Wskazał na orzecznictwo Sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, że zgoda inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą może być wyrażona w sposób dorozumiany. Zdaniem powoda pozwany miał pełną świadomość co do zakresu i wartości wykonanych przez powoda prac wynikających z zawartych między nim a wykonawcą (...) SA umów. Zgoda pozwanego na podwykonawstwo powoda była czynna. Na roszczenie pozwu składa się cała należność z faktury nr (...) w kwocie 8.895,56 zł oraz część należności z faktury nr (...) w kwocie 71.104,44 zł, z odsetkami zgodnie z wezwaniem pozwanego do zapłaty od dnia 19 czerwca 2012 r. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu. U uzasadnieniu potwierdził, że w dniu 25 września 2009 r. zawarł z konsorcjum firm w skład, którego wchodziła (...) SA jako lider oraz (...) SA oraz Przedsiębiorstwo (...) sp. z o. o. umowę na „Modernizację stacji wodociągowej SW-4 (...) w B. Cz.2 – sztuczna infiltracja”. W warunkach szczególnych kontraktu strony przewidziały, że zatrudnienie podwykonawcy może nastąpić wyłącznie za zgodą zamawiającego po przedłożeniu umowy z podwykonawcą. Ponadto uzależnił zapłatę dla wykonawcy od przedłożenia oświadczenia podwykonawcy, iż otrzymał od wykonawcy wynagrodzenie za wykonane roboty i wykonawca nie ma wobec niego zaległości płatniczych. Powód znał te warunki umowy pozwanego z wykonawcą. Pozwany potwierdził, że (...) SA pismem z dnia 19.10.2009 r. ponownie przedstawiła mu umowę z powodem ze wskazaniem wynagrodzenia i zakresu robót. Pozwany pismem z dnia 18.10.2009 r. zaakceptował powoda jako podwykonawcę. Inżynier Kontraktu w Świadectwie Przyjęcia (...) z dnia 12 sierpnia 2011 r. potwierdził, iż całość robót będących przedmiotem kontraktu została wykonana do dnia 15 grudnia 2010 r. Ostatnia faktura wykonawcy rozliczająca całość należności za wykonane w ramach umowy roboty została wystawiona 25 lipca 2011 r. Pozwany podkreślił, że umowa na roboty dodatkowe nr (...)/(...) z dnia 15 kwietnia 2011 r. wraz z aneksem z dnia 30 maja 2011 r., a także umowa zlecenia z dnia 15 lipca 2011 r. – zostały zawarte po zakończeniu kontraktu podstawowego. Zarzucił, że powód z własnej winy zaniechał przedstawienia mu tych umów z wykonawcą. Pozwany wskazał, że po zakończeniu kontraktu zawarł w dniu 13 kwietnia 2011 r. z wykonawcą umowę o roboty uzupełniające za kwotę 121.480,40 zł oraz w dniu 12 lipca 2011 r. wystawił zlecenie na montaż systemu sygnalizowania pojawiania się wody w 11 komorach i montaż rur osłonowych dla kabli od sond hydrostatycznych. Zaprzeczył, aby miał wiedzę o tym, iż wykonawca powierzył wykonanie jakichkolwiek robót uzupełniających powodowi i to za 8 razy wyższe wynagrodzenie. Ponadto zaprzeczył, aby wyraził zgodę, o której mówi art. 467 1 kc na zawarcie umów wykonawcy z powodem, z których wywodzi on swoje roszczenie. Zaprzeczył, także aby K. C., był uprawniony do reprezentowania pozwanego. Natomiast jego zdaniem notatki z dnia 2.03.2010 r. i z dnia 7.06. (...). dotyczą robót objętych kontraktem podstawowym, a nie robót uzupełniających. Pozwany potwierdził, że w notatce z dnia 16.12.2010 r. ustalono wprowadzenie robót uzupełniających ale wykonanie tych robót powierzono wykonawcy. Powód w piśmie z dnia 6 marca 2014 r. podtrzymał swoje stanowisko i polemizował z odpowiedzią na pozew. Zgodził się, że w zakresie jego wniosku WZ 30/2010 Inżynier Kontraktu stał na stanowisku, że prace te objęte są podstawowym zakresem kontraktu i odrzucił ten wniosek. Zdaniem powoda fakt ten miał znaczenie tylko i wyłącznie w relacjach między