Wyjaśnił, że na tle art. 299 k.s.h. przyjmuje się, iż przesłanka wiedzy o szkodzie jest spełniona, gdy wierzyciel dowiaduje się o bezskuteczności egzekucji. W niniejszej sprawie miało to miejsce w 4 lutego 2011 r., w którym powódka otrzymała pismo komornika informujące ją o bezskuteczności egzekucji. Powyższe doprowadziło Sąd I instancji do wniosku, że 3 letni termin przedawnienia nie upłynął w dniu, w którym powódka złożyła pozew. Zdaniem Sądu Rejonowego wiązanie początku biegu przedawnienia z czasem zaprzestania pełnienia przez pozwanego funkcji członka zarządu jest w świetle wyżej przedstawionych poglądów co do odszkodowawczego charakteru odpowiedzialności i sposobu liczenia przedawnienia nieprawidłowe. Natomiast twierdzenia co do tego, że syndyk sprzedając wierzytelności wobec spółki (...) powódce wiedział, że są one nieściągalne, pozostał w sferze twierdzeń faktycznych pozwanego, nie został poparty żadnymi dowodami. W ocenie Sądu orzekającego w I instancji pozwany wykazał brak winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszeniu upadłości w czasie sprawowania funkcji. Zdaniem tego Sądu z materiału dowodowego wynika, że w czasie, gdy pozwany był członkiem zarządu, kondycja finansowa spółki nie uzasadniała złożenia takiego wniosku - spółka miała majątek trwały o znaczącej wartości, a zobowiązania były na bieżąco regulowane. Sąd Rejonowy dostrzegł, że zeznania świadków i pozwanego w tym przedmiocie były dość ogólne, lecz jednocześnie powódka nie przeciwstawiła im dowodów, z których mogłyby płynąć wnioski odmienne, a trudno pozwanego obarczać obowiązkiem bardzo dokładnego przedstawienia sytuacji w spółce, jeżeli od czasu, gdy przestał pełnić swą funkcję, upłynęło 11 lat. Wobec tego Sąd I instancji uznał materiał dowodowy przedstawiony przez pozwanego za wystarczający do uznania, że w czasie sprawowania przez pozwanego funkcji członka zarządu sytuacja spółki nie upoważniała do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, zatem pozwanemu nie można przypisać winy za to, że takiego wniosku nie złożył. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Wyrok powyższy zaskarżyła powódka w całości, zarzucając:
k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. Sąd Rejonowy oceniając zarzut przedawnienia w niniejszej sprawie i uznając jego bezzasadność ograniczył się wyłącznie do oceny kwestii przerwania trzyletniego terminu przedawnienia liczonego zgodnie z przepisem art.
k.c. od daty w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Pominął Sąd I instancji tą część argumentacji strony pozwanej, która dotyczy upływu dziesięcioletniego terminu przedawnienia roszczenia liczonego od daty zdarzenia, które miało rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą. Słusznie zauważył Sąd orzekający w I instancji, że odpowiedzialność członków zarządu uregulowana w art. 299 k.s.h. ma charakter odszkodowawczy. Do roszczeń wierzycieli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przeciwko członkom jej zarządu (art. 299 k.s.h.) mają więc zastosowanie przepisy o przedawnieniu roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ( vide: uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r., III CZP 72/08). Do dnia 10 sierpnia 2007 r. kwestie przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym były uregulowane art. 442 k.c. Art. 442 § 1 zd. 2 k.c. został uznany za niezgodny z art. 2 i art. 77 ust. 1 Konstytucji RP wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 września 2006 r. (Dz.U.2006.164.1166) i zgodnie z nim miał utracić moc z dniem 31 grudnia 2007 r.; jednakże art. 442 k.c. został uchylony przez art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. (Dz.U.2007.80.538) zmieniającej k.c. z dniem 10 sierpnia 2007 r. Zgodnie z art. 2 tej ustawy do roszczeń, o których mowa w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art.
