem marki (...). W trakcie przesłuchania w dniu 23.07.2007r. (k.1099-1103, t.VI) , oskarżony ten po raz pierwszy wyjaśnił (w trakcie późniejszych przesłuchań konsekwentnie te wyjaśnienia podtrzymywał), że został on wcześniej zabrany za długi L. G.. Okoliczność ta nadaje takim wyjaśnieniom cechy łączności z tymi jego wypowiedziami, w których podnosił, że do kradzieży maszyn budowlanych z jego udziałem dochodziło po tym, jak on i L. G. z powodu długów zaprzestali sprzedawać narkotyki. Niewielkie z punkt widzenia przedmiotu sprawy rozbieżności w wyjaśnieniach M.R. P., a w tym pomylenie się przez niego, że samochód (...) znajdował się na placu budowy, a nie jak było w rzeczywistości, i co później on sprostował, na placu firmy produkującej beton czy niekonsekwentne wyjaśnianie, czy a jeżeli tak to jakiej wielkości wynagrodzenie otrzymał za udział w tym czynie jak i niedomówienia, do kogo ten pojazd został po kradzieży odprowadzony, wynikające z faktu, iż to nie on planował to przestępstwo i kierował jego dokonaniem i kto się do niego i w jaki sposób na placu włamał, będące konsekwencją tego, że wcześniej, bezpośrednio po upiciu dozorcy, opuścił on ten plac, nie stanowią okoliczności podważającej całokształt jego relacji w tym zakresie. Podsumowując, sąd uznał opisane wyżej wyjaśnienia M.R. P. za odpowiadające prawdzie. Stanowiska tego nie zmieniają sprzeczne z nimi, zdawkowe wypowiedzi M.K. B., P.J. Ł., K. B. i R.A.H. czyli osób, które brały udział w tym przestępstwie, zaprzeczające swojemu w nim udziałowi. Poza M.K. B. wszyscy, pomawiani przez M.R. P. oskarżeni w toku procesu starali się przede wszystkim wykazać niewiarygodność tej osoby jako byłego narkomana, niż wskazywać okoliczności z których wynikała by niemożliwość brania przez nich udziału w zarzucanych im czynach. Jeżeli chodzi o wyjaśnienia M.K. B., to ten oskarżony, w dość nieskuteczny sposób, starał się też wskazywać luki, niedomówienia a nawet sprzeczności w wypowiedziach M.R. P.. W przypadku kradzieży samochodu (...), zwracał on uwagę choćby na niezapamiętanie przez tego ostatniego wyglądu placu, na którym pojazd ten przed kradzieżą stał. Zwrócenia uwagi wymaga też, odnosząca się do wszystkich, stawianych mu zarzutów kradzieży wypowiedź R.A.H., iż skoro nie posiadał on formalnych uprawnień do kierowania maszynami budowlanymi, nie mógł brać udziału w ich kradzieżach jako kierowca. Jest ona zasadniczo sprzeczna z istotą wyjaśnień M.R. P., akcentującego nie tylko przynależność sprawców do przestępczej grupy według kryteriów wspólnoty celów i zamieszkiwania w bliskim sąsiedztwie a nie na posiadaniu takich czy innych udokumentowanych umiejętności ale także umiejętność poruszania się maszynami budowlanymi przez R.A.H.. Nadto, jest ona sprzeczna z zasadami doświadczenia życiowego oraz z zeznaniami A. N. (k.2942, 2943, t.XV), który potwierdzał taką umiejętność tego oskarżonego. Należy w tym miejscu dodać, że wyjaśnienia R.A.H., iż świadek ten zeznał tak, albowiem on miał romans z jego żoną, nie przeczy prawdziwości tych zeznań a jedynie wskazuje na nie sprzeczną z prawem motywację, dla której miałby on obciążać tego oskarżonego. Tak więc, nie miało znaczenia to, czy R.A.H. miał takie uprawnienia, jak twierdził M.R. P. (k.2734-2725, t.XIV) czy też nie, a mimo to umiał się poruszać maszynami budowlanymi, co umożliwiało dokonanie przedmiotowych przestępstw kradzieży. Należy dodać, że na kilka lat przed złożeniem przez M.R. P. wyjaśnień, toczyło się w tej sprawie postępowanie karne. Początkowo zostało ono umorzone z powodu niewykrycia sprawcy i dopiero w marcu 2007r., w oparciu o relację tej osoby podjęto je i połączono do wspólnego postępowania. Zebrane w jego trakcie dowody poza wyżej omówionymi zeznaniami I.K. F., a w tym zeznania J. P.
(2)(k.197-198, t.I, k.218-219, t.II) i W. P.
