k.c. w zw. z art. 60 k.c. poprzez błędną wykładnię postanowień umowy ubezpieczenia OC i oddalenie powództwa w wysokości stanowiącej równowartość części podatku VAT należnego powodowi od ustalonej i zasądzonej wysokości odszkodowania, z uwagi na treść postanowienia § 22 ust. 7 OWU w sytuacji, w której postanowienie to kwalifikowane jest jako niedozwolona klauzula umowna i jako taka nie wiąże powoda jako konsumenta w stosunkach z pozwanym. Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda dodatkowo kwoty 5.538,09 zł wraz z odsetkami za opóźnienie w wysokości ustawowej liczonymi od dnia 19 października 2012 r. do dnia zapłaty, a nadto o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania, w szczególności zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie odwoławcze, jak i za postępowanie przed Sądem I instancji. W uzasadnieniu środka odwoławczego powód argumentował m.in., że poszkodowanemu w zdarzeniu objętym ochroną ubezpieczeniową należne jest odszkodowanie ustalone wg zasad ogólnych wynikających z art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. – jego wysokość powinna zostać ustalona wg części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy. Ponadto, w cenie winien zostać uwzględniony podatek od towarów i usług. Zapis umowny, który przewiduje ustalenie wysokości odszkodowania bez podatku VAT stanowi zdaniem powoda przejaw niedozwolonego ograniczenia odpowiedzialności kontraktowej ubezpieczyciela. Apelujący podkreślił przy tym, że klauzule o zbliżonej treści zostały uznane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone klauzule umowne i wpisane są do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa UOKiK. W odpowiedzi na apelację powoda pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Pozwany nie podzielił zarzutu powoda, aby kwestionowany przez niego zapis umowy stanowił klauzulę abuzywną. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji i przyjmuje za własne – art.382 kpc. Podziela także rozważania prawne tego Sądu. Wyrok podlegał jednakże korekcie na korzyść powoda wobec skutecznego zarzutu abuzywności postanowienia OWU AC. Do apelacji pozwanego jako dalej idącej: Zarzut pozwanego naruszenia art.233 kpc jest bezzasadny. Pamiętać należy, że zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art.233 § 1 kpc, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału”. Jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiarygodność decyduje natomiast o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego . W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy ocenił wszystkie zgromadzone w sprawie dowody, które przeprowadził, zgodnie z regułami doświadczenia życiowego i logicznego myślenia, w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny. Nadał dowodom odpowiednią do ich przekonywania moc dowodową oraz prawidłowo ocenił ich wiarygodność. Pozwany nie podważył tej oceny w żadnym zakresie. Nie przeprowadził wywodu kwestionującego ocenę dowodów dokonaną przez Sąd I instancji, z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Pozwany powołał się na opinię biegłego B., pomijając zupełnie zeznania biegłego. Biegły B. w pisemnej opinii wykluczył, aby do zdarzenia doszło w okolicznościach podanych przez świadków zdarzenia. Biegły nie brał pod uwagę zeznań powoda, które zostały złożone po opinii i zeznaniach biegłego. Pozwany w ogóle nie analizuje ani treści opinii biegłego, ani jego zeznań i pozostałego materiału dowodowego. Tymczasem biorąc pod uwagę cały materiał dowodowy trzeba stwierdzić, że zgadzają się deklarowane przez kierowców prędkości pojazdów, to, że powód rozmawiał z kolegą S. i w związku z tym zajęty rozmową nie zauważył jadącego A., to, że świadek S. zeznał, że B. miało skręcać w lewo, a nie, że skręcało, co zgadza się z zeznaniami powoda w tej sprawie o ścinaniu zakrętu, a więc w istocie ruchu prawie prostoliniowym z nieznacznie, niezauważalnie skręconymi kołami. Zgadzają się uszkodzenia pojazdów – przystają do powypadkowego położenia pojazdów i wzajemnie do siebie pasują. Nie zgadzają się więc z opisem zdarzenia i jego skutkami jedynie częściowo zeznania kierowcy A., to jest w części odnoszącej się do tego, że jechał swoim pasem ruchu i nie zjechał częściowo na pas sąsiedni. Nie pasuje to do powypadkowego położenia pojazdów, a jak ustalono, pojazdy nie były ruszane po wypadku. Zeznaniom kierowcy A. nie można tym samym w tej części dać wiary, bo to jedyny element nie pasujący do przebiegu zdarzenia i jego skutków. Biorąc pod uwagę, że kierowcy aut się nie znali, pasażer B. nie znał