← Polska

XVII AmC 1038/13

Sygn. akt XVII AmC 1038/13 UZASADNIENIE W pozwie z dnia 30 stycznia 2013 r. skierowanym przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w P., Stowarzyszenie (...) z siedzibą w P. wniosło o uznanie za niedo

§ 1

k.c., niedozwolonymi są te postanowienia umowy, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, o ile nie zostały uzgodnione indywidualnie i nie są postanowieniami określającymi w sposób jednoznaczny główne świadczenia stron. Abstrakcyjność kontroli oznacza, że dokonuje się jej niezależnie od tego, czy kwestionowany wzorzec był, czy nie był, zastosowany w jakiejkolwiek konkretnej umowie. Ocena in abstracto postanowienia wzorca umownego podejrzewanego o abuzywność przebiega w oderwaniu zarówno od konkretnego przedsiębiorcy, jak i konkretnego stosunku obligacyjnego. Kontrola ta dokonywana jest ex ante i nie obejmuje określonej umowy, a jedynie wzorzec, którego zapisy mogłyby kształtować treść stosunku prawnego w przypadku zawarcia umowy z pozwanym przedsiębiorcą. Skoro bowiem następstwem wyroku uwzględniającego powództwo jest zakaz stosowania danego postanowienia wzorca, koniecznym jest, by postanowienie to wykazywało obiektywne cechy potencjalnej abuzywności, tj. w oderwaniu od okoliczności sprawy (a ściślej - stosunku prawnego już istniejącego czy też potencjalnego), w której zostało zakwestionowane. Skoro przejawem zasady swobody umów jest możliwość kreowania stosunków prawnych przy użyciu wzorców umownych, to znaczy w taki sposób, że określony przez jedną stronę wzorzec umowy wiąże drugą stronę, o ile tylko został jej skutecznie doręczony albo mogła się z łatwością dowiedzieć o jego treści, co nie dotyczy jednak umów z udziałem konsumentów, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych, bieżących sprawach życia codziennego (art. 384 k.c.), to uznanie postanowienia wzorca umownego za niedozwolone wymaga oceny jego treści pod kątem następujących przesłanek: 1. indywidualnego uzgodnienia, 2. ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, 3. ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób rażąco naruszający jego interesy, 4. czy postanowienie dotyczy głównych świadczeń stron, sformułowanych w jednoznaczny sposób. Odnośnie pierwszej z przesłanek, należy stwierdzić, że ustawa wprost uznaje postanowienia przyjęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi za nie uzgodnione indywidualnie – art.

§ 3zdanie 2 k.c.

W razie wątpliwości ciężar dowodu, że samo postanowienie nie spełnia przesłanek klauzuli generalnej spoczywa na przedsiębiorcy - art.

§ 4k.c.

W niniejszej sprawie zeznający świadkowie ogólnie wypowiedzieli się o możliwości uzgodnienia umowy, ale nie wynika z zeznań, aby chodziło o treść obu zakwestionowanych postanowień. Analizowane postanowienie nie dotyczy również głównych świadczeń stron, lecz konsekwencji niewywiązania się przez konsumenta z określonych obowiązków umownych (braku wpłaty zaliczki lub pełnej ceny, czy terminowego przedstawienia kontrahentowi źródła finansowania), która daje kontrahentowi konsumenta podstawę do wyznaczenia nowych terminów przygotowania pojazdu do wydania albo przyjęcia konstrukcji odstąpienia od umowy. Mamy tu zatem do czynienia z dodatkowym postanowieniem umownym, które podlega ocenie tutejszego Sądu. Kolejna kwestia wymagająca rozstrzygnięcia dotyczy tego, czy przedmiotowe postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz czy rażąco naruszają jego interesy. Pojęcie dobrych obyczajów na gruncie prawa cywilnego nie jest współcześnie rozumiane jednolicie. Jedni przyjmują, że są to normy moralne i zwyczajowe stosowane w działalności gospodarczej, inni, iż pojęcie to należy odnieść do postępowania jednostki w określonej dziedzinie, z tym że w każdej sferze działalności wykształcają się własne wzorce dobrych obyczajów. Odnosi się ten termin także do zachowania przedsiębiorców w działalności gospodarczej, ewentualnie również do tradycyjnych kryteriów etycznych, wspólnych dla wszelkich sfer aktywności zarobkowej, także do zasad lojalności (M. J., Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, M. Praw. 2000, nr 11, s. 701 i cyt. tam autorzy). Podnosi się również, że istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka, sprzeczne z dobrymi obyczajami będą więc takie działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformacji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy klienta. Bogata linia orzecznictwa podkreśla, że dobre obyczaje są równoważnikiem zasad współżycia społecznego, które obejmują reguły wiążące nie tyko w obrocie powszechnym, ale i w stosunkach z udziałem profesjonalistów (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2003 roku, II CKN 1097/00 oraz z dnia 4 czerwca 2003 roku, I CKN 473/01). Według wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 roku, zgodnie z którym ,,działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. Obie wskazane w art.

