XX GC 465/13 UZASADNIENIE Pozwem z dnia 24 maja 2013 roku powód (...) S.A z siedzibą w W. wniósł o zasądzenie od pozwanego Banku (...) S.A. z siedzibą w W.:
(7)– koniecznej premii opcyjnej, nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim należy podnieść, że Regulamin jest wzorcem umownym i nie stanowi ograniczeń swobody kontraktowania stron. Już z samej treści Regulaminu wynika bowiem zasada prymatu postanowień pisemnego potwierdzenia zawarcia danej transakcji nad postanowieniami Regulaminu. Punkt 9 (
- e)zd. drugie Regulaminu brzmi: „W razie rozbieżności między postanowieniami Potwierdzenia i postanowieniami niniejszego Regulaminu, postanowienia Potwierdzenia będą miały znaczenie rozstrzygające". Regulamin zatem dopuszcza zawieranie transakcji, których warunki mogą odbiegać od jego postanowień. Jakakolwiek sprzeczność lub rozbieżność pomiędzy postanowieniami Regulaminu a transakcjami pierwotnymi, transakcjami przejściowymi lub transakcjami restrukturyzacyjnymi, nie może zatem powodować nieistnienia lub nieważności transakcji. Wskazane postanowienie Regulaminu koresponduje z ustawową zasada prymatu umowy nad wzorcem umownym, wyrażoną w art. 385 § 1 k.c., zgodnie z którym w razie sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy strony są związane umową. Jeżeliby nawet interpretować pkt 3 (
- b)(
- vi)Regulaminu jako uzgodnienie stron co do essentialia negotii umowy opcyjnej, a wymóg uzgodnienia kwestii premii - jako obowiązek ustalenia określonej, pozytywnej wartości takiej premii (większej niż O), nie oznacza to, że zapłata premii należy do istoty umowy opcyjnej i nie wyklucza zawarcia takiej umowy pomiędzy stronami, która nie zawiera w sobie wszystkich elementów, wskazanych w pkt 3 b (
- vi)Regulaminu, o ile nie jest to sprzeczne z właściwością stosunku zobowiązaniowego, ustawą i zasadami współżycia społecznego. Strony mogą przesądzić, jak w przedmiotowej sprawie, że postanowienia Regulaminu, mają zastosowanie do zawieranej umowy w zakresie nieuregulowanym w potwierdzeniu zawarcia umów (§ 2 ust 1 Potwierdzeń Zawarcia Transakcji Pierwotnych). Na powyższe nie ma wpływu inkorporacja Regulaminu do zawartej przez strony Umowy Ramowej. Umowa Ramowa nie stwarza więzi obligacyjnej do zawarcia umowy realizacyjnej na wcześniej ściśle narzuconych warunkach. W doktrynie przyjmowana jest koncepcja odrębności umowy ramowej względem umowy definitywnej, zgodnie z którą poszczególne umowy realizacyjne są nie tyle sposobem konkretyzacji świadczenia, ile źródłem odrębnych stosunków obligacyjnych, połączonych jedynie wspólnotą nadrzędnego celu gospodarczego. W tym ujęciu umowa ramowa jest źródłem wzorca umownego, a jej zawarcie to odwrócenie „normalnego" porządku rzeczy: w fazie wstępnej osiąga się definitywne porozumienie co do ogólnych warunków umów realizacyjnych, podczas gdy ich elementy konieczne pozostają nieokreślone (G. Domański: Umowa ramowa na tle prawa niektórych państw EWG i Polski, Warszawa 1989, s. 18, 70-71; A. Olejniczak, O koncepcji umów ramowych, PiP, z. 4
(530)- kwiecień 1990, s. 78-80; J. Strzępka, Umowy ramowe w typologii umów, Studia Prawa Prywatnego, Zeszyt nr 3 z 2010 s. 18). Przyjmując powyższe stanowisko stwierdzić należy, że umowa ramowa nie ogranicza stron w zakresie trybu zawierania poszczególnych umów i nawet konkretne określenie w umowie ramowej uzgodnionego przez strony trybu zawierania umów nie oznacza, że umowa zawarta przez strony w innym trybie byłaby dotknięta sankcją nieważności. 