też kierowcy A., że po wypadku obu udzielono pomocy medycznej, interweniowała policja, pogotowie i straż pożarna, nie sposób uznać, że zdarzenie zostało sprokurowane przez obu kierowców umyślnie. Brak na to dowodów. Nie sposób więc przyjąć, że kierowcy obu aut umówili się co do umyślnego spowodowania wypadku. Brak także dowodu, że powód umyślnie wjechał na pas ruchu kierowcy A., a zeznania powoda i świadka S. o rozmowie i nieuwadze kierowcy, biorąc pod uwagę, że było ciemno, padał deszcz, pozwalają na ustalenie, że powód nie zauważył A., bo nie obserwował uważnie drogi, nie zachował należytej ostrożności, zjechał częściowo na pas ruchu A., które także zjechało na pas ruchu B. i doszło do zderzenia pojazdów. Powód naruszył więc umyślnie zasady ruchu drogowego, ale sam wypadek został spowodowany z winy nieumyślnej. Pozwany powołał się w apelacji na zeznania świadka B.. Nie przytoczył jednak nawet fragmentu zeznań tego świadka i nie wyjaśnił, w jaki sposób zeznania te wpływają na ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Świadek B. jako funkcjonariusz policji przybył na miejsce zdarzenia po fakcie jego zaistnienia i zeznawał jedynie o powypadkowym położeniu pojazdów, co wynikało także z dokumentacji fotograficznej i nie było sporne. B. nie był świadkiem samej kolizji. Pozwany powołał się też ogólnie na dokumentację policji, ale nie wyjaśnił, jakie konkretnie dokumenty mają jego zdaniem istotne znaczenie dla ustalenia faktów i dlaczego. Zarzut pozwanego naruszenia art.805 § 1 i 2 pkt 1 kc oraz 827 § 1 kc jest więc niezasadny. Zaszedł bowiem wypadek ubezpieczeniowy, o którym mowa w art.805 § 1 kc, a więc pozwany winien wypłacić powodowi odszkodowanie za szkodę majątkową – art.805 § 2 pkt 1 kc. Brak umyślnego działania powoda. Materiał dowodowy nie pozwolił na ustalenie, że powód chciał spowodować wypadek bądź, że przewidując jego spowodowanie, godził się na to. Przyczyną wypadku było niezachowanie należytej ostrożności przez powoda, częściowe zjechanie na przeciwny pas ruchu, przy analogicznym zachowaniu kierowcy A. i doprowadzenie do zderzenia. Nie została więc spełniona przesłanka z art.827 kc. Bez znaczenia jest to, czy kierowca A. jest współwinnym wypadku, skoro istotne jest, że brak dowodu na umyślność działania kierowcy B.. Zarzut naruszenia art.65 kc w związku z § 22 OWU AC nie został uzasadniony. Pozwany nie wyjaśnił, na czym polega naruszenie art.65 kc. Nie wyjaśnił, na czym ma polegać problem wykładni oświadczeń woli stron zawartych w umowie, której częścią są OWU AC. Z kolei zarzut naruszenia § 22 OWU AC wiąże z brakiem przyjęcia przez Sąd Rejonowy ustalenia wysokości odszkodowania w wariancie optymalnym, a więc z potrąceniem 25% wartości nowych części zamiennych z uwagi na okres eksploatacji auta, wobec nieprzedłożenia przez powoda rachunków lub faktur za naprawę pojazdu, zamiast w wariancie serwisowym. Biegły wyliczył wartość odszkodowania w wariancie serwisowym, powołując się na oświadczenie pozwanego, które ma zawierać k.268 akt. Na tej karcie akt brak takiego oświadczenia pozwanego. Jednak z treści polisy (k.21) wynika, że umowa ubezpieczenia została zawarta w wariancie serwisowym, a nie optymalnym. § 22 jest sformułowany w sposób niejasny, szczególnie dla konsumenta nie będącego prawnikiem. To postanowienie umowne nie odnosi się w ogóle do ustalenia wariantu serwisowego w umowie stron, co przecież wiązało się z ustaleniem składki od ceny auta brutto. Niejasne postanowienia umowy należy wykładać na korzyść ubezpieczonego – art.12 ust.4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, art.385 § 2 zdanie drugie kc. Podzielić należy przy tym pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 5 września 2008 r. (CSK 64/08 LEX nr 457853): „Przy wykładni postanowień ubezpieczenia, w tym ogólnych warunków ubezpieczenia należy uwzględniać cel umowy i interesy ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego.” Celem umowy dla ubezpieczonego było uzyskanie odszkodowania w wysokości brutto, skoro zapłacił on składkę od tak ustalonej wartości i zawarł umowę w wariancie serwisowym. Skoro powód umówił się na wariant serwisowy, to w tym wariancie, z uwzględnieniem części oryginalnych, winno zostać ustalone odszkodowanie, bez potrącenia 25% z tytułu eksploatacji auta. Po drugie § 22 ust.7 OWU AC zawiera postanowienie niedozwolone w zakresie, w jakim wyklucza wariant serwisowy do ustalenia wartości części zamiennych tylko z tego względu, że konsument nie przedstawił rachunków czy faktur dokumentujących naprawę auta. Zgodnie z przepisem art.
