Przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz. U. z 1964r. Nr 16, poz. 94 z późn. zm.) stanowił, że do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu; dotyczy to w szczególności możności nabycia prawa przez zasiedzenie. Natomiast art.
tej ustawy stanowił, że jeżeli termin zasiedzenia według kodeksu cywilnego jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem wejścia kodeksu w życie; jeżeli jednak zasiedzenie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego nastąpiłoby przy uwzględnieniu terminu określonego w przepisach dotychczasowych wcześniej, zasiedzenie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu. Kodeks cywilny wprowadził krótsze terminy zasiedzenia nieruchomości, niż pod rządami poprzednio obowiązującego dekretu z dnia 11 października 1946r. Prawo rzeczowe. W związku z tym, że przy złej wierze 30 lat liczone według przepisów prawa rzeczowego od dnia 14 marca 1958r. (data z planu sytuacyjnego) upłynęłoby dopiero w 1988r., zaś 20 lat, liczone według przepisów kodeksu cywilnego od dnia 1 stycznia 1965r. upłynęłoby w 1985r., należało przyjąć bieg zasiedzenia według przepisów nowych. W związku z tym należało przyjąć, że 1 stycznia 1985r. Skarb Państwa nabył przez zasiedzenie własność przedmiotowej nieruchomości, na mocy art. 172 § 1 i 2 kodeksu cywilnego, w brzmieniu obowiązującym w tej dacie. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie można było przyjąć dobrej wiary, wobec czego niezbędny był upływ dłuższego, 20-letniego terminu zasiedzenia (obecnie ustawa wymaga 30 lat). Co prawda obowiązujący w 1958 roku art. 5 § 1 ustawy z dnia 18 lipca 1950r. przepisy ogólnego prawa cywilnego (Dz. U. z 1950r. Nr 34, poz. 311), podobnie, jak potem art. 7 kodeksu cywilnego, ustanawiał domniemanie dobrej wiary, jednak trudno opierać się na tym domniemaniu w sytuacji, gdy sam wnioskodawca domagał się zasiedzenia z upływem dłuższego okresu, wymaganego dla złej wiary. Ta okoliczność, przy uwzględnieniu braku jakichkolwiek danych pozwalających ustalić, jak konkretnie doszło do „zajęcia” gruntów pod budowę rozdzielni, nakazywała uznać, że sam wnioskodawca wykluczał, by obejmując nieruchomość w posiadanie znajdował się w błędnym, ale usprawiedliwionym przekonaniu, że przysługuje mu do niej tytuł prawny. W związku z tym nie było podstaw do zastosowania krótszego terminu zasiedzenia, właściwego dla dobrej wiary posiadacza. Z powyższych względów wniosek Skarbu Państwa należało uwzględnić, albowiem w dacie wskazanej we wniosku spełnione zostały przesłanki nabycia przez Skarb Państwa własności przedmiotowej nieruchomości w drodze zasiedzenia. Dlatego postanowiono, jak w punkcie 1 sentencji na podstawie art. 172 § 1 i 2 kodeksu cywilnego w zw. z art.
i art.
Przepisy wprowadzające kodeks cywilny. Nie zasługiwało natomiast na uwzględnienie stanowisko prezentowane ostatecznie przez uczestnika postępowania. Wyjaśnić przy tym należy, że stwierdzenie, iż Skarb Państwa zasiedział własność nieruchomości w 1985r. nie wyklucza samo w sobie możliwości zasiedzenia przez inny podmiot, w szczególności uczestnika postępowania, tej samej nieruchomości w roku 2013r. Wszak do tego czasu od 1985r. zdążyłby bowiem upłynąć kolejny okres zasiedzenia, przynajmniej w dobrej wierze. Nie wynika z tego jednak, by w niniejszej sprawie zasadne było stwierdzenie zasiedzenia przez uczestnika postępowania, jak to wywodził on w swoim piśmie z dnia 20 maja 2015r. – choćby nawet z dniem 12 lipca 2013r. rzeczywiście spełnił on wszystkie niezbędne przesłanki zasiedzenia. Uczestnik postępowania, dokonując zmiany swojego stanowiska w sprawie we wskazanym piśmie z dnia 20 maja 2015r. wyszedł bowiem z błędnego założenia, że w sprawie o zasiedzenie sąd stwierdza na chwilę orzekania istniejące prawo własności danej osoby z tytułu zasiedzenia. Pogląd taki jest jednak nieuprawniony. Przesądza to w pierwszym rzędzie wykładnia językowa art. 609 § 1 k.p.c. oraz wykładnia systemowa art. 610 § 1 w zw. z art. 678 k.p.c. Z przepisów tych wynika obowiązek sądu ustalenia samego nabycia prawa własności według chwili, w której zostały spełnione ustawowe przesłanki zasiedzenia, a nie powinność stwierdzenia tego prawa według chwili wydania orzeczenia (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 maja 2012r. w sprawie ICSK 475/11, opubl. w OSNC 2013/2/25). Co prawda, w doktrynie prawa cywilnego i orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że związanie sądu treścią wniosku o stwierdzenie zasiedzenia dotyczy jedynie przedmiotu zasiedzenia, a nie osoby, która nabyła prawo w drodze zasiedzenia, ani chwili, w której to nabycie nastąpiło. Nie oznacza to jednak, że sąd stwierdza zasiedzenie najbardziej „aktualne”, z pominięciem