3. W ocenie Sądu okoliczności sprawy nie pozwalają uznać za zasadne twierdzeń powoda w zakresie, w jakim zarzuca on nieważność transakcji z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego wywołaną przez „asymetrię świadczeń" i „brak ekwiwalentności". W szczególności nie można przyjąć, że asymetria nominałów przeciwstawnych wobec siebie transakcji świadczy o braku ekwiwalentności świadczeń. Skuteczne powołanie się na naruszenie zasad współżycia społecznego wymaga wykazania faktu wywierania w sposób naganny przez jedną ze stron wpływu na sferę decyzyjną drugiej strony oraz rażącą nieekwiwalentność transakcji. W orzecznictwie wskazuje się przy tym, że sprzeczność z zasadami współżycia społecznego może zachodzić wyłącznie w przypadkach jaskrawego, rzucającego się w oczy pokrzywdzenia jednej ze stron. Pogląd przeciwny prowadziłby do sytuacji, w których dla podmiotów gospodarczych atrakcyjne byłoby eliminowanie ryzyka prowadzonej działalności, poprzez następcze badanie trafności podjętych zobowiązań i przyjmowanie nieważności umów, w oparciu o zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego w odniesieniu do tych z nich, które przynoszą straty (z wyrok SN z 25 maja 2011 r., sygn. akt: II CSK 528/10, LEX nr 794768, wyrok SA w Warszawie z 8 marca 2012 r., sygn. akt: I ACa 861/11, LEX nr 121378). W niniejszej sprawie nie ma podstaw do przyjęcia jakiejkolwiek zależności faktycznej lub ekonomicznej powoda od Banku. Powód miał pełną swobodę kontraktowania i nie był w jakikolwiek sposób zobligowany do zawierania transakcji z pozwanym. Powód zatrudniał wysoko wykwalifikowanych specjalistów, miał przy tym ogromne doświadczenie w zawieraniu umów o transakcje terminowe i pochodne na rynku, korzystał z ofert wielu instytucji finansowych w Polsce, a także porównywał oferty różnych instytucji finansowych przy podejmowaniu decyzji o wyborze konkretnego produktu. Szczegółowa analiza ekwiwalentności struktury opcyjnej została dokonana przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 marca 2012 roku (sygn. akt I ACa 861/11, Lex nr 1213378), w którym Sąd ten - uznając świadczenia stron dokonywane w ramach badanej przez niego struktury za ekwiwalentne oraz wskazując, że każda ze stron ponosiła ryzyka związane z transakcją podkreślił: „Przekonywująca jest (...) argumentacja Pozwanego wskazująca na to, że niechęć przedsiębiorców do ponoszenia wysokiego początkowego nakładu finansowego w chwili otwierania pozycji opcyjnej w postaci premii opcyjnej - przy jednoczesnej niepewności co do efektu finansowego realizacji opcji - wpłynęła na popularność struktur zerokosztowych, w których premia opcyjna należna za opcje „put" zostaje sfinansowana przez wystawienie opcji „cali". W warunkach rynkowych panujących w 2008r., na skutek trwałości trendu umacniania się złotego i powszechności przewidywań kontynuacji tego trendu, „cena" uzyskania zabezpieczenia przed spadkiem kursu euro (opcji put) była coraz wyższa. Strony musiały zatem w taki sposób ukształtować zawierane transakcje, aby zwiększone ryzyko Banku zrównoważone zostało w inny sposób, np. poprzez ograniczenie zysku Powoda do wysokości określonej tzw. wyłącznikiem zysku, przy jednoczesnym braku analogicznego ograniczenia w odniesieniu do zysku Pozwanego. W przypadku braku wyłącznika zysku, Bank nie mógłby zaoferować Powodowi interesujących go wysokich kursów wykonania opcji, odbiegających od kursu możliwego do uzyskania na rynku natychmiastowym, a więc przy zawieraniu transakcji zwykłej wymiany walutowej (tzw. transakcje spot czy transakcje typu forward)." Należy podkreślić, że równowaga kontraktowa takiej struktury opcyjnej wyraża się w prawidłowym zbalansowaniu jej podstawowych elementów, które stanowią swoisty system naczyń połączonych, i które wpływają na wartość rynkową wystawionych sobie wzajemnie przez strony