w umowie o roboty budowlane zawartej między inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą) strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącej wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. W myśl przepisu art.
zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Z istoty solidarnej odpowiedzialności wynika przy tym, że powód mógł żądać spełnienia świadczenia (zapłaty wynagrodzenia) od obu dłużników łącznie, lub od każdego z nich osobna (art. 366 § 1 k.c.). Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu braku zgody inwestora na zawarcie umowy, zważyć należy, że w świetle całości okoliczności fatycznych w istocie zgoda ta istniała. Brak pierwotnej zgody Politechniki (...) wystąpił wyłącznie z uwagi na pominięcie w umowie zapisu, który był bezprzedmiotowy, gdyż dotyczył stosunku podwykonawcy z dalszymi podwykonawcami. Powodowie wykonywali całość prac samodzielnie, nie posługując się dalszymi podwykonawcami. Drugi zaś zarzut dotyczył nieprawidłowego oznaczenia kierownika projektu ze strony generalnego wykonawcy A. Ł., gdyż jej funkcję od 4 kwietnia 2012 r. przejął J. W.. Dokonując oceny całości zgromadzonego materiału dowodowego Sąd uznał, że powyższe zarzuty jako nieistotne, nie mogły przesądzić o braku zgody w zakresie istotnych postanowień umowy. Tym bardziej, że w dniu 14 maja 2012 r. generalny wykonawca przedłożył projekt umowy, który uwzględnił zastrzeżenia strony pozwanej, a ona zaakceptowała go w całości. Przesądzając zatem, iż strona pozwana zaakceptowała umowę zawartą pomiędzy (...) S.A. a powodami w zakresie, w jakim zobowiązali się do wykonania zabezpieczenia przeciwpożarowego w inwestycji strony pozwanej, w zamian za zapłatę wynagrodzenia w kwocie 55.350 zł, a roboty te zostały wykonane w części, co wynika z protokołu odbioru, Sąd uznał, iż bez wątpienia strona pozwana ponosi solidarną odpowiedzialność z generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia z tej umowy. Mając jednak na uwadze, że powodowie nie wykonali całości zleconych im prac, powyżej wskazana kwota ulec musiała proporcjonalnemu zmniejszeniu, zgodnie z wystawionymi przez nich fakturami. Możliwość przyjmowania wykonanych robót częściowo, w miarę ich ukończenia, za zapłatą odpowiedniej części wynagrodzenia, wynika z art. 654 k.c. i została również potwierdzona w umowie z dnia 29 marca 2012 r. W ocenie Sądu nie budził przy tym wątpliwości zakres robót częściowo wykonanych przez powodów co do kompleksowego wykonania zabezpieczenia przeciwpożarowego, albowiem został on potwierdzony protokołem odbioru częściowego, który nie był przez stronę pozwaną kwestionowany. Okoliczność te potwierdzone zostały również zeznaniami świadków. Z dowodów tych wynikało, że zostały wykonane: dostawa materiałów i dylatacja wewnętrzna pomieszczeń podziemnych (garażu) do odporności ogniowej EI-120, dostawa i kompleksowe wykonanie zabezpieczenia ppoż. konstrukcji stalowej nadproży do odporności EI-120 w osiach G-L/1-5 na II piętrze budynku T., a także zabezpieczenie przeciwpożarowe konstrukcji stalowej kładki, w części, tj. podkład, uzupełnienie podkładu i natrysk substancją termoizolacyjną konstrukcji stalowych. Nie została zaś wykonana obudowa zewnętrzna z gipsowo - kartonowych płyt osłonowych – z uwagi na odstąpienie przez stronę pozwaną od umowy z Konsorcjum Wykonawców i wezwanie powodów do zakończenia prac w toku i opuszczenia placu budowy. Wskazanie w inwentaryzacji powykonawczej, że zabezpieczenie przeciwogniowe konstrukcji kładki wykonane zostało w około 50% mogło wynikać z tego, że wskutek warunków atmosferycznych degradacji uległa masa, którą powodowie pokryli konstrukcję stalową. Poza tym była to jedynie ocena szacunkowa osób dokonujących inwentaryzacji. Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z kosztorysem, w oparciu o który ustalone zostało wynagrodzenie w umowie zawartej przez powodów, obudowa płytami karton- gips konstrukcji stalowej kładki po wcześniejszym natrysku masy przeciwogniowej była wyceniona na 12.504,34 zł (k. 46-47). Zatem tylko w tym zakresie nie było należne powodom wynagrodzenie. Bezzasadne okazały się również zarzuty strony pozwanej związane z nienależytym wykonaniem przez powodów tej części prac, za które domaga się wynagrodzenia. W pierwszej kolejności, jako nietrafny należy ocenić zarzut, że domaganie się wynagrodzenia za wadliwie wykonane prace stanowi nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Wadliwe wykonanie robót może bowiem rodzić odpowiedzialność ich wykonawcy z tytułu rękojmi (art. 637 i 638 w zw. z art. 656 k.c.), bądź uzasadniać jego odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.). W tej sytuacji nie sposób więc uznać, że sprzeczne z zasadami współżycia społecznego jest domaganie się przez powoda zapłaty wynagrodzenia wynikającego z zawartej umowy. Zauważyć również należy, że wady, na których istnienie wskazywała strona pozwana, nie miały charakteru istotnego. Jeżeli zaś wykonany obiekt nie wykazuje wad istotnych, tj. czyniących go niezdatnym do użytku zgodnie z przeznaczeniem lub sprzeciwiających się w sposób wyraźny umowie, jego oddanie powoduje wymagalność wierzytelności o wynagrodzenie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1998 r., I CKN 520/97, OSNC 1998/10/167; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2012 r., II CSK 213/11, LEX nr 1133803). W świetle dokonanych ustaleń faktycznych, zdaniem Sądu, brak jest jednak w ogóle podstaw do stwierdzenia, że wykonane przez powoda roboty były dotknięte wskazywanymi przez stronę pozwaną wadami. Rozbieżność w twierdzeniach stron co do jakości wykonanych prac, wynika również z czasu, w jakim sporządzana była inwentaryzacja powykonawcza. Sąd dał wiarę świadkom, iż z uwagi na upływ kilku miesięcy od przekazania placu budowy przez powodów do momentu kontroli wykonanych prac przez S. F., działającego z ramienia strony pozwanej, degradacji uległy niektóre elementy zabezpieczenia przeciwpożarowego. W związku z czym, pomimo ich prawidłowego wykonania, konieczne było ściągnięcie zabezpieczenia w postaci pianki natryskowej i ponowne wykonanie robót. Nie ma jednak podstaw, aby kosztami powyższego obarczać powodów. Biorąc pod uwagę powyższe, stwierdzić należało, że powodowie faktycznie prawidłowo wykonali roboty, za które mogli domagać się wynagrodzenia. Kwota wynikająca z wystawionych przez powodów faktur podlegała zmniejszeniu, zgodnie z § 6 ust. 2 umowy, o ryczałtową kwotę w wysokości 0,8% wartości brutto przedmiotu umowy z tytułu opłat za media i organizację placu budowy (393,30 zł), co zostało już potrącone przez powodów przed wniesienie pozwu (39.968,24 zł – 393,30 zł = 39.574,94 zł). Sąd mając również na uwadze treść § 13 ust. 1 zawartej umowy, w którym strony ustaliły zabezpieczenie należytego wykonania umowy w wysokości 10% wartości brutto przedmiotu umowy – utworzone poprzez zatrzymanie kwoty z każdej faktury podwykonawcy, od kwot wskazanych na fakturach odjął kwotę 3.996,82 zł. Dlatego też Sąd zasądził na rzecz powodów z tytułu obu faktur jedynie kwotę 35.578,12 zł, oddalając powództwo w pozostałym zakresie. W ocenie Sądu za niezasadny należało uznać zarzut strony pozwanej co do braku wymagalności roszczenia z uwagi na brak załączenia przez powodów do wystawionej faktury dokumentów rozliczeniowych ani raportu z postępu robót. Przede wszystkim wskazać należy, iż nie sposób uznać, iż powodowie nie przedłożyli kompletu dokumentacji powykonawczej. Okoliczność ta została potwierdzona również przez powódkę podczas jej przesłuchania. Ponadto z pisma powodów z dnia 28 sierpnia 2012 r. wynika, iż w tym dniu dokumenty te zostały przedłożone generalnemu wykonawcy. Niezależnie od powyższego zarzut strony pozwanej nie zasługiwał by na uwzględnienie również z tego względu, że ustalenia pomiędzy generalnym wykonawcą a powodami w zakresie sposobu zapłaty wynagrodzenia, pozostają bez znaczenia dla odpowiedzialności inwestora za dług generalnego wykonawcy wynikającej z art.
