i 2 k.c., o tyle obowiązek zamieszczenia podpisu wystawcy weksla nie wskazuje na konieczność równie precyzyjnego określenia wystawcy weksla będącego osobą prawną, a więc z uwzględnieniem w tym dokumencie wszystkich, określonych w art.
Podpis wystawcy weksla będącego osobą prawną wymaga takiego jej oznaczenia, aby możliwe było dokonanie oceny, że osoba prawna wystawiła weksel z zachowaniem przewidzianych dla niej reguł reprezentacji. Konkretyzacja formy prawnej osoby prawnej, będącej wystawcą weksla, jako obligatoryjnego elementu jej firmy (art.
k.c.), jest niezbędna, ale sposób spełnienia tego celu nie musi się realizować wyłącznie bezpośrednio w brzmieniu tekstu weksla. Te przytoczone wyżej poglądy Sąd Apelacyjny w składzie niniejszym podziela. Wskazać należy, że Sąd Okręgowy dokonał szczegółowej analizy dokumentów, których stroną była pozwana, jak również pieczęci używanej przez nią w obrocie i dokonywanych skrótów wyciągając stąd prawidłowe wnioski, które Sąd odwoławczy w całości podziela. W ocenie Sądu Apelacyjnego użyta na wekslu pieczęć zawierające skrótowe oznaczenie firmy nie budzi wątpliwości co do osoby zobowiązanej z weksla. Podanie na wekslu określenia „Prezes Zarządu PPUH (...) M. S.” pozwala na jednoznaczne ustalenie formy prawnej wystawcy weksla, nie budzi wszak wątpliwości, że zarząd funkcjonuje w spółkach kapitałowych, zaś istnieje tylko jedna spółka z o.o. o takiej nazwie, w której Prezesem Zarządu jest M. S.. Te wszystkie okoliczności wskazują również na bezzasadność argumentacji dotyczącej nieczytelności podpisu M. S.. O ile rację ma skarżący wskazując na poglądy doktryny i orzecznictwa, z których wynika, iż podpis wystawcy weksla winien zawierać co najmniej jego nazwisko. Jednakże nie można tracić z pola widzenia, okoliczności iż podpis spełnia przede wszystkim funkcję identyfikującą osobę podpisującą, a zatem winien być tak nakreślony, aby mógł dostatecznie identyfikować wystawcę. W przypadku, gdy wystawcą jest osoba prawna winna być podana jej nazwa, która może być wyciśnięta pieczęcią i zawierać własnoręczne podpisy osób umocowanych do działania w jej imieniu. W tej sprawie pieczęć identyfikująca wystawcę weksla zawierała również imienne oznaczenie Prezesa Zarządu pozwanej spółki, co spełnia funkcję identyfikującą osobę podpisującą. W tym miejscu wskazać należy na uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 30.12.1993 r. III CZP 146/93 (OSNCP 1994 nr 5 poz.94) zgodnie, z którą dla ważności weksla nie jest wymagane, aby podpis był czytelny. Podpis nieczytelny powinien jednak być złożony w formie zwykle używanej przez wystawcę. Nie ulega wątpliwości w świetle materiału dowodowego, iż właśnie w takiej formie Prezes zarządu pozwanej składał podpisy w obrocie handlowym, co potwierdzenie znajduje nie tylko w dokumentach ale także w jego zeznaniach. Prawidłowe są również rozważania Sądu Okręgowego w zakresie stosowania art. 108 k.c. Poza sporem jest okoliczność, iż czynność prawna w postaci indosu weksla została dokonana pomiędzy osobami prawnymi reprezentowanymi przez tę samą osobę, jednakże nie sposób w okolicznościach tej sprawy, uznać ją za bezwzględnie nieważną W doktrynie jak i orzecznictwie prezentowane jest stanowisko o możliwości stosowania przez analogię art. 108 k.c. do sytuacji w której ta sama osoba fizyczna, działając jako piastun organu (członek zarządu) dwóch spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, dokonuje czynności prawnej pomiędzy nimi. Takiej sytuacji nie reguluje art. 210 k.s.h., gdyż dotyczy czynności prawnych, dokonanych pomiędzy spółką, a członkiem jej zarządu. Stosowanie jednak określonego przepisu prawa przez analogię może oznaczać m.in. jego niezastosowanie, a to w zależności od rodzaju stosunku prawnego z jakim mamy do czynienia. Oznacza to, iż nie ma podstaw do rozciągania stosowania art. 108 k.c. na każdą sytuację, w której w składzie organów reprezentujących spółki pojawia się ta sama osoba fizyczna, gdyż w polskim systemie prawnym nie ma generalnego nakazu występowania różnego rodzaju powiązań między spółkami kapitałowymi oraz zakazu, aby w organach takich spółek zasiadały te same osoby fizyczne. W konsekwencji możliwe są sytuacje, aby dokonywane były pomiędzy tak reprezentowanymi spółkami czynności prawne, przy zachowaniu wszakże takich możliwości kontrolnych, które ograniczają możliwość kolizji interesów między spółkami czy ich wierzycielami np. art. 211 k.s.h. i art. 280 k.s.h. ( tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 lipca 2009 r., II CSK 41/09, Lex nr 519933 oraz Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 16.11.2011 r. V Ca 570/11, LEX nr 1129812). Przywołując w/w poglądy doktryny i orzecznictwa Sąd Okręgowy słusznie, w okolicznościach tej sprawy uznał, że przepis ten nie ma zastosowania. Ważność indosu nie jest uzależniona od stosunków prawnych zachodzących pomiędzy indosantem a indosatariuszem, w sprawie zaś brak jest okoliczności przemawiających za konfliktem interesów spółek dokonujących indosu czy ich wierzycieli. Biorąc powyższe pod uwagę Sad Apelacyjny oddalił apelacje na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98§1 i 3 k.p.c. w zw. z §6 pkt.7 i §13 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U.02.163.1348).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.