§ 1k.c.

formuły prawne służą ocenie tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają, zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórców wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków stron konsumenckiego stosunku obligacyjnego”. Podsumowując rozważania na temat dobrych obyczajów Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 roku (I CK 635/03) wskazał, że ,,istotą dobrego obyczaju jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Z dobrymi obyczajami kłóci się zatem takie postępowanie, którego celem jest zdezorientowanie konsumenta, wykorzystanie jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego z naruszeniem zasady równości stron. Chodzi więc o postępowanie, które potocznie jest rozumiane jako nieuczciwe, nierzetelne, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania”. Do dobrych obyczajów zaliczyć należy, w szczególności, następujące wartości: uczciwość, szczerość, lojalność, rzetelność i fachowość. Natomiast jako sprzeczne z dobrymi obyczajami należy rozumieć działania, które uniemożliwiają realizację tych wartości, w tym także działania prowadzące do dezinformacji lub wywołania u konsumenta błędnego mniemania, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, czyli działania powszechnie uznawane za nieuczciwe, nierzetelne lub sprzeczne z akceptowanymi standardami postępowania. Dobrym obyczajem jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka, oparty na regule postępowania zgodnego z zasadami etyki, moralności i aprobowanymi społecznie obyczajami. Druga definicja „rażące naruszenie interesów konsumenta” została sformułowana w przytoczonym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r.. Zgodnie z zasługującym na uznanie poglądem rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obyczajów na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Rażące naruszenie interesów konsumenta zachodzi natomiast wówczas, gdy w sposób znaczący naruszono równowagę interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich (przedsiębiorcę) swej przewagi przy opracowywaniu treści wzorca umowy, przy czym chodzi w tym wypadku nie tylko o naruszenie interesów ekonomicznych konsumenta, ale również o sytuację, gdy zostanie spowodowany u niego dyskomfort, mitręga, wynikające z naruszenia prywatności, wygody, poczucia godności osobistej, czy satysfakcji z zawarcia umowy o określonej treści. Dodać należy, że określenie „rażące” oznacza znaczne odchylenie przyjętego uregulowania od zasady uczciwego wyważenia praw i obowiązków stron. Biorąc powyższe pod uwagę w ocenie Sądu Okręgowego zakwestionowane przez powoda postanowienie, zawarte w art. 6 pkt 2 stosowanej przez pozwanego „Umowie kupna/sprzedaży Nr (...) z dnia 17.10.2012” o treści: „ Nie spełnienie przez Kupującego warunków podanych w pkt 1 ust. 1.1 oraz ust. 1.2 niniejszego artykułu, może być podstawą do wyznaczenia przez Sprzedającego nowych terminów przygotowania do wydania przedmiotu umowy, które nie wymagają oddzielnego akceptowania w formie Aneksu do niniejszej umowy przez Kupującego” spełnia przesłanki niedozwolonej klauzuli umownej, o której mowa w art.

§ 1k.c.

