Sygn. akt I ACa 1647/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 maja 2015 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Joanna Walentkiewicz - Witkowska Sędziowie: SSA Lila Mateuszczyk SSO del. Jacek Pasikowski (spr.) Protokolant: stażysta Agata Jóźwiak po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2015 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa D. P. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej V. (...) w W. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 13 sierpnia 2014 roku, sygnatura akt I C 71/12 I. zmienia zaskarżony wyrok na następujący: 1) zasądza od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P. kwotę 93.750,00 złotych (dziewięćdziesiąt trzy tysiące siedemset pięćdziesiąt złotych) tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 26 stycznia 2011 roku do dnia zapłaty; 2) zasądza od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P. kwotę 11.137,50 złotych (jedenaście tysięcy sto trzydzieści siedem złotych pięćdziesiąt groszy) tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 24 czerwca 2014 roku do dnia zapłaty; 3) zasądza od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P. kwotę 5.400,00 złotych (pięć tysięcy czterysta złotych) tytułem skapitalizowanej renty za rok 2011 z ustawowymi odsetkami od dnia 4 lutego 2012 roku do dnia zapłaty; 4) zasądza od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P. kwotę 450,00 złotych (czterysta pięćdziesiąt złotych) tytułem miesięcznej renty płatnej w terminie do dnia 10-ego każdego miesiąca poczynając od stycznia 2012 roku wraz z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminu płatności którejkolwiek z rat; 5) oddala powództwo w pozostałym zakresie; 6) nakazuje pobrać od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 3.737,64 złote (trzy tysiące siedemset trzydzieści siedem złotych sześćdziesiąt cztery grosze) tytułem rozliczenia wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa; 7) zasądza od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P. kwotę 5.951,75 złotych (pięć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt jeden złotych siedemdziesiąt pięć groszy) tytułem stosunkowego rozdzielenia kosztów postępowania; 8) nie obciąża D. P. obowiązkiem uiszczenia na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kosztów opłaty sądowej należnej od oddalonej części powództwa. II. oddala apelację w pozostałej części; III. znosi między stronami koszty postępowania apelacyjnego. Sygn. akt I ACa 1647/14 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 13 sierpnia 2014 roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim I Wydział Cywilny zasądził od (...) Spółki Akcyjnej V. (...) z siedzibą w W. na rzecz D. P.: - kwotę 117.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 26 stycznia 2011 roku do dnia zapłaty; - kwotę 11.554,00 złote tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 24 czerwca 2014 roku do dnia zapłaty; - kwotę 7.200,00 złotych tytułem skapitalizowanej renty za 2011 rok z ustawowymi odsetkami od dnia 4 lutego 2012 roku do dnia zapłaty; - kwotę 600,00 złotych tytułem miesięcznej renty płatnej do dnia 10 każdego miesiąca poczynając od stycznia 2012 roku; - oddalił powództwo w pozostałym zakresie; Nadto przedmiotowym orzeczeniem zasądzono od pozwanego na rzecz powoda kwotę 9.887,00 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu oraz obciążono pozwanego nieuiszczonymi kosztami sądowymi od uwzględnionej części powództwa i nie obciążono D. P. opłatą sądową od oddalonej części powództwa. Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o następujące ustalenia i rozważania: W dniu 15 listopada 2010 roku około godziny 15 na skrzyżowaniu ulic (...) w T. kierujący samochodem marki V. (...) R. Ł. potrącił dziewięcioletniego D. P., który wraz z kolegą poruszał się chodnikiem położonym przy ulicy (...). W pewnej chwili D. P. zdecydował się przebiec przez jezdnię i nagle, zza zaparkowanego po prawej stronie drogi samochodu dostawczego V. (...), wbiegł pod nadjeżdżający samochód V. (...). Kierujący pojazdem R. Ł. był trzeźwy, a nawierzchnia drogi nie była śliska. Powód został uderzony w górną partię ciała prawą częścią przodu pojazdu, to jest pokrywą silnika i został odrzucony pomimo podjętej próby hamowania. R. Ł. po wypadku nie pozostawił samochodu w miejscu zdarzenia, a zaparkowała go w pobliżu tego miejsca. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowieckim zostało umorzone postanowieniem z dnia 24 grudnia 2010 roku w treści którego stwierdzono, iż wyłącznym sprawcą wypadku był powód, a ustalenie powyższe wynikało z opinii biegłego z zakresu wypadków drogowych Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Ł.. Bezpośrednio po wypadku D. P. został przewieziony do Szpitala w T., gdzie stwierdzono, iż powód doznał urazu wielonarządowego w postaci urazu głowy ze stłuczeniem mózgu i śpiączką mózgową, złamania trzonu lewej kości udowej z przemieszczeniami oraz stłuczenia klatki piersiowej. W dniu 25 listopada 2010 roku przewieziono powoda do Kliniki (...), gdzie wykonano repozycję i stabilizację złamania kości udowej śródszpikowym drutem ortopedycznym, a przedmiotowe zespolenie zostało usunięte w lipcu 2011 roku. W sierpniu 2012 roku powód z uwagi na skrócenie kończyny został przyjęty do Kliniki (...) w Ł., gdzie wykonano zablokowanie chrząstki wzrostowej dalszej nasady kości udowej, zaś blokada została usunięta w dniu 3 lutego 2010 roku. Przed wypadkiem D. P. był zdrowym, żywym i pogodnym dzieckiem. Uczęszczał do trzeciej klasy Szkoły Podstawowej nr (...) w T. i pozostawał pod opieką matki i ojczyma. Zgodnie z opinią biegłego z zakresu ortopedii powód doznał trwałego 15 % uszczerbku na zdrowiu z powodu odchyleń statyczno-dynamicznych (ograniczenia ruchów, zaników mięśniowych, zaburzenia czynności kinetycznej i oraz zgłaszanych dolegliwości bólowych ze strony narządów ruchu), obejmujących również złamanie wieloodłamowe trzonu kości udowej lewej, wygojone w dobrym ustawieniu, z nieznacznymi ubytkami dynamicznymi. Rokowanie na przyszłość jest pomyślne, zrost kostny jest liniowy i pełny. Rekonwalescencja przebiegała dobrze. Obecnie powód nie wymaga specjalnego leczenia ortopedycznego, a jedynie wymagana jest okresowa kontrola ambulatoryjna i okresowa rehabilitacja w ramach kontraktu z NFZ. Ewentualne leczenie w gabinecie ortopedy dziecięcego jest uzasadnione ze względu na brak kontraktu z NFZ w T.. Wystarczy dwukrotna kontrola w roku, zaś koszt wizyty waha się od 100-150 złotych. Z kolei biegły z zakresu chirurgii plastycznej uznał, iż następstwem obrażeń odniesionych w dniu 15 listopada 2010 roku jest blizna lewego uda i blizna lewego kolana, zaś łączny uszczerbek na zdrowiu wynikający z oszpecenia bliznami wynosi 10 %. Biegły wskazał, iż blizny stanowią trwałe i znaczne oszpecenie małoletniego. Będą one zwiększały swoją wielkość proporcjonalnie wraz ze wzrostem dziecka, choć nie powodują zaburzeń czynnościowych. Nie jest możliwe usunięcie istniejących blizn ani w drodze operacji plastycznej, ani poprzez leczenie zachowawcze. Możliwa jest tylko operacyjna poprawa wyglądu niektórych blizn po zakończeniu wzrostu przez powoda. Zabiegi operacyjne zniekształceń pourazowych wykonywane są w oddziałach chirurgii plastycznej odpłatnie. W celu poprawy wyglądu blizn z uzasadnione jest stosowanie maści C. w cenie 40,00 złotych za dwa opakowania preparatu miesięcznie. Cierpienia fizyczne dużego stopnia trwały od chwili wypadku przez okres około trzech miesięcy to jest do czasu stwierdzenia początkującego zrostu i uzyskania możliwości chodzenia z obciążeniem kończyny dolnej lewej. Od lutego 2011 roku do końca sierpnia 2012 roku stopień cierpień był umiarkowany, choć w tym czasie powód przebywał 2 razy w szpitalach. W lipcu 2011 roku usunięty został metal zespalający, a w sierpniu 2012 roku po ocenie komputerowej wykonano zablokowanie chrząstki wzrostowej kości udowej lewej z powodu pourazowej fizjologicznej asymetrii długości kości udowej. Od początku 2013 roku do chwili obecnej stopień cierpień jest lekki. Powód chodzi samodzielnie, sprawnie, bez zaopatrzenia ortopedycznego z pełnym obciążeniem. Z leczenia czynnego ortopedyczno - urazowego obecnie nie korzysta. Utrudnienia w życiu codziennym były znaczne przez okres 12 miesięcy. W oparciu o wyniki badania RTG i dostępną dokumentację można wnioskować, że przebieg gojenia złamania po ponownej operacji zespolenia odłamów gwoździem śródszpikowym był liniowy i bez zaburzeń zrostu i powikłań naczyniowo-nerwowych. Zrost nastąpił z wydłużeniem kości udowej o około 2,5 cm, przy skróceniu wynoszącym 20 mm. Obecnie długości są