Sygn. akt IX Ka 317/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 sierpnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Toruniu IX Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Marzena Polak (spr.) Sędziowie SSO Aleksandra Nowicka SSO Andrzej Walenta Protokolant stażysta Marzena Chojnacka przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Toruniu Marzenny Mikołajczak po rozpoznaniu w dniu 28 sierpnia 2014 roku sprawy P. B. oskarżonego o przestępstwo z art. 178a § 1 kk na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 1 kwietnia 2014 roku sygn. akt II K 1574/13 I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy, uznając apelację za oczywiście bezzasadną; II. zwalnia oskarżonego od uiszczania kosztów sądowych za II instancję, a wydatkami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt IX Ka 317/14 UZASADNIENIE P. B. został oskarżony o to, że w dniu 5 grudnia 2013 r. w T. około godz. 00,20 na ul. (...) kierował pojazdem marki A. o nr rej. (...) znajdując się w stanie nietrzeźwości – 0,91 mg/l wydychanego powietrza - tj. o czyn z art. 178a § 1 kk Wyrokiem z dnia 1 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Toruniu, sygn. akt II K 1574/13, uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego jemu czynu w akcie oskarżenia, to jest przestępstwa z art. 178 a § 1 kk, i za to, na podstawie art. 178 a § 1 kk, wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie, na podstawie art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 pkt 1 kk, warunkowo zawiesił na okres 2 lat tytułem próby oraz na podstawie art. 71 § 1 kk - karę 30 dziennych stawek grzywny przyjmując wysokość jednej stawki w kwocie 10 zł. Na podstawie art. 42 § 2 kk orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 1roku, zaliczając na jego poczet, na podstawie art. 63 § 2 kk, okres zatrzymania dokumentu prawo jazdy o nr (...) wydane w dniu 20 grudnia 2002 r. od dnia zatrzymania tj. 5 grudnia 2013 r. Zwolnił oskarżonego od ponoszenia opłaty i wydatków, którymi obciążył Skarb Państwa. Wyrok ten zaskarżył w istocie w części dotyczącej orzeczenia o karze obrońca oskarżonego, zarzucając mu - de facto - rażącą niewspółmierność wymierzonej oskarżonemu kary w stosunku do wagi i okoliczności popełnienia czynu, który nie wiązał się ze stworzeniem realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym (pora, przebyta trasa) oraz okoliczności dotyczących osoby oskarżonego, wskazujących na pozytywną prognozę co do niego (dotychczasowa niekaralność, dobra opinia, plany rozwoju zawodowego i postawa po popełnieniu czynu), stanowiącą wynik błędnej oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu i zawinienia oskarżonego wskutek niedostatecznego rozważenia przy wymiarze kary całokształtu istotnych okoliczności podmiotowo-przedmiotowych. Wskazując, że prawidłowa ich analiza prowadziła do wniosku, że wystarczające do osiągnięcia celów ukarania w tym wypadku byłoby warunkowe umorzenie postępowania na okres próby, skarżący domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez zastosowanie tego łagodniejszego środka reakcji karnej, ewentualnie – jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja obrońcy oskarżonego okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym. Na pełną aprobatę zasługuje nie tylko – jako oparte na prawidłowych ustaleniach faktycznych niekwestionowanych przez skarżącego - orzeczenie o winie oskarżonego, ale i uznanie, że za pomocą żadnego łagodniejszego środka reakcji karnej, niż kara pozbawienia wolności, nie da się osiągnąć w stosunku do niego celów zapobiegawczych i wychowawczych oraz zadośćuczynić należycie potrzebom w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W ocenie sądu odwoławczego, wymierzona oskarżonemu, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, kara 6 miesięcy pozbawienia wolności ukształtowana została przy uwzględnieniu dyrektyw z art. 53 kk i jako adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości jego czynu i zawinienia, nie jest karą zbyt surową w rozumieniu art. 438 pkt 4 kpk. Eksponując wybiórczo niekaralność oskarżonego i jego znamienną wyrażeniem skruchy, krytyczną wobec własnego czynu, postawę po popełnieniu przestępstwa – a więc okoliczności de facto nie mogące w świetle art. 115 § 2 kk mieć znaczenia dla oceny stopnia społecznej szkodliwości - skarżący bagatelizował te okoliczności sprawy, które uniemożliwiały uznanie, że wystarczające do osiągnięcia celów postępowania byłoby zastosowanie środka probacyjnego z art. 66 kk. Przypomnieć należy, że dopuszczalność warunkowego umorzenia postępowania karnego uzależniona jest od kumulatywnego spełnienia przesłanek wskazanych