Kodeksu cywilnego. W art.
ustawodawca sformułował ogólne reguły określające termin przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym: przedawnienie następuje z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin a tempore scientiae), jednakże termin ten nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (termin a tempore facti). Pojęcie szkody na gruncie art. 299 k.s.h zostało zdefiniowane przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. (sygn. akt I CSK 646/12), zgodnie z którym: ”Pojęcie szkody w art. 299 k.s.h. rozumiane jest inaczej niż na gruncie art. 361 § 2 k.c. Szkoda objęta tą odpowiedzialnością znajduje wyraz przede wszystkim w obniżeniu potencjału majątkowego spółki na skutek doprowadzenia spółki do stanu niewypłacalności.” Szkoda wierzyciela nierozerwalnie powiązana jest z bezskutecznością egzekucji wobec spółki i w praktyce sprowadza się do pogorszenia możliwości zaspokojenia wierzyciela. Należy w tym miejscu przypomnieć, że zdarzeniem, które powoduje odpowiedzialność odszkodowawczą członka zarządu jest zaniechanie zaspokojenia roszczenia przez spółkę, względnie zaniechanie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości tejże spółki. Mające charakter deliktu zaniechanie wykonania powinności wynikających z mandatu członka zarządu może trwać jedynie do momentu, do którego sprawca posiada kompetencję do wymaganego prawem działania. Stan zaniechania ustaje więc z chwilą, w której wyłączony zostaje obowiązek po stronie członka zarządu odpowiedniego zachowania. Obowiązek taki ustaje z chwilą ustania stosunku członkostwa, wygaśnięcia mandatu do pełnienia funkcji członka zarządu w spółce. Ustanie stosunku członkostwa w zarządzie (wygaśnięcie mandatu) jest bowiem momentem, w którym następuje utrata kompetencji do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości a także do kierowania sprawami spółki i podejmowania czynności związanych z zaspokojeniem przez spółkę roszczeń jej wierzycieli. Moment ten stanowi więc cezurę, w której ustaje stan zaniechania prowadzący do szkody w rozumieniu normy art. 299 §1 k.s.h. Od tej chwili zatem należy liczyć bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia o którym mowa w powołanym wyżej art.
k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. Dla odpowiedzialności z art. 299 § 1 k.s.h. żadnego znaczenia nie ma fakt wpisania członka zarządu do rejestru przedsiębiorców. Odpowiedzialność tą z jednej strony ponoszą członkowie zarządu od chwili ich powołania, choćby nie zostali wpisani do rejestru, z drugiej zaś strony nie ponoszą jej osoby, których mandat w czasie istnienia wierzytelności już wygasł choćby były w dalszym ciągu wpisane do rejestru (wyr. Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4.07.2006 r., I ACA 341/06, T. Szczurowski, Kodeks spółek handlowych, pod red. Z. Jara C.H. Beck 2015, Legalis). Wpis ten (w tym także wykreślenie) ma bowiem jedynie charakter deklaratywny. Nie wdając się w tym miejscu w szczegółowe rozważania Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że błędne są poglądy uznające, że członek odwołany a niewykreślony z KRS może powołać się jedynie na okoliczność z art. 299 § 2 k.s.h., tzn. na fakt, iż nie ponosi winy w niezgłoszeniu wniosku (tak: K. Strzelczyk, [w:] Potrzeszcz, Siemiątkowski, Komentarz Kodeks Spółek Handlowych. Sp. z o.o., 2001, s. 646; A. Karolak, [w:] A. Mariański, A. Karolak, Odpowiedzialność członków zarządu…, s. 95; A. Rachwał, [w:] Włodyka, System pr. handl., t. 2A, 2007, s. 1036). Zresztą nawet gdyby dokonać bardziej korzystnej z punktu widzenia skarżącego interpretacji przepisów i uznać, że wygaśnięcie mandatu członka zarządu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością nastąpiło dopiero z chwilą wykreślenia go z rejestru przedsiębiorców KRS, to i tak w niniejszej sprawie przed datą wniesienia pozwu upłynął dziesięcioletni termin przedawnienia przewidziany w art.