wcześniejszego, którego stwierdzenia domaga się wnioskodawca. Poddany pod osąd przez wnioskodawcę w niniejszej sprawie stan faktyczny pozwalał na stwierdzenie, że w pewnym momencie nastąpiło nabycie własności przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa w drodze zasiedzenia. Nakazywało to uwzględnienie wniosku. Natomiast stanowisko uczestnika postępowania mogłoby stanowić podstawę odrębnego wniosku o stwierdzenie zasiedzenia, po upływie kolejnego, stosownego okresu, w innym stanie faktycznym. Pisma uczestnika postępowania z dnia 20 maja 2015r. nie można było jednak potraktować jako takiego wniosku, złożył je bowiem fachowy pełnomocnik w tej konkretnej sprawie, jako aktualną odpowiedź na wniosek złożony przez Skarb Państwa, zawierającą konkurencyjną w odniesieniu do tego wniosku koncepcję odnośnie tego, kto i kiedy miałby przedmiotową nieruchomość w drodze zasiedzenia nabyć. Niezależnie od powyższego, dla pełnego wyjaśnienia sprawy, wskazać trzeba, że uczestnik postępowania, przynajmniej w okolicznościach faktycznych ustalonych w niniejszym postępowaniu, i tak nie spełniał przesłanek zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości, a to z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze, dla stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości niezbędny jest upływ przynajmniej 20 – letniego okresu zasiedzenia. Tego warunku, zdaniem Sądu, uczestnik nie spełnia. Niewątpliwie osoba prawna pod firmą (...) S.A. z siedzibą w R. posiada bowiem przedmiotową nieruchomość dopiero od 31 września 2010r. Wcześniej nieruchomość posiadały inne osoby prawne. Warunkiem zaliczenia okresu posiadania tych osób do okresu posiadania uczestnika postępowania jest przeniesienie posiadania (art. 176 § 1 kodeksu cywilnego). W jaki sposób następuje przeniesienie posiadania, reguluje zasadniczo art. 348 kodeksu cywilnego. W ocenie Sądu uczestnik nie wykazał w żaden sposób, by poprzedni posiadacz nieruchomości wydał mu ją, zgodnie z wymogami wskazanego wyżej przepisu. To samo odnosi się do poprzednich zmian posiadacza przedmiotowej nieruchomości. W szczególności wydanie nieruchomości wcale nie wynika z zarządzeń ani aktów notarialnych przedłożonych przez uczestnika postępowania, które co najwyżej dowodzą następstwa prawnego pomiędzy poszczególnymi przedsiębiorstwami energetycznymi, ale nie wydania konkretnej rzeczy. Po drugie, nie można uczestnika postępowania ani poprzednich przedsiębiorców uznać za samoistnych posiadaczy nieruchomości. Przeczą temu dokumenty złożone przez pełnomocnika wnioskodawcy na ostatniej rozprawie. Niezależnie od tego, czy istniały w ogóle materialnoprawne i formalne podstawy powstania użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości (art. 2 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 29 września 1990r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, Dz. U. z 1990r. Nr 79, poz. 464 z późn. zm.), faktem jest, że Skarb Państwa obciążał poprzedników prawnych uczestnika postępowania opłatami z tego tytułu, a ci tego nie kwestionowali i płacili należne opłaty, co wynika niezbicie tak z kolejnych oświadczeń wnioskodawcy w sprawie ustalenia tej opłaty, jak i z wniosku Zakładu (...) S.A. z siedzibą w W. z dnia 9 stycznia 2006r. o zastosowanie mniejszej stawki opłaty (k. 144). Uczestnik nie mógł nie wiedzieć o tym fakcie. Nie można zatem uznać, że poprzednicy prawni uczestnika postępowania czuli się samoistnymi posiadaczami nieruchomości i by obejmując po nich w posiadanie przedmiotową nieruchomość, sam uczestnik także samoistnym posiadaczem się czuł. Również początkowe stanowisko uczestnika postępowania w niniejszej sprawie, popierające wniosek Skarbu Państwa, wskazuje, że uczestnik wcale nie uważał się za samoistnego posiadacza nieruchomości. Treść zeznań świadków przesłuchanych w sprawie nie może prowadzi do odmiennej oceny. Z pisma uczestnika postępowania z dnia 20 maja 2015r. wynika wręcz, że to właśnie dopiero na podstawie zeznań świadków uczestnik postępowania uznał, że to on jednak jest posiadaczem samoistnym nieruchomości. Świadkowie potwierdzili zaś tylko to, co jako pracownicy kolejnych przedsiębiorstw energetycznych mogli stwierdzić na gruncie – posadowienie na nim urządzeń energetycznych i budynków, o które faktycznie dbali kolejni ich pracodawcy. Z pewnością natomiast nie były dla świadków wyczuwalne podstawy wykorzystywania nieruchomości przez ich kolejnych pracodawców i ich subtelnych relacji na tym tle ze Skarbem Państwa, zwłaszcza w okresie obowiązywania zasady jednolitej własności państwowej. O kosztach postępowania rozstrzygnięto w punkcie 2 zgodnie z ogólną regułą wyrażoną w art. 520 § 1 kpc.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.