inwestorem i generalnym wykonawcą. Zdaniem powoda sam fakt odrzucenia przez pozwanego roszczenia generalnego wykonawcy o roboty dodatkowe objęte wnioskiem WZ 30/2010 nie świadczy o tym, iż pozwany nie znał jego treści, zakresu rzeczowego i wartości prac. Ponadto wobec jednorodnego charakteru prac wykonywanych przez powoda, zakres rzeczowy złożonego wniosku, przesądzał jego zdaniem, że pozwany miał świadomość, iż prace te zostaną wykonane przez powoda. Dalej powód wskazał, że jego wniosek (...) został przez Inżyniera Kontraktu dnia 21 lipca 2011 r. uznany za zasadny i zatwierdzony przez zamawiającego jako roboty dodatkowe. Powód zaznaczył, iż w relacjach z generalnym wykonawcą stał na stanowisku, że żadne światłowody nie obejmują swym zakresem umowy zawartej z (...) SA. Dlatego została zawarta przez powoda umowa z (...) SA, która obejmowała zarówno światłowody wskazane we wniosku (...) Zaprzeczył, aby prace objęte pozwem dotyczyły zakresu podstawowego, który powód powinien realizować na podstawie umowy z (...) SA, podczas gdy odbiory prac oraz m. in. sygnowanie kart obmiaru potwierdzające wykonanie prac związanych ze światłowodami nastąpiło po wydaniu świadectwa przyjęcia. Zdaniem powoda potwierdza to wiedzę pozwanego o wykonaniu przez powoda prac wykraczających poza zakres podstawowy. Pozwany w piśmie z dnia 10 kwietnia 2014 r. polemizował ze stanowiskiem powoda. Dodatkowo zarzucił, że aneks do umowy z dnia 15 kwietnia 2011 r. w żaden sposób nie określał jakie prace winien na jego podstawie wykonać powód. Podtrzymał, iż roboty te były już wykonane w 2010 r. Wskazał, że dopiero z pozwu dowiedział się, iż roboty wykonane na podstawie aneksu były objęte wnioskami (...) na kwotę 505.224,00 zł; (...) za kwotę 224.902,02 zł i (...) na kwotę 76.706,58 zł. Zdaniem pozwanego przedmiotem umowy zawartej przez powoda z (...) SA, na którą pozwany wyraził zgodę, była kompleksowa realizacja robót (...), w tym wykonanie sieci światłowodowej. Natomiast w żadnym wypadku prace dotyczące sieci światłowodowej nie mogły być wykonane na podstawie umowy powoda z (...) SA i aneksu do niej. Pozwany wskazał, że wszelkie prace związane z wykonaniem sieci światłowodowej, w tym również dotyczące zmian projektowych tej sieci, zostały wykonane do dnia 15 grudnia 2010 r., a więc nie mogły być wykonane jako przedmiot umowy zawartej po 15 grudnia 2010 r. W tej sytuacji zdaniem pozwanego wynagrodzenie za te prace było objęte oświadczeniami pozwanego składanymi za okres realizacji całego kontraktu. Zarzucił, że umowa z dnia 15 kwietnia 2011 r. była fikcyjna, tak samo jak załącznik do niej. Pozwany nie zaprzeczył, że prace objęte wnioskami (...) były wykonane na podstawie zmian wprowadzonych do projektu pod nazwą „Sieci i instalacje (...), które jednak zostały wprowadzone już w kwietniu 2010 r., a wykonano je do 15 grudnia 2010 r. Jeżeli wykonał je powód to otrzymał za to wynagrodzenie co potwierdzają jego oświadczenia. Dalej zarzucił, iż jeżeli powód wprowadził w błąd pozwanego co do otrzymania pełnego wynagrodzenia, to nie może domagać się dodatkowej zapłaty obarczając pozwanego solidarną odpowiedzialnością. Na koniec pozwany zaprzeczył swojej odpowiedzialności z tytułu zapłaty wynagrodzenia w kwocie 7.232,16 zł + VAT za wykonanie prac wynikającej z umowy zlecenia z dnia 15 lipca 2011 r. pomiędzy powodem a (...) SA. Zarzucił, że zlecenie to miało miejsce po zakończeniu kontraktu z (...) SA. Ponadto przedmiot zlecenia to nie roboty budowlane, ale dzieło. Zaprzeczył, aby miał wiedzę o tym zleceniu. Jego zdaniem przepis art.
