Podała również, że nie wyrażała zgody na zawarcie przez spółkę (...) umowy z powódką w sposób „milczący” lub „czynny” i nie miała wiedzy o istotnych elementach tej umowy. Z ostrożności procesowej zakwestionowała również datę początkową naliczania odsetek (k.58-69 akt). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 19.11.2012r. powódka zawarła z (...) Sp. z o.o. w L. umowę, którą strony nazwały umową o roboty budowlane, na mocy której zobowiązała się do wykonania robót obejmujących montaż, uruchomienie i konfigurację stacji czołowej telewizji naziemnej i satelitarnej oraz montaż, uruchomienie i poziomowanie sieci magistralnej i dystrybucyjnej wraz z kompletem pomiarów w gniazdach abonenckich, przy czym prace wykonane być miały w budowanym obiekcie mieszkalno – usługowym typu pensjonat o nazwie (...) w S., którego generalnym wykonawcą była (...) Sp. z o.o. w L., zaś inwestorem (...) Spółka z o.o. (...) w W.. Strony umowy ustaliły wysokość wynagrodzenia powódki na kwotę 37.666,00 zł netto powiększoną o należny podatek vat. okoliczności niesporne a nadto dowody: - umowa z dnia 19.11.2012r. – k. 9-12 akt - umowa z dnia 01.04.2011r. – k. 13-36 akt - informacje z KRS pozwanej – k. 70-83 akt Powódka zakończyła prace w dniu 21.12.2012r., zaś (...) Sp. z o.o. dokonała ich odbioru nie zgłaszając jakichkolwiek uwag co do jakości wykonania prac. okoliczności niesporne a nadto dowody: - protokół odbioru z dnia 21.12.2012r. – k. 37 akt Za wykonane prace powódka wystawiła fakturę vat nr (...) opiewającą na kwotę 46.329,18 zł (37.666,00 zł + podatek vat) z terminem płatności do dnia 28.12.2012r. Należność wynikającą z powyższej faktury spółka (...) opłaciła jedynie do kwoty 15.000 zł. okoliczności niesporne a nadto dowody: - faktura vat – k. 38 akt Pracownicy komplementariusza pozwanej - spółki (...) Sp. z o.o. brali udział w wyborze oferty powódki i negocjowali wynagrodzenie należne jej za powierzony zakres prac. O powyższych okolicznościach miał wiedzę również członek zarządu (...) Sp. z o.o. – S. W.. dowody: - wydruki wiadomości e-mail – k. 39,40,41,44,46,48 akt - zeznania świadka A. J. - k. 146 v- 147 akt - zeznania świadka A. D.- k.251v-252 akt - częściowo zeznania świadka M. J. - k.230 v akt - zeznania członka zarządu komplementariusza pozwanej S. W. - k. 321v Pismem z dnia 26.04.2013r. powódka wezwała pozwaną (...) Spółka z o.o. (...) do zapłaty kwoty 31.329,18 zł tytułem niezapłaconej części wynagrodzenia za wykonane prace, jednak bezskutecznie. okoliczności niesporne a nadto dowód: - wezwanie do zapłaty wraz z potwierdzeniem nadania – k. 49 akt Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. W przedmiotowej sprawie powódka jako podwykonawca prac realizowanych na zlecenie generalnego wykonawcy zadania inwestycyjnego polegającego na budowie budynku mieszkalno – usługowego typu pensjonat pn. (...) w S. wraz z infrastrukturą i zagospodarowaniem, terenu dochodziła zapłaty za wykonane prace od pozwanej (...) Spółka z o.o. (...) - jako inwestora w/w zadania. Podstawę prawną żądania powódki stanowił przepis art.