(2)- kierowcy skradzionego pojazdu (k.207-208, t.II) potwierdzały i uzupełniały to, o czym wyjaśniał M.R. P.. Należy zauważyć, że z zeznań tych dwóch ostatnich świadków zgodnie wynikało, że samochód (...) był wartości ok. 300.000 PLN, w godzinach popołudniowych w dniu 09.03.1999r. został pozostawiony zamknięty na fabryczne zamki a klucze od niego zabrał W. P.. Przy braku wątpliwości co do zgodności z prawdą tych, opisujących codzienną praktykę postępowania z tym samochodem wypowiedzi, oznacza to, że sprawcy, chcąc dostać się do środka samochodu (...) pokonali jego zabezpieczenia a więc włamali się do niego. Okoliczność ta z pewnością nie wykraczała poza ich pierwotny zamiar. Wchodząc na plac, na którym zamierzali dokonać kradzieży, nie mogli się spodziewać, że będą tam stały pootwierane, jakby gotowe do kradzieży pojazdy. Niewielkie znaczenie mają wypowiedzi W. P., w których opisywał on wygląd placu, z którego dokonano kradzieży a w tym umiejscowienie pojazdu (...) względem stróżówki. Jak bowiem zeznał on, niedokładnie to pamiętał. Zeznania te nie mogą więc w tym zakresie stanowić wiarygodnej podstawy oceny wyjaśnień M.R. P., w których i on dość niedokładnie opisywał umiejscowienie kradzionego pojazdu (k.2665-2666). Podsumowując, zeznania J. P. i W. P. wobec braku podstaw do kwestionowania ich treści zostały uwzględnione przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy. P. do sprawców kradzieży z włamaniem, to zarówno w tym wypadku, jak w dwóch pozostałych, stanowiących przedmiot postępowania tego typu czynach, sąd zwraca uwagę na fakt, że co do żadnego z oskarżonych nie padł potwierdzony zarzut, jakoby mieliby być osobami chorymi umysłowo czy upośledzonymi umysłowo, jak też, że nie posiadają, adekwatnego do wieku doświadczenia życiowego. Tak więc, podejmowane przez nich przedmiotowe działania, które nawet postronny, przeciętny obserwator mógłby określić jako współdziałanie w dokonywaniu kradzieży, niewątpliwie tak samo musiało być rozumiene i przez nich. Stąd stanowisko sądu, że sposób ich udziału w kradzieżach maszyn budowlanych, objęty był ich umyślnością- zamiarem bezpośrednim. Kradzież czterech koparko- ładowarek marki (...) dokonana w okresie od 30.04. do 04.05.1999r. na szkodę firmy (...). Bardzo istotnym dowodem w sprawie tej kradzieży są wyjaśnienia M.R. P.. W trakcie licznych przesłuchań (k.185-186, 167, t.I, 844-845, t.V, 2637, t.XIII), przedstawiał on zasadniczo konsekwentną i dokładną wersję, związanych z tym zdarzeń. Zwrócenia uwagi wymagają następujące okoliczności. Po pierwsze, nie ma wątpliwości, że dokonany przez niego po raz pierwszy w dniu 26.01.2007r. opis zdarzeń, dotyczył kradzieży, która została objęta postępowaniem w sprawie Prokuratury Rejonowej W.- M., o początkowej sygnaturze 2 Ds. 1136/99/IV. Świadczy o tym nie tylko wskazanie przez niego miejsca kradzieży, tj. W. ul. (...)/Cybernetyki i cech charakterystycznych kradzionych maszyn a w tym, że były one drogie, nowe, z automatyczną skrzynią biegów ale także fakt, iż jak twierdził, doszło do niej rankiem po jakim święcie, co w pełni odpowiadało realiom tej sprawy dotyczącej zdarzeń między 30.04 a 04.05.1999r. i opartym na zgodnych ze sobą i wzajemnie uzupełniających się dowodach z zeznań M. J.
(2)(k.226-229, t.II, k.3260-3262, t.XVII), R. K.
(2)(k.338-343, t.II, k.2944), J. Z.
(2)(k.373-375v, t.II, k.3501-3503, t.XVIII), K. L.
(3)(k.148-150v, t.II, k.2956-2957, t.XV), P. Ż.
(2)(k.392-394, t.II), D. T.
(3)(k.421-422, t.III), J. S.