kc nie ma tu zastosowania. W kolejnych pismach strony podtrzymały swoje stanowiska. Sąd Okręgowy ustalił, że: Bezsporne było, iż powód na podstawie umowy o podwykonawstwo z dnia 13 sierpnia 2009 r. (...), którą zawarł z (...) SA jako członkiem konsorcjum realizującym na zlecenie pozwanego inwestora inwestycję: „(...) (...) w B. (...), był podwykonawcą w zakresie kompleksowej realizacji robót (...) według załącznika nr 3 do umowy. Prace miały być wykonane w okresie od 24.06.2009 r. do 28.10.2010 r. (§ 3) za wynagrodzeniem ryczałtowym określonym w §
k.c., a związanej właśnie z umową o roboty budowlane, i pozostawał w stosunku prawnym także wobec inwestora w trakcie trwania procesu budowlanego. Przepis art.
stanowi, że „inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę". Przesłanka odpowiedzialności wykonawcy jest inna od przesłanki odpowiedzialności inwestora; konieczną, ale i wystarczającą przesłanką odpowiedzialności wykonawcy wobec podwykonawcy z art.
jest dokonanie przez niego czynności prawnej w postaci oświadczenia woli o zawarciu umowy z podwykonawcą. Zakres tej odpowiedzialności zależy przede wszystkim od okoliczności wykonania robót budowlanych przez podwykonawcę. Natomiast inwestor odpowiada na podstawie art.
solidarnie z wykonawcą za wynagrodzenie podwykonawcy z tytułu wykonania przez niego robót, a podstawową przesłanką tej odpowiedzialności jest właśnie zrealizowanie tych robót. Odpowiedzialność inwestora z art.
ograniczona jest jednak do „wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę". Dotyczy więc tylko robót, które faktycznie zostały wykonane, a nie zakontraktowane. Funkcją art.
jest stworzenie skutecznego zabezpieczenia zapłaty wynagrodzenia dla podmiotu, który wykonał prace budowlane na rzecz inwestora. Inwestor odpowiada z innego tytułu niż wykonawca. Odpowiada bowiem jako faktyczny, a zarazem jedyny recypient świadczenia podwykonawcy, z którym nie jest jednak związany stosunkiem umownym, lecz węzłem obligacyjnym o innym charakterze. Przesłanką solidarnej odpowiedzialności inwestora jest przepis art.
z art.
k.c., a nie art.
Tej odpowiedzialności inwestora, a zwłaszcza jej zakresu nie można jednak ujmować w oderwaniu od jego sytuacji prawnej w procesie inwestycyjnym. W konsekwencji nie jest to odpowiedzialność za „wszelkie" roboty, ale tylko za te, które określone zostały w „podstawowej" umowie o roboty budowlane zawartej z wykonawcą. W myśl art.
stosuje się tutaj po pierwsze wymóg ustalenia zakresu robót, które mają być powierzone podwykonawcy. Po drugie, przedmiotem usługi podwykonawcy nie mogą być roboty w ogóle nieprzewidziane w „podstawowej" umowie, której integralnym elementem i punktem odniesienia jest projekt budowlany. W konsekwencji inwestor nie odpowiada na podstawie art.
za wykonie robót, które nie zostały objęte „podstawową" umową z wykonawcą. Ponadto SN wskazał w wyroku z dnia 6 października 2010 r. (II CSK 210/10, OSNC 2011, nr 5, poz. 59), że to istotne postanowienia umowy z podwykonawcą są decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą. Podkreślić należy, że zgoda inwestora jest konieczną przesłanką jego odpowiedzialności, bez niej podwykonawca traci roszczenie wobec inwestora wskazane w art.