k.c., kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W piśmiennictwie oraz judykaturze dominuje pogląd, że klauzula dobrych obyczajów nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Im powinny odpowiadać zachowania stron stosunku, także w fazie przedumownej. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację tych wartości, będą uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych (tezy 9 i 10 do art.
W wyroku z 3 lutego 2006 r. (I CK 297/05, Wokanda 2006, nr 7-8, s. 18) SN stwierdził, że przepis art.
1 k.c. jest odpowiednikiem art. 3 ust. 1 dyrektywy nr 93/13/WE, stanowiącym, że klauzulę umowną, która nie została uzgodniona indywidualnie, należy uznać za niedozwoloną, jeżeli naruszając zasadę dobrej wiary, powoduje istotną i nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków kontraktowych na niekorzyść konsumenta (ang. "a significant imbalance in the parties rights and obligations arising under the contract, to the detriment of the consumer"), przy czym rzeczą sądu jest ocena, czy nierównowaga jest "istotna", czyli "rażąca" w rozumieniu odpowiedniego przepisu prawa polskiego. Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art.
k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Nie jest więc wystarczające ustalenie nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy (sprzeczność z dobrymi obyczajami), lecz konieczne jest stwierdzenie prawnie relewantnego znaczenia tej nierównowagi (rażące naruszenie interesów konsumenta). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) SN stwierdził, że "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. (tezy 10 i 11 Komentarza do Kodeksu cywilnego cyt. wyżej). Obowiązek naprawienia szkody powstaje z dniem powstania szkody i nie jest zależny od tego, czy poszkodowany naprawi auto. Poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu, a odszkodowanie mu należne obejmuje uszczerbek majątkowy, jaki poniósł w momencie powstania szkody, równy kwocie potrzebnej do przywrócenia auta do stanu poprzedniego. Wielkość odszkodowania winna zatem odpowiadać zasadzie z art.361 k.c. Uzależnianie ustalenia wysokości szkody od przedstawienia rachunków bądź faktur kształtuje prawa ubezpieczonego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interes. Sprzecznie bowiem z zasadą uczciwości obrotu kształtuje z jednej strony umowę jako zawartą w wariancie serwisowym z zapłatą składki od wartości auta brutto, z drugiej pozbawia ubezpieczonego kwoty podatku VAT tylko dlatego, że do momentu wyliczenia i wypłaty odszkodowania nie naprawił auta. Tymczasem poszkodowany nie musi wykorzystywać swoich środków celem naprawy auta, ale ma prawo czekać na wypłatę odszkodowania i naprawić auto po tym zdarzeniu, albo też go w ogóle nie naprawiać. Interes ubezpieczonego polega na uzyskaniu odszkodowania w pełnej wysokości, o jakiej mowa w art.361 k.c., w kwocie brutto, skoro taka była umowa stron (w wariancie serwisowym), a składka została zapłacona od sumy ubezpieczenia brutto. Wypłata wynagrodzenia netto powodowałaby, że powód uzyska odszkodowanie nieadekwatne do zapłaconej składki, brak więc będzie ekwiwalentności świadczeń z korzyścią dla ubezpieczyciela, który na dodatek, w przeciwieństwie do powoda - konsumenta, jest profesjonalistą. Skutkiem zastosowania w umowie lub wzorcu klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Oznacza to, że odszkodowanie powinno zostać wyliczone w wariancie serwisowym. Zarzut naruszenia art.227 kpc i art.6 kc jest bezzasadny. Powód winien udowodnić, że zaszedł wypadek ubezpieczeniowy oraz wysokość szkody – art.805 § 1 