Przepis artykułu
normuje odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za tzw. bezprawie legislacyjne, czyli w związku z wydaniem aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Dokonując oceny zasadności roszczenia powoda, w pierwszej kolejności zważyć należało, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają charakter prawotwórczy, a sam Trybunał pełni tutaj rolę ustawodawcy negatywnego, bowiem w sytuacji, gdy norma prawna, która jest wyrażona w przepisie prawnym uznana zostanie za niekonstytucyjną, zostanie wyłączona z systemu norm prawnie obowiązujących. Uwzględnić należy różnorodność skutków prawnych związanych z ustaleniem niekonstytucyjności przepisu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zdecydowanie przeważa pogląd o skuteczności ex tunc wyroków Trybunału Konstytucyjnego (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2006 r., III CZP 99/06, OSNC 2007, nr 6, poz. 79, uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 r., III ZP 30/00, OSNP 2001, nr 23, poz. 685, z dnia 3 lipca 2003 r., III CZP 45/03, OSNC 2004, nr 9, poz. 136, z dnia 23 stycznia 2004 r., III CZP 112/03, OSNC 2005, nr 4, poz. 61, z dnia 23 czerwca 2005 r., III CZP 35/05, OSNC 2006, nr 5, poz. 81, z dnia 19 maja 2006 r., III CZP 26/06, OSNC 2007, nr 3, poz. 39, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 1999 r., I CKN 204/98, OSNC 2000, nr 5, poz. 94, z dnia 19 grudnia 1999 r., I CKN 632/98, nie publ., z dnia 19 kwietnia 2000 r., II CKN 272/00, nie publ., z dnia 15 stycznia 2003 r., IV CKN 1693/00, nie publ., z dnia 9 października 2003 r., I CK 150/02, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 132, z dnia 29 października 2003 r., III CK 34/02, OSP 2005, nr 4, poz. 54, z dnia 30 września 2004 r., IV CK 20/04, OSNC 2005, nr 9, poz. 161, z dnia 26 listopada 2004 r., V CK 270/04, nie publ., z dnia 12 stycznia 2005 r., I CK 457/04, nie publ., z dnia 7 października 2005 r., II CK 756/04, "Monitor Prawniczy" 2005, nr 21, s. (...), z dnia 14 września 2006 r., III CSK 102/06, nie publ., z dnia 15 czerwca 2007 r., II CNP 37/07, nie publ., z dnia 13 grudnia 2007 r., I CSK 315/07, nie publ., z dnia 19 czerwca 2008 r., V CSK 31/08, OSNC-ZD 2009, nr A, poz. 16, z dnia 20 maja 2009 r., I CSK 379/08, OSNC 2009, nr 10, poz. 172, z dnia 10 grudnia 2009 r., III CSK 110/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 82 oraz postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2000 r., III ZP 27/00, OSNP 2001, nr 10, poz. 331, z dnia 15 kwietnia 2004 r., IV CK 272/03, nie publ.). Od zasady skuteczności wyroku Trybunału Konstytucyjnego ex tunc istnieją jednak wyjątki mające podstawę w przepisach Konstytucji. Należy w związku z tym podkreślić, że jeżeli przepis, który został uznany za niezgodny z Konstytucją, był zgodny z poprzednio obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi, wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest skuteczny nie od dnia wejścia przepisu w życie, ale od dnia wejścia w życie Konstytucji. R. takiego wyroku wprawdzie istnieje, ale nie jest ona pełna. Trybunał Konstytucyjny może też w sentencji wyroku wyłączyć jego retroaktywność w pełnym zakresie. Nie jest również wykluczone stwierdzenie, że o zakresie niezgodności określonego przepisu z Konstytucją może decydować kryterium czasu; w takiej sytuacji niekonstytucyjność nie ma charakteru absolutnego i nieograniczonego, ale odnosi się do pewnego wycinka czasu, co do którego mocą decyzji prawodawcy obowiązuje nakaz stosowania przepisów o treści niezgodnej z Konstytucją. Najbardziej jednak charakterystyczny przykład wyłączenia skuteczności ex tunc wyroku Trybunału Konstytucyjnego wynika z odroczenia utraty mocy obowiązującej zakwestionowanego przepisu. Zgodnie z art. 190 ust. 3 Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego, przy czym - jeżeli chodzi o ustawę - termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że określenie późniejszej daty utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego nie może być tłumaczone inaczej niż jego pozostawienie przez oznaczony czas w porządku prawnym i oznacza, iż Trybunał Konstytucyjny, mimo stwierdzenia niezgodności aktu z przepisami wyższego rzędu, działając w granicach kompetencji, utrzymuje w mocy normę prawną. Do wskazanej zatem w wyroku Trybunału Konstytucyjnego daty utraty mocy obowiązującej przepis musi być uznany za zgodny z Konstytucją, a tym samym wyłączony jest skutek retrospektywny takiego wyroku (zob. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2003 r., III CZP 45/03, OSNC 2004, nr 9, poz. 136, z dnia 24 stycznia 2004 r., III CZP 112/03, OSNC 2005, nr 4, poz. 61 i z dnia 23 czerwca 2005 r., III CZP 35/05, OSNC 2006, nr 5, poz. 81, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 28/06, OSNC 2007, nr 2, poz. 31 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2008 r., V CZ 73/08, nie publ.). Wskazać należy, że przesłankami odpowiedzialności z art.
są, obok stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem aktu normatywnego, także wyrządzenie szkody przez ten akt normatywny oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy szkodą a wydaniem określonego aktu normatywnego. Nie ulega wątpliwości, że poszkodowany, występując z powództwem do sądu cywilnego o naprawienie szkody wyrządzonej wydaniem aktu normatywnego musi legitymować się dowodem niezgodności z prawem aktu normatywnego. Proces odszkodowawczy musi być więc poprzedzony „przedsądem", gdzie akt normatywny, będący źródłem szkody, zostanie oceniony jako niezgodny z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Powyższe oznacza, że sąd rozpoznający roszczenie odszkodowawcze nie może samodzielnie ustalić niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądowego lub decyzji administracyjnej. Pozostałe przesłanki odpowiedzialności sąd cywilny ustala zaś w procesie. W niniejszej sprawie nie ulegało wątpliwości, iż art. 35 ust. 4 1 ustawy z dnia 15.12.2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych został uznany przez Trybunał Konstytucyjny, orzeczeniem z dnia 29.10.2010 r. za niezgodny z Konstytucją. Jak wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu dnia 9.08.2012 r. (sygn. akt VCSK 402/11), w przypadku ww. orzeczenia Trybunału nie zachodzi żaden z wyjątków, akceptowanych w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który uzasadniałby odejście od przyjmowanej powszechnie zasady działania wyroków Trybunału Konstytucyjnego ex tunc. W sentencji wyroku z dnia 29 października 2010 r., P 34/08 Trybunał nie wypowiedział się bowiem na temat intertemporalnego działania tego orzeczenia. Nie dotyczy ono kwestii procesowych, lecz materialnoprawnych (nabycie własności w drodze stwierdzenia quasi - zasiedzenia). Nie ma wreszcie powodów do uznania, że wsteczne działanie tego wyroku naruszałoby zasadę ochrony praw słusznie nabytych. W grę wchodziłoby tylko nabycie własności zabudowanego gruntu przez skarżącą spółdzielnię, bowiem o naruszeniu praw innych osób nie było mowy w skardze kasacyjnej. Tymczasem właśnie uprzywilejowany sposób nabywania własności gruntu przez spółdzielnie mieszkaniowe, przewidziany w art. 35 ust. 4 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w drodze quasi - zasiedzenia stał się, w ocenie Trybunału, zasadniczym argumentem przemawiającym za niekonstytucyjnością tego przepisu. Jak wynika z uzasadnienia wyroku Trybunału, główne zarzuty przeciwko tej regulacji to, nierespektowanie uprawnień dotychczasowych właścicieli, ani tradycyjnych instytucji prawnych, pozwalających na nabycie własności (zasiedzenie i roszczenie o wykup), naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa oraz zasady poprawnej legislacji. Ten ostatni zarzut dotyczy zarówno trybu wprowadzenia kwestionowanego przepisu do projektu ustawy, jak również braku określoności jednej z przesłanek uwłaszczenia w tym trybie, tj. "gdy właściciel nieruchomości pozostaje nieznany, pomimo podjętych starań o jego ustalenie", a więc pośredniego wprowadzenia nieznanej naszemu prawu instytucji własności "niczyjej". W tej sytuacji przyjęcie poglądu o prospektywnym jedynie działaniu wyroku Trybunału z dnia z dnia 29 października 2010 r., prowadziłoby w dużej mierze do zakwestionowania tego rozstrzygnięcia, co w świetle art. 190 ust. 1 Konstytucji jest niedopuszczalne. Mając na uwadze powyższe rozważania uznać należało, że w przedmiotowym wypadku doszło do ziszczenia się pierwszej z przesłanek odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art.
