Sąd Rejonowy zaznaczył, że z treści art. 98 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wynika, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ponosi odpowiedzialność „w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym”. Sformułowanie to wskazuje, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ponosi odpowiedzialność w razie stwierdzenia podstaw odpowiedzialności sprawcy szkody, którego nie dało się ustalić, w granicach jego własnej odpowiedzialności. Sama regulacja odnosząca się do odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego nie wyłącza zatem możliwości zastosowania art.
Warunkiem jego zastosowania w tym przypadku jest jednak stwierdzenie, że sprawca szkody popełnił przestępstwo. W judykaturze przeważa stanowisko, że wymaga to ustalenia przedmiotowych i podmiotowych znamion przestępstwa, według zasad przewidzianych w prawie karnym. Dotyczy to sytuacji, w których w postępowaniu karnym nie stwierdzono popełnienia przestępstwa. Przyjmuje się, że wówczas ocena, czy zostało popełnione przestępstwo należy do sądu cywilnego. Sąd ten podkreślił, że zasad odnoszących się do stwierdzenia popełnienia przestępstwa nie można odnosić wprost do reguł odpowiedzialności Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego uwzględniając, że odpowiedzialność Funduszu wchodzi w grę wówczas, gdy nie dało się ustalić sprawcy szkody. W takim przypadku zachodzi przeszkoda w przypisaniu mu indywidualnie winy w popełnieniu przestępstwa. Należy przyjąć, że wówczas oprócz ustalenia przedmiotowych cech przestępstwa, do stwierdzenia jego popełnienia wystarczająca jest taka ocena okoliczności popełnienia czynu karalnego, która przy uwzględnieniu jedynie kryteriów obiektywnych pozwala na uznanie, iż działanie sprawcy było w tych okolicznościach zawinione. Powołując się na stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy Sąd I instancji wskazał, iż mimo konieczności ustalenia przedmiotowych i podmiotowych znamion przestępstwa jako przesłanki zastosowania art.
k.c. (uprzednio art. 442 k.c.), imienne wskazanie sprawcy przestępstwa nie jest konieczne. Z tego względu nie można podzielić oceny pozwanego, że warunkiem koniecznym zastosowania powoływanej regulacji jest ustalenie sprawcy przestępstwa. Aczkolwiek śledztwo w sprawie wypadku drogowego z dnia 12 sierpnia 2007 roku, w wyniku którego śmierć poniósł J. M., tj. o czyn z art. 177 § 2 k.k. zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa nie oznaczało to jednak, że czynu nie popełniono. Opiniujący w toku śledztwa biegły, na podstawie oględzin miejsca zdarzenia oraz oględzin zwłok, a także sekcji zwłok, jako najbardziej prawdopodobną wersję zdarzenia przyjął potrącenie J. M. przez bliżej nieustalony pojazd. Biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził bowiem, że obszerne obrażenia, jakich doznał J. M. powstały od zadziałania licznych urazów zadanych narzędziami twardymi, tępymi lub tępokrawędzistymi o dużej masie, działającymi z dużą siłą i mogły powstać w czasie wypadku drogowego. Uwzględniając powyższe nie sposób było zdaniem Sądu Rejonowego uznać, że śmierć mężczyzny nastąpiła w wyniku doznanych urazów przykładowo na skutek jego upadku na jezdnię, gdyż wówczas nie doszłoby do powstania tak licznych i rozległych obrażeń, jakie miały miejsce w przypadku syna powódki. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego głównie w aktach śledztwa o sygn. (...) pozwoliła zatem w ocenie Sądu Rejonowegona przyjęcie, że szkoda z dnia 12 sierpnia 2007 roku wynika z występku i podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Zgodnie z powyższym do okresu przedawnienia w niniejszej sprawie zastosowanie ma art. 442
poprzez jego zastosowanie i uznanie, że szkoda na osobie J. M. powstała w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r. wynikła ze zbrodni lub występku, a zatem roszczenie powódki o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia podczas, gdy zasadnym było zastosowanie przepisu art.
k.c., a tym samym uznanie, że roszczenie powódki uległo przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, zaś powództwo powinno być z tego względu oddalone w całości, albowiem w niniejszej sprawie nie zostało ustalone przez sąd orzekający, że doszło do popełnienia przestępstwa przez nieustalonego sprawcę w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r.,
k.c.) podczas, gdy zasadnym było zastosowanie przepisu art.
