← Polska

I ACa 130/15

Sygn. akt I ACa 130/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Hanna Nowicka de Poraj Sędziowie

§5k.c.

W rozpoznawanej sprawie inwestor wykazał się tylko spełnieniem świadczenia wynagrodzenia wobec wykonawcy, zgodnie z jego rachunkami. Płacąc, czy to do rąk R. D., czy w związku z cesją do rąk powoda, wskazywał, że daną wpłatą reguluje fakturę R. D.. Na skutek cesji, wierzytelność, którą miał R. D. wobec inwestora przeszła na rzecz powoda. Powód zachował też własną wierzytelność wobec inwestora o zapłatę wynagrodzenia. Z otrzymanych należności, które pierwotnie przysługiwały od inwestora R. D. zaspokoił własne wierzytelności wobec inwestora i R. D. i tylko w takim zakresie został zaspokojony z tytułu wynagrodzenia za roboty budowlane. Nie został natomiast zaspokojony z tego tytułu w kwocie dochodzonej pozwem. Ponadto zdaniem Sądu Okręgowego, solidarna odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy za wypłatę mu wynagrodzenia za roboty budowlane skutkuje tym, że inwestor i wykonawca są zobowiązani zaspokoić to wynagrodzenie w kwocie i terminie ustalonym w umowie podwykonawcy z wykonawcą. Jednakże co do opóźnienia w zapłacie i wynikającego z tego roszczenia odsetkowego w rozumieniu art. 481 k.c., uwzględnić należało, że powód oświadczył, iż zrzeka się odsetek od należności z faktury (...), płatnej do dnia 16 września 2013 r. Stąd uzasadnione było żądanie powoda odsetek od niezapłaconej kwoty od dnia 17 października 2013 r. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie mógł natomiast zrzec się odsetek na przyszłość. Powyższy wyrok w części uwzgledniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu zaskarżyła apelacją pozwana Gmina O., zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. ustalenie odpowiedzialności pozwanej Gminy na zasadzie art.

k.c. jako solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą wobec podwykonawcy z tytułu wykonania robót budowlanych zamiast prawidłowego zastosowania przepisów art. 509 i nast. k.c. dotyczących zmiany wierzyciela w związku z zawarciem pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą umowy cesji wierzytelności przysługującej względem Gminy O.; 2) sprzeczność w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, polegającą na błędnym uznaniu, że oświadczenie powoda z dnia 16 października 2013 r. dotyczy wyłącznie odsetek przysługujących na dzień złożenia oświadczenia i nie dotyczy odsetek za okresy przyszłe, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż doprowadziło bezzasadnie do zasądzenia od Gminy kwoty zgodnej z żądaniem pozwu; 3) naruszenie przepisu postępowania cywilnego – art. 227 k.p.c. polegające na odmowie dopuszczenia dowodu z dokumentów w związku ze zgłoszonym przez pozwanego wnioskiem na rozprawie w dniu 23 października 2014 r. i oddalonym przez Sąd, który to wniosek wynikał z zeznań świadka, który nie wiedział i nie mógł wiedzieć, nie będąc prawnikiem, jakie przepisy mają zastosowanie, myląc pojęcia zapłaty z tytułu cesji i z odpowiedzialności wobec podwykonawcy. W konkluzji strona apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Powód wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego, kwestionując wszelkie zarzuty podniesione przez stronę skarżącą. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja zasługuje na uwzględnienie w nieznacznej części. W pierwszej kolejności podnieść należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo, z poszanowaniem reguł oceny dowodów wskazanych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, który Sąd Apelacyjny przyjął za własny. Znamienne jest przy tym, że strona pozwana wskazując w apelacji na błąd w ustaleniach faktycznych, de facto zakwestionowała wyłącznie wyciągnięte z nich wnioski. Czyni to zasadną konstatację, że stan faktyczny sprawy był w istocie bezsporny. Niezasadny okazał się zarzut obrazy przepisów art.

k.c. i art. 509 i nast. k.c. W ocenie skarżącej jej odpowiedzialność względem powoda wynikała z zawartej między powodem a wykonawcą umowy przelewu wierzytelności, a nie uregulowań kodeksowych dotyczących umowy o roboty budowlane. Z poglądem tym zgodzić się nie sposób. Nie może budzić żadnych wątpliwości imperatywny charakter przepisów art.

k.c., o czym przekonuje chociażby jego paragraf 6. Jakkolwiek zatem za dopuszczalne w ramach swobody kontraktowej uznać należy zawarcie umowy cesji między podwykonawcą i wykonawcą, której przedmiotem są przyszłe wierzytelności należne temu drugiemu od inwestora, to w żadnym wypadku nie oznacza to umownej modyfikacji uregulowania zawartego w art.

§5k.c.

W konsekwencji zawarcia umowy przelewu powód uzyskał zatem niejako dwie podstawy do zaspokojenia swoich roszczeń z tytułu wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Treść pozwu nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że powód swoje żądanie zapłaty wywodził z przepisów regulujących umowę o roboty budowlane, o czym świadczy także fakt solidarnego pozwania wykonawcy i inwestora. Zaznaczyć przy tym trzeba, że w przypadku wynagrodzenia za roboty budowlane należy mówić o jednym długu, choć oczywiście podzielnym. Wszelkie świadczenia zatem dłużnika zaliczane są na poczet jednego długu. Niezasadne w tej sytuacji byłoby przyjęcie, że podstawa faktyczna powództwa w rozpoznawanej sprawie ograniczała się do zapłaty za fakturę (...), tym bardziej, że jej przywołanie miało charakter porządkowy, tzn. było elementem wykazania (łącznie z pozostałymi fakturami) wysokości wynagrodzenia należnego i zapłaconego. Pozwana Gmina nie kwestionowała faktu, że za wykonane prace budowlane powód nie otrzymał od wykonawcy dochodzonej pozwem kwoty, podnosząc jedynie, że swoją należność z umowy o roboty budowlane uregulowała w całości. Twierdzenia te nie są ze sobą sprzeczne, jeśli weźmie się po uwagę bezsporny fakt, że część wynagrodzenia pozwana zapłaciła bezpośrednio powodowi, część wykonawcy, przy czym ten z kolei nie zapłacił podwykonawcy. Powodowi nie zapłacona została przez wykonawcę część wynagrodzenia objęta fakturą nr (...). Ubocznie zauważyć trzeba, że należność z tej faktury nie mogła być objęta umową przelewu, albowiem powstała przed zawarciem umowy, która dotyczyć miała wierzytelności przyszłych. Podkreślić też należy, że z uwagi na fakt, iż powód opierał swoje roszczenie na przepisie art.