Inwestor w myśl z art.
k.c., ma kompetencję do wyrażenia zgody na zawarcie przez wykonawcę umowy z podwykonawcą, a nie obowiązek. Chodzi tutaj zarówno o osobę podwykonawcy, jak i o zakres konkretnych robót, jakie mają mu być powierzone. W doktrynie i judykaturze ugruntowało się przeważające stanowisko, że inwestor odpowiada wobec podwykonawcy jak za dług cudzy i to tylko wtedy, gdy wyraził zgodę na umowę wykonawcy z podwykonawcą. SN wyraził to w wyroku z dnia 5 września 2012 r. (IV CSK 91/12, LEX nr 1275009) gdzie wskazał, że następstwem zgody inwestora na zawarcie umowy między wykonawcą a podwykonawcą jest powstanie po jego stronie ustawowej, solidarnej odpowiedzialności za dług wykonawcy, który jest cudzym długiem. Tak też SN w wyroku z dnia 17 lutego 2011 r. IV CSK 293/10. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 10 sierpnia 2005 r. I ACa 390/05 „Określona w art.
zgoda inwestora na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą może być wyrażona w sposób wyraźny bądź dorozumiany, zarówno przed zawarciem umowy wykonawcy z podwykonawcą, jak i po jej zawarciu, tj. w trakcie realizacji robót, a nawet po ich wykonaniu.” ( POSAG 2008/1/5) Natomiast Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 8 lutego 2007 r. I ACa 940/06 wskazał, iż: „ Pomimo że art.
k.c. nie określa terminu w którym należy przedłożyć umowę lub jej projekt oraz dokumentację, nie oznacza to, że można dokumenty te przedłożyć w każdym czasie, również po wykonaniu umowy lub na etapie postępowania sądowego. Dokumenty należy przedłożyć najpóźniej do chwili zakończenia robót przez podwykonawcę. Przedłożenie dokumentów w terminie późniejszym mija się z celem regulacji, ponieważ chodzi o umożliwienie zapoznania się z dokumentami przed powstaniem obowiązku zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie przedmiotu umowy sprawia, że przedłożenie umowy i dokumentacji technicznej traci sens.” Tak też Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. I ACa 535/13. W okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy powód był podwykonawcą od początku inwestycji. O pierwotnej umowie powoda z generalnym wykonawcą z dnia 13 sierpnia 2009 r. pozwany wiedział i w piśmie z dnia 28.10.2009 r. zaakceptował powoda jako podwykonawcę. Ta umowa została zrealizowania, a powód otrzymał wynagrodzenie. Budowa zakończyła się z chwilą przekazania obiektu co potwierdza świadectwo przyjęcia robót z dnia 28 lutego 2011 r. Od tego momentu pozwanego należy określać właścicielem obiektu, byłym inwestorem, a powoda byłym podwykonawcą. To przepis art. 17 ustawy prawo budowlane określa, że uczestnikami procesu budowlanego są: inwestor, inspektor nadzoru inwestorskiego, projektant i kierownik budowy lub kierownik robót. Jest to katalog zamknięty. Użyte w tym przepisie pojęcie proces budowalny nie jest zdefiniowane. W doktrynie przyjmuje się, iż zastosowane w art. 17 określenie „proces budowlany" dotyczy całokształtu czynności, o charakterze wynikającym zarówno z prawa materialnego, jak i z prawa formalnego, w granicach przygotowania inwestycji, tj. poprzedzających bezpośrednio złożenie wniosku o wydanie decyzji udzielającej pozwolenie na budowę, przez cały proces dotyczący akceptacji zamierzenia inwestycyjno-budowlanego w administracyjnym postępowaniu, realizacji już zaakceptowanego zamierzenia inwestycyjno-budowlanego, aż do uzyskania ostatecznej decyzji o udzieleniu pozwolenia na budowę, względnie przyjęcia bez sprzeciwu zgłoszenia budowy. W dniu 15 kwietnia 2011 r. powód z byłym generalnym wykonawcą, zawarł umowę wraz z aneksem z dnia 30 maja 2011 r. Faktycznie umowa ta wraz z aneksem dotyczyły prac już wykonanych oraz odebranych do 15 grudnia 2010 r. Była to zatem umowa pozorna, której celem było podwyższenie wynagrodzenia powoda. Wynika to zwłaszcza z treści aneksu, który nawet nie określa przedmiotu umowy – świadczenia wzajemnego, których dotyczy. Skoro powód otrzymał wynagrodzenie za realizację umowy z 13 sierpnia 2009 r., to składane przez niego oświadczenia o niezaleganiu przez generalnego wykonawcę z zapłatą wynagrodzenia należnego mu jako podwykonawcy dotyczyły tej umowy, a nie umów z dnia 15 kwietnia 2011 r. z aneksem z dnia 30 maja 2011 r. Sam fakt, iż na budowie odbywały się spotkania, nawet jeżeli powód brał udział w tych spotkaniach nie oznacza, że z faktu tego wynikała coś więcej jak tylko wiedza pozwanego, iż powód wykonuje prace na budowie, do czego był zobowiązany na podstawie umowy z dnia 13 sierpnia 2009 r. Jak wyjaśnił Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 1 marca 2007 r. I ACa 1121/06 „Branie udziału przez inwestora w naradach roboczych na budowie z udziałem podwykonawcy nie oznacza zgody z art.