w postaci stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem aktu normatywnego. Rolą Sądu stało się zatem ustalenie czy w stanie faktycznym sprawy doszło do spełnienia pozostałych przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, a zatem wystąpienia szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy wydaniem aktu normatywnego, a szkodą. Wskazać należy, że sam fakt uchylenia aktu normatywnego jako niezgodnego z Konstytucją nie jest wystarczający do skutecznego dochodzenia roszczenia odszkodowawczego. Tworzenie norm prawnych nie jest bowiem powiązane z konkretnymi aktami władzy publicznej wobec danej osoby, a zatem nie sposób przyjąć, aby w ten sposób nastąpiło działanie władzy publicznej skierowane przeciw tej osobie. Trzeba zatem wykazać, że nastąpiły konkretne działania władzy publicznej podjęte na podstawie aktu normatywnego wydanego niezgodnie z prawem, a skierowane wobec określonej osoby, która przez to poniosła szkodę (por. postanowienie SN z dnia 30 maja 2003 r., III CZP 34/2003, Prok. i Pr. 2004, nr 2, poz. 30). Po wszechstronnej analizie materiału dowodowego Sąd doszedł do wniosku, iż o ile w niniejszej sprawie można mówić o wystąpieniu po stronie powoda szkody w postaci zmniejszenia jego aktywów na skutek uiszczenia opłat sądowych od wniosków opartych o niekonstytucyjny przepis, to brak jest jednak adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy poniesieniem tychże kosztów, a wydaniem aktu normatywnego i następnie stwierdzenia jego niezgodności z Konstytucją. Zważyć należało, że dla ustalenia związku przyczynowego pomiędzy szkodą, a bezprawiem legislacyjnym konieczne jest wykazanie, iż w przypadku braku przepisu niezgodnego z Konstytucją szkoda nie wystąpiłaby, przy czym następstwo w postaci szkody winno być normalnym skutkiem zdarzenia wyrządzającego szkodę. Jak bowiem wynika z art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Wykazanie adekwatnego związku przyczynowego dotyczyć musi niezgodności z prawem aktu normatywnego oraz powstałej szkody. Nie wystarczy jednak tylko wykazanie potencjalnej możliwości uzyskania korzyści, gdyby nie został wydany akt normatywny uznany za niekonstytucyjny (por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania..., s. 222). Dopiero bowiem pewność, że nieobowiązywanie niekonstytucyjnej normy wywarło (ściśle oznaczony) wpływ na sytuację majątkową poszkodowanego pozwala na przyjęcie adekwatnego związku przyczynowego (por. L. Bosek, Szkoda i związek przyczynowy w sprawach bezprawia legislacyjnego, Studia Iuridica 2007, nr 47, s. 19). Konsekwencje niezgodności z prawem aktu normatywnego muszą być po stronie poszkodowanego dostatecznie mocno skonkretyzowane, aby móc ustalić istnienie adekwatnego związku przyczynowego (M. S., Odpowiedzialność odszkodowawcza z tytułu..., s. 13). Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy w ocenie Sądu, w przedmiotowym wypadku powód nie wykazał przedmiotowego związku przyczynowego. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż nawet w wypadku, gdyby nie została stwierdzona niekonstytucyjność regulacji na podstawie której strona powodowa złożyła wniosek o zasiedzenie nieruchomości, brak jest podstaw do uznania, iż wniosek ten zostałby uwzględniony. Przede wszystkim okoliczności takiej nie można przyjąć na podstawie twierdzeń strony powodowej wyrażonych we wniosku o stwierdzenie zasiedzenia. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż gdyby nie stwierdzono niekonstytucyjności wskazanej regulacji Sąd rozpoznający sprawę badałby przesłanki zasiedzenia określone w art. 35 ust. 4 1 ustawy z dnia 15.12.2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych i dopiero po ustaleniu ich istnienia mógłby stwierdzić zasiedzenie w stosunku do poszczególnych wymienionych we wniosku nieruchomości. W postępowaniu toczącym się przed Sądem Rejonowym nie przeprowadzono postępowania dowodowego, wobec czego brak jest podstaw do uznania, że w wypadku, gdyby w dalszym ciągu możliwe było stwierdzenie zasiedzenia na podstawie ww. regulacji, wniosek (...) Spółdzielni Mieszkaniowej zostałby uwzględniony. Gdyby zaś hipotetycznie uznać, iż wniosek ten mógłby podlegać uwzględnieniu, brak jest podstaw do przyjęcia, że wnioskodawca uzyskałby zwrot poniesionych kosztów postępowania. Co do zasady bowiem, jak wynika z treści art. 520 § 1 k.p.c. każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Powyższa zasada stanowi realizację założenia ustawodawcy, iż w zasadzie uczestnicy postępowania są w tym samym stopniu zainteresowani jego wynikiem, a orzeczenie sądu udziela ochrony prawnej każdemu z nich. Dlatego ten, kto poniósł koszty sądowe lub koszty zastępstwa procesowego, nie uzyska zwrotu wydanych kwot od innego uczestnika, lecz także nie jest obowiązany do zwracania kosztów poniesionych przez innego uczestnika. Wprawdzie w przypadku sprzeczności interesów uczestników postępowania, Sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości, bądź włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika (art. 520 § 2 i 3 k.p.c.), jednakże nie ma takiego obowiązku. W postanowieniu z dnia 28 października 2011 r. (sygn. akt I CZ 76/11) Sąd Najwyższy stwierdził, że w sytuacji gdy osoba składająca wniosek o zasiedzenie zgłosiła także wniosek o zasądzenie na jej rzecz zwrotu poniesionych kosztów postępowania podnosząc, że interesy jej i uczestników postępowania były sprzeczne, rzeczą sądu jest rozpoznanie tego wniosku w oparciu o jedną z zasad przewidzianych art. 520 k.p.c. Jeżeli sąd nie znajduje podstaw do odstępowania od tej ogólnej zasady, to w takiej sytuacji należy oddalić wniosek o zasądzenie kosztów postępowania. Przyjęcie jako podstawy orzekania o kosztach postępowania jednej z zasad przewidzianych przepisem art. 520 k.p.c. powinno uwzględniać jej adekwatność do wyniku postępowania oraz wymagań określonych w § 2 i 3 tego przepisu, które mają charakter wyjątków od zasady ogólnej z §. Mając na uwadze powyższe Sąd doszedł do wniosku, iż nie ma żadnych podstaw do uznania, iż nawet w wypadku, gdyby wnioskodawca uzyskał pozytywne dla siebie rozstrzygnięcie Sąd orzekłby o stosunkowym rozdzieleniu kosztów, tylko dlatego, że o takie rozliczenie wnosił wnioskodawca, bądź też włożyłby obowiązek zwrotu kosztów na uczestnika postępowania. Rozpatrując niniejszą sprawę nie należało również pomijać okoliczności, że jak wynikało z treści uzasadnienia postanowienia Sądu Rejonowego, wydanego w dniu 28.12.2010 r. wobec wpłynięcia do Trybunału Konstytucyjnego zapytania o zgodność przepisu art. 35 ust. 4 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z Konstytucją RP, postanowieniem z dnia 23.06.2009 r. postępowanie toczące się przed tym Sądem zostało zawieszone na zgodny wniosek stron, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Konstytucyjny. W ocenie Sądu powyższa okoliczność tym bardziej świadczy o zerwaniu związku przyczynowego pomiędzy szkodą, w postaci zmniejszenia aktywów powoda na skutek uiszczenia opłat sądowych od wniosków