i § 2 pkt 1 kc i temu sprostał. Przytoczył i udowodnił takie okoliczności, które pozwalały na dokonanie ustaleń o zajściu wypadku ubezpieczeniowego, szkodzie i związku przyczynowym między nimi oraz wysokości odszkodowania. Na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, że powód spowodował szkodę umyślnie – art.827 § 1 kpc. Pozwany powinien więc przytoczyć okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i je udowodnić w procesie – art.227 kpc. Pozwany temu nie sprostał, ponosi więc konsekwencje z art.6 kc. Miejsce art. 6 kc w systematyce prawa wiąże się z rozróżnieniem ciężaru dowodu w sensie formalnym i materialnym Zagadnienie ciężaru dowodu w sensie formalnym jest ściśle związane z zasadą kontradyktoryjności i inicjatywą w postępowaniu dowodowym. Przepisy kodeksu postępowania cywilnego, zwłaszcza art. 232 k.p.c., odnoszą się do tego właśnie aspektu i odpowiadają na pytanie, kto może zgłaszać środki dowodowe. Artykuł 6 k.c. traktuje natomiast o ciężarze dowodu w sensie materialnoprawnym i wskazuje, kogo obciążają skutki niepowodzenia procesu udowadniania. W zakresie ustalenia winy umyślnej obciążają one pozwanego. Zarzut naruszenia art.817 kc jest oczywiście bezzasadny. Pozwany miał obowiązek wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni. Pozwany nie powołał żadnych okoliczności, które pozwalałyby na ocenę, że w tym terminie wypłata nie była możliwa – art.817 § 2 kc. Mając powyższe na uwadze apelacja pozwanego jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art.385 k.p.c. Do apelacji powoda: Apelacja powoda okazała się zasadna. Powód co prawda w pozwie i w toku sprawy dochodził odszkodowania w kwocie netto, bez podatku VAT, jednak na ostatnim terminie rozprawy zmienił stanowisko, odwołując się do odszkodowania wyliczonego w opinii biegłego B.. Dołączone przez powoda do apelacji odpisy wyroków uznają za niedozwolone różnicowanie w umowie wysokości odszkodowania z uwagi na sposób likwidacji szkody, to jest z podatkiem VAT albo bez niego. Wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 23.10.2006 r. XVII AmC 147/05 (k.395) uznano za niedozwoloną klauzulę o prawie takiej samej treści, jaką zawiera § 22 ust.7 OWU AC w niniejszej sprawie. Prezes UOKiK w decyzji z 28.12.2010 r., powołując się na to orzeczenie wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone pod pozycją 1265, uznał za niedozwolone kolejne podobne postanowienie umowne. Sprawy dotyczyły ubezpieczenia AC. Rozszerzona prawomocność, o jakiej mowa w art.479 43 kpc, odnosząca się do cytowanego wyroku, powoduje, że postanowienie § 22 par.7 OWU należy uznać za niedozwolone w zakresie, w jakim różnicuje wysokość odszkodowania o podatek VAT w zależności od sposobu likwidacji szkody. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2003 r., III CZP 95/03 (OSNC 2005, nr 2, poz. 25; Biuletyn Sądu Najwyższego 2003, nr 12, s. 11): "Powaga rzeczy osądzonej wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone wyłącza - od chwili wpisania tego postanowienia do rejestru (art. 479 43 w związku z art. 365 i 479 45 § 2 k.p.c.) - ponowne wytoczenie powództwa w tym przedmiocie, także przez osobę nie biorącą udziału w sprawie, w której wydano wyrok". Sąd Najwyższy opowiedział się za koncepcją, zgodnie z którą granicami podmiotowymi powagi rzeczy osądzonej objęte są w zasadzie strony procesu, a w wypadkach w ustawie przewidzianych, tak jak ma to miejsce w art. 479 43 , także inne osoby; w takich wypadkach dochodzi do połączenia rozszerzonej prawomocności z powagą rzeczy osądzonej. Według Sądu Najwyższego: "Za takim rozwiązaniem, obok