Za uznaniem tego postanowienia za niedozwoloną klauzulę przemawia analiza sformułowań (

  1. i)nie spełnienie przez kupującego warunków, (
  2. ii)może być podstawą do wyznaczenia przez sprzedającego nowych terminów, ( (...)) nie wymagają oddzielnego akceptowania w formie aneksu. Pierwsze sformułowanie odnosi się do warunków podanych w art. 6 pkt 1 ust. 1.1 oraz ust. 1.2. Jeżeli kupujący wpłacił zaliczkę w terminie podanym w art. 7 pkt 1 (2 dni od podpisania umowy) oraz przedstawił sprzedającemu w terminie 14 dni od daty podpisania umowy źródła finansowania, wówczas sprzedający (pozwany) miał obowiązek przygotowania do wydania samochodu (art. 6 ust. 1). Niespełnienie tych warunków powodowało, że sprzedający mógł albo (
  3. i)wyznaczyć nowy termin przygotowania (właśnie art. 6 ust. 2) albo (
  4. ii)potraktować to zachowanie kupującego jako odstąpienie od umowy (art. 10 pkt 3). Sprzedający zagwarantował sobie prawo zakwalifikowania zachowania kupującego dwojako, najprawdopodobniej zależnie od okoliczności danego przypadku, ale kryteria tej kwalifikacji są uznaniowe. Postanowienie wpisuje się w niedozwolone postanowienie z art. 385 3 pkt 9 k.c. Po drugie, termin spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę winien zostać w umowie określony precyzyjnie i jednoznacznie. Kupujący zobowiązuje się bowiem do odbioru przedmiotu w terminie wynikającym z niniejszej umowy, o ile strony nie ustalą inaczej w formie aneksu do umowy (art. 6 ust. 4). Od terminu zależą nie tylko obowiązki sprzedawcy (pozwanego), takie jak wydanie przedmiotu sprzedaży (pod warunkiem dokonania pełnej zapłaty przez kupującego) (art. 1 ust. 1), przygotowanie do wydania po spełnieniu wymienionych w umowie warunków przez kupującego (art. 6 ust. 1), powiadomienie kupującego o terminie odbioru samochodu – 7 dni przed planowanym przekazaniem przedmiotu umowy (art. 6 ust. 3), ale również obowiązki kupującego: zapłacenie uzgodnionej ceny (art. 1 ust. 2), odbiór przedmiotu umowy (art. 1 ust. 2). Aby doszło do wydania samochodu, kupujący musi najpierw zapłacić zaliczkę (art. 7 pkt 1 ust. 1.2) a później pozostałą kwotę (art. 7 pkt 1 ust. 1.2). Jednocześnie pozostałą kwotę płaci w terminie uwarunkowanym wydaniem samochodu. Na termin wydania wpływa z kolei sprzedający w zakwestionowanym postanowieniu, co prawda zależnym od zachowania kupującego, ale poprzez brak pisemnego potwierdzenia nowego terminu dopuszcza stan niepewności dla wykonania zobowiązania tak własnego, jak i konsumenta. Zagrożeniem niewykonania zobowiązania konsumenta, czyli brakiem pełnej zapłaty za przedmiot umowy w ustalonym terminie może być odstąpienie od umowy (art. 6 ust. 5). Klauzula poprzez brak jednoznacznej procedury na wypadek niewykonania warunków z art. 6 pkt 1 przejawiającej się w uznaniowości sprzedającego narusza równowagę kontraktową stron. Postanowienia wzorca nie przewidują analogicznego uprawnienia dla konsumenta – uprawnienia wskazania nowego racjonalnie ocenianego terminu dla wykonania warunków z art. 6 pkt 1 albo wyboru odstąpienia od umowy z konsekwencjami z art. 494 k.c. Po trzecie, nie ma uzasadnienia dla dysproporcji zachowań podlegających art. 6 pkt 4 w porównaniu do art. 6 pkt 2. Termin odbioru jest ustalony albo umową albo aneksem do umowy. Natomiast termin wydania już nie wymaga aneksu. W ocenie Sądu, analizowana klauzula narusza dobre obyczaje, gdyż stanowi wyraz nierzetelnego traktowania konsumenta i prowadzi do nierównomiernego ukształtowania praw i obowiązków stron stosunku prawnego korzystnego dla przedsiębiorcy. Rażąco narusza interesy konsumenta bowiem stawia go w pozycji podporządkowanej w zawieranym stosunku umownym. Zapisy są niejasne i mogą być użyte przeciwko konsumentowi po jednostronnej interpretacji. Zasadniczo podmioty prawa cywilnego (a w konsekwencji także podmioty stosunku cywilnoprawnego) są równorzędne i żadnemu z nich nie przysługuje prawo władczego, jednostronnego kształtowania sytuacji prawnej kontrahenta, każdemu przysługuje również równa ochrona prawna. Wbrew stanowisku pozwanego, uzasadnieniem dla wprowadzenia zakwestionowanego zapisu nie może być ewentualne uchronienie go od „ narażenia sprzedającego na ryzyko (a za tym i straty) o wyższym charakterze niż wynikające z faktu prowadzenia samej działalności gospodarczej”. Po pierwsze, pozwany nie precyzuje jakiego rodzaju straty, nie wynikające z prowadzenia działalności gospodarczej mógłby w tym wypadku ponieść. Po drugie, ryzyko gospodarcze związane z prowadzeniem działalności gospodarczej z natury rzeczy obciąża przedsiębiorcę. Zatem przerzucając to ryzyko na konsumenta, analizowane postanowienie narusza podstawowe kategorie prawa zobowiązań z zakresu działalności gospodarczej. Drugie zakwestionowane przez powoda postanowienie, zawarte w art. 10 pkt. 3 stosowanego przez pozwanego wzorca umowy „Umowa kupna/sprzedaży Nr (...) z dnia 17.10.2012”, o treści: „ Brak wpłaty zaliczki na poczet realizacji umowy, o której mowa w Art. 7 pkt 1 ust. 1.1 przez Kupującego, brak terminowego przedstawienia przez Kupującego Sprzedającemu źródła finansowania, o którym mowa w Art. 6 pkt 1 ust. 1.2 niniejszej umowy, lub brak pełnej zapłaty za przedmiot umowy przez Kupującego w terminie określonym w Art. 7 pkt 1 ust. 1.2 niniejszej umowy, może być traktowane przez Sprzedającego za odstąpienie Kupującego od umowy”, w ocenie Sądu spełnia przesłanki niedozwolonej klauzuli, o której mowa w art.