Reasumując, przewidziany w art.
442 § 1 k.c., trzyletni termin przedawnienia biegnie w przypadku roszczenia wywodzonego z art. 299 § 1 k.s.h. na ogół od dnia bezskuteczności egzekucji wierzytelności objętej tytułem egzekucyjnym wystawionym przeciwko spółce, z reguły bowiem już w chwili, gdy egzekucja tej wierzytelności okazuje się bezskuteczna, wierzyciele spółki dowiadują się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (tak: uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 7.11.2008 r., III CZP 72/08; wyrok Sądu Najwyższego z 7.7.2005 r., IV CK 58/05; wyrok Sądu Najwyższego z 28.1.2004 r., IV CK 176/02). W niniejszej sprawie pomiędzy stronami nie ma sporu, a potwierdzają to także dokumenty, które zostały do akt złożone (na kartach 8 i 49-52 akt), że w odniesieniu do pozwanego H. K. jego mandat do pełnienia funkcji członka zarządu został wygaszony najpóźniej w listopadzie 2003 r. W dniu 14 listopada 2003 r. został on bowiem wykreślony z rejestru przedsiębiorców KRS spółki (...) z D.”. Z tą też datą, tj. z chwilą ustania członkostwa w zarządzie (o czym była mowa powyżej) zaczął biec dziesięcioletni termin przedawnienia roszczenia, o którym mowa w art.
k.c. Termin ten upłynął najpóźniej z dniem 14 listopada 2013 r. Pozew w niniejszej sprawie opatrzony datą 13 stycznia 2014 r. został złożony na początku lutego 2014 r., a zatem już po upływie dziesięcioletniego terminu przedawnienia. Skarżąca nie wykazała a Sąd Okręgowy nie stwierdził żeby w niniejszej bieg tego dziesięcioletniego terminu został w jakikolwiek sposób przed jego upływem przerwany. Sąd odwoławczy nie znajduje w świetle materiału dowodowego żadnych okoliczności, które by taką tezę pozwalały sformułować. Czynności egzekucyjne przeciwko spółce terminu takiego przerwać nie mogą. Muszą to być czynności podejmowane w celu dochodzenia roszczenia przeciwko członkowi zarządu, który jest zobowiązany do naprawienia szkody zgodnie z art. 299 k.s.h., a nie przeciwko spółce. Czynności egzekucyjne podejmowane przeciwko spółce powodują tylko i wyłącznie przerwanie przeciwko niej biegu terminu przedawnienia. Powyższe powoduje, że apelacja w niniejszej sprawie odnieść skutku nie może, mimo że Sąd odwoławczy podziela te argumenty skarżącej, które dotyczą przesłanek w oparciu o które Sąd I instancji oparł swoje przekonanie co do tego, że w momencie kiedy pozwany H. K. pełnił funkcję członka zarządu sytuacja spółki była na tyle dobra, że nie uzasadniała wniosku o ogłoszenie upadłości. Materiał procesowy w ocenie Sądu Okręgowego tej tezy nie potwierdza. Natomiast biorąc pod uwagę to, że pozwany skutecznie skorzystał z zarzutu przedawnienia, kwestia ta staje się tylko i wyłącznie kwestią uboczną i nie wpływa w żaden sposób na samo rozstrzygnięcie. W sprawie nie zachodzą okoliczności, które Sąd odwoławczy winien brać pod uwagę z urzędu. Z tych przyczyn na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono apelację. O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c. Na zasądzoną kwotę składa się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego ustalone jako 50 stawki minimalnej adekwatnej do wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie stosownie do treści § 6 pkt. 4 w zw. z § 2 i § 12 ust 1 pkt. 1) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.). SSO K. G. SSO A. B. SSR del. A. G.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.