argumentów jurydycznych, przemawiają także względy celowościowe i funkcjonalne. Jego przyjęcie pozwala uniknąć prowadzenia kilku postępowań, z których każde musiałoby kończyć się identycznym rozstrzygnięciem merytorycznym, a ponadto sprzyja charakterowi postępowania w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, którego celem podstawowym jest usunięcie postanowień wzorca uznanych za abuzywne z obrotu ze skutkiem nie tylko dla stron procesu, lecz także wobec osób trzecich (erga omnes). Można więc stwierdzić, że szczególny przedmiot postępowania o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, jak i również leżący w sferze publicznej cel kontroli abstrakcyjnej, dodatkowo wspiera przyjęcie koncepcji łączącej rozszerzoną prawomocność materialną nie tylko z mocą wiążącą prawomocnego wyroku, ale także z jego powagą rzeczy osądzonej jako negatywną przesłanką procesową". Powyższy pogląd podzielił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 czerwca 2006 r., III SK 7/06 (OSNP 2007, nr 13/14, poz. 207), którego teza ma brzmienie: "Zakazane jest posługiwanie się w obrocie prawnym postanowieniami wzorów umów wpisanych do rejestru jako niedozwolone przez wszystkich i przeciwko wszystkim kontrahentom występującym w stosunkach prawnych określonego rodzaju". Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powyższego orzeczenia: "uznanie określonej klauzuli za niedozwoloną i wpisanie jej do rejestru działa erga omnes, a dalsze posługiwanie się klauzulą abuzywną wpisaną do rejestru jest zakazane w obrocie prawnym nie tylko względem podmiotu, wobec którego to orzeczono, ale również w identycznych lub podobnego rodzaju stosunkach prawnych nawiązanych przez osoby trzecie, bez ograniczenia w jakikolwiek sposób kategorii tych podmiotów". Zaznaczono, iż "względy jurydyczne, funkcjonalne i celowościowe sprzeciwiają się bowiem prowadzeniu wielu postępowań, z których każde musiałoby się kończyć tożsamym rozstrzygnięciem merytorycznym, co wzmacnia stanowisko, że podstawowym celem postępowania w sprawie uznania za niedozwolone postanowień wzorca umowy jest usunięcie z obrotu postanowień uznanych za abuzywne nie tylko dla stron procesu, lecz także ze skutkiem erga omnes". (Komentarz Grzegorza Jędrejka do art. 479 43 Kodeksu postępowania cywilnego LEX) Postanowienie § 22 par.7 OWU należy więc uznać za niedozwolone w zakresie, w jakim różnicuje wysokość odszkodowania o podatek VAT w zależności od sposobu likwidacji szkody. Skutkiem jest zmiana wyroku i uwzględnienie powództwa w zakresie żądania powoda, zgodnie z ostatecznym jego stanowiskiem sformułowanym na ostatnim terminie rozprawy. Apelacja powoda okazała się więc zasadna, roszczenie powoda winno być uwzględnione w całości, a wyrok podlegał zmianie na podstawie art.386 § 1 k.p.c. Kosztami procesu w instancji odwoławczej Sąd Okręgowy obciążył pozwanego, bo przegrał on obie apelacje, na podstawie art.98 § 1 i 3 kpc w zw. z art.391 § 1 kpc. Na koszty te składają się opłaty od apelacji powoda w kwocie 277 zł i pozwanego w kwocie 2.535 zł oraz wynagrodzenia pełnomocników stron w związku z obiema apelacjami w wysokości: po 600 zł w związku z apelacją powoda i po 1.800 zł w związku z apelacją pozwanego na podstawie par.6 pkt 3 i 6 w zw. z par.13 ust.1 pkt 1 rozporządzenia MS z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu i par.6 pkt 3 i 6 w zw. z par.12 ust.1 pkt 1 rozporządzenia MS z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu. /-/M. Miczke /-/A. Kulczewska – Garcia /-/M. Szawłowska - Andrzejczak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.