symetryczne. Daje to na przyszłość dobrą prognozę i rokuje odzyskaniem dobrej sprawności, zaś rekonwalescencja przebiega w dobrym kierunku. Po wypadku zaistniała potrzeba nauczania indywidualnego powoda najpierw w domu przez okres 2 lat, a następnie szkole. Było to konieczne ze względu na stan zdrowia utrudniający mu opanowanie umiejętności w wymaganym zakresie. Powodowi doskwiera trzęsienie prawej ręki, spowolniona, wydłużona mowa. Ma problemy z nauką, wymaga dodatkowych korepetycji. Obecnie jest uczniem pierwszej klasy gimnazjum i uczęszcza na zajęcia wyrównawcze z matematyki, historii i języka polskiego. D. P. decyzjami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych został zaliczony do osób niepełnosprawnych. Po wypadku powód odczuwał lęki, bał się zostawać się sam w pokoju. Moczył się w nocy. Bardzo często śnił mu się wypadek. D. P. źle znosił i znosi skutki wypadku w postaci blizn, trzęsienia ręki, ogólnej obniżonej sprawności fizycznej. Stał się samotnikiem, dzieci w szkole dokuczały mu z powodu blizn, wstydził się przebierać przy innych rówieśnikach. Dziecko ma zaburzenia polegające na obniżeniu możliwości intelektualnych, nieharmonijności rozwojowej, obniżeniu poczucia własnej wartości, zaburzeniu poczucia bezpieczeństwa i tendencji w kierunku reakcji neurotycznych, co w istocie może wpływać na zaburzenie funkcjonowania społecznego powoda. Przyczyną tych dolegliwości jest zmniejszona sprawność fizyczna (schorzenia nogi), zmniejszone poczucie własnej wydolności intelektualnej (kłopoty z przyswajaniem wiedzy) konieczność rezygnacji z interesujących aktywności życiowych w powypadkowym okresie życia (kontakty rówieśnicze). Stan emocjonalnego D. P. po wypadku był niekorzystny, co wiązało się z deprywacją (ciągłym niezaspokojeniem jakiejś potrzeby biologicznej, bądź psychologicznej) osób bliskich, odczuwaniem bólu. Powód już po opuszczeniu szpitala długo przebywał w domu (nauczanie indywidualne) - izolacja od kontaktów rówieśniczych. Po powrocie do szkoły był w sytuacji konieczności uzupełniania braków. Było to duże obciążenie emocjonalne. W związku z tym zaistniała konieczność oddziaływań psychoterapeutycznych oraz zajęć korekcyjno-kompensacyjnych. D. P. był i jest narażony na istotny stres wobec poddania go procedurom medycznym. Ze względu na stopień obrażeń oraz młody wiek w czasie wypadku nasilenie niekorzystnych czynników należy ocenić jako duże. Może to okresowo skutkować obniżeniem nastroju i poczuciem mniejszej wartości. Skutki urazu są nadal aktywne, co wymaga opieki psychologicznej, terapeutycznej. Pomoc w tego rodzaju jest realna do uzyskania i nieodpłatna, zaś koszt zajęcia korekcyjno-kompensacyjnych w warunkach gabinetu prywatnego wynosi 60 złotych za godzinę. Rokowania na przyszłość są dobre, ale pod warunkiem fachowo prowadzonej terapii oraz opieki lekarskiej. Z badania psychologiczno-logopedycznego D. P. wynika, iż globalny rozwój intelektualny powoda jest na poziomie niższym od przeciętnego, rozwój przebiega nieharmonijnie na płaszczyźnie poszczególnych funkcji umysłowych. U powoda na przeciętnym poziomie kształtuje się rozwój myślenia słowno-pojęciowego, zdolność przyswojenia norm i zasad obowiązujących w życiu codziennym, myślenia przyczynowego w oparciu o materiał wzrokowy. Poziom wiadomości ogólnych kształtuje się jednak poniżej norm przewidzianych dla wieku. Niższy od przeciętnego jest również rozwój myślenia matematycznego i tempo uczenia się wzrokowo-ruchowego. Istotnie obniżony jest poziom rozwoju zdolności organizowania wzrokowo spostrzeganego materiału. Zasób słów, którym operuje powód jest dość ubogi. Występują trudności z werbalizowaniem myśli. Trwałość i pojemność świeżej pamięci słuchowej jest w dolnej granicy normy wiekowej. Badania funkcji percepcyjnych wykazały znacznie obniżoną analizę i syntezę wzrokową. Występują również zaburzenia w zakresie słuchu fonematycznego, zarówno w dokonywaniu analizy jak i syntezy słuchowej wyrazów oraz różnicowaniu głosek zbliżonych fonetycznie. Słabo funkcjonuje pamięć fonologiczna. D. P. ma obniżone tempo czytania w stosunku do norm wiekowych, zaś jego ogólne tempo pracy jest bardzo wolne. U powoda występuje znaczny regres w rozwoju intelektualnym, brak integracji procesów słuchowo-wzrokowo-ruchowych, słaba koncentracja uwagi. Proces nabywania, przetwarzania