opartych o niekonstytucyjny przepis, a wydaniem aktu normatywnego i następnie stwierdzeniem jego niekonstytucyjności. W ocenie Sądu wnioskodawca musiał zdawać sobie bowiem sprawę, iż zawieszenie postępowania, mogło nieść jedynie niekorzystne dla niego skutki procesowe - uznanie materialnoprawnej podstawy wniosku za regulację niekonstytucyjną wiązało się z utratą przez nią mocy obowiązującej i mogło prowadzić wyłącznie do oddalenia wniosku o stwierdzenie zasiedzenia na tej podstawie. W tym miejscu wskazać również należy, że art. 35 ust. 4 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych nie był jedynym rozwiązaniem umożliwiającym spółdzielni mieszkaniowej nabycie „cudzej nieruchomości”, które funkcjonuje w systemie prawa. Wskazać należy bowiem również na rozwiązanie uregulowane w art. 35 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, zgodnie z którym spółdzielnia mieszkaniowa, która w dniu 5 grudnia 1990 r. była posiadaczem gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa, gminy, osoby prawnej innej niż Skarb Państwa, gmina albo związek międzygminny lub osoby fizycznej oraz przed tym dniem wybudowała sama lub wybudowali jej poprzednicy prawni, budynki lub inne urządzenia trwale związane z gruntem, może żądać, aby właściciel zajętej na ten cel działki budowlanej przeniósł na nią jej własność za wynagrodzeniem. Przepis stosuje się, jeżeli przed dniem złożenia wniosku przez spółdzielnię nie została wydana decyzja o nakazie rozbiórki budynków. Przepis art. 4 pkt 3a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami stosuje się odpowiednio. Nadto, spółdzielni mieszkaniowej przysługuje również możliwość nabycia cudzej nieruchomości na zasadach ogólnych, które określone zostały w art. 172-176 oraz w art. 231 k.c. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż wybór każdej z ww. dróg postępowania wiązałby się z koniecznością uiszczenia opłaty sądowej od pisma wszczynającego sprawę, przy czym w razie oddalenia roszczenia, opłata nie podlegałaby zwrotowi. W tym stanie rzeczy, uznając, iż powód nie wykazał należycie przesłanek z art.
k.c., których łączne występowanie jest konieczne do przyjęcia odpowiedzialności Skarbu Państwa, a w szczególności nie wykazał adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, mającym być przyczyną szkody (wydaniem niekonstytucyjnego aktu normatywnego), a samą szkodą (zmniejszeniem aktywów na skutek uiszczenia opłat sądowych od wniosków opartych o niekonstytucyjne przepis), Sąd na podstawie wyżej cytowanego artykułu powództwo oddalił, orzekając jak w punkcie 1 wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. statuującego zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. W niniejszej sprawie Sąd oddalił powództwo wytoczone przez (...) Spółdzielnię Mieszkaniową, dlatego też to powód jest tą stroną procesu, która przegrała przedmiotową sprawę i w związku z tym obowiązany jest zwrócić pozwanemu poniesione koszty procesu. Warunkiem zasądzenia od strony przegrywającej na rzecz przeciwnika kosztów procesu jest zgłoszenie żądania, który w niniejszej sprawie został spełniony, albowiem pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o zasądzenie kosztów procesu. Koszty należne stronie pozwanej stanowi wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 2.400, 00 zł (§ 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu). Zarządzenie: odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanego.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.