Sygn. akt II AKa 45/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący - Sędzia SA Lech Lewicki Sędziowie: SA Barbara du Château SO del. do SA Grażyna Jakubowska (sprawozdawca) Protokolant sekretarz sądowy Anna Kijak przy udziale Wiesława Greszty prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2015 r. sprawy I. P. i K. B. oskarżonych z art. 302 § 1 kk w zw. z art. 308 kk, art. 586 ksh z powodu apelacji wniesionych przez prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego - Centrala (...) S.A. od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 23 października 2014 r., sygn. akt IV K 408/09 I. uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonych I. P. i K. B. co do czynu zarzucanego im w punkcie III aktu oskarżenia i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Rejonowemu w Białej Podlaskiej do ponownego rozpoznania; II. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; III. wydatkami postępowania odwoławczego w części utrzymującej zaskarżony wyrok w mocy obciąża Skarb Państwa. UZASADNIENIE I. P. i K. B. zostali oskarżeni: - w punkcie I - o czyn zakwalifikowany z art. 296§3 kk i art. 585 ksh w zw. z art. 11§2 kk, - w punkcie II – o to, że w dniu 15 maja 2007 roku w M. gm. T. I. P. pełniąc funkcję prezesa Zarządu, zaś K. B. wiceprezesa Zarządu (...) sp. z. o.o. w M. i w związku z tym będąc zobowiązani na podstawie ustawy oraz uchwały Zgromadzenia Wspólników do zajmowania się sprawami majątkowymi Spółki, mając świadomość, że Spółce grozi niewypłacalność i upadłość, a w związku z tym nie zostaną zaspokojeni wszyscy wierzyciele, zabezpieczyli tylko jednego z nich (...) Spółka z o.o. w P. przewłaszczając na jego rzecz maszyny i urządzenia wartości łącznej 690.000 złotych, czym działali na szkodę pozostałych wierzycieli, to jest o przestępstwo z art. 302§1 kk w zw. z art. 308 kk; - w punkcie III - o to, że w dniu 31 grudnia 2006 roku I. P. pełniąc funkcję prezesa Zarządu zaś K. B. wiceprezesa Zarządu (...) Spółka z o.o. w M. i w związku z tym będąc zobowiązani na podstawie ustawy, uchwały Zgromadzenia Wspólników i umów o pracę do zajmowania się sprawami majątkowymi Spółki, racjonalnego gospodarowania jej mieniem i zapewnienia skutecznej ochrony interesów Spółki nie dopełnili ciążących na nich obowiązków w ten sposób, że nie zgłosili do sądu wniosku o upadłość spółki pomimo powstania warunków uzasadniających podjęcie tej decyzji, to jest o przestępstwo z art. 586 ksh. Wyrokiem z dnia 23 października 2014 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił I. P. i K. B. od dokonania czynów zarzucanych im w punkcie I - III; kosztami procesu obciążył Skarb Państwa. Apelację od powyższego wyroku w zakresie czynów zarzucanych I. P. i K. B. w punkcie II i III zaskarżył prokurator na niekorzyść oskarżonych. Powołując się na treść art. 427§1 i 2 kpk oraz art. 438 pkt. 2 i 3 kpk, zarzucił: - obrazę przepisów postępowania mogących mieć wpływ na treść orzeczenia a mianowicie art. 4 kpk, 7 kpk i art. 92 kpk polegającą na przeprowadzeniu dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranych dowodów z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, bezkrytycznym przyjęciu za wiarygodne wyjaśnień oskarżonych i innych dowodów przemawiających na ich korzyść przy jednoczesnym nieobdarzeniu wiarą dowodów obciążających oskarżonych: I. P. oraz K. B. od dokonania zarzucanych im w puntach II i III czynów; - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść odnośnie czynów opisanych w puntach II i III, polegający na przyjęciu, że oskarżeni nie dokonali zarzucanych im czynów, a zgromadzone dowody nie stanowią wystarczającej podstawy do uznania oskarżonych za winnych, czego wyrazem było przekonanie Sądu Okręgowego, iż I. P. i K. B. jako osoby zarządzające spółką (...) czyniły to w sposób prawidłowy i nie zmierzający do pokrzywdzenia 88 wierzycieli (w odniesieniu do czynu z