i systematyzowania wiadomości został naruszony w konsekwencji doznanych urazów powypadkowych. Powyższe ograniczenia mogą być zmniejszane w trybie nauczania indywidualnego, gdyż taka forma umożliwi dostosowanie metod przekazu do indywidualnych potrzeb psychofizycznych powoda, ale jednocześnie z uwagi na godzinowe ograniczenia, zawężeniu ulega realizacja programu nauczania. W sferze emocjonalnej natomiast silne przeżycia posttraumatyczne związane z wypadkiem, przebieg hospitalizacji, wyłączenie z czynnego udziału w grupie rówieśniczej i ograniczenia w aktywności fizycznej wymagają profesjonalnej pomocy psychoterapeutycznej, ukierunkowanej na wzmocnienie jego poczucia własnej wartości i zapobieganiu zachowaniom izolacyjnym, przeciwdziałaniu stanom lękowym. Odpłatna sesja terapeutyczna 50 minutowa lub 60 minutowa kosztuje od 90 do 120 złotych, a minimalny zalecany okres to 6 miesięcy. Dla powoda konieczna jest także terapia logopedyczna, która w części może być prowadzona nieodpłatnie w przychodni rejonowej. Praktyka jednakże wskazuje, że w tego typu zajęciach liczba chętnych przewyższa możliwości placówki i dlatego konieczna jest także terapia odpłatna wykonywana raz w tygodniu, a koszt godziny lekcyjnej indywidualnych mieści się w granicach 40-55 złotych. Obecnie D. P. pozostaje pod opieka neurologa i ortopedy, a na leki miesięcznie przeznaczana jest kwota około 100 złotych. Niezbędny jest także zakup wkładek ortopedycznych 2-3 razy w miesiącu. Jest to koszt 5-20 złotych za parę. Powód nosi wyprofilowane obuwie, które kosztuje około 100-150 złotych. Powód powinien również uczęszczać na indywidualne zajęcia logopedyczne, pedagogiczne, których łączny miesięczny koszt wynosi 400 złotych. Prawidłowy proces leczenia wymaga również podjęcia terapii sensorycznej i psychologicznej. Godzina terapii sensorycznej to wydatek 80-100 złotych, zaś miesięczny koszt terapii psychologicznej przekracza 300 złotych. Ze względu na utrudnienia procesu uczenia się po wypadku wskazane są korepetycje, a ich miesięczny koszt to wydatek w granicach od 400 do 800 złotych. Powód jeździ co trzy miesiące do lekarzy specjalistów w Ł., a miesięczny koszt dojazdu do lekarzy to kwota około 30 złotych. Ze względu na okres rozwojowy powoda wszystkie oddziaływania terapeutyczne winny być wdrożone jak najszybciej bowiem postępujący wiek może spowalniać lub nawet wstrzymywać efektywność podejmowanych zabiegów, a w sferze emocjonalnej prowadzić do trwałych zakłóceń. Aktualnie powód z braku środków finansowych nie korzysta z odpłatnej pomocy wskazanych specjalistów. Powód zgłosił pozwanemu roszczenie pismem z dnia 15 grudnia 2010 roku w którym zażądał kwoty 150.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 3.000,00 złotych tytułem miesięcznej renty z tytułu zwiększonych potrzeb, a także zwrotu kosztów zniszczonych rzeczy i zwrotu kosztów związanych z pobytem w szpitalu. W ocenie Sądu Okręgowego rozstrzygniecie zaistniałego sporu sprowadzało się w istocie jedynie do ustalenia wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia i renty oraz ustalenia w jakim stopniu powód przyczynił się do wypadku. Kwestie związane ze stanem zdrowia powoda, przebytymi hospitalizacjami i leczeniem znalazły poparcie w szeregu dokumentów, których autentyczność nie budziła wątpliwości, zaś skutki wypadku w odniesieniu do małoletniego powoda zostały szczegółowo określone w opiniach biegłych powołanych w toku postępowania, których treść nie była generalnie kwestionowana, a ich zakres wzajemnie się uzupełnia. Odnosząc się do kwestii przyczynienia powoda Sąd I instancji wskazał, iż małoletni naruszył zasady ruchu drogowego nie ustępując pierwszeństwa nadjeżdżającemu pojazdowi i wprawdzie przez powołanego w toku postępowania biegłego z zakresu ruchu drogowego materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu przygotowawczym został oceniony jako niepełny i nie pozwalający na jednoznaczne wnioski, gdyż nie zabezpieczono śladów hamowania, nie dokonano ustaleń w zakresie prędkości pojazdu, prędkości pieszego i odległości pojazdu od zaparkowanej bagażówki to jednak nie budzącą żadnych wątpliwości okolicznością jest to, że pieszy mimo takiego obowiązku, nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi. W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Okręgowy