k.c., warunkującej solidarną odpowiedzialność inwestora z art.
Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Poznaniu w wyroku z dnia 5 września 2013 r. I ACa 567/13, że: „Ciężar udowodnienia tego, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy o roboty budowlane wykonawcy z podwykonawcą, spoczywa na podwykonawcy, on bowiem z tego faktu wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.).” (tak też SA w Warszawie w wyroku z dnia 10.01.2013 r. I ACa 792/12). Powód ma obowiązek udowodnić taką zgodę inwestora co do konkretnej umowy, z której dochodzi roszczeń, a nie np. wywodzić ją ze zgody co do wcześniejszej umowy. Nie budzi wątpliwości, że zgoda inwestora musi się odnosić do zindywidualizowanego podwykonawcy (element podmiotowy), jak również musi dotyczyć konkretnej umowy o roboty budowlane (element przedmiotowy) i nie może być to zgoda blankietowa ogólnie akceptująca możliwość zawarcia przez wykonawcę umów z podwykonawcami (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2008 r., III CZP 6/08, OSNC z 2008 r. Nr 11, poz. 121, OSP z 2009 r. Nr 6, poz. 67, OSP z 2009 r. Nr 9, poz. 90, wyrok z dnia 6 października 2010 r., II CSK 210/10, OSNC z 2011 r. Nr 5, poz. 59, OSP z 2012 r. Nr 5, poz. 48). Zgoda wyrażona wprost musi być bowiem ukierunkowana na zawarcie konkretnej umowy, a nie na wykonanie określonego zakresu prac przez jednego lub wielu wykonawców. W tej sprawie jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe, pozwany inwestor nie tylko nie miał wiedzy o treści istotnych warunków umowy z 15 kwietnia 2011 r. wraz z aneksem z 30 maja 2011 r., ale co należy podkreślić wcześniej podczas trwania procesu budowlanego odmawiał wnioskom powoda zgody na wykonanie tych prac jako dodatkowych wskazując, że są objęte zakresem podstawowej umowy. Powód znał doskonale stanowisko pozwanego, dlatego przyjąć można, iż to sam powód nie zadbała właściwie o swoje interesy w procesie inwestycyjnym już zawierając umowę z dnia 13 sierpnia 2009 r. zwłaszcza, iż do powoda, jako przedsiębiorcy, odnieść trzeba podwyższoną miarę staranności, co wynika z uregulowania art. 355 § 2 k.c. Podwyższona zaś miara staranności zakłada nie tylko znajomość prawa w zakresie prowadzonej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej, co w przypadku powoda oznacza konieczność znajomości przepisów regulujących dziedzinę budownictwa, w tym zaś także przepisy Kodeksu cywilnego regulującego umowę o roboty budowlane, ale także z tej staranności wynika nade wszystko znajomość projektów budowlanych i dokumentacji w zakresie robót, które przyjął powód do wykonania, jeszcze na etapie przygotowania oferty, sporządzania kalkulacji. Konsekwencje niekorzystnej umowy wynikające z własnych błędów np. złej kalkulacji - powód musi ponieść sam. Brak jest podstaw do obciążania nimi pozwanego. Nawet jeśli pozwany miał wiedzę o tym, iż powód pełni rolę podwykonawcy z tytułu wcześniej zawartej umowy, na którą wyraził wprost zgodę, co jest okolicznością bezsporną, to z tego nie wynika jeszcze jego odpowiedzialność z mocy art.