Zgodnie z jego treścią zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Odpowiedzialność solidarna uzależniona jest jednak od zgody inwestora na wykonywanie prac przez podwykonawcę a nadto od zakwalifikowania danej umowy jako umowy o roboty budowlane. Obie te okoliczności kwestionowała pozwana. Odnośnie kwalifikacji prawnej umowy zawartej przez powódkę ze spółką (...), Sąd uznał, iż nosiła ona cechy umowy o roboty budowlane. W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie kwestionowany jest bowiem pogląd, iż przedmiotem umowy o roboty budowlane może być nie tylko wykonanie całego obiektu, lecz również jego części (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r., II CSK 63/11, LEX nr 1229546). W uzasadnieniu przytoczonego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że „ określenie umowy jako umowy o roboty budowlane zwykle nie stanowi problemu, jeżeli jej przedmiot dokładnie odpowiada definicji obiektu budowlanego zawartej w art. 3 pkt 1-5 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.), a roboty polegają na pracach określonych w art. 3 pkt 6-8 tej ustawy. Możliwe jest jednak, co często w praktyce występuje, że przedmiotem umowy nie jest wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz jego części, albo prac, których rezultatem nie jest wykonanie całego obiektu ani nawet jego dającej się wyodrębnić części, a które jednak składają się na wykonanie obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu. Nie można więc uznać, że w umowie o roboty budowlane chodzi wyłącznie o wykonanie określonego obiektu budowlanego (...) świadczenie z takiej umowy może być spełniane częściowo, w miarę ukończenia poszczególnych etapów prac, stanowiących pewien fragment, składający się na całość obiektu. Trafnie zwrócił Sąd Najwyższy uwagę, że zwłaszcza w wypadku dużych inwestycji, w jej realizacji bierze udział wielu wykonawców i podwykonawców, wykonujących określone fragmenty czy wyodrębnione części obiektu. Nie ma zatem przeszkód, aby przedmiotem umowy o roboty budowlane było wykonanie nie całego obiektu, lecz jego części. Powstaje pytanie, czy obiekt, bądź część obiektu należy rozumieć tak, jak określa to art. 3 pr. bud. Podkreślić wypada, że w art. 647 k.c. używa się określenia "obiekt", podczas gdy w ustawie Prawo budowlane chodzi o "obiekt budowlany". Zestawienie tych pojęć wskazuje, że nie są one tożsame i że pojęcie kodeksowe ma szersze znaczenie, określane często w doktrynie jako każdy zmaterializowany rezultat będący efektem robót budowlanych. Tak też pojęcie to rozumiane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wskazać wypada wyrok z dnia 17 lipca 2008 r., II CSK 112/08 (niepubl.), w którym za roboty budowlane uznano remont polegający na ułożeniu posadzek epoksydowych w części budynku. Z tych samych względów za roboty budowlane należy uznać wykonanie zabezpieczenia antykorozyjnego konstrukcji metalowej i betonowej mostu.” Z wiarygodnych zeznań świadka A. D. wynikało zaś, iż zakres prac który wykonała powódka, mieścił się w zakresie prac, który wykonać miała spółka (...) na podstawie umowy z inwestorem. W ocenie Sądu stwierdzenie to jest logiczne i przekonujące, niezależnie nawet od treści samej pisemnej umowy z dnia 01.04.2011r. zawartej pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą. Trudno byłoby bowiem w innym przypadku racjonalnie uzasadnić fakt zlecenia spornych prac przez spółkę (...) oraz uczestnictwa w tym procesie pracowników wspólnika pozwanej spółki (jej komplementariusza) – o czym niżej. Nie można też, jak czyni to pozwana, zasadnie porównywać zakresu wykonanych przez powódkę prac do dostawy innych urządzeń stanowiących wyposażenie spornego obiektu. Należy bowiem podkreślić, iż oprócz montażu, uruchomienia i konfiguracji stacji czołowej telewizji naziemnej i satelitarnej, na którą składały się anteny i kompaktowa stacja czołowa, do zakresu prac powódki należał również montaż, uruchomienie i poziomowanie sieci magistralnej i dystrybucyjnej. Całość prac wykonanych przez powódkę stanowiła więc niewątpliwie część instalacji służącej do odbioru telewizji kablowej i naziemnej. Dostawa urządzeń objętych w/w pracami (anteny, stacja czołowa) nie wyczerpywała więc przedmiotu tej umowy, zaś rezultat prac wykonany przez powódkę stał się integralną częścią spornego budynku i stanowił jego przynależności w rozumieniu przepisu art. 51§1 kc. W ocenie Sądu przeciwko kwalifikacji wskazanej umowy jako umowy o roboty budowlane nie mógł również w żadnej mierze przemawiać fakt, iż wykonywano je już po zakończeniu robót budowlanych, co miało miejsce w dniu 26.11.2012r. i po wydaniu pozwolenia na użytkowanie. Po pierwsze wskazać bowiem należy, iż w treści dziennika budowy, na który powoływała się pozwana w dniu 26.11.2012r. zawarto zapis o zakończeniu robót „ogólnobudowlanych na obiekcie”. Niespełna dwa tygodnie wcześniej, bo w dniu 14.11.2012r. dokonano zaś wpisu o trwających pracach wykończeniowych. Zakończenie prac ogólnobudowlanych nie miało więc związku ze stanem zaawansowania prac wykończeniowych, do których prace powódki niewątpliwie mogły być zliczone. Z jasnych i przekonujących zeznań świadka A. J. wynikało zaś, że gdy pracownicy powódki przystąpili do wykonywania prac trwały nadal w obiekcie prace wykończeniowe. Ponadto przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz.U. z 2006 r. Nr 156, poz. 1118 z późn. zm.) w art. 59 ust. 3 przewidują możliwość wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektu budowlanego, w sytuacji gdy pozostały do wykonania jeszcze roboty wykończeniowe lub inne roboty budowlane związane z obiektem. W takim przypadku decyzja o pozwoleniu na użytkowanie jest wydawana po przeprowadzeniu obowiązkowej kontroli, o której mowa w art. 59a prawa budowlanego. W sytuacji gdy właściwy organ nadzoru budowlanego stwierdzi, że obiekt budowlany spełnia warunki określone w art. 59 ust. 1 praw budowlanego pomimo niewykonania części robót wykończeniowych, w wydanym pozwoleniu na użytkowanie, stosownie do art. 59 ust. 3 prawa budowlanego, może jedynie określić termin wykonania tych robót. Zaznaczyć należy, iż w kwestii kwalifikacji spornej umowy jako umowy o roboty budowlane nie miały wątpliwości same strony tej umowy, które oprócz samej nazwy umowy („umowa o roboty budowlane”) przewidziały w niej również obowiązek wykonania prac zgodnie ze sztuką budowlaną, wiedzą techniczną oraz obowiązującymi przepisami a nadto szczegółowo określiły procedurę przeprowadzenia odbioru robót. Drugim warunkiem niezbędnym do zaistnienia solidarnej odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy jest wyrażenie przez niego zgody na osobę podwykonawcy. Zgodnie bowiem z treścią art.