uznał, iż zgodnie z treścią art. 822 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Istota ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprowadza się więc do tego, że w sytuacji zaistnienia szkód określonych w § 2 powołanego przepisu, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia odszkodowania osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za te szkody ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Z kolei zgodnie z art. 34 ust l ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t. j. Dz. U. z 2013 r. poz. 392). z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Zgodnie z art. 35 i art. 36 ust. 1 powołanej wyżej ustawy ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu, zaś odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Wobec powyższego pośrednią podstawą roszczenia powoda jest art. 436 § l k.c. zgodnie z którym samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzona komukolwiek przez ruch tego pojazdu, chyba, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za która nie ponosi odpowiedzialności. Odpowiedzialność samoistnego posiadacza pojazdu mechanicznego, który wyrządza szkodę pieszemu jest odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, a w związku z powyższym powód zobowiązany był udowodnić odniesioną przez siebie szkodę i związek przyczynowy między zdarzeniem a szkodą. Na skutek wypadku w dniu 15 listopada 2010 roku powód poniósł szkodę pozostającą w związku przyczynowym ze zdarzeniem ją powodującym. W związku z powyższym przesądzona jest odpowiedzialność sprawcy, a co za tym idzie zakładu ubezpieczeń, w którym miał on wykupione ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Przyjmując zatem zasadność zasądzenia odszkodowania w niniejszej sprawie, konieczne w ocenie Sądu I instancji było rozważenie podnoszonego przez stronę pozwaną zarzutu przyczynienia się powoda do powstania szkody, albowiem z mocy art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynienie jest zatem zachowaniem poszkodowanego, które pozostaje w związku przyczynowym ze szkodą i także jest zawinione lub przynajmniej obiektywnie nieprawidłowe. Przyczynienie pociąga za sobą zmniejszenie odpowiedzialności sprawcy i jest okolicznością ograniczającą odpowiedzialność pozwanego. Sąd Okręgowy w sposób szczegółowy przedstawił poglądy doktryny dotyczące przyczynienia poszkodowanego w wypadkach komunikacyjnych i ostatecznie uznał, iż zaostrzona odpowiedzialności wynikająca z art. 435 i 436 k.c. skłania do przyjęcia, że w zasadzie tylko oczywiste, rażące niedbalstwo poszkodowanego może usprawiedliwiać ograniczenie odpowiedzialności na podstawie art. 362 k.c. Zdaniem Sądu I instancji ze względu na cel i zasadę zaostrzonej odpowiedzialności, odpowiedzialność ta nie powinna być ujmowana symetrycznie. Poszkodowany pieszy na skutek kontaktu z pojazdem nie odpowiada za wyrządzoną sobie szkodę, ale w istocie to on tę szkodę ponosi, a zatem pewne proste błędy pieszego nie równoważą zakresu niebezpieczeństwa wynikającego z ruchu pojazdu. Powodowi można zatem zarzucić, że wbrew przepisom ruchu drogowego nie ustąpił miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi wkraczając na jezdnię zza zaparkowanego pojazdu, a takie zachowanie znacznie utrudniło kierującemu pojazdem właściwą reakcję na zagrożenie. Z faktu umorzenia postępowania przygotowawczego wobec kierującego samochodem V. (...) nie można wywieść wniosku o całkowitym braku zawinienia po jego stronie. Zasadniczą przyczyną wypadku, któremu uległ powód było jednak jego wkroczenie na jezdnię w miejscu do tego nieprzeznaczonym, bez upewnienia się co do możliwości bezpiecznego pokonania drogi. W dacie wypadku powód liczył 9 lat, a więc z racji wieku nie może on ponieść odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Pozwany zaś, odpowiada wobec osoby poszkodowanej wypadkiem, który objęty jest wiążącą strony umową ubezpieczenia, w granicach odpowiedzialności sprawcy szkody, a ponieważ do wypadku doszło na skutek ruchu pojazdu, to ta odpowiedzialność ukształtowana jest na zasadzie ryzyka ( art. 436 § l w związku z art. 435 k.c.). Przyczynienie się małoletniego, któremu ze względu na wiek winy przypisać nie można, nie prowadzi do zwolnienia sprawcy szkody od odpowiedzialności, bo odpowiada on na zasadzie ryzyka. Może jednak skutkować