k.c., skoro nie posiadał on wiedzy o konkretnej kolejnej umowie powoda z byłym generalnym wykonawcą i to zawartej po zakończeniu procesu budowalnego. Konieczna jest bowiem jego wiedza co do przedmiotu umowy wykonawcy z podwykonawcą, należnego temu ostatniemu wynagrodzenia i zasad jego zapłaty, którą to wiedzę pozyskać może inwestor w jakikolwiek sposób, niekoniecznie poprzez zapoznanie się z treścią umowy zawartej przez wykonawcę z podwykonawcą bądź też możliwość uzyskania przez inwestora tej wiedzy. (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 17 stycznia 2014 r. V ACa 627/13). Również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 października 2010 r. II CSK 210/10 wskazał, że: „Dorozumiana zgoda inwestora na zawarcie umowy wykonawcy i podwykonawcy (art.
zdanie pierwsze k.c.) wyrażona w sposób czynny jest skuteczna, gdy dotyczy umowy, której istotne postanowienia, decydujące o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą za wypłatę wynagrodzenia podwykonawcy są znane inwestorowi albo z którymi miał możliwość zapoznania się.” Orzecznictwo to odnosi się oczywiście do umów zawieranych w toku procesu budowalnego, a nie po jego zakończeniu. Powód nie udowodnił, że pozwany taką wiedzę o umowie z dnia 15 kwietnia 2011 r. z aneksem z dnia 30 maja 2011 r. miał, lub mógł uzyskać, a w konsekwencji, że wyraził na nią zgodę wprost lub w sposób dorozumiany i to jeszcze w trakcie trwania procesu budowalnego. Wbrew twierdzeniom powoda nie można takiej zgody wywodzić z faktu wcześniej składanych przez niego wniosków o akceptację robót dodatkowych (...) które pozwany odrzucał. Wnioski te nie były przecież projektami umów, nie zawierały ich istotnych postanowień. Wnioski te nie były powołane w umowie i aneksie nie mogą zatem określać przedmiotu umowy, a zwłaszcza aneksu, którego jak na to już wskazano wyżej strony nie określiły. Na koniec należy rozważyć, czy w okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy można mówić, że doszło do wyrażenia tej zgody milcząco w wyniku upływu terminu 14 dni do zgłoszenia przez pozwanego sprzeciwu w myśl art.
Takiego zgłoszenia w toku procesu budowlanego nie było, a nawet nie mogło być skoro umowa i aneks do niej zostały zawarte po zakończeniu budowy i wydaniu obiektu inwestorowi. Powód przestał być wówczas na budowie podwykonawcą, a pozwany inwestorem. W konsekwencji dniu 15 kwietnia 2011 r. nie mógł już powstać trójstronny stosunek prawny na mocy art. 467 1 kc, z którego mogła wyniknąć solidarna odpowiedzialność pozwanego jako byłego inwestora wobec powoda. Powód nie twierdził nawet, że takie zgłoszenie było. Natomiast w okolicznościach faktycznych sprawy inwestor w odpowiedzi na wnioski powoda (...) sprzeciwił się im zanim doszło do zawarcia przedmiotowych umów, jeszcze przed zakończeniem procesu budowalnego. Nie zmienia tego również fakt podwyższenia wynagrodzenia generalnego wykonawcy przez inwestora w umowie z dnia 13 kwietnia 2011 r. Ustalenia faktyczne i prawne Sądu Okręgowego nie są sprzeczne z poglądem jaki wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 kwietnia 2014 r. V CSK 296/13 - podkreślić bowiem należy, że w okolicznościach faktycznych, które legły u podstaw tego orzeczenia, odpowiedzialność solidarna inwestora najpierw powstała, a dopiero potem doszło do rozwiązania umowy inwestor – wykonawca. W cytowanym ostatnio wyroku SN stwierdził, że: „Umowa o podwykonawstwo, choć powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą, kreuje odrębny stosunek zobowiązaniowy. Sytuację prawną podwykonawcy wyznacza przede wszystkim treść umowy zawartej z wykonawcą. Odpowiedzialność inwestora, powstała w następstwie wyrażenia przez niego zgody na zawarcie umowy podwykonawczej, ma charakter dodatkowej gwarancji uzyskania wynagrodzenia przez podwykonawcę. Wynika ona z bezwzględnego przepisu ustawy i dla jej przedmiotu oraz granic pozbawione znaczenia są stosunki wewnętrzne oparte na umowie inwestor - wykonawca. Rozwiązanie tej ostatniej umowy nie zwalnia wykonawcy od obowiązków wypływających z umowy o podwykonawstwo. Analogicznie ocenić trzeba skutki odstąpienia inwestora od umowy łączącej go z wykonawcą. Wskazana czynność inwestora nie uchyla obowiązku rozliczenia pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą, a w konsekwencji nie może też prowadzić do wyłączenia jego własnej odpowiedzialności za wynagrodzenie należne podwykonawcy za roboty wykonane w ramach umowy o podwykonawstwo. Przyjęcie odmiennej interpretacji byłoby zaprzeczeniem funkcji przepisu art.