kc do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. W doktrynie niekwestionowany jest przy tym pogląd, iż zgoda inwestora, na zawarcie umowy z podwykonawcą może być ujawniona przez każde zachowanie tych podmiotów, w tym także może być udzielona w formie elektronicznej; w tej mierze nie stosuje się art. 63 § 2 k.c. (tak uchwała SN
O odsetkach ustawowych od zasądzonego roszczenia orzeczono na podstawie art. 481 §1 i 2 kc w zw. z art. 455 kc. Zakres przedmiotowy odpowiedzialności inwestora ograniczony jest w art.
jedynie do wynagrodzenia należnego podwykonawcy od wykonawcy. Wykładnia gramatyczna art.
przemawia więc za ograniczeniem odpowiedzialności inwestora wyłącznie do wynagrodzenia (należności głównej). Znajduje ona wsparcie w innych przepisach ustawowych. W myśl art. 371 k.c. działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych, polegające zarówno na czynnościach prawnych jak i działaniach faktycznych, nie mogą szkodzić współdłużnikom, zatem być źródłem szerszej ich odpowiedzialności. Powyższe unormowanie oraz wyjątkowy, gwarancyjny charakter obowiązku ciążącego na inwestorze i brak jego wpływu na spełnienie świadczenia w terminie przez wykonawcę przemawiają przeciwko takiemu rozszerzeniu odpowiedzialności ex lege, oraz przeciwko uznaniu że termin spełnienia świadczenia przez wykonawcę wynika z właściwości zobowiązania w rozumieniu art. 455 k.c., zatem za przyjęciem, że - co do zasady - zobowiązanie inwestora wobec podwykonawcy do zapłaty wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę ma charakter bezterminowy (por. wyrok SN z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12). Zgodnie zaś z regulacją art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenia powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. „Niezwłocznie” nie oznacza przy tym „natychmiast”, lecz w terminie realnym, uwzględniającym okoliczności miejsca i czasu oraz treść art. 354-355 k.c. (zob. wyrok SN z dnia 13.12.2006 r., II CSK 293/06, LEX nr 453147). Termin ten w sytuacjach typowych należy określić na 14 dni (por. także wyrok SN z dnia 28.5.1991 r., II CR 623/90, LEX nr 9056). Powódka w piśmie z dnia 26.04.2013r. (k. 49 akt), nadanym w tym samym dniu, skierowała do pozwanej (...) (…) wezwanie do zapłaty. Licząc 3 dni na dojście korespondencji oraz uwzględniając termin 14 dniowy na spełnienie świadczenia, przyjąć więc należało, iż termin jego płatności upływał w dniu 13.05.2013r. Świadczenie pozwanej stało się więc wymagalne z dniem 14.05.2013r. i od tej daty należne były powódce ustawowe odsetki za opóźnienie w jego zapłacie. Co do odsetek ustawowych żądanych przez w/w datą powództwo należało więc oddalić (punkt II wyroku). O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.98§1 i 3 kpc oraz art.105§2 kpc (punkt III wyroku). Sąd uwzględnił koszty procesu wynikające ze spisu przedłożonego przez pełnomocnika powódki na rozprawie w dniu 15.04.2015r. w całości (k.288 akt), albowiem co do opłaty od pozwu i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa – uwzględniały one koszty faktycznie poniesione. Wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 2.400 zł obliczone zostało stosownie do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.02.163.1349 ze zm.). Prawidłowo wyliczone zostały również koszty dojazdu pełnomocnika powódki na rozprawy przed tutejszym sądem oraz sądami wezwanymi, zaś stawiennictwo pełnomocnika na tych rozprawach wynika ze sporządzanych z nich protokołów. Zgodnie zaś z art. 98 § 3 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez tzw. pełnomocnika profesjonalnego zalicza się oprócz jego wynagrodzenia także wydatki. Wydatkiem jest zaś również podróż pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie. Nie znajduje obecnie uzasadnienia twierdzenie, że podróż ta powinna odbywać się przy wykorzystaniu najtańszego środka transportu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 16 grudnia 2014 r. I ACa 937/14).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.