§ 1k.c.

Powyższym postanowieniem pozwany zmodyfikował bowiem – w sposób niekorzystny dla konsumenta – treść uregulowań kodeksu cywilnego dotyczących odstąpienia od umowy wzajemnej. Zapis ten należy zaliczyć do kategorii postanowień wyłączających bądź ograniczających znaczenie rzeczywistej woli konsumenta, ze względu na to, że wprowadza domniemanie oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy. Tymczasem, skoro stosunek obligacyjny opiera się na wyrażeniu przez strony zgodnej woli odnośnie istotnych postanowień umowy, to również decyzja o odstąpieniu od niej winna odpowiadać zasadom przewidzianym w prawie cywilnym. Według art. 60 k.c., z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Pozwany przedsiębiorca, przypisując okolicznościom wyszczególnionym w kwestionowanej klauzuli znaczenie tożsame z oświadczeniem konsumenta o odstąpieniu od umowy, łamie powyższą zasadę. Analizowane postanowienie wprowadza możliwość dowolnej interpretacji przez pozwanego okoliczności faktycznych związanych z brakiem zapłaty ceny, zaliczki, czy przedstawieniem źródła finansowania i w konsekwencji uprawnia pozwanego do uznania ich za równoznaczne ze złożeniem przez kontrahenta oświadczenia o odstąpieniu. Zaistnienie okoliczności wymienionych w badanej klauzuli a priori traktowane jest przez pozwanego jako oświadczenie woli konsumenta o odstąpieniu. Jednocześnie te same przypadki zachowań mogą być inaczej zinterpretowane (art. 6 pkt 2 i art. 10 pkt 3). Sytuacja ta może wywoływać u konsumenta stan niepewności, dezorientacji co do możliwości potraktowania jego zachowania. Od pozwanego zależy, którą opcję postępowania z konsumentem wprowadzi w życie, jeżeli będzie to uznanie oświadczenia o odstąpieniu od umowy, to konsument poniesie wszelkie tego konsekwencje, zwłaszcza finansowe, podczas gdy w rzeczywistości wywołanie takiego skutku mogło nie być jego intencją. Zakwestionowany zapis wzorca umowy ewidentnie godzi w dobre obyczaje i rażąco narusza interes konsumenta, między innymi dlatego, że nie dokonuje rozróżnienia wymienionych w nim sytuacji na zawinione, bądź niezawinione przez konsumenta i zawsze pozwala na traktowanie ich jako odstąpienie od umowy. Ponadto należy zauważyć, że do uznania wyżej wymienionych zachowań konsumenta za równoznaczne z odstąpieniem od umowy dochodzi w sposób w istocie bezwarunkowy. W badanym wzorcu nie przewidziana została żadna procedura, mająca na celu weryfikację przyczyn ww. zachowań konsumenta. Tymczasem przyczyny, ze względu na które konsument nie dokonał wpłaty ceny lub zaliczki w określonym trybie lub terminie, mogą być różne. Nie można wykluczyć sytuacji, gdy będą one niezależne od konsumenta, a nawet, gdy będą leżeć po stronie pozwanego przedsiębiorcy. Analogicznie przedstawia się sytuacja w przypadku niewskazania w wyznaczonym terminie źródła finansowania. Zdaniem Sądu, w sytuacji gdy konsument nie spełnia świadczenia w ustalonym terminie i nie są znane przyczyny tego uchybienia, wezwanie do spełnienia w dodatkowym terminie winno odwoływać się do skutków uchybienia terminu i wyraźnie informować stronę o konsekwencjach niewykonania świadczenia odwołując się do art. 491 § 1 k.c., „jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej (tu umowy sprzedaży), druga strona może wyznaczyć jej dodatkowy termin do wykonania z zastrzeżeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy”. Dopiero gdy wezwanie okazałoby się bezskuteczne, wówczas można by uznać, że odstąpiono od umowy. Z kolei porównując treść zakwestionowanego postanowienia z treścią art. 492 i art. 494 k.c. należy stwierdzić, iż zapis ten zmienia kodeksowe zasady odstąpienia od umowy wzajemnej, zgodnie z którymi w razie zwłoki konsumenta w wykonaniu zobowiązania, to pozwany przedsiębiorca byłby uprawniony do odstąpienia od umowy bez wyznaczenia dodatkowego terminu. W przypadku odstąpienia od umowy wzajemnej umowa ta przestaje strony wiązać z mocą wsteczną (ex tunc) i strony są obustronnie zobowiązane do zwrotu tego wszystkiego, co sobie ewentualnie świadczyły na mocy tej umowy (art. 494 k.c.). W takiej sytuacji pozwany byłby zobowiązany zwrócić konsumentowi wszystko, co otrzymał od niego na mocy umowy, przy czym zwrot świadczenia na rzecz konsumenta powinien nastąpić niezwłocznie. Zagwarantowane sobie prawo interpretacji zachowań kupującego daje pozwanemu korzyść finansową w postaci odszkodowania umownego (art. 10 pkt 1). Mając na względzie przytoczone powyżej argumenty należy stwierdzić, że wyeliminowanie zakwestionowanym postanowieniem wzorca umowy swobody decyzyjnej konsumenta, poprzez wprowadzenie domniemania odstąpienia przez niego od umowy w sytuacjach opisanych w tym postanowieniu, stanowi ewidentne naruszenie równowagi i lojalności kontraktowej stron, dobrych obyczajów, oraz rażąco narusza interesy ekonomiczne konsumenta. W związku z powyższym, na podstawie art.

§ 1

k.c., Sąd uznał zakwestionowane postanowienia wzorca umowy za niedozwolone, zaś na podstawie art. 479 42 § 1 k.p.c. zakazał wykorzystywania ich w obrocie z udziałem konsumentów. O kosztach postępowania orzeczono w oparciu o art. 98 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Na przyznane powodowi koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 2x360 zł - ustalone na podstawie § 14 ust. 3 pkt 2 w zw. z § 2 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, w zw. z § 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 stycznia 2013 r. zmieniającego ww. rozporządzenie. Rozstrzygnięcie w przedmiocie zasądzenia od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Warszawie kwoty 2x600 zł tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od pozwu oparto na art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którym, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. O publikacji prawomocnego wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zarządzono zgodnie z art. 479 44 k.p.c. Koszt publikacji należy do kosztów procesu i obowiązek publikacji jest konsekwencją wydania wyroku uznającego dane postanowienie wzorca umowy za niedozwolone. Poniesienie kosztów publikacji przez stronę przegrywającą pozostaje poza przebiegiem procesu, w tym okoliczności które go wywołały. Stosowanie spornego zapisu regulaminu było faktem i rejestr klauzul niedozwolonych prowadzony przez Prezesa UOKiK ma stanowić źródło wiedzy dla innych przedsiębiorców. SSO Jolanta de Heij – Kaplińska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.