Jak wynika z ustalonego stanu faktycznego, Politechnika nie była stroną umowy głównej, a jedynie wyraziła zgodę na podwykonawstwo tej umowy przez firmę powoda. Oznacza to, że przesłanie dokumentacji technicznej, która winna była być załączana do faktury, generalnemu wykonawcy (raportów z postępu robót, dokumentów rozliczeniowych itd.), nie było warunkiem koniecznym do wypłaty wynagrodzenia, bowiem obowiązek zapłaty za wykonane prace powstał z chwilą odbioru obiektu, co bezspornie nastąpiło. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 17.12.2009 r. (sygn. akt I ACa 874/09, LEX nr 628223), z chwilą odbioru obiektu objętego umową o roboty budowlane realizuje się prawo wykonawcy do zapłaty na jego rzecz wynagrodzenia za wykonane prace stosownie do przepisu art. 647 § 1 k.c. Prawa tego nie niweczy nawet, co do zasady, stwierdzenie w protokole odbioru, że roboty te dotknięte są usterkami, nawet, gdyby strony w umowie poczyniły odmienne zastrzeżenie. Przepis art.
k.c., będący podstawą odpowiedzialności strony pozwanej statuuje ustawową bierną solidarność o charakterze gwarancyjnym w postaci odpowiedzialności ex lege za cudzy dług, co jest odstępstwem od zasady prawa obligacyjnego, zgodnie z którą skuteczność zobowiązań umownych ogranicza się do stron zawartego kontraktu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2011, IV CSK 293/10, LEX nr 1111016). Odpowiedzialność gwarancyjna inwestora powstaje nie z mocy umowy, lecz ustawy, z mocy ww. przepisu szczególnego. O wymagalności świadczenia inwestora należnego podwykonawcy nie mogą decydować warunki wynikające z umowy łączącej go z wykonawcą, lecz fakt zrealizowania umowy łączącej podwykonawcę z wykonawcą, tj. wykonanie robót. Następstwem zgody inwestora – Politechniki (...)- na zawarcie umowy między wykonawcą a podwykonawcą (powodami) było powstanie po jego stronie ustawowej, solidarnej odpowiedzialności za cudzy dług. Odpowiedzialność ta ma charakter gwarancyjny, a powstając z mocy przepisu szczególnego, prowadzi do dodatkowej gwarancji uzyskania świadczenia przez wierzyciela. Istotną cechą tej solidarności nie jest zobowiązanie inwestora do spełnienia świadczenia, tylko ponoszenie przez niego odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia przez wykonawcę. Inwestor nie jest współdłużnikiem w wykonaniu zobowiązania. Wynikają stąd znaczące różnice sytuacji prawnej inwestora i wykonawcy, w szczególności ich obowiązki nie muszą być identyczne, a stosunki wewnętrzne wynikające z umowy inwestor - wykonawca oraz postanowienia wykraczające poza świadczenie ciążące na wykonawcy z umowy wykonawca - podwykonawca pozbawione są znaczenia prawnego dla przedmiotu i zakresu odpowiedzialności inwestora. Podkreślić przy tym należy, że powodem niewypłacenia powodom przez generalnego wykonawcę wynagrodzenia nie była niekompletność dokumentów, mających zgodnie z umową stanowić podstawę wypłaty wynagrodzenia, lecz - brak środków finansowych i postawienie tego podmiotu w stan upadłości. Nie ulega również wątpliwości, że w wyniku wykonanych przez powodów prac nastąpiło przysporzenie majątkowe po stronie pozwanej Politechniki (...). Zasłanianie się zatem przez inwestora brakiem dokumentów, pomimo bezusterkowego wykonania robót przez podwykonawcę, stwierdzonego protokołem odbioru, jest sprzeczne z celem przepisu art.