§5k.c.

bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostawał fakt, jaki tytuł wskazywała pozwana na dokumentach przelewu i jakie wierzytelności zamierzała zaspokoić. Okolicznością bezsporną pozostaje bowiem, że powodowi nie zapłacono części wynagrodzenia za roboty budowlane o wartości określonej pozwem. Sąd pierwszej instancji nie naruszył także art. 227 k.p.c. Po pierwsze, strona pozwana nie zgłosiła żadnego wniosku dowodowego, a jedynie wniosła o udzielenie terminu do złożenia takowego. Po drugie, negatywne stanowisko Sądu w tej kwestii nie spotkało się z właściwą reakcją skarżącej, przewidzianą w przepisie art. 162 k.p.c. Po trzecie wreszcie, jak wskazano wyżej okoliczność, z jakiego tytułu pozwana płaciła należności powodowi nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia ( nota bene tytuł ten był wyraźnie wskazany w dokumentach przelewów). Częściowo skuteczny okazał się natomiast zarzut obrazy art. 481 §1 k.c., aczkolwiek nie z przyczyn wskazanych w treści apelacji. Wbrew przekonaniu Sądu pierwszej instancji nie ma jurydycznych przeszkód, aby w ramach swobody kontraktowania zrzec się uprawnienia do dochodzenia odsetek należnych w przyszłości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 2006 r., V CSK 299/06, OSNC 2007/9/143). Inną sprawą jest, czy taka sytuacja miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, treść oświadczeń powoda z 17 września 2013 r. i 16 października 2013 r. (k. 77, 78), ocenionych poprzez pryzmat art. 65 §1 k.c., wystarczających podstaw do takiej konkluzji nie daje. Odmienne stanowiska procesowe przy braku innych dowodów w tym zakresie wskazują, że strony rozbieżnie rozumiały treść oświadczeń w zakresie należności ubocznych. Z kolei okoliczności złożenia oświadczeń nie wskazują na wolę zrzeczenia się przez powoda odsetek co do nieuregulowanej części wynagrodzenia. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż oświadczenia te w pierwszej kolejności wskazują na zapłatę wynagrodzenia objętego konkretnymi fakturami. Przekonują zatem twierdzenia powoda, że zrzeczenie dotyczyło wyłącznie należności ubocznych od uregulowanej części wynagrodzenia. Nie sposób przyjąć bowiem, że zwyczajem w takim wypadku jest odstępowanie od należnych odsetek. Nieprawdopodobną także, szczególnie w obrocie profesjonalnym, wydaje się rezygnacja uprawnionego z odsetek od należności głównej, która nie została uregulowana, szczególnie jeżeli nie wiąże się to z jakimikolwiek korzyściami dla zrzekającego się. Niezależnie od powyższego, Sąd Apelacyjny w ramach przeprowadzanej z urzędu w granicach zaskarżenia kontroli merytorycznej poprawności kwestionowanego orzeczenia dostrzegł uchybienie przepisom art. 481 §1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art.

§5k.c.

Inwestor nie odpowiada za opóźnienie w zapłacie wynagrodzenia podwykonawcy wg terminów, w jakich powinno one zostać zapłacone przez wykonawcę, albowiem wykładnia gramatyczna powołanego w ostatniej kolejności przepisu przemawia za ograniczeniem odpowiedzialności do należności głównej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12). Nie oznacza to oczywiście, że inwestor nie jest zobligowany do odsetek za opóźnienie, ale ich powstanie uzależnione jest od postawienia należności głównej w stan wymagalności bezpośrednio względem niego. Wezwanie do zapłaty doręczone zostało stronie pozwanej w dniu 29 października 2013 r. (k. 37). Zatem dopiero od dnia następnego można mówić o opóźnieniu dłużnika. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podst. art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w punkcie 2. sentencji. W pozostałym zakresie apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podst. art. 385 k.p.c. Zawarty w środku odwoławczym wniosek o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego nie mógł zostać uwzględniony mimo częściowej modyfikacji rozstrzygnięcia co do meritum, a to ze względu na nikły zakres, w jakim strona pozwana utrzymała się w swoim stanowisku procesowym (art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c.). Z kolei powód nie wykazał, aby poniósł jakiekolwiek koszty w związku z postępowaniem drugoinstancyjnym. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 350 §3 k.p.c. sprostował oczywistą niedokładność w oznaczeniu strony pozwanej w wyroku Sądu pierwszej instancji. W pierwszej kolejności wskazać należy, że stosownie do art. 2 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t. jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 594 ze zm.) jednostką samorządu terytorialnego obdarzoną przymiotem zdolności prawnej, a co za tym idzie sądowej i procesowej jest gmina. Ponadto Urząd Miasta i Gminy jako jednostka pomocnicza gminy (art. 33 ww. ustawy) nie może być kwalifikowany jako statio communi.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.