k.c., a tym samym uznanie, że roszczenie powódki uległo przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, zaś powództwo powinno być z tego względu oddalone w całości, albowiem w niniejszej sprawie nie zostało ustalone przez sąd orzekający, że doszło do popełnienia przestępstwa przez nieustalonego kierowcę w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r., - uznanie, że okoliczności sprawy uzasadniają, że szkoda na osobie J. M. powstała w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r. wynikła ze zbrodni lub występku, a tym samym, że doszło wówczas do popełnienia przestępstwa podczas, gdy Sąd I instancji sam wskazał w uzasadnieniu wyroku, że: „w bliżej nieokreślonych okolicznościach”, „w toku śledztwa nie zdołano ustalić okoliczności, w jakich doszło do śmierci J. M., osób i pojazdów w nim uczestniczących…”, „najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia”, a tym samym Sąd nie dokonał rekonstrukcji wypadku i jego przebiegu, wyciągnął mylne i niespójne wnioski ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego podczas, gdy okoliczności i przebieg wypadku nie zostały ustalone, a tym samym nie mogło być przyjęte przez Sąd, że w dniu 12 sierpnia 2007 r. doszło do popełnienia przestępstwa, - uznanie, że dokument wydany przez Prokuraturę Rejonową w Białymstoku – postanowienie o umorzeniu postępowania karnego stwierdza, że szkoda na osobie J. M. powstała w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r. wynikła ze zbrodni lub występku, a tym samym, że doszło wówczas do popełnienia przestępstwa podczas, gdy dokument ten stwierdza jedynie i jest dowodem tego, że postępowanie karne się toczyło i że w tym dniu miało miejsce zdarzenie z udziałem J. M., co w konsekwencji doprowadziło do uznania, że roszczenie powódki o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu (art.
k.c.) podczas, gdy zasadnym było zastosowanie przepisu art.
k.c., a tym samym uznanie, że roszczenie powódki uległo przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, zaś powództwo powinno być z tego względu oddalone w całości albowiem w niniejszej sprawie nie zostało ustalone przez Sąd orzekający, że doszło do popełnienia przestępstwa przez nieustalonego kierowcę w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r., - uznanie, że okoliczności faktyczne co do popełnienia przestępstwa przez niezidentyfikowanego sprawcę zdarzenia w postępowaniu cywilnym nie muszą być udowodnione ponad wszelką wątpliwość, a niejasności nie muszą być rozstrzygane na korzyść oskarżonego podczas, gdy Sąd dokonując kwalifikacji czynu, z którego szkoda wynikła, jako zbrodni lub występku, powinien przeprowadzić rekonstrukcję strony przedmiotowej i podmiotowej czynu sprawcy na podstawie zgromadzonych dowodów i wówczas ustalić, czy doszło w danym przypadku do popełnienia przestępstwa oraz jakie konkretnie zasady bezpieczeństwa zostały naruszone, co nie zostało przez Sąd orzekający ustalone, - ustalenie, że materiał dowodowy przedmiotowej sprawy, w tym w szczególności zeznania powódki i biegłego sądowego uzasadniają uznanie, że odpowiednią dla powódki kwotą zadośćuczynienia jest 40.000 złotych (20.000 złotych po uwzględnieniu przyczynienia) podczas, gdy brak jest uzasadnienia dla takiego stanowiska w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym w szczególności przeczą temu same zeznania powódki oraz opinia biegłego, gdzie wprost wskazane jest, że powódka nie miała oparcia w żadnym z członków swojej najbliższej rodziny, każda z tych osób nadużywała alkoholu i czyniła to cały czas i bez przerwy, co wskazuje, że wnioski wyciągnięte przez Sąd pozostają w jaskrawej sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz doświadczeniem życiowym, - nieuwzględnienie przy szacowaniu należnych powódce kwot zadośćuczynienia okoliczności, że wypłacona powódce przez pozwanego na etapie likwidacji szkody kwota w wysokości 15.000 złotych tytułem odszkodowania za pogorszenie się sytuacji życiowej po śmierci syna, obejmowała nie tylko materialne skutki zdarzenia, w którym śmierć poniósł J. M., ale także substrat niematerialny (wsparcie i pomoc w dalszych latach życia, utrata uczestnictwa zmarłego w życiu powódki) podczas, gdy mając na względzie całokształt materiału dowodowego uznać należałoby, że zasądzona na rzecz powódki kwota jest wygórowana i nieadekwatna do doznanej przez nią krzywdy oraz do okoliczności sprawy, a także nie uwzględnienie przy szacowaniu należnych powódce kwot zadośćuczynienia wypłaty na etapie likwidacji szkody kwoty 15.000 złotych tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej, albowiem również i ta okoliczność powinna wpływać na wysokość przyznanych powódce świadczeń z tytułu zadośćuczynienia. Podnosząc powyższe, apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, zmianę zaskarżonego orzeczenia w zakresie kosztów procesu poprzez zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego przed Sądem I instancji według norm przepisanych oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania przed Sądem II instancji według norm przepisanych, ewentualnie, o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach instancji odwoławczej. Odpowiedź na apelację złożyła powódka, wnosząc o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Odwoławczy nie podziela oceny Sądu Rejonowego, iż w okolicznościach niniejszej sprawy dla roszczenia powódki o zasądzenie na jej rzecz zadośćuczynienia w związku ze śmiercią syna J. M., przyjąć należało dwudziestoletni termin przedawnienia, uregulowany treścią art.