k.c.” Zdaniem Sądu Okręgowego umowa o podwykonawstwo jest powiązana z umową zawartą pomiędzy inwestorem a wykonawcą i choć kreuje odrębny stosunek zobowiązaniowy, to jednak nie może on powstać gdy umowa byłego generalnego wykonawcy z byłym inwestorem została już wykonana w całości, odpada bowiem causa, która była podstawą tej czynności prawnej. Umowa z podwykonawcą może być przedstawiona inwestorowi w dowolnym czasie procesu budowlanego przed jego zakończeniem. Umowy zawierane później pomiędzy byłym inwestorem, a byłym generalnym wykonawcą, a także byłym generalnym wykonawcą, a byłym podwykonawcą - nie mogą spowodować powstanie trójstronnego stosunku prawnego na mocy art.
kc, z którego mogłaby wyniknąć solidarna odpowiedzialność byłego inwestora wobec byłego podwykonawcy. Jeżeli przedmiotem tych umów są prace budowalne już wykonane oraz odebrane, to mogą to być czynności pozorne, których celem może być ukrycie innej czynności prawnej (art. 83 § 1 kc) np. podwyższenia ryczałtu z wcześniejszych umów, celem spowodowania solidarnej odpowiedzialności byłego inwestora na mocy art.
kc. Reasumując powód nie udowodnił, aby pozwany inwestor wyraził zgodę na przedmiotowe umowy - wprost, lub w sposób dorozumiany, lub milcząco (art.
kc) i to jeszcze w czasie trwania procesu budowlanego, a w konsekwencji aby powstała jego odpowiedzialność solidarna za zapłatę wynagrodzenia powoda dochodzonego przedmiotowym pozwem (art.
Powołana wyżej argumentacja ma również odpowiednie zastosowanie do drugiej dochodzonej pozwem należności z faktury nr (...) dotyczącej umowy o dzieło z dnia 15 lipca 2011 r. Z dokonanych ustaleń faktycznych wynika, że roboty te faktycznie zostały wykonane po zawarciu umowy i odebrane przez pozwanego. Umowa ta nie była zatem pozorna. Jednak wbrew oczekiwaniom powoda nie może być traktowana jak umowa o podwykonawstwo (art. 467 1 kc) niezależnie od tego, że była konsekwencją przekazania zlecenia nr (...) jakiego udzielił pozwany dla (...) SA. Powód nawet nie twierdził, że pozwany był zawiadomiony o istotnych postanowieniach jego umowy z (...) SA z dnia 15 lipca 2011 r. Fakt bezpośredniego odbioru tych prac przez pracownika pozwanego, który nie znał treści umów również tego nie potwierdza. Umowy te były zawarte znacznie po zakończeniu procesu budowalnego i miały charakter zwykłych umów o dzieło Kierując się wyżej przestawionym stanem faktycznym i prawnym Sąd oddalił powództwo w całości brak jest bowiem solidarnej odpowiedzialności pozwanego wobec powoda. O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 kpc i art. 99 kpc. Na koszty pozwanego składały się: 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kwota wynagrodzenia pełnomocnika procesowego 3.600 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.