pkt. II) jak również prawidłowo oceniły brak przesłanek do wystąpienia do sądu o ogłoszenie upadłości zarządzanej Spółki, pozostając w przeświadczeniu, iż posiadając potencjalnych inwestorów, istnieją szanse na wznowienie produkcji (w odniesieniu do czynu z pkt. III), podczas, gdy prawidłowa ocena zebranych w sprawie dowodów w postaci zgromadzonych dokumentów, zeznań świadków, a w szczególności opinii biegłych z zakresu analizy ekonomicznej i rachunkowości z Biura Ekspertyz Sądowych w L. prowadzi do odmiennego wniosku. Podnosząc powyższe zarzuty, prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie punktów II i III i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego Centrali (...) S. A. zaskarżył wyrok w całości w zakresie punktu III zarzucanego oskarżonym czynu. Wyrokowi zarzucił obrazę przepisów prawa materialnego, a to błędną wykładnię art. 586 ksh poprzez przyjęcie, że motywacja, z jaką działały osoby zobowiązane do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, ma znaczenie dla bytu tego przestępstwa. W konsekwencji wniósł o uchylenie niniejszego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja prokuratura wnosząca o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie czynu zarzucanego oskarżonym I. P. i K. B. w punkcie II i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania nie zasługuje na uwzględnienie. Podnosząc obrazę przepisu art. 4 kpk i 7 kpk, 92 kpk prokurator nie wskazał żadnych argumentów, które potwierdzałyby, iż Sąd Okręgowy dokonując oceny zebranego materiału dowodowego dopuścił się obrazy tych przepisów poprzez uchybienie zasadom wiedzy, logiki, bądź doświadczenia życiowego. Aby skutecznie postawić zarzut obrazy wymienionych przepisów należałoby wskazać konkretne okoliczności, których sąd dążąc do ustalenia prawdy obiektywnej nie uwzględnił, nie ujawnił, choć powinien, lub też wbrew zasadom wiedzy i doświadczenia życiowego, prawidłowego rozumowania przeprowadził ocenę lub też tej oceny dowodów zaniedbał. Tymczasem prokurator w takim rozumieniu, merytorycznych zarzutów nie stawia, wdając się jedynie w polemikę z ustaleniami i oceną dowodów zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy. Pozostaje zatem w błędzie oskarżyciel, iż Sąd Okręgowy zbytnią uwagę poświecił na analizę umowy przewłaszczenia z dnia 15 maja 2007 roku zawartej pomiędzy Spółką (...) a Spółką (...), odstępując od ustalenia, czy Spółka (...) była wówczas zagrożona niewypłacalnością i upadłością i czy oskarżeni mieli możliwość zaspokojenia wszystkich wierzycieli. Otóż w obszernym i szczegółowym uzasadnieniu Sąd I instancji opisał sytuację ekonomiczną spółki i wątpliwości być nie może, iż w dacie zawarcia umowy przewłaszczenia Spółce (...) groziła upadłość, o czym wyjaśniali oskarżeni, a które to wyjaśnienia Sąd uznał za wiarygodne. Sąd Okręgowy wskazał, iż już od początku swojej działalności Spółka (...) posiadała zaległości w spłacie zobowiązań, a od marca 2006 roku nie odprowadzała części składek na ubezpieczenie społeczne do ZUS, do 15 maja 2007 roku toczyły się wobec Spółki postępowania egzekucyjne oraz administracyjne postępowania egzekucyjne. Sąd Okręgowy dał także wiarę świadkom reprezentujących pozostałych wierzycieli Spółki (...), a których to wierzycieli i pracowników Spółki zgłaszających swoje wierzytelności, Sąd wymienił (k. 27-31 uzasadnienia). Stąd zasadniczym problemem był ten, który pozostał w szczególnym zainteresowaniu Sądu, czyli ustalenie, w jakim celu oskarżeni zawarli powyższą umowę przewłaszczenia i jaki był rzeczywisty zamiar oskarżonych. W tym względzie prokurator nie przedstawił żadnych merytorycznych zarzutów podważających ustalenie Sądu, iż umowę przewłaszczenia oskarżeni zdecydowali się zawrzeć w określonych uwarunkowaniach ekonomicznych Spółki (...). Wątpliwości być bowiem nie może, iż oskarżeni podejmowali w tym czasie intensywne działania w celu znalezienia inwestora strategicznego. Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez Sąd Okręgowy, a zwłaszcza w postaci przesłuchania świadków A. A., A.S., T.J., R. Z., J. M., J. T., D. B., B. W. i ujawnionych dokumentów, okoliczność tą potwierdziło. Jednym z takich inwestorów, jak prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, miał być W. R.- właściciel Spółki (...). To z inicjatywy W. R. doszło w dniu 15 maja 2007 roku do zawarcia umowy między Spółką (...) a Spółką (...) o przejęcie przez Spółkę (...) długu Spółki (...) w wysokości 512.541, 24 złotych. W żadnym razie nie można także zakwestionować ustalenia Sądu, iż konsekwencją zawarcia tej umowy była umowa przewłaszczenia między Spółką (...) a Spółką (...). W sytuacji bowiem, kiedy Spółka (...) przejęła dług Spółki (...) i zobowiązała się do jego spłacenia, a już była wierzycielem Spółki (...) na kwotę ponad 600.000 zł, to także z inicjatywy W. R. zawarła przedmiotową umowę przewłaszczenia. Otóż W. R. orientując się w sytuacji ekonomicznej Spółki (...) i obawiając się, iż nie odzyska swojej wierzytelności oferował Spółce (...) pożyczkę w kwocie nie mniej niż 1 mln zł, ale pod warunkiem spłacenia wierzytelności poprzez spółkę (...), przejęcia przez niego 50 % udziałów w spółce (...) od H. P.. Warunkiem było także powołanie na stanowisko prezesa spółki (...) osoby wskazanej przez W. R.. Z kolei oskarżeni, aby zabezpieczyć się przed W. R., podpisali w dniu 15 maja 2007 roku umowę przewłaszczenia ze spółką (...), od początku obarczoną wadą prawną. Sąd Okręgowy wskazał na jakiej podstawie uznał, iż zawarcie przedmiotowej umowy przewłaszczenia miało charakter jedynie formalny i zawierając ją oskarżeni nie działali w celu pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli. Nie mieli takiego zamiaru ani bezpośredniego, ani też nie godzili się z ewentualnością pokrzywdzenia innych wierzycieli. Okoliczności, na jakie w tym względzie powołał się Sąd I instancji zasługują w pełni na aprobatę. Otóż K. B. wyjaśnił, iż on i oskarżony I. P. świadomie zawarli umowę przewłaszczenia ruchomości wymienionych w załączniku do tej umowy bez daty pewnej (por. art. 81§1 kc - „Jeżeli ustawa uzależnia ważność albo określone skutki czynności prawnej od urzędowego poświadczenia daty, poświadczenie takie jest skuteczne także względem osób nie uczestniczących w dokonaniu tej czynności - data pewna”). Uczynili tak celowo, zabezpieczając się w ten sposób przed W. R., gdyby ten jako udziałowiec spółki (...), dążąc do odzyskania swojej wierzytelności, był zainteresowany przejęciem własności ruchomości oddanych na mocy tej umowy w zastaw i tym samym, uniemożliwiłby innym wierzycielom zaspokojenie swoich wierzytelności. Tymczasem umowa przewłaszczenia jest skuteczna względem masy upadłości tylko wtedy, gdy ma datę pewną w rozumieniu art. 81§1 kc. Z tych też względów odrzucić należy przyjęcie koncepcji usiłowania popełnienia przez oskarżonych czynu z art. 302§1 kk w zw. z art. 308 kk w formie usiłowania nieudolnego. Skoro, bowiem oskarżeni celowo i świadomie zawarli umowę sprzeczną z przepisami prawa cywilnego, w konsekwencji nieskuteczną dla dalszego dochodzenia na jej podstawie zabezpieczonych ruchomości, wiedząc o tym, iż użycie tej umowy nie będzie dla spółki (...) możliwe do skutecznego zrealizowania, to nie usiłowali popełnić zarzucanego im przestępstwa, ani w zamiarze wynikowym pokrzywdzenia pozostałych wierzycieli, ani w formie usiłowania nieudolnego. Wyjaśnień oskarżonych w tym zakresie nie podważają inne dowody. Także i prokurator zarzucając Sądowi Okręgowemu błąd w ustaleniach w zakresie przyjęcia tej okoliczności za wiarygodną, nie wskazuje na czym ten błąd miałby polegać i nie wskazuje na inny dowód, którego Sąd nie ujawnił, bądź nie przeprowadził, a który to dowód podważyłby wyjaśnienia oskarżonych. Prokurator czyniąc zarzut bezkrytycznego uznania przez Sąd tych