k.c., u powstania którego legła ochrona podmiotów procesu budowlanego, które są uzależnione od całego łańcucha płatności za wykonane prace. Przepis ten został skonstruowany wobec coraz częstszych przypadków na rynku budowlanym nieregulowana lub nieterminowego regulowania należności za wykonane prace, wykonywanych w szczególności przez małych i średnich przedsiębiorców, których kontrahentami są wykonawcy, na ogół duże przedsiębiorstwa budowlane - spółki akcyjne lub z ograniczoną odpowiedzialnością, następnie ogłaszające upadłość lub co najmniej wnoszące o wszczęcie postępowania układowego (por. A. Domasiewicz Komentarz do zmiany art.
Kodeksu cywilnego wprowadzonej przez Dz.U. z 2003 r. Nr 49 poz.408 LEX 2003). Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie miał również znaczenia podniesiony przez stronę pozwaną zarzut potrącenia wierzytelności z tytułu kar umownych. Strona pozwana, jako dłużnik solidarny, mogła bronić się bowiem jedynie zarzutami, które przysługują jej osobiście względem powoda, jak również tymi, które ze względu na sposób powstania lub treść zobowiązania są wspólne wszystkim dłużnikom (art. 375 § 1 k.c.). Roszczenie o zapłatę przez powoda kar umownych ustalonych w umowie z dnia 29 marca 2012 r. przysługiwać mogło jedynie jego kontrahentowi, tj. spółce (...), a zatem zgłaszanie przez stronę pozwaną zarzutów w tym zakresie było niedopuszczalne. Strona pozwana nie mogła w szczególności złożyć oświadczenia o potrąceniu wierzytelności z tytułu kar umownych, albowiem potrącenie jest możliwe tylko, gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami (art. 498 § 1 k.c.). Orzeczenie w kwestii odsetek znajduje podstawę w treści przepisu art. 481 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Wskazać przy tym należy, iż brak było podstaw do zasądzenia odsetek zgodnie z żądaniem pozwu, albowiem nie sposób uznać, iż strona pozwana pozostawała w opóźnieniu z zapłatą kwot, na jakie opiewały faktury już w dniu ich wymagalności. Solidarna odpowiedzialność wynikająca z art.