zmniejszeniem należnego odszkodowania (w tym też zadośćuczynienia) przy uwzględnieniu stopnia tego przyczynienia. Dla uwzględnienia przyczynienia się małoletniego konieczne jest, by mógł on choć w ograniczonym zakresie, mieć świadomość nagannego zachowania lub grożącego mu niebezpieczeństwa. W przypadku dziewięcioletniego dziecka świadomość taka już istnieje, tym bardziej, że małoletni D. P. samodzielnie już poruszał się po mieście. W niniejszej sprawie przyczynienie się małoletniego powoda do zaistniałego wypadku drogowego jest niewątpliwe. Oceniając stopień przyczynienia się powoda do wypadku Sąd Okręgowy uwzględnił niepomiernie większe zagrożenie stwarzane przez pojazd w ruchu z zagrożeniem generowanym przez pieszego, fakt, iż stwarzane przez pieszego zagrożenie było zagrożeniem jego własnego zdrowia i życia, a nie zagrożeniem dla innych uczestników ruchu i wreszcie okoliczność, że szkoda powstała jedynie po stronie powoda. Skoro zatem ani kierującemu pojazdem, ani pieszemu (ze względu na wiek) nie można poczynić zarzutu zawinienia to zestawienie powyższych okoliczności doprowadziło Sąd I instancji do przyjęcia przyczynienia małoletniego D. P. na poziomie 25 %. Sąd I instancji uznał, iż ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. W przypadku szkody polegającej na uszkodzeniu ciała lub wywołaniu rozstroju zdrowia szczegółowe uregulowanie w zakresie przesłanek odpowiedzialności sprawcy z tytułu odszkodowania i zadośćuczynienia zawierają art. 444 § l k.c. oraz art. 445 § l k.c. Wobec powyższego również te przepisy są podstawą roszczenia powoda, zaś naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Przesłankami odpowiedzialności sprawcy szkody są zatem po pierwsze zaistnienie szkody na osobie, po drugie zaś będąca następstwem powyższego szkoda majątkowa w postaci różnego rodzaju kosztów poniesionych w wyniku doznania przez poszkodowanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Uszkodzenie ciała w rozumieniu art. 444 § l k.c. polega na naruszeniu integralności fizycznej człowieka (np. rany, złamania), zaś rozstrój zdrowia wyraża się w zakłóceniu funkcjonowania poszczególnych organów, bez ich widocznego uszkodzenia. To samo zdarzenie może wywołać zarówno uszkodzenie ciała, jak i rozstrój zdrowia. W rozpoznawanej sprawie powód na skutek wypadku z dnia 15 listopada 2010 roku doznał naruszenia integralności fizycznej polegającej na złamaniach kończyn i uszkodzeniach mózgu. Spełniona wiec została pierwsza z określonych w art. 444 § l k.c. przesłanek. W związku z powyższym pozostała do ustalenia kwestia, czy i w jakim zakresie żądana przez powoda kwota 140.000,00 złotych (po uwzględnieniu wypłaconej kwoty 15.000,00 złotych) stanowić będzie odpowiednie zadośćuczynienie. Przesłanki zasądzenia zadośćuczynienia określa art. 445 § l k.c. Zgodnie z powyższym przepisem w wypadkach przewidzianych w ustawie sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z roszczeniem tym może również, co do zasady wystąpić jedynie osoba poszkodowana, która w wyniku działania innej osoby doznała uszczerbku na zdrowiu lub rozstroju zdrowia. Jest to przy tym roszczenie fakultatywne, którego zasądzenie zależy od uznania i oceny Sądu w konkretnych okolicznościach sprawy. Zadośćuczynienie z art. 445 k.c. ma więc przede wszystkim charakter kompensacyjny i tym samym jego wysokość musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego wysokość ta nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa, a więc winna być utrzymana w rozsądnych granicach. W rozumieniu art. 445 § l k.c. dla ustalenia odpowiedniego zadośćuczynieniem za doznaną krzywdę, decydujące znaczenie ma charakter i rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego i sytuacja życiowa poszkodowanego nie zaś jego sytuacja majątkowa. Art. 445 k.c. ujmuje krzywdę jako cierpnie fizyczne (ból i inne dolegliwości) oraz cierpienia psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi i ich długotrwałość). Zadośćuczynienie pieniężne ma zatem na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, ma charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego, a jednocześnie nie może być źródłem wzbogacenia. przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego. Zadośćuczynienie musi uwzględniać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a zwłaszcza stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, prognozę na przyszłość, wiek poszkodowanego. W ocenie Sądu Okręgowego doznana na skutek wypadku przez D. P. krzywda z uwzględnienie faktu przyczynienia się powoda do szkody uzasadnia zasądzenie na rzecz powoda kwoty 117.000,00 złotych jako odpowiedniej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, gdyż wypadek wywołał skutki w odniesieniu do najważniejsze dobra człowieka jakim jest zdrowie. Skutki zdarzenia rozciągać się będą na dalsze życie powoda, który po wypadku stał się dzieckiem smutnym, spowolniałym. Nie mógł biegać, skakać, a przez dłuższy czas nawet chodzić. Musiał zrezygnować z uprawiania sportu. Do chwili obecnej nie może opanować drżenia ręki. Pogorszyła się jego pamięć i zdolność koncentracji. Pogłębiły się problemy z pamięcią, trudnością w skupieniu, trudnościami w uczeniu się, zapominaniem wiadomości nabytych w przeszłości. Powód wbrew swojej woli na bardzo długi czas został oderwany od grupy rówieśniczej, w której funkcjonował, a sam wypadek w sposób nieodwracalny zmienił jego psychikę. Zakres cierpień psychicznych powoda jest znaczny, a ich zasadniczą przyczyną jest świadomość ograniczeń życiowych spowodowanych wypadkiem w tym przede wszystkim ograniczeniem sprawności ruchowej i intelektualnej. D. P. wprawdzie przed wypadkiem miał problemy z koncentracją i skupieniem na lekcjach, ale to doznane urazy pogorszyły ten stan rzeczy. W konsekwencji po uwzględnieniu przyczynienia powoda do wypadku powyższe okoliczności dały podstawy do uwzględnienia zadośćuczynienia w zakresie kwoty 117.000,00 złotych, co skutkowało oddaleniem roszczenia ponad tę kwotę. Przepis art. 444 § l k.c. przewiduje nadto, iż w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Naprawienie szkody mieści zatem w sobie zwrot wszelkich wydatków poniesionych przez poszkodowanego zarówno w związku z samym leczeniem i rehabilitacją (lekarstwa, konsultacje medyczne), jak i koszty opieki niezbędnej w czasie procesu leczenia oraz inne dodatkowe koszty związane z doznanym uszczerbkiem (np. przejazdów, nauki). W niniejszej sprawie z tego tytułu dochodzono zwrotu kosztów opieki, zwrotu kosztów leczenia oraz zwrotu zniszczonych okularów. Przedmiotowe roszczenie także w ocenie Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim zasługiwało na uwzględnienie. Opiekę nad powodem sprawowała jego matka - jakkolwiek nieodpłatnie, to jednak powyższe nie oznacza, że nie doszło do szkody z tego tytułu. Gdyby bowiem rodzina dysponowała stosownymi środkami finansowymi, zatrudniłaby odpłatnie osobę wykwalifikowaną i wówczas wydatki z tego tytułu byłyby oczywiste. Opieka sprawowana przez matkę oznacza, że wykonywała ją kosztem innych czynności. Sama okoliczność, że z istoty macierzyństwa wynika obowiązek pomocy, nie pozwala na przyjęcie braku podstaw uznania jej zasadności. Już sam fakt konieczności opieki nieproporcjonalnej do wieku w związku z wypadkiem powoda wskazuje na istnie nie szkody w tym względzie. Matka powoda zmuszona była poświęcić codziennie dodatkowo kilka godzin na opiekę nad nim zamiast zająć się innymi obowiązkami czy to zawodowymi czy też związanymi z funkcjonowaniem rodziny. Małoletni potrzebował pomocy osób trzecich przez okres około trzech miesięcy od daty wypisu szpitala, gdyż wówczas zalecono chodzenie przy pomocy kul albowiem kończyna dolna lewa była unieruchomiona w opatrunku gipsowym. Biegły ocenił zakres niezbędnej pomocy w tym okresie na poziomie około 6 godzin na dobę, przez kolejne 3 miesiące czas opieki wynosił około 3 godzin na dobę, zaś przez kolejnych 6 miesięcy czas opieki ograniczał się do l godziny na dobę. Po usunięciu zespolenia śródszpikowego w lipcu 2011 roku i po zabiegu blokowania chrząstki w sierpniu 2012 roku czas opieki mógł być nieco większy i wynosił do 2 godzin przez około 2 tygodnie. Sąd I instancji uznał przy zastosowaniu art. 322 k.p.c., że wnioskowana przez powoda stawka 15,00 złotych za godzinę opieki w świetle stawek stosowanych na lokalnym rynku nie jest wygórowana, gdyż stawki za specjalistyczne usługi świadczone przez pracowników pomocy społecznej są znacznie wyższe. W konsekwencji wartość kosztów dodatkowej opieki nad powodem wyrażała się kwotą 15.405,00 złotych i po zmniejszeniu o wartość przyczynienia zasądzeniu podlegała kwota 11.554,00 złote, zaś