wyjaśnień za prawdziwe, nie przedstawił konkretnych dowodów, podważających ich wiarygodność. Z pewnością bowiem nie deprecjonuje w tym zakresie wyjaśnień oskarżonych powołanie się przez prokuratora na „pozostałe ustalenia śledztwa, zgromadzone dokumenty, zeznania świadków, opinię biegłych”. Również nie sposób zgodzić się z twierdzeniem oskarżyciela, iż Sąd Okręgowy nie uwzględnił złożenia do komornika umowy przewłaszczenia, wystąpienia przez Spółkę (...) z powództwem przeciw egzekucyjnym i wreszcie złożenie umowy przewłaszczenia syndykowi T. W.. Dokonując ustaleń stanu faktycznego, wszystkie te okoliczności Sąd uwzględnił, omówił i dał im wyraz w czynionych rozważaniach. Także pozostaje w błędzie prokurator, jakoby Sąd Okręgowy pominął fakt, iż w Spółce (...) swoje udziały posiadała żona I. P., a także K. B.. Otóż najpierw to W. R. realizując własny interes ekonomiczny nabył od H. P. udziały w Spółce (...), zaś K. B. odkupił przedmiotowe udziały dopiero w sierpniu 2007 roku od W. R., kiedy ten zrealizował już swój cel - odzyskał swoją wierzytelność poprzez Spółkę (...). Mimo możliwości, K. B. mając zapewne wiedzę o kondycji (...) Spółki (...) nie złożył oświadczenia o przejęciu własności zastawionych ruchomości, nie konwalidował umowy przewłaszczenia. Spółka (...) nigdy nie nabyła prawa własności zastawionych ruchomości, gdyż nie wezwała Spółki (...) do spłaty zobowiązania w konkretnym terminie. Powództwo przeciw egzekucyjne, choć złożone, nie zostało opłacone. Umowa przewłaszczenia została tak, jak tego spodziewał się K. B. – zakwestionowana przez syndyka i w konsekwencji nigdy zastawione ruchomości nie zostały przejęte, nie zostały przekazane spółce (...). Nie bez znaczenia dla tej oceny pozostaje fakt, iż m. in. na skutek przejęcia długu Spółki (...) wobec spółki (...), Spółka (...), była zmuszona złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, ale wniosek został oddalony, gdyż majątek spółki nie pozwalał nawet na przeprowadzenie postępowania upadłościowego. W opisanej sytuacji wcześniejsze złożenie powództwa przeciw egzekucyjnego, czy też umowy przewłaszczenia najpierw u komornika, a następnie u syndyka T. W.- zabezpieczała jedynie władze spółki (...)- jej zarząd przed postawieniem zarzutu zaniechania dbałości o interesy spółki, gdyż realnych wymiernych korzyści dla spółki (...) tego rodzaju działania przynieść nie mogły. Zauważyła tą okoliczność T. W., która zeznała, iż przedmiotowa umowa była zawarta z naruszeniem prawa - bez daty pewnej, ponadto spółka (...) nie złożyła oświadczenia o przejęciu własności ruchomości, w konsekwencji umowa ta nie mogła być skuteczna wobec masy upadłości. Reasumując, ustalenia i ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy nie została skutecznie podważona zarzutami apelacyjnymi prokuratora i w konsekwencji nie mogła doprowadzić, jak tego żąda prokurator do uchylenia zaskarżonego wyroku w zakresie czynu zarzucanego oskarżonym w punkcie drugim i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nie stwierdzając zaś uchybień, o jakich mowa w art. 439 kpk, Sąd Apelacyjny w tej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Natomiast apelacji prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego Centrali (...) S. A. nie można odmówić słuszności w zakresie, w którym kwestionując trafność wydanego wyroku co do czynu zarzucanego oskarżonym w punkcie III aktu oskarżenia, domagali się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Argumenty podniesione przez skarżących: prokuratora - kwestionującego ustalenie Sądu I instancji, iż oskarżeni przez cały okres czasu pozostając w przeświadczeniu o szansach na wznowienie działalności Spółki i przekonaniu, że złożenie wniosku o upadłość spowoduje całkowite zaprzestanie jej działalności, gdy tymczasem zainicjowanie postępowania upadłościowego nie musiało wiązać się z likwidacją Spółki oraz argumenty pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego - zarzucającego obrazę przepisów prawa materialnego, przez błędną wykładnię art. 586ksh poprzez przyjęcie, iż motywacja z jaką działali oskarżeni zobowiązani do złożenia wnioski o ogłoszenie upadłości, ma znaczenie dla bytu tego przestępstwa - zasługują na uwzględnienie, o ile w ich aspekcie, rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Lublinie, co do czynu zarzucanego oskarżonym I. P. i K. B. w punkcie III, okazało się być przedwczesne. Na wstępie, zauważyć należy, iż przepis art. 586 ksh jest przepisem blankietowym odsyłającym do przepisów Ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. z 2003 r. Nr 60, poz. 535 ze zm.). I tak zgodnie z art. 586 ksh odpowiedzialności karnej podlega ten „kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki”. Za niewypłacalnego w myśl art. 11 ust. 1 prawa upadłościowego i naprawczego uważa się zaś dłużnika, jeżeli nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Przy czym art. 11 ust. 2 ustawy przewiduje, iż „dłużnika będącego osobą prawną uważa się za niewypłacalnego także wtedy, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje”. Słusznie zatem zauważa prokurator, iż „użycie w dyspozycji art. 586 ksh czasownika „nie zgłasza” w formie niedokonanej wskazuje, że zamiarem ustawodawcy było skryminalizowanie zachowania w całym okresie, w którym istnieją podstawy do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Zgodnie z treścią art. 21 ust. 1 Ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. z 2003 r. Nr 60, poz. 535 ze zm.), członkowie zarządu spółki mają obowiązek nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia powstania stanu niewypłacalności, złożyć w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Wniosek ten powinien być więc złożony w terminie dwóch tygodni od dnia powstania stanu niewykonywania przez spółkę jej zobowiązań lub ujawnienia faktu, że majątek spółki nie wystarcza na zaspokojenie długów”. Prokurator przyznaje więc, iż w punkcie III aktu oskarżenia w zakresie zarzucanego oskarżonym czynu z art. 586 ksh, niewłaściwie został określony czas popełnienia tego przestępstwa na dzień 31 grudnia 2006 roku. Jako, że jest to przestępstwo formalne z zaniechania, przestępstwo trwałe, to czas jego popełnienia rozpoczyna się od pierwszego dnia po upływie dwutygodniowego terminu od powstania warunków uzasadniających upadłość spółki, a kończy z chwilą złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, ustania warunków uzasadniających upadłość, bądź utratę przez sprawcę statusu osoby zobowiązanej do zgłoszenia takiego wniosku. Prokurator zasadnie więc podzielił w tym względzie stanowisko Sądu Okręgowego w Lublinie. Słuszna jest także dalsza uwaga prokuratora, iż nie byłoby wyjściem poza granice czynu, przyjęcie innego czasookresu popełnienia przestępstwa, niż wynikający z aktu oskarżenia. Określony bowiem czyn, abstrahując w tym miejscu, od czynu zarzucanego oskarżonym w punkcie III aktu oskarżenia, jest określonym zdarzeniem historycznym, podlegającym osądowi, ale także obowiązkiem sądu jest sprecyzowanie czasu jego popełnienia. „O tym, czy sąd orzekł w wyroku skazującym w granicach aktu oskarżenia, decyduje tożsamość zdarzenia historycznego zarzucanego w skardze i przypisanego w wyroku. Znaczenie określenia "zdarzenie historyczne" obejmuje opisane w skardze zdarzenie faktyczne. Zdarzenie historyczne to pojęcie o szerszym znaczeniu niż pojęcie "czynu" oskarżonego, polegającego na jego działaniu lub zaniechaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 marca 2011 r., III K 366/10, OSNKW 2011, z. 6, poz. 51). Nie stanowi zatem wyjścia poza granice aktu oskarżenia, jeśli „sąd ustali, iż rozpoznawane przez niego zdarzenie miało miejsce w innym czasie, niż przyjął to akt oskarżenia” (por. wyrok SN z dnia
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.