opcji put i opcji call, liczoną na dzień zawarcia umowy. W przedmiotowej sprawie nie przedstawiono dowodów pozwalających na stwierdzenie, że ustalone parametry transakcji zaburzały równowagę kontraktową. W konsekwencji brak jest podstaw, aby uznać transakcje pierwotne za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sposób zwiększenia nominałów transakcji opcyjnych, których data rozliczenia przypadała po 30 października 2009 r., wynika z treści Aneksu (...), wskazującego nie tylko łączną kwotę 7.000.000 EUR, o którą zostały podwyższone nominały transakcji z datą rozliczenia po 30 października 2009 r., ale dokonującego również wyraźnego rozbicia tej kwoty na poszczególne transakcje. W §1 ust. 2 pkt (
- a)Aneksu (...) strony postanowiły, że w odniesieniu do transakcji, których dzień rozliczenia przypadał po dacie 30 października 2009 roku łączny nominał tych z nich, które zapadną po 4 stycznia 2010 roku zostanie zwiększony o kwotę 7.000.000 EUR. Zgodnie z pkt. B ppkt (
- c)preambuły Aneksu (...), podwyższone nominały poszczególnych transakcji restrukturyzacyjnych zostały precyzyjnie ustalone w Załączniku 1 i Załączniku 2 do Aneksu (...). Podpisując Aneks (...), w tym załączniki nr 1 i 2 do tego Aneksu, strony uzgodniły nie tylko łączną kwotę podwyższenia nominałów opcji put i call w ramach transakcji restrukturyzacyjnych, ale też pojedyncze nominały poszczególnych opcji, objętych załącznikami do Aneksu. W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom powoda, nie można przypisać Bankowi przekroczenia granic swobody kontraktowania i uznać, że Aneks (...) jest nieważny. Aneks (...) nie zawiera postanowień, które wykraczałyby poza zakres swobody kontraktowania lub byłyby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Takiego charakteru nie mają postanowienia, które kreują obowiązek Banku do dokonania wyliczenia wysokości kwoty należnej z tytułu przedterminowego rozwiązania transakcji z terminem rozliczenia przypadającym przed 30 października 2009 r. (§ 1 ust. 2 pkt (
- b)Aneksu (...)) oraz kwoty premii z tytułu zawarcia transakcji przejściowych oraz określonych modyfikacji w zakresie nominałów transakcji (§ 2 ust. 2 Aneksu (...)). Trzeba mieć bowiem na uwadze, że po zawiadomieniu powoda o dokonanych wyliczeniach, powód zatwierdził i zaakceptował wyliczone wysokości premii i kwoty należnej w podpisanym przez obie strony Oświadczeniu z dnia 18 sierpnia 2009 roku Zgodnie z jego treścią kwota premii, o której mowa w §2 ust. 2 Aneksu (...), wyniosła łącznie 97.000 PLN i była płatna na rzecz Banku w dniu 5 listopada 2009 roku, a kwota należna, o której mowa w §1 ust. 2 pkt (
- b)wyniosła 8.593.806 PLN, zaś jej obliczenie nastąpiło przy kursie 4,1540 oraz przy użyciu powszechnie przyjętych w praktyce instytucji finansowych oraz wypracowanych w nauce ekonomii modeli wyceny instrumentów finansowych. Oświadczenie zawiera również potwierdzenie nieskorzystania przez powoda z uprawnienia wymienionego w § 2 ust. 3 Aneksu (...) oraz wskazuje kwoty cząstkowe, które złożyły się na wyliczoną kwotę premii. Niezależnie od powyższego wysokość tych zobowiązań powód akceptował i zatwierdzał również wielokrotnie na późniejszych etapach restrukturyzacji, w tym w treści Porozumienia Restrukturyzacyjnego (§ 1 ust. 2) oraz Aneksów do tego Porozumienia. Podobnie rzecz przedstawia się w kwestii kwot należnych z tytułu rozwiązania transakcji restrukturyzacyjnych na kolejnym etapie restrukturyzacji zadłużenia powoda względem Banku. Podobnie jak w Aneksie (...), Bank obliczył kwoty należne z tytułu przedterminowego rozwiązania transakcji oraz kosztów przedłużenia terminów zapłaty i zawiadamiał powoda