obejmuje bowiem jedynie należność główną, a zatem wynagrodzenie, a ponadto dolegliwy i wyjątkowy charakter wprowadzonej ustawą odpowiedzialności solidarnej inwestora i wykonawcy, zdaniem Sądu nie pozwalają na stosowanie wykładni rozszerzającej jej zakres i objęcia nią także należności ubocznych. Wniosek taki jednoznacznie wynika z literalnego brzmienia tego przepisu. Ponadto niejednokrotnie pogląd taki wyrażany był w orzecznictwie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 91/12). Nie oznacza to jednak, iż podwykonawca nie ma prawa domagać się od inwestora odsetek za jego opóźnienie w zapłacie, w którym pozostaje, jeżeli nie spełni świadczenia niezwłocznie po wezwaniu go do zapłaty. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania, w punkcie I., należało ostatecznie zasądzić od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 35.578,12 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 11 grudnia 2013 r. do dnia zapłaty. Sąd przyjął 11 grudnia 2013 r. jako termin początkowy naliczania odsetek ustawowych, bowiem w dniu 10 grudnia 2013 r. stronie pozwanej doręczony został nakaz zapłaty wydany w postępowaniu upominawczym wraz z odpisem pozwu i przynajmniej od tej daty strona pozwana wiedziała o roszczeniu powoda o zwrotu kwoty. Powodowie nie dołączyli zaś zwrotnego potwierdzenia doręczenia wezwania do zapłaty, aby w ten sposób określić datę pozostawania w opóźnieniu przez stronę pozwaną. Sąd nie podzielił przy tym zarzutu strony pozwanej co do tego, iż powodowie nie sprecyzowali, w jaki sposób powyższa kwota ma być zasądzona, co miałoby przesądzać o oddaleniu ich powództwa. Powodowie są wspólnikami spółki cywilnej, a powyższa wierzytelność powstała w ramach prowadzonej przez nich działalności, dlatego też kwotę należało zasądzić na ich rzecz bez dalszego wskazywania solidarności, czy odpowiedzialności in solidum. Zgodnie z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Powodowie nie powoływali się na jakąkolwiek czynność prawną, z której wynikałaby ich solidarność jako wierzycieli. Solidarności takiej nie przewiduje także ustawa, a solidarna odpowiedzialność wspólników spółki cywilnej wynikająca z art. 864 k.c. dotyczy jedynie zobowiązań wspólników. Wskazany przepis nie stanowi zaś podstawy solidarności wspólników jako wierzycieli. W punkcie II. Sąd na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. umorzył postępowanie w części, tj. co do odsetek żądanych w pozwie do dnia 5 września 2012 r. uznając cofnięcie za dopuszczalne, stwierdzając, że brak jest okoliczności wskazujących, aby ta czynność procesowa była sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzała do obejścia prawa (art. 203 § 1 i § 4 k.p.c.). O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c., mając na względzie, że wobec częściowego uwzględnienia powództwa koszty powinny zostać stosunkowo rozdzielone. Niezbędne koszty poniesione przez powodów do celowego dochodzenia swoich praw wynosiły 4.413 zł i obejmowały opłatę od pozwu w wysokości 1.979 zł, wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości 2.400 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu - tekst jednolity – Dz.U. z 2013 r., poz. 490) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictw w wysokości 34 zł. Sąd nie znalazł przy tym podstaw aby zasądzić na rzecz powodów dwukrotność wynagrodzenia pełnomocników. Po pierwsze występowali oni w sprawie jako wspólnicy spółki cywilnej, a ponadto drugi z pełnomocników zgłosił się do sprawy dopiero na ostatnim etapie postępowania – na ostatniej rozprawie i jedynie poparł stanowisko reprezentowane przez powodów w toku procesu, nie zgłaszając żadnych nowych wniosków ani twierdzeń. Strona pozwana poniosła zaś koszty niezbędne do celowej obrony wynoszące łącznie 2.417 zł, obejmujące wynagrodzenie radcy prawnego w wysokości 2.400 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Biorąc zatem pod uwagę, że powództwo zostało uwzględnione w około 90 % (35.578,12 zł z 39.574,94 zł), a obie strony poniosły łącznie koszty w wysokości 6.830 zł, Sąd przyjął, że powodowie powinni ponieść koszty wynoszące 683 zł (10 % z 6.830 zł), a strona pozwana powinna ponieść koszty w wysokości 6.147 zł (90 % z 6.830 zł). Dlatego też powodom należał się od strony pozwanej zwrot kwoty 3.730 zł.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.