dalej idące żądanie w tym zakresie podlegało oddaleniu. Ponadto, gdy poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego na podstawie art. 444 § 2 k.c. odpowiedniej renty. Powód żądał zasądzenia renty z tytułu zwiększonych potrzeb w postaci skapitalizowanej renty za rok 2011 w kocie 7.200,00 złotych, a także renty w kwocie 600,00 złotych miesięcznie poczynając od stycznia 2012 roku. Opisana wyżej renta ma charakter kompensacyjny i stanowi formę naprawienia szkody, a zatem nie jest to renta o charakterze socjalnym, zaś jej dochodzenie związane jest z ustaleniem szkody, pozostającej w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem sprawczym. Celem renty jest naprawienie szkody, co nie oznacza, że może pokrywać tylko te wydatki, które poszkodowany rzeczywiście poniósł. Dla jej zasądzenia wystarcza bowiem samo istnienie zwiększonych potrzeb, bez względu na to, czy pokrzywdzony poniósł koszt ich pokrycia. Renta przysługuje także w sytuacji, w której opiekę sprawowali nieodpłatnie członkowie rodziny, czy też opiekunka. Dla przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb, jako następstwo czynu niedozwolonego. Skoro powód przed wypadkiem był osobą w pełni sprawną, a dzisiaj z przyczyn ortopedyczno-neurologicznych D. P. wymaga leczenia polegającego na okresowych kontrolach stanu zdrowia i przyjmowania leków ułatwiających odzyskiwanie funkcji mózgu. Potrzebuje intensywnego wsparcia procesów nauki i socjalizacji społecznej oraz winien ponieść koszty związane z większymi potrzebami związanymi z trudnościami w nauce. Powód zatem w tym zakresie musi otrzymać wsparcie nie tylko od rodziny, ale również od psychologa i innych specjalistów. Powód ze względu na ograniczenia finansowe nie mógł pozwolić sobie na zaspokojenie wszystkich tych potrzeb do tej pory. Ponadto dostęp do poradni specjalistycznych w ramach refundacji z Narodowego Funduszu Zdrowia jest znacznie utrudniony i niewystarczający. Dodatkowo wymagana jest terapia logopedyczna, sensoryczna, pedagogiczna, psychologiczna, a także korepetycje. Powód musi ponosić także koszty leków, wkładek ortopedycznych i dojazdów do lekarzy. W ocenie Sądu Okręgowego z ustalonego stanu faktycznego wynika, że rzeczywiste miesięczne zwiększone potrzeby powoda znacznie przekraczają kwotę 600 złotych. W konsekwencji dochodzona kwota renty 600,00 złotych miesięcznie, nawet po uwzględnieniu zakresu przyczynienia się powoda jest w całości zasadna. O odsetkach od zasadzonych kwot Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 481 § l i 2 k.c. w związku z art. 14 ust. l ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zgodnie z którym zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. l, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie, o którym mowa w ust. l, zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. Skoro w realiach niniejszej sprawy powód zawiadomił ubezpieczyciela o szkodzie pismem z dnia 15 grudnia 2010 roku i zażądał kwoty 150.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 3.000,00 złotych tytułem odszkodowania, a zatem wskazany wyżej 30 dniowy termin upłynął w połowie stycznia 2011 roku. Pozwany miał możliwość właściwej oceny zdarzenia, określenia zadośćuczynienia i odszkodowania, ale nie uczynił tego i nie wykazał by ustalenie okoliczności niezbędnych do ustalenia jej odpowiedzialności albo wysokości zadośćuczynienia okazało się niemożliwe w tymże terminie. Przekroczenie zatem wskazanego terminu przez profesjonalnego uczestnika obrotu, dysponującego odpowiednim doświadczeniem i wyspecjalizowanymi kadrami jakim jest (...) Spółka Akcyjna V. (...) z siedzibą w W. nie może obciążać powoda. Sprawca wypadku od początku postępowania karnego przyznał się do jego spowodowania, a tym samym odmowa wypłaty przez pozwanego jakichkolwiek kwot do czasu wyrokowania jest niezrozumiała. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie wyrażonej w art. 100 zd. 2 k.p.c. zasady stosunkowego rozdzielania kosztów i nałożył na stronę pozwaną obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, uznając, iż powód uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania, a określenie należnej sumy zadośćuczynienia zależało od oceny sądu. W pozostałym zakresie o kosztach orzeczono na podstawie art.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.