o tych kwotach, a powód zaakceptował dokonane wyliczenia, co znajduje potwierdzenie w załączonych do odpowiedzi na pozew oświadczeniach podpisywanych przez obie strony (oświadczenie z 2 listopada 2009, z 16 grudnia 2009 r., z 22 stycznia 2010 r., z 8 marca 2010, z 17 marca 2010, z 2 kwietnia 2010, z 20 kwietnia 2010, z 29 kwietnia 2010r.). Praktyka polegająca na przyznaniu bankom prawa do ostatecznego ustalania wysokości zobowiązania kontrahenta banku została uznana w orzecznictwie za dopuszczalną (wyrok SN z 31 stycznia 2013 r., IICSK 330/12, wyrok SA w Krakowie z 21.06.2011 r. I ACa 510/11). Powód miał możliwość weryfikowania przedstawionych mu wyników wyliczeń na podstawie powszechnie znanych (pomimo ich specjalistycznego charakteru) modeli wyceny wypracowanych w nauce ekonomii, i takiej weryfikacji na bieżąco dokonywał w oparciu o własne wyceny. Potwierdza to zeznanie M. B., K. W. oraz nagranie rozmowy telefonicznej z dnia 29 kwietnia 2010 roku, dotyczącej korekty wysokości kwoty należnej z tytułu wcześniejszego rozwiązania transakcji ustalanej w związku z zawarciem Aneksu nr (...), w trakcie której J. Ż. poinformował pracownicę Banku, że podana kwota „zgadza się" i wychodzi „nawet lepiej", niż kwota objęta własną wyceną powoda. Zarzut powoda przekroczenia umocowania do zawarcia w imieniu powoda Transakcji Pierwotnych nie znajduje odzwierciedlenia w zawartej przez strony dokumentacji umownej, w tym w szczególności w postanowieniach samego Regulaminu, które dopuszczają zawieranie transakcji terminowych i pochodnych, odbiegających od elementów wprost wymienionych w Regulaminie. Umowa Ramowa w zakresie wszelkich pojęć pisanych wielką literą odsyła do Regulaminu, zgodnie zaś z jego treścią pojęcie Transakcji oznacza umowę transakcji terminowych i pochodnych mających za przedmiot waluty lub stopy procentowe. Transakcje Pierwotne mieszczą się w pojęciu umowy transakcji terminowych i pochodnych w rozumieniu Regulaminu. Świadek K. K. przyznał, że transakcje zawierane były zgodnie z pełnomocnictwami upoważniającymi do ich zawarcia. Niezależnie od powyższego nawet gdyby hipotetycznie przyjąć, że pełnomocnictwo udzielone K. K. nie upoważniało do zawarcia Transakcji Pierwotnych, zawarty w dniu 14 sierpnia 2009 roku Aneks (...) obejmował restrukturyzację zawartych Transakcji Pierwotnych (wyraźnie przytoczonych w treści Aneksu (...)) i został podpisany zgodnie z zasadami reprezentacji powoda przez dwóch ówczesnych członków zarządu powoda tj. A. O. oraz M. D.. Fakt pełnej wiedzy powoda na temat zawartych przez pełnomocnika Transakcji Pierwotnych oraz ich potwierdzenie przez powoda znajduje również odzwierciedlenie w kolejnych porozumieniach zawieranych pomiędzy stronami (tj. w Porozumieniu Restrukturyzacyjnym oraz Aneksach (...)), z których każde zawarte zostało przez powoda zgodnie z zasadami reprezentacji. Nawet zatem gdyby K. K. przekroczył zakres umocowania do zawarcia Transakcji Pierwotnych, to taka sytuacja nie oznaczałaby ich nieważności, gdyż niezależnie od innych działań powoda, potwierdzających czynności (wykonywanie Transakcji Pierwotnych przez okres jednego roku, opisywanie ich we własnych sprawozdaniach finansowych), powód - zawierając Aneks (...) - miał pełną wiedzę co do wszystkich parametrów zawartych przez pełnomocnika Transakcji Pierwotnych oraz skutecznie potwierdził czynność pełnomocnika. 5. Zarzut nieważności umowy kredytu (w części dotyczącej transzy C) oparty na braku kauzy z powodu nieważności, względnie nieistnieniu transakcji pierwotnych i transakcji restrukturyzacyjnych, a w konsekwencji i zasadzone na nim roszczenie powoda, nie zasługuje – w ocenie Sadu - na uwzględnienie. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W konsekwencji przyjąć należy, że w ramach Umowy Kredytu zawartej w niniejszej sprawie, w zakresie Transzy C, przysporzeniem Banku dokonanym na rzecz powoda było zobowiązanie się do oddania do dyspozycji powoda kwoty kredytu (Transzy C) w kwocie 60.558.188,15 PLN. Natomiast przysporzeniem powoda na rzecz Banku było zobowiązanie się do zwrotu kwoty kredytu (Transzy C) oraz do zapłaty odsetek i prowizji aranżacyjnej. Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem powoda, jakoby kauzą powyższego przysporzenia miało być spłacenie zobowiązań wynikających z transakcji opcyjnych. To, że zamiarem powoda było przeznaczenie uzyskanych w ten sposób środków pieniężnych na spłatę zobowiązań nie stanowiło celu prawnego zawarcia umowy kredytu przez powoda, lecz cel indywidualny powoda, dalszy motyw, nie mieszczący się w pojęciu causa, definiowanym jako prawna przyczyna przysporzenia, wyobrażalny cel, stanowiący motyw sprawczy osoby dokonującej przysporzenia, przy czym nie chodzi tu o dalsze cele indywidulane wyobrażone przez przysparzającego, ale o cele gospodarcze, które ze względu na swoją powtarzalność charakteryzują pewne typy czynności prawnych i dadzą się stypizować. Zapisanie w umowie kredytu celu, na który mogą być przeznaczone przez powoda środki w ramach transzy C miało tylko takie znaczenie, że na inny cel powód mógłby nie otrzymać stosownego kredytu. Określony w art. 69 ust. 2 ustawy - Prawo bankowe wymóg określania w umowach kredytowych celu, na który kredyt zostaje udzielony jest zharmonizowany z dalszymi przepisami tej ustawy, w szczególności art. 74, nakładającym na banki obowiązek dokonywania oceny sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy oraz sprawowanie kontroli wykorzystania i spłaty kredytu, oraz art. 75 ust. 1, przyznającym bankom prawo do obniżenia kwoty przyznanego kredytu albo wypowiedzenia umowy kredytu w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu. Tym samym, określenie w umowie celu udzielenia kredytu przez bank dokonywane jest na korzyść tego banku, nie zaś kredytobiorcy i nie służy kontroli ważności lub istnienia danej umowy kredytu. Skoro powód dokonał przysporzenia na rzecz Banku w ramach umowy kredytu (w postaci zobowiązania się do zwrotu kwoty kredytu w zakresie odpowiedniej części transzy C wraz z odsetkami i zapłaty prowizji), nabywając w efekcie prawo do żądania od Banku oddania do jego dyspozycji kwoty kredytu, a Bank wykonał wobec powoda swój obowiązek wypłaty (tyle że nie poprzez fizyczną wypłatę, lecz w drodze potrącenia, umownego), to w konsekwencji przyjąć należy, że w umowie kredytu kauza zobowiązania powoda istniała i była ważna. Ewentualna niemożność przeznaczenia środków z kredytu na cel zastrzeżony w umowie wskutek zarzucanej wadliwości Transakcji Pierwotnych i Transakcji Restrukturyzacyjnych, nie może mieć wpływu ważność umowy kredytu, bowiem tego indywidualnego celu nie można utożsamiać ze stypizowanym celem prawnym, jakim jest kauza. W konsekwencji istnienia ważnej kauzy dokonana w wykonaniu umowy kredytu zapłata prowizji aranżacyjnej oraz zapłata odsetek (a także spłata odpowiedniej części transzy C), były świadczeniami posiadającymi ważną podstawę prawną. Twierdzenie powoda, jakoby przy zawieraniu umowy kredytu w zakresie transzy C rzeczywistą intencją stron było ustalenie nowej podstawy prawnej świadczenia z umów opcyjnych, nie znajduje potwierdzenia w stanie faktycznym sprawy. Umowa kredytu nie obejmuje postanowień, które mogłyby wskazywać to, że jej zawarcie następuje w celu odnowienia dotychczasowego zobowiązania powoda, a brzmienie art.3.3 oraz art. 5.6 lit e tiret (i)-(