w art. 66 kk. W konsekwencji, pozytywna ocena postawy oskarżonego po popełnieniu czynu, jego dotychczasowego trybu życia i właściwości oraz warunków osobistych – jako jedna z przesłanek mających znaczenie dla możliwości skorzystania z art. 66 kk - nie oznacza automatycznie ani dopuszczalności, ani celowości zastosowania w/w środka. W razie ustalenia, że stopnień społecznej szkodliwości czynu lub winy są znaczne, warunkowe umorzenie nie jest dopuszczalne, chociażby postawa sprawcy i jego dotychczasowe życie zasługiwały na pozytywną ocenę. Sąd meriti prawidłowo ustalił, że z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Postawa oskarżonego po popełnieniu czynu, właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia oskarżonego pozwalają bowiem wprawdzie na pozytywną prognozę co do jego osoby, jednakże - mając na uwadze poczynione ustalenia - nie sposób zgodzić się, że czyn oskarżonego nie był na tyle naganny i społecznie szkodliwy, by wykluczało to zastosowanie środka probacyjnego z art. 66 kk, zarezerwowanego w istocie dla zasługujących na szczególne potraktowanie wypadków błahych naruszeń prawa. Stopnia nietrzeźwości oskarżonego (rosnącego) – blisko czterokrotnie przekraczającego ustawowe granice stanu nietrzeźwości – nie sposób ocenić jako niskie, a co za tym idzie społecznej szkodliwości jego czynu nie sposób ocenić jako nieznaczną – co z kolei uniemożliwia warunkowe umorzenie postępowania. Zamiast obrać inny sposób powrotu od brata, okazując przez to rażące lekceważenie zasad ostrożności, zdecydował się on wracać samochodem do znajdującego się w niedalekiej odległości domu, pomimo, że spożywał chwilę wcześniej alkohol w ilości, która – jak nie trudno było przewidzieć – prowadzić musiała do wywołania w organizmie stężenia jednoznacznie nie mieszczącego się w pobliżu dolnej dopuszczalnej prawem granicy zawartości alkoholu w organizmie, pozwalającej na „legalne” kierowanie autem. Pojazd prowadził zaś po głównej ulicy miasta. Miało to wprawdzie miejsce w godzinach wieczornych, gdy należy oczekiwać mniejszego ruchu, jednakże oceniając stopień zagrożenia spowodowanego przez niego dla bezpieczeństwa w ruchu, nie sposób z drugiej strony pominąć negatywnego wpływu pory dnia i roku na warunki prowadzenia pojazdu. Bezspornym też jest, i nie wymaga chyba bliższego dowodzenia, że każda ilość alkoholu w organizmie – zwłaszcza taka, jak u oskarżonego - wpływa na sprawność psychomotoryczną kierowcy i upośledza zdolność kierowania pojazdem, osłabiając zdolność prawidłowego reagowania na bodźce itp. W tej sytuacji to, że oskarżony nie został zatrzymany do kontroli z powodu brawurowego prowadzenia samochodu, nie może zatem przesądzać o tym, że poruszając się w stanie nietrzeźwości - mając we krwi 0,91 mg/l alkoholu - po głównej ulicy miasta, w miesiącu listopadzie, w godzinach wieczornych, nie spowodował zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu. Prawidłowa ocena całokształtu w/w okoliczności wykluczała możliwość skorzystania wobec oskarżonego z dobrodziejstwa warunkowego umorzenia postępowania. Łączna dolegliwość wynikająca z wymierzonej mu z warunkowym zawieszeniem jej wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności, kary grzywny mieszczącej się w graniach jego możliwości płatniczych oraz środka karnego w najniższym dopuszczalnym wymiarze, adekwatna jest do wagi czynu oskarżonego i jego zawinienia. Przypomnieć w tym kontekście należy, że decydując się na naruszenie prawa winien był on liczyć się z konsekwencjami swojego postępowania. Zatem, oskarżony – niejako - wziął swój los w swoje własne ręce. I to nie rozstrzygnięcia Sądów obu instancji staną na drodze jego kariery muzycznej – ale to sam oskarżony stworzył tę, mało dla siebie komfortową, sytuację. Refleksja u oskarżonego pojawiła się , ale stanowczo za późno. A to, czy rozstrzygnięcie sądu będzie miało negatywny wpływ na jego życie zawodowe, nie może stanowić - w oderwaniu od pozostałych okoliczności sprawy - jedynej przesłanki oceny surowości zapadłego rozstrzygnięcia. Na marginesie zauważyć można, że z treści przedłożonych wraz z apelacją pism nie wynika bynajmniej, by wymierzona kara automatycznie przekreślała dalszą karierę zawodową oskarżonego („rozważamy” – k. 83). Sąd odwoławczy nie dopatrzył się w zaskarżonym orzeczeniu żadnych uchybień mogących stanowić bezwzględne przyczyny odwoławcze, będących podstawą do uchylenia wyroku z urzędu. Na podstawie art. 624 kpk w zw. z art. 634 kpk, sąd odwoławczy zwolnił oskarżonego od uiszczenia kosztów sądowych za II instancję, obciążając wydatkami postępowania odwoławczego Skarb Państwa.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.