(2)(k.2823, t.XIV) a także dowodach z protokołów oględzin (k.231-233, t.II) i innych dokumentów firmy (...) (k.234-245, 286-287, 344, 395-398, t.II, k.407-413, t.III). Podobnie jak w przypadku kradzieży samochodu (...), tak i w tym wypadku, M.R. P. najpierw sam dokonał, znajdującego procesowe potwierdzenie opisu przestępstwa a dopiero później zostało ustalone, które z prowadzonych postępowań miało je za swój przedmiot. Ustaleniom tym nie stoi na przeszkodzie fakt, iż jak M.R. P. twierdził, od M.K. B., bądź od tej osoby i P.M. Z. dowiedział się, że maszyny te zostały na drugi dzień znalezione przez policję gdy tymczasem, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, nastąpiło to około dwóch tygodni po ich kradzieży. M.R. P. relacjonował w ten sposób cudze słowa, za których prawdziwość nie ręczył. Zresztą, w oczywistym interesie osoby (osób) która (które) mu o tym powiedziała (-ły) było podanie nieprawdziwej informacji uzasadniającej powód, dla którego nie mógł on otrzymać wynagrodzenia za udział w przestępstwie. Na marginesie omawianego w tym miejscu wątku należy dodać, że wyjaśnienia M.R. P., iż brał on udział w kradzieżach sprzętu budowlanego „w rozliczeniu za otrzymywane do sprzedaży narkotyki” i „W tym czasie ja im byłem winien pieniądze za narkotyki. Skoro oni mi nie zapłacili za przejazd koparko- ładowarką, to ja im nie zwróciłem pieniędzy za narkotyki”, nadaje całości jego relacji porządek chronologiczny, w którym sprzedawanie przez niego narkotyków wyprzedzało w czasie ww. przestępstwa przeciwko mieniu. Taki sam charakter mają też te wyjaśnienia tej osoby w których rozgraniczał, że „narkotykami handlował w 1998 roku a kradzieże maszyn budowlanych były w 1999 roku” (k.1587, t.VIII) oraz te, najbardziej dokładne, że „Na kradzież dwóch koparko- ładowarek (...) i jednej (...) pojechał on, aby spłacić u B., Ł. i Z. dług 3.000 złotych związany z handlowaniem dla nich heroiną” (k.2638). Przypomnienia wymaga ustalenie sądu, iż M.R. P. rozgraniczał kwestię sprzedawania narkotyków od ich używania. Wyjaśnił on bowiem, o czym była już mowa wcześniej, że mogło być tak, że w tym czasie, kiedy brał udział w kradzieżach zażywał narkotyki (k.2639), przy czym nigdy nie było tak, aby w czasie popełniania takich czynów któryś ze sprawców był pod wpływem alkoholu lub narkotyków (k.2639). Po drugie, zwrócenia uwagi wymagają wypowiedzi M.R. P. świadczące o tym, że w przyjętym podziale ról, nie miał on za zadanie realizować czasownikowe czynności, składające się na typ przestępstwa „kradzieży z włamaniem” i w konsekwencji, nie był na miejscu dokonania przestępstwa ale przy nieopodal (500 bądź 100-200 metrów od placu przy ul. (...), k.2637, t.XIII, k.3503, t.XVIII) znajdujących się garażach samochodowych. Dokładnie wskazał je podczas eksperymentu procesowego. Nie był jednocześnie w stanie wyjaśnić, czy stamtąd widział miejsce kradzieży. Na marginesie należy zauważyć, że tych „czasownikowych czynności”, nie realizował też P.J. Ł., który w czasie kradzieży z włamaniem był w tym samym miejscu co i M.R. P. a później, jadąc w P., odprowadzał skradzione maszyny na posesję L. T.. Powracając do M.R. P., to nie wiedział on, w jaki sposób bezpośredni sprawcy dostali się na teren placu przy ul. (...), to jest, czy wyłamali kłódkę, czy też plac ten był otwarty oraz, w jaki sposób uruchomili kradzione maszyny. Jego twierdzenie, że chyba zakupili oni wcześniej na rynku kluczyki do nich, ma charakter domysłu. Zwrócenia uwagi wymaga fakt, że wiedza tego oskarżonego na ten temat opierała się także na źródłach medialnych gdyż „była to głośna sprawa”. Należy w tym miejscu zauważyć, że ze wskazanych wyżej dowodów z zeznań świadków- pracowników firmy (...) oraz z zeznań A. J.
(3)(k.3269, t.XVII), w sposób zgodny ze sobą i wzajemnie uzupełniający się wynikało nie tylko to, że skradzione maszyny były pozamykane na zamki fabryczne ale także potwierdzenie intuicji M.R. P., że klucze do koparek marki (...) były identyczne, tj. mając jeden klucz, dało się nim otworzyć i uruchomić wszystkie maszyny. Aby więc ukraść te maszyny, należało mieć takie same, dorobione bądź zakupione kluczyki, które odpowiadałyby tej marce a następnie otworzyć nimi ich kabiny, uruchomić silniki i odjechać. Ustalenie to sąd uwzględnił w opisie czynu przypisanego oskarżonym. Na jego marginesie należy zauważyć, że wypowiadający się w sprawie pracownicy firmy (...), w sposób zgodny ze sobą a przez to i wiar