- iv)wręcz temu przeczą. W stanie faktycznym sprawy nie występują też żadne inne okoliczności, obok treści samej umowy, które mogłyby wskazywać na zamiar dokonania przez strony odnowienia poprzez zawarcie umowy kredytu. 6. W ocenie Sądu, zarówno sporne transakcje, jak i umowa kredytu, były ważnymi czynnościami prawnymi. Na skutek dokonanego potrącenia umownego (art.5.6 umowy kredytu) doszło do umorzenia przysługującej Bankowi względem powoda wierzytelności z tytułu transakcji pierwotnych, transakcji przejściowych oraz transakcji restrukturyzacyjnych z przysługującą powodowi względem Banku wierzytelnością z tytułu umowy kredytu o dokonanie wypłaty kwoty transzy C. Wierzytelność Banku o zapłatę kwoty 60.558.188,15 złotych odpowiadającej wypłacie transzy C została przez powoda zaspokojona w całości poprzez ratalną spłatę w okresie pomiędzy 31 sierpnia 2010 roku a 18 marca 2011 roku. W konsekwencji nie ma podstaw do domagania się od pozwanego zwrotu powyższej kwoty jako nienależnego świadczenia. Za błędny należy uznać pogląd o możliwości połączenia konstrukcji nienależnego świadczenia z potrąceniem, obejmującym wierzytelność wynikającą z nieważnej podstawy prawnej. Jeżeli wierzytelności Banku, objęte umownym potrąceniem nie istniały, jak twierdzi powód, to w istocie nie miało miejsca przesunięcie majątkowe pomiędzy powodem a Bankiem – ani powód, ani Bank nie uzyskali zaspokojenia wierzytelności, przy czym Bank i tak nie mógł uzyskać takiego zaspokojenia, skoro jego wierzytelności były zdaniem powoda nieistniejące. Brak zaś rzeczywistego przesunięcia majątkowego powoduje, że nie ma podstaw do przyjęcia, że dochodzi do spełnienia świadczenia nienależnego (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 24 listopada 2008 r. I ACa 639/08, Lex). Sąd podziela pogląd pozwanego, że skutek potrącenia umownego w postaci umorzenia wzajemnych wierzytelności następuje solo consensu, a więc przez samo zawarcie umowy . Nie dochodzi tutaj do realnej wymiany świadczeń. Nawet zatem przy założeniu nieważności spornych transakcji, wątpliwe byłoby podstawy do żądania przez powoda zwrotu kwoty 60.558.188,15 złotych tytułem nienależnego świadczenia, skoro potrącenie, niezależnie od tego, że wywołuje skutek w postaci zwolnienia ze zobowiązania, nie stanowi realnego świadczenia, a jest jedynie jego surogatem. (M. Pyziak - Szaficka [w:] red. dr hab. A. Olejniczak, Prawo zobowiązań - część ogólna, System Prawa Prywatnego, tom 6, Legalis; M. Pyziak - Szafnicka, Potrącenie w prawie cywilnym, Zakamycze 2002, s. 30). Ponadto, Bank nie mógłby zostać uznany za wzbogaconego w zakresie kwoty 60 529 000 zł, którą przekazał na rynek międzybankowy w związku z zawarciem i rozwiązaniem transakcji odwrotnych na rynku międzybankowym. Zatem nawet gdyby przyjąć hipotetycznie, jak wywodzi powód, że transakcje pierwotne, transakcje przejściowe lub transakcje restrukturyzacyjne były nieważne, tj. „nie istniała" podstawa prawna dokonania zapłaty 60.558.188,15 złotych na rzecz Banku lub podstawa ta była nieważna, fakt zawarcia i wykonania przez Bank transakcji odwrotnych do transakcji zawieranych z powodem spowodował, że Bank wyzbył się całości ww. kwoty w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, albowiem została ona w całości przekazana na rzecz C. N..A. na podstawie transakcji odwrotnych. Biorąc pod uwagę wszystkie podniesione wyżej okoliczności, powództwo oparte na art. 405 w zw. z art. 410 k.c., nie mogło być uwzględnione. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 6 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu . SSR del. Iwona Falkowska ZARZĄDZENIE (...) SSR del. Iwona Falkowska