Trafność podniesionej w tym zakresie przez skarżącego argumentacji prowadziła zatem do zmiany zaskarżonego orzeczenia i oddalenia powództwa w całości. W ocenie Sądu Okręgowego uzasadniony był główny zarzut podnoszony przez apelującego, a dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji dyspozycji art.
poprzez jego zastosowanie i uznanie, że szkoda na osobie J. M., powstała w związku z wypadkiem komunikacyjnym z dnia 12 sierpnia 2007 r., wynikła ze zbrodni bądź występku i z tego względu dochodzone w tej sprawie przez stronę powodową roszczenie ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa niezależnie od tego, kiedy poszkodowany (w tym wypadku powódka) dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. W tej sytuacji bezprzedmiotowe było rozważanie pozostałych zarzutów, na które powoływał się skarżący w treści złożonej apelacji. Roszczenie zgłoszone przez powódkę było już bowiem przedawnione w dacie wytoczenia przez nią powództwa w przedmiotowej sprawie. Zgodzić się należy ze skarżącym, iż aby mówić o tym, iż szkoda na osobie J. M. była wynikiem popełnienia przestępstwa (zbrodni bądź występku) – strona powodowa powinna wykazać, iż taki czyn zabroniony miał miejsce. Nie jest bowiem w ocenie Sądu Odwoławczego wystarczające jedynie wskazanie na skutek wypadku, jakim jest śmierć syna powódki, J. M., lecz wykazania wymaga zarówno okoliczność zaistnienia winy sprawcy zdarzenia tj. wykazanie , iż sprawca ten naruszył , chociażby nieumyślnie , zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, jak również przedmiotowych znamion przestępstwa. Nie budzi natomiast wątpliwości, że – jak wyjaśnił Sąd I instancji – do przyjęcia odpowiedzialności pozwanego nie jest konieczne ustalenie osoby sprawcy wypadku. W tym względzie zaznaczyć trzeba, że jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów z dnia 29 października 2013 r. (III CZP 50/13, OSNC 2014/4/35), jeżeli szkoda zostanie wyrządzona przez nieustalonego sprawcę wypadku komunikacyjnego, przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych nakładają na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny obowiązek naprawienia szkody, a zatem dług, który jest długiem osoby odpowiedzialnej za wyrządzenie szkody i którego zaspokojenie obciąża sprawcę i jego ubezpieczyciela, spłaca Fundusz. W orzecznictwie i piśmiennictwie ugruntowane jest stanowisko, iż poza przypadkami objętymi art. 11 k.p.c., sąd cywilny ma kompetencje do samodzielnego stwierdzenia, czy czyn niedozwolony, stanowiący źródło szkody, jest przestępstwem. Musi jednak tego dokonać w zgodzie z regułami prawa karnego, co oznacza konieczność ustalenia znamion podmiotowych i przedmiotowych przestępstwa. Sąd Najwyższy zaznaczył przy tym, że zgodnie z dominującym w orzecznictwie poglądem dopuszczalne jest ustalenie przez sąd, na potrzeby postępowania cywilnego w sprawie o odszkodowanie z tytułu czynu niedozwolonego, na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, podmiotowych znamion przestępstwa nawet, jeżeli sprawca czynu nie został zidentyfikowany. Mając to na uwadze należało w ocenie Sądu II instancji stwierdzić, iż aby przyjąć, że określone zachowanie stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, o jakim mowa w art. 177 § 2 k.k., należało wykazać, jaka zasada obowiązywała sprawcę w konkretnych okolicznościach oraz, na czym polegało naruszenie zasad bezpieczeństwa. Nie sposób bowiem opierać wniosku, że do tego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez nieustalonego kierowcę pojazdu mechanicznego rzeczywiście doszło jedynie na samym stwierdzeniu faktu, że miało miejsce zdarzenie w postaci wypadku komunikacyjnego. Brak bowiem ustaleń w tym zakresie powoduje, że mamy do czynienia z dekompletacją znamion przestępstwa z art. 177 i w konsekwencji z niemożnością przypisania go sprawcy (Dąbrowska – Kardas Małgorzata, Kardas Piotr, Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r., Palestra 1999/1-2/19). Jak zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w cytowanej powyżej uchwale, nie można w takim wypadku domniemywać popełnienia przestępstwa zwłaszcza, jeżeli konsekwencją jest znaczne wydłużenie terminu przedawnienia wynikających z niego roszczeń odszkodowawczych. W związku z tym należy przyjąć, ze w tych sprawach sąd cywilny może stwierdzić, iż czyn niedozwolony niezidentyfikowanego sprawcy wypadku komunikacyjnego stanowi przestępstwo, po uprzednim ustaleniu, na podstawie przedstawionych dowodów i przy zastosowaniu kryteriów obiektywnych, że sprawcy temu można przypisać winę. Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że ciężar wykazania okoliczności faktycznych oraz przedstawienia dowodów pozwalających na zrekonstruowanie przez sąd orzekający strony podmiotowej i przedmiotowej czynu sprawcy wypadku komunikacyjnego, którego tożsamości nie ustalono i umożliwiających zakwalifikowanie tego czynu jako przestępstwa, spoczywa, zgodnie z ogólnymi regułami, na pokrzywdzonym. Zaznaczenia wymaga, że postanowieniem z dnia 26 października 2007 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w B. umorzył postępowanie w sprawie wypadku drogowego z dnia 12 sierpnia 2007 r., w trakcie którego, w bliżej nieustalonych okolicznościach, doszło do potrącenia pieszego J. M., idącego wraz z rowerem ul. (...) w S., wskutek czego doszło do śmierci pokrzywdzonego w konsekwencji doznanych obrażeń, tj. o czyn z art. 177 § 2 k.k., wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa. Sąd I instancji poprzestał jedynie na zacytowaniu części uzasadnienia ww. orzeczenia wskazując, iż opiniujący w toku śledztwa biegły jako najbardziej prawdopodobną wersję zdarzenia przyjął potrącenie J. M. przez bliżej nieustalony pojazd. Biegły stwierdził, że obszerne obrażenia, jakich doznał pokrzywdzony, mogły powstać w czasie wypadku drogowego. Sąd Rejonowy jednocześnie wskazał, że w takiej sytuacji nie sposób było przyjąć, iż śmierć mężczyzny nastąpiła przykładowo na skutek upadku na jezdnię, gdyż wówczas nie doszłoby u pokrzywdzonego do tak licznych i rozległych obrażeń. Na tej podstawie uznał, że szkoda na osobie J. M. wynikała z występku. Zdaniem Sądu Okręgowego sformułowane przez Sąd Rejonowy wnioski w powyższym zakresie nie zasługiwały na aprobatę. Po pierwsze bowiem wskazać należy, iż śledztwo w sprawie (...)było wprawdzie prowadzone w kierunku przestępstwa z art. 177 § 2 k.k., i mając na uwadze okoliczności zdarzenia, którego skutkiem była śmierć J. M. nie budziło wątpliwości, że w takim właśnie kierunku powinno być ono prowadzone. Na podstawie tego materiału dowodowego, który zgromadzono w toku śledztwa uzasadnione było zatem przekonanie, że do śmierci pokrzywdzonego doszło na skutek wypadku komunikacyjnego. Nie oznaczało to jednak, że doszło w tym zakresie do popełnienia przestępstwa. Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że ciężar wykazania, iż szkoda na osobie J. M. wynikała ze zbrodni lub występku, spoczywał na powódce. Tylko udowodnienie tej okoliczności mogłoby prowadzić do zastosowania dłuższego terminu przedawnienia roszczeń, o jakim mowa w art. 442
Skoro tak, to roszczenie powódki o naprawienie szkody powstałej na skutek śmierci syna – przy przyjęciu terminu trzyletniego od dnia, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art.
Mając to na uwadze Sąd Odwoławczy na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie I i oddalił powództwo. W zakresie kosztów postępowania zarówno przed Sądem I instancji, jak i w postępowaniu odwoławczym Sąd Okręgowy przyjął, że zaistniały przesłanki do odstąpienia od obciążania powódki kosztami procesu na podstawie art. 102 k.p.c. Powódka znajduje się bowiem w trudnej sytuacji zarówno materialnej, jak i zdrowotnej. Ponadto Sąd miał tu na uwadze charakter prawny dochodzonego żądania, w tym kwestię prawną, jaka zaistniała na tym tle, a dotyczącą terminu przedawnienia roszczenia przeciwko ubezpieczycielowi w sytuacji, gdy doszło do wypadku spowodowanego przez nieustalonego sprawcę. O nie uiszczonych w postępowaniu przed Sądem I instancji kosztach sądowych orzeczono na mocy art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1025) w zw. z art. 102 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.